Problem z wyborem studiow. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Problem z wyborem studiow.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez malutka5 (2010-02-01 18:10:31)

Temat: Problem z wyborem studiow.

Witam!
Chodze do technikum informatycznego, poszlam am tylko ze zwgledu na to, ze chciala msie czegos wiecej w tym kierunku dowiedziec, wiem ze po ukonczeniu tej szkoly nie pojde na informatyke. Jedynym przedmiotem, ktory mi doskonale idzie jest Jezyk Angielski i mysle nad studiami w tym kierunku, moglibyscie wymienic jakies? Chiala bym is na takie studia, ktore pomoga mi pracowac gdzies w biurze jak wyjade do USA np albo anglii, moze odpowiednimi bylo by bussines school? Chialam bym najabardzie juslyszec opinie osob, ktore uczeszczaja na studia w tym kierunku;)

Na miłość nie ma zadnej definicji...
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z wyborem studiow.

agielski to nie wszystko zeby pracowac w biurze wink
musisz sama wiedziec jaka praca bedzie Ci sprawiala przyjemnosc. kazda ma swoje "+" i "-".
kiedys widzialam taka ksiazke z zawodami i tam bylo wszystko ciekawie poopisywane.
mozesz isc na handel, finanase, administracje w zaleznosci z jakiego przedmiotu jestes mocna.

3

Odp: Problem z wyborem studiow.

mowie glownie o angielskim w tym sie odnajduje,i jakie sa studia z tym zwiazane

Na miłość nie ma zadnej definicji...

4 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-01 18:49:36)

Odp: Problem z wyborem studiow.

dziewczyno wejdz sobie na str. uniwerka zobaczysz jakie sa specjalnosci.  na prawde 1 jezyk to troche malo.
z tego co wiem mozesz byc: nauczycielem, tlumaczem.

a w tym "biurze" co masz zamiar robic?? byc sekretarka, specjalista do spr. (?) ???

5

Odp: Problem z wyborem studiow.

To, że bd znać dobrze angielski nie uprawnia cię do pracowania w biurze w Anglii, bo przecież Anglicy też znają angielski i nie każdy może w biurze pracować. Do tego jest potrzebne wykształcenie konkretniejsze np. administarcja, ekonomia itp.

6

Odp: Problem z wyborem studiow.

Angielski to zdecydowanie za mało, szczególnie, że w dzisiejszych czasach większość społeczeństwa, tego młodego, ma certyfikat FCE (minimum), a ponadto studenci innych kierunków często studiują anglistykę jako drugi fakultet. Jeżeli piszesz o szkołach biznesu to są one z tego co wiem raczej prywatne. Ponadto ciężko jest się dostać gdziekolwiek z samym angielskim nawet zdanym na poziomie dobrym (ponad 80% z matury rozszerzonej).

7

Odp: Problem z wyborem studiow.

chodzi mi o szkole zaoczna, np na tlumacza. Opinie kogos kto studiuje, ten kierunek. Czy latwo jest o prace czy nie po tym.

Na miłość nie ma zadnej definicji...

8

Odp: Problem z wyborem studiow.

Jak wyżej w postach już napisano: ekonomia, administracja, zarządzanie. Na niektórych uczelniach jest możliwość studiowania w języku angielskim na kierunku business managment, więc chyba najsensowniej iść jest na to, progi nie są tak wysokie i spokojnie ze średnim poziomem można się dostać:)

9

Odp: Problem z wyborem studiow.

Radze zakupic sobie informator i poczytac o studiach,co jest na danym kierunku.
Samego angielskiego nie ma na zadnych  studiach.

Jesli w tym roku masz mature to troche pozno na zastanawianie sie  -teraz-nad wyborem studiow.Przeciez musialas juz wybrac  rodzaj przedmiotow ,ktore ulatwia Ci sie dostanie do szkoly wyzszej.
Powinnas wiedziec,ze niektore punkty sa podwojnie liczone na pewnych kierunkach.
A  tlumacza zrobisz po ukonczeniu filologii.Sa to studia zaoczne.

10

Odp: Problem z wyborem studiow.

o filologia a ng i zaoczne bardoz mi pasuje;) ja mam za 2 lata mature;) bo jestem w technikum;) ale dziekuje za rady;)

Na miłość nie ma zadnej definicji...

11

Odp: Problem z wyborem studiow.

po filologii ang masz takie możliwości jak tłumacz, na niektórych kierunkach jest także nauczycielskie ale nie typowo na wszytskch, studia językowe nie są łatwe dobrze jest już miec jakieś kursy zrobione w tym kierunku, to bardzo ułatwia

12

Odp: Problem z wyborem studiow.

wiem wlasnie mam zamiar po szkole zrobic licenciat z ang;)

Na miłość nie ma zadnej definicji...

13

Odp: Problem z wyborem studiow.
malutka5 napisał/a:

Witam!
Chiala bym is na takie studia, ktore pomoga mi pracowac gdzies w biurze

Witaj. Jest wiele kierunków po których możesz pracować w biurze. Jednak powinnaś sprecyzować co przez to rozumiesz. Poza tym, warto byś przy wyborze studiów kierowała się swoimi pasjami i swoimi talentami.

Pozdrawiam:)

14

Odp: Problem z wyborem studiow.
malutka5 napisał/a:

Jezyk Angielski i mysle nad studiami w tym kierunku, moglibyscie wymienic jakies?

Filologia angielska? Ale sam angielski nie daje zawodu. To jest w wielu branżach warunek konieczny, ale prawie nigdy nie jest wystarczający.

malutka5 napisał/a:

Chiala bym is na takie studia, ktore pomoga mi pracowac gdzies w biurze jak wyjade do USA np albo anglii

Ale co chciałabyś w tym biurze robic? W biurze można np. sprzątać, projektować turbiny gazowe, serwisować komputery, pić kawę, robić imprezę...

malutka5 napisał/a:

moze odpowiednimi bylo by bussines school?

Zastanów się co chcesz robić.

Jeżeli chodzi o język to najpraktyczniejszy (i uznawany) będzie jakiś... uznawany certyfikat. Jest kilka: CAE, CPE, IELTS, TOEFL. Poczytaj o nich.

malutka5 napisał/a:

Chialam bym najabardzie juslyszec opinie osob, ktore uczeszczaja na studia w tym kierunku;)

Poszukaj forum uczelni z filologią angielską.

15 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-09-24 00:08:06)

Odp: Problem z wyborem studiow.

Ja właśnie skończyłam licencjat z anglistyki. I powtórzę za tn - ten kierunek daje zawód tylko na uczelni pedagogicznej, czyli w zawodzie nauczyciela. Względnie można iść na tłumacza przysięgłego, ale to nie jest takie łatwe. Ja zdecydowałam się na ten kierunek, bo nie miałam lepszego pomysłu. Doszłam do wniosku, ze jestem dobra z angielskiego i sobie poradzę językowo, a taka filologia jest lepsza (ciekawsza) od polonistyki. Może i ciekawsza, ale niewiele mi to dało. Mam licencjat ale nie mogę nic dalej robić. Nie mam uprawnień do nauczania (jedynie mogę prywatnie dawać korki), nie mam uprawnień do tłumaczenia, żadnego doświadczenia w czymkolwiek. Tylko papier.

Widzę, że Malutka została zbanowana, więc nie odpowie, ale może chociaż przeczyta mój post i się zastanowi. Co ludzie robią po anglistyce u mnie na uczelni? Zostają na niej, albo przekwalifikują się. Nie za wiele można z nią robić. Należy bardziej hobbistycznie traktować ten kierunek. Albo uzupełnić o jakąś drugą, mocną, rzecz.

16

Odp: Problem z wyborem studiow.

Eee... nikt nie zauważył, że to temat sprzed pół roku. big_smile

17

Odp: Problem z wyborem studiow.

A może bardziej coś z administracją związane ? Mogę Ci polecić WSZiB smile Prowadzą studia przez internet smile Świetna rzecz... Sama jestem na zarządzaniu i muszę przyznać, że mam dużo czasu dla siebie dzięki temu...

Post został wyedytowany z powodu niedozwolonego linku. Moderatorka Yvette

18

Odp: Problem z wyborem studiow.

Ja ze swojej strony mogę polecić WSFiz albo WSTI.Na pewno znajdziesz coś dla siebie w trybie dziennym lub zaocznym..;) Szkoła jest w dobrym miejscu i ma świetną kadrę.. więc może warto sporóbować..

Post edytowany z powodu niedozwolonego linku. Moderatorka Yvette

19

Odp: Problem z wyborem studiow.
tn napisał/a:

Eee... nikt nie zauważył, że to temat sprzed pół roku. big_smile

Ja zauważyłam, ale czemu ktoś inny miałby nie skorzystać z porad? Może akurat też będzie mieć taki problem.

20

Odp: Problem z wyborem studiow.
a_normalna napisał/a:

Mam licencjat ale nie mogę nic dalej robić. Nie mam uprawnień do nauczania (jedynie mogę prywatnie dawać korki), nie mam uprawnień do tłumaczenia, żadnego doświadczenia w czymkolwiek. Tylko papier.

a_normalna, jeżeli chciałabyś kiedykolwiek uczyć w szkole to uprawnienia pedagogiczne można zrobić w dowolnym momencie. Nie jest to drogi kurs, ma go w swojej ofercie prawie każda uczelnia. Miałabyś wtedy po licencjacie uprawnienia do nauczania w przedszkolach, podstawówkach i gimnazjach. A po zrobieniu mgr odbyty kurs pedagogiczny dawałby Ci dodatkowo prawo do nauczania w liceach i na wyższych uczelniach.
To tyle w temacie stawania się nauczycielem.

A jeżeli ktoś nauczycielem nie chce być, to rzeczywiście filologia będzie rozczarowująca pod kątem możliwości zawodowych. Na uczelni, na której obecnie rozszerzam swoje wykształcenie jest specjalność "język w turystyce i biznesie" i większość mojego roku się tym zachwyciła. Ja nie podzielam entuzjazmu, jestem zdania, że pracodawcy chętniej zatrudniają kogoś z "konkretnym" wykształceniem i wymagają języka biznesowego lub nawet płacą za kursy językowe niż biorą filologa bez dodatkowej wiedzy o biznesie.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

21

Odp: Problem z wyborem studiow.
yvette napisał/a:
a_normalna napisał/a:

Mam licencjat ale nie mogę nic dalej robić. Nie mam uprawnień do nauczania (jedynie mogę prywatnie dawać korki), nie mam uprawnień do tłumaczenia, żadnego doświadczenia w czymkolwiek. Tylko papier.

a_normalna, jeżeli chciałabyś kiedykolwiek uczyć w szkole to uprawnienia pedagogiczne można zrobić w dowolnym momencie. Nie jest to drogi kurs, ma go w swojej ofercie prawie każda uczelnia.

Wiem o tym i dlatego za miesiąc zaczynam kurs pedagogiczny. Tylko już będę na niego uczęszczać bez posiadania tytułu studenta.
Chodziło mi o to, że nie miałam tego w "pakiecie" licencjatu. Dawniej idąc tymi studiami miało się metodykę nauczania i odbyte praktyki, a nam to usunęli i co ciekawsze - nie powiedzieli o tym. Dowiedzieliśmy się dopiero na trzecim roku. Tak więc osoby, który po filologii chciały iść uczyć dostały jak obuchem po głowie.

22

Odp: Problem z wyborem studiow.
a_normalna napisał/a:

Chodziło mi o to, że nie miałam tego w "pakiecie" licencjatu. Dawniej idąc tymi studiami miało się metodykę nauczania i odbyte praktyki, a nam to usunęli i co ciekawsze - nie powiedzieli o tym. Dowiedzieliśmy się dopiero na trzecim roku. Tak więc osoby, który po filologii chciały iść uczyć dostały jak obuchem po głowie.

Czyżby to był Poznań? Bo słyszałam o podobnym numerze właśnie na fil. angielskiej w Poznaniu. Dotyczyło to studiów zaocznych bodajże.

Jeżeli mam być zupełnie szczera, a przepracowałam kilka lat jako lektor angielskiego i teraz sama zatrudniam nauczycieli angielskiego właśnie, największe szanse na etat mają i tak Ci, którzy działali przez te 3 lata i legitymują się doświadczeniem w nauczaniu poza korepetycjami.

Więc nawet, jeżeli teraz zaczynasz kurs pedagogiczny, spróbuj już zaczepić się choćby w szkole językowej - takie firmy rzadko wymagają samego kursu pedagogicznego, ponieważ stawiają przede wszystkim na znajomość języka (a tą masz przecież udokumentowaną) i charyzmę lektora.
Studenci kierunków nauczycielskich mają możliwość pracy w szkole publicznej w trakcie studiów, pod warunkiem, że w ich rejonie nie ma zarejestrowanego w PUP nauczyciela z pełnią uprawnień. Wówczas dyrektor placówki zwraca się do kuratorium oświaty o wydanie pozwolenia na pracę danemu studentowi. Nie jest to łatwa droga, ale możliwości są i osobiście znam osoby, które dzięki tej furtce uczą od 2 roku swoich studiów.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

23

Odp: Problem z wyborem studiow.
yvette napisał/a:

Czyżby to był Poznań?

Nie, UJ.

Właśnie myślałam o szkole językowej. Ale to dopiero za rok, jak wrócę znowu do Krakowa. Póki co zapowiada się, że będę dawać korki jednemu chłopaczkowi (przynajmniej nie zapomnę języka tongue).

24

Odp: Problem z wyborem studiow.
a_normalna napisał/a:

Właśnie myślałam o szkole językowej.

Bardzo dobrze, bo to pierwsza rzecz, na jaką się zwraca uwagę, gdy się zatrudnia nauczycieli. Dla nas najważniejsze było, jakie doświadczenie ma kandydat, dobrze, jeżeli pracował w jakiejś szkole językowej dłużej niż pół roku, np. przez rok lub więcej. Jeżeli doświadczenie było imponujące to nawet brak dyplomu nie stanowił problemu, poziom języka jestem w stanie zmierzyć przecież każdemu kandydatowi.
Osobiście jestem zdania, że same studia filologiczne nie gwarantują, że kandydat będzie dobrym nauczycielem. Na studiach większość metodyki nijak się ma do rzeczywistości...

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

25

Odp: Problem z wyborem studiow.
yvette napisał/a:

Osobiście jestem zdania, że same studia filologiczne nie gwarantują, że kandydat będzie dobrym nauczycielem. Na studiach większość metodyki nijak się ma do rzeczywistości...

Zgadzam się, ale przez brak tej głupiej metodyki mam wiele drzwi zamkniętych już na starcie ;/
Rozglądałam się po stronach pierwszych-lepszych szkół językowych i było napisane, że wymagają minimum licencjatu (bez pedagogiki), więc odetchnęłam, że mam szansę. Może jednak spróbuję uderzyć gdzieś na drugi semestr, bo chyba nie warto w październiku gdzieś się zatrudniać.

Swoją drogą, na roku miałam faceta (był wyraźnie starszy od nas wszystkich), który właśnie od lat był lektorem angielskiego, uczył nawet jakiś czas w Anglii. Niezmiernie zastanawiało mnie, że miał straszne problemy żeby zdać przedmioty językoznawcze (gramatykę opisową i kontrastywną itp). Ale z tego co opowiadał o swoich zajęciach, to on głównie uczył dorosłych ludzi, którzy potrzebowali podstaw lub konkretnego słownictwa biznesowego, a także ćwiczył z nimi rozumienie tekstu słuchanego i czytanego.

26

Odp: Problem z wyborem studiow.
a_normalna napisał/a:

Zgadzam się, ale przez brak tej głupiej metodyki mam wiele drzwi zamkniętych już na starcie ;/

Jedyne drzwi, które są zamknięte to szkoły publiczne. Wciąż pozostają przedszkola niepubliczne, szkoły językowe - a tych coraz więcej. Chociaż akurat jestem zdania, że w przedszkolach powinni uczyć jedynie ludzie specjalnie do tego przygotowani, a żadne studia nie dają takiej wiedzy. Dają ją kursy typowo metodyczne, jak Helen Doron na przykład.

a_normalna napisał/a:

Rozglądałam się po stronach pierwszych-lepszych szkół językowych i było napisane, że wymagają minimum licencjatu (bez pedagogiki), więc odetchnęłam, że mam szansę.

Myślę, że miałaś taką szansę nawet przed obroną licencjatu. Ja dopiero teraz od października robię filologię (hiszpańską & angielską), a do tej pory nigdy nie miałam problemu ze szkołami językowymi, wysyłałam CV tam, gdzie chciałam pracować, nawet, gdy żądali mgr, bo moim atutem było właśnie doświadczenie i wspomniana HD. Często się też zdarza (my tak robiliśmy w swoich rekrutacjach), że zaprasza się na rozmowę wszystkich kandydatów i wśród nich najlepiej wypadnie osoba bez dyplomu.
Wystarczy być stroną rekrutującą choćby raz, żeby zdać sobie sprawę z tego, że "filolog", choć brzmi dumnie, nierzadko oznacza tylko tyle, że ktoś był na zajęciach i obronił pracę. Poziom absolwentów to często zwykła żenada.

a_normalna napisał/a:

Może jednak spróbuję uderzyć gdzieś na drugi semestr, bo chyba nie warto w październiku gdzieś się zatrudniać.

A tu się akurat z Tobą nie zgodzę. Każdy miesiąc doświadczenia jest bardzo cenny i nie marnuj tego czasu smile Wtedy będzie Ci łatwiej znaleźć pracę po powrocie do Krakowa, gdzie będziesz mogła szukać już jako ktoś, kto pierwsze przeprawy ma za sobą.

a_normalna napisał/a:

Niezmiernie zastanawiało mnie, że miał straszne problemy żeby zdać przedmioty językoznawcze (gramatykę opisową i kontrastywną itp). Ale z tego co opowiadał o swoich zajęciach, to on głównie uczył dorosłych ludzi, którzy potrzebowali podstaw lub konkretnego słownictwa biznesowego, a także ćwiczył z nimi rozumienie tekstu słuchanego i czytanego.

Ponieważ największą wadą studiów filologicznych, zajęć z języka w szkołach publicznych i kursów językowych jest za duże skupienie się na gramatyce, a poświęcenie za mało czasu na sprawności zintegrowane. W efekcie mamy uczniów, którzy kapitalnie piszą testy gramatyczne, nieprzydatne standardowemu użytkownikowi języka w sytuacjach innych niż certyfikaty i egzaminy, ale nie umieją zrozumieć tekstu, który czytają, nie odpowiedzą na pytanie i nie umieją złożyć zdania. Mają za to coraz większą barierę językową wynikającą z zastanawiania się, którego czasu gramatycznego powinienem tu użyć...? smile

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Problem z wyborem studiow.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021