netkobietyWszystkie działy
Studia, sesja i życie studenckie

Problem z wyborem specjalizacji

3 odpowiedzi2 250 wyświetleńzałożony przez Realistka89, 20.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Problem z wyborem specjalizacji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Problem z wyborem specjalizacji

W ogóle uświadomiłam sobie, że tak naprawdę nie wiem, co wybrać ze specjalizacji na mojej uczelni. Mam ogromny wybór, z czego dwie najbardziej mnie interesują. Z tym, że jedna z nich taka bardziej przemysłowa, to tak w 60%, a druga ze środowiskiem związana w 40%. Na początku ta nowa przemysłowa bardzo mi się podobała, byłam w 100% pewna, ze chcę na nią iść. Ale potem zaczęłam się zastanawiać, co wybrać, bo moja przemysłówka dopiero startuje, a ta druga jest najdłużej, jest sprawdzona, wiem, jak na niej zajęcia wyglądają, są jasno wyznaczone zagadnienia. Moja przyjaciółka rok temu poszła na dopiero co otwartą specjalizację kosmetyczną, w ogóle zajęcia są prowadzone po omacku, wykładowcy tworzą te kryteria oceniania i wykłady w pośpiechu, jeden przedmiot, dodam, że kluczowy, w ogóle nie wystartował i w zamian dostała estetykę z filozofem. Boję się, ze u mnie też może to być wszystko takie chaotyczne. Poza tym dochodzą do tego emocje. Na przemysłówce byłabym z przyjaciółką i z jej chłopakiem, z którymi świetnie się dogaduję, a współpraca idzie nam świetnie, ale oni zaczynają drugi kierunek, więc będą w różnych grupach i wówczas będę musiała wszystkie projekty robić z osobami, których ambicji i podejścia nie znam. Poza tym  druga przyjaciółka i cała moja grupa idzie na środowisko. Mój najlepszy przyjaciel nie wie, na co idzie, ale raczej nie na przemysłówkę, bo boi się, że może się nie dostać, bo będzie to bez wątpienia najbardziej oblegana specjalizacja. Ludzie z innych kierunków też będą się zapewne starać o przyjęcie na nią.  Kiedy nie wiedziałam o przemysłówce, to z ogromu specjalizacji, stanowczo wybierałam środowisko, bo widziałam perspektywy pracy. Po przemysłówce perspektywy też mam. W sumie obie mnie interesują, po obu mam szansę na pracę w zawodzie... Czuję się taka zagubiona, za parę dni obrona, a potem rekrutacja i podjęcie decyzji... Nie chciałabym być sama na tej specjalizacji, wiem to głupie, bo powinnam myśleć przyszłościowo, a nie kierować się emocjami, ale jednak gdy jest obok nas ktoś do kogo można się przytulić, przed kim wypłakać i gdy czuję się taką bliskość i wsparcie, to wszystko można przejść. Po studiach i tak nie będę miała wyboru, z kim pracuję, a teraz jednak chciałabym uczyć się czegoś, co mnie ciekawi z ludźmi, z którymi łączy mnie coś więcej niż tylko uczelnia. Wiadomo, wybiorę co innego, świat się nie zawali, będę mogła widywać się z ludźmi w weekendy, po zajęciach, ale mi chodzi o to, żeby studia nie były tylko samymi zajęciami, ale czymś więcej.

2

Odp: Problem z wyborem specjalizacji
Realistka89 napisał/a:

Na przemysłówce byłabym z przyjaciółką i z jej chłopakiem, z którymi świetnie się dogaduję, a współpraca idzie nam świetnie, ale oni zaczynają drugi kierunek, więc będą w różnych grupach i wówczas będę musiała wszystkie projekty robić z osobami, których ambicji i podejścia nie znam. Poza tym  druga przyjaciółka i cała moja grupa idzie na środowisko. Mój najlepszy przyjaciel nie wie, na co idzie, ale raczej nie na przemysłówkę,

Dziwi mnie to, że kierujesz się tym kto gdzie idzie, a nie tym co Ciebie interesuje. W każdym razie na żadnej ze specjalizacji nie byłabyś sama.
Ciekawi mnie jaki jest to kierunek?
Jeżeli chodzi o perspektywy pracy po środowisku, jak to określasz, to też nie są takie świetne. Ja studiuję inżynierię środowiska, trochę rozglądam się w tym temacie. Znajomi, którzy skończyli ochronę środowiska (podobny kierunek, ale ma zasadnicze różnice w porównaniu z moim), także mają problem z pracą.

Realistka89 napisał/a:

Nie chciałabym być sama na tej specjalizacji, wiem to głupie, bo powinnam myśleć przyszłościowo, a nie kierować się emocjami, ale jednak gdy jest obok nas ktoś do kogo można się przytulić, przed kim wypłakać i gdy czuję się taką bliskość i wsparcie, to wszystko można przejść. Po studiach i tak nie będę miała wyboru, z kim pracuję, a teraz jednak chciałabym uczyć się czegoś, co mnie ciekawi z ludźmi, z którymi łączy mnie coś więcej niż tylko uczelnia. Wiadomo, wybiorę co innego, świat się nie zawali, będę mogła widywać się z ludźmi w weekendy, po zajęciach, ale mi chodzi o to, żeby studia nie były tylko samymi zajęciami, ale czymś więcej.

Owszem jest fajnie być z kimś znajomym razem w grupie, ale bez takiej osoby także można przeżyć. Poznasz też inne osoby, bo będąc w swoim kółeczku jednak zamykamy się na innych.
Tak się składa, że wcześniej miałam też krótką przygodę na innym kierunku. Ani na obecnym, ani na poprzednim nie byłam z nikim znajomym. Nawet idąc do LO znalazłam się w klasie gdzie nie było nikogo z mojej poprzedniej klasy itd. Później w pracy nie będziesz się obracała wśród znajomych osób. Nagle wpadniesz w całkiem nowe otoczenie, bez znajomych twarzy i będzie problem? Myślę, że to także jest istotne, aby umieć się znalźć wśród osób, których się wcześniej nie znało. Ja teraz nie mam problemu, żeby znaleźć się w nowej grupie, bo praktycznie od początku liceum nie "szłam gdzieś", bo ktoś z moich znajomych to wybrał. Teraz bardzo mi to pomaga idąc do nowej pracy.

Poza tym jestem pewna, że na żadnej ze specjalizacji nie byłabyś sama. Napewno ktoś z Twojego wydziału, kogo znasz tylko z widzenia także wybierze daną specjalizację i nawiążecie wspólny kontakt. Myślę, że Twój dylemat polega na tym: Kogo bardziej lubię, z kim lepiej spędza się czas itp i wtedy wybierz specjalizację zgodną z tamtą osobą. Co wydaje mi się, że jest błędne.

3

Odp: Problem z wyborem specjalizacji

Mój wybór byłby prosty, gdybym wiedziała, że ta biotechnologia rolnictwa i produkcji żywności będzie dobrze zorganizowana. Przyjaciółka poszła rok temu na nowo otwartą specjalizację kosmetyków i wybranych farmaceutyków. Totalna porażka. Laborki, które miały być są konwerkami albo wykładami. Dermatologia, który miała być w tym semestrze w formie egzaminu na koniec, w ogóle nie wystartowała, w zamian ruszyła estetyka z filozofem. Nie chcę, zeby zajęcia, które występują pod szumną nazwą biotechnologia witamin, ekologia molekularna okazały się tak naprawdę niedopracowane i w związku z tym laborki były kolejnymi wykładami. Na biotechnologii środowiska wszystko jest prowadzone od wielu lat, laborki są laborkami, a nie ukrywam, że oczyszczanie środowiska metodami biologicznymi, biohydrometalurgia mnie ciekawią.
Biotechnologia medyczna w ogóle mnie nie ciągnie, bo wiem, że po niej o pracy mogę sobie co najwyżej pomarzyć w naszym kraju.
Biotechnologia molekularna jest ciekawa, ale po niej pracy też mieć nie będę.
Wolę zatem iść na biotechnologię rolnictwa i produkcji żywności albo na biotechnologię środowiska, gdyż mnie po pierwsze, interesują, po drugie, są chyba najbardziej przyszłościowe. Ale waham się z trzech powodów, po pierwsze, nie umiem sprecyzować, co mnie bardziej interesuje, po drugie, obawiam się, ze będę robić za królika doświadczalnego na nowej specjalizacji, po trzecie, jednak wolę być z kimś znajomym, bo zwyczajnie jest łatwiej dogadać się do pracy w kilkuosobowych grupach. W pracy i tak będę zdana na przebywanie z obcymi ludźmi, teraz chcę chociaż mieć jeszcze 2 lata pracy w miłej atmosferze. Gdy szłam na studia, też nie szłam z nikim znajomym, potem okazało się, ze przyjaciółka jednak nie dostała się na medycynę i też wybiera ten sam kierunek co ja. Do podstawówki, liceum, gimnazjum zawsze szłam z nowymi ludźmi, więc chociaż raz chcę mieć kogoś bliskiego koło siebie.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Problem z wyborem specjalizacji

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026