netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

2 419 odpowiedzi166 917 wyświetleńzałożony przez a_normalna, 05.03.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 431 do 1 495 z 2 420 ]

1 431

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Nie jestem pewna czy nasze nie były po 1,20zł za sztukę big_smile

1 432

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
Agatka napisał/a:

My zaproszenia zamówiliśmy na allegro, ale w miejsce nazwisk było wykropkowane i sama wypisałam. I dobrze zrobiłam, bo się okazało, że się niektórym plany pozmieniały, że dopisaliśmy kogoś do listy gości itp. Nie chcieliśmy, zeby było napisane "XY z osobą towarzyszącą" tylko każdego gościa chcieliśmy z imienia i nazwiska wypisać.

Ja sobie wydrukowałam spersonalizowane zaproszenia i kilkanaście pustych w razie czego smile

Agatka i Delta, oby jutro było piękne, a każdy nastepny dzień był tylko lepszy, oby nic nie zburzyło Waszego szczęścia smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

I czekamy na Wasze zdjęcia! smile

1 433 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-04-30 20:03:33)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Sto lat naszym drogim koleżanko - już mężatkom- AGATCE I DELCIE oraz ich MĘŻOM:)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 434

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

również przyłączam się do toastu wink

pewnie zajrzą tutaj świeże Mężatki, jak ochłoną big_smile i uporają się ze wszystkim.

1 435

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Czyli pewnie w przyszłym tygodniu smile

1 436 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-05-02 18:25:21)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Dziewczyny może to trochę głupie pytanie ale gdzie schować prezenty ślubne?? tzw. koperty. Bo to dla nas problem, bo kwota na pewno niemała będzie, a słyszało się o kradzieżach kopert - wiadomo - cała rodzina na weselu, dom pusty (jeśli chowa się we własnym domu), w pokoju restauracyjnym - też nie bardzo, mamy pokój zagwarantowany w cenie wesela ale jakoś mi się to nie widzi a jeszcze gorzej w samochodzie... - słyszałam, że niektórzy tylko czatują na nie uwagę młodych i wyczyścili bagażnik zostawiając puste koperty. Jakie macie pomysły?? Ja wymyśliłam tak, że po życzeniach pod kościołem jak już wszyscy dadzą prezenty (koperty i inne tz. wina i książki) to jakaś osoba z rodzinki mojej albo mojego M. podjedzie do domciu (niedaleko restauracji weselnej) mojej cioci i tam je zostawi. Ciocia również będzie na weselu- zawsze bezpieczniej u kogoś niż we własnym domu który jest pusty... Czy może przesadzam??? (Czytałam, że  w różnych regionach Polski wręcza się prezent po oczepinach aczkolwiek u nas robi się to po ślubie przed kościołem).

1 437

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Nasze koperty będą w specjalnym kartonie(urnie:D) i zamkniete w pokoju jaki bedziemy mieli dla nowożeńców.

1 438

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

dom pusty?
U nas to jest tak,ze zawsze ktos zostaje w domu,zeby go pilnowac - jakis sasiad czy znajomy.
I wtedy kase,prezenty zostawia sie w domu wink

1 439

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

u nas tez zawsze ktos domu pilnuje

1 440

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Dziewczynki mam już moją sukienkę smile Podoba mi się na 80%

1 441

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Dlaczego tylko 80?? hmm

1 442

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

U nas kasę na pewno schowamy w sejfie pokoju hotelowego, który mamy zapewniony w restauracji, gdzie będzie przyjęcie smile

A właśnie akva, dlaczego tylko 80??

1 443

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Ja jestem smile Agatka dopiero za kilka dni bedzie miala dostpe do sieci.

musze powiedziec ze organizacyjnie to my duzo rzeczy nie wiedzielismy tongue tzn odnosnie cateringu, szlismy na zywiol. teraz wiemy ze warto dopytac np o szczegoly powitania mlodych smile ale wszystko wypadlo bardzo dobrze i goscie chwalili organizacje, kelnerow. my tez bylismy bardzo zadowoleni. najlepsza niespodzianke zrobil nam catering z plonacym udzcem smile wygladalo super.

my mielismy bardzo dlugie wesele bo od 14 do 3 rano, a minelo nam niemilosiernie szybko -jakbym miala siedziec tyle godzin na czyims weselu pewnie bym zwiedla z nudow. nawet nie zdazylismy przejsc po wszystkich stolikach i sie napic z goscmi ! Ślubny jest zawiedziony ze skonczylismy o 3 bo on mial jeszcze ochote pobrykac i do 6ej pewnie by szalal na parkiecie smile

a sam slub -ciesze sie ze krotki. jak slubny powtarzal slowa przysiegi to slabo mi sie robilo, bylam pewna ze mi sie glos zalamie. z wrazenia ze slub pod ziemia niewiele gosci chyba sie zorientowalo ze to cywilny i nawet nikt potem nie poruszal tego tematu, az sami bylismy zaskoczeni. chyba teraz dopiero ogladajac zdjecia dochodza do tego smile

suknia furore zrobila, ale okropnie sie w niej tanczylo -mi i osobom ktore probowaly ze mna tanczyc. pierwszy taniec zupelnie nie wyszedl bo ja nie byla w stanie robic krokow do tylu. ale co tam nie przejmujemy sie. suknia wyciorala kopalnie, wyciorala sad tez zastanawiam sie co z nia zrobic, na razie zostawilam ja u rodzicow.

aa! i pogoda sie udala, rano piekne slonce i dopiero jak zjedzalismy na dol to zaczynalo kropic i zagrzmialo, no ale nas juz to nie dotyczylo. mam nadzieje ze Agatka nie wychodzila z kosciola w strugach deszczu.


co do chowania kopert my bylismy w innej sytuacji -no bo pod ziemia -nikt nie mogl "wyskoczyc" zeby gdzies to schowac. mielismy udostepniona szafe gdzie swiadkowie schowali wszystko -przeliczyli, zamkneli i klucz oni trzymali. powiem wam ze mielismy tak rewelacyjnych swiadkow ze my nawet nie wiemy gdzie byla ta szafa. biegali przyspieszali posilki jesli trzeba bylo, gadali z orkiestra. wlasnie - nasza orkiestra swietnie z cateringiem sie dogadywala sami sobie ustalali co i jak my bylismy zupelnie poza tym.

uf na teraz to chyba tyle.

akva - co z twoja sukienka ?

pozdrawiam - szczesliwa mezatka

1 444

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Delta czyli ogólnie wszystko oki poszło wink

Akva a co Ci się nie podoba??? Masz jeszcze czas żeby coś zmienić więc głowa do góry:)

Ja wczoraj z moim M. i rodzicami byliśmy ustalić menu i inne sprawy organizacyjne.
Pani kazała nam się zgłosić w ostatnim tygodniu przed ślubem i uzgodnić resztę szczegółów. Do tego pochwaliła mojego M, że ma wszystko w jednej teczce poukładane (tzn. umowę z salą, fotografem, kamerzystą itd.) co się bardzo rzadko zdarza u panów młodych. (Ta inicjatywa tych dokumentów w teczkach to mojego M. - ja mam kopie umów tak na wszelki wypadek)
A jutro druga przymiarka sukni i próbny makijaż:) heh tylko pogoda mnie trochę drażni bo rano padał ŚNIEG - W MAJU co dla mnie jest dziwaczne, ale na szczęście już wychodzi słoneczko więc może będzie dobrze.

1 445 Ostatnio edytowany przez gossipgirl (2011-05-05 13:39:41)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Delta super że sie wszystko udało big_smile i jak sie czujesz jako młoda żoneczka? ;>

asienka88 poukładane dokumenty są jak złoto big_smile my mamy wszystkie dokumenty (nie tylko związane z weselem) posegregowane i schowane do teczek. A wszystkie teczki w jednej szufladzie. Przynajmniej nic się nie zgubi i wszystko szybko można znaleźć big_smile mój tata tak zawsze robił i my też tak robimy big_smile

No pogoda to jest targiczna. U mnie jest tak zimno i nawet wychodzące słoneczko nic nie daje hmm ale słyszałam na przystanku rozmowę dwóch starszych Pań, które prognozę mają w małym paluszku i mówiły że jeszcze jakieś dwa, trzy dni zimna i wróci wiosna big_smile

1 446 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2011-05-05 22:30:45)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Ja  mam pedantyczną manię nie tylko w kwestii dokumentów, więc o zawieruszenie się czegoś trudno w moim przypadku.

80% ponieważ teraz to bym się raczej zdecydowała na inną górę sukienki. Moim zdaniem ta ma zbyt mały dekolt aczkolwiek mój M. i inne osoby twierdzą, że jest bdb (może jestem przeczulona). Halkę pod sukienką wolałabym mieć bardziej elastyczną lecz szkoda mi już wydawać kolejnych pieniążków na to.
Ogromnie jestem zadowolona, że sukienka nie ma koła.
Welon kupiłam już- mereżka nieobszywana 70cm., jednak jeszcze nie postawiłam w tej kwestii kropki nad i smile
Zostaje kwestia okrycia gdyż nie wiem jaki szal chciałabym...

Dziewczyny jak wrzucacie foto na imageshack to potem bierzecie, który z linków? Chciałam powrzucać foty i pojawia się zaledwie link hmm mimo, że wklepuję w [img][/img]

1 447

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
akvamaryna napisał/a:

Dziewczyny jak wrzucacie foto na imageshack to potem bierzecie, który z linków? Chciałam powrzucać foty i pojawia się zaledwie link hmm mimo, że wklepuję w

Wybierasz kod forum i kopiujesz całą zawartość. Potem możesz skasować ostatnią linijkę czyli "uploaded with " ...

1 448 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-05-07 12:55:42)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Byłam wczoraj na makijażu próbnym i... nie jestem zadowolona. Pani zrobiła mi oko w brązach i złocie, ponakładała mi te wszystkie bazy, podkłady, pudry itd. czułam się jakbym miała kilo wszystkiego na twarzy chociaż nie wyglądało to tak strasznie. Pani makijażystka powiedziała, że makijaż nie musi być mocny ale musi być wyrazisty. Z tym, że ja nawet na co dzień się tak nie maluje i w ogóle się w nim źle czułam więc wole moje delikatne fiolety i kropka.

Wczoraj byłam też na przymiarce sukni i jest dobrze. Pani musiała tylko troszkę rozszyć sukienkę u góry, proponowała mi przyszycie ramiączek ale ja nie chce, nie lubię i moim zdaniem psują one efekt gdy się je przyszyje.
Kupiłam welon i buty. Została tylko biżuteria.
Wczoraj dopadło mnie jakieś dziwne zdenerwowanie może to dlatego ,że to coraz bliżej. Myślę jak to będzie jak już się wyprowadzę z domu  będę mieszkać z teściową... Nic do niej nie mam, to fajna kobieta, dogaduje się z nią  ale i tak wolałabym żebyśmy sami mieszkali. Na razie to nie możliwe bo fundusze na to nie pozwalają (ja nie mam pracy ale szukam) ale mam nadzieję, że pomieszkamy tak jakieś 2-3 miesiące i zamieszkamy sami.

A dziś wielki spokój, rodzice babcia i siostra pojechali na komunię a ja sama w domu. Mój M. ma dziś wieczór kawalerski (poza naszym miastem, pojechał do Białegostoku tam gdzie kończy studia i świadek i koledzy mu go organizują) a bez niego nie chciałam iść na ta komunię. Ale co tam właśnie popijam sobie kawkę i zajadam się pysznym ciachem:)

i sobie słucham http://www.youtube.com/watch?v=sJMFI3noxpE

1 449 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2011-05-07 14:50:22)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

uff udało mi się udać nasze obrączki smile Dodam Wam jeszcze sukienkę i buty smile

Asieńka Ty się tak nie stresuj bo to nie jest zdrowe smile Pomyśl sobie, że nie długo będziesz się śmiała ze swojego stresowania się tongue

1 450

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

a  ja kupilam sukienke na poprawiny i jestem zadowolona:)

1 451

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Kobietka89 jaką kupiłaś sukienkę? Pochwal się smile

1 452 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-05-07 16:36:12)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

gdybym umiala wrzucic zdjecie bylo by to prostsze, na szyje, koloru ciemnej maliny ( wbrew pozora bardzo ladny kolor i mi pasuje bo jestem blondynka:) na biuscie obcisla i tylko tam  , jest luzna  i siega przed kolanko:), i nie droga 175zł

1 453

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

chociaz tak jak na nia teraz patrze to juz nie wiem jaki to kolor:)

1 454

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

nie wiem czy dobrze zrozumiałam : Delta miała ślub pod ziemią? Wieliczka?

akvamaryna śliczne obrączki. Dokładnie w moim guście wink 
asienka88 z jednej strony to masz wyglądać zjawiskowo i inaczej niż zawsze, więc dobrze byłoby mocniej podkreslić 'oko' wink ale  z drugiej strony jak nie widzisz się w tym makijażu i źle się czujesz, to w każdej chwili możesz zdecydować się na inny.
Ile kosztuje taki makijaż ślubny i próbny u Was? Bo ja zastanawiam się nad tym czy bym nie chciała jeszcze 3 z racji,że sesje fotograficzną w plenerze będziemy mieć w inny dzień, już po weselu.

Kobietka89 jeżeli nie umiesz wstawić zdjęcia, to popatrz tutaj: http://www.netkobiety.pl/t17060.html
możesz się tam nauczyć i wtedy pokażesz swoją kiecuchę wink

1 455

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

oki zrobie to w wolniejszej chwili/sukienka jednak chyba nie ta bedzie tata moj stwierdzil ze szalu nie robi..:/ ale tez sie przyda na wesele brata ciotecznego w sierpniu:)

1 456

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

w tym tygodniu jedziemy zalatwic formalnosci z USC , zapowiedziamu , protokolem. mam nadizeje ze wszystko pojdzie sprawnie

1 457

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
asienka88 napisał/a:

Pani musiała tylko troszkę rozszyć sukienkę u góry, proponowała mi przyszycie ramiączek ale ja nie chce, nie lubię i moim zdaniem psują one efekt gdy się je przyszyje.

Zastanów sie tylko czy Ci sukienka podczas tanca nie będzie spadac hmm mi się szelki też nie podobają ale będę miała zrobione takie zaczepki, że w czasie wesela jak już będę zmeczona podnoszeniem jej w górę doczepię sobie szeleczki big_smile jak sukienka jest ciężka to nawet mocno ściśnięty gorset nie pomoże big_smile chyba że ktoś ma duży biust, to też sie inaczej trzyma...bo u mnie to niestety nie ma na czym big_smile

akvamaryna bardzo fajne te obrączki big_smile ja w piatek dopiero dostanę nasze to tez sie pochwalę big_smile

Kobietka89 czekamy na zdjęcie sukienki smile też muszę coś sobie na poprawiny kupic ale sie zdecydowac nie mogę big_smile

Juliette ja płacę za makijaż próbny z właściwym 140zł. Kosmetyczka przyjedzie do mnie do domu w dniu ślubu big_smile a sam próbny chyba 30zł...nie wiem w sumie bo ja to tak trochę po znajomości big_smile

Nie wiem jak u Was ale u mnie dzisiaj taki piękny dzień big_smile przyjechałam do rodziców na obiadek big_smile mój mężczyzna w pracy niestety hmm a za chwilę chyba siostrę na spacer wyciągnę bo aż szkoda takiego sloneczka marnować big_smile

1 458

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

u mnie tez taka piekna pogoda, moj tez w pracy, a ja sie mecze nad licencjatem:( do konca tygodnia mam oddac cala prace zostaly mi jeszcze trz rozdzialy:/, postaram sie wstawic zdjecia:)

1 459

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
gossipgirl napisał/a:

Juliette ja płacę za makijaż próbny z właściwym 140zł. Kosmetyczka przyjedzie do mnie do domu w dniu ślubu big_smile a sam próbny chyba 30zł...nie wiem w sumie bo ja to tak trochę po znajomości big_smile

Dużo. Jeśli po znajomości to już całkiem dużo ... Wychodzi na to, że za ten właściwy makijaż płacisz 110 zł neutral

U mnie cena 50 - 60 zł z dojazdem wizażystki do domu. Próby nie robię, bo mam do czynienia z profesjonalistką, ufam jej po prostu.

1 460

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Cześć Dziewczynki smile jestem nową narzeczoną. Wstępna data ślubu - 9.09.2012 smile
Nic jeszcze nie załatwiliśmy, ale czasu jest jeszcze dużo. Na dzień dzisiejszy cieszymy się słodkim stanem narzeczeństwa.

1 461

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

gossipgirl ja mam dosc spory biust, moge sie pokusic o stwierdzeni,ze ogromny wink i nie wyobrazam sobie mojej sukni slubnej bez ramiaczek.
Takowa musi byc bardzo niewygodna...to ciagle poprawianie jej....

witajpolsza! My chcielismy wlasnie 8.09.2012,ale terminy nam sie nie zgraly i ostatecznie bedzie 1.09.2012 wink
Po pierwsze to gratulacje! A jaki to slub,cywilny czy koscielny?

Ja wlasnie nie wiem jak ceny przedstawiaja sie u nas. Poza tym to musze kogos poszukac,bo paznokcie wiem,ze robi moja znajoma, ale do makijazu to nie mam jeszcze nikogo.

1 462

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

kościelny, a dokładnie cerkiewny smile dlatego wypada w niedzielę. Ogólnie w ślubie cerkiewnym i kościelnym chodzi o to samo, z tym, że u nas nie ma nauk przedmałżeńskich (z tego co wiem tongue ).
Nie chcemy za bardzo wesela w restauracji, lecz w wynajętej sali, z kucharzem i własną obsługą. Dzięki temu mamy większą swobodę w wyborze terminu. Ale nie wiem czy będzie to możliwe do zrealizowania, ze względu na brak odpowiednio dużej sali w naszej okolicy. Musimy to jeszcze obgadać z rodzicami. No i  dlatego data jest wstępna, bo jak okaże się, że trzeba będzie zarezerwować salę w restauracji, to wszystko może ulec zmianie.

1 463 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-05-08 15:37:00)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
gossipgirl napisał/a:

Zastanów sie tylko czy Ci sukienka podczas tanca nie będzie spadac hmm mi się szelki też nie podobają ale będę miała zrobione takie zaczepki, że w czasie wesela jak już będę zmeczona podnoszeniem jej w górę doczepię sobie szeleczki big_smile jak sukienka jest ciężka to nawet mocno ściśnięty gorset nie pomoże big_smile chyba że ktoś ma duży biust, to też się inaczej trzyma...bo u mnie to niestety nie ma na czym big_smile

Pani w salonie mnie "ostrzegała" ale i tak nie zmieniałam zdania co do ramiączek. Sukienka jest zapinana na suwak, jest dopasowana i na dodatek ma specjalną wszytą  "gumkę" nie wiem jak to się dokładnie nazywa  dzięki której mogę ścisnąć górę sukienki i będzie mocniej i ściślej przylegać do biustu więc nie obawiam się, że będzie mi opadać.

Juliette  Co do makijażu to ja płacę 120 zł za próbny plus właściwy i do tego są sztuczne rzęsy. W innym salonie chcieli 160zł. Jak dla mnie to i tak drogo, ale to ślub i sobie pozwolę na małą przyjemność. Ja też mam sesję zdjęciową w plenerze dopiero za kilka dni po weselu.

polsza gratulacje:) widziałam ślub w cerkwi tylko na zdjęciach, ale również to pięknie wyglądało:) Z ciekawości zapytam z jakiego regionu Polski jesteś?

1 464

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Pochodzę z podlasia, z okolic Białegostoku, ale teraz wraz z ukochanym mieszkam w centralnej Polsce.Z racji tego, ze mój luby również jest podlasiakiem to ślub i wesele będzie u nas na wschodzie smile nie wiem jeszcze jak to wszystko uda nam się pogodzić, ale jesteśmy dobrej myśli. Mamy fantastycznych rodziców, którzy są dla nas ogromnym wsparciem i służą pomocą.

1 465

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

asia i decydujesz sie jeszcze na jakis dodatkowy makijaz specjalnie do zdjec po weselu, czy juz sama bedzie sie malowac?
Myslalam o sztucznych rzesach, tylko nie chcialabym uzyskac 'sztucznego' wygladu i sama  nie wiem.....
na pewno bede cos kombinowac z rzesami,bo moje wlasne sa dosc rzadkie i krotkie.

polsza wynajecie sali to dobry pomysl,bo nie placisz od osoby i teoretycznie to taniej wszystko wychodzi.
A poza tym sami o wszystkim decydujecie. My tez mamy wynajeta sale.

1 466

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

no tak, wesele w wynajętej sali, gdzie jest katering lub kucharz, obniża i tak już duże koszty wesela. a wiadomo, że ten jeden jedyny dzień dużo kosztuje smile moja mama przez wiele lat była szefową kuchni w jednej z dużych restauracji i ma dużo znajomych w tym fachu, którzy z pewnością pomogą. ale to tylko wstępne plany i moje przemyślenia. czeka nas jeszcze spotkanie z rodzicami, na którym pewnie coś ustalimy smile

1 467

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

my tez wynajmujemy sale, mamy kucharke . Bardzo dobry pomysl:)

1 468 Ostatnio edytowany przez asienka88 (2011-05-08 17:45:33)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Co do pleneru to myślę, że już sama się umaluję, jak byłam świadkową to sama się malowałam i mój makijaż innym bardzo się podobał więc myślę że i do sesji też sobie jakoś poradzę. Co do tych rzęs to ja też nie jestem do końca przekonana, bo moje rzęsy same w sobie są długie i jak je wy tuszuję dobrym podkręcającym tuszem to są dla mnie rewelacyjne, ale myślę, że zrobię tak, że jak mi przyklei i mi się nie spodoba to nie będę ich chciała mieć. Tak jak napisałaś nie chcę sztucznie wyglądać. Skoro są wliczone w cenę to czemu nie miałabym skorzystać, jeśli nie będą pasowały to nie będę ich miała.


polsza to wynika, że niedaleko mnie mieszkasz, co prawda ja nie jestem z podlaskiego ale często tam bywam bo mój M. właśnie w Białymstoku studia kończy wink

1 469 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2011-05-08 20:05:22)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Dziś kupiłam kolejną część alkoholi dokładniej to wina i piwo (upierali się, że być powinno- więc kupiliśmy tongue ).
Zamówiliśmy też już część elementów ozdobnych do dekoracji autka i już czekam, aż dojdą smile Właściwie teraz mam około 3 tygodnie luzu organizacyjnego, gdyż wszystko mam dopięte. Został nam odbiór drugiej partii wódki, ostatnia rozmowa z fotografem i kamerzystą (bo wnosimy małe zmiany i warto je uzgodnić tongue) oraz opłaty za księdza i oprawę kościelną. Jak tak teraz to rozpisałam to jestem pełna podziwu dla własnego dopilnowania big_smile.
Wieczorkiem wrzucę buty i sukienkę na forum smile

Tylko jeden raz widziałam sztuczne rzęsy skomponowane z makijażem ślubnym i efekt był fajny tyle, że dziewczyna ma ciemne oczy oraz włosy i śniadą cerę. Moim zdaniem mogło to wpływać na bardziej naturalny efekt mimo doklejenia.

Myśmy nie zdecydowali się na kucharkę bo zbyt wiele z tym kłopotu jeżeli chodzi o dostawę warzyw etc., a ślub jest organizowany w naszym rodzinnym regionie. Natomiast my mieszkamy w innym końcu kraju.

1 470

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
akvamaryna napisał/a:

Myśmy nie zdecydowali się na kucharkę bo zbyt wiele z tym kłopotu jeżeli chodzi o dostawę warzyw etc., a ślub jest organizowany w naszym rodzinnym regionie. Natomiast my mieszkamy w innym końcu kraju.

to tak jak my. więc nie wiem czy wesele z kucharką będzie możliwe do zrealizowania. z drugiej strony mamy wspaniałych rodziców, którzy na pewno nam pomogą no i jesteśmy mobilni,więc w każdej chwili możemy dojechać i załatwić bieżące sprawy. zobaczymy jeszcze smile

1 471

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

polsza o ile Wasi rodzice są w stanie się tym zająć i dopilnować to fajnie smile My sami chcieliśmy zorganizować wszystko więc dlatego takie właśnie wybory smile

1 472

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Juliette dobrze zrozumialas -pod ziemia ale nie w wieliczce tylko w Zabrzu smile

polsza, dacie rade my tez organizowalismy wesele z daleka - 300km od naszego miejsca zamieszkania, udawalo sie wiekszosc zalatwic mejlowo/telefonicznie, kilka razy pojechalismy na spotkania. generalnie wszystko sie udalo smile

ja sie malowalam na sesje  (2 dni po) sama, fryzura tez luzna codzienna, zreszta fotograf zaznaczyl ze ma byc bardziej na luzie smile tymbardziej ze pokazna sesje zrobilismy w kopalni podczas wesela, to ta druga juz byla zupelnie inna

1 473 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2011-05-08 23:26:34)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Oto moja sukienka: Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ramiączka wyglądają na szersze tylko dlatego, że te od stanika wywędrowały w miejsce w jakim być nie powinny tongue Lepszego zdjęcia nie mam na tę chwilę smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 474

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

akvamaryna bardzo podoba mi się Twoja sukienka smile skromna i kobieca. wygląda na wygodną. o takiej właśnie marzę. jedyne co bym zmieniła, to błyszcząca ozdobę przesunęła pod biust. ale ślicznie w niej wyglądasz smile

1 475

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
akvamaryna napisał/a:

Tylko jeden raz widziałam sztuczne rzęsy skomponowane z makijażem ślubnym i efekt był fajny tyle, że dziewczyna ma ciemne oczy oraz włosy i śniadą cerę. Moim zdaniem mogło to wpływać na bardziej naturalny efekt mimo doklejenia.

Akva ja mam właśnie bardzo ciemne włosy, oczy też mam ciemne i śniadą cerę,często ludzie przez to myśleli, że jestem nie polką wink ale czy skorzystam z tych sztucznych rzęs to się okaże.
Sukienkę masz ok i ramiączka też bo są szersze i to ładniej wygląda. Mi ta pani z salonu proponowała przyszycie takich wąziutkich ramiączek co mi się w ogóle nie podobało, a przyszycie takich szerszych czy też koronkowych nie wchodziło w grę gdyż wypożyczam sukienkę. 
Dzisiaj razem z moim M. planujemy usadzanie gości przy stołach i projektujemy winietki. Nie myślałam, że z usadzaniem gości jest aż tyle problemów. Będziemy mieli 6 okrągłych stolików przy których będą siedzieli nasi znajomi, przyjaciele tzn. w naszym wieku, a przy stołach podłużnych rodzinka i inni goście.

1 476

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
Kobietka89 napisał/a:

my tez wynajmujemy sale, mamy kucharke . Bardzo dobry pomysl:)

Bardzo dobry, pod warunkiem, że masz naprawdę wielu przyjaciół, którzy w środę, czwartek i piątek przed weselem przyjdą Ci pomóc w przygotowywaniu jedzenia na sali.

Moja siostra miała tak organizowane wesele, udało się super, pomoc dopisała, ale moja mama powiedziała, że na moje wesele w życiu nie zdecyduje się na to drugi raz tongue

Bo niestety, jak nie ma licznej pomocy, to w piątek przed weselem się pracuje do 22 na sali a i tak nei wszystko dopięte ... (u mojej kuzynki wten sposób pomagałam i na całe wesele położył się cieniem brak ludzi do przygotowywania - nerwowa atmosfera, ach dużo by opowiadać ... )

1 477

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Kurcze Bardolka ja to w ogóle myślałam że więcej zapłacę za makijaż big_smile a Ty mówisz że przepłaciłam hmm nigdy nie korzystałam z takich usług więc pojęcia nie miałam jakie są ceny. Niestety w mojej rodzinnej miejscowości, gdzie będzie ślub szaleństwa nie ma z salonami kosmetycznymi. Jak dla mnie ten jest najlepszy, dziewczyna wie co robi i swietnie doradza. Próbny mi się bardzo podobał więc nie będę już nic kombinować big_smile

akvamaryna ładnie sukieneczka na Tobie leży ale ogólnie nie jest w moim stylu. Ja zawsze marzyłam o wielkiej sukni i chociaż jest w niej niewygodnie to i tak się na taką zdecydowałam big_smile

A jeśli chodzi o sale. Taniej wychodzi na pewno ale tak jak Bardolka pisze, trzeba mieć ludzi do pomocy. Ja bym się nie zdecydowała na takie wesele bo nie chciałabym prosić ludzi o pomoc w przygotowaniu imprezy na której mają wystąpić jako goście. tak więc cieszę się, że rodziców stać na zorganizowanie wesela w restauracji.
Byłam kiedyś na weselu, gdzie młodzi byli tak przemęczeni tymi przygotowaniami, że nie mieli w ogóle sił na zabawę hmm

1 478

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
gossipgirl napisał/a:

Kurcze Bardolka
A jeśli chodzi o sale. Taniej wychodzi na pewno ale tak jak Bardolka pisze, trzeba mieć ludzi do pomocy. Ja bym się nie zdecydowała na takie wesele bo nie chciałabym prosić ludzi o pomoc w przygotowaniu imprezy na której mają wystąpić jako goście. tak więc cieszę się, że rodziców stać na zorganizowanie wesela w restauracji.
Byłam kiedyś na weselu, gdzie młodzi byli tak przemęczeni tymi przygotowaniami, że nie mieli w ogóle sił na zabawę hmm

w naszym wypadku nie kasa jest najważniejsza. fakt- fajnie jest jak można  zaoszczędzić, ale organizacja wesela to ogromne nakłady finansowe i czy to będzie w restauracji czy w wynajętej sali, to trzeba będzie wydać i tak sporą sumkę. a różnica nie ejst oszołamiająco welka.

napisze Wam szczerze co myślę o weselach big_smile może mnie nie zlinczujecie tongue

jak byłam młodsza, to marzyłam o ogromnej sukni, limuzynie i luksusowej restauracji. niedawno zaczęłam chodzić na wesela i zauważyłam, że w całą tą uroczystość wkradł się kicz. i o to chodzi w weselu - zabawa dorosłych ludzi z balonikami, tańczenie kaczuszek i zabawa przy disco polo. to ma swój urok smile na weselach na których ja byłam (nie mówię, że wszędzie tak jest, moze to specyfika regionu) państwo młodzi byli tak sztywni, że aż przykro się robiło. wiadomo - elegancka restauracja, rodzina z daleka - trzeba się pokazać smile  wydawało mi się, że spinają się tak jakby byli na stypie. ja tak nie chcę. i tak sobie myślę- jak kicz to kicz smile chce baloniki i bibułę tongue chce żeby stoły uginały się od jedzenia, alkohol lał się strumieniami i goście do rana bawili się przy białoruskich szlagierach big_smile (to już akurat specyfika podlasia big_smile ). nie twierdzę, że świetna zabawa jest niemożliwa w eleganckiej restauracji smile tylko ja będę czuła się swobodniej w takim klimacie smile

tak sobie wyobrażam własne wesele, a jak będzie to zobaczymy : ) nie wykluczam, że sama będę się bawiła w restauracji i z pewnością nei będę ubolewała z tego powodu smile

a fakt- napracować się trzeba. mam nadzieję, że uda się to pogodzić smile

1 479 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-05-09 15:05:43)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Bardolka będą ludzie do pomocy napewno:) cioteczki są chętne a i koleżanki będą.Również nie chodzi o pieniądze. ja naszczescie nei musze nikogo prosic bo u nas w rodzinie juz tak jest jak jest tego typu wesele to przychodza ciotki siostry z własnej woli, no i jest brat który zawsze przychodzi z gitara i w chwilach odpoczynku przygrywa . , wczoraj niestety dowiedzielismy sie ze mojego A tata umarł i dzis zalatwianie dokumentów ale nie tylko do ślubu... hmm

polsza a klimat takiego wesele całych przygotowań jest niesamowity:)

1 480

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Bardolka i Girl, co Wy mówicie? Jacy przyjaciele? Na prawdę tyle osób musiało się w to angażować???? wink

Pytam, bo u mnie wygląda to trochę inaczej wink
Ja mam kucharza z obsługą, ( czyt. ma kilka pań do pomocy, które gotują razem z nim oraz kelnerują na weselu i poprawinach), więc nie ma mowy o tym, żebym ja coś musiała tam robić czy pomagać.
Sale ozdobi dekoratorka, te panie wszystko naszykują, więc na dobrą sprawę, to przychodzę na gotowe i niczym nie muszę się martwić.
Poza tym to moja zorganizowana przyszła teściowa ( ta cecha,którą akurat u niej lubię wink na pewno pomoże w kupnie warzyw, alkoholu itp, bo ma swój własny interes, więc świetnie się orientuje co i jak.

polsza a za wesele płacą rodzice? Bo u nas tak i chwała im za to wink
akva ładna ta Twoja sukieneczka, tylko czy aby nie za skromna? smile
Delta a to miałaś na pewno niezapomniane przeżycia! Taki ślub to dopiero wydarzenie!
Gratuluję jeszcze raz i życzę dużo szczęścia!
asia a czemu chcecie usadzać gości? Dla mnie byłby to dodatkowy problem....

1 481 Ostatnio edytowany przez akvamaryna (2011-05-09 15:10:14)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Dziękuję dziewczynki za miłe słowa, ja nadal nie jestem z niej zupełnie zadowolona. Cóż zostanie taka jaka jest. Koronkę to zawsze można odpruć smile

Juliette wydaje mi się, że w obszerniejszej bym komicznie wyglądała ze względu na moje wymiary smile

1 482 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-05-09 15:10:56)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

u nas kucharka powiedziala ze potrzebuje ok  12 max15 osob

1 483

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Juliette - kucharka u mojej siostry również miała swoich kelnerów, 2 panie do pomocy, a dekoracjami zajmowała się odpowiednia firma.
Ale przy weselu na 160 osób naprawdę trzeba z 10 osób do pomocy na czwartek i piątek, w środę było 6 osób. I było w sam raz. Jeśli byłoby mniej, na pewno by nas czekała robota do późnego wieczora.
(juliette ja przez 4 lata byłam na 19 weselach, w wielu pomagałam, naprawdę wiem co mówię big_smile )

1 484 Ostatnio edytowany przez polsza (2011-05-09 15:30:18)

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
Juliette napisał/a:

polsza a za wesele płacą rodzice? Bo u nas tak i chwała im za to wink

gdyby nie rodzice to nie wiem ile lat byłabym jeszcze panną big_smile my też na pewno się dołożymy, ale zdecydowaną większość finansują rodzice.

kobietka89 przykro mi bardzo sad

1 485

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Juliette Usadzanie gości jest konieczne ponieważ będą to ludzie z różnych regionów polski. U nas tam gdzie ja mieszkam goście zaraz po złożeniu życzeń pod kościołem jadą na salę "zająć" sobie wg niech najlepsze miejsce(wiem, że to niekulturalne ale co zrobić). Nie czekają na parę młodą żeby razem z nimi w ładnym orszaku jechać na salę, ale wiem że niektórzy goście zostaną i pojadą razem z nami. I właśnie Ci goście (z pewnością będą to nasi znajomi i przyjaciele, bo ciotki i wujkowie pojadą sobie miejsca pozajmować) będą musieli się porozdzielać bo wiadomo, że nie będzie tyle  miejsca aby wszyscy usiedli przy jednym stole, dlatego wolę ich pousadzać. Poza tym myślę, że młode towarzystwo woli bawić się w swoim gronie właśnie przy tych okrągłych stolikach niedaleko nas a reszta ciotek itd w swoim.

Co do wesel organizowanych we własnym zakresie (kucharki, jedzenie itd) to jestem stanowczo na nie. Tzn. wiadomo zależy to od finansów bo nie ma się co z motyką na słońce porywać. Moje siostry cioteczne miały organizowane właśnie wesela w różnych salach np. sali gimnastycznej gimnazjum, czy GOK-u itp. finansowo wcale lepiej nie wyszły może zaoszczędziły max. 1500zł. ale stwierdziły, że nie było warto. Oni jak i ich rodzice musieli się martwić o każda duperelkę tzn. cz są serwetki,czy kotlety się nie przypaliły, czy są wszystkie warzywa itd. Wiadomo, że niektóre potrawy można wcześniej przygotować, ale niektórych się nie da i trzeba na ostatnią minutę przygotować. Rodzice zgodnie stwierdzili, że za dużo nerwów ich to wszystko kosztowało i następne jakiekolwiek wesele zorganizują w restauracji czy sali bankietowej jak to woli.

Ja mam właśnie w takiej sali bankietowej, gdzie mam dekorację, obsługę itd. O nic nie muszę się martwić.
I dziękuję moim i rodzicom mojego M. że nam pomagają to wszystko sfinansować.

1 486

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

polsza dziekuje. chociaz powiem tak Moj A. nie miał kontaktu z nim od dziecka ok20 lat , ale ojciec jaki by nie był to ojciec trzeba go pochowac....
u nas tez rodzice placa,ale nie całość , moi rodzice i rodzice mojego zdeklarowali sie ze chca zrobic wesle daja jakas czesc ale my tez swoja mniejsza co prawda ale dajemu:)

1 487

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

dziewczyny, ja to się zastanawiam nad lista gości. jest to chyba największy problem sad nie chciałabym zapraszać ludzi, których praktycznie nie znam, ale tak wypada. ogólnie mam dużą rodzinę i gdybym zaprosiła najbliższych to wyszłoby ok 300 (!!!) osób. chciałabym abyśmy się zamknęli w max 150. jak to u Was wygląda? ile osób zapraszacie i ile mniej więcej będzie Was kosztował ten jeden najwspanialszy dzień?

1 488

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

u nas bedzie ok140 osob. razem z nami i naszymi rodzicami. nie spraszam wszystkich/ zapraszamy najblizszych a tych których nie zapraszamy na wesele dajemy poprostu na sam slub. nic to nie kosztuje a drugiej osobie jest milo:) ile kosztowac bedzie okaze sie po:)

1 489

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Nasze wesele będzie na ok. 120 osób(nie znam dokładnej listy bo mają jeszcze czas na odpowiedź), koszt wesela ok.40 tys. Nasz wkład 20tys. i 20 tys. rodzice bo chcą płacić za gości(więc będą płacili, ale wyłącznie za tych z rodziny, a nie za znajomych)

1 490

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

U mnie zapraszamy około 150, z tendencją ze zostanie między 110 a 120.

Koszt talerzyka to 120 zł/osoba - bardzo dobra cena, może dlatego że to peryferie Polski, ale restauracja ceniona i chwalona, więc stosunek ceny do jakości bardzo dobry.

Nie powiem ci, jak wyjdzie mi cały budżet, bo o tym nie mam pojęcia, moje grubsze wydatki:

Przyjęcie +poprawiny = 16 tys zł.
Zespół - 3500
Foto - 1500
Kamera - 1700
Ksiądz i sprawy urzedowe - 1000
suknia (pozyczenie) - 1200
wódka - 2 tys
ciasta - nie wiem w sumie, bo część pieczemy same bo to u nas tak rodzinnie smile
makijaż, fryzura, dodatki do sukni (wiele ich nie będzie tongue )- 500 zł
ubranie mojego mężusia - 1000
zaproszenia (materiały, bo wykonanie robię sama) -70 zł

Reszta obecnie nie bardzo mi przychodzi do głowy, wyjdzie w praniu.

1 491

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

dziękuję Wam za odpowiedzi. ja słyszałam, ze u mnie na podlasiu jest  restauracja, gdzie jest 90 zł za talerzyk, ale nie wiem jaka jest jakość lokalu. chociaż wesela sa tam co weekend, więc strasznie tragicznie raczej nie jest. mam nadzieję, że zamkniemy się w 30 tys. wszystko zależy od liczby gości.

1 492

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Nas wynosi 220zł za talerzyk, ale w tym są noclegi i poprawiny i śniadanie dla gości nocujących oraz dekoracja, ciasta, owoce, napoje i potrawy. Musimy jedynie myśleć o alkoholu- ale to również już załatwione smile

1 493

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych
akvamaryna napisał/a:

Nas wynosi 220zł za talerzyk, ale w tym są noclegi i poprawiny i śniadanie dla gości nocujących oraz dekoracja, ciasta, owoce, napoje i potrawy. Musimy jedynie myśleć o alkoholu- ale to również już załatwione smile

za taki full wypas to moim zdaniem rozsądna cena smile

1 494

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

U nas 180-190 gości - tyle potwierdziło przybycie. Dużo ale rodzinka też liczna więc nie było wyboru.
Cena od talerzyka to 130 zł w tym owoce, szampan i napoje, 6 dań gorących i 10 przystawek, kawa i herbata.

A poniżej przykładowa dekoracja:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 495

Odp: Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Dekoracja wg mnie zbyt strojna i zieleń, pomarańcz, nude i fiolet to zbyt wiele w moim odczuciu jak na jedną salę.

Posty [ 1 431 do 1 495 z 2 420 ]

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Żoną mam być, czyli Netkafejka dla narzeczonych

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026