Słuchajcie. Z koleżanką którą znam już kilka dobrych lat, ostatnimi czasy spotykam sie coraz częsciej. Ona mi mówi że traktuje mnie jak kolegę, ale przytula się do mnie, głaszcze, spi ze mna - patrząc jak spie drapiąc mnie po plecach, nawet martwi się o mnie piszcząc sms o treści czy jadłem, czy jestem w domu z pracy, itp. Przychodzi do mnie leżymy, miziamy się, pieścimy.. a po wszystkim mówi mi że jestem jej kolegą - tak jakby nagle budziła sie ze snu i czar pryska (sexu nie było - nie o to chodzi). Chciałbym z nia być, nawet powiem że sie zakochałem bo to dobra i wartościowa dziewczyna. Nie moge jej zrozumieć- o co jej chodzi ? Bawi się mną ?
Podobne tematy
2 2015-11-30 01:32:50 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2015-11-30 01:34:05)
Może po prostu potrzebuje tylko czułości?
Kiedyś obca dziewczyna w mniej więcej moim wieku jakoś dziwnie przytulała się do mnie w autobusie a co dopiero takie rzeczy do kolegi.
Moze oczekuje od Ciebie jakiejs deklaracji ?
Mowiac, ze jestes kolega chce sprowokowac do wyznania tego, co czujesz ?
Musisz to zrobic.Powiedz jej, ze sie zaangazowales bardziej niz na kolege przstalo.
Albo bedziecie zyli dlugo i szczesliwie, albo bedziecie musieli ograniczyc Wasze kontakty.
Dla wspolnego dobra.
Przede wszystkim musisz z Nią szczerze porozmawiać. Zawsze przychodzi taki czas gdy coś musi się ruszyć z miejsca, wejść na wyższy lv. i Ty właśnie taką masz, albo wóz, albo przewóz
.
Może nie jest gotowa na związek daj jej czas :-)
Może nie jest gotowa na związek daj jej czas :-)
Czas pokaże co z tego wyjdzie... nic na siłe
efilm napisał/a:Może nie jest gotowa na związek daj jej czas :-)
Czas pokaże co z tego wyjdzie... nic na siłe
No co za podejście? , chłopie samo się nic nie zrobi tylko bierz sprawy w swoje ręce i pogadaj z dziewczyną . To takie trudne dla ciebie?
Ja bym tak łatwo nie przyjmowała do siebie, że może nie jest gotowa na związek. Skoro jest gotowa na te wszystkie czułości, to jednak ciężko nazywać Waszą relację koleżeństwem. I ona na pewno doskonale o tym wie, więc nie rozumiem dlaczego nakreśla tę granicę, skoro w kółko ją przekracza. Zrobiłabym na Twoim miejscu tak, jak radzą tu niektórzy i porozmawiała z nią. Nie ma sensu tak czekać i czekać w nieskończoność. Bo Ty możesz liczyć, że ona nagle zmieni zdanie i rzuci Ci się w ramiona, a doczekasz się tylko tego, że znajdzie się facet, którego nawet przez myśl jej nie przejdzie, by nazwać kolegą.
Powiedz jej, ze nie jest dla Ciebie tylko kolezanką, ze czujesz do niej cos więcej niż sympatię i co ona na to ![]()