netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Popełniłem błąd, okazuję skruchę, chcę wrócić

4 odpowiedzi2 104 wyświetleniazałożony przez magnevox, 28.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Popełniłem błąd, okazuję skruchę, chcę wrócić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez magnevox (2015-12-28 19:31:14)

Temat: Popełniłem błąd, okazuję skruchę, chcę wrócić

Od razu przejdę do rzeczy.
Rozstałem się ze swoją kobietą dwa tygodnie temu (staż 3lata). Stało się to z mojej winy. Ona mnie kochała a ja od miesiąca poprzedzającego czułem że coś jest ze mną nie tak. Nie mówiłem jej tego, cały czas utrzymywałem że ją kocham, gdy pytała tak jej odpowiadałem. Spotykaliśmy się rzadko - ona pracowała ja również, tak ze dwa razy na tydzień. Nie okazywałem jej uczuć, sama musiała mnie przytulać. Trwało to tak miesiąc, nie mówiłem jej o tym ponieważ bałem się jej reakcji i myślałem że to chwilowe zaćmienie. Wkońcu odważyłem się jej powiedzieć że chce chwile przerwy, ona w tym czasie bardzo to przeżywała, płakała, kilka razy napisała sms że jak bardzo jej zależy, że bardzo mnie kocha. Wkoncu spotkaliśmy się, stwierdziliśmy że jeszcze tego nie skonczymy. Myślałem że to zaćmienie mi przejdzie. Trwało to tydzień aż ona wkońcu powiedziała że nie może tak funkcjonować bo boi się że w każdej chwili mogę jej powiedzieć ze to koniec. Nie potrafiłem jej powiedzieć więc sama zapytała czy się rozstajemy, przystałem na to.
Długo nie wytrzymałem, po 6dniach przyszedłem do niej z kwiatami żeby ją przeprosić, podziękowała za nie i powiedziała że to nie takie proste, że musi mieć czas bo bardzo ją zraniłem tym że przez taki czas zatajałem prawdę. Teraz ja nie mogę normalnie funkcjonować. Nigdy w życiu tak nie żałowałem żadnej decyzji. Trwa to już drugi tydzień. Kocham ją nad życie, niestety sprawdziło się powiedzenie że doceni się coś jak się to straci. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Ona jest taką cudowną kobietą a ja tego nie doceniałem. Mamy kontakt, spotykamy się jednak ona cały czas mówi że jeszcze potrzebuje czasu, ma dystans do mnie. Byłem u niej w domu rodzinnym na święta, fajnie się nam rozmawiało. Proszę was, niech ktoś mi doradzi co mam robić, jak ją prosić o przebaczenie? Ona mówi że dalej mnie kocha tylko boi się że znowu jej taki numer wywinę. Ja jestem pewien że to już się nie powtórzy. Nie zdradzałem jej, zawsze byłem przy niej, mogła na mnie liczyć, tylko te ostatnie miesiące wszystko popsuły. Jak mam to naprawić? Trzy cudowne lata razem a tu w miesiąc wszystko się odwróciło do góry kołami.

Proszę o porady bo ja wariuje bez niej. Budze się w nocy i nie mogę z powrotem zasnąć. W pracy nie mogę się skupić. Mam napady płaczu. Okropnie się czuje.

Dziękuję za możliwość wylania żali chociaż na forum.

2

Odp: Popełniłem błąd, okazuję skruchę, chcę wrócić
magnevox napisał/a:

Ona mówi że dalej mnie kocha tylko boi się że znowu jej taki numer wywinę. .

Straciła do Ciebie zaufanie i to chyba największy problem. Być może myślała już o wspólnej przyszłości, rodzinie, dzieciach, a Ty zapragnąłeś przerwy.
W tych sprawach kobieta ryzykuje znacznie więcej niż mężczyzna, to ona najczęściej zostaje samotną matką,a w związku z tym jej szanse na ułożenie sobie życia z kimś innym, znacznie spadają.
Być może takie właśnie myśli chodzą jej teraz po głowie, boi się ryzyka.

magnevox napisał/a:

Trzy cudowne lata razem a tu w miesiąc wszystko się odwróciło do góry kołami.

No właśnie, jaką masz pewność, że to już się nie powtórzy, za np. 13 cudownych lat?
Nie wiesz tego

Chyba nie możesz zrobić więcej, niż to, co teraz robisz, co nie zmienia faktu, że ona już zawsze będzie miała obawy, że kiedyś znowu  zapragniesz zmian.

3

Odp: Popełniłem błąd, okazuję skruchę, chcę wrócić
josz napisał/a:

Być może myślała już o wspólnej przyszłości, rodzinie, dzieciach, a Ty zapragnąłeś przerwy.

Tak było, mówiła mi że jeszcze miesiąc temu była pewna że chce ze mną spędzić resztę życia.

josz napisał/a:

Chyba nie możesz zrobić więcej, niż to, co teraz robisz, co nie zmienia faktu, że ona już zawsze będzie miała obawy, że kiedyś znowu  zapragniesz zmian.

Robię co mogę, daje jej na każdym możliwym kroku do zrozumienia że bardzo żałuję i chcę to zadośćuczynić. Dałbym wszystko żeby już takich obaw nie miała.
Ale jeszcze gorsze jest to, że oczywiście jakiś pocieszyciel się znalazł i boję się że jej nagada różnych rzeczy.

4

Odp: Popełniłem błąd, okazuję skruchę, chcę wrócić

Jutro mamy cały dzień dla siebie. Nie jestem pewien jak to rozegrać żeby było trochę chociaż lepiej.

5

Odp: Popełniłem błąd, okazuję skruchę, chcę wrócić

A moze daj jej spokoj na razie?Zostaw ja samej sobie.Zreszta,to Twoja decyzja byla,wiec ponies konsekwencje tej decyzji.Nie rob nic na sile....To nic nie da.Nie mozna na nikim niczego wymusic.Jedyne co mozesz zrobic,to dac jej spokoj-byc moze ona tez bedzie chciala to reaktywowac.Ale nie naciskaj jej-skutek bedzie odwrotny od zamierzonego.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Popełniłem błąd, okazuję skruchę, chcę wrócić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026