Związek między szefem a podwladna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek między szefem a podwladna

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 89 ]

1

Temat: Związek między szefem a podwladna

Witajcie, jak uważacie, czy jest możliwe stworzenie zdrowego związku pomiędzy ludzmi pracującymi w tej samej firmie, a do tego szefem-podwladna?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Związek między szefem a podwladna

Trudne pytanie, bo wiele tak naprawdę zależy od poziomu uczucia i charakterów obu stron.
Ogólnie przestrzega się przed romasnowaniem w pracy, bo potem jak się relacja posypie,  to wspólna współpraca będzie kiepska.

Jeśli jednak obie strony są zdeterminowane by być razem i są gotowe na kompromisy... to czemu nie.

3

Odp: Związek między szefem a podwladna

Tu zawsze powstaje pytanie o intencje. I oczywiście zaraz potem, czy aby szef nie ma przypadkiem żonki, z którą oczywiście jest nieszczęśliwy. big_smile

4

Odp: Związek między szefem a podwladna

Nie, nie ma zonki smile z tego co wiem, to był w związku bardzo długo, ale się rozstali. Powodów nie znam. Choć mogę się domyślać, pracujemy razem ponad dwa lata. Raczej nigdy nie rozmawialiśmy na tematy prywatne, ale ostatnio zauważyłam zmiane jego zachowania w stosunku do mnie. Nigdy nie przyszedł do mojego gabinetu, zawsze wolał mnie do siebie, teraz przychodzi pod byle pretekstem. Ciągle coś chce, pyta mnie o zdanie, awansował mnie. Ja tego nie dostrzegalam, ale po ostatnim wydarzeniu, zaczęłam mu się bacznie przyglądać. Zatrudnialam nową osobę do pracy i  w trakcie przeglądania cv mówi: wiesz, może przyjmijmy kogoś młodego, Ty teraz to raczej będziesz sobie układać życie... Dla mnie on był zawsze szefem, trochę mi się podobał, ale nigdy nie patrzyłam na niego w charakterze partnera. Do tego miał kobietę - nie mój target. A teraz coraz częściej mam wrażenie, że o coś mu chodzi. Ostatnio mieliśmy spotkanie w kilka osób. Gdy rozmawialiśmy utrzymywał ze mną kontakt wzrokowy przez paredziesiat sekund..nie odrywa wzroku, ja też - raczej w pracy jestem "konkretną", nie daje sobie w kaszę dmuchać. Często się z nim sprzeczam, nawet kłóce,  a on tu jakieś dziwne teksty.

5

Odp: Związek między szefem a podwladna

No i nie widzisz jakie tu kryje się niebezpieczeństwo. Na razie jest ładnie pięknie, są awanse. A pomyśl, co nie daj Boże będzie jeśli się źle będzie układało? Kariera zawodowa i miłość, to może być mieszanka wybuchowa. Możesz i uczuciowo i zawodowo ucierpieć. I to bardzo.

6

Odp: Związek między szefem a podwladna
balin napisał/a:

No i nie widzisz jakie tu kryje się niebezpieczeństwo. Na razie jest ładnie pięknie, są awanse. A pomyśl, co nie daj Boże będzie jeśli się źle będzie układało? Kariera zawodowa i miłość, to może być mieszanka wybuchowa. Możesz i uczuciowo i zawodowo ucierpieć. I to bardzo.

Widzę bardzo dużo niebezpieczeństw. Podstawowe to takie, że stracę pracę, która kocham. Stąd moje pytanie. Ja nie bawię się w romansowanie pod biurkiem czy inne podchody. Wcześniej, jak napisałam, podobał mi się, ale był poza zasięgiem. Później zmienił zachowanie, zastanawiałam się wtf!? I ostatnio dowiedziałam się, że nie jest już w związku. Nikomu o tym nie mówił, chyba tylko 2 osoby u nas to wiedzą. A ta kobietę wszyscy znają. Narazie odpieram jego 'ataki', bo mam ważniejsze rzeczy na głowie w pracy i ciekawa jestem, co jeszcze zrobi?

7

Odp: Związek między szefem a podwladna

na razie poza patrzeniem na ciebie i neutralną rozmową raczej niewiele robi więc chyba możesz być spokojna

8

Odp: Związek między szefem a podwladna

Szczerze?
Dla mnie mogłoby to być trudne:
- budzę się, patrzę - obok mąż
- jem śniadanie , jadę do pracy - obok mąż
- jestem w pracy - obok mąż
- jadę do domu - obok ten facet
- jem obiad - znowu ten facet
- jestem z dziećmi - ten facet krząta się obok
- jem kolacje - obok .... ten facet mnie prześladuje
- kładę się spać - do mojego wyra ładuje się ... ten facet...:(
I tak 5 dni w tygodniu.
Przychodzi weekend.... znowu ten sam. Przez dwa dni.
I tak przez 52 tygodni w roku.

Nie dotrwalabym chyba do połowy tej liczby smile

9 Ostatnio edytowany przez nim2 (2018-02-06 23:22:28)

Odp: Związek między szefem a podwladna
sosenek napisał/a:

na razie poza patrzeniem na ciebie i neutralną rozmową raczej niewiele robi więc chyba możesz być spokojna

No, nie bardzo. Latem miałam pewien problem zdrowotny, zawiozl mnie do szpitala i czekał na izbie przyjęć 3 godziny, a później odwiozl do domu. Kiedy powiedzialam, żeby wracał to odparł, że ma laptopa i może pracować tutaj. Na koniec skwitowal, że nie dziwne, że korzonki mam chore (to nie było to) skoro chodzę rozebrana (bez przesady, było lato). Później zaczął się zbliżać: a to poprawił mi okulary, a to przyniósł torebkę, takich sytuacji jest masa. Każdego dnia.

Secondo
Otóż to, ja też sobie nie wyobrażam takiej sytuacji. To by mnie męczyło. Do tego plotki, jakieś dziwne komentarze. On jest u nas w fabryce najwyżej, więc to raczej ja musiałabym pomyśleć o zmianie pracy.

10

Odp: Związek między szefem a podwladna

hmmm, to troche zmienia postać rzeczy. może zasugeruj (niekoniecznie zaproponuj) jakieś wspolne wyjscie po pracy? np. zachwalaj jakieś super jedzenie w restauracji i rzuć mimochodem, że kiedyś możesz mu pokazać. to jest szef, może też boi się konsekwencji podrywania pracownicy, na pewno obawy miałby bardziej uzasadnione bardziej niz ty. mozesz mu pokazać, że w razie gdyby chciał do ciebie startować to nie masz nic przeciwko temu.

11

Odp: Związek między szefem a podwladna

Przy złej relacji, mogą się pojawić napięcia w samej pracy. Przy dobrej, faworyzowanie. Nie każdy będzie patrzył na to przychylnym okiem.

12

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

wiesz, może przyjmijmy kogoś młodego, Ty teraz to raczej będziesz sobie układać życie... .

Chyba już za długo tam pracujesz, może rzeczywiście czas zmienić pracę, znaleźć kogoś i zacząć sobie układać życie.

Jeśli to podryw, to raczej nie zapowiada partnerskiego związku, jak dla mnie to gość potrzebuje du**, a ty jesteś pod ręką... i taka naiwna.

13

Odp: Związek między szefem a podwladna
sosenek napisał/a:

hmmm, to troche zmienia postać rzeczy. może zasugeruj (niekoniecznie zaproponuj) jakieś wspolne wyjscie po pracy? np. zachwalaj jakieś super jedzenie w restauracji i rzuć mimochodem, że kiedyś możesz mu pokazać. to jest szef, może też boi się konsekwencji podrywania pracownicy, na pewno obawy miałby bardziej uzasadnione bardziej niz ty. mozesz mu pokazać, że w razie gdyby chciał do ciebie startować to nie masz nic przeciwko temu.

smile rozmawialiśmy jakiś czas temu o motorach. Mówił, że chce kupić, a ja zapytałam, czy będę mogła pojeździć. Wczoraj mi oświadczył, że kupuje motor. No masakra.
Serio, ja nie zwracałam uwagi na takie rzeczy, ale teraz nie da się tego nie zauważyć. Stąd zastanawiam się do czego to wszystko zmierza. Kiedys go ochrzanilam, że marnuje mój czas,kiedy jesteśmy na spotkaniu, bo odbiera telefony i załatwia inne sprawy. Teraz - odbiera i mówi, że oddzwoni, bo jest zajęty. Dziwnie to zabrzmi, ale robi to, czego ja chcę. Pyta mnie o zdanie, a później dokładnie takie same podejmuje decyzje biznesowe. Przez to zaczęłam dostrzegać, że coś jest grane i za bardzo nie wiem co. Na początku myślałam, że mi zaufal, bo kilka spraw poprowadziłam dobrze. I teraz też tak sądzę, ale te jego podteksty..może po prostu dobrze się nam współpracuje, a ja wymyslam niestworzone historie.

Faworyzowana? Raczej nie, bo inni korzystają z tego, co uda mi się z nim wynegocjować.

14

Odp: Związek między szefem a podwladna

Witajcie. Odświeżam temat, bo sytuacja zaczyna mnie trochę przerastac. Pisałam o awansie, o niby takich nic nieznaczacych gestach, o przychodzeniu pod byle pretekstem do mojego gabinetu. Teraz wygląda to naprawdę podejrzanie. Jakiś czas temu wspólnie robiliśmy jeden projekt. Było już po czasie mojej pracy, zbieram się do wyjścia, mówię, że nie będę siedzieć po godzinach - to mój wolny czas, on na to, że to ja powinnam dziękować, że ze mną to robi. Odparlam: ile mam Ci zapłacić za godzinę coachingu? Ja ostatnio wycenilam moją pracę w wolne dni - podaj cenę wink on nic nie odpowiedział, ale następnego dnia kiedy przesłałam raport, przyszedł do mnie, pogratulowal i dotknął mojego ramienia, poklepal i docenił moją pracę. Shit..
Dzisiaj z kolei też razem pracowaliśmy, przysuwal się fotelem, kilka razy zaczepil stopą moją stopę. Doszło do tego, że niemal stykalismy się kolanami. U nas w firmie panuje luźna atmosfera, ale aż tak?! Czy ja to wyolbrzymiam? Co o tym sądzicie?

15

Odp: Związek między szefem a podwladna

Jak czytam ten watek, to ciągle sobie zadaje pytanie. Czego ta kobita chce? Sprawia jest ustawiona po kobiecemu, czyli wirowanie wokół faceta. Ale po co? Nie wiadomo.
Macie niezdrowe relacje, jakieś domysły, bo nie zachowujecie się tak jak powinno się w pracy zachowywać. Można mieć luźną atmosferę, ale musi istnieć odpowiedni dystans pozwalający na pracę. A nie pracujemy, a tu pochłonięci jesteśmy kolankami, stopami. Tak się nie da pracować.
No i na koniec. Co to za klepanie młodej panienki po ramieniu? Czemu na to pozwalasz? Niech sobie klepie swoje biurko. Na coś pozwalasz, coś Cię dziwi, coś kombinujesz. O co Ci chodzi?

16

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

Ciągle coś chce, pyta mnie o zdanie, awansował mnie.

Ten awans to tylko z powodu, tego że mu się podobasz? Związek tego typu to ryzyko. Można sobie poradzić pozostając w firmie, a nie będąc bezpośrednim podwładnym. Inaczej w razie niepowodzenia jest kiepsko. Z drugiej nikt z góry niepowodzenia nie zakłada.

17

Odp: Związek między szefem a podwladna

Czytam i też nie wiem za bardzo o co Autorce chodzi. Chce romansowac czy nie?
Na razie podoba jej się ta adoracja. W końcu to nie byle kto tylko Szef wszystkich. smile Docenia jej pomysły. Forsuje jej zdanie. No cud miód. Poczucie wartości poszybowało znacznie. Kolanko trącane pod stołem zadrżalo i nic nie wskazuje na to by nóżki chciały się obrócić w drugą stronę. Przeciwnie. Klepanka- trącanka pod stołem ciąg dalszy. Nie zauważam aby Autorce to nie pasowało. Przeciwnie, ona rejestruje te zdarzenia jak gimnazjalistka z wypiekami na policzkach.

W czym problem?

18

Odp: Związek między szefem a podwladna

Moim zdaniem związki wolnych w tym samym miejscu pracy są możliwe, choć obciążają syndromem 24 godzin, zamiast 24 - 8 = 16 lub 24 -12 = 12.
Czyli, oboje nie mają czasu dla siebie samych, choć na chwilę, ale na wytykanie niedobrych zachowań wobec jednego lub drugiego z partnerów, zadziwiająco, zawszenie znajdzie się czas.
Co do relacji szef - podwładna, istnieje ryzyko niesnasek wśród współpracowników podwładnej. Plotka ma swoją moc.
Zazdrość więc, inspirowana zawiścią "pominiętych" wcale nie jest wykluczona. smile
Jednakże, osobiście, wolałbym sprawdzić, jak to jest rzeczywiście z tą wolnością cywilną szefa.

19 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-03-27 11:08:26)

Odp: Związek między szefem a podwladna

Nim..jak Ciebie czytam to mam takie wrażenie- cały czas zastanawiasz się o co jemu chodzi, co On zrobi, On  Ciebie awansował, a nie Ty awansowałaś. A ty? O co Tobie chodzi, bo nie wiadomo? Podoba Ci się On przynajmniej bardziej niż standardowo?- ani słowa.. Jak te okularki poprawiał w szpitalu to co poczułaś ? nic o tym.. opisujesz sprawę jak niezaangażowany reporter wojenny. Facet też pewnie nie może Cię rozgryźć, więc Cię kolanami trąca by sprawdzić, czy mu się nie wydajesz..

Czy praca w jednym miejscu z facetem naraża nas na przesyt? niekoniecznie, jeśli to duży zakład, można tak zorganizować pracę, by się rzadko widzieć.
Bo biurko w biurko to byłby koszmar.

Odp: Związek między szefem a podwladna

Jeśli nie podoba Ci się jego zachowanie, zwróć mu uwagę o mobbing. Zobaczysz jak zareaguje.
Jesteś raczej bezpośrednia, więc może po prostu zapytaj się o co mu chodzi i tyle.

21 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2018-03-27 14:27:15)

Odp: Związek między szefem a podwladna

Kogoś fantazja tu ponosi :-D
To może ja dopiszę ciąg dalszy.
Po tym jak kilka razy przyszedł do jej pokoju, dotknął jej ramienia i kilkukrotnie zaczepił stopą o jej stopę wszystko stało się jasne. To wielka, największa na świecie miłość. Do niczyjego pokoju on nie zaglądał tak często, żadnego innego ramienia nie dotknął nigdy wcześniej, o żadną inną stopę nie zaczepił tyle razy. W kolejnym odcinku zabierze ją swoim jachtem w podróż dookoła świata i będą żyli długo i szczęśliwie :-D

22 Ostatnio edytowany przez nim2 (2018-03-27 19:49:48)

Odp: Związek między szefem a podwladna

Cześć, postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania, gdyby mi coś umknęło -sorry.
Oczywiście, że mi się podoba, gdyby było inaczej nie otworzyłabym wątku. Jest inteligentnym, mądrym i pociagajacym mężczyzną - gdyby było inaczej, nie byłoby wątku. Problem jest taki, że jest moim bezpośrednim szefem i to bezpośrednim. Awansował mnie, bo jestem dobra w tym co robię, robię to efektywnie i do tego potrafię zarządzic pracą mojego działu, który ma szansę wznieść się na wyżyny. To są mega fajni ludzie i bardzo ich wszystkich lubię. Choć na początku były zgrzyty, teraz jest super. Awansował mnie, bo z niczego zrobiłam coś. Widziałam uznanie w jego oczach, a jemu trudno zaimponować - wiem, bo znam jego sposób działania. On ma komputer w głowie, jeśli mogę to tak ująć. Tym mnie z kolei imponuje - jest cholernie inteligentny i żeby coś u niego ugrać to trzeba się nagimnastykowac. Ale jak wspomniałam, jest moim szefem, więc po 1 nie wydam się w romans (on nie ma żony), zbyt kocham moją pracę. A po 2, mam dylemat, bo u mnie w fabryce relacje są bardzo luźne. Nie jesteśmy korporacją i sztywna firmą. Każdy ma swoje obowiązki i wie co ma robić. On natomiast zaczął przekraczać pewna granicę i stąd moje pytanie.
Co do dotykania - luźna atmosfera powoduje, że myślałam, że te jego gesty to są żarty. Później zaczął komentować moje ubranie, teraz to juz nawet się nie kryje z taksowaniem mnie wzrokiem - a jestem uważam atrakcyjna. Chyba widać na twarzy czy ktoś cię ogląda czy nie.
Okulary - poprawił mi je w towarzystwie jeszcze jednej osoby. Powiedziałam, że to mobbing. Co ciekawe - wiele razy później nawiązywał do tego sformułowania. On taki jest bezpośredni, pewny siebie, stąd ja nie pokazuje, że to na mnie robi wrażenie, olewam go. Bo co mu powiem? Przepraszam, czy Ty mnie aby nie podrywasz...
Stąd te niedopowiedzenia. Ja w ogóle mam wrażenie, że to jest jakaś gra. No przecież on jest moim szefem, czyli nie może mnie legalnie podrywac (mogłoby się to kiepsko skończyć), a ja legalnie dać się podrywac. Nie no farsa smile
Aha, niedługo mamy firmowe wyjście na piwo - swoją drogą, jego pomysł.
Edit:
Faktycznie, może macie rację. Zdystansuje się do niego. Żadne jachty i inne cuda mnie nie interesują. Wizja miłości też. Nie te lata smile. Nie czuję się także wyróżniona, bo współpraca z nim do lekkich nie nalezy. W ogóle to uważam, że taki układ nie ma najmniejszego sensu. Tym bardziej w jednej firmie, oj działoby się działo, gdyby u nas coś takiego wyszło smile jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić. Musiałabym zmienić pracę to pewne.

23

Odp: Związek między szefem a podwladna
balin napisał/a:

No i nie widzisz jakie tu kryje się niebezpieczeństwo. Na razie jest ładnie pięknie, są awanse. A pomyśl, co nie daj Boże będzie jeśli się źle będzie układało? Kariera zawodowa i miłość, to może być mieszanka wybuchowa. Możesz i uczuciowo i zawodowo ucierpieć. I to bardzo.

To raczej ten szef ucierpi.
Jak myślisz, kto dostanie po tyłku jak się wszystko sypnie? Faceta, z automatu pewnie, posądzą o wykorzystywanie i molestowanie podwładnej.

24

Odp: Związek między szefem a podwladna
Znerx napisał/a:
balin napisał/a:

No i nie widzisz jakie tu kryje się niebezpieczeństwo. Na razie jest ładnie pięknie, są awanse. A pomyśl, co nie daj Boże będzie jeśli się źle będzie układało? Kariera zawodowa i miłość, to może być mieszanka wybuchowa. Możesz i uczuciowo i zawodowo ucierpieć. I to bardzo.

To raczej ten szef ucierpi.
Jak myślisz, kto dostanie po tyłku jak się wszystko sypnie? Faceta, z automatu pewnie, posądzą o wykorzystywanie i molestowanie podwładnej.

W naszym kręgu kulturowym to ona przegra. Jak będzie dobrze- wszyscy powiedzą że zrobiła karierę przez łóżko. Jak się rozpadnie, współczuję pracy z byłym kochankiem. Molestowanie- powodzenia w udowadnianiu, dochodzeniu na policji, w sądzie czy gdzie tam jeszcze. W efekcie i tak w końcu to ona straci pracę którą lubi, on co najwyżej wyjdzie lekko poturbowany.

25 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-03-27 20:29:46)

Odp: Związek między szefem a podwladna

Dla mnie taki związki są zbyt ryzykowne. Znasz Go służbowo, nie wiesz jakim jest człowiekiem - być może Go idealizujesz także ze względu na zajmowane stanowisko. Jakby wyglądała sytuacja, gdybyście się "niemiło" rozstali? On jest na wyższym stanowisku... nie muszę tłumaczyć kto miałby gorzej?
Po co tworzyć sobie takie sytuacje?

26

Odp: Związek między szefem a podwladna
Leśny_owoc napisał/a:

Dla mnie taki związki są zbyt ryzykowne. Znasz Go służbowo, nie wiesz jakim jest człowiekiem - być może Go idealizujesz także ze względu na zajmowane stanowisko. Jakby wyglądała sytuacja, gdybyście się "niemiło" rozstali? On jest na wyższym stanowisku... nie muszę tłumaczyć kto miałby gorzej?
Po co tworzyć sobie takie sytuacje?

Myślę, że nie byłabym w stanie pracować z Partnerem w jednej firmie. Zwłaszcza w podległej sytuacji. Tu już nawet nie chodzi o czas spędzony razem, tylko na okrągło głową siedzialabym w pracy. Owszem, lubię swoją pracę, jednak poświęcam jej tyle czasu ile wynosi etat. 8 godzin jestem do dyspozycji, ale mam swoje życie, pasje, hobby i sprawy. Wiem, że ciągle rozmawialibyśmy o sprawach służbowych. Do tego dochodzi kwestia jego byłego związku - podejrzewam, że rozpadł się ze względu na pracę, jego częste wyjazdy służbowe. Mnie to z kolei odpowiada, bo miałabym czas dla siebie. Jak by to wyglądało w rzeczywistości nie wiem, bo nie znam go prywatnie. Ale już teraz się sprzeczamy, więc ciągła wojna jest bardzo prawdopodobna.
W przypadku rozstania - problem by nie istniał. Któreś z nas musiałoby zmienić pracę. On raczej z niej nie zrezygnuje, ma świetne stanowisko, nawet tego nie wymagam. I nie chciałabym, żeby on wymagał tego ode mnie. W związku z tym, zanim w ogóle pomyślę o związku, trzeba by się zastanowić czy zaryzykuje aż tak bardzo. W ciemno na pewno nie. Podsumowując, nie ma to sensu smile budować z nim związek to jak budowac domek na piasku, za słabe mamy jak narazie fundamenty.

27

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

(...)Podsumowując, nie ma to sensu smile budować z nim związek to jak budowac domek na piasku, za słabe mamy jak narazie fundamenty.

Nie napisałabym, że za słabe fundamenty - bo w ogóle Go nie znasz i nie wiesz jak wyglądałby Wasz związek. Jednakże tworzenie relacji w tak ryzykownych warunkach... bynajmniej to nie dla mnie wink. Wolę pomyśleć zza w czasu, niż później płakać.

28 Ostatnio edytowany przez nim2 (2018-03-28 21:22:41)

Odp: Związek między szefem a podwladna
Leśny_owoc napisał/a:
nim2 napisał/a:

(...)Podsumowując, nie ma to sensu smile budować z nim związek to jak budowac domek na piasku, za słabe mamy jak narazie fundamenty.

Nie napisałabym, że za słabe fundamenty - bo w ogóle Go nie znasz i nie wiesz jak wyglądałby Wasz związek. Jednakże tworzenie relacji w tak ryzykownych warunkach... bynajmniej to nie dla mnie wink. Wolę pomyśleć zza w czasu, niż później płakać.

Masz rację, nie znam go prywatnie, ale podejrzewam, że jest podobnie jak i w pracy. Zawalona głowa dwoma firmami, ciągle dzwoniący telefon, wiecznie oczekujący klienci i dostawcy, wyjazdy. Słowem -milion spraw, a doba ma tylko 24 h.
Myślę o tym, dlatego nie daje po sobie nic poznać. Może też dlatego jeden z komentarzy mówił, że relacjonuje wszystko jak przebieg zimnej wojny. No nie mogę się zbytnio odkryć, to nie byłoby komfortowe później dla mnie. Ale faktycznie, z racji wykonywanego zawodu, jestem powsciagliwa. Kiedy dostałam awans, trochę to po mnie spłynęło - nie okazałam zadowolenia. Po prostu podziękowała.Na. Na co on: cieszysz się? Jakoś nie widzę radości. No taka jestem. Może on też jest skolowany.
Jednak to nie jest przypadek, że po wejściu rano do pracy, przychodzi do mnie, rozmawiamy o bieżących sprawach, zostawia kurtkę i plecak. A później cały dzień wpada, bo czegoś szuka w plecaku. Po czym znowu go u mnie zostawia i tak cały dzień. Ba moim biurku leżą jego dokumenty, telefon, portfel (!) pytał ostatnio czemu się nie uśmiecham i czy mam jakoś problem. Ja: tak. A on: jaki, mogę wiedzieć?  Ja: niekoniecznie. I załatwiamy sprawy służbowe.

On mi się podoba, nie ukrywam. Jest dla mnie atrakcyjny, bo myślimy podobnie. Nie muszę mu tłumaczyć rzeczy oczywistych, zabieramy się za bardziej złożone rzeczy. Strategię budżet, rozwój. Nie latam z każdą pierdola. Tylko nie ma okazji na poznanie go bliżej. Na ostatniej imprezie firmowej widziałam, że na mnie patrzy kiedy rozmawiałam z kolegą. Później, kiedy większość poszła, przysiadl się do naszego stolika. Niby siedzieliśmy obok siebie, ale każde rozmawiało z kimś innym. Ja się nie ekscytuje jego atencją. Że niby manager to muszę skakać z radości. Szanuje go i podziwiam za to jakim jest szefem. Z każdym pogada, pozartuje. Ja stoję z boku,a jednak sam do mnie przychodzi. Jest bardzo mądry i wiele się od niego nauczyłam.

29

Odp: Związek między szefem a podwladna

moim zdaniem z racji tego, że on jest twoim szefem to może mieć obawy przed poderwaniem ciebie, nigdy nie wiadomo co może podpaść pod molestowanie pracowników. zaproś go kiedyś spontanicznie po pracy na kawe i tyle.

30

Odp: Związek między szefem a podwladna

Nim2 musisz się zastanowić nad pewną kwestią - czy chcesz zaryzykować i pogłębić relację, czy się wycofać i traktować Go jak przyjaciela. Nie możesz wiecznie się zastanawiać tylko podjąć przemyślaną decyzję. Nie interpretuj każdego Jego zachowania: "po co to robi? dlaczego tak robi? czego chce?". Obierz drogę i konsekwentnie krocz nią.

31 Ostatnio edytowany przez nim2 (2018-03-29 23:14:24)

Odp: Związek między szefem a podwladna
Leśny_owoc napisał/a:

Nim2 musisz się zastanowić nad pewną kwestią - czy chcesz zaryzykować i pogłębić relację, czy się wycofać i traktować Go jak przyjaciela. Nie możesz wiecznie się zastanawiać tylko podjąć przemyślaną decyzję. Nie interpretuj każdego Jego zachowania: "po co to robi? dlaczego tak robi? czego chce?". Obierz drogę i konsekwentnie krocz nią.

Ja nie postawię wszystkiego na jedną kartę. Raz już to zrobiłam i wiem, że nie mogę się tak bez reszty zaangażować. Zostałam wtedy bez pracy, bez faceta i z masą problemów na głowie. Obiecałam sobie wtedy, że ja jestem dla siebie najważniejsza i muszę kierować się swoim dobrem, bo facet dziś jest, a jutro go nie ma. Do tej pory się sprawdzało, czas weryfikowal większość znajomości. A ja przeszłam metamorfozę, mam super pracę, zmieniłam sposób ubierania się i fryzurę, rozwinęłam się personalnie. Mam plany i marzenia, stałam się silniejszą, asertywna i...kiedy uwierzylam w swoją wartość i zaczęłam stawiać wymagania, nagle mój przełożony dostrzegł we mnie kobiete. A skąd ja mam wiedzieć, że on sobie nie szuka plasterka. Rozpadł mu się związek, może potrzebuje się dowartosciowac. Może go to bawi. Jest wolny, więc robi co chce.   
Z drugiej strony, ja nie pozostaje mu dłużna. Traktował mnie na początku nie tak, jak chciałam, więc powiedziałam albo to zmienisz albo szukaj sobie kogoś innego - mówiłam co myślałam, wprost - większość zmienił. Tylko po co? To jest manager sporej firmy i on teoretycznie mógłby pokazać mi drzwi. Czy pracownica mówi do szefa: nie mam czasu przyjdź później. Nie stoję jak słup soli i z wypiekami na twarzy analizuje jego zachowanie. Myślisz, że po co to robię wink ano po to, że jeśli kiedyś strzeli nam głupi pomysł do głowy,aby poznawać się bliżej i ewentualnie próbować związku to nie pozwolę wchodzić sobie na głowę. Chcesz - proszę bardzo, ale na moich warunkach. Mam kilka kobiet w biurze, widzę ich zachowanie i to, jak on je traktuje. Ze mną nie ma tak łatwo. Nawet użyłam tych słów, kiedy rozmawialiśmy o pewnej firmowej sprawie - jeśli coś jest za darmo, to się tego nie szanuje. Jego mina bezcenna smile
Jeden z przedmowcow to napisał - nie ma klepanka,  nóżka o nóżke. Jemu już dawno powiedziałam - mobbing, uważaj. To, że mu pozwalam na takie rzeczy to mój sygnał, że możesz, staraj się bardziej. Po tym jak dotknął mojego ramienia, ja też wołając go z daleka tracilam go ręką. Jeśli nie jest głupi, odczyta mój gest.
Po 1 nie wydam się w głupi romans z szefem, bo ja stracę na tym bardziej.
Po 2 nie zostaniemy przyjaciółmi, bo nie znamy się prywatnie, nie zwierzamy się sobie. Chociaż ostatnio coraz częściej rozmawiamy na tematy osobiste, hmm
Po 3 jeśli zdecyduję, że w to idę, mogę zacząć szukać nowej pracy, bo nie ukryjemy tego w obecnej pracy - za mała przestrzeń smile chociaż po ostatniej rozmowie odniosłam dziwne wrażenie. Powiedział, jeśli mój przełożony nie zmieni zdania....moze coś jest na rzeczy.

32

Odp: Związek między szefem a podwladna

dobre podejście wink

33

Odp: Związek między szefem a podwladna

Miałam kiedyś podobną sytuację, przy najbliższej okazji zmieniłam pracę (był to jeden z powodów).
Byłam bardzo faworyzowana - maksymalna na moim stanowisku pensja, nowe, ogromne biuro...
Mimo iż zapracowałam sobie na te przywileje, tworząc projekt, dzięki któremu zrobiliśmy rekord  i zostało to także zauważone i nagrodzone przez centralę, w firmie zaczęły się plotki.
Wiedział, że jestem bardzo szczęśliwą mężatką, zresztą i on był żonaty. Głupia sprawa.


Wy oboje jesteście wolni, więc możecie spróbować, nie sądzę, aby to dla niego była zabawa.
Zdążyłaś sobie zbudować pozycję, zanim cokolwiek zaczęło się dziać. Macie wiele wspólnego, wiele was łączy. Można ustalić zasady współpracy, z wyraźnym oddzieleniem spraw osobistych od firmowych podczas godzin pracy, ale to będzie bardzo trudne, relacje w firmie mogą się posypać.  Musiałabyś być gotowa na ewentualną zmianę pracy, bo różnie może się ułożyć. Czy byłabyś na to gotowa?


"Masz rację, nie znam go prywatnie, ale podejrzewam, że jest podobnie jak i w pracy. Zawalona głowa dwoma firmami, ciągle dzwoniący telefon, wiecznie oczekujący klienci i dostawcy, wyjazdy. Słowem -milion spraw, a doba ma tylko 24 h."

Ok, to uciążliwe. Ale z drugiej strony czy to aby właśnie Cię nie pociąga? Jego charyzma, zmysł organizacyjny, bystrość, pracowitość i ten "komputer w głowie"?



Przemyśl, czego Ty chcesz i to szybko, póki się temat nie rozkręcił i daj mu wyraźne sygnały. Chyba potrafisz to zrobić, skoro w innych sprawach jesteś stanowcza i umiesz zadbać o swoje.

34

Odp: Związek między szefem a podwladna

Jest możliwy, bo czemu nie miałby być?
Najlepiej jednak w takich sytuacjach, aby jedno zmieniło miejsce pracy lub stanowisko. Wówczas nie będzie między wami konfliktu w pracy na linii szef-podwładny, a po drugie zapobieże to także jakimś plotkom i ogólnej atmosferze podejrzeń w śród innych pracowników.

35

Odp: Związek między szefem a podwladna
sosenek napisał/a:

dobre podejście wink

Jedyne, aby przeżyć smile Z wiekiem człowiek mądrzeje wink

36 Ostatnio edytowany przez nim2 (2018-03-30 20:16:31)

Odp: Związek między szefem a podwladna
mallwusia napisał/a:

Miałam kiedyś podobną sytuację, przy najbliższej okazji zmieniłam pracę (był to jeden z powodów).
Byłam bardzo faworyzowana - maksymalna na moim stanowisku pensja, nowe, ogromne biuro...
Mimo iż zapracowałam sobie na te przywileje, tworząc projekt, dzięki któremu zrobiliśmy rekord  i zostało to także zauważone i nagrodzone przez centralę, w firmie zaczęły się plotki.
Wiedział, że jestem bardzo szczęśliwą mężatką, zresztą i on był żonaty. Głupia sprawa.


Wy oboje jesteście wolni, więc możecie spróbować, nie sądzę, aby to dla niego była zabawa.
Zdążyłaś sobie zbudować pozycję, zanim cokolwiek zaczęło się dziać. Macie wiele wspólnego, wiele was łączy. Można ustalić zasady współpracy, z wyraźnym oddzieleniem spraw osobistych od firmowych podczas godzin pracy, ale to będzie bardzo trudne, relacje w firmie mogą się posypać.  Musiałabyś być gotowa na ewentualną zmianę pracy, bo różnie może się ułożyć. Czy byłabyś na to gotowa?


"Masz rację, nie znam go prywatnie, ale podejrzewam, że jest podobnie jak i w pracy. Zawalona głowa dwoma firmami, ciągle dzwoniący telefon, wiecznie oczekujący klienci i dostawcy, wyjazdy. Słowem -milion spraw, a doba ma tylko 24 h."

Ok, to uciążliwe. Ale z drugiej strony czy to aby właśnie Cię nie pociąga? Jego charyzma, zmysł organizacyjny, bystrość, pracowitość i ten "komputer w głowie"?



Przemyśl, czego Ty chcesz i to szybko, póki się temat nie rozkręcił i daj mu wyraźne sygnały. Chyba potrafisz to zrobić, skoro w innych sprawach jesteś stanowcza i umiesz zadbać o swoje.

Tak, to prawda. Kiedy go obserwuję, dażę go coraz większym uznaniem, szacunkiem. Jest takim mężczyzną, który mnie pociąga. Czasami zdarza mi się w niego wpatrywać (kiedy rozmawiamy), moje myśli krążą wokół chwil jakie moglibyśmy przeżyć. Chyba sie w nim trochę podkochuję... Nie wierzę, że tego nie zauważył.
Bronię się przed tym, bo nie jestem zwolenniczką łączenia spraw prywatnych z zawodowymi. Ale pewnych gestów czy zachowań nie da się ukryć.
Idą Święta, złapię dystans do tego wszystkiego. Przemyślę. Do tego u nas w firmie będzie w przyszłości kilka poważniejszych zmian, moje stanowisko też za jakiś czas się zmieni. Szkoda mi to stracić bezsensowym ładowaniem się w chorą sytuację. Na tą chwilę, oziębię nasze stosunki. Postaram się skupić na pracy i nie rozmawiac z nim na tematy inne niż służbowe.

37 Ostatnio edytowany przez nim2 (2018-04-15 22:19:17)

Odp: Związek między szefem a podwladna

Temat powraca..bo albo ja mam zwidy albo to jest jakieś szaleństwo.
Ochlodzilam relacje z moim szefem, staram się nie spotykać z nim w kuchni na 'kawce', można powiedzieć, że go unikam. Po co się ładować w chorą sytuację, a on? W piątek mieliśmy imprezę firmową, niby nic konkretnego się nie wydarzyło, ale.. Jak przyszłam wszystkiego juz w najlepsze trwało. Pogadalam z ludźmi, fajna impreza, wyszedł jeden temat o omówienia w poniedziałek, mowie, ze nie moge sama podjąć decyzji i wrócimy do tego. Nie minęło pol godziny, podchodzi do mnie szef i mowi: szukalas mnie, o co chodzi? Wtf?! Do tego, użył zdrobnienia mojego imienia, rozumiecie? Sądziłam, że się przeslyszalam - on na codzień jest ostry, stanowszy, kurna no nie wiem - nie znam chyba bardziej silniejszego mężczyzny niż on!! A tu zdrobnia moje imię...
I jeszcze jedna akcja miała miejsce, prawie na koniec. Spotkaliśmy się przy schodach, ja stałam niżej, on wyżej, za barierka - rozmawiamy, a on nagle wyciąga ręce, kładzie na nich głowę, w ten sposób, że dzieli nas dosłownie 20 cm. I ten wzrok.
To chyba poszło za daleko. Czuje, ze się zaczynam wkrecac.
Jakieś rady?

38

Odp: Związek między szefem a podwladna

Pamiętacie jak pisałam, że ciekawi mnie co mój  szef jeszcze wymyśli i co będzie dalej? Otóż mój BEZPOŚREDNI szef dzisiaj pokatnie starał się mi wylozyc, że nie chce juz być moim BEZPOŚREDNIM szefem smile ze myśli nad modelem biznesowym, że nie jest już w stanie wszystkiego sam kontrolowac i zastanawia się nad wprowadzeniem zastępcy, który przejąłby cześć jego obowiązków - w tym raportowanie kierowników działów. Ze narazie tylko luźno rozmawiamy, ale w przyszłości trzeba będzie podjąć decyzję. Czyli albo stara się mnie pozbyć albo odsuwa - tak czy inaczej mogę zacząć szukać nowej roboty smile

39

Odp: Związek między szefem a podwladna

Dostałam od Was wiele rad i spostrzeżeń, bardzo za nie dziękuję. Ciągle jednak nie za bardzo potrafię trzezwym okiem spojrzec na ta sytuacje... Być może to zaszło za daleko, może ja daje sprzeczne sygnały. Akcja z dziś: jesteśmy na spotkaniu: ja, szef i jeszcze jedna osoba (kobieta). A on z nienacka mowi: guzik Ci się zaraz urwie i DOTYKA GUZIKA PRZY KOŁNIERZYKU kolo szyii !!!!
Miałam ochotę odpowiedzieć na Jego dotyk. Nie wiem cokolwiek. Finalnie, nic nie zrobiłam, dalej mówiłam skoncentrowana.
Mam małe doświadczenie z mężczyznami, z eksmisji byłam 6 lat i nikogo oprócz niego nie mialam. Czy on wysyła sygnały zainteresowania? Czy to juz mobbing?
Poradźcie coś.

40

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

(...) może ja daje sprzeczne sygnały. (...)

Wykreśliłabym słowo 'może'. Dlaczego?
Dlatego:

nim2 napisał/a:

(...) On mi się podoba, nie ukrywam. (...)
Kiedy go obserwuję, dażę go coraz większym uznaniem, szacunkiem. Jest takim mężczyzną, który mnie pociąga. Czasami zdarza mi się w niego wpatrywać (kiedy rozmawiamy), moje myśli krążą wokół chwil jakie moglibyśmy przeżyć. Chyba sie w nim trochę podkochuję... Nie wierzę, że tego nie zauważył. (...)
Czuje, ze się zaczynam wkrecac. (...)


(...) Poradźcie coś.

Podejmij decyzję, wcześniej robiąc bilans zysków i strat, i nie graj roli 'nietrzeźwej'.

41

Odp: Związek między szefem a podwladna
Wielokropek napisał/a:
nim2 napisał/a:

(...) może ja daje sprzeczne sygnały. (...)

Wykreśliłabym słowo 'może'. Dlaczego?
Dlatego:

nim2 napisał/a:

(...) On mi się podoba, nie ukrywam. (...)
Kiedy go obserwuję, dażę go coraz większym uznaniem, szacunkiem. Jest takim mężczyzną, który mnie pociąga. Czasami zdarza mi się w niego wpatrywać (kiedy rozmawiamy), moje myśli krążą wokół chwil jakie moglibyśmy przeżyć. Chyba sie w nim trochę podkochuję... Nie wierzę, że tego nie zauważył. (...)
Czuje, ze się zaczynam wkrecac. (...)


(...) Poradźcie coś.

Podejmij decyzję, wcześniej robiąc bilans zysków i strat, i nie graj roli 'nietrzeźwej'.

Pisze przecież, że mam małe doświadczenie z facetami. Nie wiem jak się zachowac, on mnie oniesmiela.

42

Odp: Związek między szefem a podwladna

Stanie od tak dawna w rozkroku jest niewygodne; podejmij decyzję.

43

Odp: Związek między szefem a podwladna
Wielokropek napisał/a:

Stanie od tak dawna w rozkroku jest niewygodne; podejmij decyzję.

OK, to inaczej. Jak Ty w tej sytuacji pokazałabyś, że jesteś zainteresowana?

44

Odp: Związek między szefem a podwladna

Czyli decyzja już za Tobą.
OK, jak pokazujesz swe zainteresowanie koleżankom?



Zrób przeciwnie do tego, co napisałaś w tymże wątku:

(...) odpieram jego 'ataki' (...)

Okulary - poprawił mi je w towarzystwie jeszcze jednej osoby. Powiedziałam, że to mobbing. Co ciekawe - wiele razy później nawiązywał do tego sformułowania. On taki jest bezpośredni, pewny siebie, stąd ja nie pokazuje, że to na mnie robi wrażenie, olewam go. Bo co mu powiem? Przepraszam, czy Ty mnie aby nie podrywasz... (...)

i tak dalej... .

45

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

A on z nienacka mowi: guzik Ci się zaraz urwie i DOTYKA GUZIKA PRZY KOŁNIERZYKU kolo szyii !!!!
Miałam ochotę odpowiedzieć na Jego dotyk. Nie wiem cokolwiek. Finalnie, nic nie zrobiłam, dalej mówiłam skoncentrowana.
Mam małe doświadczenie z mężczyznami, z eksmisji byłam 6 lat i nikogo oprócz niego nie mialam. Czy on wysyła sygnały zainteresowania? Czy to juz mobbing?
Poradźcie coś.

To nie ma nic wspólnego z mobbingiem. Dlaczego nadużywasz tego określenia?

46

Odp: Związek między szefem a podwladna
Wielokropek napisał/a:

Czyli decyzja już za Tobą.
OK, jak pokazujesz swe zainteresowanie koleżankom?



Zrób przeciwnie do tego, co napisałaś w tymże wątku:

(...) odpieram jego 'ataki' (...)

Okulary - poprawił mi je w towarzystwie jeszcze jednej osoby. Powiedziałam, że to mobbing. Co ciekawe - wiele razy później nawiązywał do tego sformułowania. On taki jest bezpośredni, pewny siebie, stąd ja nie pokazuje, że to na mnie robi wrażenie, olewam go. Bo co mu powiem? Przepraszam, czy Ty mnie aby nie podrywasz... (...)

i tak dalej... .

Nie, nie podjęłam decyzji. Mało tego, w najblizszej przyszlosci, nie zamierzam wykonać żadnego kroku w którąkolwiek stronę.
Powodów jest co najmniej kilka.
1. Jest po długim związku - cholera wie co mu siedzi w głowie. W emocjach człowiek robi różne głupie rzeczy, niestety nie zawsze można wrocic do tego co było wczesniej. Niech się wypali co się ma wypalić - to wymaga czasu.
2. Ja stracę więcej, więc niech to on pokaże, że mu zależy. Ja będę stała z boku i obserwowała akcję. Ani mi się jakoś specjalnie nie spieszy, ani nikt mnie nie goni.
3. Robi sobie żarty - w tym sensie, że będąc dosyć otwarta i bezpośrednią osobą, po prostu jest sobą, a ja doszukuje się czegoś, czego nie ma.
I po 4. Czas weryfikuje wszystko. Nigdy się na tym nie przejechalam i tego się będę trzymać. A jak strace cierpliwosc to wprost zapytam: w co gramy? wink

47

Odp: Związek między szefem a podwladna
elya napisał/a:
nim2 napisał/a:

A on z nienacka mowi: guzik Ci się zaraz urwie i DOTYKA GUZIKA PRZY KOŁNIERZYKU kolo szyii !!!!
Miałam ochotę odpowiedzieć na Jego dotyk. Nie wiem cokolwiek. Finalnie, nic nie zrobiłam, dalej mówiłam skoncentrowana.
Mam małe doświadczenie z mężczyznami, z eksmisji byłam 6 lat i nikogo oprócz niego nie mialam. Czy on wysyła sygnały zainteresowania? Czy to juz mobbing?
Poradźcie coś.

To nie ma nic wspólnego z mobbingiem. Dlaczego nadużywasz tego określenia?

Ok, a co wg Ciebie jest?

48 Ostatnio edytowany przez nim2 (2018-05-09 16:59:26)

Odp: Związek między szefem a podwladna

Hej, mam do Was pytanie w temacie.
Sprawa przybrała trochę dziwny obrót, bo mój szef chyba mysli, że wychodze za mąż...:)

Na spotkaniu w sprawie organizacji eventu omawialismy w kilka osób termin. W grę wchodzą tylko weekendy. Koleżanka, która jest za to odpowiedzialna podała dwie daty. Siedzimy, rozmawiamy i ona mówi, bo przecież Ty (czyli ja) masz 7 lipca wesele. Ja przutaknelam, a mój szef - kamienna twarz., dalej pisał na laptopie. Zero komentarza. Nic w tym dziwnego, napiszecie. Otóż nie, nie w jego przypadku. Zawsze gratulowal ludziom z pracy. To nie ja wychodzę za mąż, tylko moja znajoma:) od tamtego czasu, nie ma wspolnych spotkan, nic. Jakbym nie istniała.

Myślicie, że teraz kolej na mnie? Jak to zrobić?

49

Odp: Związek między szefem a podwladna

Nie myśli, że wychodzisz za mąż... Błagam, chyba próbujesz nad interpretować jego stosunek do Ciebie... Pewnie myśli, z kim tam idziesz, czy to ktos wyjątkowy? Itp... Zwykly pies ogrodnika... Dlatego te fochy... Dzieciak

50

Odp: Związek między szefem a podwladna

Nim2, zupełnie nie rozumiem jak Twoje ciągłe przeżywanie każdego najdrobniejszego nawet gestu Twojego szefa, ma się do tego, co ostatnio napisałaś w jednym z wątków:

nim2 napisał/a:

Co u mnie?
Teraz mój świat kręci się wokół mnie smile Stałam się inna osoba- asertywna, pewna siebie, potrafie powiedzieć nie. Mam chwile słabsze, ale staram się nie panikować i co najważniejsze, nie uzależniac poczucia wartości od tego, co ktoś powie i jakie ma o mnie zdanie. Jak to mowia: psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Poczytaj, jeśli chcesz mój wątek o szefie.

Przecież wyraźnie widać, że Twój świat kręci się wokół Twojego szefa, a nie wokół Ciebie ...

51

Odp: Związek między szefem a podwladna

dynamika waszej znajomosci jest zaporowa

52

Odp: Związek między szefem a podwladna

Moim zdaniem zakochałaś się w szefie tylko nie chcesz tego przyznać sama przed sobą. Skąd to wiem? Analizujesz każdy najdrobniejszy gest, co powiedział, co zrobił, do innych się tak nie odnosi. Przyznaj sama przed sobą, że on Ci się podoba i lubisz te jego zaczepki i to jak Cię adoruje.
Druga sprawa jest taka, że nie wiadomo co Twój Szef tak naprawdę chcę. Może jest Tobą zainteresowany, a może nadinterpretujesz jego zachowanie, bo Ci się podoba. Poczekaj na rozwój sytuacji. Jeśli zobaczysz, że ma czyste intencje – spróbuj, ale ja bym zastanowiła się nad zmianą pracy. Jeśli chodzi o wesele – nadinterpretacja, ale jeśli chcesz się przekonać możesz mimochodem powiedzieć, że masz wesele znajomej wtedy i wtedy i prosisz o urlop, bo daleko trzeba jechać lub coś innego. Ale uważam, ze nie powinnaś tego robić i poczekać na rozwój sytuacji. Jeśli facetowi na Tobie zależy i mu się podobasz to góry przeniesie byle Cię zdobyć, nawet jeśli jest to relacja szef-podwładna.

53

Odp: Związek między szefem a podwladna

Witajcie.
Nigdy nie ukrywalam, że on mi się podoba. Przyznałam wczesniej, że jest w moim typie. Czy  to zakochanie? Raczej wątpię, może zauroczenie. Owszem, świat kręci się wokół mnie (dla mnie), ale dostrzegam tez świat obok.. to co napisałam świadczy właśnie o tym. Proszę o rady, bo nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w relacjach d-m. I być może nadinterpretuje jego zachowanie - nie twierdzę, że nie. Dlatego pytam.
Co do cytatu z innego wątku - czasami mikro krok daje makro efekt, a czasem makro krok daje mikro efekt. Dla mnie właśnie uwolnienie się z poprzedniej relacji było makro krokiem i uważam, że wykonałam ogromną prace, o której właśnie pisze. Mogłam rzucić się w romans i zapomnieć o wszystkim. Nie zrobiłam tego, bo chce stworzyć związek zdrowy. Może z szefem, może nie. A możecie ocenić sytuację tylko dzięki temu co piszę - na tym chyba polega forum. Stąd pisze o szefie smile dla mnie zrozumiałe, dostarczam Wam danych.

54

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

Witajcie, jak uważacie, czy jest możliwe stworzenie zdrowego związku pomiędzy ludzmi pracującymi w tej samej firmie, a do tego szefem-podwladna?

Tak. Pod warunkiem, że jedno z nich zrezygnuje z pracy w firmie wink

55

Odp: Związek między szefem a podwladna
sosenek napisał/a:

dynamika waszej znajomosci jest zaporowa

Sosenek, ja pisze tylko o niektórych sytuacjach..to nie jest wszystko. Tego jest cała masa, każdego dnia. Mi serio jest głupio czasem. No i co, im bardziej jestem obojętna, tym on bardziej się koło mnie kręci. Tak to wygląda, to nie są moje nadinterpretacje.
Zapytałam mailowo czy mogę przyjść do pracy 1 maja, po 3 sekundach odpowiedz tak. Wchodzę następnego dnia do biura, zrobiłam tylko kawę, już do mnie przyszedl i cos chce. Rozumiesz? W dzień dla niego wolny. I co godzina powtórka z rozrywki. Na koniec dnia przyniósł jakieś dokumenty, stanął tak blisko, że dotykał mojej ręki. Kurna aż mnie ciarki przeszły. I co, to też jest moja schiza?

56

Odp: Związek między szefem a podwladna

że szef jest w pracy 1 maja, zwłaszcza gdy jest to dzień ustawowo wolny i w zasadzie chyba nawet ma obowiązek w niej być o ile jest tam pracownik? (nie wiem jaka branżą się zajmujecie). tak, to może być nadinterpretacja.
-to że odpisał szybko na maila oznacza, że siedział przy kompie, ale raczej nie dlatego, że czekał aż napiszesz maila. poza tym zawsze zamiast "tak" mógł napisać "a nie wolisz sobie w ten piękny słoneczny dzień odpocząć i wybrać się ze mną na kawę?"
-szef przyszedł do ciebie w pracy i coś chciał? dawał ci robote -bardzo nietypowe:P o dotykaniu ręki nie wspomnę.

nie wiem, czy on ci wysyła sygnały czy nie. ale ty się zabierasz jak pies do jeża.
weź go zaproś na tą kawe po robocie i bedziesz miała czarno na białym i skończą się twoje rozkminy.

57

Odp: Związek między szefem a podwladna

Nim2, powiem krótko - gdyby szef był Tobą zainteresowany na poważnie, to doczekałabyś się z jego strony już po wielokroć zaproszenia na kawę, spacer, kino, spotkanie.
To co gość pokazuje, to jest zainteresowanie seksualne. Buduje napięcie, aż osiągnie satysfakcjonujący dla niego punkt, w którym sama mu się oddasz i to bez większych ceregieli.
Ty masz schizę, że z jego strony jest wielkie parcie na związek z Tobą - tymczasem moim zdaniem jest tam tylko ochota na seks z Tobą.

Przecież nie jest chyba tak nieogarnięty, żeby Ci nie zaproponować spotkania poza pracą - gdyby tego naprawdę chciał ??

58

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

Witajcie, jak uważacie, czy jest możliwe stworzenie zdrowego związku pomiędzy ludzmi pracującymi w tej samej firmie, a do tego szefem-podwladna?


Związek pomiędzy szefem i jego podwładną nigdy nie wychodzi obu stronom na dobre,tym bardziej,że jak sama napisałaś nie dajesz sobie dmuchać w kaszę.W pracy  - mimo, że potencjalnie w życiu prywatnym będziecie parterami - należy wykonywać polecenia szefa,a Ty jako ta "rogata dusza" nie dająca sobie dmuchać w kaszę z pewnością będziesz doprowadzała do spięć i on jako szef zawsze może sprawić Ci przykrość,co Tobie nie przypadnie do gustu.Więc albo zmień pracę, albo partnera.

59

Odp: Związek między szefem a podwladna

nie wiem, czy on ci wysyła sygnały czy nie. ale ty się zabierasz jak pies do jeża.
weź go zaproś na tą kawe po robocie i bedziesz miała czarno na białym i skończą się twoje rozkminy.

Ja go w życiu nie zaprosze na kawę. Gdybyś go znała, wiedzialabyś o czym piszę. A i pretekstu nie ma, bo się ścieliśmy ostatnio.

Przecież nie jest chyba tak nieogarnięty, żeby Ci nie zaproponować spotkania poza pracą - gdyby tego naprawdę chciał ??
Ogarnięty to on jest, nawet aż za bardzo. Powodem może być inna rzecz - jego dziecko z poprzednią Partnerką. Tak tak, wyszło ostatnio. Czaicie sytuację?

60

Odp: Związek między szefem a podwladna

Yyyy, nie bardzo czaję.
Mając dziecko z jakimkolwiek partnerem nie wolno już się z nikim dożywotnio spotykać, nawet jeśli się jest po rozstaniu z jego matką/ojcem ?
Pierwszy raz o czymś takim słyszę.

W mojej ocenie jest to naprawdę prosta sytuacja.
Spotkań nie proponuje, bo nie jest nimi zainteresowany.
I tyle.

61

Odp: Związek między szefem a podwladna
IsaBella77 napisał/a:

Yyyy, nie bardzo czaję.
Mając dziecko z jakimkolwiek partnerem nie wolno już się z nikim dożywotnio spotykać, nawet jeśli się jest po rozstaniu z jego matką/ojcem ?
Pierwszy raz o czymś takim słyszę.

W mojej ocenie jest to naprawdę prosta sytuacja.
Spotkań nie proponuje, bo nie jest nimi zainteresowany.
I tyle.

Zauważ, że ja nie wnikam czy on może czy nie może spotykać się z kimś innym niż matka jego dziecka. Mnie interesuje co wiedza o tym, że ma dziecko wnosi do mojej sytuacji. A wnosi baaardzo dużo. Powiedziałabym nawet, że jest kluczowa.

62 Ostatnio edytowany przez nim2 (2018-07-17 17:47:53)

Odp: Związek między szefem a podwladna

Witajcie, wracam, bo jak nietrudno się domyślić zakochałam się w szefie. On nie ulatwia: organizuje nadal spotkania, mówi podtekstami. Trochę przystopowal z dotykiem, ale nadal jest to odczuwalne, np gdy wychodzę łapie mnie za ramię i mowi: zoooostań jeszcze. Po którymś takim razie, powiedział, że też chciałby wyjść tak wcześnie. Zdrobnia moje imię, kurcze nie wiem zrobił się taki ..dziwny.
Pisze tutaj, bo chyba chce się komuś wygadac. Dzisiaj siedzieliśmy naprawdę blisko, pisal projekt na laptopie i poprosił, zebym usiadła obok będzie łatwiej pracować. Tracal moją rękę i od tego się zaczęło. Rozmawialiśmy na tematy osobiste, przyznał, że za dużo pracuje. Ze chce skupić się na dziecku i innych rzeczach. Na koniec mowie, ze idę, bo jestem głodna i jest późno, on na to, że też jest głodny i..nic nie zaproponował. Mam mętlik w głowie, szum, bo to było jak fala hormonow. W trakcie pracy widziałam, że zerkal mi na bluzkę, kurde w dekolt.
Rozglądam się za inną praca, bo nie mogę z nim pracować. Inni chyba już coś zauważają, niby nie słyszałam komentarzy, ale teksty typu: idź i zalatw, bo Ciebie posłucha są na porządku dziennym. Martwi mnie to, bo nie chce, żeby ktoś myślał, że robię karierę przez łóżko.

63

Odp: Związek między szefem a podwladna

czyli po staremu tongue

64

Odp: Związek między szefem a podwladna
nim2 napisał/a:

Witajcie, wracam, bo jak nietrudno się domyślić zakochałam się w szefie. On nie ulatwia: organizuje nadal spotkania, mówi podtekstami. Trochę przystopowal z dotykiem, ale nadal jest to odczuwalne, np gdy wychodzę łapie mnie za ramię i mowi: zoooostań jeszcze. Po którymś takim razie, powiedział, że też chciałby wyjść tak wcześnie. Zdrobnia moje imię, kurcze nie wiem zrobił się taki ..dziwny.
Pisze tutaj, bo chyba chce się komuś wygadac. Dzisiaj siedzieliśmy naprawdę blisko, pisal projekt na laptopie i poprosił, zebym usiadła obok będzie łatwiej pracować. Tracal moją rękę i od tego się zaczęło. Rozmawialiśmy na tematy osobiste, przyznał, że za dużo pracuje. Ze chce skupić się na dziecku i innych rzeczach. Na koniec mowie, ze idę, bo jestem głodna i jest późno, on na to, że też jest głodny i..nic nie zaproponował. Mam mętlik w głowie, szum, bo to było jak fala hormonow. W trakcie pracy widziałam, że zerkal mi na bluzkę, kurde w dekolt.
Rozglądam się za inną praca, bo nie mogę z nim pracować. Inni chyba już coś zauważają, niby nie słyszałam komentarzy, ale teksty typu: idź i zalatw, bo Ciebie posłucha są na porządku dziennym. Martwi mnie to, bo nie chce, żeby ktoś myślał, że robię karierę przez łóżko.

Wiele hałasu o nic. Ty się zakochałaś... a tu się nawet na kawę nie zapowiada.

65

Odp: Związek między szefem a podwladna

Jeżeli przez tyle czasu, to nadal nie ruszyło to znaczy, że się spotyka z kimś już...a Ciebie traktuje jako dowartościowanie swojego EGO. Ten flirt do niczego nie prowadzi i zostanie na takiej samej stopie jakiej  jest teraz z ewentualnym seksem. On nie zrobił się jakiś "dziwny", po prostu Ty się na siłę doszukujesz drugiego dna.

Posty [ 1 do 65 z 89 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek między szefem a podwladna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024