Czas poprzedzający święta może być niezwykle stresujący, zarówno dla każdego z nas z osobna, jak i dla sprzedawców, którzy "obrywają po głowie” za rosnącą w klientach frustrację. To z tego powodu Forum Obywateli Rybnika zaapelowało do lokalnej społeczności o cierpliwość i życzliwość do drugiego człowieka.
"- Podobnie jak przed rokiem Forum Obywateli R. apeluje do klientów o odwzajemnienie tych starań. Warto pamiętać, że w okresie przedświątecznym nieraz ta sama liczba osób musi wykonać trzy razy więcej pracy niż w innym czasie, co przekłada się m.in. na czas poświęcony przez te osoby własnym rodzinom." – mówią przedstawiciele FOR. "- Mimo pośpiechu, tłoku, zakupowej gorączki i mnóstwa spraw na głowie, spróbujmy uzbroić się w uśmiech i nie pozwolić, żeby sprawy formalne stały się ważniejsze od relacji. W końcu to Boże Narodzenie."
Niby to powinno być tak oczywiste, że żaden pośpiech i żadna frustracja nie daje nam prawa do potraktowania drugiego człowieka jak chłopca do bicia, na którym można się po prostu wyładować, choćby dlatego, że on jest w pracy i musi, a przynajmniej powinien, być miły i na chamstwo odpowiadać uśmiechem, a jednak skoro pojawiają się takie apele, to wyraźnie problem istnieje. I z jednej strony święta wyzwalają w nas moc dobrych emocji, a z drugiej, właśnie z powodu pośpiechu i frustracji, pozwalamy sobie na ujście tych złych w najmniej właściwy sposób.
Tu pojawia się moje pytanie - czy w okresie przedświątecznej gorączki obserwujecie narastającą agresję skierowaną przeciwko handlowcom? Jeśli tak, to w jaki sposób reagujecie? A może uważacie, że są to zachowania, które - choć tak nieprzyjemne - są jednak w pewien sposób usprawiedliwione?