Nie potrafię rozwiązać sama swojego problemu, więc zwracam się do was o pomoc.
Nigdy nie paliłam, nie palę i nie będę...
Papierosy to dla mnie coś ohydnego, w smaku nic przyjemnego, zapach odrażający wywołujący u mnie ból głowy, niszczą zdrowie, choro uzależniają i marnują pieniądze.
Mój problem polega na tym, że bardzo przeszkadza mi to jak ktoś przy mnie pali i chyba mam prawo by tego nie tolerować i się na to nie zgadzać.
Mój chłopak rzucił palenie, udało mu sie, ale prawie wszyscy jego znajomi, przyjaciele, rodzina nie...
Mam mało znajomych w miejscowości gdzie mieszkam bo większość się porozjeżdżała, a ja zostałam, dlatego bardzo chciałabym się zaprzyjaźnić z znajomymi mojego chłopaka. Jednak te papierosy mi na to nie pozwalają.
Oni palą praktycznie jednego za drugim, mam juz dosyć ciągłego wypraszania ich na dwór by zapalili, bo ponoć wychodzę na zołzę. Albo jak pojedziemy gdzieś na wycieczkę ciągłego szukania krzaków, albo jakiegoś miejsca gdzie sobie można palić bo wiadomo że teraz w publicznych miejscach nie jest to dozwolone. Mojemu chłopakowi to nie przeszkadza, jak do niego przyjdę to w pokoju widać normalnie chmurę dymu, i jak siedzieć w takim pokoju?
Boli mnie to że nie mogę się z nimi zaprzyjaźnić, że uważają mnie za jakąś ksieżniczkę, chce by mnie lubili. Ale już dłużej nie mam sił na to by na to wszytsko przymykać oko. Co zrobilibyście na moim miejscu? A może są jakieś sposoby bym nie była tak wrażliwa na to?