netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

10 odpowiedzi6 501 wyświetleńzałożony przez różyczka, 31.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Witam wszystkie panie ale tez panów. Interesuje mnie czy któraś z was miała podobnie i czy was to dotyczyło.

Jesteśmy z mężem 10 lat po ślubie  z różnych względów nie możemy,mieć dzieci .
Na początku małżeństwa, przy każdych świętach cała rodzina dopytywała się niezbyt delikatnie kiedy bedzie dziecko.
Krępowały mnie strasznie te pytania zwłaszcza że z czasem pytania zaczęły być coraz bardziej napastliwe.
Rozumiem troskę o związek ale pytania wprost ,, może coś z tobą nie tak byłaś u lekarza?"  albo gorsze
,, że też kobiety teraz to nie maja odpowiedzialności żeby wiązać świat facetowi mimo ze są takie ".
Okropnie przeżywałam to jak tesciowa namówiła swojego brata księdza żeby pogadał ze mną a nóż nie chce dzieci.

Nie rozumiem jak z troski powiedzmy mozna tak upokarzać sugerujac że to problem kobiety a nie rodziny związku.
Okropne zachowanie zauważyłam tez pracując z kobietami w różnych zakładach , że kobiety mające dzieci jakby z premedytacja wciagały mnie w rozmowe o pieluchach , ząbkach czy innych rzeczach o których właściwie przecież nic nie wiem.
Sprawiało mi to przykrośc , ból i zastanawiałam sie czy te dziewczyny nie maja choć na tyle kultury żeby zastanowić
że to boli kobietę bez dziecka. Jak było duzo pracy w zakładzie to kobiety mające dzieci miały wymówkę
że nie zostaną po godzinach, bo te nie majace przecież nie muszą się spieszyć do domu. Było to poniżające i okropne.

Teraz bedąc osoba niepełnosprawna,wiele razy jezdze do przychodni w kolejke na 5rano do 9 stac. Mimo okropnego nieraz bólu
zapisze się a jak przyjdzie pani w ciaży, to nikogo nie obchodzi czy ja dam rade doczekac. Rozumiem jak ktos widocznie żle sie czuje wytłumaczy wejdę bez kolejki bo żle się czuje wpuściłabym bez problemu,ale czasem wchodzi jakby jej sie należało i już.
Kiedyś po pół nocy na pogotowiu siedziałam z bólem a w przychodni prosiłam kobiete w ciąży zeby mnie wpuściła , miałam poty na twarzy i trzymałam sie za bok to siedzące tam panie były zbulwersowane jaka ja hamka jestem że chce wejśc takiej kobiecie w kolejkę. Poszłam do wc i tak ryczałam ze brak słów.


Może żle to rozumiem ciąża to nie choroba i jeśli ktoś jest gorzej chory można go wpuścić. Albo w autobusie ,dlaczego ja mam tłumaczyć że nie mogę stać , że nie wytrzymam podróży tylko dlatego że kobieta w ciąży musi uśiąć.



Czy spotkaliście się z czymś takim lub podobnym...?

Co o tym myślicie?

2

Odp: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Różyczko, nie odbierałabym tego jako dyskryminację. Zwyczajnie ludziom brak delikatności. Niektórzy nie rozumieją, że kogoś mogą zranić.  Akurat jesteś w tej niedogodnej sytuacji, że Twojego bólu nie widać, a brzuch tak. A co do autobusów, sama będąc w ciąży, doświadczyłam znieczulicy.I ja również uważam, że ciąża t nie jest choroba. Ale są kobiety, które żle znoszą ciążę i dla nich również jest problemem stanąć w długiej kolejce czy w tłoku w autobusue. Dziś, czy ktoś jest chory, czy w ciązy, dla pewnych osób nie ma to znaczenia, nie zauważają tego ani w przychodni ani w autobusie.
Przepraszam, może nie powinnam się wypowiadać, gdyż nie mam takich problemów jak TY.
Ale jeszcze raz mówię, nie uważam że jest to świadome dyskryminowanie kobiet, które nie mają dzieci, bardziej głupota, znieczulica i brak taktu. I takie osoby go również nie będą mieć wobec osób chorych czy niepełnosprawnych.

3

Odp: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Iwonko oczywiście nie mam nic do kobiet w ciąży, każdego to prywatna sprawa i decyzja.

Dużo niesprawiedliwych zdarzeń jak mówię stało się w pracy, kobiety mające dzieci sa lepiej traktowane .

Trudniej  uzyskać urlop kobiecie bezdzietnej , bo niby taka osoba jest bardziej pewna do pracy.

Pracodawcy niechętnie puszczają na urlop, bo te z dziećmi zawsze biorą niezapowiedziane wolne,

a te bedzietne zawsze potrzebne.

Rozumiem że choroby mojej fizycznie nie widac, ale to tym trudniejsze bo nie zawsze widać choroby

i ludzie powinni nie zakładać że udaje  np płacząc z bólu w poczekalni.

Wiem ze i w ciąży można się żle czuć, ale i nie mająć objawów człowiek może ledwo żyć i tłumaczenie sie

że ma sie zawroty głowy, czy mdłości z bólu. Wiem jak trudno mi dłużej niż dwie godziny przebywać w stojącej

i potem musze na chwile sie położyć

bo bym zemdlała a jak nie to szybko na zastrzyk od bólu. Upokarzające jest tłumaczenie mojej choroby ,

a pani w ciązy np się nie tłumaczy dlaczego musi uśiąść w tramwaju.

4

Odp: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Tez rozyczko wydaje mi sie ,ze to brak taktu-poprostu.ale taka panuje znieczulica.
Ja kiedys ,majac dyzur w przychodni,myslalam,ze mnie krew zaleje,kiedy to ludzie nie przepuscili pacjentki po chemii,po uszkodzeniu nerwow obwodowych (po chemii).Kobieta ledwo zipiala,prosila o przepuszczenie ,a ludzie -ze tez sa chorzy,ze czekali w kolejce x godzin.
Musialam niestety interweniowac.Tez mi sie oberwalo.

Widzisz,nie koniecznie tyczy sie to ciezarnych.
Aczkolwiek,kiedys ,kiedy nie mialam corki,kolezanka w pracy stweirdzila,ze dyzury swiateczne powinne brac osoby bezdzietne i nie zamezne.Bo jakoby nie maja zadnych obowiazkow.

5

Odp: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Tak tez mnie to spotyka!!! Cala rodzina przy kazdej okazji pyta i to wcale nie delikatnie,kiedy bedziecie miec dziecko,a moze Marcin strzela slepakami,a moze ty jestes chora,a moze to,a moze tamto!!!????????   Jakie to jest przykre sad  Nie raz z tego powodu ryczalam,oni nie wiedza jak to boli sad  My sie staramy o dziecko ale na razie nic.  Mi jest bardzo ciezko z ta mysla,a tu jeszcze kazdy zadaje te glupie pytania! Tylko widze wszedzie naokolo jak kumpele rodza dzieci,zona mojego brata jest teraz w ciazy,i wogole wszyscy chodza teraz w ciazy!!!   Raz sie juz naprawde wkurzylam i powiedzilam pewnej osobie zeby sie odczepila i zajela soba!!!
Czasem mam taki dzien,ze gdy widze dzieci to bym tylko plakala sad  Ze ludzie sa okrutni to wiem,ale ze rodzina moze taka byc?? NIe pomyslalabym !!!!!

6

Odp: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Wiem dziewczyny, że to Was boli. Sama spotykałam się w rozmowach towarzyskich, jak doświadczone mamy rozliczały niejako bezdzietne panie z tego, że nie mają dzieci. Ale cały czas powtarzam , na czyjąś głupote rady nie ma.
NIe wszyscy są w stanie to zrozumieć. Różyczko, nie myśl, że chciałam Cię w jakiś sposób urazić, ludzie nie chcą widzieć nic więcej poza czubek własnego nosa. I spotykam się również z takimi zachowaniami na codzień, choćby w pracy. Uważam, że tłem takich zachowań jest wścibstwo, nietolerancja, brak elementarnych zasad kultury. I wszyscy w różnych sytuacjach musimy tego doświadczać. Szczególnie cierpią takie osoby jak WY, ponieważ to są sprawy które Was bolą i łatwo można wtedy kobietę zranic.
Zazwyczaj tak jest, że osobą którą nie doświaczyła tego nie zrozumie tej drugiej osoby.

Ja naprzykład spotkałam się z dużą nietolerancją, jeśli chodzi o moje osobiste życie, o moje odejście od męża. Jak łatwo kogoś oceniać, nie mając zielonego pojęcia co dana osoba może przeżywać. Patrzy się na cudze życie poprzez pryzmat własnych priorytetów, wartości.

7 Ostatnio edytowany przez różyczka (2010-02-01 00:14:45)

Odp: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Masz rację że jesli jest to temat wrażliwy dla nas , to okropnie to boli. Trzeba chyba współczuć osobom które

są tak nie delikatne i nie rozumieją że to szalenie trudne i boli do krwi.

O tak masz racje ze nie toleruje się, innych niż stereotypy zachowań, ale to przez ograniczenie.

Ema ja jak widze reklame bebiko jak dzieciaczki sie smieja z jednej strony rozczula


mnie ona, a z drugiej potrafię ryczeć godzinę z żalu.

8

Odp: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

One nigdy tego nie zrozumieją, nawet jak zareagujesz gwałtownie. No może wtedy, gdy osobiście dotknie ich dany problem, wtedy może...

Uważam, że trzeba walczyć z takimi stereoptypami i uprzedzeniami. Choćby narażając sie na negatywny odbiór.
Różyczko poruszyłaś temat rzekę.

9

Odp: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Iwona masz racje że w naszym kraju dyskryminacji nie brak, widac ją w różnych dziedzinach tematach.

Jak sie z nią walczy to zawsze postrzeganym się jest jako wywrotowiec ,idiota chce coś czego inni nie pochwalają.

Teraz odkąd choruje dużo więcej tego widzę, okropne i trudne to wszystko.

10

Odp: Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Różyczko wydaje mi się, że u podstaw takich zachowań leżą stereotypy powielane bez zastanowienia.
Sama się czasem na tym łapię, że wpadam w pułapkę tych wlasnie sterotypów. Dopiero po chwili zastanowienia dochodze do wniosku, że to nie jest tak jak się powszechnia uważa w danej sprawie.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dyskryminacja kobiet nie majacych dzieci, dotyka was?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026