Cześć, jestem Ania.. Mam 20 lat i jestem bardzo niska mam 154cm;/ Przeszkadza mi on ponieważ większość osób traktuje mnie jak dziecko;/ Wszędzie proszą o dowód i ogólnie dają mniej lat niż w rzeczywistości mam.
Jak poczuć sie kobieco? Oprócz szpilek dzięki którym przybędzie wzrostu i przy okazji bólu nóg..
Podobne tematy
Sama jestem niewiele wyższa od Ciebie... Mam jakieś 157/158cm. Owszem, nie obraziłabym się, gdybym miała kilka cm więcej
Nie chodzę w szpilkach i przyzwyczaiłam się do tego, że zazwyczaj jestem najniższa. Czasami tylko mam problem w sklepie dosięgnąć czegoś z "górnej półki".:D Osobiście, wolę jako kobieta mieć 158cm niż np 185.;)
Znajomi nieraz żartują ze mnie, że "mała rzecz a cieszy". Ja się śmieję z nimi- trzeba mieć trochę dystansu do siebie. Zresztą nieraz słyszałam od facetów, że "lubią takie maleństwa jak ja".
A co do tego alko.. może niepewnie podchodzisz i dlatego pytają o dowód. Pamiętam jak ledwo dowód wyrobiłam i podchodziłam taka przestraszona z tym alkoholem, bo nie przywykłam do tego, że już mogę legalnie kupować.
Mowa ciała mówi bardzo dużo.
Głowa do góry ![]()
Małe dziewczyny ( mówię to całkiem serio i bez nuty kpiny ) są śliczne. I baaardzo kobiece. Przynajmniej dla mnie.
Dziewczyna naprawdę nie musi mieć ani długich nóg do szyi ani wielkiego biustu by być kobieca, pociągająca. Oczywiście poczucie humoru, inteligencja i tak dalej też może być intrygującym czynnikiem ale jeżeli mówimy stricte o wyglądzie to na mnie działa zadbana dziewczyna ( nie mylić ze nieskazitelną urodą ), taka która ma ładne włosy, delikatny makijaż, uśmiech. Wzrost to akurat najmniej ważna rzecz dla mnie.
Hej,
Również jestem niska mam 158cm, ale nigdy nie miałam z tego powodu jakiegoś kompleksu, podobno ''małe jest piękne'', nie ma czym się zadręczać, głowa do góry. Nie martw się, zaakceptuj to jaka jesteś, uwierz w siebie a poczujesz się bardzo kobieco ![]()
Odnośnie tego proszenia o dowód to wiem jakie to denerwujące, bo mnie też proszą ale to chyba nie z powodu tego, że jesteśmy niskie tylko może że młodo wyglądamy ja sobie to tak tłumacze.
Pozdrawiam i powodzenia
Ania, daj spokój
Ja jestem mniej więcej Twojego wzrostu (maks 3-4cm wyższa) i ciągle słyszę, że niskie kobiety są śliczne. Zresztą, jest bardzo duży odsetek facetów, którzy nie chcą aby kobieta była wyższa od nich - zobacz więc, o ile masz większy wybór w facetach od pani 180cm
Co do kobiecości - nie od szpilek ona zależy, tylko od zachowania. Znam dziewczyny, które nawet w dresie na siłowni są bardziej kobiece od niektórych wystrojonych lalek w szpilkach.
6 2013-08-17 09:53:12 Ostatnio edytowany przez kalski44 (2013-08-17 09:53:37)
Aż się zarejestrowałem, żeby odpowiedzieć ![]()
Nie uważam, żeby do wzrostu 154cm pasowało określenie "bardzo niska" raczej po prostu niska... Moja siostra jest dokładnie tego samego wzrostu i nie zauważyłem, żeby sprawiało jej to w życiu jakieś problemy, no może poza jakąś żartobliwą uwagą na ten temat od czasu do czasu (najczęściej ze strony mojej lub szwagra
), ale ona podchodzi do tematu swojego wzrostu z dystansem i też potrafi się z tego śmiać.
Moja była dziewczyna była nawet niższa, bo miała 152cm i też ani ja, ani ona nie robiła z tego żadnego problemu. Uważam wręcz, że niskie dziewczyny są bardzo zmysłowe i mają w sobie więcej kobiecości, niż dziewczyna o wzroście typowej modelki
, myślę, że est wielu facetów, którzy myślą podobnie.
A jeśli chodzi o pytanie o dowód, to pewnie masz po prostu młodo wyglądającą twarz i wzrost nie ma tutaj nic do rzeczy, ale nie przejmuj się tym młodym wyglądem - to minie ![]()
No i nie zapominajmy o tym, że dziewczyny mające te powiedzmy 150-160 cm wzrostu 'pasują' do tych facetów, którzy nie są prawie dwumetrowymi tyczkami.
Także wiecie dziewczyny ... I tak, to nie jest wyświechtany banał, że małe jest piękne i tak dalej. Takie jak wy naprawdę się nam podobają. I to bardzo bardzo.
I ja myślę, że już chyba lepiej żeby dziewczyna miała 'problem' z tym, że jest uważana za trochę młodszą niż na odwrót. Myślę że niedługo to będzie Twoja / Wasza zaleta.
Hej
Tak się składa, że jestem dokładnie tego samego wzrostu co ty. Owszem w dzieciństwie mi to przeszkadzało, zawsze najmniejsza w klasie od przedszkola, po gimnazjum. A potem jakoś się przyzwyczaiłam a teraz nawet lubię mój wzrost, ponieważ uwielbiam chodzić w szpilkach czy wysokich koturnach na co moje koleżanki ze swoim 180 raczej nie mogą sobie pozwolić. Wprawdzie trochę głupio wyglądam z moim chłopakiem, który jest około 30 cm wyższy, ale żadnemu z nas to nie przeszkadza, a myślę, że nawet jemu się to podoba ![]()
Jedyny sposób na niski wzrost to nie zwracać na to uwagi
Jestem dokładnie tego samego wzrostu i nigdy nie przeszkadzało mi to czuć się kobieco:) Tak jak pisał ktoś wcześniej zawsze byłam tą najniższą w klasie i w ogóle czasem słyszałam głupie żarty "o Boże, jakaś ty malutka" czego nie cierpię:P, ale nigdy mnie to nie bolało tak, żebym wpadła w kompleks z tego powodu:) a na studiach poznałam kilka osób mojego wzrostu, a nawet niższych i też dajemy radę:) Kobiecość nie zawiera się przecież we wzroście:) Jeśli już to wydaje mi się, że właśnie takie drobne, niskie kobietki mają jakiś ten urok:)
Głowa do góry!:)
Kobiecość to nie ilość centymetrów, a stan ducha: wiara w siebie, akceptacja siebie, także wad czy niedociągnięć urody. Co zrobić, żeby być kobiecą? Najpierw musisz się tak poczuć, ubranie to tylko dodatek ![]()
A co do wzrostu, też jestem niska i nigdy nie uważałam tego za problem. Tak jak ktoś napisał mogłam mieć i wysokiego i niskiego chłopaka, bo do każdego pasowałam. I mogę nosić buty tak wysokie jak mam tylko ochotę. ![]()
Jakie tu się nomen omen małe zbiorowisko kruszynek zrobiło. ![]()
Jakie tu się nomen omen małe zbiorowisko kruszynek zrobiło.
![]()
ja mam 160 i jestem taka kruszyna jak to mówi mój mąż i zawsze mnie traktowano jak taka laleczkę słodziaszną nigdy to mi nie przeszkadzało jak będziesz miała 30 lat będzie miło jak będą Cie o 10 lat młodziej traktować...;-)
Ja mam 160 cm wzrostu i nikt nigdy nie mowil, ze jestem niska.
Nie wiem co wrost ma wspolnego z kobiecoscia?
I jak mowi kolezanka, jeszcze Ci bedzie milo, ze Cie odmladzaja.
Wszystko zalezy od zachowania.
Nie przejmuj się wzrostem
Ja mam 22 lata i tylko 158 cm wzrostu...
Mnie praktycznie cały czas pytają o dowód i myślą, że chodzę jeszcze do gimnazjum, ale to pewnie dlatego, że młodo wyglądam ![]()
Noszę płaskie buty, bo nie mogę ścierpieć szpilek, ani wysokich obcasów, czasem jednak okazjonalnie założę koturny.
Już pogodziłam się, że nie urosnę i jestem niska, bo wiele osób ma ten problem. Istnieją gorsze problemy niż niski wzrost ![]()
Och, objąłbym Ciebie całą. Mam 190cm ![]()
PS.
Odbierz to pozytywnie ![]()
Myślę, że niskie kobiety faktycznie bardzo działają na facetów. Sama mam 170 cm, a zazwyczaj były podrywane moje niższe koleżanki. Sama nie jestem wysoka, ale też nie taka niska filigramowa, przy której facet poczuje, że wzrostowo to góruje nad nią wiele (chyba, że ma 190 cm), także nie masz się czym przejmować. A i pytanie o dowód to może te być przez młodą twarz, widzisz, ja wyższa, wzrostem raczej nie nastolatka, a też często o dowód pytają, poważnie.
Dziękuje za wasze opinie, podnieśliście mnie na duchu;) Tego mi było trzeba, pozdrawiam was wszystkich ![]()
158 cm.
Upierdliwe trochę jest, ma swoje minusy - a to spodnie trzeba skrócić, a to rękawy przykrótkie, a to groszek na najwyższej półce w sklepie, ale z drugiej strony - rzadziej muszę uważać na głowę, bo prawdopodobieństwo, że zaryję czołem jest mniejsze, a i jakieś przystojnego pana można ładnie poprosić o zdjęcie groszku, jeśli się szlaja w okolicy ![]()
Wzrost się też przydał, gdy jeździłam autokarami z miasta, gdzie studiowałam do miasta, gdzie mieszkałam. Ludzi tłum, a tu takie małe robi hyc pod czyimś łokciem i jest pierwsze w kolejce (niestety czasem trzeba było się pchać) ![]()
Nie dość, że kurdupel, to jeszcze w okularach
Brakuje tylko piegów, nad czym mocno ubolewam, bo uwielbiam piegi ![]()
skakanko, to fakt.
Niżsi i średniego wzrostu ludzie mają nieco łatwiej ( paradoksalnie ) gdy trzeba się gdzieś przepchnąć albo ukryć. A że w naszym kraju kolejki są dosyć częstym widokiem ... ![]()
A motyw z groszkiem też zabawny. ![]()
Przyznam się szczerze, że marzy mi się dziewczyna 150-160 cm. Mimo tego, że jestem od Ciebie wyższy o jakieś 40 cm, to chciałbym się umówić z dziewczyną o takim wzroście.
My faceci lubimy niskie dziewczyny, im niższa tym lepsza
Też miałam taki kompleks tyle że ja mam 165 i sądziłam że jestem po prostu za niska, wydawało mi się że kobieta idealna powinna mieć przynajmniej 170...a tu proszę, spotkało mnie miłe zaskoczenie. Kilku facetów tych niższych jak i tych wysokich powiedziało mi że te niższe i drobniejsze są fajniejsze, oczywiście zdania są podzielone bo są miłośnicy długich nóg ale są też wielbiciele małych stópek ^_^ także my niższe nie powinniśmy mieć kompleksów bo to że ktoś Cię postrzega na młodszą niż jesteś dla niektórych pań jest marzeniem
My faceci lubimy niskie dziewczyny, im niższa tym lepsza
A zapytam dlaczego?:)
A ja mam 1,53 i jakos nigdy nie narzekalam na brak powodzenia ani specjalnie kompleksow z tego powodu nie mialam. Moja mama ma 1,43 i tez nad tym nie placze, ma meza, dzieci I kariere. Jestesmy drobniutkie i tyle. Mnie Tez zawsze pytaja o dowod a jestem starsza od ciebie I musialabys widziec zaskoczone i zachwycone miny ochroniarzy:) jak pokazuje im dowod osobisty jak ide na impreze. A pozatym sa buty na koturnie, wygodne szpilki ( polecam new look), I naprawde jest tyle innych atutow ktore mozesz wykorzystac zamiast wprostu:) ja nawet lubie jak znajomi na mnie mowia mala, Jakies to takie slodkie cZy cos.
Makijaz, fajne ciuchy, poczucie humoru I przedewszystkim dystans do siebie samej moze ci pomoc. Pozdrawiam I wierz mi, ludzie maja wieksze Zmartwienia niZ wzrost, mam kumpele na wozku, 21 lat a nigdy nie slyszalam zeby na cokolwiek narzekala, taka pozytywnie zakrecona I jak tak na nia patrze to mi wstyd ze ja narzekam na blache sprawy...
Z innej beczki. Jestem facetem, mam 174 cm.. też nie jest za fajnie
Ale akurat co do Kobiet, zwyczajnie bardziej kobiece, ładniejsze, delikatniejsze są niewysokie właśnie 150-164 cm
Przynajmniej dla mnie, I nie dlatego że jestem wtedy od nich wyższy znaczniej niż od tych które mają ponad 170:) Myślę że gdybym miał 190 niewiele by to zmieniło
Nie masz się zatem czym przejmować, a wrecz powinnas sie cieszyc:)
Zobacz ja mam 174 a jestem facetem i cóż mam poradzic? ![]()
Zrób sobie odpowiedni makijaż na pewno będziesz wyglądała na starszą
.
Też jestem malutka bo 158 to nie jest dużo, ale małe jest piękne, poręczne i wszędzie się zmieści ;p
Z innej beczki. Jestem facetem, mam 174 cm.. też nie jest za fajnie
![]()
Ale akurat co do Kobiet, zwyczajnie bardziej kobiece, ładniejsze, delikatniejsze są niewysokie właśnie 150-164 cm
Przynajmniej dla mnie, I nie dlatego że jestem wtedy od nich wyższy znaczniej niż od tych które mają ponad 170:) Myślę że gdybym miał 190 niewiele by to zmieniło
Nie masz się zatem czym przejmować, a wrecz powinnas sie cieszyc:)
Zobacz ja mam 174 a jestem facetem i cóż mam poradzic?
Co masz poradzić ? hmmm... polubić i zaakceptować siebie takim jaki jesteś.
Też jestem malutka bo 158 to nie jest dużo, ale małe jest piękne, poręczne i wszędzie się zmieści ;p
jak to czytam to mam ochotę wygonić Cię z tego wątku Rdzawa. 158 to nie tak mało. ja mam ok 10cm mniej to jest dopiero mało
a facet mający 170 a nawet 160 może być bardzo przystojny. widziałam takiego jednego- jego twarz po prostu doprowadzała mnie do myśli erotycznych. co prawda z początku nie podobał mi się jego wzrost bo zazwyczaj byłam z chłopakami dużo wyższymi od siebie , nawet 40cm, ale z czasem opatrzyłam się i..
chyba sama muszę stwierdzić, że wzrost to niewiele.
32 2013-09-04 14:15:21 Ostatnio edytowany przez Rdzawa (2013-09-04 14:18:37)
Rdzawa napisał/a:Też jestem malutka bo 158 to nie jest dużo, ale małe jest piękne, poręczne i wszędzie się zmieści ;p
jak to czytam to mam ochotę wygonić Cię z tego wątku Rdzawa. 158 to nie tak mało. ja mam ok 10cm mniej to jest dopiero mało
![]()
a facet mający 170 a nawet 160 może być bardzo przystojny. widziałam takiego jednego- jego twarz po prostu doprowadzała mnie do myśli erotycznych. co prawda z początku nie podobał mi się jego wzrost bo zazwyczaj byłam z chłopakami dużo wyższymi od siebie , nawet 40cm, ale z czasem opatrzyłam się i..
![]()
chyba sama muszę stwierdzić, że wzrost to niewiele.
Ja widzę same plusy z posiadania niskiego wzrostu:
1) idzie mniej materiału na szycie kreacji
2) możesz liczyć na ulgi bo w większości przypadków biorą Cie za dziecko
3) prawdopodobnie jesteś ideałem każdego faceta: Ideał kobiety to podobno 150 cm wzrostu i jeszcze głowa kwadratowa aby można było postawić piwo ;p
4) możesz nosić niebotycznie wysokie obcasy i nie wyglądać w nich jak żyrafa
5) łatwiej możesz gdzieś się schować
6) podobno mali ludzie żyją dłużej
7) możesz cała schować się w ramionach faceta w których jest tak cieplutko i bezpiecznie
8) zauważyłam że faceci kiedy widzą drobniutką kobietę to widzą w niej bezbronną istotkę którą mają obowiązek otoczyć opieką
Hej autorko:) to nie jest problem.Ja mam te 165 wzrostu to szczerze jakbym była niższa nie miałoby to dla mnie problemu.Jakbym była wyższa to już bym miała kompleks bo jestem szczupła a wyglądałabym jak tyka...niska jesteś ale za to napewno fajna laska.:)panowie takie dziewczyny też lubią i to myślę że bardzo...żartuj i Ty aby nie staraj się obrażać.
Mi bardzo przykrość sprawiało jak ktoś mówił że jestem sucha wręcz choć tak nie jest ale nauczyłam się żartować i już nikt tak nie mówi. A co do dowodu to i ode mnie chcą czasem bo niby mam te 25 lat ale buzia młodziutka:)
Ja mierzę 167-8 wzrostu i też chciałbym mieć te 170+. Fajnie że są takie niższe kobiety przy których można poczuć się jak facet a nie dorastający chłopiec. Wielu facetów poszukuje niższych kobiet (tych poniżej 160) zwłaszcza Ci co sami nie mierzą zbyt wiele i szukają takiej odpowiedniej (skupiając sie tylko na wzroście bo nie to jest przecież najważnejsze). Wcześniej ze swoim wzrostem nie miałem kompleksów, nie myślałem o swoim wzroście jako o dodatkowej ujmie w atrakcyjności. Wpadłem w dodatkowe kompleksy kiedy oczytałem się pewnego razu, że większość kobiet woli wysokich facetów pisząc że tacy są bardziej męscy, silniejsi, przystojniejsi i wiele innych bla bla pozytywnych cech natomiast o niskich facetach pozytywnych wypowiedzi było już znacznie mniej a nawet padały slowa krytyki...
Po pierwsze nie generalizujcie, bo są faceci którzy chcą niskie, są tacy którzy chcą wysokie i są tacy którzy dobrze wiedzą że to nie ma znaczenia. Bo można sobie wyznaczać kanony urody ile się chce a i tak zakochać się w zupełnym przeciwieństwie swoich ideałów.
Kategoryzowanie ludzi wg. cech wyglądu jest zwyczajnie głupie, bo serce ma wasze kategorie tam gdzie słońca brak ![]()
a ja na twoim miejscu bym sie cieszyla, ja jestem za wysoka i mam przez to problemy zeby znalesc pasujacego faceta..
Niski wzrost to jakieś przekleństwo. Sama jestem niska (160,5) i wkurza mnie fakt, że jestem przez to jeszcze bardziej nieatrakcyjna. Moje cielsko jest nieproporcjonalne. Krótkie nogi i długi tułów. Znajdźcie mi faceta dla którego to atrakcyjne. Bawi mnie jak niskie laski się pocieszają, że to jest estetyczne. Jakoś tak się złożyło, że pośród moich kumpli, żaden nigdy nie poleciał na niską babę.
bjo, to może pora znaleźć w sobie coś co w tej Twojej niskości ( ja lubię niskie dziewczyny ) Ci pasuje i na tym się skupić?
39 2013-09-16 18:26:52 Ostatnio edytowany przez bjo (2013-09-16 18:27:08)
Metyl, a co takiego może być fajnego w niskim wzroście? Spłodziłam swojego posta w którym się żalę na temat swojej szpetoty
. Jestem szczęśliwą posiadaczką zdeformowanego ścierwa. Nie będę spamowała sobą w tym wątku. Jednakże wiesz jak jest, albo jesteś atrakcyjny, albo nie. Ja jestem nieatrakcyjna. A to kurde dość frustrujące.
Gdybym potrafiła znaleźć coś estetycznego w sobie, to bym tu nie spamowała. Zresztą ja sama nie znajdę, dopóki ktoś nie zauważy nic estetycznego w mym ścierwie. Wiesz, mój odbiór jest lustrzanym odbiciem tego, jak odbiera mnie rzeczywistość. Mam nadzieję, że zbyt nie namieszałam :>/
bjo, ja już nie raz na tym forum pisałem ( zresztą nie tylko ja ), że niskie kobiety są atrakcyjne. Choćby dlatego że:
- są w jakiś sposób inne od tych 'typowych' średniego wzrostu lub wysokich
- mogą być atrakcyjne i 'pasować' do facetów tak średniego wzrostu jak i tych wysokich - ergo macie większy wybór i zarazem większe poletko potencjalnych chętnych
- facetów kręcą te niskie, pozornie 'bezbronne' dziewczyny, którymi trzeba się zaopiekować, objąć troską, uczuciem i to NIE jest pusta gadka wbrew temu co by się mogło wydawać
- utarte stereotypy, że dla nas - facetów atrakcyjna dziewczyna MUSI mieć długie nogi, minimum 175 cm wzrostu i duże piersi to bzdury wierutne
- mnie na przykład niskie się podobają - po prostu - nie potrafię powiedzieć czemu konkretnie ( pomijając powyższe, przykładowe powody ) - to tak samo mniej więcej działa jak to, że atrakcyjne dla nas są osoby opalone/szczupłe/blade/blondwłose/szatynki/ i tak dalej.
Tak - widziałem tego posta i tutaj jak i tam uderzyło mnie jedno. Bardzo negatywne a wręcz wulgarne słowa użyte wobec samej siebie. Nie szanując siebie, odnosząc się w taki sposób do swojej osoby pogarszasz swoją sytuację bo świadomie (?) wpajasz innym, że naprawdę jesteś szpetna i nic tylko wysłać Cię na bezludną wyspę z dala od cywilizacji ...
Zgadzam się z Metylem w 100%
Mi osobiście nawet się nie podobają wysokie dziewczyny/kobiety.
Moja żona jest o głowę niższa ode mnie ![]()
42 2013-09-21 01:11:48 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-21 01:12:40)
Niski wzrost to jakieś przekleństwo. Sama jestem niska (160,5) i wkurza mnie fakt, że jestem przez to jeszcze bardziej nieatrakcyjna. Moje cielsko jest nieproporcjonalne. Krótkie nogi i długi tułów. Znajdźcie mi faceta dla którego to atrakcyjne. Bawi mnie jak niskie laski się pocieszają, że to jest estetyczne. Jakoś tak się złożyło, że pośród moich kumpli, żaden nigdy nie poleciał na niską babę.
Bzdura, ja mam 170 cm, a moje sporo niższe koleżanki często częściej przyciągały uwagę (chociaż fakt, jak Ci pisałam, w Twoim wątku ogólnie nie jestem zbyt ładna, ale ta prawidłowość sprawdza się też często, wśród ładniejszych kobiet, niskie kobiety też zwracają uwagę mężczyzn). Dla facetów naprawdę ma to urok i wielu facetom się podoba.
bjo napisał/a:Niski wzrost to jakieś przekleństwo. Sama jestem niska (160,5) i wkurza mnie fakt, że jestem przez to jeszcze bardziej nieatrakcyjna. Moje cielsko jest nieproporcjonalne. Krótkie nogi i długi tułów. Znajdźcie mi faceta dla którego to atrakcyjne. Bawi mnie jak niskie laski się pocieszają, że to jest estetyczne. Jakoś tak się złożyło, że pośród moich kumpli, żaden nigdy nie poleciał na niską babę.
Bzdura, ja mam 170 cm, a moje sporo niższe koleżanki często częściej przyciągały uwagę (chociaż fakt, jak Ci pisałam, w Twoim wątku ogólnie nie jestem zbyt ładna, ale ta prawidłowość sprawdza się też często, wśród ładniejszych kobiet, niskie kobiety też zwracają uwagę mężczyzn). Dla facetów naprawdę ma to urok i wielu facetom się podoba.
Racja wysokie nazywane są pogardliwie żyrafami.
44 2013-09-21 03:44:54 Ostatnio edytowany przez bjo (2013-09-21 03:47:31)
Wolałabym być niższa i estetyczna. Jestem szpetna. Krótkie nogi i brzydka morda. Nie mam pojęcia co zrobić, by poczuć się kobieco. Szpilek nigdy bym nie założyła, bo raz - mam haluksy i płaskostopie, dwa - czułabym się jak pajac (szpetne ścierwo, które udaje, że jest ładne, no po prostu "smiech na sali").
Nie ma sobie co wmawiac, ze male najpiekniejsze tak samo jak wysokie nie maja sobie co wmawiac, ze one najpiekniesze. Najpiekniejsza kobieta to zadbana i kobieca. Wlasnie tak> kobieca. I jeden facet bedzie zdania, ze niska dziewczyna jest bardziej kobieca niz wysoka a inny bedzie odrwotnego zdania. Wiec kobiecosc, pewnosc siebie i dobry charakter. A to, co najbardziej zabija kobiecosc to brak pewnosci siebie a pewnosc siebie zabijamy sami wpedzajac sie w kompleksy.
I teraz. Ja mam 171 i jestem zadowolona, dla mnie to idealnie. MOj tato jest wysoki a moja mama ma 156 cm wzrostu. I wlasnie chcialam o mojej mamie napisac. MOja mama to chodzaca kobiecosc. Cale zycie slyszalam od moich kolezanek, ze mam fajna mame, bo ona to taka babeczka. Mama zawsze dostawala duzo milych uwag. Jaka ona jest? Przedewszystkim nie zawraca sobie glupotami glowy. Dlaczego pisze, ze to glupoty? Bo wzrostu nie zmienimy, mamy jaki mamy i tu nic sie nie poradzi. To nie kg, ktore mozna zrzucic. Wiec dajcie spokoj dziweczyny, nie zaprzatajcie sobie tym glowy. Problem to sie ma jak ma sie 130 cm wzrostu a sa i takie osoby i daja rade. Kazdy jest inny i tak ma byc, bo inaczej byloby nudno. MOja mama nigdy sie jakos nie robila. Czesto buty na lekkiej koturnie, spodnie, fajna bluzeczka, torebeczka, ladnie uczesane wlosy/ ma krotkie, delikatny makijaz- pomadka, tusz i grafitowa kredka, lancuszek i usmiech na twarzy. Ona jest po prostu pewna siebie, naprade. NIe ma nic bardziej seksownego i pociagajacego niz kobieta, ktora sie nia czyje i jest swiadoma swojej kobiecosci. To wszystko.
Mam pare kolezanek, co sa niskie> 150-160. I jedyne co mi sie nie podoba, jak tak niska dziewczyna ma b. wysokie szpilki, bo czesto korek stanowi polowe dlugosci jej lydki. ALe srednie szpile, fajne ciuchy i nigdy ale to nigdy nie myslalam, ze wygladaja jak dzieci czy malolaty.
I jeszcze jedno. Tak dlugo jak nie bedziecie gadac o tym, ze jestescie niskie, ze Wam to przeszkadza to ludzie nie beda o tym myslec. Naprawde nie beda, bo to jest tak drugorzedna sprawa w zyciu.
Zawsze lubila facetow od 185 a spotykam sie z chlopakiem, co jest o 1 cm wyzszy niz ja. I poczatkowo nie bylam pewna jak to bedzie, jednak chlopak jest naprawde b. fajny. Meski, pewny siebie, zabawny. Bardzo szybko przestalo mi to zawracac glowe.
Kazda z nas jest piekna, ma cos pieknego, trzeba tylko to samemu zobaczyc to i inni beda widziec.
Sama należę do niskich kobiet i nie raz musiałam pokazywać dowód nie tylko ze względu na wzrost ale także na twarz ( wyglądam zdecydowanie młodo jak na moje 21 lat ). Wzrostu nigdy nie brałam pod uwagę jako moją wadę, wręcz przeciwnie. Nie mi oceniać czy facetom podobają się niskie kobiety ale tak tu piszecie więc widocznie tak jest
Wiem za to jedno, że ja sama lubię jak facet jest ode mnie o wiele wyższy ( jak sięgam mu w okolice barku ). Wtedy można się tak przyjemnie wtulać w klatkę piersiową ![]()
Zawsze można zamienić wadę na zaletę, a wzrost nie jest przecież najważniejszy. Tak jak pisali moi poprzednicy ważne by kobieta była zadbana i kobieca ![]()
Dziewczyny - wg mnie bycie niskiego wzrostu w przypadku kobiet to atut (ja akurat wolę niższe kobiety). Jeżeli dochodzi do tego zadbanie o siebie (delikatny makijaż, włosy, ubrania itp) to już w ogóle super. Wiem, że w przypadku niskiego wzrostu w grę wchodzi wg mnie na prawdę super przytulanie, taka ochrona w męskich ramionach i banan na mojej twarzy
Się rozmarzyłem... ![]()
Kurde nie rozumiem jak niski wzrost można odbierać za wadę? Może u mężczyzn, bo już się taki model utarł: ona niska on o głowę wyższy. Na odwrót tez się zdarza, ale niestety wtedy słychać na ulicy jakieś komentarze. Jeśli komuś to nie przeszkadza to nie widzę w tym nic złego. Ja idąc nawet z niższym kolega mam ochotę zapaść się pod ziemie. Pluje sobie w brodę, że jestem taka żyrafą. Wysoki wzrost dla kobiety to właśnie wada i często nieatrakcyjność w oczach mężczyzn. Mogło być gorzej, bo mogłabym być jeszcze wyższa. Mam 175 cm wzrostu więc dość sporo. Bardzo ciężko mi znaleźć faceta wyższego do siebie i to stanowi dla mnie dość spory problem. Zauważ także, że niska kobieta może się zawsze podwyższyć nawet 10 - 15 cm zakładając jakieś szpilki czy koturny. Wysoka kobieta się nie skurczy, chyba że obetnę sobie nogi. Kiedyś uznawałam swój wzrost za zaletę, szczególnie gdy koleżanki czy znajomi mnie komplementowali np. że mam bardzo długie nogi itp. No ale to na tym się kończy. Mężczyźni sobie lubią popatrzeć na takie wysokie kobiety i nogi na zdjęciu w gazecie, ale w życiu wolą i wybierają te niższe kobietki. Zauważ, że ja nawet nie mogę założyć wyższego buta, a są takie momenty, że po prostu nie wypada przyjść w cichobiegach. Ostatnio byłam na ślubie koleżanki i w szpilkach miałam łącznie 185 cm... Miałam jako jedyna tam przydrzeć w baletkach? Poszłam na ten ślub sama, bo mam tylko dwóch kolegów koszykarzy, którzy byliby przynajmniej na równi ze mną, ale są zajęci. Także nie ubolewaj to wielki atut i z chęcią oddałabym chociaż te 5 cm, żeby mieć te 170 cm. Taki wzrost uważam, że to max dla kobiety i mój np jest dla mnie kompleksem dlatego staram się zmniejszyć garbiąc się itp. Wiele razy dostałam kosza ze względu na swój wysoki wzrost. Po prostu facet mi powiedział, że dla niego jestem za wielka i że jak przytyję nawet 5 kilo to będę wyglądać jak słoń. Cóż to prawda, więc nie ma się co obrażać. Modelki są wysokie i 175 cm to absolutne minimum w tej branży, ale nie oszukujmy się ile z nas ma szanse na karierę modelki? Więc tylko w modelingu to atut a w życiu? Nie koniecznie. Głowa do góry, małe kobietki są piękne i oddałabym dużo by znaleźć się na Twoim miejscu. Oj nawet nie wiesz jak dużo ![]()
Małe dziewczyny ( mówię to całkiem serio i bez nuty kpiny ) są śliczne. I baaardzo kobiece. Przynajmniej dla mnie.
Dziewczyna naprawdę nie musi mieć ani długich nóg do szyi ani wielkiego biustu by być kobieca, pociągająca. Oczywiście poczucie humoru, inteligencja i tak dalej też może być intrygującym czynnikiem ale jeżeli mówimy stricte o wyglądzie to na mnie działa zadbana dziewczyna ( nie mylić ze nieskazitelną urodą ), taka która ma ładne włosy, delikatny makijaż, uśmiech. Wzrost to akurat najmniej ważna rzecz dla mnie.
Metyl fajnie że tak myslisz, bo ja ostatnio usłyszałam że 99% facetów lubi typowe laski (170-178 cm) z długimi nogami, a ja (152 cm, 44 kg) to moge liczyć na zainteresowanie 1% płci przeciwnej ![]()
Oczywiście ważne żeby nie przejmować się i mieć dystans do tych ludzi, którzy nas nie znają a oceniają pod względem np. wyglądu. Ja nie uważam że mi wzrost kiedykolwiek w czymkolwiek przeszkodził
głowa do góry.
hejka ja tez mam 154cm i powiem ci ciesze sie
moj mezu mowi `male jest piekne`hehe
Pamietaj niski wzrost moze byc atutem
najwazniejsze to byc pogodna, czesto sie usmiechac,moi znajomi tez mowia ze nieskie osoby to bardzo pozytywni ludzie takze grun to pozytywne myslenie ![]()
Metyl fajnie że tak myslisz, bo ja ostatnio usłyszałam że 99% facetów lubi typowe laski (170-178 cm) z długimi nogami, a ja (152 cm, 44 kg) to moge liczyć na zainteresowanie 1% płci przeciwnej
Oczywiście ważne żeby nie przejmować się i mieć dystans do tych ludzi, którzy nas nie znają a oceniają pod względem np. wyglądu. Ja nie uważam że mi wzrost kiedykolwiek w czymkolwiek przeszkodziłgłowa do góry.
Tak, tak myślę i zawsze będę tak myślał.
To pewnie też za sprawą tego, że sam do jakichś bardzo wysokich nie należę ale mimo wszystko od 'zawsze' uważałem, że te mniejsze i niższe dziewczyną są bardziej kobiece i urokliwe niż te wyższe. 152/44? A to nie jest tak trochę za mało? Bo nawet na taki wzrost jest to strasznie mało. ![]()
A moja koleżanka ma 185 wzrostu i od lat nikogo nie może znaleźć z powodu swojego wzrostu, ona z zawodu jest inżynierką mechaniczką po politechnice Warszawskiej, dorabiała na sesjach jako modelka.
Ja mam 155 cm wzrostu, na szpilkach nie chodze bo nie lubie. Moj facet ma 191 cm wzrostu. I narzekac nie narzekam bo nie mam na co bo w zyciu sa wieksze problemy niz bycie niska co ma wiele zalet.
A jesli chodzi o dowod to czasem do tej pory pytaja sie ale to tylko dlatego ze mlodo wygladam i na to tez nie narzekam. Wiec glowa do gory bo jest sie z czego cieszyc :-)
Ja też jestem malutka:)i to jest fajne.Filigranowe kobietki górą!
Ja mam 155 cm wzrostu, na szpilkach nie chodze bo nie lubie. Moj facet ma 191 cm wzrostu.
Gdzie Ty znalazłaś takiego wysokiego faceta?! Na meczu koszykówki?
Wkurzają mnie takie malutkie laski co zabierają takich fajnych wysokich facetów, nam kobietom wielkim
Oczywiście to jest żart, ale zauważyłam tendencję, że niskie dziewczyny maja naprawdę wysokich facetów. Podobno operacyjnie można sobie zmniejszyć te 2-3 cm coś tam wycinając z kręgosłupa. Nie wiem ile to kosztuje i jak sie to wykonuję ale byłabym tym zainteresowana. Słyszał ktoś coś może o tym ?
Iskierka86 napisał/a:Ja mam 155 cm wzrostu, na szpilkach nie chodze bo nie lubie. Moj facet ma 191 cm wzrostu.
Gdzie Ty znalazłaś takiego wysokiego faceta?! Na meczu koszykówki?
Wkurzają mnie takie malutkie laski co zabierają takich fajnych wysokich facetów, nam kobietom wielkim
Oczywiście to jest żart, ale zauważyłam tendencję, że niskie dziewczyny maja naprawdę wysokich facetów. Podobno operacyjnie można sobie zmniejszyć te 2-3 cm coś tam wycinając z kręgosłupa. Nie wiem ile to kosztuje i jak sie to wykonuję ale byłabym tym zainteresowana. Słyszał ktoś coś może o tym ?
Coś w tym jest
Często dziewczyny tak 160 cm mają facetów blisko 2 m, a ja np będąc może nie bardzo wysoką, ale wyższą- 170 cm, mam faceta 185 cm- też nie jest to dla mnie niski facet, ale jednak nie bardzo wysoki. Także jakby te niższe celowały w dużo wyższych, a ja wyższa w tak średnio wyższego
Tyle, że mi to nie przeszkadza. A co do operacji, to nie mam pojęcia.
Najważniejsze to zaakceptować siebie takim jakim się jest. Wtedy przestaje się zauważać problemy "nie chcą sprzedać mi alkoholu, wyglądam dziecinnie", odpowiednie podejście jest najważniejsze!
"Najważniejsze to zaakceptować siebie takim jakim się jest." święte słowa, popieram w 110% !!!
pozdrawiam, 154cm
))
Drodzy czytelnicy... Ja też jestem malutka mam 160 cm buzie jak dziewczynka mimo iż mam 23 dostaje maksymalnie 17 w każdym sklepie i barze pytają mnie o dowód, ale ja nie odbieram to jako obrazy czy coś cieszę się z tego bo wiem że młodo wyglądam więc później się zestarzeję
... Co do upodobań facetów nie sądzę aby była tu specjalna tendencja w jedną albo drugą stronę... to jest jak z kolorami jedni lubią taki drudzy taki i tak samo jest z typem kobiety/mężczyzny jaki nam sie podoba... Najważniejsze to czuć się dobrze w swoim ciele i przede wszystkim akceptować siebie a partnerka/partner sama/sam się znajdzie jak zobaczy pewność siebie
... Bo to jak nas inni spostrzegają zależy tylko od nas... W 99% przypadków do póki nie powiemy, że to mamy brzydkie czy to.. To ta druga osoba nawet na to nie zwróci uwagi...
Pozdrawiam
MALA a jaka Wielka !!!!
Wole miec 154 niz 180 ,jako kobieta MALE Kobietki sa slodkie !!
Kolibre napisał/a:Metyl fajnie że tak myslisz, bo ja ostatnio usłyszałam że 99% facetów lubi typowe laski (170-178 cm) z długimi nogami, a ja (152 cm, 44 kg) to moge liczyć na zainteresowanie 1% płci przeciwnej
Oczywiście ważne żeby nie przejmować się i mieć dystans do tych ludzi, którzy nas nie znają a oceniają pod względem np. wyglądu. Ja nie uważam że mi wzrost kiedykolwiek w czymkolwiek przeszkodziłgłowa do góry.
Tak, tak myślę i zawsze będę tak myślał.
To pewnie też za sprawą tego, że sam do jakichś bardzo wysokich nie należę ale mimo wszystko od 'zawsze' uważałem, że te mniejsze i niższe dziewczyną są bardziej kobiece i urokliwe niż te wyższe. .
Dokladnie tak.
62 2013-10-20 16:19:22 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-20 16:30:49)
bjo, ja już nie raz na tym forum pisałem ( zresztą nie tylko ja ), że niskie kobiety są atrakcyjne. Choćby dlatego że:
- są w jakiś sposób inne od tych 'typowych' średniego wzrostu lub wysokich
- mogą być atrakcyjne i 'pasować' do facetów tak średniego wzrostu jak i tych wysokich - ergo macie większy wybór i zarazem większe poletko potencjalnych chętnych
- facetów kręcą te niskie, pozornie 'bezbronne' dziewczyny, którymi trzeba się zaopiekować, objąć troską, uczuciem i to NIE jest pusta gadka wbrew temu co by się mogło wydawać
- utarte stereotypy, że dla nas - facetów atrakcyjna dziewczyna MUSI mieć długie nogi, minimum 175 cm wzrostu i duże piersi to bzdury wierutne
- mnie na przykład niskie się podobają - po prostu - nie potrafię powiedzieć czemu konkretnie ( pomijając powyższe, przykładowe powody ) - to tak samo mniej więcej działa jak to, że atrakcyjne dla nas są osoby opalone/szczupłe/blade/blondwłose/szatynki/ i tak dalej.Tak - widziałem tego posta i tutaj jak i tam uderzyło mnie jedno. Bardzo negatywne a wręcz wulgarne słowa użyte wobec samej siebie. Nie szanując siebie, odnosząc się w taki sposób do swojej osoby pogarszasz swoją sytuację bo świadomie (?) wpajasz innym, że naprawdę jesteś szpetna i nic tylko wysłać Cię na bezludną wyspę z dala od cywilizacji ...
Bjo POKOCHAJ siebie sama ,widocznie BOG chcial zebys wygladala tak jak wygladasz ,to jest twoje zadanie na tej ziemi, w innym ZYCIU znow bedziesz miala inna powloke wiec zamiast szczuplej zgrabnej mozesz byc otyla itp ,teraz jestes brzydka -brzydka powloke masz w nastepnym zyciu bedziesz ladna i znow bedziesz miala zadanie do spelnienia ...
A to ZE KTOS wysmiewa cie ze jestes brzydka TEN CZLOWIEK nie zdaje sobie sprawy co go spotka za tydzien,miesiac,5 lat..............to jest TEN SEKRET SWIATA nigdy niczego czlowiek nie przewidzi co go spotka...wiadoma jest tylko smierc.
MOJA Znajoma kiedys byla wymsiewana nabijano sie z niej ,ze jest brzydka itp z jej wad ,strasznie to przezywala ,plakala...:( i kiedys w zlosci wyznala ze jesli znow ktos sie z niej bedzie smial z jej powloki-wygladu to ZROBI KRZYWDE OSZPECI ta osoba ,no mogla by to zrobic ,wiec CZLOWIEK jest ISTOTA MARNA tak naprawde..
bo smiejac sie z kogos ze jest brzydki za Moment,za Jakis cza ta osoba z ktorej nabijasz sie z wygladu moglaby Cie oszpecic.....albo przydzie czas ZE ZYCIE UKARA ROZLICZY KAZDEGO...
I NIGDY nikt nie wie co go spotka za Jakis czas .....i moze miec wiekszy Problem od osoby z ktorej sie nabijal ,dokuczal...
Aż się zarejestrowałem, żeby odpowiedzieć
Nie uważam, żeby do wzrostu 154cm pasowało określenie "bardzo niska" raczej po prostu niska... Moja siostra jest dokładnie tego samego wzrostu i nie zauważyłem, żeby sprawiało jej to w życiu jakieś problemy,
zgadzam sie jak najbardziej.
..Często dziewczyny tak 160 cm mają facetów blisko 2 m..
No coś w tym jest. Sama mierze 160cm wzrostu i moi dawni partnerzy byli dość wysocy
I też podobałam się mężczyznom mierzącym od 186cm do 202cm, tyle że oni to raczej nie patrzyli na wzrost, a na buzię, długie włosy, niektórzy jeszcze na biust i pupę oraz na specyficzny charakter..
Ale znam też mężczyzn bardzo wysokich 188, 190, 194cm i wyżej, którzy uwielbiają niskie kobiety ![]()
Ja mierzę 150 cm i żyję
Nie dajmy się zwariować. Każda potwora znajdzie amatora a jeśli faktycznie coś nie gra to wątpię żeby wzrost był czynnikiem kluczowym.