Proszę pamiętać, że od incydentu z dzieckiem w przedszkolu, które nasłuchało się, że jest brzydkie, minęło pół roku, gdzie rozumiem ten czas była w domu.
Z rodzicem, czy opiekunką ?
Jeśli chłopczyk dokuczał, to od razu trzeba było przeprowadzić rozmowę z jego rodzicami. Nie taką przy okazji gdy Pani widzi tych rodziców, bo odbierają dziecko z przedszkola, tylko poprosić p nr tel i spokojnie zadzwonić i porozmawiać.
Jesli problem z chłopczykiem był nadal, rozumiem, że takiej rozmowy nie było, lub była ona źle przeprowadzona. Jeśli rodzic, za każdym razem komunikuje drugiemu rodzicowi na czas, że coś jest nie tak, takie problemy szybko sie rozwiązuje. Lub nawet zaprosić takiego chłopca do domu dziewczynki, niech się spróbuje zaprzyjaźnić, pobawić, znaleźć wspólny język, a rodziców na kawę. ( to tak na przyszłość dla innych rodziców).
Dodam, że jeśli tych skarg na dziecko było za dużo, a rodzice dziecka mu wypominali zbyt, lub karali za złe zachowanie ( bo kogoś w przedszkolu obraził, wyzwał), to takie dziecko może potem taką agresję wyładować na swojej ofierze.
Inna sprawa, dziecko poszło do zerówki, Pół roku gdzie było? odpoczywało w domu, z kim? co robiło? czy miało jakieś obowiązki w domu, czy tylko były rozmowy o tym, jakie dziecko jest ważne w Państwa życiu.
Przedszkole to jest ważny etap w rozwoju dziecka. Tam poznaje różne emocje, trudności, z którymi uczy sobie radzić. Im dzieci większe, tym tych emocji jest coraz więcej. Gdy pójdzie dziecko do szkoły jest przygotowane na wszelkiego rodzaju zdarzenia. Dziecko nie może się bać gdy jest wzywane do odpowiedzi, płakać, to jest sygnał, że coś poszło nie tak. Byc może zbyt duża nadgorliwość rodzica.
Lub także niechęć, bo dziecko z etapu zabawek, nagle w zerówce ma jakieś obowiązki- naukę.
Co bym ja zrobiła ?
1. przejść sie na spokojnie z dzieckiem do poradni psychologiczno- pedagogicznej. Porozmawiać tam o problemie, niech fachowym okiem spojrzą, być może testy wykażą że dziecko nie jest emocjonalnie przygotowane do szkoły. ( chodzi mi tutaj o fakt, że dziecko nie chce się uczyć, cos go blokuje). Za mało szczegółów znam, byc może jeśli nie chciało się uczyć w domu literek, to coś ją zniechęciło. ( reakcja rodziców, mała cierpliwość rodziców itp..) w domu do nauki, trzeba tez mieć takie miejsce, gdzie dziecka nie bedzie nic rozpraszać, zabawki, tv, komputer rozmowy innych osób rodziny.
2. W domu, zaplanować , nawet zaprojektować z córką tablicę, gdzie będą wypisane czynności które dziecko robi po przyjściu z zerówki. Najpierw odpoczynek, od tej i do tej godz. Potem posiłek, nauka, [potem zabawa( spacer, coś ekstra) itp.. wszystko rozpisane dokładnie godzinami. Taki regulamin.
także warto spisać obowiązki dziecka, te najprostsze z którymi dziecko sobie poradzi. ( sprzątanie zabawek przed nauką, odnoszenie talerza do kuchni po skończonym posiłku, mycie rak , zębów itp..
3. jeśli dziecko nie może skupic się na nauce, a przy rodzicach efekt jest mierny, bo dziecko wie, na co może sobie pozwolić, proszę na ta godz/dwie zatrudnić kogoś, jakąs studentkę, która pomoże dziecku. Zawsze to inny autorytet. Ważne by dziecko chwalic na każdym kroku, nawet jak napisze jedna literkę.
4. Co do zachowań w szkole, że córka rozrabia. to prawo wieku. W ten sposób dziecko szuka swojego miejsca w grupie rówieśników. Takie zachowania następują przez naśladowanie czyiś zachowań.( niekoniecznie tych dobrych) To normalne. Warto dziecku zawsze mówić, gdy opowiada co działo się w szkole, że niektóre zachowania sa złe,a te dobre chwalić. Pytać, dopytywać się, co robiło na przerwie, co dzieci robiły, o czym rozmawiała. Jeśli dziecko powie, że np. koleżanka X powiedziała coś bardzo brzydkiego, od razu wytłumaczyć dziecku, że tak nie mozna , że jest to brzydkie słowo, że w domu takich słów nie używamy.
5. dziecko popada w histerię. - nic dodać nic ująć. łatwo tego oduczyć. Gdy w domu, następuje ta chwila, że dziecko zaczyna krzyczeć, płakać, proszę na spokojnie zaprowadzić ją do pokoju, ( nawet przenieść, gdy nie chce iść), zostawić ją. Niech się wypłacze, wykrzyczy. Gdy w między czasie wychodzi z pokoju by szukać widowni, prosze od razu ją tam ponownie wprowadzić. Zakomunikować za każdym razem, że jak skończy histerię wtedy ma przyjść do Ciebie i porozmaiwac na spokojnie. ( że Pai bedzie siedzieć w pokoju obok i czekać )
wiem, że rodzicom łamie się serce, gdy dziecko płacze, ale pewnymi zachowaniami, tylko nakręcają sytuację. Trzeba raz , a dobrze zareagować. Oczywiście taka sytuacja powtarzać się będzie, a za każdym razem, histeria dziecka powinna mieć krótszy czas. Gdy dziecko się uspokoi, porozmawiać, pogodzić się, wytłumaczyć za każdym razem, że gdy dziecko zanosi sie płaczem nie będzie Pani z nim rozmawiać. Ma iśc do pokoju i się uspokoić.
Jeśli kary nie działają, to byc może nie były one konsekwentne. Np. dziecko miało zakaz oglądania bajek, a po 10 minutach przekupiło rodzica. Trzeba tez wybierać kary adekwatne do wieku. Np. dzieci będa szły do kina ( w zerówce), to powiedzieć, że dziecko nie pójdzie, czy tez na jakąś imprezę urodzinową rówieśnika.
Także zastanawiam się, czy dziecko nie ma za mało aktywności, czy oprócz zerówki, dziecko chodzi na jakieś dodatkowe zajęcia? plastyczne, muzyczne, angielski? Niedługo ferie zimowe. Są w szkołach organizowane zajęcia, proszę się zastanowić nad tym.
5 latka ma prawo "krzywo "pisać. Jesli mówi, że źle, że krzywo, że nie umie- to nie ważne, liczą się chęci. Mozna nawet dodać, że Pani w jej wieku brzydziej pisała, a jej to wychodzi znakomicie.
U siebie zauważyłam, że dziecko tez , wiek 5 lat, nie pisze po kropeczkach, tylko od razu z boku, po swojemu. Warto i zaznaczam tu WARTO chwycić za rękę ( dłoń) dziecka i razem z nim powoli napisać literkę. NP ja robię to w taki sposób.: (obrazowo, skojarzeniowo)- literka A- góra i kreseczka, dwa razy z dzieckiem spróbuje powtarzając góra i kreseczka, potem dziecko juz same robi cała linijkę. Chwalę, chwalę, chwalę, nawet jak koślawo.
Proszę nie martwic się, od 1 stycznia nie ma obowiązku dawania dziecka do 1 klasy.
Nie wolno dziecku pozwalać, na to, by nie uczyło się. Jeśli w ciągu dnia, są godziny rozpisane, na naukę, to najlepszy wstęp do tego, by dziecko przywykło do tego, że jest to jego obowiązkiem. Gdy Pani machnie na to ręką, będzie to największy błąd. Nie wolno się poddawać.