netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

11 odpowiedzi4 483 wyświetleniazałożony przez kareninka, 28.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Z partnerem układa nam się dobrze poza łóżkiem (miewamy sprzeczki, ale ogólnie jest spoko), on jest zajebistą dupą (świetne ciało, twarz, nic, tylko brać i nie wypuszczać z łóżka), nie stosuję antykoncepcji (on stosuje), nie boję się ciąży, bo się zabezpieczamy, jego przyrodzenie określam mianem monstrum.
Chłopak w łóżku nie jest samolubem, chociaż w sumie jak się tak zastanowić, to gra wstępna jest krótka i niewiele mam z niej przyjemności seksualnej. I nie chodzi o to, że On nic nie robi, ale np. gdy on całuje mnie po szyi to jest dla mnie mega przyjemne, ale nie podniecające. Nie mam czucia na sutkach, więc to też niewiele daje, gdy się nimi bawi, jednak lubię na to patrzeć.
Podniecam się robiąc mu loda, gdy on mi TAM gmera paluszkiem, a potem przechodzimy do normalnego seksu. I sam seks daje mi przyjemność, nawet mam orgazmy, chociaż stosunki są trochę bolesne i niektóre pozycje stosujemy tylko dlatego, że On je lubi, a mi dają średnią przyjemność lub wcale jej nie dają, tylko ból. Nie umiem mu odmówić tych pozycji (przerywam, gdy ból jest za silny lub już mi się nie chce), bo taka jestem.
Biorę Euthyrox na niedoczynność tarczycy od 4 lat, a problem z zerowym libido pojawił się przed wakacjami. Kiedyś miałam tak wielkie potrzeby, że to partner odmawiał mi seksu, a masturbowałam się kilka razy dziennie.
Obecny partner dotychczas znosił to dzielnie, że tak rzadko mamy zbliżenia, ale ostatnio zaczął na mnie wywierać presję, jęczeć i się dobierać, a przez to tym bardziej mi się nie chce ( mówiłam mu o tym wczoraj). Wgl ostatnio myśląc o spotkaniu z nim, myślę też o tym, by jakoś nakłonić samą siebie, by chciało mi się seksu, a tu lipa.
W czym może tkwić przyczyna? Jakie badania mogę zrobić, by to naprawić?

2 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-11-28 14:25:51)

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Ja poradzę Ci jedno. Poczytaj sobie jakieś książki, gdzie są romanse i różne seksualne sceny. Regulacja poziomu hormonów tarczycy zawsze wiąże się ze zmianą libido, a czasami zmiana stężenia progesterony, czy estrogenu wpływa na przyjmowaną dawkę - z tego co pamiętam masz 22 lata, miesiączki masz regularne?

Swoją drogą, jeżeli facet Cię kręci, ale spadło libido - musisz zacząć wizualizować sobie chwile spędzone z nim i dodać do nich nutkę czegoś, co Cię kręci i abyś się podnieciła. Chodzi o to, abyś nie miała tzw.: "suchej cipki" c:
Widzę także, że głównie spadek libido u Ciebie wynika z uczucia bólu przy stosunku - u kobiet niestety takie doświadczenia zostają nawet w podświadomości, przez co czasami organizm broni się sam przed sobą przed nadmiernym podnieceniem się i po prostu ochota na seks znika.
Zalecenia: dłuższa gra wstępna, ponownie poćwicz na sobie (mam na myśli masturbację tongue). Ból związany ze zbliżeniem musi zniknąć z Twojej główki. Pozdrawiam c:

3 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-11-28 18:48:41)

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Problem w tym, że tego bólu nie da się wyeliminować, bo On jest tak zbudowany, a ja tak i w pewnych pozycjach On mocno naciska mi na ścianę, na pęcherz, nie wiem na co jeszcze, w każdym razie raz boli tak sobie, a raz boli jak cholera. Myślę, że on ma też za grubego jak na moje gabaryty.

4

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Libido jest zmienne u każdego i to nie jest tak, że zawsze jest bardzo wysokie. Nawet ta pogoda co jest teraz może wpływać negatywnie. Jeśli on ma "za grubego" to kupcie jakiś lubrykat. W końcu "twoja" się dostosuje do jego rozmiaru. A jak ogólnie Twoje samopoczucie psychiczne? Masz dużo stresów itp.?

5

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Przepraszam, że nie odpisałam w czasie. Słuchaj żabko, to nie ma innej metody jak - jeszcze dłuższa gra wstępna. Żabko, przecież nawet można zobaczyć erotyczne filmiki z japonkami współżyjącymi z.. no własnie tongue Po prostu trzeba długo Cię rozgrzewać, musisz być maksymalnie rozluźniona. I - naprawdę, jeżeli stosunek sprawia Tobie ból musicie to robić tak czy siak, aby zbliżenia nie spowodowały u Ciebie długotrwały uraz. c:

6

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

niektóre pozycje stosujemy tylko dlatego, że On je lubi, a mi dają średnią przyjemność lub wcale jej nie dają, tylko ból. Nie umiem mu odmówić tych pozycji (przerywam, gdy ból jest za silny lub już mi się nie chce), bo taka jestem.

Nie, nie jesteś taka. Ty boisz się, że jak nie będziesz spełniać jego zachcianek w łóżku to on Cię zostawi.
Zmuszanie się do pozycji, w których odczuwasz ból NIE JEST normalne.
Seks nie polega na "poświęcaniu się" i odczuwaniu bólu.


Chłopak w łóżku nie jest samolubem, chociaż w sumie jak się tak zastanowić, to gra wstępna jest krótka i niewiele mam z niej przyjemności

Yhym.. To zdanie jest wewnętrznie sprzeczne. Albo on jest samolubem, ale "ma dużego" ,jak sama przyznałaś, a to dla Ciebie ważne - skoro godzisz się na byle jaką grę wstępną, byle misia nie urazić.
Albo nie potrafisz powiedzieć mu co lubisz i czekasz aż się domyśli.

Tak czy inaczej - nie jesteś szczera ze sobą jak wasz seks wygląda.

Biorę Euthyrox na niedoczynność tarczycy od 4 lat, a problem z zerowym libido pojawił się przed wakacjami.

Tez miałam problemy z tarczycą i przekładało się to na libido.
Jednak partner, który wie jak rozbudzić i jak 'podejść' potrafi tę ochotę 'wywołać'.

Zwłaszcza, że leki bierzesz, seks uprawiacie..po prostu nie jest tak fajnie jak sobie to wyobrażałaś, więc próbujesz racjonalizować.

7 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-11-30 22:24:29)

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Jestem przepracowana od pewnego czasu. W wakacje żyłam tak naprawdę tylko pracą, a teraz pracą i szkołą. Siłą rzeczy mam dużo stresu.
Chłopak nie jest samolubny w normalnym życiu (śniadania mi robi, odprowadza na dworzec, jest zawsze, gdy go potrzebuję), a w łóżku to ja sama już nie wiem, bo nie wiem jak wygląda normalny seks. Wszyscy tak się tym zachwycają, że to takie wspaniałe, a dla mnie masturbacja jest bardziej porywająca i ciekawa (chociaż teraz to i o masturbacji myślę raz na dwa tygodnie, więc coś tu nie gra). OSTRZEGAM, opiszę swój seks (jak kogoś ma to urazić, niech to ominie i nie doczytuje mojej odp. od tego momentu).
Mój pierwszy partner zmuszał mnie do stosunków, drugi też miał gdzieś moje potrzeby i NIGDY nie było gry wstępnej (to ja odwalałam całą robotę- rozgrzewałam jego i mnie. Kiedy chciał we mnie wejśc, to po prostu wchodził, a jeśli się nie dało, to kładł się obok mnie, ewentualnie całował w usta i lizał w ucho (bo to go podniecało, mnie nie) i czekał aż sama z siebie się rozgrzeję. Minetę zrobił mi 3 razy w ciągu 8 mies. związku i to 2 tylko dlatego, że go ubłagałam. Zwykle nasza gra wstępna wyglądała tak, że masturbowałam się, a on cierpliwie czekał albo w tym czasie zakładał gumkę. Gdy mówiłam mu o moich potrzebach- olewał to "Może mam się zmuszać???!").
Obecny partner... hmm...
Z zaskoczenia zaczyna mnie całować, rzuca na łóżko, wchodzi między moje nogi (ubrani jesteśmy), całuje po szyi i w usta udając przy tym jakby już mnie penetrował (jesteśmy ubrani, przypominam)<nikła przyjemność dla mnie, raczej staram się uważać, by nie wyszorował mi łechtaczki wkładką higieniczną, bo to bolesne, ale fajnie jest wiedzieć, że on ma na mnie ochotę>, zdejmujemy szybko ubrania, robię mu loda lub wcześniej on mi gmera TAM dłonią, a potem robię mu loda, w czasie loda też mi często gmera, potem on zakłada gumkę, jemu opada, więc znowu jest lód, a potem on chce od razu we mnie wejść. Zawsze on dyktuje pozycję, często zajmuje się też moimi piersiami, ale tak jak wspominałam ja na nich czucia nie mam, więc przyjemność czerpię ze świadomości, że on się dla mnie stara, że lubi moje ciało.
I to jest najczęstszy schemat naszej gry wstępnej. Wszystko razem, jeśli nie wliczać w to oralów trwa pewnie z 10 minut, nie wiem, wydaje się być błyskawiczne, tylko lody się przeciągają, bo ja lubię i on lubi. A mineta? Cóż, jak zawsze w moim życiu- sporadycznie, chociaż ostatnio dowiedziałam się, że to przez to, ze go o nią nie proszę. Ale on wie, że lubię, a sama się nie upomnę, bo nawet jak nie będzie chciał, to i tak mi zrobi, a nie chcę, żeby się zmuszał. I muszę go pochwalić, że ostatnio mi zaproponował, ale jak zapytał czy się tam umyłam i odp., że nie, ale już biegnę pod prysznic, to mnie zatrzymał i już zrezygnował z tej minety. sad
Tak analizując to, doszłam do wniosku, ze ja mu tez za bardzo gry wstępnej nie robię, tylko te lody. Oboje jesteśmy beznadziejni. sad
Seks. Zwykle ze 3 zmiany pozycji, ja pomagam sobie ręką, czekam aż on dojdzie. Po moim orgazmie najchętniej bym go z siebie wyjęła, bo zaczynam się robić sucha, tracę ochotę, a on jeszcze bardzo długo potrafi się starać o swoje dojście. Opracowałam sobie metodę by przspieszyć jego orgazm- mówię mu sprośne rzeczy i obiecuję, że dojdzie gdzie lubi. Dzięki temu on wyciąga go trochę wcześniej i jeszcze ma satysfakcję, że sb doszedł tu i tam, a ja mam stosunek którtszy chociaż o tę minutę. Nie zawsze tak jest, bo często po prostu chcę żeby sb doszedł w jakimś konkretnym miejscu, bo mam na to ochotę. Poza tym zanim ja dojdę takie gadanie też mnie podnieca, a po moim dojściu podoba mi się, że jemu się podobają moje słowa i że mu to sprawia przyjemność.
Nie mogę mu powiedzieć, że ma wyjść ze mnie w trakcie stosunku, kiedy on jeszcze wyjść nie chce, bo jego ex była "głupią kłodą" i nic w łóżku nie robiła, a poza tym kazała mu kończyć ręką, bo dla niej seks z nim też był męczący/ bolesny ( facet potrafi to robić godzinę) i on to bardzo krytykował do mnie.
Odwlekanie mojego orgazmu nic nie da, bo 1) nie zdążę dojśc przed nim, a dochodzenie po seksie, gdy muszę zaczekać aż on się powyciera i poprosić go, by się mną też zajął, a on już nie ma na nic ochoty... albo pogodzenie się z losem: on doszedł, ja nie... no nie uśmiecha mi się 2) stracę ochotę na wszystko zanim on zdąży dojść i sytuacja będzie taka sama jak po moim dojściu tyle tylko, że ja nie będę miała orgazmu.

Nie zawsze jest tak smutno. Czasami mamy zajebisty seks z fantazją, zwłaszcza, gdy on tez coś mówi zbereźnego albo robimy to nie w sypialni.
Kochani, ja się w życiu już tyle nasłuchałam, że jestem beznadziejna w łóżku, nawet gdy dawałam z siebie 100%, że cięzko sie teraz nie bać. Po każdym prawie seksie się upewniam, że jemu się podobało. On lubi, gdy się krztuszę, to się krztuszę, bo za to nagrodzi mnie jakimś dobrym słowem, które mnie podnieci lub zwyczajnie połechta ego, on lubi na pieska, to zgadzam się w nadziei, ze nie będzie bolało (raz boli, raz nie), a jak boli to znoszę to przez chwilę, a potem protestuję, jeśli wiem, ze to moze długo jeszcze potrwać lub nie ma szans, że przestanie boleć, bo rozgrzeję się w trakcie penetracji.
W sumie stosunki z nim mi się podobają, a z drugiej strony gdy o nich myślę, to nie mam ochoty na więcej. Ciężko mi się określić.

8 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-30 22:30:02)

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Ech.. Przykre to strasznie.

Twoje doświadczenia z ex partnerami w tym temacie jak i obecne podejście tego Twojego.

A mineta? Cóż, jak zawsze w moim życiu- sporadycznie, chociaż ostatnio dowiedziałam się, że to przez to, ze go o nią nie proszę. Ale on wie, że lubię, a sama się nie upomnę, bo nawet jak nie będzie chciał, to i tak mi zrobi, a nie chcę, żeby się zmuszał. I muszę go pochwalić, że ostatnio mi zaproponował, ale jak zapytał czy się tam umyłam i odp., że nie, ale już biegnę pod prysznic, to mnie zatrzymał i już zrezygnował z tej minety. sad

Kryste.. To już mógł iść z Tobą pod prysznic, albo w ogóle nie pytać, bo tez i co to za pytanie.
Jakieś kosmosy to co opowiadasz dla mnie. Tak nie wygląda seks tylko onanizowanie się partnerką kiedy i w sposób jaki ma się na to ochotę.
A gdzie czułość? Gdzie skupienie na jej potrzebach i ciekawość tych potrzeb?
Ja tego tutaj nie widzę..

On lubi, gdy się krztuszę, to się krztuszę, bo za to nagrodzi mnie jakimś dobrym słowem, które mnie podnieci lub zwyczajnie połechta ego, on lubi na pieska, to zgadzam się w nadziei, ze nie będzie bolało (raz boli, raz nie), a jak boli to znoszę to przez chwilę, a potem protestuję, jeśli wiem, ze to moze długo jeszcze potrwać lub nie ma szans, że przestanie boleć

sad Masakra.
Kobieto, skoro Ty prawie każde działanie w tym waszym seksie podejmujesz głównie dlatego żeby on Ci nie powiedział, że jesteś "beznadziejna w łóżku" jak poprzednicy, to ja się wcale nie dziwę, że Ty nie masz z tego żadnej satysfakcji.
Seks to nie jest misja w Iraku, że masz to zrobić, bo inaczej ktoś zginie (w przenośni - dostaniesz dwóję jak w szkole).



I jeszcze to

1) nie zdążę dojśc przed nim, a dochodzenie po seksie, gdy muszę zaczekać aż on się powyciera i poprosić go, by się mną też zajął, a on już nie ma na nic ochoty... albo pogodzenie się z losem: on doszedł, ja nie... no nie uśmiecha mi się

Z reguły mężczyzna stara się by to kobieta doszła pierwsza. Właśnie z powodów, o których piszesz.
Skąd Ty go wytrzasnęłaś?
Jak dla mnie to egoista.

9

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?
Elle88 napisał/a:

Kryste.. To już mógł iść z Tobą pod prysznic, albo w ogóle nie pytać, bo tez i co to za pytanie.
Jakieś kosmosy to co opowiadasz dla mnie. Tak nie wygląda seks tylko onanizowanie się partnerką kiedy i w sposób jaki ma się na to ochotę.
A gdzie czułość? Gdzie skupienie na jej potrzebach i ciekawość tych potrzeb?
Ja tego tutaj nie widzę..
(...)
Musisz zmienić podejście, a szczerze mówiąc, ja bym zmieniła faceta..

Ja też go wyganiam pod prysznic przed lodem, bo on nie ma zwyczaju myć się na noc (tylko buźka, ząbki), a po całym dniu wacek mu śmierdzi, więc on tez ma prawo mnie wyganiac do mycia przed oralem.
Zmienić faceta? To jest najlepszy facet jakiego miałam, naprawdę w innych dziedzinach życia jest różowo, on jest czuły i kochający. Pociesza mnie, gdy mam doła, stawia mnie na pierwszym miejscu, nie ogranicza mnie, dużo mnie tuli i całuje, troszczy się. No długo by wymieniać jaki jest wspaniały. Jedno moje słowo i on już zmienia to, co mi nie pasuje, by mi dogodzić. Rzuca palenie dla mnie.
A ten seks, bo on lubi na ostro i ja też, choć nie zawsze. I to tez dlatego, że nie umiem mu powiedzieć "nie", pokierować co ma robić, bo nie chcę go zmuszać (on moją prośbę traktuje jak swój obowiązek).
Cierpliwie znosił brak zbliżeń przez jakieś 2 tygodnie i dopiero po tak długim czasie powiedział, że chce złożyć zażalenie (tak żartem zwrócił mi uwagę, że za mało się kochamy). Jak mu odmawiam seksu to strzeli na chwilę smutną minkę, ale nie robi z tego wielkiej afery.

10

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Nie kupuję tej jego wspaniałości, sorry.

Dla mnie seks tak jak opisałaś nie wygląda.
Nie wyobrażam sobie żeby mnie bolało, ale "jadę dalej", bo on zrobi usta w podkówkę sad i cio?

A z tym  mycie to też abstrakcja dla mnie. Może dlatego, że ja mam lekka obsesję na punkcie czystości i raczej w drugą stronę bywało, że trzeba było mnie przekonywać, że nie zawsze muszę być po prysznicu. Z kolei moi partnerzy raczej też należeli do czyściochów, nie wyobrażam sobie bym musiała facetowi przypominać czym jest higiena , zwłaszcza przed oralem.

Ogólnie tak jak mówię, dla mnie wydźwięk tego co piszesz jest taki, że facet jest 'najlepszy ze wszystkich do tej pory', ale seks do bani, choć chciałabyś myśleć inaczej, to ciało buntuje się i nie da sie oszukać pod tym względem.
Albo zacznij o tym z facetem rozmawiać, albo zmuszaj się dalej.

11 Ostatnio edytowany przez virtuallna (2015-12-01 22:37:56)

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Moim skromnym zdaniem (choć z uwagi na kompletnie odwrotne do Twoich problemy nie powinnam być uznana za eksperta w tej dziedzinie...) tylko szczera rozmowa z partnerem może jakkolwiek pomóc rozwiązać kłopot. Piszesz, że na co dzień dogadujecie się świetnie, jest najlepszy ze wszystkich i o Ciebie dba - tym bardziej nie powinien więc mieć oporów do otworzenia się na Twoje potrzeby. Może jednak to Ty, przez swoje przykre doświadczenia z przeszłości, nie mówisz mu o tym, czego naprawdę pragniesz i potrzebujesz? Jeśli nie wie, co i kiedy Cię boli, trudno wymagać od niego zmian...

Według mnie rady typu "zmień faceta" dla osoby zakochanej niczego konstruktywnego nie wnoszą. Nie każda kobieta przywiązuje tak wielką wagę do życia łóżkowego, by to determinowało jej związek (choć są i takie, które pożegnają mężczyznę, bo seks nie taki).

Ja bym zorganizowała wieczór "po mojemu" (czyli po Twojemu wink) - z nastrojową muzyką, kolacją przy świecach, opaską założoną mu na oczy, wspólną kąpielą, itp. - czyli wszystkim, czego Ci (być może) brakuje w formie gry wstępnej. "Składanie zażaleń" świadczy, że gość nie jest jakimś śmiertelnie poważnym zamkniętym typem, więc za żartobliwe podejście do sprawy też się nie obrazi.

"ale ostatnio zaczął na mnie wywierać presję, jęczeć i się dobierać, a przez to tym bardziej mi się nie chce ( mówiłam mu o tym wczoraj)" - to akurat rozumiem doskonale, bo mam tak samo: im bardziej mi ktoś truje, tym większą mam blokadę (w każdej chyba dziedzinie).

12

Odp: Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Moim zdaniem tutaj właśnie libido spadło przez podejście Twojego faceta. Każdej kobiecie by spadło wtedy. Zgadzam się tutaj z Elle. W tej kwestii Twój facet zachowuje się egoistycznie i nie powinnaś się bać z nim porozmawiać. Tak nie wygląda związek, gdzie jest czułość i porozumienie. No bo jeżeli faktycznie by miał do Ciebie tyle zrozumienia, to nie bałabyś się o tym porozmawiać. Chyba, że sama niepotrzebnie się blokujesz tutaj. Niestety wygląda na to, że w każdym swoim związku dajesz się wykorzystywać i zapominasz o swoich potrzebach. Zastanów się dlaczego tak jest. Popracuj nad poczuciem swojej wartości, w związku obie strony powinny być zadowolone z seksu i dążyć do tego, by było jak najlepiej. Jak on ma być tylko tutaj zadowolony, to lepiej, by robił to ze swoją ręką, a nie z Tobą, gdy jest Ci źle. Tylko, że o tym trzeba rozmawiać. Powinnaś otwarcie powiedzieć, że trochę się on zapomina, zapomina o Twojej przyjemności i że seks nie powinien wyglądać jak on chyba myśli, że wejdzie w Ciebie, parę pocałunków, a Ty już jesteś zadowolona. No albo udajesz super zadowoloną albo jest egoistą albo ma błędne przekonanie o seksie. Wiesz, sama nie rozmawiając o tym sprawiasz, że obrzydzasz sobie seks, nie rób sobie tego, jeśli chcesz jeszcze kiedykolwiek czuć zadowolenie w łóżku. Dojrzały facet wie, że kobieta potrzebuje trochę więcej czasu często i nie, że od razu praktycznie w nią wchodzi (chyba, że czasem, szybki seks), tylko, żeby ta gra wstępna była, by zwracał uwagę na to co lubisz, a nie na odwal się. Jeżeli on tego nie widzi i nie chce widzieć, to powiedz otwarcie, że powinien też zająć się Tobą, seks oralny też dla Ciebie, bo Ty robisz to dla niego, a on dla Ciebie nie. Samo to pokazuje jego niefajne podejście. Nie pozwól na tak egoistyczny seks, nie zaciskaj zębów, byle tylko jemu było dobrze, bo to niczego dobrego nie przyniesie. Dbaj też o swoje potrzeby.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Libido mi spadło do zera :( Jakie badania wykonać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026