Otóż, za zdjęciem nr 2 szaleją-nawet patrz co pisał Naprędce, a wątpie żeby ktoś się połaszczył na zdjęcie nr 3. Ja to widzę tak, na zdjęciu nr 3 widać niedoskonałości blizny po trądziku, brzydkie rysy twarzy, krechy od nosa do usta, płaskie policzki, obwisła skóra i cienie pod oczami, doły, a właściwie pod jednym bo jest asymetria. Na 2 tego nie widać.
Na 3 zdjęciu masz schowane pod czapkę włosy, a to nie jest zbyt kobiece, i dużo ujmuje, poza tym rzęsy sprawiają wrażenie jaśniejszych (lepiej jak są podkreślone). Z tą 'obwisłą skórą' mnie rozśmieszyłaś bo niczego takiego nie ma (mam dobry wzrok, i proszę tego nie kwestionować
). Mi chodziło, że jest tak samo ładne jak nr 2, gdyby je 'podrasować' (czyli zdjąć tę czapkę, podmalować rzęsy), bo rysy właśnie ładne.
Nie wiem czy to jest kwestia chłodu czy kwiecistości, jak ktoś jest ładny to jest i tyle.
Nie jestem pewna czy zrozumiałaś. Chodziło mi o typ urody, a nie poziom ładności. Wielbicielowi bladych, prostowłosych, drobnych Japonek, niekoniecznie przypadnie do gustu Hiszpanka o szerokich biodrach, i śniadej cerze, co nie oznacza że Hiszpanka brzydsza. Mogą być obiektywnie na takim samym poziomie ładności.
Kiedyś kolega mi powiedział szczerze, że jak kobieta jest ładna a do tego dobrze się z nią rozmawia, to nie ma siły żeby się facetowi nie podobała. No chyba, że nie jest aż taka ładna...
Z tym że obiektywnie ładna, nie oznacza od razu 'w typie danego mężczyzny'. Ja np. nie lubię 'południowego' typu urody, więc Monika Bellucci nie będzie w moim typie, chociaż widzę że ładna. Rozumiesz? Nie każdemu podoba się każdy typ urody, więc nawet jak ktoś jest ładny, to może się konkretnej osobie nie spodobać ze względu na typ urody.
Jeszcze kilka ważnych rzeczy:
Idąc na spotkanie staraj się podkreślać swoją 'dziewczęcość'/'kobiecość' np. sukienkami, malowaniem paznokci, oczu (nie chodzi mi o ostry makijaż, który zmieniałby rysy twarzy, i spływał), dbać o włosy itd. Nie wiem jak się ubierasz, więc piszę to na wszelki wypadek, bo niektóre dziewczyny/kobiety noszą się nieco po męsku, a to odbiera dużo uroku.
Pooglądaj sobie zdjęcia modelek/'gwiazd' w wersji bez makijażu, może wtedy zrozumiesz że ich cera nie różni się specjalnie od Twojej.
PS Masz na tych zdjęciach podkład/puder, czy jesteś całkowicie bez niczego?





















