netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

2 419 odpowiedzi166 920 wyświetleńzałożony przez a_normalna, 05.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 496 do 1 560 z 2 420 ]

1 496

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

U nas jest tak:


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

i już nic nie trzeba stroić ...

1 497

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
Juliette napisał/a:

asia a czemu chcecie usadzać gości? Dla mnie byłby to dodatkowy problem....

My też będziemy rozsadzać gości. Nie bedziemy podpisywać każdego miejsca ale zrobimy listy do stolików. CHodzi o to, żeby moje ciotki siedziały razem, znajomi razem itd. Przynajmniej jak goście będą wchodzić na sale to nie będą musieli sie spieszyć żeby usiąść w swojej grupie i zajmować sobie na wzajem miejsc big_smile

asienka zdjęłabym te fioletowe serwetki ze stołu i dała cos mniej rzucającego się w oczy bo trochę za dużo wszystkiego.

1 498

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Zgadzam się z wami, że za dużo wszystkiego dlatego napisałam, że to przykładowa dekoracja. W naszej będzie przeważać biel i chyba bordo ale się jeszcze zastanawiam.

A tu kolejna przykładowa dekoracja, trochę mniej strojna:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 499

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
gossipgirl napisał/a:
Juliette napisał/a:

asia a czemu chcecie usadzać gości? Dla mnie byłby to dodatkowy problem....

U mojej kuzynki też stwierdzili że usadzanie gości jest zbędne - skończyło się tak, że świadek z żoną mieli dostawiane krzesła do stolika przy którym usiedli, bo jedyne wolne miejsca dla nich zostały przy starych babach z drugiej strony rodziny .... (bo świadek zajęty był do końca przy młodych a w tym czasie reszta się rozsiadła i tak wyszło ...)

Lista stolików do zrobienia, koniecznie!

1 500

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

u nas jest tak ze swiadkowie kolo mlodych siedza. my tez nie rozsadzamy gosci, kazdy usiadzie jak bedzie chcial

1 501

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
Kobietka89 napisał/a:

u nas jest tak ze swiadkowie kolo mlodych siedza. my tez nie rozsadzamy gosci, kazdy usiadzie jak bedzie chcial

U nas świadkowie nie siedzą z młodymi chociażby z tego powodu, że młodych przy tym ich stoliku prawie nigdy nie ma - i zostaje 4 osoby przy stole, drętwo, nudno - a jeśli siedzą sobie z kuzynami / przyjaciółmi - dużo fajniej się bawią, a raczej małe szanse żeby zapomnieli o swoich obowiązkach smile


Przemyślcie rozsadzenie gości, chociaż tak mniej więcej, bo naprawdę będziecie mieć gości, którzy okażą się małym refleksem, okaże się, że zostały im miejsca obok całkiem obcych ludzi/albo zbyt młodych / starych jak na ich wiek i będzie wielkie niezadowolenie ...

1 502 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-05-10 18:41:54)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
Bardolka napisał/a:

U nas świadkowie nie siedzą z młodymi chociażby z tego powodu, że młodych przy tym ich stoliku prawie nigdy nie ma - i zostaje 4 osoby przy stole, drętwo, nudno - a jeśli siedzą sobie z kuzynami / przyjaciółmi - dużo fajniej się bawią

Bardolka to co Ci młodzi robią , że ich ciągle nie ma??

Bo u nas to jest tak, że jak nawet para młoda w trakcie wesela na zdjęcia jedzie to razem ze świadkami, poza tym jeśli bawią się to też razem czy to w kółku czy w parach, a jeśli chodzi o gości to przecież para młoda nie będzie u każdego po pół godziny siedziała przy stoliku, tylko podejdzie na chwilkę zrobi fotkę zapyta jak się bawią itd. a w tym czasie świadkowie mogą np. sobie sami potańczyć.

Poza tym moim zdaniem to trochę dziwnie wygląda jak para młoda siedzi sama. U nas jest tak, że para młoda siedzi razem ze świadkami ewentualnie z osobami towarzyszącymi świadków (tak jest akurat u mnie, bo świadkowie nie są parą) z resztą wyżej jest zdjęcie stołu przy którym siedzi młoda para. U mnie obok naszego stołu będą też okrągłe stoliki przy których będą siedzieć nasi znajomi i przyjaciele po to żebyśmy mogli się wszyscy razem bawić.

I tak jak napisałaś usadzamy tak, aby się goście znali, patrzymy także na wiek.

1 503

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

U nas zawsze koło młodych siedzą rodzice. Ale my złamiemy tą zasadę i przy naszym stoliku będą świadkowie z osobami tow. big_smile

1 504

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
asienka88 napisał/a:
Bardolka napisał/a:

U nas świadkowie nie siedzą z młodymi chociażby z tego powodu, że młodych przy tym ich stoliku prawie nigdy nie ma - i zostaje 4 osoby przy stole, drętwo, nudno - a jeśli siedzą sobie z kuzynami / przyjaciółmi - dużo fajniej się bawią

Bardolka to co Ci młodzi robią , że ich ciągle nie ma??

Jadą na zdjęcia, przysiadają się do wszystkich po kolei stolików, całe wesele tańczą, na przykład big_smile

U nas świadków się nie zabiera na sesje - bo i po co ... ?

A co do młodych siedzących samodzielnie - u mnie parę lat temu nie do pomyślenia, teraz całkiem już weszło w zwyczaj smile

1 505 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-05-10 19:40:06)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

u nas przy stole siedzimy my swiadkowie ale również  przyjaciele młodych , młodzież 
my mamy plener w tym tygodniu po weselu

1 506 Ostatnio edytowany przez polsza (2011-05-10 19:38:27)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

w ślubie cerkiewnym jest 4 świadków - 1 para od panny młodej i 1 para od pana młodego. dlaczego? nie wiem big_smile i przy jednym stole siedzą młodzi i świadkowie

a i u mnie  na zdjęcia w czasie ślubu jeździ się ze świadkami. taki zwyczaj.

1 507

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

dziewczyny mam do Was pytanie:) ile dajecie ksiedzu kasiorki?? bo w piatek idziemy załatwic protokół i jestesmy w kropce. niby co łaska ale wiecie jak to jest:)

1 508

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Myśmy dali 50zł smile

1 509

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

my za protokół, czyli od razu zapowiedzi poszły daliśmy 50zł

1 510 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-05-10 21:41:05)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

to dobrze smile
za msze jak ja tak  słucham  opowiesci jak nie którym ksieża mowią co łaska ale nie mniej niż 800 zł to mi szczęka opada

1 511

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
Bardolka napisał/a:
asienka88 napisał/a:
Bardolka napisał/a:

U nas świadkowie nie siedzą z młodymi chociażby z tego powodu, że młodych przy tym ich stoliku prawie nigdy nie ma - i zostaje 4 osoby przy stole, drętwo, nudno - a jeśli siedzą sobie z kuzynami / przyjaciółmi - dużo fajniej się bawią

Bardolka to co Ci młodzi robią , że ich ciągle nie ma??

Jadą na zdjęcia, przysiadają się do wszystkich po kolei stolików, całe wesele tańczą, na przykład big_smile

U nas świadków się nie zabiera na sesje - bo i po co ... ?

A co do młodych siedzących samodzielnie - u mnie parę lat temu nie do pomyślenia, teraz całkiem już weszło w zwyczaj smile

Para młoda powinna mieć też czas na odpoczynek, od tańca i rozmowy z gośćmi. I wtedy najlepiej jak siedzą właśnie ze świadkami i swoim gośćmi, mają chwilkę na rozmowę, a jak siedzą sami to jakoś to dziwnie wygląda. 
Poza tym tak jak już wcześniej pisałam młodzi bawią się razem z innym więc dla mnie nie ma sensu oddzielać ich od świadków, a a wręcz przeciwnie gdy siedzą obok nich to ładnie wygląda i moim zdaniem jest to takim wyróżnieniem bo przecież oni też są w tym dniu ważni. W kościele stoją za para młodą a na sali to najlepiej ich upchać przy takim stole co by ich widać nie było. Poza tym mają pomagać np. pannie młodej przy sukni itd. a tak głupio by mi było podchodzić co chwila do stolika przy którym bawią się świadkowie i o coś ich prosić.

Co do zdjęć ze świadkami to nie robi się ich nie wiadomo ile- zazwyczaj kilka na pamiątkę dla nich i dla nas, bo wiadomo, że główną rolę gra para młoda.

My jak byliśmy spisać protokół to nic nie płaciliśmy, tylko za zapowiedzi 80 zł bo tak ksiądz sobie zażyczył.
Mamy przyjść tydzień przed ślubem i przynieść dane świadków i wtedy "ofiarę co łaska" co w mniemaniu księdza będzie pewnie nie mniej niż 600-700zł. Kurde za co oni tle kasy biorą. Plus 200 zł kościelny i 400zł organista!!!! Całe szczęście, że moja mama zna tych dwóch ostatnich i po połowie kasy wezmą.

1 512 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-05-10 22:09:43)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

organista az tyle?? u nas dajemy tylko ksiedzu on sie rozlicza z koscielnym i organistka, ale ze wzgledu ze u mnie bedą grały dzieci na gitarach wraz a tą panią to rozliczam się z nimi osobno. do piatku jest jeszcze czas wiec musimy pomyslec:)

1 513

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Kurcze asienka88 no to sporo sobie u Ciebie życzą hmm
nasz wydatki na kościół to: 50zł protokół z zapowiedziami, 500zł księdzu za mszę i w tym już jest organista i w ogóle.
dodatkowo coś jeszcze dam dziewczynie, która będzie na skrzypcach grała a wystrój kościoła na własną rękę robimy i nie wiem dokładnie jak to wyjdzie cenowo...

1 514 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-05-10 22:51:58)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Co do księdza to mam go dość a jeszcze tyle kasy zdziera... I wcale nie jest przyjemny a wręcz przeciwnie zachowuje się jakby z łaską nam ten ślub dawał z resztą to nie on a ksiądz wikary nam będzie ślubu udzielał i się z tego powodu cieszę.
Organista to tak u nas śpiewa, że go połowa ludzi w kościele nie rozumie wink więc tez nie wiem za co on te 400zł bierze bo kościelny to się przynajmniej napracuje, musi ławki i krzesła poustawiać, i po ślubie zamieść ryż i płatki sprzed kościoła albo konfetti  i inne takie tam.

P.s całe szczęście, że tata mnie może do ołtarza prowadzić bo w niektórych kościołach to się ksiądz zgodzić nie chce...

1 515

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Wystrój kościoła to bardzo różnie, u mojej siostry były dekoracje z róż, w sumie kosztowało 350 zł na 2 pary + dekoracja klęczników itp (u mnie to będzie raczej zredukowane smile )

a tak było u mojej siostry:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 516

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

no własnie u nas dekoracja koscioła 600-700 zł tez kosztuje , jak bedziemy u ksiedza to zapytamy się czy ktos w tym dniu bierze również ślub, i moze na pól cena sie rozłoży:)

1 517

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

A u mnie nie bardzo chcą sie godzić na dekorowanie koscioła bo jest świeżo wyremontowany i mówią, że jest tak ładny, że nie potrzebuje dekoracji. Fakt, że pięknie teraz wyglada ale kilka kwiatów przecież nie zaszkodzi big_smile na szczęście udało nam sie księdza do tego przekonać big_smile
Nie pozwalają tez u mnie rzucać ryżem hmm jakieś płatki czy pieniążki ok ale nie ryż. Bo mówią, że ludzie głodują a my będziemy jedzenie marnować więc już sobie ten ryż podarujemy big_smile

1 518

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Strasznie u Was drogo:) Koszty kościelne: zapowiedzi i protokół w jednym- 50zł, msza- 300zł, organista- ok.120zł, kościelny- 50zł, wystrój- 150zł (z racji tego, że śluby w tym dniu są 2 to 75zł). W sumie niecałe 600zł

1 519

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

trochę przesadzacie dziewczyny z tym usadzaniem tzn.że to konieczne itd. Czemu od razu twierdzisz Bardolka, że wszyscy 'źle' sobie usiądą? Byłam na 5 weselach w zeszłym roku i na żadnym nie miałam z tym problemu. Młodzi usiedli razem starsi razem, każdy tak jak chciał i nikt nie narzekał.
Usadzanie gości jest niegrzeczne według mnie. U nas niestety parę osób się nie lubi ze sobą i nie wyobrażam sobie jak miałabym ich wszystkich pousadzać. A tak, to sami siądą z dala od siebie i już. Zazwyczaj jest tak,że jedna rodzina siada blisko siebie, a ta druga też gdzie indziej.

Z tymi świadkami to u nas jest tak,że siadają obok pary młodej wraz ze swoimi os.towarzyszącymi. I tak jest dobrze, bo wtedy zawsze ma się ich 'pod ręką'. Ale widzę, że co region to inaczej wink

a o kosztach to już nawet nie chce mi się myśleć, bo u mnie zapewne też nie jest tanio. Coś mi się obiło o uszy,że za mszę to z 1000 zł dają.....masakra.

1 520

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Ja słyszałam taką historię, że ślub w parafii młodego jak i młodej kosztował bardzo drogo coś ok. 1000zł i wiecie co zrobili pojechali do biskupa, że księża mają jakieś durne cenniki - ile za co płacić. I biskup udzielił im ślubu za darmo i jeszcze opierniczył tych księży, że tyle kasy z ludzi zdzierają. Ja rozumiem, że wypada chociaż trochę zapłacić (myślę, że 500 zł to max)  ale 1000zł to już przesada bo za co tak naprawdę się płaci??? Słyszałam też, że jeden młody płacąc za ślub powiedział tak do księdza: to ile się należy za tą imprezę?? Ksiądz był zdziwiony a młody na to: BO ZA SAKRAMENTY TO SIĘ RACZEJ NIE PŁACI... w tym przypadku może nie powinien tak mówić chociaż było w tym sporo prawdy, bo jaki sakrament by nie przyjmować to trzeba płacić: chrzest, komunia, bierzmowanie. Za namaszczenie chorych się nie płaci i spowiedź (dzięki Bogu) .

Czy u was też jest tak, że jak np. chce się wziąć ślub w zupełnie innej parafii tzn. ani w parafii młodej ani w parafii młodego to trzeba zapłacić tzw. półślubek w jednej i drugiej parafii... (połowę kasy za ślub do jednego księdza i drugiego- żeby stratni nie byli... )- dokładnie nie wiem jak to jest u mnie w parafii bo się tym nie interesowałam ale słyszałam, że w różnych kościołach tak bywa.

1 521

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Osobiście nie mogę narzekać bo cena jest dość niska u nas, a dodatkowo mamy gratis "od firmy" smile mszę w miesiąc po ślubie, więc uważam, że nie jest to zdzierstwo.
W kościele farnym w naszym mieście ślub kosztuje 1200zł, pogrzeb tyle samo.

1 522

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Ja w ogóle się nie orientowałam jeszcze w cenach ... Ale licze mniej więcej tyle co Asia, czyli 500 zł, u mojej siostry organista sobie krzyknął 200, dostał stówę, bo stwierdzili, że żadne z nich, mimo cięzkiej pracy i umiejętności, nie zarabia 200 zł / h. I moim zdaniem to i tak nieźle biorąc pod uwagę jego wątpliwy talent tongue

Ja się boję trochę takich dziwnych kosztów przed samym ślubem - to, sio, owo, przecież dzień przed ślubem nie będę liczyć złotówek - wszyscy znajomi mówią, że wtedy im poszła masa pieniędzy na jakieś nieprzewidziane akcje smile więc trzeba wszystko przewidzieć, żeby było jak najmniej nie zaplanowanych wydatków big_smile

A teraz coś co odmieni mało przyjemny temat:P

Podobają się Wam?

(BTW - jesli ktoś podobną kupił, to ja po ślubie chętnie odkupię smile )

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

smile:):):):)

1 523

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Myśmy chcieli kupić na początku taką gdzie para stoi na fragmencie boiska piłkarskiego i towarzyszy im piłka. Aczkolwiek po dłuższym zastanowieniu zrezygnowaliśmy, żeby nie otrzeć się o kicz, poza tym za kolejne 30 zł wolę sobie kupić np. jakiś kosmetyk smile

1 524

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

są swietne:) najlepsze ta 3 i 7 big_smile z tym ze u mnie beda dwa torty i te figurki nie znajda zastosowania:)

1 525

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

ło matko! dzisiaj zrobiliśmy wstępną listę gości. wyszło ok 250 osób!!! i to najbliższych! MASAKRA!! Moi rodzice nie widza problemu. twierdzą, że to normalna liczba. ja myślałam, ze to będzie skromne wesele, a teraz tak patrzę, że bez dużej restauracji to się nie obędzie.

1 526

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

no to bedzie impreza:)

1 527

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
Kobietka89 napisał/a:

no to bedzie impreza:)

oj będzie big_smile trochę zaczyna mnie to przerażać, ale damy radę. 21 maja pojedziemy na podlasie i rozejrzymy się za salami, może zrobimy rezerwację.

1 528

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

no a ja kochane własnie dowiedzialam sie od koleznaki ktora ostatnio brała ślub jak cenią sie nasi księza w mojej parafi 500-600 zł slub, 200 organista, 200 zł kościelny, 100 zł zapowiedzi, czyli ok tysiąca zł , bez strojenia. chyba ich pogrzało mocno

1 529

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

u mnie nie ma organisty, kościelnego też nie. sami posprzątamy cerkiew, kupimy kwiaty i damy jakieś słodkie upominki chórowi. u nas najprawdopodobniej będzie 2 kapłanów udzielało ślubu, czyli pewnie tak czy siak zapłacimy 1000 zł.

1 530 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2011-05-11 19:52:21)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

polsza fajnie takie ogromne wesele smile gdybym miała tyle kasy to może także bym o to się pokusiła tongue

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dziewczynki znacie jakieś ciekawe kwiatki co nadawałyby się jako stroik do garnituru w takim odcieniu jak na foto, ale żeby nie były różą. Jednocześnie, żeby nie klapnęły po godzinie.
Myślicie, że jak sesja jest rano przed ślubem to należy mieć 2 różne stroiki?

1 531

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
akvamaryna napisał/a:

polsza fajnie takie ogromne wesele smile gdybym miała tyle kasy to może także bym o to się pokusiła tongue



Dziewczynki znacie jakieś ciekawe kwiatki co nadawałyby się jako stroik do garnituru w takim odcieniu jak na foto, ale żeby nie były różą. Jednocześnie, żeby nie klapnęły po godzinie.
Myślicie, że jak sesja jest rano przed ślubem to należy mieć 2 różne stroiki?

Goździk.

Idealnie w tym kolorze, nie klapnie ani w 12 godzin smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Znalazłam nawet bukiet z goździków smile (to są tanie kwiaty, więc mógłby z nich powstać na przykład bukiet dla świadkowej smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


A propos ładnych bukietów z nietypowych kwiatów: Glorioza big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Akvamaryna - te figurki, które ja umieściłam, nie kosztują 30 ale raczej 130 zł tongue w górę smile Raczej też nie planuję, bo myślalam raczej o torcie dekorowanym kwiatami, ale jakby się trafiła okazja ... smile

1 532

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Na allegro są podobne i ok.30zł. poszperaj
Goździk mi się kojarzy z obchodami Dnia Kobiet w minionej epoce big_smile, chciałam coś innego niż róża poszukać no ale nie wiem. Bo musi pasować właśnie do takiego krawatu jak zamieściłam.

1 533

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Akva, ale obecnie goździki nie wyglądają tak jak dawniej smile Są takie duże, pierzaste i naprawdę wyglądają uroczo smile Śliczne są też takie malutkie bukiety z goździków, dobre na ślub cywilny albo przy skromnym budżecie smile nie zrażaj się, tylko się wybierz do kwiaciarni pooglądać.

Co do figurek - są za 30 złotych, ale te paskudne ... A takie fajne, z jajem i esetetycznie wykonane, kosztują 150 złotych ...

1 534 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-05-11 22:17:57)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
akvamaryna napisał/a:

Myśmy chcieli kupić na początku taką gdzie para stoi na fragmencie boiska piłkarskiego i towarzyszy im piłka. Aczkolwiek po dłuższym zastanowieniu zrezygnowaliśmy, żeby nie otrzeć się o kicz, poza tym za kolejne 30 zł wolę sobie kupić np. jakiś kosmetyk smile

Nawet najpiękniejsze figurki na tort są dla mnie zbędne, ale jeśli ktoś chce mieć to proszę bardzo.
Mój tort będzie bardzo podobny do tego
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
z tym, że wstążka będzie szersza i kokardy będą większe i zamiast figurki żywe kwiaty i 3 fajerwerki wszytko na oddzielnych stelażach ponieważ tort musiałby być chyba z 8 piętrowy.

Akva tak jak pisała Bardolka goździk jest najlepszy i nie klapnie tak szybko. Nawet jeśli będzie upalnie i goździk troszkę zwiędnie to tego nie widać jak np. w przypadku róży, jest on bardziej skupiony i ma inne płatki tak, że nie widać że troszkę zwiędł. Pracowałam w kwiaciarni i goździki były też bardzo często wybierane jako dekoracja auta razem z rattanem. Wiadomo, że gdy samochód jest ciemny to łatwiej przyciąga promienie słoneczne, co za tym idzie kwiaty szybciej więdną. Moje auto właśnie też będzie dekorowane goździkami wink.

Co do butonierki (stroika dla pana młodego) to warto mieć 2. Tzn. jedną przypiąć jak młody przyjedzie po młodą, z drugą po złożeniu przez wszystkich gości życzeń przed kościołem, bo wiadomo jak go będą przytulać, ściskać itd. bo ona będzie wyglądała na przyklapniętą. Jeśli masz sesję rano to i tak uważam, że butonierki powinny być takie same - dopasowane do kwiatów w wiązance ślubnej. Z mojej strony dodam tylko że butonierkę warto przypiąć dwiema szpilkami (aby się lepiej trzymała) i to koniecznie na klapę marynarki - nie wsadzać w tą kieszonkę obok ona służy do włożenia wypustki (chusteczki). Przypina się albo kwiatek albo wkłada właśnie tą wypustkę.

1 535

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
asienka88 napisał/a:

Czy u was też jest tak, że jak np. chce się wziąć ślub w zupełnie innej parafii tzn. ani w parafii młodej ani w parafii młodego to trzeba zapłacić tzw. półślubek w jednej i drugiej parafii... (połowę kasy za ślub do jednego księdza i drugiego- żeby stratni nie byli... )- dokładnie nie wiem jak to jest u mnie w parafii bo się tym nie interesowałam ale słyszałam, że w różnych kościołach tak bywa.

My bierzemy ślub w zupełnie innej parafii ale żadnych półślubków płacić nam nie kazali. Kurcze, udzielenie ślubu to ich obowiązek a nam ksiądz powiedział, że możemy wziąć w jakimkolwiek kościele i On nam tego zabronić nie może wiec za co płacić. Na prawdę, pisałaś asienka że za spowiedz sie nie płaci...tylko czekać jak będziemy wpłacać na konto odpowiednie kwoty za odpuszczenie grzechów. Czy Oni nie widzą tego, że takim pazernym zachowaniem odstarszają od kościoła młodych ludzi??

Bardolka swietne te figurki big_smile ale 130 zł hmm eh ciekawe ile osób zauważy w ogóle ze taka fajna figurka big_smile

polsza my też przeżylismy szok po zrobieniu listy bo wynik był taki jak u Ciebie big_smile ostatecznie zaprosiliśmy 212 osób ale kilka już nam odmówiło. Myślę że ok 180osób będzie big_smile

A mi sie w ogóle nie podobają te kwiatki przypinane młodemu:/ czy to musi być? U mnie zawsze mają a u Was? Bo my sie zastanawialiśmy nad tym czy z  tego nie zrezygnować ":D

1 536

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Ja swój tort widzę tak, tyle że w kolorach soczystego różu i soczystej zieleni smile I żadnych fajerwerków smile


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 537

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
gossipgirl napisał/a:

A mi sie w ogóle nie podobają te kwiatki przypinane młodemu:/ czy to musi być? U mnie zawsze mają a u Was? Bo my sie zastanawialiśmy nad tym czy z  tego nie zrezygnować ":D

Jeśli nie chcesz to nie przypinaj może właśnie spróbuj z tą wypustką (chusteczką) aczkolwiek myślę, że ten kwiatek służy odróżnieniu pana młodego od pozostałych gości w szczególności od panów bo wiadomo, że każdy w garniturze będzie i łatwiej go będzie odróżnić.

1 538

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Bardolka u mnie problem z fajerwerkami sam sie rozwiązał, nie bedzie ich bo tesciowa ma uczulenie na siarke i zaraz byśmy z nią jechali na pogotowie:D

1 539

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

hehhe Kobietka89 no to jak Cię teściowa wkurzy to wiesz co robić big_smile

asienka88 nie wiem czy ten kwiatek pomoże w odróżnieniu młodego od reszty big_smile jak będzie tyłem to i tak kwiatka nie widać a z przodu to już po twarzy go rozpoznam przecież big_smile z resztą będzie miał smoking to troszeczke będzie inaczej wwygladał niż wszyscy big_smile myślałam tylko że ten kwiatek to jakieś głębsze przesłanie ma czy coś, żeby nas nie zlinczowali później za jego brak big_smile

1 540 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-05-12 12:32:41)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

najgorsze to ze juz mnie wkurza... w koncu ten dzien coraz bliżej a ona juz wymysla.

1 541

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
gossipgirl napisał/a:

myślałam tylko że ten kwiatek to jakieś głębsze przesłanie ma czy coś, żeby nas nie zlinczowali później za jego brak big_smile

a za co maja Cię zlinczować??? Przecież to jest WASZ DZIEŃ i to WY jesteście najważniejsi, i to wy powinniście się dobrze czuć,decydować jak się ubierzecie i czy będzie ten kwiatek czy nie itd. Tak samo jest na przykład z welonem- jak panna młoda go nie założy to co???
Strasznie mnie wkurza takie robienie czegoś "pod ludzi", bo co potem oni powiedzą... U mnie moja babcia jak usłyszała, że nie będzie tych kokardek dla gości to była wielce oburzona- jak to gość na weselu bez kokardki. Jak dla mnie te kokardki są beznadziejne i to zbędny wydatek, bo potem tylko po sali się walają, poza tym do  mojego domu nie przyjadą wszyscy goście spora część będzie w kościele to świadkowa ma niby latać po kościele albo po sali i im te kokardki przypinać, żeby się gorsi nie czuli???  To samo było z rękawiczkami- nie podobają mi się i nie założę chyba, żebym trafiła na jakieś piękne koronkowe.
Jest jeszcze mnóstwo innych rzeczy o których nie będę już pisała. Bo wiadomo, że nie każdemu się dogodzi i każdy gość znajdzie coś co mu odpowiadać nie będzie (np. niesmaczna potrawa, zła muzyka, zła wódka itp.) więc nie ma się co darmo wysilać i do niczego zmuszać. Mam takie zdanie, że jeśli jestem gościem to nie komentuję, że coś jest nie tak. To dzień pary młodej i samo zaproszenie na wesele jest dużym wyróżnieniem więc kultura nakazuje aby się z nimi cieszyć i weselić a na różne niedogodności przymknąć oko bo wiadomo, że oni i tak mają dużo na głowie i ciężko jest wszystkiego dopilnować.

1 542

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Racja Asia, to nasz dzień ale wiadomo jak jest. Każdy coś gdzieś pomarudzi a mi się nie chce tego słuchać. Już od niektórych ciotek usłyszałam że usadzenie gosci jest złe ale ja wolę porządek w sali i podpiszę stoły tak czy tak big_smile nie chcą to niech przyjdą ze swoimi krzesłami big_smile
kokardek do przypinania też nie będziemy mieli bo też uważam,że to beznadziejny wydatek..część pospada, faceci zdejmą marynarki razem z kokardkami a do pięknych sukienek czasami aż zal przyczepiać bo wiadome że dziurka się zrobi hmm
Welonu też nie będę miała big_smile więc w sumie co nam szkodzi nie mieć też tego kwiatuszka big_smile

1 543 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2011-05-12 15:16:28)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Wywołuję temat:

Co do włosów?

Większość z welonem jest na nie - zarzućcie w takim razie jakieś zdjęcia innych opcji - a przy okazji jaką sobie wyobrażacie fryzurę?

Ja optuję za czymś takim (ewentualnie bogatsza ozdoba albo woalka smile ): - pytanie tylko czy moje włosy urosną na tyle, żeby tak wyglądały albo choć podobnie smile <zapuszaczam od prawie roku, tak powoli rosną>
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 544

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

na dzień dzisiejszy chcę delikatnie, "naturalnie" pokręcone włosy, delikatnie podpięte w miejscu przymocowania welonu. jak znajdę foto to wrzucę big_smile

1 545 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-05-12 17:08:15)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

ja tak jak polsza może być coś takiego:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

albo coś takiego:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę plus welon i żywe kwiaty do wpięcia.

1 546

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Bałabym się chyba że mi się te loki rozkręcą albo zrobią za chwilę tłuste...

Ale dziewczyna na 1 zdjęciu wygląda bardzo ładnie smile

1 547 Ostatnio edytowany przez polsza (2011-05-12 18:34:39)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

asienka88 pierwsza fryzura jest po prostu fantastyczna big_smile bardzo mi się podoba. zobaczę jeszcze jaką sukienkę wybiorę i czy te loki będą w ogóle pasowały smile

a co do tego czy się rozkręcą to się nie martwię smile na połowinkach miałam loki, które robiłam sama i wytrzymały całą noc. myślę, ze jak profesjonalista zabierze się do tego, to powinny spokojnie wytrzymać smile

http://fryzury.sekrety-urody.net/galeri … ryzury.jpg

1 548

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Ja często robiłam sobie loki na różne okazje np. studniówka,wesela i loki też mi się spokojnie trzymały tym bardziej, że swoje włosy naturalnie też mi się kręcą w delikatne fale.Co do np.koków czy innych upięć to jestem na nie bo mam okrągłą twarz a taka fryzura jeszcze bardziej ją zaokrągla, poza tym nie lubię tak "ulizanych" włosów,wolę  lekkie i delikatne loczki,takie naturalne. Na dodatek mam wrażenie,że taki kok dodawał by mi lat a chcę wyglądać na swój wiek.

1 549

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

polsza piekna jest ta fryzura. szkoda ze nie mam takich dlugich włosów... ja wiem tylko tyle ze ma byc delekatnie na bok  i bede miała kwiaty we wlosach, całkowice poddaje sie fryzjerce mam nadzieje ze wyjde zadowolona z salonu

1 550

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

hej Kobietki smile ale pogoda paskudna za oknem! Nocny deszcz zniszczył mi trochę surfinie na balkonie sad mam nadzieje, że da się je uratować.

Co do fryzur na bok, to mnie zainteresowały takie:

http://imageshack.us/photo/my-images/135/223b.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/84 … ubne9.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/83 … a8451.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/40 … bne71.jpg/ ładna, ale może szybko się rozwalić
i typowa fryzura ślubna http://imageshack.us/photo/my-images/83 … bne10.jpg/

1 551 Ostatnio edytowany przez gossipgirl (2011-05-13 11:37:38)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Rzeczywiście pogoda okropna hmm chyba wszędzie tak..

A ja mam swoje mocno kręcone włosy więc nie będę nic kombinować tylko podepnę je podobnie do dziewczyny z drugiego zdjęcia asienki big_smile nawet długość mam podobną smile

1 552

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

jestem tutaj od niedawna i nie zdążyłam przeczytać całego forum big_smile powiedzcie proszę która z Was jest teraz pierwsza w kolejce do ołtarza?? smile

1 553 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-05-13 13:08:58)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

my 2 lipiec 2011. usc załatwione , i idziemy do ksiedza, zastanawiamy sie tylko czy nie bedzie problemu z naukami mojego A.miał je w szkole...;/   jak trafimy na wikarego to problemu nie bedzie gorzej jak sie trafi proboszcz:/

1 554

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Polsza z Twoich fryzur podoba mi się 1 i 2 (wskazówka techniczna: jak już załączasz foto z imageshack to wklejaj nie direct link a Kod Forum - wtedy od razu wyświetli się zdjęcie smile )

My dopiero 24 września smile

1 555

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

polsza pierwsza w kolejce to jestem chyba ja i Mój M. wink  ślub 28 maja br. o 16.00 wszystko już prawie gotowe. Zostało potwierdzić tort i liczbę gości w restauracji. Jeszcze jedna spowiedź przedślubna i będę żoną za 15 dni wink co do fryzurki to będzie pewnie taka jak na 1 zdjęciu, które wstawiłam bo mam takie dłuższe włosy. Nawet pogoda mi nie psuje humoru, właśnie za oknem leje deszcz, w końcu dziś piątek 13-tego, ale co tam;) to i tak będzie NASZ NAJPIĘKNIEJSZY DZIEŃ W ŻYCIU wink

1 556 Ostatnio edytowany przez polsza (2011-05-13 14:26:01)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
Bardolka napisał/a:

Polsza z Twoich fryzur podoba mi się 1 i 2 (wskazówka techniczna: jak już załączasz foto z imageshack to wklejaj nie direct link a Kod Forum - wtedy od razu wyświetli się zdjęcie smile )

dzięki smile

asienka88 to teraz tylko relaks przedślubny i ostatnie chwile "wolności" big_smile


a jak jest z nazwiskami? przyjmujecie męża? bierzecie podwójne? czy może zostajecie przy swoim? smile

1 557

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Już się doczekać czasem nie mogę, ale tak sobie właśnie myślę, że najfajniejszy czas jest jak się oczekuje właśnie na ślub, tak miesiąc potem 2 tyg i ten ostatni tydzień nawet jest fajny, pomimo tego, że tyle załatwiania i dopinania na ostatni guzik jest, jak dla mnie to też ma swój urok;)

Co do nazwiska to moje kończy się na -ska a mojego M. na -ski więc była by taka rymowanka - Joanna xxxxxska-xxxxxska więc troszkę mi się nie podoba i przybieram nazwisko męża, aczkolwiek gdyby się nie rymowało to może bym sobie jego dołożyła.

1 558

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

ja przez pewien czas zastanawialam sie na podwojnym, namawialam A. na przyjeceie mojego, az w koncu tradycyjne przyjmuje mojego A. nazwisko:)

1 559

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Asia nasze nazwiska też kończą się tak samo, więc zostaje nazwisko mężusia smile

1 560

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Ja przyjmuję Jego nazwisko. Nasze się nie rymują ale brzmią głupio razem hehhe big_smile

a nasz dzień 25 czerwca big_smile

Posty [ 1 496 do 1 560 z 2 420 ]

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026