Witam,
Otóż pare lat temu poznałem Kobietę, ponad dwa lata minęly nam razem bardzo szybko, mieszkaliśmy w sumie półtorej roku razem i te ponad dwa lata były dla nas świetne, niestety los chciał że pochodzi z innego kraju i musiała do siebie wrócić (~10 000km od polski wiec jest daleko). Kontakt utrzymujemy już od prawie 9 miesięcy przez skype, codziennie, rozmawiamy codziennie, lecz ustatiliśmy że w tym roku w kwietniu się znowu zobaczymy. Ja zacząłem szukać pracy u niej w kraju, lecz niestety po ostatniej rozmowie z nią nie wiem co robić. Powiedziała mi że boli ją to iż wie że nie kocha mnie już tak mocno jak gdy byliśmy razem, wciąż mówi że mnie kocha, ale boi się że jak się znowu zobaczymy to ten związek nie przetrwa gdyż nie będzie do mnie czuła tego samego co kiedyś. Staram się tłumaczyć ze to może być wina tego iż nie widzieliśmy się od 9 miesięcy i jedyny kontakt jaki mamy to 1h-2h przez skype'a. Niestety nie dużo gdyż 7h różnicy czasowej robi swoje.
Co w takim razie powiniem uczynić? Czy ktoś był w takim związku na odległość na dłużej i też to z początku tak wyglądalo? Teraz ona boi się wrócić do europy, bądź ja do niej, gdyż obawia się że już nie będziemy do siebie czuli tego samego.. Najlepiej chciałbym by ktoś pomógł kto był w związku na odległość ale przyda się każda porada. Sam wiem, że przyzwyczaiłem się trochę bez niej, gdyż czas robi swoje, ale mimo wszystko ją kocham i wierzę że możemy zaryzykować i czuć to samo co wcześniej, a owy kryzys jest tylko spowodowany tym iż nie widzieliśmy się już tak długo.