Cześć, pierwszy raz tu piszę, mimo że zdarzało mi się czytać forum wcześniej, ale chyba nie mam z kim o tym porozmawiać, a nie bardzo wiem co robić... Z moim chłopakiem zaczęliśmy spotykać się półtora roku temu (mamy oboje 25+). On jest dość zamknięty w sobie, jeśli chodzi o przeszłość czy nawet pracę, podobno zawsze tak miał, bo nie ufał ludziom, jego pierwsza była dziewczyna, z którą był kilka lat, zostawiła go dla kolegi, potem spotykał się z innymi, ale im chodziło o dobrą zabawę itp., zawsze te dziewczyny kogoś w przeszłości zdradziły, a on szukał kogoś na stałe. Ja też nie ufam ludziom, więc oboje powoli zdobywaliśmy swoje zaufanie. Niestety, nadal nie może się do końca przede mną otworzyć, próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale w końcu uznałam, że jak będzie chciał to mi powie, mam tylko wątpliwości czy to się kiedykolwiek zmieni, półtora roku to w sumie sporo czasu razem...
Co do byłych dziewczyn to od razu mi o nich nie powiedział, później tylko wspominał jakieś historie jak narzekaliśmy na podejście ludzi w dzisiejszych czasach co do związków itp., ale zawsze miał jakieś negatywne wspomnienia. Nie zwróciłam jednak uwagi czemu mi wspomina czasem co się <ostatnio> działo u jednej z jego byłych (a w sumie to nie do końca, bo tylko się kilka razy spotkali, więc to nie były żadne poważne związki, z tego co mówił to nawet się nie całowali, miał tylko jedną dziewczynę przez te wszystkie lata).
Niestety, ostatnio jak zrobił mi zdjęcie i podeszłam zobaczyć to w tle był otwarty profil jednej z tych dziewczyn. Nic nie powiedziałam na początku, ale mnie to trochę zabolało. Potem zostawił zalogowanego FB i niestety w historii wyszukiwania znalazłam przerażająco częste wejścia na profile jego byłych, nawet jak był ze mną w tym czasie
Do tego miał straszne problemy, żeby mnie wesprzeć w wyjeździe na wymarzony staż, bo twierdził, że go zdradzę itp., o pracy w ogóle nie mogę z nim rozmawiać, i tak naprawdę czuję, że ten etap mojego życia odbywa się bez jego udziału, co też było bardzo ciężkie. Teraz jest już trochę lepiej, ale jak znowu nie chciał mi o czymś powiedzieć, bo to tajemnica, bo "może kiedyś mi powie", a potem ja nie mogłam się zwierzyć z czegoś co działo się w pracy, doszło do tego wspomnienie o tym co zobaczyłam na FB i mu wygarnęłam w złości jak oglądał profil tej dziewczyny przy mnie, że ciągle żyje w przeszłości zamiast skupić się na obecnym związku, zaczął zaprzeczać i mówić, że sobie wymyślam, że odkąd jest ze mną to z nikim się nie spotkał i tylko ja się liczę. Tylko mi nie chodzi o to, żeby się nie oglądał za innymi i widział tylko mnie, bo mi to nie przeszkadza, dopóki jest uczciwy to obejrzenie się na ulicy za dziewczyną to nie problem. Nie boję się, że mnie zdradzi, bo mu ufam, poznałam jego rodzinę, znajomych i tak dalej. Czasem nawet wspomina coś o wspólnej przyszłości i widzę, że mu na mnie zależy, jednak nie wiem jak mam to odbierać. Czy on nadal myśli o tych dziewczynach z przeszłości? Żałuje? Że nie byli nigdy razem, że nic z tego nie wyszło, że może byłoby dobrze? Wejść na jakiś czas - ok, ja mam gdzieś swoich byłych, ale mogę to jeszcze zrozumieć. Tylko kilka razy dziennie każdego dnia, nawet pomiędzy naszymi spotkaniami, jak jestem w łazience czy gdzieś obok?
1 2015-11-05 11:23:26 Ostatnio edytowany przez IzaQ (2015-11-05 14:19:33)
Podobne tematy
Moim zdaniem jak mowi o tej przyszlosc wspolnej to, moze siadzcie i porozmawiajcie o niej. Porozmawiaj z nim szczerze czy mysli powaznie o waszym zwiazku, czy jestes dla niego najwazniejsza. I powiedz mu ze sobie nie zyczysz zeby ogladal swoje byle bo wtedy zle sie czujesz i masz rozne mysli..