Jak odzyskać zaufanie żony? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać zaufanie żony?

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 204 ]

Temat: Jak odzyskać zaufanie żony?

Jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Kryzys rozumu zaliczyłem ja, klasycznie i standardowo nową kobietę poznałem w pracy, zaczęło się od niewinnych rozmów i zwierzen, skończyło łóżkiem. Trwało to kilka miesięcy, żona dowiedziała się o tym w wyniku mojej głupoty, o której nawet nie warto wspominać. Z żoną kryzysu nigdy nie mieliśmy, mamy dziecko w wieku przedszkolnym. Rozpętało się przysłowiowe piekło na ziemi, w istotne szczegóły nie wchodze, mieliśmy kilka miesięcy przerwy od siebie, zamieszkałem osobno. Przeprowadziliśmy kilka poważnych rozmów, zdecydowaliśmy, że spróbujemy jeszcze raz być ze sobą. Mieszkamy razem. Przy dziecku staramy się działać razem; dla dziecka, choć małe, to wszystko było szokiem. Ten cyrk, za który odpowiedzialny jestem ja, odbił się na calej rodzinie.
Żona mi nie ufa. Nie wierzy w moje słowa, jest podejrzliwa. Była ostatnio chora, nie mogła wychodzić z domu, ja chciałem zrobić większe zakupy, nie puściła mnie. Jak mam wyjść sam na dłużej, żona sztywnieje. Jestem w pracy to pisze do mnie po kilkanaście wiadomości, najlepiej, jakbym na każdą odpisywał od razu, a to nie zawsze jest możliwe. Po pracy mam natychmiast wracać do domu. Spóźnienie, niezależne ode mnie, bo np stałem w korku, kończy się przesłuchaniem. Zapewniam ją, że to już nigdy miejsca mieć nie będzie, ona jakby chciała mi zaufać, ale nie umie. Nie chce ze mną seksu usłyszałem, że potrzebuje czasu. Próbowałem ją choć przytulić, pocałować, ale odsuwa się.
Z kochanką nie mam żadnego kontaktu, mam inną pracę. Od tamtej relacji odciąłem się całkowicie. Kocham żonę, kocham nasze dziecko, chciałbym, żeby udało nam się stworzyć wszystko na nowo. Tu wstawię pytanie startowe: jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Cudów nie oczekuje, bo niektórych świństw nie da się wymazać, do stanu dawnego, sprzed mojej zdrady nie uda się wrócić. Ale chciałbym, żeby żona wiedziała, że zależy mi na nas. Da się coś zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Kryzys rozumu zaliczyłem ja, klasycznie i standardowo nową kobietę poznałem w pracy, zaczęło się od niewinnych rozmów i zwierzen, skończyło łóżkiem. Trwało to kilka miesięcy, żona dowiedziała się o tym w wyniku mojej głupoty, o której nawet nie warto wspominać. Z żoną kryzysu nigdy nie mieliśmy, mamy dziecko w wieku przedszkolnym. Rozpętało się przysłowiowe piekło na ziemi, w istotne szczegóły nie wchodze, mieliśmy kilka miesięcy przerwy od siebie, zamieszkałem osobno. Przeprowadziliśmy kilka poważnych rozmów, zdecydowaliśmy, że spróbujemy jeszcze raz być ze sobą. Mieszkamy razem. Przy dziecku staramy się działać razem; dla dziecka, choć małe, to wszystko było szokiem. Ten cyrk, za który odpowiedzialny jestem ja, odbił się na calej rodzinie.
Żona mi nie ufa. Nie wierzy w moje słowa, jest podejrzliwa. Była ostatnio chora, nie mogła wychodzić z domu, ja chciałem zrobić większe zakupy, nie puściła mnie. Jak mam wyjść sam na dłużej, żona sztywnieje. Jestem w pracy to pisze do mnie po kilkanaście wiadomości, najlepiej, jakbym na każdą odpisywał od razu, a to nie zawsze jest możliwe. Po pracy mam natychmiast wracać do domu. Spóźnienie, niezależne ode mnie, bo np stałem w korku, kończy się przesłuchaniem. Zapewniam ją, że to już nigdy miejsca mieć nie będzie, ona jakby chciała mi zaufać, ale nie umie. Nie chce ze mną seksu usłyszałem, że potrzebuje czasu. Próbowałem ją choć przytulić, pocałować, ale odsuwa się.
Z kochanką nie mam żadnego kontaktu, mam inną pracę. Od tamtej relacji odciąłem się całkowicie. Kocham żonę, kocham nasze dziecko, chciałbym, żeby udało nam się stworzyć wszystko na nowo. Tu wstawię pytanie startowe: jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Cudów nie oczekuje, bo niektórych świństw nie da się wymazać, do stanu dawnego, sprzed mojej zdrady nie uda się wrócić. Ale chciałbym, żeby żona wiedziała, że zależy mi na nas. Da się coś zrobić?

To, że żona nie ufa, że wierzy, jest rzeczą oczywistą. To, że bliskiego, intymnego kontaktu z kimś obcym nie chce, także. Póki co jesteś jej obcym.
Co służy, oprócz spraw oczywistych, odbudowaniu zaufania?
1. Cierpliwość.
2. Cierpliwość.
3. Cierpliwość.
...
8576. Cierpliwość.

Zburzyć jest łatwo, odbudowanie wymaga i wysiłku, i czasu.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Jedni są w stanie wybaczyć inni nie.Mowisz,że kochasz żonę?Coś tutaj mi nie pasuje.Jak się kocha to się nie zdradza.

4

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

8576. Cierpliwość.

Zburzyć jest łatwo, odbudowanie wymaga i wysiłku, i czasu.

Masz racje i z tym zburzeniem i odbudowaniem i z cierpliwością. Powinienem się cieszyć, że żona w ogóle chciała dać mi szansę. Wszystkiego na forum nie da się dobrze oddać słowami, trzeba to zobaczyć.
Boję się, że żona już mi nie będzie w stanie zaufać i nie uda nam się.

5

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Boję się, że żona już mi nie będzie w stanie zaufać i nie uda nam się.

Jesli Cię od razu nie pogoniła, tzn, ze postanowila dać ci szansę, teraz dużo zależy od Ciebie.

6

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Zaproponuj terapię małżeńską, nie da się żyć z wiecznym podejrzewaniem, kontrolą i brakiem bliskości.
Samo to się nie skończy, potrzebna wam pomoc specjalisty.

7

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

[(...) Boję się, że żona już mi nie będzie w stanie zaufać i nie uda nam się.

A bój się. Bój się i, nie koncentrując się na tym lęku, działaj.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Da się coś zrobić?

Nie.
Ty nie możesz zrobić nic oprócz dać świadectwo swojej wierności.

Życie ...

9 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-11-13 17:01:29)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

8576. Cierpliwość.

Zburzyć jest łatwo, odbudowanie wymaga i wysiłku, i czasu.

Masz racje i z tym zburzeniem i odbudowaniem i z cierpliwością. Powinienem się cieszyć, że żona w ogóle chciała dać mi szansę. Wszystkiego na forum nie da się dobrze oddać słowami, trzeba to zobaczyć.
Boję się, że żona już mi nie będzie w stanie zaufać i nie uda nam się.

Poszukaj wątków na forum napisanych przez facetów w Twojej sytuacji oraz tematów założonych przez kobiety
które dały szanse niewiernym mężom.
Jest tego sporo.
Myślę że wtedy zrozumiesz  lepiej jak i co czuje żona
przestaniesz mieć być możne roszczenia do niej w formie presji żeby  Ci zaufała,wierzyła,odpuściła
wiele z jej uczuć emocji pojawia się w niej jakby niezależnie mimowolnie bez kontroli ,chciała by czuć co innego ale nawracają flashbacki ,wątpliwości,obawy i ból
inicjatywa naprawy to Twoje działka i o wiele większy Twój wysiłek  to cierpliwość jeżeli kochasz żonę
masz niewielki ruch,wszystko co robisz lub czego nie robisz może w niej budzić podejrzenia,wątpliwości 
każde wspomnienie odnawia ból .
Według mnie odpuścić i wybaczyć wcale nie równa się wierzyć i zaufać równocześnie
zadośćuczynienie nie jest gestem  to proces ciężki i bolesny

"Cichociemny na paralotni" big_smile

10

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Cudów nie oczekuje, bo niektórych świństw nie da się wymazać, do stanu dawnego, sprzed mojej zdrady nie uda się wrócić. Ale chciałbym, żeby żona wiedziała, że zależy mi na nas. Da się coś zrobić?

Dać czas. Jeśli żona kochała Cię, przeżywa dramat- i to nie jest przenośnia. Pobocznym związkiem zakwestionowałeś wszystko, co do Ciebie czuła i w co wierzyła. Zdradzić, to jedna kwestia, okłamywać druga. Najczęściej z tym trudno jest się zmierzyć. Na Twoją korzyść przemawia fakt, że porzuciłeś miejsce pracy związane z kochanką. Ale bardzo długo tak naprawdę nie będzie wierzyć, że nie masz z nią żadnego kontaktu. Co możesz zrobić, to czekać. Nie dawać powodów do podejrzeń. Umożliwić dostęp do urządzeń elektronicznych. Będzie Cie kontrolować, żeby udowodnić SOBIE Autorze, że dobrze zrobiła decydując się na powrót. Zaufanie będziesz odbudowywał latami, może się też zdarzyć tak, że was to po prostu przerośnie. Oboje będziecie żyć w napięciu, odbije się to na dziecku. Będą różne okresy, będzie wspominać i wracać do tego w najmniej oczekiwanym momencie: bo się zupa rozleje, wypadną śmieci smile I naprawdę, to nie jest jej zła wola i nie robi tego celowo, żeby Ci tylko wypomnieć.  Uwierz mi, robi wiele żeby tego w kółko nie rozpamiętywać. To jest jak flash back: nie wiadomo kiedy i dlaczego smile Z czasem intensywność zmaleje, żona też przewartościuje wiele rzeczy. Ale słusznie zauważasz, nie ma powrotu do stanu sprzed. Musicie strać się stworzyć coś nowego od podstaw.

Statek w porcie jest bezpieczny, ale nie po to buduje się statki

11

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

A Ty tak w ogóle żałujesz, że zrobiłeś to, co zrobiłeś?

Bo niespecjalnie to widać.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Zbieram Przegrywów jak Pokemony.

12

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Hhahahahhahahahahha
hahahaha
haha
hahahhahhah
Mówisz że kochasz żonę,tzn ze kochałeś ja równie mocno, jak za jej plecami zabawiałeś się z koleżanką z pracy?
Jak ja okłamywałeś?
Poniżałeś tym romansem?
Umniejszałeś?

Szkoda zony.
Niepotrzebnie dawała szanse i teraz cierpi.
Jak tutaj mówią na forum: Ciało puszczone w ruch,puści sie jeszcze raz.
miejmy nadzieje że przyjdzie do niej rozsądek i wystawi ci walizki za drzwi.

Zgred

13

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Ona już nigdy Ci nie zaufa. Zepsułeś wszystko i jeszcze śmiesz twierdzić, że żonę kochasz - normalnie śmiech na sali. Nie czujesz tego? Jeśli się kogoś kocha, to się go nie zdradza. Skoro zrobiłeś to raz, zrobisz i następny - to sprawdzone.
Ja bym na miejscu żony zakończyła małżeństwo - z Twojej winy, oczywiście.

14

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Kochasz żonę... mhm... Romans trwał kilka miesięcy i gdyby żona nie dowiedziała się o zdradzie to pewnie zdradzał byś ją dalej. Swoją drogą ciekawe jak długo by to trwało...

15

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Lady Loka napisał/a:

A Ty tak w ogóle żałujesz, że zrobiłeś to, co zrobiłeś?

Bo niespecjalnie to widać.

A czego konkretnie ma żałować ? (to będzie przewrotne)
Może Autor nie wie dokładnie .
Romansu raczej nie żałuje, to znaczy przyjemności,które mu dawały spotkania seks z kochanką,całe ta konspiracja to też sporo emocji.
Oszustwa,udawanie,pozory,kłamstwa "chroniły" jego dupę,kochankę i sam romans,usuwały przeszkody i umożliwiały spotkania z kochanką  chroniły też w domyśle  szlachetnie rodzinę,niby żonę przed  całym"cyrkiem", który nastąpił po ujawnieniu zdrady.Miała się nie dowiedzieć o tym bo to oznaczało zmianę niechcianą przez Autora
romans tak zrozumiałem wyszedł na jaw przez  "głupotę" czyli niedopatrzenie,rutynę zbytnią pewność siebie,zmęczenie w podwójnym życiu ,nieostrożność, gdyby nie to trwał by nadal  jeszcze
w takiej sytuacji wiarygodność żalu,skruchy jest dość nikła
wygląda na pierwszym miejscu na to że Autor żałuje że się wydało i konsekwencji ujawnienia romansu czyli tego że żona cierpi,ma problemy,nie ufa i nie wierzy
i nie jest jak dawniej potem długo długo nic i jest żal o to że nie można cofnąć czasu choć podczas romansu było świetnie i wspaniale

"Cichociemny na paralotni" big_smile

16

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
paslawek napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A Ty tak w ogóle żałujesz, że zrobiłeś to, co zrobiłeś?

Bo niespecjalnie to widać.

A czego konkretnie ma żałować ? (to będzie przewrotne)
Może Autor nie wie dokładnie .
Romansu raczej nie żałuje, to znaczy przyjemności,które mu dawały spotkania seks z kochanką,całe ta konspiracja to też sporo emocji.
Oszustwa,udawanie,pozory,kłamstwa "chroniły" jego dupę,kochankę i sam romans,usuwały przeszkody i umożliwiały spotkania z kochanką  chroniły też w domyśle  szlachetnie rodzinę,niby żonę przed  całym"cyrkiem", który nastąpił po ujawnieniu zdrady.Miała się nie dowiedzieć o tym bo to oznaczało zmianę niechcianą przez Autora
romans tak zrozumiałem wyszedł na jaw przez  "głupotę" czyli niedopatrzenie,rutynę zbytnią pewność siebie,zmęczenie w podwójnym życiu ,nieostrożność, gdyby nie to trwał by nadal  jeszcze
w takiej sytuacji wiarygodność żalu,skruchy jest dość nikła
wygląda na pierwszym miejscu na to że Autor żałuje że się wydało i konsekwencji ujawnienia romansu czyli tego że żona cierpi,ma problemy,nie ufa i nie wierzy
i nie jest jak dawniej potem długo długo nic i jest żal o to że nie można cofnąć czasu choć podczas romansu było świetnie i wspaniale

Wiesz, pytam, bo mi tak ta postawa Autora coś nie gra.
Powrót do siebie tylko po to, żeby dziecku nie było źle. Zła żona, bo ona sprawdza i na dodatek jeszcze seksu z nim nie chce.
Kiedy to wróci do normy.

Zero autorefleksji na temat tego, jak ta żona się czuje. Zero przemyśleń, zero rozmów na ten temat.

Wyrachowanie trochę.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Zbieram Przegrywów jak Pokemony.

17

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
123qwerty123 napisał/a:

Kochasz żonę... mhm... Romans trwał kilka miesięcy i gdyby żona nie dowiedziała się o zdradzie to pewnie zdradzał byś ją dalej. Swoją drogą ciekawe jak długo by to trwało...

To samo pomyślałam. Przecież to nie był jednorazowy skok w bok, tylko wielomiesięczne okłamywanie żony prosto w twarz. Sam autor pisze, że zdrada wyszła i żona dowiedziała się o tym w wyniku mojej głupoty, o której nawet nie warto wspominać. Czyli co, jakby nie wyszło to romans kwitłby dalej w najlepsze? Ja nie widzę u autora żalu, jakiejś głębszej autorefleksji, zrozumienia dla żony i tego co ona przeżywa. Winy żona, że kontroluje, że sprawdza, że seksu nie chce i łolaboga kiedy jej przejdzie. Słabe.

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa- Jiddu Krishnamurti

18

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Lady Loka napisał/a:
paslawek napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A Ty tak w ogóle żałujesz, że zrobiłeś to, co zrobiłeś?

Bo niespecjalnie to widać.

A czego konkretnie ma żałować ? (to będzie przewrotne)
Może Autor nie wie dokładnie .
Romansu raczej nie żałuje, to znaczy przyjemności,które mu dawały spotkania seks z kochanką,całe ta konspiracja to też sporo emocji.
Oszustwa,udawanie,pozory,kłamstwa "chroniły" jego dupę,kochankę i sam romans,usuwały przeszkody i umożliwiały spotkania z kochanką  chroniły też w domyśle  szlachetnie rodzinę,niby żonę przed  całym"cyrkiem", który nastąpił po ujawnieniu zdrady.Miała się nie dowiedzieć o tym bo to oznaczało zmianę niechcianą przez Autora
romans tak zrozumiałem wyszedł na jaw przez  "głupotę" czyli niedopatrzenie,rutynę zbytnią pewność siebie,zmęczenie w podwójnym życiu ,nieostrożność, gdyby nie to trwał by nadal  jeszcze
w takiej sytuacji wiarygodność żalu,skruchy jest dość nikła
wygląda na pierwszym miejscu na to że Autor żałuje że się wydało i konsekwencji ujawnienia romansu czyli tego że żona cierpi,ma problemy,nie ufa i nie wierzy
i nie jest jak dawniej potem długo długo nic i jest żal o to że nie można cofnąć czasu choć podczas romansu było świetnie i wspaniale

Wiesz, pytam, bo mi tak ta postawa Autora coś nie gra.
Powrót do siebie tylko po to, żeby dziecku nie było źle. Zła żona, bo ona sprawdza i na dodatek jeszcze seksu z nim nie chce.
Kiedy to wróci do normy.

Zero autorefleksji na temat tego, jak ta żona się czuje. Zero przemyśleń, zero rozmów na ten temat.

Wyrachowanie trochę.

Dokładnie i ten brak autorefleksji, uczciwości ze sobą i żoną może  też być dodatkową barierą pomiędzy nimi
udawana czy "automatyczna" skrucha taka niby oczywista nie wygląda na coś szczerego, to coś na siłę, "na zamówienie" osoby zdradzonej
która oczekuje zadośćuczynienia i przekazania części bólu .

"Cichociemny na paralotni" big_smile

19

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

E tam.
nie znacie sie.
Przecież autor przeprosił żonę, wiec dlaczego ta zła kobieta nie przyjmuje tych przeprosin i nie wpuszcza autora pod kołderkę to sam sie zastanawiam.
co za podłość i brak wyrozumiałości dla męża.
Przecież przepraszam zmazuje wszystkie winy.
O co wam chodzi.

Zgred

20

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Farmer napisał/a:
82Peter napisał/a:

Da się coś zrobić?

Nie.
Ty nie możesz zrobić nic oprócz dać świadectwo swojej wierności.

Już dał przecież świadectwo hehe.


Zakladam, że trzyma ją przy tym kmiocie kredyt/kasa, jakoś się przemęczy i jak stanie na nogi, to kopnie kmiota w dupę, tak jak mu to się należy.

21 Ostatnio edytowany przez 82Peter (2022-11-13 18:55:56)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Lady, jak chciałabyś na forum zobaczyć czyjś żal, żałowanie czegoś? Bo stwierdziłaś, że,,niespecjalnie to widać".
Na forum są rzeczy o których napisać nie można, nie DA SIĘ. Umiesz przekazać na forum emocje?


Skąd przekonanie, że jak ktoś zdradził raz, zdradzi ponownie? Z własnego doświadczenia?

22

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Lady, jak chciałabyś na forum zobaczyć czyjś żal, żałowanie czegoś? Bo stwierdziłaś, że,,niespecjalnie to widać".
Na forum są rzeczy o których napisać nie można, nie DA SIĘ. Umiesz przekazać na forum emocje?


Skąd przekonanie, że jak ktoś zdradził raz, zdradzi ponownie? Z własnego doświadczenia?

No choćby przez napisanie "żałuję tego, co się stało". Lub przez użycie innych słów, które wkazywałyby na to, że zrozumiałeś co zrobiłeś.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Zbieram Przegrywów jak Pokemony.

23

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Myślałem, że to coś, co mogę nazwać oczywistą oczywistością. Gdybym nie żałował, nie zależałoby mi na żonie, to miałbym w dupie, co będzie.

24

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Myślałem, że to coś, co mogę nazwać oczywistą oczywistością. Gdybym nie żałował, nie zależałoby mi na żonie, to miałbym w dupie, co będzie.

A czemu to ma być oczywistością?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Zbieram Przegrywów jak Pokemony.

25

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

A co myślisz o wspólnej terapii?

26

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Boję się, że żona już mi nie będzie w stanie zaufać i nie uda nam się.

Słusznie się boisz.

82Peter napisał/a:

Lady, jak chciałabyś na forum zobaczyć czyjś żal, żałowanie czegoś? Bo stwierdziłaś, że,,niespecjalnie to widać".
Na forum są rzeczy o których napisać nie można, nie DA SIĘ. Umiesz przekazać na forum emocje?

Spróbuj opisać, co czuje teraz Twoja żona.

82Peter napisał/a:

Skąd przekonanie, że jak ktoś zdradził raz, zdradzi ponownie? Z własnego doświadczenia?

Kolego, zaczynasz trochę personalne wycieczki w stosunku do osób, które chcą Ci coś doradzić...

82Peter napisał/a:

(...)Gdybym nie żałował, nie zależałoby mi na żonie,(...)

Trochę dziwne te ostatnie słowa w kontekście całej sytuacji. Dopiero teraz?
Czego dokładnie żałujesz?

Noc wypełnią wyrzuty sumienia,
I zabłąkane powrócą wspomnienia,
Łamigłówki ludzkich spraw,
Labirynt uczuć, co ciągle jest w nas.

27

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Lady, jak chciałabyś na forum zobaczyć czyjś żal, żałowanie czegoś? Bo stwierdziłaś, że,,niespecjalnie to widać".
Na forum są rzeczy o których napisać nie można, nie DA SIĘ. Umiesz przekazać na forum emocje?


Skąd przekonanie, że jak ktoś zdradził raz, zdradzi ponownie? Z własnego doświadczenia?

Peter nie jesteś pierwszym niewiernym mężem który pojawił się na tym forum

"Cichociemny na paralotni" big_smile
Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
memo331 napisał/a:
82Peter napisał/a:

jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Cudów nie oczekuje, bo niektórych świństw nie da się wymazać, do stanu dawnego, sprzed mojej zdrady nie uda się wrócić. Ale chciałbym, żeby żona wiedziała, że zależy mi na nas. Da się coś zrobić?

Dać czas. Jeśli żona kochała Cię, przeżywa dramat- i to nie jest przenośnia. Pobocznym związkiem zakwestionowałeś wszystko, co do Ciebie czuła i w co wierzyła. Zdradzić, to jedna kwestia, okłamywać druga. Najczęściej z tym trudno jest się zmierzyć. Na Twoją korzyść przemawia fakt, że porzuciłeś miejsce pracy związane z kochanką. Ale bardzo długo tak naprawdę nie będzie wierzyć, że nie masz z nią żadnego kontaktu. Co możesz zrobić, to czekać. Nie dawać powodów do podejrzeń. Umożliwić dostęp do urządzeń elektronicznych. Będzie Cie kontrolować, żeby udowodnić SOBIE Autorze, że dobrze zrobiła decydując się na powrót. Zaufanie będziesz odbudowywał latami, może się też zdarzyć tak, że was to po prostu przerośnie. Oboje będziecie żyć w napięciu, odbije się to na dziecku. Będą różne okresy, będzie wspominać i wracać do tego w najmniej oczekiwanym momencie: bo się zupa rozleje, wypadną śmieci smile I naprawdę, to nie jest jej zła wola i nie robi tego celowo, żeby Ci tylko wypomnieć.  Uwierz mi, robi wiele żeby tego w kółko nie rozpamiętywać. To jest jak flash back: nie wiadomo kiedy i dlaczego smile Z czasem intensywność zmaleje, żona też przewartościuje wiele rzeczy. Ale słusznie zauważasz, nie ma powrotu do stanu sprzed. Musicie strać się stworzyć coś nowego od podstaw.

Weź sobie autorze do serca słowa memo, nic dodać nic ująć
Nie wejdziesz do głowy żony, ale gdybyś mógł to przeraziłbyś się co tam teraz jest.
Nie wiem czy jest w ogóle możliwe odbudowanie zaufania po zdradzie, bo nawet gdyby uwierzyła, że już nigdy tego nie zrobisz, to niestety wystarczy, że już zrobiłeś.
Poza tym ufała Ci i nie spodziewała się, że jesteś zdolny do zdrady, a jednak byłeś, więc skoro byłeś raz, to możesz być po raz kolejny. Ona tej pewności już nigdy nie będzie miała.
Zachowanie osoby zdradzonej jest czasami irracjonalne i nie ma w tym jej winy, tak po prostu jest, bo ona nad tym nie panuje, cały jej dotychczasowy świat został zburzony.
Jedyne co możesz teraz zrobić to pokazać żonie, że Ci na niej zależy i że bardzo żałujesz tego co robiłeś, być z nią kiedy Cię potrzebuje i wspierać. I czekać.
Do niej to będzie wracało jak bumerang, nie dziw się. Narozrabiałeś, nie licz na to, że wszystko się teraz ułoży jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Ty chciałbyś już o tym zapomnieć, nie myśleć i nie rozmawiać, dla Ciebie to już przeszłość. Dla niej to koszmar który trwa.

29

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Myślałem, że to coś, co mogę nazwać oczywistą oczywistością. Gdybym nie żałował, nie zależałoby mi na żonie, to miałbym w dupie, co będzie.

Ty już miałeś w dupie co będzie.Czego Ty oczekujesz ?Zraniłeś matkę swoich dzieci .Czego się boisz ?Może tego,że jak dzieci dorosną to się o wszystkim dowiedzą i nie będą chciały z Tobą rozmawiać.Zdrada dużo mówi o charakterze człowieka.Mozna nie kochać żony a być wiernym.Sa pewne zasady.Nie rani się rodziny.Poza żoną zdradziłeś również swoje dzieci.Moze powinieneś dać spokój swojej żonie i wrócić do kochanki.

30

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Nie da się drogi Peterze. Nie odzyskasz zaufania. Strasznie współczuję Twojej żonie, na odległość czuję jej ból, byłam w tym samym miejscu, w sumie jestem już ładnych pare lat. Popełniła błąd, że zgodziła się na Twój powrót, ale o tym przekona się sama, później, choć pewnie już zaczęła to sobie uświadamiać. Ile czasu minęło dokładnie odkąd się dowiedziała?

Nie zniesie faktu, że dowiedziała się przypadkiem. W tym całym gównie nie była warta nawet szczerości. Nie zniesie faktu, że przerwała romans. Wszystko tu jest na nie. Plus zapewne jej wrażliwość. Spieprzyłeś Peter. Wszystko, w co Twoja żona wierzyła, co  pozwalało jej czuć się bezpiecznie, runęło. Przez Ciebie. Człowiek, który powinien ją chronić, zawiódł, zrobił to świadomie, robił to miesiącami. Jak niby można to znieść? Jak zacząć żyć normalnie? Reset pamięci?

31

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Paslawek, czego to, że nie jestem pierwszym niewiernym mężem na forum, dowodzi?
Wieka, moze terapia dobrze by nam zrobiła i pomogła. Żona jest w złym stanie, kazde moje spóźnienie kończy się pytaniami, ostatnio wszedłem do pokoju i widziałem, jak przegląda mój telefon. Tych sytuacji jest dużo. Mam chwile, że wydaje mi się, że żona żałuje, że dala mi szansę, przerasta ją to wszystko. Bierze leki, bo jak sama mówi, inaczej już dawno wylądowałaby na oddziale psychiatrycznym.
Nie wiem czy czas tutaj polepszy i pomoże.
Terapia chciałbym, żeby nam pomogła.

32 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-11-13 22:53:07)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Paslawek, czego to, że nie jestem pierwszym niewiernym mężem na forum, dowodzi?

Dowodzi to prostej rzeczy i zjawiska, nie jesteś kimś wyjątkowym i to co zrobiłeś też nie jest
to co opisujesz to jeden z wariantów niewierności,zdrady romansu - nic szczególnego, nadzwyczajnego
w tej "dziedzinie", niemal wszystko jest schematyczne i wedle pewnych wzorów się odbywa,
wiele wyborów i decyzji,emocji
sposobów myślenia i racjonalizowania, przekonań i oczekiwań się powtarza w takich okolicznościach i sytuacjach
dla Ciebie jest inaczej z tym wszystkim
to jedno Twoje doświadczenie, dla nas nie pierwsze i nie ostatnie.
Wszechwiedzących jasnowidzów i autorytetów tu nie spotkasz, ale spotkasz sumę doświadczeń większą od Twojego.

"Cichociemny na paralotni" big_smile

33

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Paslawek, czego to, że nie jestem pierwszym niewiernym mężem na forum, dowodzi?
Wieka, moze terapia dobrze by nam zrobiła i pomogła. Żona jest w złym stanie, kazde moje spóźnienie kończy się pytaniami, ostatnio wszedłem do pokoju i widziałem, jak przegląda mój telefon. Tych sytuacji jest dużo. Mam chwile, że wydaje mi się, że żona żałuje, że dala mi szansę, przerasta ją to wszystko. Bierze leki, bo jak sama mówi, inaczej już dawno wylądowałaby na oddziale psychiatrycznym.
Nie wiem czy czas tutaj polepszy i pomoże.
Terapia chciałbym, żeby nam pomogła.

A rozmawiałaś z żoną czy się zgodzi na wspólną terapię?

Znam przypadki, gdzie żona by wybaczyła zdradę, tylko mąż na stałe wiąże się z kochanką, więc niekoniecznie stoisz na przegranej pozycji, bo różnie bywa.

A tu na forum, też się posklejały niektóre związki po zdradzie... faceci też by wybaczyli żonie, gdyby tylko chciała wrócić.

Co nie znaczy, że Cię usprawiedliwiam, ale zwracasz się o pomoc, a nie kopie się leżącego.

34

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Szklanej kuli nie mam, więc nie wiem, jak potoczą się wasze losy, czy zbudujecie związek na nowych podstawach, ale nie zapominając o przeszłości, czy żona zaufa ponownie, czy też każde z was pójdzie swoją drogą a łączyć was będzie jedynie dziecko. Widziałam (choć to nie najbardziej fortunne słowo) związki, które rozsypały się na skutek zdrady, znam takie, które przetrwały, ale udanymi związkami nazwać ich nie sposób, znam wreszcie takie, które po zdradzie stały się mocniejsze, a relacje między partnerami lepsze.

Na forum jest sporo wątków napisanych przez zdradzonych (obu płci), przeczytaj choć trochę, a zrozumiesz to, z czym mierzy się Twa żona. Być może dzięki temu Twa determinacja będzie większa a niecierpliwość zniknie, być może Twym celem będzie uczynienie waszego życia bezpiecznym i spokojnym.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

35

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Wieka, odpływasz wink To jakieś bajki. Wybaczyliby, gdyby tylko chciała wrócić... Wybaczenie zdrady to jedno, trudniejsze jest odzyskanie jako takiej równowagi psychicznej, wiary w partnera, ponowne zaufanie, a przede wszystkim, odnalezienie frajdy w związku z partnerem, który zdradził, to czasem nie do zrobienia.

36

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Żeby zrozumieć emocje zdradzonej osoby, trzeba byłoby te emocje przeżyć. Niczego nie osiągniesz przemilczaniem tematu, frustrowaniem się, że ciągle do niego wraca. Patrzysz na to z innej perspektywy. Dyskomfort z bycia nikczemnym, a ból zadany nożem w plecy są niemierzalne tą samą miarą. Wiem, z czym mierzy się Twoja żona i wiem, jaką postawę próbujesz przyjąć. Jeśli naprawdę zależy Ci na uratowaniu tego związku musisz być transparentny, cierpliwy i szczery. Czy się uda? Nie wiem. Bardziej zgadzam się z LaVidaApesta, że na pewnym etapie żona nie udźwignie gwałtów na swoim poczuciu wartości. Albo zdradzi Cię, albo odejdzie. Z innej beczki, po co wracasz do kobiety, na którą naplułeś- nie wiem.

Statek w porcie jest bezpieczny, ale nie po to buduje się statki

37

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Jest tylko jeden sposób,  by mieć czyjeś zaufanie: całkowita szczerość nie co do swoich aktualnych zamiarów,  ale co do swoich prawdziwych motywacji.
.

Aktualne zamiary: No ja Ci wierzę,  że na ten moment żałujesz,  ze się wydało.
A skoro głównym Twoim żalem jest to, że wydało się w wyniku Twojej głupoty, to nic dziwnego,  że reakcją żony jest większa kontrola, by to wykrywać.
Niezbyt rozumiem czego Ty oczekujesz? Bo piszesz ze przebaczenia, ale z tekstu wynika ze drażni Cię kontrola..
Przepraszam,  ale na czym właściwie  miałoby się to zaufanie opierać?

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

38

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

smile Autorze, brzmisz jak smętny maruda, który nie rozumie co narobił...

39

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
random.further napisał/a:

smile Autorze, brzmisz jak smętny maruda, który nie rozumie co narobił...


To chyba jest tak, że zdradzacz przyłapany na gorącym uczynku, ktoś, kto sam nie zakończył romansu targany wyrzutami sumienia, nie zrozumie, co narobił. Wiecie, bywa tak, że człowiek traci głowę. I bywa, że się opamiętuje, właśnie dlatego, że zrozumiał. To jedyny, wg mnie przypadek, gdy warto zastanowić się nad dalszym wzpólnym życiem. Nie wierzę natomiast, by ten, kto nie potrafił sam z siebie przestać, kiedykolwiek zrozumiał, co tak naprawdę zrobił. I by zrozumiał partnera. By starał się w ogóle go zrozumieć. I by jego dobro potrafił postawić wyżej niż swoje, niż swój komfort. Wygodnie jest zostać, udawać związek. Cena, jaką płaci zdradzony, jest jednak potwornie wysoka.

40

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

zostałam zdradzona, z tą różnicą że mój ex nie chciał odbudowywać związku.
natomiast mogę powiedzieć to być zdradzonym nie da się porównać do niczego innego. to jest taki ból którego nie mogę opisać słowami. gorszy od jakiegokolwiek bólu fizycznego który miałam w życiu. i faktycznie codziennie człowiek ma mnóstwo przypominajek o tym. w którymś podcascie słyszałam nawet że zdradzony ma ok 80 flashbackow dziennie. to są drobne rzeczy. typu wiem jak jego kochanka ma na imię i np. na ulicy to imię usłyszę. i szpila. różne drobne rzeczy, w najmniej spodziewanych momentach.
nie dziwię się że seksu nie ma, aktualnie to seks jej się od razu kojarzy z Twoim seksem z kochanką. i pewnie się powstrzymuje żeby się na Ciebie nie rzucić, tyle że z pięściami.

uważam, że zaufanie da się odzyskać, ale w takiej sytuacji to jest mega trudne i wymaga pracy dwóch osób. wg mnie najlepiej jakbyście sie udali do terapeuty który się w tym specjalizuje. jak zdarta płyta polecam CI też ten kanał na jutubie:
https://www.youtube.com/watch?v=Yg6wIG1io1M
teraz Ty musisz jej dać pełną transaperntość i pełne zrozumienie. pokaż jej że nie masz nic do ukrycia. zanim pojawi się zaufanie, musisz dać jej bezpieczeństwo.

41

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

82Peter myślałeś pewnie, że pocieszymy, powiemy, że twoja żona przesadnie reaguje.
No cóż.
Zrobiłeś coś tak podłego, że nawet nie zdajesz sobie sprawy.
Większość ludzi tutaj gardzi tobą.

Na miejscu twojej żony złożyłbym papiery rozwodowe z twojej winy i zażądał takich alimentów, żebyś w ciągu kilku lat skończył pod mostem.
A ty masz pretensje, że żona tak reaguje?
Ciesz się, że trafiłeś na bardzo wyrozumiałą kobietę.

Życie ...

42

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
anna.zakochana napisał/a:

natomiast mogę powiedzieć to być zdradzonym nie da się porównać do niczego innego. to jest taki ból którego nie mogę opisać słowami. gorszy od jakiegokolwiek bólu fizycznego który miałam w życiu. i faktycznie codziennie człowiek ma mnóstwo przypominajek o tym. w którymś podcascie słyszałam nawet że zdradzony ma ok 80 flashbackow dziennie. to są drobne rzeczy. typu wiem jak jego kochanka ma na imię i np. na ulicy to imię usłyszę. i szpila. różne drobne rzeczy, w najmniej spodziewanych momentach.

Musisz odpuścić i przestać o tym myśleć.
To już nie wróci, a im bardziej będziesz to rozpamiętywała, tym dłużej będziesz cierpieć.

Życie ...

43

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Farmer tylko o to chodzi że idę sobie ulicą, nie myślę, cieszę się dniem, jest fajne słoneczko a tu nagle bam. mimowolnie. to mija szybko, bo właśnie przekierowuje te myśli gdzieś indziej, minie trochę czasu zanim te wspomnienia które powodują te szpile zostaną przykryte przez nowe ale jest ich coraz mniej na szczęście smile

44

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Nie.
Nie.
Nie.
Skoro zona zdecydowała dać Autorowi jeszcze jedna szanse, to powinna się podług tego zachowywać, czyli przynajmniej spróbować cos tam odbudowywać.

Tutaj nie ma żadnej próby, jest ''grillowanie'' i odwet na zasadzie 'teraz ty się mecz'.
Można napisać tysiąc postów z gatunku ze dobrze mu tak i ze sobie zasłużył, ale to w żaden sposób nie zmieni faktu, ze postepowanie zony zmierza tylko i wyłącznie do przepłoszenia Autora i sprawdzenia jak długo wytrzyma taka tresurę.
''Dać szanse'' - jak z nazwy wynika, wiąże się z daniem czegoś od siebie.

45

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Noben, no dała. A że międli, przeżywa i cierpi? Ty naprawdę sądzisz, że da się bez tego? Matką Teresą trza by być, tudzież Franciszkiem z Asyżu. Ja mam teorię, że Ty teoretykiem jesteś, w teorii zaś wszystko pięknie wygląda. Daj szansę i nie grilluj? Tylko popatrz, kobieta na prochach. Wyobrażasz sobie, co się z nią stanie, jak zdecyduje się nie męczyć szanownego małżonka swoim cierpieniem? Bo że cierpi, to oczywiste. A może wniosek jest jeden zatem? Szansy nie dawać? Dla własnego (czyli zdradzonego) dobra.

46 Ostatnio edytowany przez ulle (2022-11-14 09:58:31)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Kryzys rozumu zaliczyłem ja, klasycznie i standardowo nową kobietę poznałem w pracy, zaczęło się od niewinnych rozmów i zwierzen, skończyło łóżkiem. Trwało to kilka miesięcy, żona dowiedziała się o tym w wyniku mojej głupoty, o której nawet nie warto wspominać. Z żoną kryzysu nigdy nie mieliśmy, mamy dziecko w wieku przedszkolnym. Rozpętało się przysłowiowe piekło na ziemi, w istotne szczegóły nie wchodze, mieliśmy kilka miesięcy przerwy od siebie, zamieszkałem osobno. Przeprowadziliśmy kilka poważnych rozmów, zdecydowaliśmy, że spróbujemy jeszcze raz być ze sobą. Mieszkamy razem. Przy dziecku staramy się działać razem; dla dziecka, choć małe, to wszystko było szokiem. Ten cyrk, za który odpowiedzialny jestem ja, odbił się na calej rodzinie.
Żona mi nie ufa. Nie wierzy w moje słowa, jest podejrzliwa. Była ostatnio chora, nie mogła wychodzić z domu, ja chciałem zrobić większe zakupy, nie puściła mnie. Jak mam wyjść sam na dłużej, żona sztywnieje. Jestem w pracy to pisze do mnie po kilkanaście wiadomości, najlepiej, jakbym na każdą odpisywał od razu, a to nie zawsze jest możliwe. Po pracy mam natychmiast wracać do domu. Spóźnienie, niezależne ode mnie, bo np stałem w korku, kończy się przesłuchaniem. Zapewniam ją, że to już nigdy miejsca mieć nie będzie, ona jakby chciała mi zaufać, ale nie umie. Nie chce ze mną seksu usłyszałem, że potrzebuje czasu. Próbowałem ją choć przytulić, pocałować, ale odsuwa się.
Z kochanką nie mam żadnego kontaktu, mam inną pracę. Od tamtej relacji odciąłem się całkowicie. Kocham żonę, kocham nasze dziecko, chciałbym, żeby udało nam się stworzyć wszystko na nowo. Tu wstawię pytanie startowe: jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Cudów nie oczekuje, bo niektórych świństw nie da się wymazać, do stanu dawnego, sprzed mojej zdrady nie uda się wrócić. Ale chciałbym, żeby żona wiedziała, że zależy mi na nas. Da się coś zrobić?

Autorze, dlaczego wy tacy głupi jesteście, że w ogóle wchodzicie w tego rodzaju układy z babami, które nie mają problemu, by puszczać się z żonatymi i dzieciatymi?
Już sam fakt, że kobieta godzi się na coś takiego świadczy o niej odpowiednio.
Głupia była czy zwykła latawica bez grama wyobraźni i empatii? A co byłoby, gdybyś zakochał się w takiej? Ukladalbys sobie z nią życie?
Czyli co? Zamienił stryj siekierkę na kijek?
I tak pół biedy, że potraktowałes boczna użytkowo, ale byłeś przecież o krok od zmarnowania sobie życia. Który mądry facet związalby się z taką baba? Przecież Ciebie też by zdradzała, a zresztą kto wie czy nie puszczała się za plecami jakiegoś swojego faceta?
Co Ty miałeś w głowie chodząc do niej na bzykanie?
Masz rodzinę, podobno kochasz żonę i kochasz dziecko, to czego Ty szukałeś i na co liczyłeś biorąc sobie boczniare?
Pokazałeś dobitnie, że nie szanujesz swojej rodziny, skoro nasrales do własnego gniazda.
A co, jeśli przywlokles do domu jakieś chorobsko?
Baba, która puszcza się z żonatym może puścić się z każdym, bo co to za problem dla takiej kobiety? Skąd więc wiadomo czy nie roznosi ona jakiegoś świństwa po różnych chłopach, a oni nie przynoszą tego do własnych kobiet?
Przeżyłeś upojne chwile, przez kilka miesięcy czułeś się królem życia i co z tego masz dzisiaj?
Muł, dno i wodorosty na kilometr w głąb.
Czy istnieje szansa na to, że żona Ci wybaczy?
Istnieje taka szansa, ale i tak nigdy tego nie zapomni.
Ona brzydzi się Ciebie, bo gdy próbujesz zbliżyć się do niej czuje smród tamtej baby.
Jeśli Twoja żona ma bujną wyobraźnię, to ja zapewniam Cię, że już samo patrzenie na Ciebie, na Twoje ręce obrzydza ją. Nie chodziłeś przecież z boczną do łóżka w rękawiczkach. Dotykales tej drugiej gołymi łapami. Można się porzygac.
Musisz dać żonie czas i żyć nadzieją, że przyjdzie taki dzień, gdy ona znowu zechce z Tobą być.
Niemniej jednak musisz też brać pod uwagę taki scenariusz, że sprawa ja przerośnie.
Bez seksu nie ma małżeństwa, bez zaufania i wzajemnego szacunku też nie ma małżeństwa.
Przepraszam to możesz powiedzieć do kogoś, kogo niechcący potraciles chodząc np po sklepie.
A co z boczną? Dała się tak łatwo spławić? Może będzie chciała walczyć o Ciebie? Dostać od życia faceta, który zdradza, to przecież fart losu i powód do dumy?
Co zrobisz, jeśli ta druga wpadnie na pomysł, by Ciebie odzyskać?

47 Ostatnio edytowany przez 82Peter (2022-11-14 10:34:07)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Farmer, twoje życzenie skończenia (mojego) pod mostem jest takie polskie. Sqrwysyństwo to narodowa cecha, co?

Ulle, pominę twoje teksty o latawicach, puszczalskich, przynoszeniu choróbsk. Co mam z tego romansu? Wielkie gówno.
I nie, kochanka nie wpadnie na taki debilny pomysl, żeby mnie odzyskać.

48

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Farmer, twoje życzenie skończenia (mojego) pod mostem jest takie polskie. Sqrwysyństwo to narodowa cecha, co?

Ulle, pominę twoje teksty o latawicach, puszczalskich, przynoszeniu choróbsk. Co mam z tego romansu? Wielkie gówno.

Tak autorze, dokładnie to właśnie masz.

Nie jestem zwolenniczką teorii, że boczne niczego nie są winne, ponieważ to nie one przysięgaly jakiejś żonie i dlatego ja nie darze szacunkiem kobiet, które puszczają się z żonatymi facetami. Trzeba mieć naprawdę odpowiedni charakter, by umieć robić coś takiego. Dlatego sorry, ale nie mogę bawić się w wersal słysząc takie historie.

49

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
noben napisał/a:

Nie.
Nie.
Nie.
Skoro zona zdecydowała dać Autorowi jeszcze jedna szanse, to powinna się podług tego zachowywać, czyli przynajmniej spróbować cos tam odbudowywać.

Tutaj nie ma żadnej próby, jest ''grillowanie'' i odwet na zasadzie 'teraz ty się mecz'.
Można napisać tysiąc postów z gatunku ze dobrze mu tak i ze sobie zasłużył, ale to w żaden sposób nie zmieni faktu, ze postepowanie zony zmierza tylko i wyłącznie do przepłoszenia Autora i sprawdzenia jak długo wytrzyma taka tresurę.
''Dać szanse'' - jak z nazwy wynika, wiąże się z daniem czegoś od siebie.

No nie. W takim układzie daje się szansę zdradzającemu, żeby mógł odbudować zaufanie, pokazać, że się zmienił, tak ogólnie - żeby miał możliwość przekonać kobietę, że warto z nim dalej być. Jasne, w dłuższej perspektywie jest to szansa na szczęśliwy związek, ale nie na tym etapie, teraz to on ma szansę na przekonywanie/pokazywanie/udowadnianie. Jej "danie czegoś od siebie" w tym momencie to to, że nie wystąpiła natychmiast o rozwód, tylko się przygląda. I wymaganie czegoś więcej przez zdradzającego (czy krzywdzącego jakkolwiek inaczej) jest niesmaczne. On zepsuł, on naprawia, a nie zrzuca na nią odpowiedzialność za sytuację, w której znaleźli się z jego wyłącznej winy.

Druga sprawa: kto ma znosić oznaki cierpienia żony? Autor jest i jej mężem, i przyczyną tego cierpienia - jak bezczelnym trzeba być, żeby na to narzekać? Że żona nie chce seksu, że jej się przypomina, że nie ufa, że sprawdza... A czego innego można było się spodziewać? Sorry, to ma tyle sensu, co zepchnięcie partnerki ze schodów, a potem marudzenie, że choć dała szansę, to trzeba ją karmić, bo z połamanymi rękami sama nie daje rady. No nie będzie tak jak przed zdradą, a już na pewno nie - natychmiast.

I ostatnie: żona ma prawo robić tyle, ile chce/czuje, bo ma prawo myśleć teraz wyłącznie o sobie. Autor nie myślał o niej, mimo że nie zrobiła mu nic złego, a ona teraz powinna brać pod uwagę, że jemu byłoby łatwiej, gdyby...? No nie. Ona nie powinna tylko wykorzystywać pozycji zdradzonej celowo, do manipulacji, ale jeśli samo się jej gdzieś ulewa, to trudno.

A tak ogólnie to też mam wrażenie, że autor niespecjalnie zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił i czego wymagać będzie naprawianie tego. Zachowuje się tak, jakby jego przewinienie było kalibru spóźnienia czy stłuczenia szklanki. Na zasadzie: przecież przeprosił, ta niedobra żona dalej rozpamiętuje, a on by chciał, żeby wszystko było po staremu. I zupełnie nie rozumie, dlaczego dla żony to nie wchodzi w grę.

50 Ostatnio edytowany przez 82Peter (2022-11-14 11:00:28)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
ulle napisał/a:
82Peter napisał/a:

Farmer, twoje życzenie skończenia (mojego) pod mostem jest takie polskie. Sqrwysyństwo to narodowa cecha, co?

Ulle, pominę twoje teksty o latawicach, puszczalskich, przynoszeniu choróbsk. Co mam z tego romansu? Wielkie gówno.

Tak autorze, dokładnie to właśnie masz.

Nie jestem zwolenniczką teorii, że boczne niczego nie są winne, ponieważ to nie one przysięgaly jakiejś żonie i dlatego ja nie darze szacunkiem kobiet, które puszczają się z żonatymi facetami. Trzeba mieć naprawdę odpowiedni charakter, by umieć robić coś takiego. Dlatego sorry, ale nie mogę bawić się w wersal słysząc takie historie.

Ona też miała męża. I co w związku z tym?
Nie ma znaczenia z kim się zdradza, jest to gnojstwo i tak.

51

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Ulle, ale jakie znaczenie ma wiedza/motywacja/stan posiadania ew chorób wenerycznych kochanki? Brzmisz jakbyś tłumaczyła trzynastolatkowi, dlaczego źle zrobił, że obił pysk koledze. No głupio postąpił, bo co, jeśli kolega odda? I to odda tak, że bardzo zaboli, uszkodzi, bo okaże się silniejszy, sprytniejszy? A jeśli jeszcze przy tym zranisz się, a kolega akurat chory? No zarazisz się młody świństwem jakimś. Ja wiem, że instynktownie dostosowujemy poziom argumentacji do adresata,  no ale tu żeś poziom obniżyła na maksa. Jeśli jednak to strach przed trafieniem gorzej, tudzież przed chorobą, miałby autora powstrzymać przed zdradą, to, zgodzisz się chyba, dobrze to nie wróży.

52

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Sqrwysyństwo to narodowa cecha, co?

To TY zdradziłeś, więc to ty mi powiedź.

Życie ...

53

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Ja zdradzilem, a ty życzysz mi wylądowania na bruku. Gratuluję.

54

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

82Peter,
nie jesteś pierwszym, nie jesteś ostatnim człowiekiem, który zdecydował się na romans. I nie pierwszy wraz ze swą żoną ponosisz jego skutki. Żona dała wam (bo sobie też) szansę, to olbrzymi objaw... zaufania, bo gdyby (jednak) nie ufała, gdyby nie miała nadziei, to wasze kilkumiesięczne rozmieszkanie byłoby trwałe. Póki co, także dzięki lekom, usiłuje pozbierać się z własnymi emocjami, a ich uzewnętrznanie jest jednym z najlepszych, choć bolesnych, sposobów. Dużo gorzej, dla wszystkich, byłoby, gdyby te wszystkie lęki, strachy, upokorzenia, zazdrości, niedowierzania głęboko w sobie schowała.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

55

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Czas, czas i jeszcze raz czas!

56

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
wieka napisał/a:

Zaproponuj terapię małżeńską, nie da się żyć z wiecznym podejrzewaniem, kontrolą i brakiem bliskości.
Samo to się nie skończy, potrzebna wam pomoc specjalisty.

Hmm, ale po co terapia małżeńska, nie bardzo rozumiem.

57

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
SaraS napisał/a:
noben napisał/a:

Nie.
Nie.
Nie.
Skoro zona zdecydowała dać Autorowi jeszcze jedna szanse, to powinna się podług tego zachowywać, czyli przynajmniej spróbować cos tam odbudowywać.

Tutaj nie ma żadnej próby, jest ''grillowanie'' i odwet na zasadzie 'teraz ty się mecz'.
Można napisać tysiąc postów z gatunku ze dobrze mu tak i ze sobie zasłużył, ale to w żaden sposób nie zmieni faktu, ze postepowanie zony zmierza tylko i wyłącznie do przepłoszenia Autora i sprawdzenia jak długo wytrzyma taka tresurę.
''Dać szanse'' - jak z nazwy wynika, wiąże się z daniem czegoś od siebie.

No nie. W takim układzie daje się szansę zdradzającemu, żeby mógł odbudować zaufanie, pokazać, że się zmienił, tak ogólnie - żeby miał możliwość przekonać kobietę, że warto z nim dalej być. Jasne, w dłuższej perspektywie jest to szansa na szczęśliwy związek, ale nie na tym etapie, teraz to on ma szansę na przekonywanie/pokazywanie/udowadnianie. Jej "danie czegoś od siebie" w tym momencie to to, że nie wystąpiła natychmiast o rozwód, tylko się przygląda. I wymaganie czegoś więcej przez zdradzającego (czy krzywdzącego jakkolwiek inaczej) jest niesmaczne. On zepsuł, on naprawia, a nie zrzuca na nią odpowiedzialność za sytuację, w której znaleźli się z jego wyłącznej winy.

Druga sprawa: kto ma znosić oznaki cierpienia żony? Autor jest i jej mężem, i przyczyną tego cierpienia - jak bezczelnym trzeba być, żeby na to narzekać? Że żona nie chce seksu, że jej się przypomina, że nie ufa, że sprawdza... A czego innego można było się spodziewać? Sorry, to ma tyle sensu, co zepchnięcie partnerki ze schodów, a potem marudzenie, że choć dała szansę, to trzeba ją karmić, bo z połamanymi rękami sama nie daje rady. No nie będzie tak jak przed zdradą, a już na pewno nie - natychmiast.

I ostatnie: żona ma prawo robić tyle, ile chce/czuje, bo ma prawo myśleć teraz wyłącznie o sobie. Autor nie myślał o niej, mimo że nie zrobiła mu nic złego, a ona teraz powinna brać pod uwagę, że jemu byłoby łatwiej, gdyby...? No nie. Ona nie powinna tylko wykorzystywać pozycji zdradzonej celowo, do manipulacji, ale jeśli samo się jej gdzieś ulewa, to trudno.

A tak ogólnie to też mam wrażenie, że autor niespecjalnie zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił i czego wymagać będzie naprawianie tego. Zachowuje się tak, jakby jego przewinienie było kalibru spóźnienia czy stłuczenia szklanki. Na zasadzie: przecież przeprosił, ta niedobra żona dalej rozpamiętuje, a on by chciał, żeby wszystko było po staremu. I zupełnie nie rozumie, dlaczego dla żony to nie wchodzi w grę.

w punkt

58

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

82Peter a usiadłeś z żoną i powiedziałeś wszystko co w związku z tym czujesz co się dzieję? Powiedziałeś jej jak bardzo Ci zależy, że ją kochasz, że ważna jest dla Ciebie, że chciałbyś zbudować Wasz związek na nowo? Jeśli nawet to powiedziałeś, to raz nie wystarczy ani dwa...bo ona teraz nie wierzy i nie ufa. Cierpi. Nawet jeśli udaję jej się na chwile zapomnieć to wraca. Tak jak napisała anna.zakochana , to taki ogromy ból, nie do opisania i porównania.

Czy usłyszałeś żonę, czy dostrzegasz jej ból? Czy pytasz czego teraz potrzebuję? Troszczysz się?
Jesteś transparentny? Mówisz gdzie idziesz? Masz odblokowane urządzenia?
Uwzględniasz ją w swoich planach? Mówisz MY a nie JA?

Jestem dwa lata po zdradzie męża. Dałam szansę, czasami bardzo żałuję. Ja żałuję.
Mój mąż nawet nie zadał sobie nigdy trudu by choćby poszukać gdziekolwiek informacji jak mi pomóc.
Była terapia, nie było szczerości. Nie ma codziennej troski, zainteresowania, zaangażowania. Pojawiają się czasami przebłyski działań, coś co wydaje się takim światełkiem, że będzie dobrze, ale zawsze tylko na chwilę kiedy popadam w rozpacz - on coś robi. To daje mi nadzieję, a potem jest wielkie rozczarowanie i żal, ból.

Czuję się tak cholernie samotna, samotna w związku, w małżeństwie. I te ciągłe pretensję, że powinnam zapomnieć, przestać rozdrapywać...Byłoby mi łatwiej, gdybym czuła się bezpieczna, kochana, ważna.
Tutaj niewiele piszę, bo zaraz odezwą się osoby że powinnam odejść, nigdy nie dawać szansy.
Spokojnie, rozwieźć się zawsze zdążę, ale chciałam mieć pewność, wiedzieć, że próbowałam.

W takich postach jak Twoje ja widzę nadzieję, bo skoro czytasz, szukasz, próbujesz, to dla mnie jakiś mały znak, że może Wam się udać, ale to długi proces. Długa droga. Polecam przeczytać to:
https://emocje.pro/zycie-zdradzie-trzy-fazy-naprawcze/
Jest tam dużo ważnych informacji. Jeśli Ci zależy, jeśli chcesz - ja wierzę, że można posklejać związek, ale musi być włożone w to dużo pracy, starań i czasu. Samo się nie poskleja, bo Ty chcesz. Terapia też jest ważna, najlepiej z dwojgiem terapeutów różnej płci i szczera. Każde kłamstwo, nieszczerość - nawet w dobrych intencjach - będzie odwrotnością budowania zaufania, pamiętaj o tym.

59

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Największą przeszkodą w próbie odbudowy czy tez budowy na nowo relacji jest BIERNOŚĆ zdradzającego w pracy nad sobą i relacją oraz BRAK POTRZEBY do zrozumienia uczuć osoby zdradzonej i chęć jak najszybszego zamknięcia "tematu". Niestety zdradzający mają zdecydowanie inne priorytety niż zdradzeni i dlatego tak niewielu się udaje.

60 Ostatnio edytowany przez anna.zakochana (2022-11-14 12:43:04)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Ebeti, bardzo dużo smutku przebija się przez Twój post sad mam ochotę Ciebie przytulić a Twojemu mężowi dać w pysk by się opamiętał, serio.. tylko właśnei dlatego niewielu się udaje naprawić związki. bo nie mają tyle siły by uznać krzywdę której dokonali.
tu już nei chodzi o żałowanie czy nieżałowanie i filizofia wokół tego czego zdradzacz żałuje. tu chodzi żeby zdradzacz przyszedł i powiedział "wiem że czujesz ogromny ból. ja ten ból przyniosłem w Twoje życie i zrobię wszystko by Ci pomóc go wyleczyć".
bez akceptacji tego cierpienia osoba zdradzona nie będzie w stanie się otworzyć i zaufać.

Posty [ 1 do 60 z 204 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać zaufanie żony?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021