Co sadzicie o facecie ktory jest jeszcze troche przed 40 a zarabia w zaleznosci od miesiaca 400-500 tys miesiecznie netto. Przejal firme od ojca gigantycznie ja rozwinal i reinwestowal w kolejne bizesy. Co sadzicie o takim facecie i czy to wedlug Was podwyzsza jego atrakcyjnosci i chcialybyscie miec takiego meza?
Podobne tematy
Facet z takimi zarobkami to ideał dla prawie każdej kobiety ![]()
3 2015-11-05 12:44:55 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-11-05 12:54:36)
No i faktycznie rozpoczęła się seria... .
No dobra, a ten Facet po za pieniędzmi ma coś innego do "zaoferowania"?
No właśnie, co jeszcze ma do zaoferowania? Duże zarobki są plusem, co pewnie wiele kobiet przyzna, ale dla mnie również ma znaczenie to, jaki facet jest. Poza tym ta kwota niezbyt robi na mnie wrażenie. Zauważyłam, że tak od 40-50 tys. miesięcznie już mi nie robi różnicy, no bo ile i na co można wydawać? To po prostu większa odpowiedzialność i gdybym rozważała związek z takim facetem, to na pewno zwróciłabym uwagę na to, jak gospodaruje pieniędzmi. Jeśli wydaje je na drogie samochody, garnitury za 30 tys. i inne bzdury, no to oczywiście jego sprawa, ale po prostu nie dogadalibyśmy się. Inne podejścia do życia.
Znaczy chajtnąć się z Kulczykiem juniorem?
Nie, po co? Dla samej świadomości, że mialabym bogatego meza?
Co sadzicie o facecie ktory jest jeszcze troche przed 40 a zarabia w zaleznosci od miesiaca 400-500 tys miesiecznie netto. Przejal firme od ojca gigantycznie ja rozwinal i reinwestowal w kolejne bizesy. Co sadzicie o takim facecie i czy to wedlug Was podwyzsza jego atrakcyjnosci i chcialybyscie miec takiego meza?
Praca u tego typu osobników nie kończy się w biurze - często przynoszona jest do domu jak nie w formie papierów to na pewno w głowie. Własną firmą się żyje. Więc coś za coś
. A jak wyglądałoby Jego życie rodzinne? Z własnego doświadczenia wiem, że tutaj mężczyzna musi być tzw. rodzinnym osobnikiem - potrafić poświęcić czas mogącą pójść w poczet firmy żonie z własnej woli. Nie można rozdwoić świadomości.
Jeśli kobiecie chodzi tylko o pieniądze to zapewne będzie bardzo zainteresowana...
Co sadzicie o facecie ktory jest jeszcze troche przed 40 a zarabia w zaleznosci od miesiaca 400-500 tys miesiecznie netto. Przejal firme od ojca gigantycznie ja rozwinal i reinwestowal w kolejne bizesy. Co sadzicie o takim facecie i czy to wedlug Was podwyzsza jego atrakcyjnosci i chcialybyscie miec takiego meza?
hmm... w zależności od tego na czym danej kobiecie zalezy i co sie dla niej w życiu liczy, są przecież i takie, które siedzą z bogatymi mężami i są z nimi tylko dla kasy, ale to fikcyjny związek wtedy. kasa jest ważna, a raczej stabilność finansowa, więc to na pewno u większości kobiet podwyższy twoje szanse, ale, ale, ale....nie oszukujmy się, wiele innych czynników ma też znaczenie, więc wątpię żebyś przytrzymał na dłużej normalną kobitkę, jesli do zaoferowania masz tylko pieniądze, a np. jesteś wrednym zdradzaczem ![]()
a najlepiej żeby sprawdzić to załóż sobie profil na jakimś romansowym portalu i zaznacz ile zarabiasz, kolejka chętnych pewnie będzie niezła
![]()
Facet z takimi zarobkami to ideał dla prawie każdej kobiety
Facet z takimi zarobkami to ideał dla każdej utrzymanki.
Ale pytasz, czy jako partner, czy jako sponsor?
10 2015-11-05 18:42:57 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-11-05 18:44:54)
Ja to chciałabym tyle zarabiać:)
tak tak , taki facet to skarb, marzenie każdej kobiety.
edit:
Tylko pytanie, czy ma prawo jazdy, przez co jest bardziej męski.
400, 500 tys miesiecznie w jakiej walucie ?
A jakie ma oczekiwania w zwiazk....pardon- transakcji....?
Ale pytasz, czy jako partner, czy jako sponsor?
Jako prawowity maz !!!
oldorando napisał/a:Ale pytasz, czy jako partner, czy jako sponsor?
Jako prawowity maz !!!
Ale ja nie pytalam, czy z podpisana umowa, czy na czano....
Hahahaha....
verdad napisał/a:oldorando napisał/a:Ale pytasz, czy jako partner, czy jako sponsor?
Jako prawowity maz !!!
Ale ja nie pytalam, czy z podpisana umowa, czy na czano....
Hahahaha....
Na pewno z umową na czas okreslony ![]()
oldorando napisał/a:verdad napisał/a:Jako prawowity maz !!!
Ale ja nie pytalam, czy z podpisana umowa, czy na czano....
Hahahaha....
Na pewno z umową na czas okreslony
A ja pytam o warunki tej umowy....
Powiem Ci, że troszkę się bym bała aż tak bogatego z różnych powodów. Nie to, że wierzę w stereotypy, ale jednak obawiałabym się. Płakać bym nie płakała
, ale jestem typem dziewczyny, która nie chce być na niczyim utrzymaniu. Musze mieć zajęcie oraz dochód. Nie muszą być kokosy, ale jak dla mnie i 1 000 ma znaczenie. Mieć a nie mieć to duża różnica. Sama mam faceta , który pochodzi z ubogiej wręcz rodziny, musi sam do wielu rzeczy dojść, to potrwa, ale zwróciłam uwagę na charakter , no wygląd, a nie zarobki. Musisz uważać, bo sa kobiety, które niestety związałyby się z Tobą tylko dla kasy , więc uważaj. Oczywiście niekoniecznie Ciebie to spotka, ale bądz czujny :0 Najlepiej nie obnoś się z tym
No i ciekawe czy będziesz miał czas dla dziewczyny, o to bym się zamartwiła
skoro tyle pracujesz.
Dla mnie to są mega zarobki, ale wszystko ma plusy i minusy, nawet bogactwo, tak myślę, życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie ![]()
A jak byś miał za dużo kasy to zostawiam nr konta
przyda się tak z 500 zł na czynsz , dla Ciebie to pewnie niedużo. Nie no to był tylko żarcik ![]()
Moim zdaniem jak się człowiek zakocha , pokocha to jednak zmienia nieco podejście niekiedy
Miłość nie wybiera. Można gdybać, ale nigdy do końca niewiadomo co by się w takiej sytuacji myślało, zrobiło , po 1. trzeba by b yło takiego Pana poznać, zobaczyć czy mamy o czym rozmawiać, dogadujemy się ![]()
400, 500 tys miesiecznie w jakiej walucie ?
Chyba w rublach ;DD Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać.
Ale coś mi się widzi, że taki facet, to nie szuka żony w barach/na ulicy/byle gdzie. Tacy ludzie należą do elit i obracają się w specyficznych kręgach.
Czy chciałabym takiego faceta? Nie. Ogólnie nie chciałabym faceta ''szefa szefów'', bo to by oznaczało dużą samotność w związku, niestety.
Mieć kasę jest fajnie, ale jak wiadomo, kasa to nie wszystko.
20 2015-11-05 20:39:15 Ostatnio edytowany przez verdad (2015-11-05 20:40:17)
Najpierw chcialam prosic o numer telefonu do niego.
Ale pozniej zaczelam myslec i jednak nie chcialabm az tak bogatego.
Balabym sie, np.porwania dla okupu, falszywych przyjaciol, ktorzy zadawali by sie ze mna ze wzgledu na kase, a ja nie umialabm odroznic tych falszywych od prawdziwych.
Byloby duzo prosb o datki, dotacje, sponsoring.Nie wiedzialabm, komu pomoc, a komu odmowic.
Nie bylabm juz wolna.
Wole takiego nie ponadprzecietnie bogatego.
Najpierw chcialam prosic o numer telefonu do niego.
Ale pozniej zaczelam myslec i jednak nie chcialabm az tak bogatego.
Balabym sie, np.porwania dla okupu, falszywych przyjaciol, ktorzy zadawali by sie ze mna ze wzgledu na kase, a ja nie umialabm odroznic tych falszywych od prawdziwych.
Byloby duzo prosb o datki, dotacje, sponsoring.Nie wiedzialabm, komu pomoc, a komu odmowic.
Nie bylabm juz wolna.
Wole takiego nie ponadprzecietnie bogatego.
Też prawda. Pieniądze ułatwiają, ale nie muszą być takie duże, by tak było. Wystarczy parę tysięcy czy z 10 tysięcy, żeby stopa była bardzo dobra myślę. Wolałabym w dziesiątkach tysięcy jak już niż w setkach, bo tak to właśnie obawiałabym się fałszywych przyjaciół itp. Tzn znam osoby, którym ufam całkowicie, ale pewnie pojawiłyby się też nowe liczące na coś. No i czy ogólnie facet, by w domu chociaż bywał?
No bo jakby taka kasa wiązała się z ciągłą nieobecnością w domu, to dziękuję tym bardziej. Dla mnie dużo ważniejsza jest bliskość itp. Wiadomo, nie zawsze da się pracować 8 godzin i do domu i nie o to mi chodzi, ale jeśli cały czas, by go w domu nie było, to już nie bardzo. A do szczęścia nie trzeba tyle pieniędzy, więc mogłyby nas różnić priorytety, gdyby np on wolał takie pieniądze za ciągłą nieobecność w domu. No chyba, że wiązałoby się to z pracą w miarę normalnie, że jednak ten czas wspólnie chociaż wieczorem by był czy coś, to jeszcze ok.
Jakby byl bogaty i przystojny to bym chciala,ale jakby był bogaty i nieatrakcyjny to bym nie chciala.Poza tym jak dla mnie to ile ktoś zarabia jest na ktoryms tam miejscu w kolei.Na pewno nie na 1 ani na 2.
ajakie cechy ,poza zarabianiem matenfacet?
Szczerze, SAM fakt zarabiania dużej kasy nie robi nikogo super partią- no chyba, że ktoś planuje związek z bankomatem. Jakoże sama potrafię zarabiać pieniążki, to oceniam potencjalnego partnera po tym jak mi się z nim gada, jakie ma poglądy, czy jest ciekawy, czy mnie fizycznie pociąga, a nie co ma w portfelu.
Idiotyczny wątek.
400, 500 tys miesiecznie w jakiej walucie ?
W koronach czeskich. ![]()
No właśnie, dla mnie facet też nie bankomat, więc tym bardziej bez poznania jego samego, to ja nie powiem czy byłby fajnym facetem czy nie. Sam facet jak chce poważnego związku, to chce zaprezentować swój charakter, a nie, że od razu mówi ile ma pieniędzy itp, bo tak to robią tylko Ci co szukają utrzymanki, chcą zapewnić bogate życie, a ona niech tylko będzie obok, niech wygląda i tylko do tego mu potrzebna. No, ale do związku potrzeba zdecydowanie więcej.
Noooo, z tym bankomatem, to bylabym ostrozna....
Facet moze byc obrzydliwie bogaty, i rownie obrzydliwie.....skapy...
I co wy na to?
To by dopiero byl interes- bogaty( = wymagajacy) kupuje sobie zone, i jedza chleb ze smalcem...
Hahhahhahahah
Ale- jak by sie kto pytal- to meza milionera - ma!
Zależy jaki ten facet ma charakter, bo może przez to,że ma tyle kasy wypowiadac partnerce,że ona nigdy tyle nie zarobi co on, może być skąpy a wydaje mi sie własnie,że mając tyle kasy będzie szukal księżniczki.