netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

tym razem miałam kochać z wzajemnością...

16 odpowiedzi2 227 wyświetleńzałożony przez marina8848, 29.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » tym razem miałam kochać z wzajemnością...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

Witam, piszę tutaj bo trochę głupio mi rozmawiać o tym z rodziną, znajomymi. Mam 22 lata. Za sobą tylko jeden bardzo krótki (nawet nie wiem czy można tak to nazwać) związek. Rozpadł się szybko- ale nie z mojej winy. Kochałam go, był pierwszym facetem, któremu pozwoliłam się przytulić i pocałować (raczej jestem wycofana w tym względzie i tylko ten jeden raz, kiedy się zaangażowałam w ten sposób się zbliżyliśmy). Do niczego więcej nie doszło, nie byłam gotowa, a poza tym gdzieś w głębi mam poczucie że pierwszy seks chce przeżyć z mężem... Rozpadło się kiedy zaczął mnie lekceważyć. Doszło do różnych rzeczy- najgorsze, że bardzo mnie poniżył i ubliżył, chociaż starałam się żeby było mu dobrze, żeby był szczęśliwy. Zbierałam się długo, bardzo. Jakieś 3 lata. Nie po nim, lecz po tym w jaki sposób mnie skrzywdził. Teraz jest inaczej, doszłam do siebie i widzę zmianę na korzyść (względem charakteru). Zaczęłam też więcej dbać o wygląd. Obiecałam sobie, że teraz będę kochać z wzajemnością- człowieka, który będzie mnie szanować. Stało się jednak inaczej bo zauroczyłam się w sowim wykładowcy. Nie wiem zupełnie jak się to stało. Kiedy go widzę serce zaczyna mi wręcz wyrywać pierś. Motylki itd. Z nikim tego jeszcze nie czułam. Dodatkowo potęguje to wszystko to, że bardzo uważnie mi się przygląda za każdym razem. Wiele razy doszło do głębokiego spojrzenia. Wiem, że to nie ma najmniejszego sensu. Nie ma żony, ale kiedyś mnie uczył i pracuje na uczelni, na której studiuje. Doradźcie jak się pozbyć tego uczucia bo nie daję rady. W międzyczasie przewinęło się 2, który mi się podobali ale nie czułam czegoś takiego. Nie chcę rezygnować z uczelni. Dzięki za wszystkie porady i przepraszam, że jest to może trochę chaotyczne.

2

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

nikt się nie wypowie?

3

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

Zauroczenie z czasem samo mija.

4

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

A dlaczego nie możesz chociaż spróbować poznać osobiście tego wykładowcy?

5 Ostatnio edytowany przez Petita (2015-11-30 18:07:08)

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

A skorzystałaś z rad, które dostałaś w swoim poprzednim wątku? http://www.netkobiety.pl/t67217.html

Nie do końca rozumiem w czym masz problem. On Cię olewa? Jaka jest różnica wieku między wami?
Znam parę przypadków ślubu pomiędzy studentką i wykładowcą.

6

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

Petita dziękuję Ci bardzo- całkiem zapomniałam o tym, że tutaj już kiedyś pisałam.. co do różnicy to jest owszem ale nie potrafię określić dokładnie ile lat. Czy mnie olewa? Nie mamy już ze sobą zajęć a oprócz tych spojrzeń nic innego nie zachodzi.

7 Ostatnio edytowany przez Petita (2015-11-30 18:28:34)

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

No cóż, jeśli twierdzisz, że naprawdę Ci zależy na bliższym poznaniu go, to powinnaś zamiast ględzenia, najpierw poszukać o nim jakichś informacji - wiek, co robi, czym się zajmuje naukowo, gdzie bywa (jakieś koło? konferencje?). Bywać w tych samych miejscach i szukać możliwości rozmowy big_smile

U mnie na uczelni jest zwyczaj bardziej koleżeńskich kontaktów między studentami a wykładowcami, tym bardziej, jeśli ktoś ze studentów udziela się
aktywnie naukowo i nie jest to nic złego zaproponować wykładowcy wspólne wyjście na piwo. Ale tego nie da się zrobić od samego gapienia. Tak więc do dzieła!

8

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

dzięki smile u nas nie ma aż takiej atmosfery. O nim coś niecoś wiem z tym, że i tak ciężko gdziekolwiek go spotkać nie na uczelni. Z drugiej też strony mam śmiałość i nie jestem zamknięta ale każde bliższe spotkanie odbiera mi zdolność myślenia i mam ochotę się po prostu schować. Wiem- niezbyt dobre podejście.

9

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

Kiedys się podkochiwałam w nauczycielu i przeszło mi po dwóch latach wiec spokojnie przejdzie i Tobie wink
Może jak poznasz kogoś innego to Ci przejdzie

10

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

tu nie chodzi o podkochiwanie się smile Nie wiem jak to nazwać ale to nie jest to. Nie mogę powiedzieć, że go kocham bo to nie jest prawda. Zauroczenie? Sama nie wiem. Jest w nim coś co bardzo mnie pociąga. Jego oczy, dłonie, uśmiech a przede wszystkim zachowanie.

11

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

Mam dobrą i złą wiadomość. Dobra - zauroczenie mija. Zła - czasem mija dopiero po kilku latach big_smile

Jeśli odbiera Ci rozum przy każdym spotkaniu, może spróbuj zaplanować taką rozmowę wcześniej.
W każdym razie, miej na uwadze, że on może być zwykłym podrywaczem korzystającym z okazji, że przebywa wśród młodszych od siebie studentek i zwyczajnie bawi go ta sytuacja.
Niestety zdarzają się wśród wykładowców i takie egzemplarze. No i jest różnica, czy to młody doktorant czy starszy profesor.

12

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

Tak wiem, jestem już ostrożniejsza, ale dzięki smile Nie jest panem po 50, to na pewno big_smile. Co do niego samego to nie wiem. Nie znam i nie mogę powiedzieć jak się zachowuj w stosunku do innych kobiet. A co do rozmowy to nie mam o czym z nim rozmawiać. Przedmiot się skończył. Widujemy się jedynie pod salą, kiedy on kończy zajęcia a ja zaczynam. Czasem gdzieś w przerwie. Nie bardzo miałabym okazję do jakiejkolwiek wymiany zdań.

13

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...
marina8848 napisał/a:

Widujemy się jedynie pod salą, kiedy on kończy zajęcia a ja zaczynam. Czasem gdzieś w przerwie. Nie bardzo miałabym okazję do jakiejkolwiek wymiany zdań.

Przecież to jest idealna sytuacja do wymiany zdań big_smile jeśli opanujesz swoje zawstydzenie, to coś by z tego mogło być w sensie rozmowy.
Zawsze możesz rzucić jakiś tekst nawet dla żartu i zobaczyć czy on to podchwyci. Jak nie będzie zainteresowany dalszą rozmową pomimo
Twojej inicjatywy, to niestety trzeba będzie sobie go darować. Jak już nie masz pomysłu na żaden tekst, to zawsze możesz wysypać swoje notatki pod jego nogi big_smile
Ale na nich zwykle działają teksty typu "pana zajęcia były takie super, czy będziemy mieć jeszcze z Panem jakiś wykład" lol
Uważam, że dla chcącego nic trudnego.

14

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

przemyślę to smile może jest to jakiś pomysł, dzięki smile

15

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

każda pomoc i pomysł jest w cenie wink

16

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

Petita dobrze prawi, spróbuj! smile Nigdy nie wiadomo co z tego wyniknie, ale przynajmniej nie będziesz żałować. A w razie niepowodzenia będzie łatwiej sobie odpuścić.

W każdym razie - życzę powodzenia! smile

17

Odp: tym razem miałam kochać z wzajemnością...

dziękuję smile pewno dostanę zimny prysznic ale lepsze to niż niewiedza, którą teraz mam

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » tym razem miałam kochać z wzajemnością...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026