netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problem z "niezależną" kobietą - związek

3 odpowiedzi2 036 wyświetleńzałożony przez Fala889, 06.03.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z "niezależną" kobietą - związek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Problem z "niezależną" kobietą - związek

Witam,

mam problem z którym chciałbym się z wami podzielić. Jest to dylemat odnośnie Mojego związku. Poznałem dziewczyną z którą jestem ponad 3 miesiące. Podkreślam, iż jesteśmy parą. Problem jest w tym, że nie czuję się jak jej chłopak. Całujemy się, trzymamy za rękę i w ogóle... ale to wszystko i tak jest takie oschłe, bez czułości. Nie potrafi mi nic tak od siebie powiedzieć, że jej zależy, że tęskni.. Ktoś musiałby to zobaczyć i przeżyć na własnej skórze, wtedy zrozumie. Na spotkaniach jest w miarę okej, ale poza, gdzie to właśnie wtedy jest taka potrzeba czułości, bo się nie widzimy i mi jej brakuje, to Ona pisze do mnie tak jak koleżanka... Jakbym był jej kolegą. Nawet rano nie napisze, tylko czeka, aż Ja pierwszy to zrobię. Jak idzie spać, to zwykłe "dobranoc". Może przesadzam i to jest objaw "zapewnienia emocji", ale uważam, że takie drobnostki są potrzebne. Dużo nie wymagam, a robię dla niej na prawdę sporo. Spotykamy się jakoś 2 razy w tygodniu, ponieważ w resztę dni trenuje na sali.  Wiadomo jak to jest.. przynajmniej na początku. Motylki, czułe słówka itp itd. No, ale niestety tak w Moim przypadku nie było. Od początku to było takie bardziej koleżeńskie. Czasami napisała mi, że "trochę tęskni", ale tylko tyle. Po tych trzech miesiącach nic się nie rozwinęło, dosłownie nic. Jestem z nią na tej samej stopie co byłem na początku związku. Dzisiaj nie wytrzymałem i powiedziałem jej co mi leży na sercu. Wynikła z tego kłótnia. Zaczęła przeklinać, denerwować się.. starała się to wszystko jakoś przeinaczyć, w sensie, że to Ona się stara, a Ja jestem tym złym. Po części Ją rozumiem, bo miała miesiączkę. Po czasie jakoś to do niej dotarło, że są błędy, które należy w jakiś sposób naprawić, ale udało mi się wynegocjować tylko jedną rzecz.. Aby powiedziała i napisała mi czasami coś miłego. A co ze zwykłymi czułościami? Z fizycznością, dotykiem, seksem.. Już nie chcę być takim erotomanem, ale to jest potrzebne w związku.. Jak wszystko. DO zdrowej relacji, a przede wszystkim do zdobycia zaufania. Jak nawet lekko przejadę dłonią w okolicach biustu, oczywiście po bluzie, to spotykam się ze słowami - ale przepraszam, co Ty robisz? I zaczyna mi mówić, że Ona nie jest taka łatwa, że Ona ma warstwy.. No ale w końcu jestem jej chłopakiem i jakieś szczęście też mi się należy.. Sam nie wiem co mam z tym zrobić. Większość mówiła mi, abym się nie męczył i zerwał znajomość.. no ale dużo już razem zrobiliśmy. Wspólny sylwester, wyjazdy do Warszawy.. Zależy mi na niej.

Dodam jeszcze, że Ja mam 21 lat, Ona 19. Jestem jej pierwszym chłopakiem.

Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam!

2

Odp: Problem z "niezależną" kobietą - związek

Zaczęła przeklinać, denerwować się - a Ty po części ją rozumiesz bo ma miesiączkę??

Chłopie, ocknij się, posłuchaj rad znajomych, bo za pół roku, rok będziesz miał więcej wyjazdów za sobą, większy bagaż a zmiany zero.

Intuicja sama mówi Ci, ze coś jest nie tak skoro szukasz potwierdzenia swoich spostrzeżeń.

3

Odp: Problem z "niezależną" kobietą - związek
Fala889 napisał/a:

No ale w końcu jestem jej chłopakiem i jakieś szczęście też mi się należy..


Należy Ci się, jak najbardziej smile ale 19-letnia dziewczyna może nie być jeszcze gotowa na seks, a nawet na bardziej intymny dotyk. Wszystko zależy od dojrzałości, wychowania, zasad jakich przestrzega.
Więc w tej kwestii powinieneś uzbroić się w cierpliwość...albo zrezygnować dla własnego szczęścia;)
Zastanawiający jest natomiast jej dystans w stosunku do Ciebie (mam na myśli rozmowę, inicjatywę). Może pozuje na niedostępną, a może taka jest. Być może trafiłeś na księżniczkę w wieży, którą masz zdobywać.
Jednak na jej niekorzyść świadczy fakt, że nie chce lub nie potrafi rozmawiać na trudne tematy, reaguje agresywnie (nie jestem zwolenniczką usprawiedliwiania agresji okresem, czy PMS).
W sumie krótko się znacie, jednak jeśli w przyszłości każda próba rozwiązania problemu ma kończyć się jej wybuchem, atakiem na Ciebie i kłótnią, to kiepsko to widzę.

4

Odp: Problem z "niezależną" kobietą - związek

Może ona naprawdę się stara. Wiesz są takie kobiety (i mężczyźni w sumie też) którzy mają problem z okazywaniem uczuć i potrzebują naprawdę sporo czasu i cierpliwości żeby się otworzyć. Czułe słówka przytulanie etc są im obce.  Jeżeli nie kochasz jej wystarczająco i tylko oczekujesz że nagle znormalnieje to lepiej się rozstańcie teraz bo potem będzie tylko trudniej. a takie naciski na nią mogą dawać odwrotne skutki

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z "niezależną" kobietą - związek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026