Wygrany w biegu na 800 m (podający się za kobietę) nie ma macicy - za to ma w pełni wykształcone i sprawne... jądra.
Wysoki poziom testosteronu powoduje lepszą pracę mięśni, układu oddechowo-krążeniowego. Podawanie go kobietom powoduje, że są bardziej wydolne w sensie sportowym - uważa dr Jacek Magnucki, ginekolog z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach.
- Są jednak kobiety, mające naturalnie wysoki poziom tego hormonu - dodał. Testosteron stał się "bohaterem" medialnych doniesień z igrzysk w Rio de Janeiro po finałowym biegu na 800 m. Medalistki pochodzą z Afryki i wyglądem przypominają bardziej… mężczyzn. Piąta na mecie Polka Joanna Jóźwik przyznała, że czuje się jak wicemistrzyni olimpijska.
- Trzy zawodniczki, które były na podium wzbudzają bardzo dużo kontrowersji. Nie ukrywam, że dla mnie to też jest trochę dziwne, że władze nic z tym nie robią. Koleżanki mają po prostu bardzo wysoki poziom testosteronu, podobny do męskiego, dlatego wyglądają jak wyglądają i biegają tak jak biegają. Semenya (Caster Semenya z RPA, wygrała - PAP) jest nie do pobicia w tym sezonie i myślę, że jeśli nic z tym światowe władze nie zrobią, będzie do końca nie do pobicia – oceniła Jóźwik.
Jako Bonus komentarz youtubera z USA, poruszający oprócz olimpiady również kwestie zawodnika walki w klatkach, który podając się za kobietę (odciął sobie męskie narządy i udał się na terapię hormonalną) brutalnie znokautował 3 zawodniczki na 5 swoich ogólnych walk.