Niewiem co się dzieje, po prostu nie mam na nic energii i ochoty. Kiedyś gdy miałam wolne, lubiłam wyjść na miasto, na zakupy, do kosmetyczki, fryzjera...
A teraz tylko siedzę w domu, nic mnie nie obchodzi, a kiedy tylko pomyślę o wyjściu gdziekolwiek, myśle sobie po co, przecież muszę się ubrać, zrobić makijaż itp...
Dodam tylko, że coś takiego mam już jakieś 2 lata.
Co to może być, czy to depresja?
Podobne tematy
Hej a byłaś gdzieś u jakiegoś lekarza? Ja mam depresję nerwicowo lękową niby leczę się ale za bardzo mi nie pomaga. Też mi się nic nie chce ciągle siedzę w domu śpię całymi dniami tak się zapuściłam że szok.
Jeżeli trwa to tak długo to powinnaś skorzystać jaki najszybciej z porady psychologa
Mnie ostatnio też dopadł dół, nie mam totalnie energii i ochoty na nic. Tylko tyle, że mam tak zawsze jak tylko przychodzą takie dni jak dzisiaj. Jak jest zimno i pochmurno to brakuje mi chęci działania. Nic tylko czekać na słoneczną pogodę.
Spędzaj czas na rozmowach z przyjaciółmi i zaraz ci się poprawi.
6 2015-12-03 23:59:17 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-12-07 01:08:40)
Jak kiedyś nie miałam energii to zaczęłam trenować i przypływ endorfin sprawił że od razu lepiej się poczułam ale trenowanie w domu jest nudne i na dłuższą metę każdemu się odechcę więc dołączyłam do mojej koleżanki która chodzi na zumbe do spam i robimy sobie przynajmniej raz w tygodniu trening siłowy żeby mieć więcej siły (żeby zwykłe czynności nie były dla nas wielkim wysiłkiem).