Cześć ![]()
Czytałem wiele razy tego typu posty na forum. Jednak uważam, że nieco inaczej podchodzę do samego siebie niż moi poprzednicy. Nie jestem typem mega zakompleksionego faceta, który z jakiego powodu wylewa swoje żale na forum. Jestem w miarę pewnym siebie, inteligentnym, wykształconym z całkiem ciekawą pracą mężczyzną. Byłbym też hipokrytą pytając czy "któraś mnie zechce w ogóle zechce" itp, bo przez długi okres życia byłem z super kobietą, która nawet była ode mnie o jakieś 7cm wyższa. Jednak do rzeczy. Mam 165cm wzrostu i ani cm więcej
. Od jakiegoś dłuższego czasu nie mogę się umówić z żadną dziewczyną nawet na herbatę. Jestem otwarty, towarzyski, potrafię rozmawiać. Kobiety czują się komfortowo w moim towarzystwie - takie jest moje wrażenie. Jednak gdy chcę się potem umówić na zasadzie kobieta-mężczyzna, to nie macie ochoty. Zastanawiające jest to, że na tym i wielu innych forach kobiety piszą, że wzrost nie ma znaczenia, że są inne ważniejsze kwestie itp. To skoro prawie każda z Was tak uważa, to czemu tak ciężko jest się z Wami umówić na randkę
? Znam wielu facetów, którzy nie są nawet wysocy, są normalni i nie są jacyś przystojni tak uważam, a jednak bez problemu umawiają się z kobietami. Jak to w końcu jest? Zaczynam odnosić wrażenie, że na dzień dobry jestem odrzucany w procesie rekrutacji z powodu mojego wzrostu. Ciekawe jak Wy, netkobiety się do tego ustosunkujecie ![]()
Podobne tematy
Dopiero byl taki temat O.o
Hmm masz tyle wzrostu co mój facet czyli okolo 3 cm więcej ode mnie ![]()
Wzrost nie jest najważniejszy ale kobiety na ogół wolą wyższych.
Jednak jeśli Cie jakas pokocha to tak szczerze a nie ze względu na wzrost. Inteligentny facet to podstawa ![]()
Jeżeli kobiety nie chcą się z Tobą umawiać bo masz 165 cm, to "eliminujesz pustaków" Możliwe, że kogoś tutaj obraziłem. Nie rozumiem jak nie można się z kimś umówić ze względu na wygląd ?
Przecież po pierwszej "kawie" nie dochodzi do utworzenia relacji damsko-męskiej. Młode kobiety (tak do 25 lat) mają kaszankę, zamiast mózgów. Wybierają "medialnych" mężczyzn. Takich jak nieistniejący Grey, nieistniejący Romeo czy tam inny Thor;). Kobiety po 27 roku życia, które wiedzą czego chcą od życia (w sumie nie ma ich zbyt wiele) Twój wzrost sklasyfikują jako "mało ważny szczegół".
Później netkobietki piszą na forum jakie to są nieszczęśliwe, a miedzy innymi są- bo zakochały się w oczach, rysach twarzy, zapachu perfum, sylwetce, wielkości dłoni, kolorze włosów, w głosie, wzroście. Dotyczy to oczywiście również mężczyzn.
"Jesteś obrzydliwy, a i tak Ciebie kocham"
Tredowaty wiesz co ja mysle ze jak ktos jest niski czy malo urodziwy to łatwiej znajdzie kobietę ktora go szczerze kocha, bo nie poleci na wygląd. I to działa w obie strony
Ja myślę, że tutaj nie chodzi o Twój wzrost, ani żaden aspekt Twojej urody. Dla mnie atrakcyjni są mężczyźni wyżsi ode mnie, dlatego mają na wstępie +10, ale nie byłoby dla mnie problemem, bycie z facetem, który jest mojego wzrostu lub niższy. Myślę, że targetujesz kobiety z którymi nie łączy Cię chemia, nie ma "zing", ani fajerwerków, dlatego właśnie kobiety odmawiają dalszej relacji. Daj sobie i im czas, poznajcie się najpierw, bo to jest kluczem do wszystkiego.
6 2015-11-21 22:33:43 Ostatnio edytowany przez Mishia (2015-11-21 22:39:36)
Jest cała masa niskich kobiet, więc nie sądzę żeby problem tkwił w tym że jesteś niski .pociesz się że b wysokie kobiety lekko nie mają! Nic na to nie poradzę że czuję się komfortowo przy wyższym facecie od siebie...a w moim przypadku nie jest to łatwą sprawą ponieważ jestem dość wysoka i przeważnie 80 % mijanych przeze mnie facetów na ulicy jest ode mnie niższa. też chcę się poczuć przy mężczyźnie jak mała dziewczynka
.
Tredowaty - nie uważam, że kobiety które nie chcą się z kimś umówić z powodu wyglądu są pustakami. Przykładowo nie wyobrażam sobie być w związku z osobą, która mnie w ogóle nie pociąga fizycznie. Oczywiście nie mówię też, że kobieta ma wyglądać jak bogini
Po prostu w jakimś tam stopniu musi mi się spodobać. Uważam, że każdy patrzy na wygląd zewnętrzny.
Gaia_ w sumie może masz racje, że źle targetuje kobiety i może to być powód. Tylko już w pewnym wieku nie poznaje się aż tak dużo nowych osób i jest to jakaś bariera, żeby kogoś poznać kto dodatkowo będzie Tobą zainteresowany, a ja chyba mam też dodatkowo lekkiego pecha w relacjach z kobietami ![]()
Mishia - masz rację jest dużo niskich kobiet, myślę że około połowa kobiet jest mojego wzrostu albo niższa. Problem w tym, że każda by wolała mieć wysokiego faceta. I ta która ma 155 cm i ta która ma 175 często woli wysokich mężczyzn ![]()
Mishia - masz rację jest dużo niskich kobiet, myślę że około połowa kobiet jest mojego wzrostu albo niższa. Problem w tym, że każda by wolała mieć wysokiego faceta. I ta która ma 155 cm i ta która ma 175 często woli wysokich mężczyzn
I tu właśnie jest sedno bo dla wysokich kobiet ciężko znaleźć wyraźnie wyższego partnera... a przecież musi być jeszcze spasowanie....
Tylko już w pewnym wieku nie poznaje się aż tak dużo nowych osób i jest to jakaś bariera, żeby kogoś poznać kto dodatkowo będzie Tobą zainteresowany, a ja chyba mam też dodatkowo lekkiego pecha w relacjach z kobietami
To tylko wygodna wymówka jest mnóstwo sposobów na poznanie nowych ciekawych osób, wystarczy tylko zacząć w tym kierunku coś robić, najlepiej związanym z Twoimi hobby i wyjść z domu. Nawet głupie lekcje tańca towarzyskiego prowadzą do poznania nowych osób.
Myślę, że to już kwestia pracy nad sobą i relacjami międzyludzkimi, a nie pecha. ![]()
Każdy ma indywidualny gust, jednej nie będzie to przeszkadzać drugiej tak. Zależy ok kobiety co tu dużo mówić, nic na to nie poradzisz ![]()
12 2015-12-14 23:44:58 Ostatnio edytowany przez dako (2015-12-14 23:46:58)
Człowieku ogarnij się... co to za pytanie "dlaczego?" bo jestem kurduplem i tyle, sorry ale taka prawda.
Ale i tak masz lepiej bo ja jestem niższy od Ciebie i już w moim przypadku to nawet nie ma co myśleć o pójściu z dziewczyną na kawę a gdzie tam jakaś randka...
A teksty typy "Wzrost nie jest najważniejszy..." to nawet nie czytaj bo to takie lanie wody ![]()
Dużo dziewczyn wlasnie przy wyborze faceta kieruje sie wzrostem. To wyglada dziwnie kiedy facet jest nizszy od dziewczyny ale to nie jest najwazniejsze dla wszystkich. Na pewno znajdziesz dziewczyne ktora pokocha Cie mimo niskiego wzrostu albo po prostu szukaj wsrod nizszych od siebie dziewczyn
Nie ma czasu na uzalanie sie nad soba bo do niczego to nie prowadzi.
Jestem niski. Nie miałem problemów z umawianiem się z kobietami. Miałem dziewczyny. Moja żona jest ode mnie trochę wyższa. Moszna? Moszna.
No powiem Ci Nikon, mam kolegę 158 cm. 165 to może ma w kapeluszu. Najlepszy przyjaciel, kumpel wszystkich koleżanek, bez wyjątku każda go uwielbiała ale... żadna nie chciała go za chłopaka. Do czasu. Studia się skończyły, dziewczyny zaczęły szukać facetów na męża i jego szanse mocno wzrosły - był lubiany, nie miał problemu w kontaktach. Ma teraz fajną żonę, dzieci, rodzinę, kompletnie zapomniał o swoim kompleksie
Można, można! Trzeba tylko trafić w określone miejsce i czas. Nie trać czasu na zamartwianie się, poznawaj kobiety, staraj się być ich przyjacielem, na gruncie przyjaźni tez fajnie się buduje związek i nie wybiegaj za daleko w przyszłość. To przyjdzie z czasem.
No powiem Ci Nikon, mam kolegę 158 cm. 165 to może ma w kapeluszu. Najlepszy przyjaciel, kumpel wszystkich koleżanek, bez wyjątku każda go uwielbiała ale... żadna nie chciała go za chłopaka. Do czasu. Studia się skończyły, dziewczyny zaczęły szukać facetów na męża i jego szanse mocno wzrosły - był lubiany, nie miał problemu w kontaktach. Ma teraz fajną żonę, dzieci, rodzinę, kompletnie zapomniał o swoim kompleksie
Można, można! Trzeba tylko trafić w określone miejsce i czas. Nie trać czasu na zamartwianie się, poznawaj kobiety, staraj się być ich przyjacielem, na gruncie przyjaźni tez fajnie się buduje związek i nie wybiegaj za daleko w przyszłość. To przyjdzie z czasem.
Hmm, jak już dziewczyny się wyszalały to w sumie nic dziwnego że wspomniany kolega był idealnym materiałem na męża a od przyjaźni generalnie nie polecam zaczynać ponieważ zdecydowana większość kobiet jak już zaszufladkuje faceta jako kolegę to w jej oczach będzie kompletnie aseksualny a wyrwać się z friendzone-a jest bardzo ciężko.
Co do tematu, fakt niski wzrost to bardzo duży minus i nie dajcie sobie wmówić Panowie że jest inaczej, niestety u nas jest tak że opinia innych osób często jest ważniejsza od własnego szczęścia a związek z niskim facetem byłby na pewno szeroko komentowany ![]()
Na pocieszenie dodam że nie tylko wszystko od wzrostu zależy, ja sam mam 185cm i nie czuje się przez to obiektem pożądania ![]()
Znam mężczyzn, którzy chcieliby mieć 165 cm wzrostu. A niższych dziewczyn naprawdę bardzo dużo. Przestań tak się skupiać na wzroście, bo wtedy dostrzegasz tylko te wyższe.
Autorze, sam napisałeś:
przez długi okres życia byłem z super kobietą, która nawet była ode mnie o jakieś 7cm wyższa.
Kobiety czują się komfortowo w moim towarzystwie - takie jest moje wrażenie
czyli Twój wzrost jednak nie jest takim problemem. ![]()
Po prostu próbuj dalej, najgorsze, co człowiek może zrobić, to zamknąć się w sobie i izolować się. Tak ja sobie myślę
eżeli kobiety nie chcą się z Tobą umawiać bo masz 165 cm, to "eliminujesz pustaków" Możliwe, że kogoś tutaj obraziłem. Nie rozumiem jak nie można się z kimś umówić ze względu na wygląd ?
Przecież po pierwszej "kawie" nie dochodzi do utworzenia relacji damsko-męskiej.
Zgadzam się z tym.
Jak mi sie facet podoba to jego wzrost/waga/kolor włosów i inne są mi całkowicie obojętne.Sama jestem niska i nie wymagała bym tego od jakiegoś mężczyzny.Więc nie spinaj tak tyłka i do przodu ![]()
A ja znam sporo przypadków, gdzie niski mężczyzna ma dziewczynę, czy też żonę i dzieci. Dlatego nie ma co się przejmować na zapas. Oczywiście, że są dziewczyny, które lubią wyższych chłopaków, ale każdy z nas ma jakieś preferencje. Mi na przykład nie przeszkadzałoby to, że chłopak jest np. mojego wzrostu, a sama mam jakieś 166 cm
Prędzej bym się o tego chłopaka martwiła, że może on się czuje z tym faktem niekomfortowo. Z drugiej strony mam znajome, które uważają, że jak chłopak nie ma co najmniej 180 cm, to ich nie zainteresuje, chociaż jedna z nich jest jeszcze sporo niższa ode mnie ![]()
Ja mam 193cm i jakoś wielkiego zainteresowania kobiet nie zauważyłem, może raz
Ja np przy moim wzroście dziwnie czułbym się z dziewczyną, która miałaby np 150-155 cm wzrostu, tak od 160 już można rozmawiać ![]()
Dużo jest małych kobiet dla których będziesz wysoki ![]()
a w moim przypadku nie jest to łatwą sprawą ponieważ jestem dość wysoka i przeważnie 80 % mijanych przeze mnie facetów na ulicy jest ode mnie niższa. też chcę się poczuć przy mężczyźnie jak mała dziewczynka
.
Wystarczy żebyś znalazła sobie dobrego ogiera do łóżka i poczujesz się tak codziennie. Albo i parę razy dziennie. ![]()
A co do tematu - sporo racji jest w tym co piszą inni - 'olewając' laski które olewają Ciebie tylko dlatego, że masz tyle a tyle cm wzrostu zwiększasz swoje szanse na znalezienie nie-idiotki. ![]()
Mishia napisał/a:a w moim przypadku nie jest to łatwą sprawą ponieważ jestem dość wysoka i przeważnie 80 % mijanych przeze mnie facetów na ulicy jest ode mnie niższa. też chcę się poczuć przy mężczyźnie jak mała dziewczynka
.
Wystarczy żebyś znalazła sobie dobrego ogiera do łóżka i poczujesz się tak codziennie. Albo i parę razy dziennie.
A co do tematu - sporo racji jest w tym co piszą inni - 'olewając' laski które olewają Ciebie tylko dlatego, że masz tyle a tyle cm wzrostu zwiększasz swoje szanse na znalezienie nie-idiotki.
Metyl ... Normalnie szczena mi opadła...:-p Ty zbereźniku jeden!!
A co do reszty to każdy ma swoje upodobania odnośnie wzrostu partnerki , są tacy faceci którzy nie chcieli by mieć wyższej kobiety od siebie bo źle by się w takim połączeniu czuli i nie uważam żeby byli oni idiotami ze wzg na swoje preferencje. Ja to akurat rozumiem.
Metyl ... Normalnie szczena mi opadła...:-p Ty zbereźniku jeden!!
Cały ja.
No co, taka prawda. ![]()
26 2015-12-19 00:18:45 Ostatnio edytowany przez insaneski (2015-12-19 00:19:45)
Dzis mialem zajecia z trenerka aerobiku. Jakies 190cm. I gdzie taka ma meza szukac? Niech jeszcze zalozy klekotki (+12cm) Dla takiej to tylko Marcin Gortat. hehe
Z wyzsza laska czulbym sie jak dziecko.
Z wyzsza laska czulbym sie jak dziecko.
Zaobserwowałam taką prawidłowość ...O ile niższym mężczyzną nie przeszkadzałyby wyższe od nich kobiety , tak już wyżsi faceci raczej nie akceptują gdy kobieta byłaby wyższa od nich .. ![]()
A tak z ciekawości to ile mierzysz cm? :-)
Circa 174.
Oczywiście gdyby się trafiła te 4 cm wyższa to ok. Ale nachylająca się jak do własnego syna odpada.
Circa 174.
Oczywiście gdyby się trafiła te 4 cm wyższa to ok. Ale nachylająca się jak do własnego syna odpada.
Jaki zbieg okoliczności
... Całe 4 cm jestem od Ciebie wyższa ![]()
Tak? Wydawało mi się że mówiłaś że masz jeszcze więcej. ![]()
To miara bez butów ![]()
Do łóżka butów się nosi ale jeżeli już kobieta w nich wskoczy do wyrka to mają marginalne znaczenie.
Mnie by tam nie przeszkadzało jakby dziewczyna była wyższa, bo to nie o to w tym chodzi, i napewno nie czułbym się jak dziecko bo dzieckiem nie jestem, poprostu wyższy człowiek i tyle, jak coś to mam 183
Najwazniejsze to zeby nosic dopasowane ubranie i miec swoj styl.
Mnie by tam nie przeszkadzało jakby dziewczyna była wyższa, bo to nie o to w tym chodzi, i napewno nie czułbym się jak dziecko bo dzieckiem nie jestem, poprostu wyższy człowiek i tyle, jak coś to mam 183
W sumie jak na średnią krajową to jesteś wysoki. Ale Ja założę mały obcasik i jesteśmy prawie równi :-) . W każdym razie fajnie masz podejście do wyższej kobiety
.
Mój dawny znajomy ma siostrę mojego wzrostu ,on 190 cm ,siostra jego jak zakładała 12 cm szpile to była z nim równa wzrostem do milimetra, ....
i gość nie miał kompleksu na tym punkcie , co przełożyło się na upodobania do równych sobie kobiet.( w szpilkach)
Raczej chodzi o samczą konkurencję (że wyższy = lepszy) i uwagi na parkiecie. A ludzie potrafią byś psie syny. Kumpel 160 chwalił się, że wyrwał głowę wyższą. Właśnie jakoś 180. Ale nic nie działał. Może by i co z tego było.
Przemuś napisał/a:Mnie by tam nie przeszkadzało jakby dziewczyna była wyższa, bo to nie o to w tym chodzi, i napewno nie czułbym się jak dziecko bo dzieckiem nie jestem, poprostu wyższy człowiek i tyle, jak coś to mam 183
W sumie jak na średnią krajową to jesteś wysoki. Ale Ja założę mały obcasik i jesteśmy prawie równi :-) . W każdym razie fajnie masz podejście do wyższej kobiety
.
Mój dawny znajomy ma siostrę mojego wzrostu ,on 190 cm ,siostra jego jak zakładała 12 cm szpile to była z nim równa wzrostem do milimetra, ....
i gość nie miał kompleksu na tym punkcie , co przełożyło się na upodobania do równych sobie kobiet.( w szpilkach)
Nie wiem może jestem dziwny ale nigdy na wzrost u kobiety nie zwracałem większej uwagi, jakby dziewczyna wyrosła na 1,60 albo na 1,90 to mi wszystko jedno i do tego np. szpilki które by dziewczynę jeszcze podniosły to nie ma to większego znaczenia, w sumie lubie jak dziewczyna nosi szpilki bo uważam że pasują do waszych stóp rewelacyjnie
Mishia napisałaś wcześniej w tym temacie że atrakcyjniejsi są dla ciebie wyżsi mężczyźni, że chcesz się przy nich poczuć jak mała dziewczynka,
Czemu ty dorosła kobieta chcesz się poczuć jak mała dziewczynka? Pytam z ciekawości
Czemu ty dorosła kobieta chcesz się poczuć jak mała dziewczynka? Pytam z ciekawości
Chodzi o te mityczne poczucie bezpieczeństwa. Trochę dziwne w XXI wieku, gdzie tyle udogodnień.
39 2015-12-20 19:28:07 Ostatnio edytowany przez Mishia (2015-12-20 19:35:38)
No dobrze kombinujesz insaneski ... ![]()
Mam znajomą która ma faceta 160 cm a ona ma 180 cm ![]()
40 2015-12-20 19:31:26 Ostatnio edytowany przez Przemuś (2015-12-20 19:46:02)
Przemuś napisał/a:Czemu ty dorosła kobieta chcesz się poczuć jak mała dziewczynka? Pytam z ciekawości
Chodzi o te mityczne poczucie bezpieczeństwa. Trochę dziwne w XXI wieku, gdzie tyle udogodnień.
A niech będzie, w sumie niski nie jestem to mi to wisi
41 2015-12-20 19:44:38 Ostatnio edytowany przez Mishia (2015-12-20 19:48:30)
No wlasnie nie wiem czy facet to zrozumie
, przy facecie większym , tzn wyższym od siebie czyje się jakoś pewniej , bezpieczniej , i tu nie chodzi żeby odpierał ataki jakiś zbirów
...mam coś zakodowane w głowie że tylko z wyższym facetem będzie mi dobrze pod każdym względem, nie wiem skąd mi się to wzięło( może wiem ? Zawsze byłam najwyższa z dziewczyn i nawet od chłopaków w przedszkolu i szkołach.,pracy..może teraz szukam rekompensaty za te lata), mam na tym punkcie schize i o tym wiem.
42 2015-12-20 19:59:46 Ostatnio edytowany przez Przemuś (2015-12-20 20:06:43)
No wlasnie nie wiem czy facet to zrozumie
, przy facecie większym , tzn wyższym od siebie czyje się jakoś pewniej , bezpieczniej , i tu nie chodzi żeby odpierał ataki jakiś zbirów
...mam coś zakodowane w głowie że tylko z wyższym facetem będzie mi dobrze pod każdym względem, nie wiem skąd mi się to wzięło, mam na tym punkcie schize i o tym wiem.
Mishia ale ty to masz podświadomie tak?, nie że sobie tak wymyśliłaś i możesz to zmienić, ale że to niejako taka część ciebie to odczucie,
tak czy inaczej dzięki za wyjaśnienie ![]()
A nie uważasz tego za ograniczenie, kurde jak ci to napisać, bo np. poznasz jakiegoś sympatycznego chłopaka,podoba ci się ogólnie(tylko że niższy), rozumiecie się i on wogóle ma osobowość "w dechę" że tak powiem, i z nim np. nie wejdziesz w poważniejszą relację bo masz zakodowane w głowie to odczucie,
a co do odpierania ataków bo to też jakaś kwestia bezpieczeństwa jest to myślę że tu liczy się spryt, przebiegłość i szybkość, niż np. wyższy wzrost
Podświadomie, a teraz to już jest nawyk, i nie umawiam się z niższymi od siebie. Zdaje sobie sprawę że to jest ograniczanie , ale nie umiem tego zmienić . ....ogólnie ciężki temat. Najlepsze jest to że tylko raz byłam z facetem o centymetr niższym ode mnie albo mojego wzrostu i byłam w nim zakochana jak głupia :-)
Można być wysokim i nie daćc radę na rękę z kurduplem 155 w kapeluszu;-) także tu się z Tobą zgadzam.
Misia, ale Ty sobie życie utrudniasz. ![]()
Wiem :-) , muszę popracować nad tym .
Albo przesiąść się na balerinki i trampki. ![]()
Ja tam bym wolał Mishię w szpilkach, he he, coś mi mówi że ma ładne zgrabne nogi ![]()
Balerinki i trampy były do tej pory , teraz czas na obcasy
to nic że będę jeszcze wyższa, a faceci jeszcze niżsi ![]()
49 2015-12-20 21:35:09 Ostatnio edytowany przez Metyl (2015-12-20 21:35:38)
Ja już Ci coś wcześniej pisałem o butach. ![]()
Tak, wtedy o 1 w nocy.
50 2015-12-20 23:29:06 Ostatnio edytowany przez insaneski (2015-12-20 23:30:07)
insaneski napisał/a:Przemuś napisał/a:Czemu ty dorosła kobieta chcesz się poczuć jak mała dziewczynka? Pytam z ciekawości
Chodzi o te mityczne poczucie bezpieczeństwa. Trochę dziwne w XXI wieku, gdzie tyle udogodnień.
A niech będzie, w sumie niski nie jestem to mi to wisi
Atawizm się to nazywa ![]()
Tak samo jak my wolimy te z "wcięciem" i dużymi piersiami.
A ja uważam, że fajnie jak chłopak nie jest wiele wyższy, bo wygodniej jest na przykład dać buziaka czy coś, a nie skakać na dwa metry
Raz tylko umówiłam się z takim mega wysokim chłopakiem i szczerze mówiąc czułam się trochę dziwnie. Cały czas musiałam zadzierać głowę, by na niego spojrzeć, a przytulenie się na powitanie/pożegnanie też... trochę jak młodsza siostra.
Chociaż staram się nie przekreślać nikogo z tego powodu, więc na pewno jakby mi się trafił jakiś sympatyczny chłopak, ale taki wielkolud, to bym to zaakceptowała
Ważne, żeby pod innymi względami był w porządku ![]()
52 2015-12-21 10:51:03 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-12-21 10:51:45)
a co do odpierania ataków bo to też jakaś kwestia bezpieczeństwa jest to myślę że tu liczy się spryt, przebiegłość i szybkość, niż np. wyższy wzrost
No właśnie. Wysoki ale chudy, że jak wiatr zawieje to się przewraca jest raczej małym zapewnieniem bezpieczeństwa przy niskim i zbudowanym:D O czym świadczą różnego rodzaju zawody w sztukach walk. Żeby wysoki miał jakiekolwiek szanse też musi być potężnie zbudowany i wtedy i tak najczęściej bazuje na sile. Niski muskularny jest i tak zwinniejszy, szybszy itd. Więc zawsze się dziwiłem skąd się bierze to poczucie bezpieczeństwa przy wysokich facetach, bo mi oni się zawsze kojarzyli dokładnie odwrotnie:D
PS. Znam parę. Facet 120kg wagi i prawie 2 metry wzrostu. Jego dziewczyna 150 cm i 50 kg wagi. Dość zabawnie wyglądają. Ale się kochają. I to jest najważniejsze:D
A wiesz że faktycznie coś w tym jest? Przynajmniej ja nie kojarzę zbyt wielu facetów którzy by byli jednocześnie bardzo wysocy (powiedzmy tak powyżej 180cm) i jednocześnie jacyś niesamowicie 'silni' fizycznie, barczyści, umięśnieni etc. Spora część jest po prostu albo szczupłej albo normalnej budowy ciała.
Ja mam lekkie zboczenie sportowe, bo kiedyś uprawiałem sport na poziomie pół-profesjonalnym i miałem do czynienia z bardzo wieloma zawodnikami. Ci wysocy często byli szczupli, słabi, powoli, ślamazarni. Stąd mi się raczej kojarzą ze słabością, a nie siłą:) Wiadomo, że wiekszość z nich jest ektomorfikami. Ektomorficy często są wysocy i szczupli i mają po prostu problem z nabieraniem masy i siły. Ci najsilniejsi z reguły są średniego wzrostu, natomiast bardzo wysocy zawodnicy są rzadkością. Chyba, że mają bebech jak Savickas, to wtedy mogą być też mocno wysocy:)
Ale mówię. Ja nie patrzę w ogóle obiektywnie, dlatego moje zdanie może być trochę wypaczone:)
No coś w tym jest że ci faceci średniego wzrostu , no do 183.... Są chyba silniejsi. Niedawno taki facet ok 180 cm mówił mi to samo co wy między sobą powyżej. ...i. Wygrał na rękę z facetem dużo wyższym od siebie. Po prostu był taki" zbity " i miał moc w rękach
. A ten wyższy miał tylko groźny wygląd .
Także poprzysłuchuje się jeszcze różnym postom ...i być może mi się coś poprzestawia na normalne tory ![]()
To że dziewczyny wolą wyższych, mogło się wziąć z modelu: ona nieporadna dziewczęca (jak relacja córka - ojciec) a on ten kierownik, któremu można ufać etc. I tak też dostrzegam patrząc na pary. Ona bierze, on daje. Ojciec opiekuje się córką - on daje. Stąd też pewnie ta potrzeba czucia się małą dziewczynką.
To że dziewczyny wolą wyższych, mogło się wziąć z modelu: ona nieporadna dziewczęca (jak relacja córka - ojciec) a on ten kierownik, któremu można ufać etc. I tak też dostrzegam patrząc na pary. Ona bierze, on daje. Ojciec opiekuje się córką - on daje. Stąd też pewnie ta potrzeba czucia się małą dziewczynką.
Jeśli chodzi o mnie to ta diagnoza już bardziej mylna być nie może.
Bycie mała dziewczynką to taka metafora. Chodzi o to że przy wyższym facecie ja jestem po prostu w końcu mniejsza.. Dosłownie i to jest dla mnie komfort . Relacja "ojciec - córka" kojarzy mi się z różnicą wieku a nie wzrostu.
58 2015-12-21 14:51:22 Ostatnio edytowany przez Patryk1991 (2015-12-21 14:51:56)
Mały czy duży, silny czy słaby to jest wszystko kwestia genetyki(chociaż mięśnie może sobie zrobić na siłowni każdy
) i nie jest to jakieś super ważne w kontekście całości. Bardzo ważne jest to co ktoś ma w głowie
Bo choćby ktoś miał ciało Apolla lub Afrodyty to dużo mu nie pomoże, jeśli ma siano w głowie i można z nim porozmawiać jedynie o przysłowiowej dupie maryni
Jeśli chcecie zainteresować płeć przeciwną to nie bądźcie jacyś super nudni, znajdźcie sobie jakieś hobby/zainteresowania, które być może sprawi, że będziecie bardziej atrakcyjni dla innych. Jakby to powiedziała pewna postać z filmu coco jambo i do przodu. Ave ![]()
insaneski napisał/a:To że dziewczyny wolą wyższych, mogło się wziąć z modelu: ona nieporadna dziewczęca (jak relacja córka - ojciec) a on ten kierownik, któremu można ufać etc. I tak też dostrzegam patrząc na pary. Ona bierze, on daje. Ojciec opiekuje się córką - on daje. Stąd też pewnie ta potrzeba czucia się małą dziewczynką.
Jeśli chodzi o mnie to ta diagnoza już bardziej mylna być nie może.
Bycie mała dziewczynką to taka metafora. Chodzi o to że przy wyższym facecie ja jestem po prostu w końcu mniejsza.. Dosłownie i to jest dla mnie komfort . Relacja "ojciec - córka" kojarzy mi się z różnicą wieku a nie wzrostu.
Myślę, że przewaga fizyczna = przewaga psychologiczna (dojrzałość emocjonalna). Co jest jasne, że nie zawsze jest prawdą. Ale kobietom, które poszukują oparcia, wyższy facet automatycznie kojarzy się z ostoją, dojrzałością emocjonalną i bezpieczeństwem. Kobiety celowo nawet grają słodkie pierdolinki (bez uwłaczania i obrażania). Stąd te nicki będące zdrobnieniami imion/nazwisk. Rozkapryszone zachowanie jak u dziecka, niewinność w zachowaniu. Bo na większość facetów to działa. Uruchamia im się opiekun.
Ta niewinność w zachowaniu i taka nieporadność pozorowana( słodkie pierdolniki ...haha) to mnie niestety nie dotyczy, chociaż bym czasem chciała
za konkretna ze mnie kobieta. Dlatego nie dorabiam żadnej ideologi do tego , a wyższy facet to dla mnie tylko większy komfort pod względem psychicznym.
To moja małżonka też jest zaprzeczeniem. Ale my jesteśmy związkiem typowo partnerskim na równych prawach i obowiązkach:D
Ja mam też jeden minus. Czasami reaguję zbyt impulsywnie bo nienawidzę chamstwa i znęcania się silniejszych nad mocniejszymi. Np. wczoraj w TV pokazywali sytuację z pobiciem niewidomego. Nikt nie zareagował. Ja bym zareagował. Czasami żona ma mi to za złe, ale takie zachowania działają na mnie jak płachta na byka i reaguję. Z reguły nie dochodzi do konfrontacji. Druga strona się wycofuje. Mimo, że niski jestem:D
Czytam, czytam i normalnie odpadam, dla mnie ta dyskusja zmierza w złym kierunku, insaneski sypiesz diagnozami ale stwierdzenie faktów nic nie zmieni, nie doda centrymetrów niskiemu chłopakowi albo też nie sprawi że dziewczyny będą takim potencjalnym niskim chłopakiem zainteresowane na poważnie, nie przyszło wam do głowy że ten program co skłania kobiety do wyboru (nie mówię że wszystkie) wyższych mężczyzn może robić w konia, nie przystaje do szybko zmieniającej się rzeczywistości , ja myślę że obie strony powinny się dostosować, na ile to możliwe, jak coś to tylko moje zdanie
To moja małżonka też jest zaprzeczeniem. Ale my jesteśmy związkiem typowo partnerskim na równych prawach i obowiązkach:D
Ja mam też jeden minus. Czasami reaguję zbyt impulsywnie bo nienawidzę chamstwa i znęcania się silniejszych nad mocniejszymi. Np. wczoraj w TV pokazywali sytuację z pobiciem niewidomego. Nikt nie zareagował. Ja bym zareagował. Czasami żona ma mi to za złe, ale takie zachowania działają na mnie jak płachta na byka i reaguję. Z reguły nie dochodzi do konfrontacji. Druga strona się wycofuje. Mimo, że niski jestem:D
Też oglądałem ten program i jak dla mnie skandalem był tak niski wyrok a telewizja jeszcze wmawiała że jest surowy, minimum powinni dać po 5lat i może szczyle by się czegoś nauczyły.
A z reakcją u mnie mogłoby być różnie, pewnie bym zareagował ale u nas jest tak że zrobisz coś śmieciowi a pójdziesz siedzieć za człowieka.
Ta niewinność w zachowaniu i taka nieporadność pozorowana( słodkie pierdolniki ...haha) to mnie niestety nie dotyczy, chociaż bym czasem chciała
za konkretna ze mnie kobieta. Dlatego nie dorabiam żadnej ideologi do tego , a wyższy facet to dla mnie tylko większy komfort pod względem psychicznym.
No i dobrze, że Cię nie dotyczy. Lepiej stawiać na partnerstwo (każdy ustępuje - wygrywają obie strony). Są tacy, którzy się na to nabierają - ale dla pewnych facetów to żałosne zachowania na równi z natrętem, który dzwoni z ofertami kredytów...
65 2015-12-25 02:50:59 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-12-25 03:14:46)
Oj ja już dwa razy zareagowałem choć jestem nerdem (z wyglądu )to mam min. świetną broń paraliżującą oraz znam 4 sztuki walki. Jestem bardziej gimnastyk idę na szybkość i zwinność i siłę punktową (każdy ma kilka czułych punktów). Jestem wyczulony na chamstwo, wandalizm, ataki na ludzi słabszych inwalidów innej rasy religii orientacji seksualnej. W brew pozorom nie widzialem ataków na gejów tylko raz widziałem taką parę) ale powstrzymałem atak na dwie lesbijki które odmówiły seksu mężczyźnie uznając go za zbędnego i odrażającego w ich oczach. Wiec nie jest prawdą iż lesbijki są akceptowane przez większość owszem biseksualistki tak i biseksualiści ale nie homo. Co ciekawe zauważyłem iż mężczyźni o takich tendencjach u kobiet budzą obrzydzenie znacznie większe niż geje.Poza tym kobiety w przypadku zdrady jest podobnie kobiety czują się jeszcze bardziej oszukane w przypadku gdy miast kochanki znajdują kochanka . Wiem to ponieważ czytywałem wiele takich historii w internecie gdy miałem 2 miesięczne zwolnienie po ciężkiej operacji. Z wieloma kontaktowałem się poprzez email by sprawdzić czy to prawda co piszą. Część z nich wysyłała nawet materiały prywatne ale po obejrzeniu usuwałem je. Mówiłem im by nigdy tego nie robiły bo nie wiadomo kto jest po drugiej stronie że tym razem mają szczęście ale równie dobrze mogły trafić na jakiegoś psychola bądź cwaniaka co by je np szantażował wyciągając kasę. Co do wzrostu znałem kogoś kto maa 150 com ma 35 lat a wygląda jakby miał 40 lat. A pomimo to znalazł dziewczynę która chciała z nim uprawiać seksu ale uciekła jak zobaczyła iż poza jego wyglądem był świrem który lubi jarać bezczelnie się śmieć chamskie kawały i totalny syf w mieszkaniu. Dosłownie na drugi dzień uciekła od niego w popłochu.