Witajcie;)
Chiałabym uzyskać rady na temat ograniczonego zaufania. Jestem w związku już 2 lata. To mój pierwszy poważny związek. Mój facet jest starszy ode mnie o 10 lat. Jest to facet bardzo czuły, troskliwy, "porządny", ma dobrą pracę, w środowisku przyjaciół i znajomych jest bardzo szanowany, no po prostu cud , miód i orzeszki. Weszłam w ten związek z ogromnym zaufaniem, wierzyłam mu, ufałam,itd. Jednak cały czas czuję jakis taki niepokój. Na początku naszego związku przeszkadzał mi jego ciągły kontakt z byłą dziewczyną, do której zwracał się pieszczotliwie(co niechcący odkryłam na gg), potem objawiła się jakaś dziewucha, która przed naszym związkiem, zaistniała gdzieś w formie epizodu(ale bez sexu), która miała jeszcze jakieśnadzieje w związku z moim facetem. Generalnie mój mężczyzna ma osobowość bardzo pogodną, każdemu jest w stanie pomóc i , co mnie drażni, do większości kobiet zwraca się piesczotliwie,z taką czułością. Niby wynika to z jego osobowości, ale gadaliśmy na ten temat wiele razy, ze przeszkadza mi to. Takie zachowanie przyciąga inne kobiety. Widzę jak do niego lgną. Oczywiście mój facet zapewnia mnie o swoim uczuciu do mnie, mieszkamy razem i widzę, że ma większe palny w stosunku co do nas. Jednak wkurza mnie to, że on lubi być atrakcyjny dla innych kobiet. Mówi mi otwarcie, że w pracy podrywają go jakieś praktykantki, czy pracownice, ale on mówi im o mnie i zlewa to. Z drugiej strony widzę jak mu to odpowiada, że jest taki podrywany. Nie widzi niczego złego w utrzymywaniu kontaktu z ex, w tym, żeby przyjaciółka jego siostry, której nie znam dobrze, spała u nas w weekendy, kiedy ma zjazd(a równolegle ja mam zjazd w innym mieście, wiec nie ma mnie w domu), i w takim miłym, pieszczotliwym zwracaniu sie do innych bab. Nie wiem czy jestem chorobliwie zazdrosna, czy co sie dzieje, Nogdy takiego czegos nie odczuwałam wczesniej, choc miałam facetów. Ostatnio też odkryłam, że przeglądał jakieś dziewczyny na sympatii, byłam zaskoczona , że ma tam konto. Wytłumaczył mi się tym, że rzeczywiście kiedys takie konto założył, ale to 100 lat temu i ma je teraz zablokowane i ze jakies maile mu przychodza na maila, wiec z ciekawosci zobaczył, kto go odwiedza. Nie wiem, .... z jednej srtony czuje, że jest to facet wspanioały, z którym mogłabym być na zawsze, z drugiej strony jakoś do konca mu nie ufam, mam wrazenie, ze ważne jest dla niego zdanie innych kobiet, że lubi być interesujący dla nich, ze sam w jakis sposób swiadomie je wabi. Przeszkadza mi jego brak konkretu, tak,żebym czuła sie bezpiecznie....co o tym sądzicie...?
Podobne tematy
Twój facet jest męską wersją mnie.
Ja mam dokładnie tak samo, kiedy jestem w towarzystwie, uwielbiam zwracac na siebie uwagę mężczyzn. Zdaję sobie sprawę z własnej atrakcyjności i lubię jak mnie podrywają i adorują pomimo tego, że mam faceta. To zwykła cecha. Nie każdy ją ma. Nazywa się próżność. Mimo iż mam swojego mężczyznę, przez ktorego jestem doceniana, dowartościowywana, kochana, to lubię wiedzieć, że inni zwracają na mnie uwagę. I nie ma to nic wspólnego z tym, że chcę się z nimi przespać, albo cokolwiek z nimi robić. Niekótrzy ludzie po prostu mają taką cechę i po prostu musisz to zaakaceptować i cieszyć się, że masz takiego seksownego i pociągającego faceta, na którego leci tyle kobiet. A on jest tylko TWÓJ ![]()
Nie możesz go usiłowac zmieniać, bo albo się ostro zbuntuje i dojdzie do kłotni, albo poczuje za mocno ograniczany i zechce odejść. Musisz go kochać, takim własnie jaki jest i przywyknąć do tego.
Oczywiście przy takim usposobieniu, istnieje większe ryzyko...zdrady, bo można się zagalopować i nawet nie zauważyć, więc jest to trochę balansowanie na krawędzi, a on jest tylko człowiekiem...który może ulegac pokusom.
Tak więc nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś była czujna. Może właśnie tego potrzebuje... ciągłej czujności z Twojej strony i lekkiego uczucia, że jesteś o niego zazdrosna.
W każdym razie, to taki typ człowieka. Nie zmieni się.
Pozdrawiam.
o kurcze, masz rację, ale to mnie wykańcza, nie chce byc na czujce w nieskonczonosc...masakra:)dzięki za podpowiedz;)
4 2010-01-29 11:38:01 Ostatnio edytowany przez motylek766 (2010-01-29 11:38:17)
Poprostu mu zaufaj, ja przchodziłam przez cos podobnego i ...zakończyło sie klotnia ,nie ma co ,jesli kochasz to i ufaj:) to juz taki typ czlowieka i nie zmienisz go tak jak pisze poprzedniczka
a znasz takie powiedzenie "Krowa która dużo ryczy mało mleka daje?"
Zazwyczaj jest tak, cicha woda brzego rwie a ten co się tak afiszuje i co można było by go najbardziej posądzić o zdradę jest niewinny.
Równiez jestem zdania jak Lady Kate zaakceptowac i jakby co zachowac czujność ![]()