Nawet gdy ktoś przy swej prawdzie zostać chce, czemu pięknie nie umiemy różnić się... (Budka Suflera „Błękitna Arka”)
Ludzi dzieli bardzo wiele. Narodowość, kultura, religie, języki, kolor skóry...
Mamy prawo do swojej odrębności, zarówno fizycznej i mentalnej. Wszyscy, jak nas wiele na Ziemi mamy prawo oddychać swobodnie. Mamy też prawo wyrażać własne poglądy bez obawy o wolność.
Do czego prawa nie mamy?
Nie mamy prawa ograniczać swobody innych ze względu na ich przekonania, rasę, narodowość, przynależność religijną, a zwłaszcza ze względu na nasze poglądy.
Z frazesami powyżej, wytartymi jak hipisowskie dżinsy, chyba każdy się na tym forum zgodzi.
Zastanawiam się, czy można się zaprzyjaźnić i utrzymać relację z osobą, której styl życia, poglądy społeczne, religijne, a nawet gust, znajdują się na przeciwległym biegunie do naszego?
Jakie cechy przyjaciół mają wpływ na dobre stosunki pomimo różnic światopoglądowych?
A może odmienne zapatrywania z góry skazują przyjaźń na porażkę? Tą już istniejącą i tą, której przez uprzedzenia nie zawarliśmy, a która być może okazałby się najpewniejszą do kradnięcia koni.