my narazie nic nie ruszamy. bedziemy mieli wklad wlasny w mieszkanie albo rzeznaczymy na remont
1 951 2011-07-25 09:40:18 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-07-25 09:55:12)
Podobne tematy
1 952 2011-07-25 11:10:14
My niestety ale musieliśmy zrobić remont od postaw, wymiana okien, 2 zwykle i 2 dachowe, wymiana grzejników i wszystkich rur, burzyliśmy ścianę, wstawialiśmy drzwi, wylewaliśmy podłogę w łazience, stawialiśmy schody zewnętrzne, gipsowanie ścian, do tego zbudowaliśmy 2 skosy (mieszkanie jest na poddaszu), szpachlowanie, do tego malowanie ścian, kafelki w kuchni i łazience, jeszcze tylko pomalować, dokończyć płytki i panele.. Masakra ile roboty, ale to nasze więc wiecie ![]()
1 953 2011-07-25 11:34:58
my chemy kupic mieszkanie tez do remontu. roboty ale szukujecie dla siebie:) zeby po slubie miec cos dla siebie
1 954 2011-07-25 22:08:14
No dokładnie, tylko wiesz przeraża mnie to, bo ślub tuż tuż. Ja pomału pakuje swoje rzeczy a tu jeszcze nieskończone i co najgorsze to pojawiły się ograniczenia finansowe.
1 955 2011-07-26 06:41:11
wszystko bedzie dobrze zdazycioe wszystko zrobic:) bo nie ma innej opcji
1 956 2011-07-26 10:30:45
Witajcie dziewczynki
ja już jestem po całym stresie. W moim przypadku był ogromny, podczas przysięgi chciało mi się płakać gdy patrzyłam jak mój M się wzrusza.
Wszyscy goście zadowoleni wychodzili i brali wizytówki od zespołu i fotografa
Ogromnie jestem szczęśliwa, że mam już męża
Pozdrawiam
1 957 2011-07-26 17:38:54
akvamaryna pochwal sie zdjeciami
czekamy.
A przede wszystkim wszystkiego dobrego, gratuluje ![]()
1 958 2011-07-27 16:16:59
9 dni.. heh juz po nocach snie o tym wszystkim, czy wszyscy perzyjda jaks ie beda bawic czy oby na pewno o czyms nie zapomniałam...
1 959 2011-07-28 08:18:11
Akvamaryno 100 lat razem Wam życzę i wszystkiego co najlepsze
:)
a ja...
nie zdążymy z tym cholernym remontem, tzn. nie będziemy mieli kuchni, będzie tylko podłoga i ściany więc na razie chyba będziemy mieszkać u moich teściów... Ale jakoś tego nie widzę ;/ moja mama mówi, żebyśmy na razie dali sobie spokój z remontem tylko zajęli się sobą, (23 dni do ślubu) a po ślubie dokończymy.. eh..
1 960 2011-07-28 19:47:44
Cassie, a nie mozecie zamieszkac z Twoimi rodzicami?
Co remontujecie? i do kogo to nalezy?
1 961 2011-07-28 21:42:31
Cassie, a nie mozecie zamieszkac z Twoimi rodzicami?
Teoretycznie możemy zamieszkać z moimi rodzicami, aczkolwiek praktycznie byłoby to niewygodne, bo mieszkanie, które remontujemy to jest w jednym budynku z mieszkaniem teściów. Więc wygodniej u nich bo bliżej do naszego mieszkania. Jakoś damy radę...
Co remontujecie? i do kogo to nalezy?
Remontujemy nasze mieszkanie, które fizycznie należy do Jego rodziców a praktycznie jest nasze. Po ślubie ten stan się zmieni. Bo skoro mamy tam mieszkać i to ma być nasze mieszkanie to chcę żeby również w papierach tak było.
Dzisiaj trochę porozmawiałam z moim J. i jakoś mi lepiej
bo przyznam, że rano to załapałam trochę doła.. Miałam nadzieję, że po ślubie pójdziemy już na swoje.. a tu niestety nie poszło tak jak chcieliśmy. Tzn. Moglibyśmy iść już spać do naszego mieszkania ale co z tego jak będziemy mieli tylko sypialnie i łazienkę a nie będziemy mieli kuchni...
Jakoś damy radę. Najważniejsze, że będziemy już razem.
1 962 2011-07-29 20:53:13
zawsze mozecie na obiad wpasc do tesciowej ![]()
1 963 2011-07-30 09:26:37
Co remontujecie? i do kogo to nalezy?
Remontujemy nasze mieszkanie, które fizycznie należy do Jego rodziców a praktycznie jest nasze. Po ślubie ten stan się zmieni. Bo skoro mamy tam mieszkać i to ma być nasze mieszkanie to chcę żeby również w papierach tak było.
Nie brzmi to dobrze, nie wiem czemu. Żeby się tylko potem nie okazało, że niby miało być przepisane, a nie jest i nie jest. Twój narzeczony ma jakieś rodzeństwo?
1 964 2011-07-30 10:18:29
Aaa, jeszcze moja refleksja - zapraszanie gości to koszmar ![]()
byłam na 6 dni w domu, zaprosiliśmy w ciągu tych kilku dni ponad 100 osób, a ja jestem tym faktem wypompowana całkowicie
kawka, herbatka, soczek, co u was, zapraszamy i tak w kółko .... szkoda że nie miałam okazji, żeby to zrobić tak na spokojnie ![]()
1 965 2011-07-30 13:33:36
Zawsze trzeba uważać, bo mówić to jedno, a robić to drugie.
U nas stanęło na tym ,że w 2 lata postawimy dom.
Teściowa zaoferowała się, że przez te 2 lata możemy u niej mieszakać, ona będzie nam gotować etc.
W sumie to miło z jej strony, ale nie chcę tam bardzo mieszkać. Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie w praniu.
Bardolka, a u Ciebie kiedy ślub? Która następna w kolejce?
1 966 2011-07-30 22:16:55
U mnie 24 wrzesień
i tak mi przykro, że ciągle brakuje mi czasu, żeby zająć się tym wszystkim i tak naprawdę się tym nacieszyć, ale cóż.
Wywołuję po raz kolejny temat: fajna, raczej szybsza piosenka na pierwszy taniec (bez wygłupów typu nagła zmiana w Makarenę) ![]()
1 967 2011-07-31 08:44:11
Bardolka, podaj tytul.
1 968 2011-07-31 10:47:45
To znaczy ja czekam na propozycje od was ![]()
1 969 2011-07-31 18:28:34
Marek Tranda - moja dumka. Śliczna piosenka tylko nie jestem pewna, czy nadaje się na 1 taniec.
1 970 2011-07-31 22:26:15
Uwielbiam tę piosenkę ale na pierwszy taniec nie pasuje wg mnie
na później jak najbardziej ![]()
Ale mam swój typ, któy jednak wymagałby kursu tańca :
Michael Buble - save the last dance for me ![]()
1 971 2011-08-01 09:21:57
my mielismy Seweryna Krajewskiego -Na początek. Dziewczyny my teraz mamy rozkmine co do ewentualnego mieszkania:( / czy bierzemy duzy kredyt i kupujemy mieszkanie w bloku czy A. zmienia prace wpyrowadzamy się na 2- 3 lata do moich rodziców i budujemy się:( z jednej strony nie usmiecha mi się mieszaknie z moimi rodzicami ale perspektywa mieszkania za 2 czy 3 lata w domku z ogródkiem...:)
1 972 2011-08-01 10:15:48
Kobietka a nie poruszaliście tego tematu przed ślubem?
1 973 2011-08-01 11:18:45
oczywiscie ze rozmawialismy. staneło na mieszkaniu w bloku. natomiast a.chce zmienic prace bo w tej juz nie wytrzymuje. i teraz pojawia się możliwoc tej drugiej opcji ( domu o ktorym zawsze marzylismy w rejonach mojej rodzinnej miejscowosci) . kwestia tylko czy znajdzie prace w tamtych rejonach ( i podobnie płatną jak ta) prace.
dzis tworzymy cv i bedziemy działac:)
1 974 2011-08-01 11:57:44 Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2011-08-01 12:27:41)
5 dni... a ja mam sajgon w domu, syf i malaria- remonty, Łazienka rozwalona, pokoje malowane - mama nie spi po nocach sprzata a ja zamiast sie relaksowac i uspokajac jeszcze bardziej sie denerwuje bo ani nie moge sie tu wyspac ani wykąpac - musze zajmowac sie młodszym bratem zeby nie przeszkadzał. Panienski juz za mna ... było fajnie ale nic tego nie zapowiadało.Zaraz opowiem Wam jaki miałam dramat- takie historie nawet w telenowelach sie nie zdazaja.... Sobota - dzien mojego wieczoru panienskiego - 9 rano dzwoni do mnie moja swiadkowa zapłakana i mówi ze jej ojciec zmarł w nocy . Ja nie wiem co powiedziec, mówi mi ze w takiej sytuacji musze sama odebrac klucze od mieszkania w którym miała byc impreza i sobie wszstko ogarnac. - Ja jej mowie ze w zwiazku z tym ja juz nie chce zadnej imprezy ze odwolam ze chce jej jakos pomóc ipt.. Jej matka z ojcem juz dawno nie zyła - ojciec na stałe był w Szwecji i ona niby musiała leceic do Szwecji załatwic cały pogrzeb itp, wiec pytanie czy zdazy przed moim slubem czy mam szukac nowej swiadkowej. Zbywała mnie ze jeszcze nie wie jak to zrobic i zdzwonimy sie pózniej jak ona bedzie bukowac bilety. Przepłakałam cały ranek myslac o niej jak jej pomóc jaka to ona biedna i co z moim slubem bedzie... W prezencie slubnym miałam dostac od swiadkowej kwiaty i dekoracje bo jej mama jest kwiaciarką. Wiec w tej sytuacji to tez stało pod znakiem zapytania. Postanowiłam zadzwonic do matki i zapytac co z kwiatami... Dzwonie i zdązyłam jedynie zapytac " dzien dobry jak sie Ania czuje" i odpowiedziala dobrze...zdziwiona - i moja swiadkowa wyrwała jej słuchawke i zaczeła ze mna gadac ze kwiaty zostaja tak jakbylo ustalone a ona dalej nie wie kiedy wróci i jak to załatwi. no ok w tej sutuacji dalej nic nie wiedziałam. Chciałam odwołac rezerwacje stolika w klubie - zapłaciła za nią moja siostra - bo swiadkowa nie miała jak pojechac i tego załatwic ( juz dobrze wiedziała co robi proszac siostre o załatwienie tego) Siedzimy sobie z siostra w domu malujemy paznokcie zastanawiamy sie co robic... i mysle zadzwonie do swiadkowej zapytam co wymysliła kiedy leci i co ja mam robic, dzwonie a ona odbiera rozesmiana, zadowolona mówi ze z chłopakiem siedzi i jeszcze nic nie załatwila i potem sie odezwie. Zaczełam sie zastanawiac o co tu chodzi.... ojciec jej zmarł a ona
siedzi z chłopakiem rozbawiona..? Zadzwoniłam do jej matki... pod pretekstem ze chce kondolencje złozyc i zapytac co z tymi kwiatami. Jej mama nie wiedziała o czym mówie.... okazało sie ze to kłamstwo!!! Matka była w szoku , powiedziała mi ze Anka rano płakała bo rozstała sie z facetem... Wiec juz znam prawde, wiem o co chodzi.
Kiedys moja swiadkowa była z moim przyjacielem - jakies 2 lata. Oszukiwała go ze pracuje i chodzi do szkoły - wydało sie ze co dzien rano wychodziła z domu niby do pracy i chodziła sobie po miescie... Tłumaczyła ze zrobiła to bo nie chciała wyjsc na nieudacznika zyciowego ze wstydziła sie tego ze nie uczy sie ze nie ma pracy... i wymysliła takie sobie kłamstwo. Gdy mój przyjaciel sie o tym dowiedział zostwiał ja. Ja wtedy tez powinnam sie od niej odwrócic - ale stwierdziłam ze kazdy popełnia błedy i nie zostawie jej samej,. Jezdzilam do niej kiedy tylko mogłam, dzwoniłam codziennie, pomagałam jak trzeba było. No i przez jakis czas mój przyjaciel i ona nie mieli ze soba kontaktu. On ją bardzo kochał i postaowił z nia jeszcze pogadac...spotkali sie raz drugi trzeci... a ze ich seks był niby nieprawdopodobny stwierdzili ze beda sie niezobowiazujaco spotykac własnie dla sexu. Dla mnie to było chore ale nie chcieli mnie słuchac. Pół roku przed moim slubem ustalili ze pójdą razem na moje wesele - ona jako mój swiadek a on jako jej os tow. No i w miedzy czasie ona znalazła sobie faceta - nie podobało mu sie ze idzie na wesele ze swoim byłym i ze bedzie swiadkowac wiec najprawdopodobniej zabronił jej isc badz postawil ultimatum - a ona nie chcac go stracic wymysliła na poczekaniu taka historie - o smierci swego ojca. Jak wyszło ze kłamie nie mogłam sie uspokoic... jak ona mogła mi to zrobic?! Ufałam jej ... MOja siostra wpadła w furie jak sie dowiedziała o tym, zaraz do niej zadzwoniła - do konca sie wypierała ze to prawda- mówila ze jej mama o tym nie wie jeszcze bo nie chciała jej martwic potem sie zakrecciła i powiedziała ze mama wie i miała mnie nie martwic bo byłabym smutna a dzis mój wieczór... Potem siostra dzwoniła do jej matki zapytac jeszcze raz o te kwiaty - a wiecie jak ta suuuka tłumaczyła sie matce? Jej mama napewno zrobiła jej awanture i zadała wyjasnien a ona powiedziała ze to był taki zart i ze juz sobie to wyjasniłysmy. Do mnie nawet nie próbowała sie odezwac, nic wyjasnic....nie chce miec z nią nic wspólnego, mitomanka pieprzona.... Postanowiłam ogarnac sie... poprosic narzeczona mojego innego przyjaciela o to by była moim swiadkiem - jak usłyszała historie od razu sie zgodziła. Wieczór panienski zorganizowałam z pomoca kolezanek które były zaproszone na impreze- zrobiłysmy zakupy, kanapki itp wypilysmy w dom,u flaszke i posżłysmy w miasto.
Nie pamietam kiedy sie tak upiłam hehehe ale fajnie było - obdarłam sobie lokiec i kolano - kolezanka na mnie upadła ale fajnie to wspominam. Dzien wczorajszy spedziłysmy z dziewczynami w łózku - pijac reddsiki . Dzis powrót do rzeczywistosci - pobódka o 7 i remonty...
1 975 2011-08-01 12:07:00
O matko jak tak można kłamać??? jeszcze mówiąc ze tata umarł. ta laska jest jakas niepoważna( mało powiedizane)!!!!
dobrze ze udało się wszytko jakoś załatwic
1 976 2011-08-01 12:33:56
Oj Desire, to bardzo współczuję takich lawiracji .... zawsze to kłopot i niepotrzebny stres... bylebyś teraz te dekoracje i kwiaty załatwiła, a super "koleżanką" się nie przejmuj. Dlatego moją świadkową jest siostra, bo wiem że nie wywinie mi takiego numeru
A u mnie zmiany, zmiany, zmiany
Postanowiłam jednak zwolnić się z obecnej pracy i wrócić w moje strony, żeby się tym wszystkim zająć konkretnie i przygotować sobie lokum na po ślubie
Już nie mogę się doczekac!
1 977 2011-08-01 12:47:45
na szczescie kwiaty od reki załatwiłam... zarAZ JADE DO FRYZJERKI UZGODNIC SZCZEGÓŁY CO DO FRYZURY;]
1 978 2011-08-01 17:25:37
kobietka, mielismy taki sam dylemat. Identyczny i stanelo na budowie domu. Z kazdym dniem przekonuje sie, ze to dobry wybor.
Z tym, ze ja bede mieszkac u tesciowej.
1 979 2011-08-02 09:58:22 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-08-02 10:00:07)
z tym ze ta nasza budowa i mieszkanie bylo by 70 kilometrów od naszej dotychczxasowej pracy . dojerzdzanie do pracy nie wchodzi w gre bo A. ma 3 zmiany. . wiec w łodiz musielibysmy wszystko zoastawic i poszukac tam.
budowa byla by na wsi zawsze tyego pragnelismy. z tym ze wiecie jak jest z praca w takich rejonach. ale trzeba próbowac spełaniac marzenia o domu:) . Cv napisane i bedziemy działac moze się uda
tez mysle ze jesli wszystko się uda i budowa ruszy ton nie bedziemy załowac:)
1 980 2011-08-03 19:52:08
Bardolka jest rodzeństwo. Siostra. Dziewczyny stresuje się
a jeszcze tyle czasu.. za 2 dni mój wieczór panieński i podobno szykuje się niezła imprezka, ale nic nie wiem ![]()
1 981 2011-08-03 21:57:11
pj te panieńskie:) wieczór napewno bedzie udany i niezapomniany:) choc ja swojego konca nie pamietam:D
1 982 2011-08-03 22:26:26
mam nadzieję, że ja będę pamiętać całość ![]()
1 983 2011-08-04 09:17:36
heheh:) ja też miałam zamiar:D
1 984 2011-08-06 14:07:48
Ale jestem zła... Dzisiaj mój wieczór panieński a ja nie mam humoru! Dziewczyny co o tym myślicie, kuzyn mojego faceta ma nową (może ze dwa trzy miesiące) dziewczynę i z nimi spotkaliśmy się 2-3 razy przy piwku, to jest dobry kuzyn mojego faceta. Ale ta dziewczyna jest mi obca. I nie chciałam jej prosić na panieńskie, no bo z jakiej racji? A dzisiaj ten kuzyn dzwoni do mojego z pretensjami, że jego dziewczyna nie jest zaproszona na mój wieczór. No szlag mnie trafi zaraz. Jego poprzednią (tzn. poprzednia za mąż wyszła jeszcze wcześniejszą) bym zaprosiła, ale z nią miałam dobry kontakt i lubiłyśmy się... a ta? wkurzyłam się, bo mój ma do mnie pretensje... kuzyn obrażony i humor mi zepsuli... Ja bym się nigdy nie odważyła zadzwonić do kogoś z pretensjami, że mojego faceta nie zaprosili na kawalerskie. Ten żałosny telefon już pominę.. Ale teraz wszyscy mają pretensje do mnie
żeby nie było żadnych fochów na weselu (bo mają być) to zadzwoniłam do niej.. zaprosiłam ją. Ale szczerze jej nie chcę na MOIM wieczorze... Mój mówi, że nie zawsze ma się takich gości jakich by się chciało. Ale przecież to taki wieczór na który proszę kogo chcę prawda? Dziewczyny pomocy
pocieszcie mnie, a może ja źle myślę?
1 985 2011-08-06 20:23:58
Cassie, co to za kuzyn? Nienormalny jakis. Niech spada, ta laske poslij na ksiezyc.
Ja tez zla bylam,bo poklocilam sie z facetem . Bylo ostro. Zostawilam mu p. zareczynowy na stole.....
masakra.
1 986 2011-08-07 19:22:14
O jej aż do tego stopnia?
Jednak wyszło tak, że zadzwoniłam do tej dziewczyny i przyszła na ten wieczór. Muszę powiedzieć, że było zaje**ście, a i pamiętam wszystko. Impreza była rewelacyjna. Nie wiem jak to zrobiłam ale spać poszłam dopiero dzisiaj o 7 rano a wstałam o 8 rano...
i trzymam się ![]()
1 987 2011-08-07 19:42:31
ciesze sie Cassie, ze Tobie wieczor sie udal ![]()
Pogodzilismy sie i zostalam u niego na noc ![]()
1 988 2011-08-08 20:08:47
Przyznam Juliette, że trochę się przestraszyłam, jak napisałaś, że położyłaś pierścionek..
A faktycznie, wieczór był po prostu fantastyczny ![]()
1 989 2011-08-08 20:59:14
nerwy mi puściły, bo mój Luby to maminsynek i nie potrafi się przeciwstawić.
Cóż, narazie jest dobrze. Do następnego razu ![]()
A co u reszty? Tak tu cicho ;/
1 990 2011-08-08 21:27:00
Jestem zareczona od roku.Kocham mojego narzeczonego pomimo ze sie klocimy o pierdoly .Pomalu dochodze do wniosku ze chyba slub nie jest taki wazy w zyciu
1 991 2011-08-08 21:52:31
Dorosiu a dlaczego dochodzisz do takiego wniosku.
Właśnie dziewuszki co tu taka cisza
(czyżby przed burzą?)
1 992 2011-08-09 19:54:19
Dziewczyny, co myślicie o tym autku?
Bo chyba takim pojedziemy do ślubu.



1 993 2011-08-10 22:45:16
Świetne auto:)
DZIEWCZYNY TRAGEDIA!! Jest 10 dni przed ślubem i dowiedzieliśmy się, że babce u której będziemy wynajmowali salę (ona tą salę wynajmuje z urzędu miasta i dodatkowo ma swój lokal) odcięli prąd i wodę, sala jest nieużywana od października nie otwierana w ogóle. Jest nad jeziorem w lesie, ściany są całe w grzybie... Jak tam dzisiaj pojechaliśmy to po prostu chciało mi się ryczeć. Z początku babka mówiła do mojej teściowej, że ona nie będzie ścian malować bo jej się nie opłaca na jedno wesele i że w ramach rekompensaty może nam wesele zrobić w szkole (co za paranoja). Pojechaliśmy dzisiaj całą rodziną do tej baby i powiedzieliśmy jej, że rezygnujemy z jej usług, że dziękujemy jej za współpracę, że ma powiedzieć kiedy mamy przyjechać po pieniądze, które jej daliśmy. Baba wpadła w panikę, próbowała nas przekonać, ale się nie daliśmy. Nie będziemy się teraz na 10 dni przed weselem stresować, czy na sali będzie woda i prąd i czy ze ścian zniknie grzyb (jest na CAŁEJ ścianie od dołu do góry). No ludzie... Myślałam dzisiaj, że wyjdę z siebie. Na szczęście mój facet objeździł dzisiaj wszystkie możliwe sale i znaleźliśmy jedną wolną (dzięki Bogu) też nad jeziorem. W rewelacyjnym stanie. Tzn. to jest restauracja z wielką salą. W środku jest super, jest taras i w ogóle... Ulżyło mi, bo już myślałam, że będę skazana na tą szkołę... ![]()
1 994 2011-08-11 21:49:37
a robicie sami wesele czy płacicie od osoby?
1 995 2011-08-12 11:47:00
Płacimy od osoby, a czemu?
1 996 2011-08-12 18:06:58
to faktycznie szczescie, ze w ostatniej chwili znalezliscie sale.
Nasza jest prawie nowa. Mam nadzieje, ze tylko klime zalooza do tego czasu.
1 997 2011-08-14 11:17:01 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-08-14 11:17:28)
Cassie Troszkę nie rozumiem dlaczego wcześniej nie sprawdziliście w jakim stanie jest sala w której jest wesele.
Całe szczęście że znaleźliście inną. My na swoje wesele już miesiąc wcześniej mieliśmy przyjść ustalić menu, mogliśmy obejrzeć dekorację która była przygotowywana na inne wesele itp.
1 998 2011-08-19 20:21:21
hej laseczki!
kope czasu mnie tu nie bylo, ale lawiracji co niemiara ... przeprowadzilam sie z krakowa do siebie, o dziwo gładko zmieniłam prace z mojej krakowskiej na lepszą u siebie...
ale oczywiście z tej okazji nie wyrabiam juz na zakretach ... juz nawet nie wiem od czego zacząć historię co u mnie słychać ![]()
Remontujemy obecnie salon w naszym penthousie ![]()
co wiąże się z masą stresu, pracy i wydatków, ale już moja w tym głowa, żeby efekt był powalający ![]()
suknia przymierzona, otóż jestem na diecie bo koniec świata
grubo wyglądam, więc mam jeszcze ponad miesiąc żeby choć coś z tym zrobić ![]()
buty kupione, protokół z gminy dla księdza jest, jeszcze tylko poradnia, ale mamy jakąś panią która podobno ma nam to załatwić, przynajmniej tak twierdzi mój narzeczony ![]()
i miesiąc czasu mam ![]()
1 999 2011-08-22 19:38:06 Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2011-08-22 19:46:53)
a my juz pooo
Ślub piękny - pełen wzruszen , wesele- połowy nie pamietam. Ciagle biegałam poprawiac sukienke... schudłam 6 kilo w tydzien i mi spadała...a jak ktos nadepnął to falbany spadały...Powdróz poślubna- aqua park w Drusgiennikach na Litwie - polecam -i na Mazurach:)
2 000 2011-08-22 19:41:24 Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2011-08-22 19:45:06)


Uploaded with ImageShack.us
2 001 2011-08-23 10:58:43
Desire GRATULUJĘ!!! Pięknie wyglądaliście. Suknia bardzo w moim stylu
Życzę Wam dużo szczęścia i miłości ![]()
a my w końcu mamy salę i dj
ślub tak jak planowaliśmy odbędzie się 9.09.2012
Na początku września podpisujemy umowy. Powiem wam szczerze, że nie mogę się odczekać kiedy będę już żoną
Wczoraj byłam w jednym salonie ślubnym i już wiem, że z wyborem kreacji będzie ciężko
Nic mi się nie podoba. Mam nadzieję, że jak coś przymierzę, to zmienię zdanie ![]()
To Kochane Narzeczone, która następna w kolejce do ołtarza? :>
2 002 2011-08-27 09:04:11
Desire, przyjmij moje gratulajcie ![]()
my zastanawiamy się nad szukaniem nowej, większej sali, bo chyba w 140 os. sie jednak nie zmiescimy ;/
A co u Was???
2 003 2011-08-29 19:00:08
Witam ![]()
Nie tak dawno temu nasza Olinka zapraszała Was wszystkich na konto Netkobiet na portali Nasza-Klasa, dziś ja również chcę Was zaprosić, z tym, że na inny portal społecznościowy ? Facebook.
Osoby które mają tam konto serdecznie zapraszam do klikania ?Lubię to!? na naszym netkobietowym fun page?u, czyli po prostu na naszej stronie na facebooku stworzonej z myślą o Was ![]()
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na facebook.pl, moderatorka Delicious ![]()
http://www.facebook.com/pages/Netkobietypl/313241256921
2 004 2011-09-01 19:13:10
Witam serdecznie drogie Panie, jestem już szczęśliwą mężatką
wesele i ślub wypadły rewelacyjnie. Było cudnie, przepięknie i w ogóle zajefajnie ![]()
2 005 2011-09-01 19:47:50
Witam:)
jako świeżo upieczona narzeczona mam nadzieję że zdołąm tu zaczerpnąć trochę informacji bo póki co próbuję jakoś ugryźć temat.
Desire, Cassie gratuluję!
Ja możliwe że żoną zostanę już w przyszłym roku jak uda się wszystko dograć, szczególnie pod kątem finansowym.
Tak swoją drogą co myślicie o ślubie w jakimś innym dniu tygodnia niż sobota? np. w czwartek? Zaczynamy się nad tym poważnie zastanawiać, podobno koszty mogą być zancznie niższe, a i terminy jeśli chodzi o salę, zespół itp nie są tak odległe.
2 006 2011-09-02 21:25:33
Zapewniam kluszczanko, że znajdziesz tu wiele wiele przydatnych informacji, porad i w ogóle ![]()
Jeśli chodzi o ślub w innym dniu tygodnia niż sobota, to dla mnie nie ma żadnych przeszkód, jeżeli tylko macie takie życzenie. Choć sama nie zdecydowałabym się na to. To tylko i wyłącznie Wasza sprawa. A jakieś kroki w tym kierunku już poczyniliście?
2 007 2011-09-04 08:04:19
Hej Narzeczone i Żony! ![]()
Po pierwsze: Cassie GRATULUJĘ!! Dużo szczęścia Wam życzę
I oczywiście czekam na zdjęcia
Po drugie: Witam nową Narzeczoną
kluszczanka na pewno na tym forum dowiesz się wielu przydatnych rzeczy. Co do organizacji ślubu w innym dniu niż sobota - nie widzę żadnych przeszkód. Jeśli Wam odpowiada to czemu nie? Sama będę miała ślub w niedzielę, ale to ze względu na moje wyznanie. I jeśli możesz i chcesz, to napisz coś o sobie o Waszym związku ![]()
pozdrawiam!
2 008 2011-09-04 10:55:15
Cassie, przyjmij moje gratulacje!!!! ![]()
Oczywiście z niecierpliwością czekamy na zdjęcia.
Kluszczanko, widzisz niedziela to jeszcze ujdzie,ale inne dni? Dużo osób pewnie musiałoby wziąść urlop w pracy. A co gdyby ktoś nie mógł go dostać? DLatego optymalna jest sobota.
2 009 2011-09-04 20:12:14
CASSIE gratulejemy:)
2 010 2011-09-05 12:28:01
Witam:)
Zdecydowaliśmy się jednak na sobotę, sierpień 2012:)
Sala wstępnie zarezerwowana, dzisiaj kancelaria parafialna i będziemy wiedzieli czy uda się w tym dniu w którym byśmy chcieli.
Rzeczywiście na tygodniu byłby spory problem bo wiele osób musiałoby dojechać no i dodatkowo przynajmniej 2 dni urlopu trzeba wziąć, a że na sali którą chcieliśmy znalazło się coś wolnego to nie ma problemu:)
Polsza co da naszego związku to jesteśmy 3 lata razem, zaręczyliśmy się niedawno ale myślę że rok narzeczeństwa jest wystarczający, nie wyobrażam sobie chodzić z pierścionkiem na palcu przez kolejne 3 lata szczególnie że mieszkamy kawałek od siebie i jest to strasznie uciążliwe.
W sumie mój M zrobił mi niespodziankę z tymi oświadczynami, zgodziłam się bez namysłu, ale teraz zostałam że tak powiem wrzucona "na głęboką wodę", on to sobie już jakoś wcześniej w głowie poukładał a ja nie wiem od czego zacząć;)
Ale spokojnie załatwimy teraz salę, kościół, jakąś muzykę i fotografa to resztę się już z czasem dogra.
Mam tyle pytań i wątpliwości że nie wiem od czego zacząć to pewnie jak mi coś przyjdzie do głowy to będę Wam na bieżąco marudzić;)
2 011 2011-09-05 15:56:20
Kluszczanko, my też zaraz po oświadczynach zaczęliśmy przygotowania. myśleliśmy, że nie ma na co czekać
oboje już chcemy być mężem i żoną i po ślubie zacząć starania o bobasa
i pytaj o co chcesz
masz już może swoje inspiracje ślubne?
ja dzisiaj znalazłam taką suknię na jakimś forum. podoba mi się jej prostota i to, że pomoże zamaskować brzuszek. co o niej sądzicie?

Uploaded with ImageShack.us
2 012 2011-09-05 21:14:16
Skromna i za razem efektowna:)
Mi póki co podobają się takie w hiszpańskim stylu, niestety nie mogę wkleić zdjęcia:(
Ale mój typ to delikatna koronka, długi tren chociaż pewnie zdecyduję się na coś bardziej praktycznego.
Jeszcze nie chodziłam po salonach nie przymierzałam i nawet nie wiem w czym mogłabym dobrze wyglądać
Ale dzisiaj co najważniejsze ustaliliśmy ostatecznie datę 18.08.1012:)
W tym tygodniu jeszcze czeka nas zespół i fotograf, reszta pewnie po nowym roku.
Jakoś do mnie nie dociera jeszcze że to mniej niż rok.
2 013 2011-09-06 12:16:29
cieszę się, że macie już datę
aby wkleić zdjęcie musisz:
1) wejść na http://www.imageshack.us/
2) załadować zdjęcie, które masz zapisane na komputerze
3) później nacisnąć 'prześnij teraz'
4) otworzy Ci się strona z pomniejszonym zdjęciem, a pod spodem będzie miała 'Linki do udostępnienia Twojego obrazu'
5) skopiuj KOD FORUM i wklej do swojej wypowiedzi
gotowe
teraz mam urlop, więc wiele czasu poświęcam na szperanie w sieci. oglądam obrączki, zaproszenia, księgi gości itp. wybór jest niesamowity!
Kluszczanko robiliście juz wstępną listę gości?
2 014 2011-09-06 14:40:22 Ostatnio edytowany przez Juliette (2011-09-06 14:42:50)
Ładna, ale wolę prostsze u dołu. Rozumiesz? Takie bez koła itd.
Ale to kwestia gustu.
Ja może wrzucę kilka, które podobają mi się.
W ogóle zastanawiam się poważnie nad uszyciem sukni u krawcowej, koszt ok.1000 zł, a w salonie to u nas kiecki drogie, bo 2, 3 tys.
Oto one:



Oprócz tych, podobają mi sie dwie, które znalazłam na You Tube ![]()
Mam nadzieję, że jeżeli wrzucę linka, to nikt mnie za to nie zbanuje.
http://www.youtube.com/watch?v=cVVrHxo7B3E
http://www.youtube.com/watch?v=td8DtT3FASw
2 015 2011-09-06 15:05:17
witaj Juliette
bardzo ładne te suknie
chyba najbardziej podoba mi się 3. ja jednak wolę bardziej księżniczkowate
ale wypowiem się bardziej konkretnie jak pójdę do salonu i zacznę mierzyć. nie wykluczam, że zmienię zdanie. bo na modelkach to wszystko ładnie wygląda, a nam zwykłym babom to nie wszystko pasuje
a co do szycia, to też się nad tym zastanawiam. koszta są duuużo mniejsze ![]()