netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

37 odpowiedzi7 736 wyświetleńzałożony przez sueno6, 30.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Coraz częściej mówi się o globalnym ociepleniu i straszliwych jego skutkach w przyszłości...
Ile w tym prawdy, a ile naciągania?

Nawet sami naukowcy są podzieleni, trudno jest więc o jednoznaczną odpowiedź.

Na badania w tym kierunki idą ogromne sumy pieniężne, a ich wyniki ciągle nie są wiarygodne...

Co myślicie o tym całym zamieszaniu wokół globalnego ocieplenia?
Czy człowiek ma w ogóle na to wszystko jakiś wpływ?

2

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Oczywiście, że człowiek, a raczej jego działalność ma wpływ na zmiany klimatyczne. Przez działalność człowieka do atmsfery emitowane są tony dwutlenku węgla, nie wierzę, że nie ma to wpływu na naszą planetę.
Zmiany klimatyczne są faktem - wystarczy spojrzeć jak topnieją w ciągu ostatnich lat lodowce.

Zaraz odezwie się całe grono przeciwników - że przecież zima jest w tym roku ciężka, że nie mamy dowodów etc.
Ale czy to nie jest wygodnictwo? Bo cóż łatwiejszego od machnięcia na wszystko ręką i nie podejmowania żadnych działań. Wygodniej jest kontynuować wycinanie lasów i nie powstrzymywać emisji szkodliwych gazów do atmosfery.

3

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

oczywiscie ze ma. moda na bycie eko chociazby. kropla drazy skale. jest wiele pomyslow na to by nie zanieczyszczac nie potrzebnie srodowiska.
w zgodzie z wlasnym sumieniem, na tyle na ile moge- nie truje srodowiska.

4

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

" W środowisku naukowym pogląd, że to człowiek i jego działalność wpływa na podnoszenie się temperatury na Ziemi jest rzadko kwestionowany.
Według IV Raportu IPCC uważa się, że z ponad 90% prawdopodobieństwem działalność człowieka powoduje ocieplanie się atmosfery ziemskiej. Jednak część specjalistów (w Polsce np. prof. dr hab. Przemysław Mastalerz, prof. Zbigniew Jaworowski) twierdzi, że nie może być mowy o wpływie człowieka na klimat ziem. Zdaniem tych uczonych duże wahania klimatu są zjawiskiem naturalnym, które nawiedzało Ziemię cyklicznie od co najmniej tysięcy lat, a apele naukowców głoszących tezę wpływu człowieka na klimat mają na celu wywołanie u ludzi strachu, zapewniającego środki finansowe na badania.

Większość naukowców popierających teorię globalnego ocieplenia nie neguje faktu cyklicznych zmian klimatu. Ich zdaniem człowiek nie tyle powoduje same zmiany klimatu, co drastycznie zmienia ich rozmiar. "

Źródło : Wikipedia

I ja właśnie z tym ostatnim stwierdzeniem się zgadzam...

A jaki wpływ na to wszystko mamy my?
Myślicie, że tempo tych zmian można jeszcze jakoś zwolnić?
Jeśli nadal będą istaniały różne punkty widzenia - jedni będą ograniczać spalanie CO2, a drudzy będą robić co im się podoba...kiepsko to widze

5

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Ja twierdzę , że wszystko się zmienia , bo tak zawsze było . Kiedyś nasza ziemia znów zamieni się w pył kosmiczny , ale to nie dzięki nam , tyko  przez zmiany jakie muszą być dokonane , by cały cykl mógł się powtórzyć . A co do samego globalnego ocieplenia ,  na naszym kontynencie ocieplenia raczej nie ma , choć trudno w to uwierzyć nasza ziemia nie zawsze ma w tym samym miejscu bieguny , one co jakiś się przesuwają , w wyniku tego tam gdzie ma być zimno jest cieplej , a tam gdzie ciepło jest chłodniej .   
Podobno hamowanie ziemskie , które ma nastąpić w 2012 roku , może zmienić wszystkie prognozy co do ocieplenia globalnego , ale kto to wie ?

6

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Hmmm....o tym roku 2012 i tym hamowaniu nawet nie słyszałam...
Możesz coś więcej o tym napisać, bo to brzmi ciekawie smile

Roxano - a czy rzeczywiście ludzie nie mają na to wszystko żadnego wpływu?
Bo jednak teraz Ziemię zamieszkuje o wiele więcej ludzi niż choćby 500lat temu, nie mówiąc o jeszcze dawniejszych czasach gdy ludzi nie było - a co za tym idzie, przekształcili Ziemię w bardzo dużym stopniu, a to przekształcenie może jednak jakoś zaburzyć dawne cykliczności zmian.

7 Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-02-05 09:50:23)

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Masz racje , ludzie wyniszczyli ziemię , co zachwiało trochę równowagę , ale to podobno nie ma aż takiego wielkiego znaczenia . Wklejam tekst , który jest bardzo ciekawą lekturą , ale nie trzeba wierzyć w te słowa , bo któż to wie co nas czeka.

Ujmując to brutalnie, Orion i Gemini są już prawie na swoich miejscach, 187-letni okres aktywności Słońca jest niemal w szczycie. Wenus z kolei zmierza nieubłaganie ku swojej pozycji. Identycznej, jaką miała w tym układzie 9792 lata p.n.e. Precyzyjne obliczenia orbity Wenus przez tamtych astronomów wykazały, że zajmie tę pozycję, w wyniku korekty ery Lwa, po okresie 11 804 lat od dnia 27 lipca 9792 roku p.n.e., dokładnie 22-23 grudnia 2012 roku. Koniec kalendarza, rok Apokalipsy. Dlatego liczba ta była u Majów święta, tak im to nakazali ich przodkowie, kimkolwiek byli.
Jak twierdzą nasi badacze, to właśnie zapisała nam tamta cywilizacja tysiące lat temu. Piramidy w Gizie krzyczą o ruchach Oriona - obserwujcie Oriona, on niesie zagładę! Faktem jest, że w 2012 roku ustawienie piramid względem Oriona będzie identyczne jak w roku 9792 p.n.e., co potwierdzają współczesne symulacje komputerowe.
Piramidy powstały podobno po tamtym kataklizmie, około roku 9400 p.n.e., ale ustawiono je z taką precyzją, żeby przekazały ostrzeżenie potomnym. Jeszcze wcześniej powstał Sfinks, w hołdzie dla ery Lwa, pierwszej ery nowego świata.

W następstwie szaleństwa materii Słońca potężna i zabójcza fala naładowanych cząsteczek runie ku Ziemi. Pod wpływem tego olbrzymiego strumienia energii elektromagnetycznej ziemskie pole magnetyczne tak się przeciąży, że górne warstwy atmosfery staną w płomieniach ... Pole elektromagnetyczne Ziemi przeciąży się i nastąpi zwarcie - megakrótkie spięcie ze skutkami kataklizmu. Ziemia przez pewien czas zostanie pozbawiona osłony magnetycznej. Nastąpi przeskok biegunowy, co oznacza, że biegun północny i południowy wymienią się. Nie fizycznie, a elektromagnetycznie, to znaczy, że kompas będzie wskazywał północ na Antarktydzie. A będzie to dopiero preludium. Gdy zmienią się bieguny, ma się stać rzecz niesamowita - Ziemia zacznie obracać się w przeciwnym kierunku! Tak jak obracała się, według tej teorii, przed 27 lipca 9792 roku p. n. e. Kapłani Majów i Egipcjan wiedzieli to!
Zwrot kierunku obrotu Ziemi nastąpi tak gwałtownie, że zewnętrzna powłoka, czyli litosfera i tzw. skorupa oderwie się od podłoża, jakim jest płaszcz ziemski i "popłynie", hamując gwałtownie. W ciągu paru godzin, może dłużej, wyhamuje z prędkości 1666 km/godz. do zera i ciągnięta przez magnetyzm jądra zacznie się z wolna obracać w drugą stronę. W efekcie dojdzie też do przesunięcia geograficznego lądów i kontynentów. To zdarzyło się już wiele razy. Złudzenie będzie takie, jeśli ktoś będzie mógł to jeszcze widzieć, jakby niebo spadało na ziemię. Wystąpią niewyobrażalne trzęsienia ziemi. Tam gdzie było płasko, w wielu miejscach powstaną wysokie góry na skutek napierania na siebie płyt lądowych, część lądu zapadnie się w oceany, część gór zapadnie się do poziomu morza. Zamarłe wulkany ożyją, z ogromnych szczelin i pęknięć trysną miliony ton lawy i trujących gazów. Nie zapomnijmy o oceanach - tu nastąpi efekt szarpniętej miski z wodą. Wiele ogromnych pożarów, jakie wtedy powstaną, zostanie zmiecionych przez jeszcze dzikszy kataklizm: fale oceaniczne do wysokości kilometra, rwące z prędkością do 500 km/godz. Cokolwiek będzie w pobliżu oceanu i niżej niż 1500 m, zostanie zmyte z powierzchni ziemi.
Co to oznacza dla naszej cywilizacji? W parę dni zginie prawie 99% ludzkości
To by wajasniało dlaczego od 20 lat są budowane podziemne schrony dla vipów

ale .....Wśród wielu, naprędce przygotowywanych scenariuszy zagłady jeden, dotyczący końca świata w 2012 roku, a bazujący na przepowiedni Majów, oparty jest na pewnych wynikach naukowych. Co więcej, istnieje pewna korelacja między 11-letnim cyklem słonecznym, a okresami czasu używanymi w kalendarzu Majów. Czyżby ta antyczna cywilizacja rozumiała w jaki sposób pole magnetyczne Słońca doznaje zmiany polaryzacji co mniej więcej dziesięć lat? Na dodatek teksty religijne (takie jak Biblia) mówią, że ma nadejść dzień sądu, związany z ogniem i siarką. Tak więc mogłoby się wydawać, że 21 grudnia 2012 roku mielibyśmy być żywcem upieczeni przez naszą najbliższą gwiazdę!

8

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

To bardzo ciekawe...
mam jednak nadzieję, że to się wszystko nie sprawdzi wink Bo to przeciez niedługo....
Hmmm...Roxano - mogłabys podać źródło tej lekturki - chetnie więcej o tym poczytam smile

9

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

W internecie jest bardzo duzo na temat roku 2012 , jest też dużo o globalnym ociepleniu ,które ma związek z wcześniej wymienionym rokiem . Każde jednak źródło informacji podaje inne szczegóły choć bardzo do siebie podobne , ale czy można wierzyć w cos takiego ?
Wpisz w wyszukiwarkę Google ,, rok 2012 '' tam na różnych stronkach zanjdziesz wiele informacji .

10 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-11-02 17:18:07)

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Odświeżę temat smile 2012 roku nic tu nie ma do rzeczy, ponieważ wszystkie apokalipsy to bzdura co widać było po wszystkich przepowiedniach a nie było ich mało smile
Ciekawe dlaczego wszystkie partie próbują nam wmówić że człowiek nie jest winny globalnemu ociepleniu. A pOlacy nie gęsi własne zdanie mają a jest ono inne wbrew opinii polityków i forumowych trolli.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Teraz Rosja
W oficjalnym komunikacie Rosyjska Akademia Nauk oświadczyła, że Słońce nie ma wpływu na globalne ocieplenie.
Do tej pory rosyjscy naukowcy byli w opozycji do swoich kolegów z USA, Kanady, Europy czy Japonii, twardo trzymając się opinii, że globalne ocieplenie to nie wina człowieka, lecz innych czynników, głównie aktywności słonecznej.
W tym celu przez ostatnie lata prowadzono intensywne badania, których wynik potwierdził to, co większość naukowców z całego świata wiedziała od dawna.
"Jeśli mowa o wietrze słonecznym, to nie są widoczne zauważalne zmiany w długotrwałych obserwacjach tego zjawiska w ciągu minionej dekady i również poprzedniej dekady.
Zachowanie Słońca pod tym względem nie uległo zmianie. Jeśli więc temperatura na Ziemi będzie się podnosić, to nie z powodu działalności Słońca"
Gieorgij Zastienkier  rosyjski Instytut Badań Kosmicznych.
Bo to godzi o egoistyczną  rację stanu a że za 50-100 lat dojdzie do katastrofy to nie ważne bo nas wtedy nie biedzie ot taka krótkowzroczność klasy politycznej. Niektórzy nawet całkiem negują to zjawisko nie tylko wpływ człowieka ale na szczęście coraz mniej jest takich osób. Jest jeszcze trzecia grupa która nie neguje winy człowieka ale uważa że Europa ma zbyt mały na to wpływ. I ta grupa mnie interesuje bo nikogo nie przekonam do zmiany zdania. Ten kto wierzy w zamach smoleński, Boga czy Potwora Spagetti, świętego mikołaja nawet pod wpływem argumentów zdania nie zmieni big_smile Nauka wyklucza wszystko co jest nieprawdziwe, obalone dowodami, w ogóle sprzeczne z logiką. Globalne ocieplenie jest udowodnione i wielu dawnych zagorzałych przeciwników zmieniło zdanie. Niektórzy nawet przyznali się że byli finansowani przez lobby samochodowe(Niemcy, USA) oraz ropy naftowej min. USA i Rosję.
Ja rozumiem ze kto nie wierzy w globalne ocieplenie tacy ludzie są ale nie rozumiem cynicznej postawy pewnej grupy ludzi oraz polityków reprezentujących tą grupę ludzi którzy mają nadzieję że USA, Chiny nie ograniczą gazów cieplarnianych bo wtedy Europa na nas wymusi zmiany. Ta grupa ludzi co gorsza doskonale wie że globalne ocieplenie jest faktem i mało tego wiedza że jest to wina człowieka a pomimo to jeszcze twierdzą że Polska przez minimum 20 lat będzie inwestowała tylko w węgiel a UE nic do tego. Tacy ludzie w mojej ocenie to gady zasługujące co najwyżej na kopa w tyłek i do kopania rowów bo nigdzie indziej ich nie widzę.

11

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Ocieplenie (tak samo jak ochłodzenie) klimatu następowało w historii ziemi już wiele razy i jest to zjawisko normalne (a niby czemu wyginęły dinozaury? - warunki klimatyczne zmieniły się tak szybko że ewolucyjnie te zwierzęta nie były w stanie przystosować się do nich i padły). Działalność człowieka też ma szkodliwy wpływ na planetę, ale nie w takim stopniu żeby stopić lodowce. Klimat ociepla się bo ziemia jest akurat w takiej fazie (topnienie lodowców i wielkie potopy były opisywane w różnych religiach i kulturach), co faktycznie może objawić się wyginięciem rasy ludzkiej (i nie tylko).

12

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

No ale co z tego jezeli nawet dochodzi do ocieplenia?
Na Ziemi jest ponad 7 miliardow ludzi - pora, żeby w końcu coś zastopowało to "idźcie i rozmnażajcie się"...

13 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-12-14 17:53:07)

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Chcecie poznać prawdę najprawdziwszą tak jak paskudna zdrada x 10000 to przeczytajcie książkę pt "Świat na rozdrożu" niestety niedostępna w wersji elektroniczne za darmo na warezach. Najtaniej 35.79 Diagnoza z książki jest jasna jednak jej nie napiszę....
Teraz nie dziwię się czemu politycy i inni szaleją robią co chcą, maluczcy nie powinni o tym wiedzieć... Kaczyńskiego oceni historia o ile w ogóle będzie...

14

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
Iceni napisał/a:

No ale co z tego jezeli nawet dochodzi do ocieplenia?
Na Ziemi jest ponad 7 miliardow ludzi - pora, żeby w końcu coś zastopowało to "idźcie i rozmnażajcie się"...

A myślałem, że solidna wojna raz na 50-100 lat wystarczy wink
Jak dla mnie ocieplenie klimatu to sprawa naturalna - ot taki mamy cykl ziemski.
A działalność człowieka jest tak naprawdę nie jest duża - same wulkany wyrzucają tyle pyłów do atmosfery, że raczej my musimy się jeszcze "napracować" na taką skalę

Jak dla mnie to sam człowiek jest największym zagrożeniem dla samego siebie

15

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Coś w tym musi być jednak my i tak się nie załapiemy na żadne znaczące zmiany, ale warto jednak nie myśleć tylko o sobie i w jakiś sposób się przyczynić do stworzenia lepszych warunków dla następnych pokoleń.

16

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
elizka11 napisał/a:

Coś w tym musi być jednak my i tak się nie załapiemy na żadne znaczące zmiany, ale warto jednak nie myśleć tylko o sobie i w jakiś sposób się przyczynić do stworzenia lepszych warunków dla następnych pokoleń.

Święte słowa

17

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

raczej chyba globalne ocipienie, jak mawia JKM.

18

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Z dostępnych danych wynika, że nie ma czegoś takiego jak globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka. Jest to naturalny cykl w "życiu" ziemi, że raz jest cieplej, a raz zimniej. Ostatnie oziębienie miało miejsce w czasie .... rewolucji przemysłowej, gdzie zanieczyszczenia były ogromne. Tyle, że klimat wtedy się wcale nie ocieplił, a wręcz przeciwnie. W czasach opisanych przez człowieka, gdzie nie było jeszcze przemysłu też mieliśmy ocieplenia klimatu i jego ziębnięcie. Lodu w Arktyce od paru lat sukcesywnie przybywa.

19

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
Martainn napisał/a:

Z dostępnych danych wynika, że nie ma czegoś takiego jak globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka. Jest to naturalny cykl w "życiu" ziemi, że raz jest cieplej, a raz zimniej. Ostatnie oziębienie miało miejsce w czasie .... rewolucji przemysłowej, gdzie zanieczyszczenia były ogromne. Tyle, że klimat wtedy się wcale nie ocieplił, a wręcz przeciwnie. W czasach opisanych przez człowieka, gdzie nie było jeszcze przemysłu też mieliśmy ocieplenia klimatu i jego ziębnięcie. Lodu w Arktyce od paru lat sukcesywnie przybywa.

no to jednak "ekoterroryści " kit nam wciskają wink

20 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-12-15 12:08:46)

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Tak. Bo z tego jest OGROMNA kasa. Miliardy dolarów "kar". Nawet polski PAN zajął stanowisko, że globalne ocieplenie nie istnieje. Temperaturę na ziemi bada się od początku XVIII wieku i te pomiary wyraźnie wskazują, że okresy oziębienia i ocieplenia nie są niczym dziwnym i nie mają związku z przemysłem.

21

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
Martainn napisał/a:

Tak. Bo z tego jest OGROMNA kasa. Miliardy dolarów "kar". Nawet polski PAN zajął stanowisko, że globalne ocieplenie nie istnieje. Temperaturę na ziemi bada się od początku XVIII wieku i te pomiary wyraźnie wskazują, że okresy oziębienia i ocieplenia nie są niczym dziwnym i nie mają związku z przemysłem.

Martinn, ocieplenie ociepleniem (apropos, tak cieplej zimy to najstarsze renifery u nas nie pamietaja:), ale jest cos takiego, jak zanieczyszczenie srodowiska. I za to kary powinny byc 3 razy wyzsze niz sa. Przejedz sie samochodem przez Gorny Slask w porze wczesno wieczornej, kiedy w chalupach zaczyna sie palic w piecach. Ja musialam prosic kolege o wylaczenie wiania w aucie na en czas, bo kaszlalam jakby mi kominuarz gardlo szczota czyscil a oczy same z siebie plakaly. Jak pomysle, ze ludzie to na codzien wdychaja, to noz w kieszenie sie otwiera. O sciekach w rzekach i jeziorach nie wspomne, bo za to, to normalnie dozywotna tiurma.

22

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

U nas jest rekordowo ciepła u kogoś rekordowo zimna. I jest to całkiem normalne i w historii niejednokrotnie obserwowane;)
Oczywiście, że problemem zanieczyszczenia istnieje i powinniśmy starać się je ograniczać. Ja też żyję w mieście gdzie powietrze nie jest najzdrowsze, ale na to składa się kilka czynników. Naturalne również. Moje miasto jest w takim jakby dole i doskonale widać jadąc z północy jaki smog osiada. To samo było jak byłem u rodziny w Krakowie. Oni mieszkają akurat na samym skraju Krakowa na górce i widać całe miasto jak jest dobra pogoda. W tym roku nie było widać bo wszystko przykrywał smog. Tyle, że tu dużo do powiedzenia mają ludzie, którzy palą w piecach byle czym. U nas jest osiedle tzw. "dołki" bo są w takim dole i są tam same domki jednorodzinne. Tam powietrze jest bardzo złe i masa syfu. Zakładów przemysłowych prawie nie ma bo poupadały a to wcale nie zmieniło powietrza na lepsze. Główną winę ponoszę tu zwykli mieszkańcy. Zresztą wczoraj nawet idąc do rodziców myślałem, że się uduszę dymem z jednej kamienicy.

23

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
Martainn napisał/a:

Główną winę ponoszę tu zwykli mieszkańcy. Zresztą wczoraj nawet idąc do rodziców myślałem, że się uduszę dymem z jednej kamienicy.

strasznie winni ci "zwykli mieszkańcy", którzy chcą się ogrzać, nie marznąć wink
nie mam nic przeciwko dobrobytowi w naszym kraju, który spowoduje, że tacy "zwykli mieszkańcy" będą się ogrzewać bez wytwarzania szkodliwego dymu smile

24

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Dołki to takie osiedle, że raczej każdego stać skoro było go stać kupić tam dom.

25

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

To są kolejne bajki dla grzecznych dzieci, jak sprzątanie świata czy gaszenie świateł w "godzinę dla Ziemi". Globalne ocieplenie to bujda. Świadczy to chociażby o tym że w środowisku naukowym nieustannie trwają spory o to czy w końcu jesteśmy świadkami globalnego ocieplenia, czy może jednak oziębienia. Zmiany klimatu następowały na Ziemi cyklicznie od początku jej istnienia i  naturalne przejście z jednego w drugie trwa kilka tysięcy las, więc jeżeli ktoś się boi że w ciągu naszego pokolenia Europa stanie się klimatycznie bliższa Afryce to spokojnie big_smile Oczywiście, że przemysł, urbanizacja, zanieczyszczenia - to wszystko ma wpływ, ale na pewno nie taki jaki próbują nam wmówić oszołomy Pro Eco.

26

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
in_ka napisał/a:
Martainn napisał/a:

Główną winę ponoszę tu zwykli mieszkańcy. Zresztą wczoraj nawet idąc do rodziców myślałem, że się uduszę dymem z jednej kamienicy.

strasznie winni ci "zwykli mieszkańcy", którzy chcą się ogrzać, nie marznąć wink

ogrzac a dusic siebie i innych np. palonymi szmatami i innym badziewiem, z weglem na czele, to dwie rozne kwestie.

27

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
Mussuka napisał/a:

ogrzac a dusic siebie i innych np. palonymi szmatami i innym badziewiem, z weglem na czele, to dwie rozne kwestie.

no można jeszcze ewentualnie pochuchać  lol
a czymże a czym mamy się Mussuka ogrzewać, tak jak u was w Finlandii na ten przykład ...

28

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Dokładnie. Z tego co się orientuję to u nas bezrobotni mieli okazję zapracować sobie na dostawę drzewa w lesie. Mój brat z tego skorzystał póki nie wrócił do picia i chociaż teraz ma opał na cały rok.

29

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
Martainn napisał/a:

Dokładnie. Z tego co się orientuję to u nas bezrobotni mieli okazję zapracować sobie na dostawę drzewa w lesie. Mój brat z tego skorzystał póki nie wrócił do picia i chociaż teraz ma opał na cały rok.

z drzewa w lesie powiadasz, no można praktykować czemu nie, jak ze wszystkim wink

30

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
in_ka napisał/a:
Mussuka napisał/a:

ogrzac a dusic siebie i innych np. palonymi szmatami i innym badziewiem, z weglem na czele, to dwie rozne kwestie.

no można jeszcze ewentualnie pochuchać  lol
a czymże a czym mamy się Mussuka ogrzewać, tak jak u was w Finlandii na ten przykład ...

inka, poczytaj i zorientuj sie, ale powiem Ci szczerze, ze powietrza tak krystalicznego jak tutaj mozesz mi jedynie pozazdroscic. No i patrz, tyle domkow jednorodzinnych, mrozy siermierzne i jakos nie marzniemy:)

31 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-15 15:51:35)

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
Mussuka napisał/a:

inka, poczytaj i zorientuj sie, ale powiem Ci szczerze, ze powietrza tak krystalicznego jak tutaj mozesz mi jedynie pozazdroscic. No i patrz, tyle domkow jednorodzinnych, mrozy siermierzne i jakos nie marzniemy:)

w Polsce wygląda to tak

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

powietrza może i trochę zazdroszczę pewno, że tak, ale was tam za dużo nie ma w tej Finlandii, to też mniej przyrodzie szkodzicie wink

32

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
in_ka napisał/a:
Martainn napisał/a:

Dokładnie. Z tego co się orientuję to u nas bezrobotni mieli okazję zapracować sobie na dostawę drzewa w lesie. Mój brat z tego skorzystał póki nie wrócił do picia i chociaż teraz ma opał na cały rok.

z drzewa w lesie powiadasz, no można praktykować czemu nie, jak ze wszystkim wink

Napisałem trochę nie po polsku:P
Mieli okazję zapracować na opał pracując w lesie przy wycince;)
O. Teraz powinno być zrozumiale.

33 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-12-15 19:14:49)

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Polska musi odejść od węgla wszystkim również tobie polecam książkę. Udowodniono już ponad wszystko iż działalność słońca nie ma nic do rzeczy. Za przeciwnikami globalnego ocieplenia stoi min. lobby gazowe. Nawet PIS ocenił to porozumienie za sukces choć jest one sukcesem w 78% dla zwolenników globalnego ocieplenia. Już teraz temperatura wzrosła o 1stopień wzrośnie o 2 i koniec ziemi !!!!!!
Nasza planeta umiera. Wszystko zaczęło się od rewolucji przemysłowej to już potwierdzili nawet najwięksi sceptycy. Ziemia ledwo wytrzymała zachód a Chiny Indie Wietnam i parę innych państw chce by u nich tez się lepiej żyło bo widzą jak jest w Europie USA a to pociąga za sobą gigantyczne ilości CO2. Sadzenie drzew nic nie da nówki wydzielają więcej CO2 niż stare drzewa poza tym nowe drzewa nie wytrzymają klimatu jaki się szykuje...
No chyba iż zasadzicie u ans drzewa tropikalne.
Tak boicie się przyznać do tego niech społeczeństwo wie i niech działa łączy się w walce a przeciwnicy niech przyznają ze chodziło im tylko o własne interesy. 20 wystarczy by ludzie odczuli piekło ale stare pryki maja to gdzieś. poniżej post ze szczegółami.

34 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-12-15 19:12:03)

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Aktywność słońca jak się okazało już 15 lat temu nie przekłada się na globalne ocieplenie. Jak wiesz CO2 od azotu i tlenu jak wszystkie gazy które mają 3 atomy albo więcej tym iż absorbuje promieniowanie w zakresie termicznym innymi słowy zatrzymują energię cieplną w atmosferze. Niektórzy przeciwnicy globalnego ocieplenia stękają o parze wodnej ale para wodna której jest dużo ma wpływ jedynie na średnią temperaturę a nie jej stopniowy wzrost. Znika z atmosfery, w przeciwieństwie do CO2, w postaci deszczu czy śniegu.. W końcu ocean zajmuje 300 razy wiecowej H20 niż atmosfera  ziemska powietrza. W ciepłym powietrzu może być więcej pary wodnej niż w zimnym. Ilość pary wodnej zależy od temperatury powietrza a temperatura powietrza zależy od ciepła otrzymywanego ze słońca oraz obecności gazów cieplarnianych. Dla tegoż utrzymujące się gazy cieplarniane pomimo dość niedużego stężenia w porównaniu z innymi gazami są jak gdyby swoistym zaworem który wpuszcza bądź usuwa parę wodną z naszej atmosfery. Co2 powoduje tzw dodatnie sprzężenie zwrotne w systemie klimatycznym które polega na zwiększeniu temperatury co powoduje parowanie czyli wzrost wzrost pary wodnej i CO2 ponieważ polowe CO2 rozpuszcza się w wodzie a wraz z jej odparowywaniem jej jego ilość wrasta  co znów prowadzi do wzmocnienia efektu cieplarnianego czyli samo nakręcające się błędne koło.
Najgorszy nie jest sam wzrost średnich temperatur a ich gwałtowne zmiany co może całkowicie zniszczyć cały nasz ekosystem.
największym problemem też nie jest temperatura powietrza a to jak ciepło zgromadzone min. w ocenach wpłynie w przyszłości na nasz klimat bo przecież jak już wspomniałem wcześniej atmosfera jest tylko tycim dodatkiem w stosunku do masy wody na naszej planecie. Do czego dążę już piszę niestety większość pomijanego przez mas media ocieplenia zachodzi nie w atmosferze a w oceanach które magazynują to ciepło a coraz szczelniejsza warstwa nie pozwala mu się ulotnić !!!
na wykresach wahającej się temperatury powietrza widzimy tylko wierzchołek góry lodowej ponieważ da przykładzie ogrzanie całej atmosfery naszej planety o jeden stopień wymaga tyle samo ciepła co ogrzanie warstwy wody w oceanach o grubości zaledwie 2,5 metra!!
Wszystko więc zależy od tzw zaworu czyli gazów cieplarnianych.
Przez spalaną ropę, benzynę, czy w mniejszym stopniu krowie łajno czy ryż w Chinach. Stężenie CO2 teraz stało się większe niż różnica sprzed i po rewolucji przemysłowej co daje do myślenia.
Rząd egoistów oraz cwani biznesmeni mafii węglowej oraz ciemne masy jak górnicy nie dopuszczą do tego by ich nic nie warty ungiel miał być zastąpiony czymś innym. Ja będę pękał ze śmiechu jak kiedyś wszyscy obudza się z ręką w nocniku bo surowca się skończą a skończą na pewno a na świecie będzie coraz więcej anomalii huraganów. Już teraz widać iż pory roku się zlały a to dopiero początek. Co do metanu owszem on 27 razy mocniej pochłania ciepło ale jest go w atmosferze na tyle mało iż za większość efektu globalnego ocieplenia odpowiada CO2. Poza tym metan po kilku latach, pod wpływem nadfioletu na CO2 którego przybywa z tego niewiele i wodę. . Stąd wniosek iż straszenie rolnictwem czyli min. łajnem oraz ryżem nie ma sensu jest tylko odciąganiem uwagi od głównego problemu tj przestarzałego przemysłu. Ropa ma służyć czemu ważniejszemu mianowicie jest niezastąpionym półproduktem na bazie którego powstają min. tworzywa sztuczne, detergenty, rozpuszczalniki oraz leki.
Kolejna sprawa wulkany tu kolejny mit ludzkość emituje 140 razy więcej CO2 niż erupcje wulkanów co widać na wykresach temperatur oraz pomiarów temperatur wód i stężenia CO2 w nich. Sama nasza elektrownia w bełchatowskie produkuje więcej CO2 niż Etna !!!
Kolejna bzdura podobno rozkładające się szczątki zwierząt oraz rośliny czy oddychanie daje więcej Co2 niż przemysł niestety pomimo że to prawda jednak dokładnie tą ilość CO2 równoważą rośliny zamieniają na tlen co już dawno zauważyli naukowcy, jeszcze przed odkryciem skali efektu cieplarnianego. To jest po prostu naturalny mechanizm samoregulacyjny naszej matki Gai. Aby obecnie  to wszystko zrównoważyć trzeba by było posiać dwukrotnie więcej lasów niż jest obecnie a to jest po prostu niewykonalne.
Kolejna sprawa to przez przeciwników CO2 poruszany temat tego że temperatury nie rosną tylko coraz więcej stacji znajduje się w miastach gdzie temperatury są większe. Zostało to już zweryfikowane i nawet bardzo sceptyczna co do globalnego ocieplenia grupa naukowców  z organizacji BEST to przeprowadziła
Na koniec co do twojej tezy Słońce owszem jest głównym źródłem energii w systemie klimatycznym. Jednak emisja energii ze Słońca, choć minimalnie oscyluje w cyklach 11-letnim i dłuższych, jest bardzo stabilna !!!. Na podstawie badań izotopowych jesteśmy w stanie odtworzyć zmienność aktywności słonecznej w ciągu ostatnich kilkudziesięciu tysięcy lat i wiemy, że zmiany emitowanej energii mogły wywołać wahania temperatury globu o zaledwie 0,1 stopnia !!. Obserwacje astronomiczne potwierdzają, że praktycznie wszystkie gwiazdy podobne do Słońca emitują energię bardzo stabilnie.
Znacznie większe ale nadal obecnie praktycznie nie obserwowane zmiany klimatyczne wywoływane są cyklami Milankovicia chodzi zmienne nachylenie osi ziemi względem słońca. Wpływa to na kąt promieni słonecznych oraz czas nasłoneczniania różnych obszarów ziemi co prowadziło nawet do kilku epok lodowcowych jednak obecnie te cykle nie maja praktycznie miejsca.

35

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?
Paweło napisał/a:

Chcecie poznać prawdę najprawdziwszą tak jak paskudna zdrada x 10000 to przeczytajcie książkę pt "Świat na rozdrożu" niestety niedostępna w wersji elektroniczne za darmo na warezach. Najtaniej 35.79 Diagnoza z książki jest jasna jednak jej nie napiszę....
Teraz nie dziwię się czemu politycy i inni szaleją robią co chcą, maluczcy nie powinni o tym wiedzieć... Kaczyńskiego oceni historia o ile w ogóle będzie...

W jakich czasach przyszło nam żyć? Żeby prawdziwą wiedzę trzeba było z warezów ściągać, bo tak trudno jest dotrzeć do rzetelnych opracowań  naukowych big_smile
Zamiast globalnym ociepleniem, którego skutki dadzą się odczuć dopiero w przyszłości, proponowałbym się zająć kwestią, która już teraz uderza bezpośrednio w każdego z nas, czyli zanieczyszczeniem powietrza w Polsce. Każdego dnia w tym kraju, nie zwracając nawet na to uwagi, trujemy się wszelakiej maści zanieczyszczeniami. Każdego roku nad swoim miastem muszę obserwować smog. Tylko po deszczu powietrze jest w miarę czyste, ale mijają godziny i problem wraca. Przez globalne ocieplenie umierają jak na razie tylko rafy i lodowce, przez zanieczyszczenia powietrza za to około 1.5 % ludzkiej populacji.

36

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

To i to jest równie ważne ziemia to zamknięty ekosystem kto to pojmie to zrozumie wszystko.

37

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Czyli następna tajemna wiedza i koniec świata. Tyle już tych końców przeżyłem, że kolejny przeżyję. Tyle już było tej najprawdziwszej prawdy, że już bzdur nie czytam. A liczba sceptyków rośnie a nie spada.

38

Odp: Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

A może nie warto ludzkości ratować, i osoby decyzyjne doskonale sobie z tego zdają sprawę? Ziemię w przyszłości i tak opuścić musimy, a podbój kosmosu w chwili obecnej nie jest możliwy ze względu na ciało człowieka, które poza Ziemią zbyt długo przebywać nie może, bo po prostu umrze wskutek różnych dysfunkcji.
Wszelakie wynalazki mające przedłużyć okres pobytu człowieka poza Ziemią, jak sztuczna grawitacja, wydają się być jedynie torem bocznym bez przyszłości, odchodzącym od głównego kierunku, jakim jest robotyka. Roboty zastąpią ludzi w wielu zawodach, roboty będą w wielu kwestiach od ludzi lepsze, i wykonają to, co leży poza możliwościami ludzi, jak eksploracja kosmosu. Pytanie, po co wtedy będzie ludzkość?
Ktoś już kiedyś słusznie zauważył, że człowiek może być tylko kolejnym ogniwem ewolucji, ale nie ostatnim, bo następnym będą roboty- dużo inteligentniejsze, rozwojowe i co ważne- bez ograniczeń typowych dla homo sapiens.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Globalne ocieplenie...realne zagrożenie dla ludzkości?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026