netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Prośba o radę doświadczonej mamy

7 odpowiedzi2 433 wyświetleniazałożony przez milargo, 28.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Prośba o radę doświadczonej mamy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez milargo (2015-12-28 17:50:53)

Temat: Prośba o radę doświadczonej mamy

Witam. Mam 5 letnią córeczkę która chodzi od września do zerówki i mam z nią dość spore problemy. Do przedszkola chodziła już od 2.5 roku nie było żadnych problemów bardzo chętnie się uczyła, była odważna żądna wiedzy bardzo szybko uczyła się wszystkiego na pamięć pytała o wszystko zawsze powtarzałam jej że jest zdolną , mądrą dziewczynką.
Jakoś jak miała 4 latka zaczęły się problemy - taki jeden chłopczyk dokuczał jej to że jest brzydka, a to że nic od rodziców nie dostanie , że po nią nikt nie przyjdzie , że ma brzydkie ciuchy itp. Gdzie to była nieprawda była zadbana zawsze ładnie ubrana. tylko podupadła jej wartość siebie.
Wypisałam ją z tego przedszkola i wytłumaczyłam córce wszystko i było dobrze miała przerwę ok 6 miesięcy przed pójściem do szkoły.

Teraz od września ma wychowawczynię którą bardzo lubi jak ja widzi to biegnie do niej.
Pani mówiła że ma problem z koncentracją i nie chce uczyć się literek , a jak pani ją o coś prosi żeby poprawiła to zwiesi główkę stoi i płacze.
Dużo złego zachowania bierze także od dzieci z klasy co nie świadczy o tym że moja córka to aniołek.
A w domu wcale mnie nie słucha ani męża , prośba , groźba, nic na nią nie działa. Wpadnie złość to krzyczy tak głośno jakby ktoś ją ze skóry obdzierał. Mówi że jesteśmy wrednymi rodzicami i jej nie kochamy.

Kary typu - nie oglądanie bajek, brak zabawek, siedzenie w kącie ,brak wyjścia na podwórko na nią nie działają .
Przy zeszycie umie cały dzień przesiedzieć i napisać 3 literki.

Próbuję ją zachęcić piszę z nią , wyklejamy, drukuję jej żeby poprawiała po kreseczkach i próbowała sama ona się denerwuje że jej nie wychodzi i nie chce próbować.

2

Odp: Prośba o radę doświadczonej mamy

Nic na siłę. Skoro córka nie chce się uczyć pozwól jej na to.Jej wstyd ,jej oceny. Jako rodzic miłością możemy zdziałać cuda i po prostu być mimo wszystko.Moim zdaniem kary tu nic nie pomogą a lepszy efekt przyniesie szczera rozmowa o tym jak bardzo ją kochasz i jak bardzo Ci przykro. Należy się pogodzić też z tym ,że nie wszystkie dzieci uczą się dobrze.

3

Odp: Prośba o radę doświadczonej mamy

Proszę pamiętać, że od incydentu z dzieckiem w przedszkolu, które nasłuchało się, że jest brzydkie, minęło pół roku, gdzie rozumiem ten czas była w domu.
Z rodzicem, czy opiekunką ?
Jeśli chłopczyk dokuczał, to od razu trzeba było przeprowadzić rozmowę z jego rodzicami. Nie taką przy okazji gdy Pani widzi tych rodziców, bo odbierają dziecko z przedszkola, tylko poprosić p nr tel i spokojnie zadzwonić i porozmawiać.
Jesli problem z chłopczykiem był nadal, rozumiem, że takiej rozmowy nie było, lub była ona źle przeprowadzona. Jeśli rodzic, za każdym razem komunikuje drugiemu rodzicowi na czas, że coś jest nie tak, takie problemy szybko sie rozwiązuje. Lub nawet zaprosić takiego chłopca do domu dziewczynki, niech się spróbuje zaprzyjaźnić, pobawić, znaleźć wspólny język, a rodziców na kawę. ( to tak na przyszłość dla innych rodziców).
Dodam, że jeśli tych skarg na dziecko było za dużo, a rodzice dziecka mu wypominali zbyt, lub karali za złe zachowanie ( bo kogoś w przedszkolu obraził, wyzwał), to takie dziecko może potem taką agresję wyładować na swojej ofierze.

Inna sprawa, dziecko poszło do zerówki, Pół roku gdzie było? odpoczywało w domu, z kim? co robiło? czy miało jakieś obowiązki w domu, czy tylko były rozmowy o tym, jakie dziecko jest ważne w Państwa życiu.
Przedszkole to jest ważny etap w rozwoju dziecka. Tam poznaje różne emocje, trudności, z którymi uczy sobie radzić. Im dzieci większe, tym tych emocji jest coraz więcej. Gdy pójdzie dziecko do szkoły jest przygotowane na wszelkiego rodzaju zdarzenia. Dziecko nie może się bać gdy jest wzywane do odpowiedzi, płakać, to jest sygnał, że coś poszło nie tak. Byc może zbyt duża nadgorliwość rodzica.
Lub także niechęć, bo dziecko z etapu zabawek, nagle w zerówce ma jakieś obowiązki- naukę.
Co bym ja zrobiła ?
1. przejść sie na spokojnie z dzieckiem do poradni psychologiczno- pedagogicznej. Porozmawiać tam o problemie, niech fachowym okiem spojrzą, być może testy wykażą że dziecko nie jest emocjonalnie przygotowane do szkoły. ( chodzi mi tutaj o fakt, że dziecko nie chce się uczyć, cos go blokuje). Za mało szczegółów znam, byc może  jeśli nie chciało się uczyć w domu literek, to coś ją zniechęciło. ( reakcja rodziców, mała cierpliwość rodziców itp..) w domu do nauki, trzeba tez  mieć takie miejsce, gdzie dziecka nie bedzie nic rozpraszać, zabawki, tv, komputer rozmowy innych osób rodziny.
2. W domu, zaplanować , nawet zaprojektować z córką tablicę, gdzie będą wypisane czynności które dziecko robi po przyjściu z zerówki.  Najpierw odpoczynek, od tej i do tej godz. Potem posiłek, nauka, [potem zabawa( spacer, coś ekstra) itp.. wszystko rozpisane dokładnie godzinami. Taki regulamin.
także warto spisać obowiązki dziecka, te najprostsze z którymi dziecko sobie poradzi. ( sprzątanie zabawek przed nauką,  odnoszenie talerza do kuchni po skończonym posiłku, mycie rak , zębów itp..
3. jeśli dziecko nie może skupic się na nauce, a przy rodzicach efekt jest mierny, bo dziecko wie, na co może sobie pozwolić, proszę na ta godz/dwie zatrudnić kogoś, jakąs studentkę, która pomoże dziecku. Zawsze to inny autorytet.  Ważne by dziecko chwalic na każdym kroku, nawet jak napisze jedna literkę.
4. Co do zachowań w szkole, że córka rozrabia. to prawo wieku. W ten sposób dziecko szuka swojego miejsca w grupie rówieśników. Takie zachowania następują przez naśladowanie czyiś zachowań.( niekoniecznie tych dobrych) To normalne. Warto dziecku zawsze mówić, gdy opowiada co działo się w szkole, że niektóre zachowania sa złe,a  te dobre chwalić. Pytać, dopytywać się, co robiło na przerwie, co dzieci robiły, o czym rozmawiała. Jeśli dziecko powie, że np. koleżanka X powiedziała coś bardzo brzydkiego, od razu wytłumaczyć dziecku, że tak nie mozna , że jest to brzydkie słowo, że w domu takich słów nie używamy.
5. dziecko popada w histerię. - nic dodać nic ująć. łatwo tego oduczyć. Gdy w domu, następuje ta chwila, że dziecko zaczyna krzyczeć, płakać, proszę na spokojnie zaprowadzić ją do pokoju, ( nawet przenieść, gdy nie chce iść), zostawić ją. Niech się wypłacze, wykrzyczy. Gdy w między czasie wychodzi z pokoju by szukać widowni, prosze od razu ją tam ponownie wprowadzić. Zakomunikować za każdym razem, że jak skończy histerię wtedy ma przyjść do Ciebie i porozmaiwac na spokojnie. ( że Pai bedzie siedzieć w pokoju obok i czekać ) 
wiem, że rodzicom łamie się serce, gdy dziecko płacze, ale pewnymi zachowaniami, tylko nakręcają sytuację. Trzeba raz , a dobrze zareagować. Oczywiście taka sytuacja powtarzać się będzie, a za każdym  razem, histeria dziecka powinna mieć krótszy czas. Gdy dziecko się uspokoi, porozmawiać, pogodzić się, wytłumaczyć za każdym razem, że gdy dziecko zanosi sie płaczem nie będzie Pani z nim rozmawiać. Ma iśc do pokoju i się uspokoić.
Jeśli kary nie działają, to byc może nie były one konsekwentne. Np. dziecko miało zakaz oglądania bajek, a po 10 minutach przekupiło rodzica.  Trzeba tez wybierać kary adekwatne do wieku. Np. dzieci będa szły do kina ( w zerówce), to powiedzieć, że dziecko nie pójdzie, czy tez na jakąś imprezę urodzinową rówieśnika.
Także zastanawiam się, czy dziecko nie ma za mało aktywności, czy oprócz zerówki, dziecko chodzi na jakieś dodatkowe zajęcia? plastyczne, muzyczne, angielski?  Niedługo ferie zimowe. Są w szkołach organizowane zajęcia, proszę się zastanowić nad tym.
5 latka ma prawo "krzywo "pisać. Jesli mówi, że źle, że krzywo, że nie umie- to nie ważne, liczą się chęci. Mozna nawet dodać, że Pani w jej wieku brzydziej pisała, a jej to wychodzi znakomicie.
U siebie zauważyłam, że dziecko tez , wiek 5 lat, nie pisze po kropeczkach, tylko od razu z boku, po swojemu. Warto i zaznaczam tu WARTO chwycić za rękę ( dłoń) dziecka i razem z nim powoli napisać literkę. NP ja robię to w taki sposób.: (obrazowo, skojarzeniowo)- literka A- góra i kreseczka, dwa razy z dzieckiem spróbuje powtarzając góra i kreseczka, potem dziecko juz same robi cała linijkę. Chwalę, chwalę, chwalę, nawet jak koślawo.
Proszę nie martwic się, od 1 stycznia nie ma obowiązku dawania dziecka do 1 klasy.
Nie wolno dziecku pozwalać, na to, by nie uczyło się. Jeśli w ciągu dnia, są godziny rozpisane, na naukę, to najlepszy wstęp do tego, by dziecko przywykło do tego, że jest to jego obowiązkiem. Gdy Pani machnie na to ręką, będzie to największy błąd. Nie wolno się poddawać.

4

Odp: Prośba o radę doświadczonej mamy

Tak przez te 6 miesięcy moje dziecko było ze mną w domu.
A co rozmowy z rodzicami tego dziecka- nic by to nie dało bo nie ja pierwsza miałam z nim problem.
A co do zajęć dodatkowych to nie ma takiej możliwości gdyż u nas jest zerówka dwu zmianowa i moja córa chodzi od 11.30-17.00 bo jest dużo dzieci a mało miejsc w klasie. I o zajęciach nie ma co myśleć bo przeważnie odbywają się ok 15.00 . Jeżeli jest możliwość wychodzimy na spacery, basen, na kulki, ewentualnie pod blokiem na podwórko wychodzi.

Jestem młodą mamą i nie wiem jeszcze wszystkiego a nie mam za bardzo kogo zapytać. Staram się jak mogę.
Dziękuje za tak obszerną odpowiedź dała mi dużo do myślenia . Popracujemy nad tym z córeczką i będę bardziej stanowcza.

5

Odp: Prośba o radę doświadczonej mamy
milargo napisał/a:

Tak przez te 6 miesięcy moje dziecko było ze mną w domu.
A co rozmowy z rodzicami tego dziecka- nic by to nie dało bo nie ja pierwsza miałam z nim problem.
A co do zajęć dodatkowych to nie ma takiej możliwości gdyż u nas jest zerówka dwu zmianowa i moja córa chodzi od 11.30-17.00 bo jest dużo dzieci a mało miejsc w klasie. I o zajęciach nie ma co myśleć bo przeważnie odbywają się ok 15.00 . Jeżeli jest możliwość wychodzimy na spacery, basen, na kulki, ewentualnie pod blokiem na podwórko wychodzi.

Jestem młodą mamą i nie wiem jeszcze wszystkiego a nie mam za bardzo kogo zapytać. Staram się jak mogę.
Dziękuje za tak obszerną odpowiedź dała mi dużo do myślenia . Popracujemy nad tym z córeczką i będę bardziej stanowcza.

Ja męczyłam rodziców, jak coś się działo, gdyz dla mnie ważne jest samopoczucie dziecka w przedszkolu, wśród rówieśników. Takie jakie relacje wyniesie, taka osobowość będzie kształtować. Jak ktoś na dziecko będzie naskakiwać, dręczyć, to wyrośnie mały niedowartościowany, lękliwy osobnik. Będzie miało problemy  z samoakceptacją, nauką./ Ważna tu rola rodzica, by wiedzieć, kiedy coś się dzieje, ( dziecko nie ma humoru, jest agresywne), rozmawiać, słuchać, dopytywać się, stać się przyjacielem,współodczuwać jego sukcesy i porażki. Dodam, że nie chodzi mi tu o przepytywanie dziecka, tylko w ciągu dnia, gdy dziecko coś opowiada, pytać się, interesować. To dobry moment na korekcję pewnych zachowań. Poznać imiona koleżanek, zapytać co u nich słychać, co robiły, jak się czują.
Myślałam o Pani, o tym, że dziecko mówi, coś w rodzaju, że was nie lubi, nienawidzi. 5 letnie dziecko nie wie, że wszystko co mama robi, to dla jego dobra. Czasem może się zdarzyc , że w nerwach powie coś niemiłego. Jak reagować?
na pewno proszę za każdym razem mówić o sowich uczuciach, "bardzo mi przykro, że tak mówisz ; jest mi źle, bo bardzo cie kocham, jestem moim dzieckiem, sprawiłaś mi ogromy ból tymi słowami, ." Ważna jest tu mimika, smutek ( nie wyraz złości) , słowa wypowiadane prosto w oczy, nawet proszę znizyc się ( kucnąć) by mówić na wysokości oczów dziecka. Taki komunikat dziecko zrozumie.
Także powiedzieć o sowich odczuciach, po czym zostawić dziecko samo sobie, nie interesować się nim, ( gdy płacze niech idzie do pokoju). Tu ważne jest by dziecko chwile samo zostało, przemyślało,SAMO przyszło do Mamy. Gdy przyjdzie, nie bedzie potrafiło powiedzieć że zrozumiało, bo to 5 latek, nie ubierze tego w piekne slowa, ale samo przyjście to już sukces. ( do tego momentu proszę ignorować dziecko). Potem nastaje rozmowa, jeśli nawet i pani coś po złości powiedziała, także przeprosić./
Napisze tak, dziecko uczy się zachowań, słów: proszę ( gdy coś podaję, np. talerz, ksiażke) , dziękuje ( w każdej sytuacji, gdy dziecko cos przyniosło, podało), przepraszam ( nawet przy beknięciu , pierdnięciu, brzydkim słowie,  itp..)  od rodziców, rodziny. Jeśli Pani wymaga usłyszeć to od dziecka, to proszę pamiętać, że idzie to w dwie strony.

6

Odp: Prośba o radę doświadczonej mamy

A ja np. poradziłabym Tobie udanie się do szkolnego psychologa samej, przede wszytkim wytłumaczenia dla psychologa szkolnego o tym co zaszło i co się dzieje. Przed pójściem porozmawiaj z dzieckiem spróbuj aby się otworzyła przed tobą a nóż widelec uda ci się do niej dotrzeć i zrozumieć co ją trapi, skąd taki a nie inny problem, skąd ta niechęć. Jeżeli wynika z niskiej samooceny która była spowodowana incydentem który miał miejsce pół roku temu to jednak rozmowa z psychologiem bedzie dobrym posunieciem, również możesz udać się do poradni psychologiczno-pedagogicznej gdzie znajdziesz pomoc. Nie zawsze jesteśmy w stanie poradzić sobie samemu z problemem u dziecka, czasem potrzebna jest pomoc specjalisty.

7

Odp: Prośba o radę doświadczonej mamy

Witam, myślę, że warto się zastanowić dlaczego dziecko nie słucha, jakie komunikaty zazwyczaj słyszy i w jaki sposób są one wypowiadane. Przy zwracaniu uwagi na niepoprawne zachowanie pomocne będą krótkie, zrozumiałe dla dziecka komunikaty, wypowiedziane prosto w oczy dziecka, niskim głosem, stojąc/kucając blisko dziecka. Muszą być one spójne z zachowaniem. Jeżeli zwracamy dziecku uwagę na złe zachowanie, a po chwili widzi ono nasz uśmiech, zostaje przytulone, negatywne zachowanie zostaje nagrodzone, co powoduje, że istnieje duża szansa na powtarzanie go w przyszłości.
Gdy dziecko reaguje krzykiem, dobrze jest pokazać, że na nas taka forma zwrócenia na siebie uwagi nie działa. To trudne zostawić w takiej sytuacji dziecko samo, ale powinno się nauczyć, że poprzez krzyk nic nie zdziała. Niezwykle istotna jest wytrwałość w działaniu i nie poddawanie się. Aby kształtować u siebie takie postawy polecam artykuł "Utrzymać właściwy kierunek, czyli kilka słów o samokontroli i samodyscyplinie" (Życie Szkoły, czerwiec 2015).
Dobrze, by dziecko zostawało doceniane poprzez miłe słowo, wspólnie spędzony czas za dobrze wykonane zadania, poprawne zachowanie. Można pytać jej, czy jest zadowolona z wykonanej pracy np. rysunku, co jej się podoba, a co nie. Ważne, by potrafiła dostrzegać, że w tym, co robi, jest dużo dobrego, a to, co się nie podoba można poprawić, wykonać jeszcze raz.

Jeśli chodzi o pisanie liter można wykorzystać ćwiczenia, przygotowujące do nauki pisania:
1) Chodzenie po literze - na arkuszu szarego papieru rysujemy dużą literę, dziecko ma przejść kilkakrotnie po narysowanej literze, może też przeskakiwać, robić przysiady
2) Kreślenie liter w powietrzu - wyciągamy rękę przed siebie i wielkimi, zamaszystymi, przesadnymi ruchami "piszemy" litery. Potem przechodzimy do co raz mniejszych, aż do całkiem malutkich. Potem na zmianę: ogromne, malutkie.
3) Kreślenie liter na plecach - zabawa w parze. Jedna osoba kreśli na plecach drugiej literę. Druga ma zgadnąć o jaką literę chodzi. Następuje zmiana w parze. Można również zacząć od kształtów, przejść do liter, a z biegiem czasu do wyrazów.
4) Litery z nas - tworzenie liter, wykorzystując swoje ciało. Najlepiej wykonywać ćwiczenie w 2 osoby, wymaga ono zastanowienia się, jak daną literę można przedstawić.
Dobrze, by i rodzic i dziecko proponowali, jaki kształt, literę napiszemy, przedstawimy. Samo pisanie na kartce może być dla dziecka monotonne, dlatego warto przeprowadzić wybrane ćwiczenie/zabawę, a dopiero potem przejść do pisania.

8

Odp: Prośba o radę doświadczonej mamy
milargo napisał/a:

A co rozmowy z rodzicami tego dziecka- nic by to nie dało bo nie ja pierwsza miałam z nim problem.

Nie rozumiem... Ten chłopiec terroryzuje otoczenie, że nie ma niego sposobu? Pięciolatek?????????????? Jeśli rozmowa z rodzicami nic by nie dała , to przecież są jeszcze przedszkolanki, dyrekcja.... Jeśli ktoś krzywdzi twoje dziecko, to masz prawo reagować. Zawsze. To był duży błąd , że zabrałaś ja z tamtego przedszkola. Jak myślisz czego ją to nauczyło? a no tego, że gdy ktoś jest dla niej  niedobry, to należy skulic po sobie uszy i uciekać, że jest słaba i musi ustępować, że nie ma wpływu na rzeczywistość... Ta "wiedza" ma na nią ciągle wpływ i ona teraz prawdopodobnie bardzo źle o sobie myśli. Jej reakcje są w sumie zrozumiałe. Należało rozwiązać sytuacje z niegrzecznym chłopczykiem i nie zabierać dziecka z przedszkola z jego powodu. Jeśli ktoś powinien opuszczać to miejsce, to raczej on. Twoja córka nic nie zrobiła , a została podwójnie ukarana - upokorzeniem ze strony kolegi i zmianą otoczenia. Ona teraz cierpi i jest jej bardzo źle.
Mleko się jednak rozlało , więc już nic nie zrobisz. Nie wiń tez siebie, każdy popełnia błędy. wyciągnij z nich wnioski na przyszłość . Buduj w córce poczucie bezpieczeństwa i zapewniaj ją , że może mieć w tobie oparcie, że będziesz stała po jej stronie, że będziesz jej bronić. Następnym razem nie uciekaj przed niegrzecznym dzieckiem, tylko rozwiąż problem. Nie każ jej kulić uszu i zwiewać, pokaż jej , że jesteś za jej plecami i jakby co to dasz sobie radę w sytuacji, w której ona , jako dziecko ,nie jest w stanie sobie poradzić. Niech ona wie, że nie musi się ani godzić na złe traktowanie, ani przed nim uciekać. Na razie dostała bolesną lekcję w odwrotna stronę, teraz wszystko w twoich rękach. Musisz to jakoś odkręcić.

co do nauki...Proponuję wpleść w codzienna rutynę (jeśli taka istnieje u was w domu) powiedzmy półgodzinną naukę. Niech to będą najprostsze rzeczy, takie które ona lubi i jest w stanie wykonać. Bądź konsekwentna, a stanie sie to nawykiem jak mycie zębów. Na początku może być ciężko, ale próbuj. Też mam prawie sześcioletnią córkę, która już wie, że od poniedziałku do piątku codziennie od 18.30. do 19.00 uczymy się z mamą. to jest oczywiste jak wieczorna toaleta. Nie bądź dla córki jednak zbyt surowa, niech uczy sie tego na co ma ochotę, rysuje, ogląda obrazki w książkach. Najważniejsze jest wyrobienie sobie systematyczności, nawyku regularnej pracy. Z czasem będziesz mogła wprowadzać nowe rzeczy. Daj je czas właśnie. Niech rozwija się i uczy w swoim tempie.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Prośba o radę doświadczonej mamy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026