Nie potrafiłam odciąć się od byłego męża dość długo. Na tyle, że pierwszy rozwód nie doszedł do skutku-dałam mu szansę. Czego do dziś bardzo żałuję chociaż już minął rok.
Ostatnio mój były mąż przestał się z nami kontaktowac, nie odbierał telefonów, przestał odbierać Małego w wyznaczone przez sąd terminy, dostawałam jedynie smsy, że mam go informować o dziecku i nie może po niego przyjechać, bo nie ma go w domu. Od koleżanki, która ma go w znajomych na fb, dowiedziałam się, że jest w USA.
Informacja zwalila mnie z nóg. Ale to był ten moment, kiedy pomyslalam: koniec. Zmieniłam nr telefonu, usunęłam skrzynki e-mail. Zapisałam się na terapię.
Nie wiem tylko czy, jeżeli wróci, to nie zarzuci mi, że utrudniam mu kontakt z dzieckiem?