Czesc wam.
Jestem nowy, ale mam nadzieje, ze mi pomozecie.
Mam dziewczyne, jestem z nia kilka dobrych miesiecy. Uklada sie pomyslnie, trafia sie jakies sprzeczki, ale na ogol jest okej. Ona mnie szczerze kocha, ja ją też, co do tego nie mam watpliwości. Problem ktory troche mnie rusza, jest taki, ze sie dla mnie nie odpicowywuje jak bym chcial. Dzisiaj ma wigilie w szkole, kupila boski lakier do paznokci, rajstopy, sukienke, kilka dni temu specjalnie wlosy przyciela, wszystko na takie spotkanie w szkole. Jak przyjezdzam do niej do domu to ubrania domowe, ciągle to samo. Jak po szkole to w sumie ciuchy takie w ktorych idzie do szkoly, jest na pewno lepiej niz jak wpadam do niej. Jest kochana, ale np nie pomaluje paznokci, nie kupi cos fajnego dla mnie z ciucha(nie, nie jest biedna). Kiedys jej o tym lekko wspomnialem to jak przyjechalem do domu, byla mega zmiana, lakier, szminka, ciuchy seksi itd. Nastepnie szybko wrocilo wszystko do normy. Jak myslicie, przesadzam? Co powinienem zrobic skoro rozmowa podzialala na chwile?