Witam, kilka dni temu byłam na urodzinach u koleżanki było pełno ludzi gości i wgl, ale przechodzę do sedna... na tej imprezie byłam bardzo pijana wszystko pamiętam ale jednak, był chłopak młodszy o 4 lata on ma 17 lat i wyszło tak ze wszedł do łóżka i zaczął mnie przytulać, dał rękę na swojego członka a ja zaczęłam Go mastrubowac, i się calowalismy..tak wiem głupia jestem i nie powinnam do tego dopuścić nigdy wcześniej nic takiego mi się nie zdarzyło.. nie jestem taka to był jedyny raz ale czuje się jak szmata.... potem kazdy obrocil się w swoją stronę i tak spaliśmy do rana rano oboje czuliśmy się nie zręcznie omijal mojego wzroku ale rozmawialiśmy normalnie przy wszystkich, jak byliśmy sami to tez mimo że było lekkie skrępowanie... jesteśmy z tej samej ekipy wiec będziemy się widywać. Ale chodzi o to ze chciałabym żeby było jak wcześniej, zero skrępowania rozmowa na luzie, a jak wczoraj do niego napisałam to odpisał ale bez żadnych emotek co u niego jest raczej dziwne. Zawsze jak coś robił to nigdy nie mówił ze mu przeszkadzam a teraz jak napisze czy przeszkadza to mówi ze jest zajęty.. co mam zrobić żeby było jak dawniej ? Zostawić to tak jak jest ? Czy pogadać z Nim o tym ? Spotkać się z nim czy po prostu olać.. ? Jest mi wstyd. Ale naprawdę chciałabym z Nim rozmawiać normalnie... wczoraj trafiłam do szpitala, dowiedział się o tym i mówił ze się martwi ze nie chce żebym umarła i żebym jeszcze została.. ( miałam stan przed zawalowy) jak myślicie da się coś z tym zrobić ?:( jestem załamana.. i nigdy w życiu nic już nie wypije....
1 2015-11-04 15:47:17 Ostatnio edytowany przez wszystkomasens (2015-11-04 15:52:25)
Podobne tematy
Co mam zrobić ? Proszę o pomoc!!
Zawsze mnie zabijają tłumaczenia typu:
nigdy wcześniej nic takiego mi się nie zdarzyło.. nie jestem taka to był jedyny raz ale czuje się jak szmata....
Nagle się okazuje, że wszystkie "nie są takie bla bla". Strasznie nie lubię takiego kombinowania, usprawiedliwiania swojego kaca moralnego alkoholem. Chciałaś tego, to to zrobiłaś. Po dorabiać tutaj jakieś filozofie?
Teraz do sedna. Miałam w liceum taką koleżankę, która hmm miała dość mocne parcie na stracenie dziewictwa. Jako, że nie miała chłopaka, to zacierała ręce na kolegów z klasy, gdy już trochę wypili.
Generalnie, to jej się nie udało swego celu zrealizować (przynajmniej nie za czasów licealnych), ale raz miała miejsce sytuacja podobna do tej, którą opisujesz. Jak to zwykle bywa w tym kraju, to ona dostała łatkę "puszczalskiej". Między nimi przez pewien czas była gęstsza atmosfera, szczególnie było to widoczne po nim. Pozostali koledzy na początku żyli tą sytuacją, rzucali zaczepnymi tekstami. Później im się znudziło.
U nas ta sytuacja szybko się rozniosła, bo oprócz owej "parki" w tym samym pokoju spało jeszcze kilka innych osób. Żenada, ale to już inna kwestia. Skoro twierdzisz, że on był skrępowany tym wszystkim, to może nikomu nie powiedział (chociaż z facetami to różnie bywa...). Wtedy trochę czasu będzie niezręcznie, ale później sytuacja powinna się unormować (tak jak chociażby sytuacja w mojej dawnej klasie, a tam to było o tyle gorzej, że wszyscy o tym plotkowali
). Czasu nie cofniesz. Myślę, że nie masz co się aż tak tym przejmować. Chyba, że tutaj chodzi o coś innego... No, ale ciężko jest mi w to uwierzyć, bo 17-letni chłopak to jest jeszcze dziecko.
Nikt z naszych znajomych o tym nie wie. I obiecalismy sobie ze nikt się o tym nie dowie. Nikt nic nie widział ani nie słyszał. I nie ma czegoś takiego jak dogadywanie sobie z tego powodu. Po prostu rozmawiamy normalnie ale trochę skrępowanie. Wiec pozostaje mi czekać aż sytuacja się rozluźni tak ?
Nie bierz całej winy na siebie, jednak to on wszedł Ci do łóżka i pokierował Twoja dłonią;-) Chłopak po alkoholu nabrał odwagi, Tobie też szumiało i stało się. Jesteś starsza, bądź mądrzejsza, przejdź nad tym do porządku dziennego, postaraj zachowywać się normalnie. Zdarzyło się i już, dobrze, że nie będzie innych konsekwencji. Masz nauczkę na przyszłość.
No tak On wszystko zaczął, ale ja mogłam się odsunąć, nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam. Ja nawet następnego dnia starałam się zachować normalnie. I mimo to boje się ze będzie miał mnie za dziwke, i łatwa dziewczynę a tego bym nie chciała.. właśnie dlatego ze obracamy się w tym samym towarzyskie..
Co masz zrobić? Przede wszystkim przestać pić, bo przy takim stanie zdrowia to niedługo ci się wszystkie problemy same rozwiążą...
Co masz zrobić? Przede wszystkim przestać pić, bo przy takim stanie zdrowia to niedługo ci się wszystkie problemy same rozwiążą...
Bardziej celnej odp nie moglas dostac.Teraz sie wycisz..dbaj o swoje zdrowie..a na przyszłość wiesz co robic, a raczej czego nie robić. Uszy do gory ...nie takie dramaty ludzie przezywaja.Skoro jesteście wolni-nikogo nie skrzywdziliscie.Daj teraz sobie na luz z ta sytuacją. Nie nękaj go smsami ...rozmowami itd
Zdrówka życzę ![]()
Ogólnie nie będę do niego pisać tylko w jednej sprawie bo koleżanka ma urodziny niedługo I wszyscy się do niej wybieramy a ze ja wszystko organizuje to siła rzeczy musze do niego napisać..
Hmm.. a chcesz z nim być ? Liczysz na cos więcej niż znajomość ? Jeśli tak to porozmawiaj z nim. Przejmij inicjatywę. A jeśli nie to wytlumaczcie sobie wszystko na spokojnie i myślę,że powinno być okej ![]()
Czy bym chciała to nie wiem, nie chce wyjść na idiotę, a tym bardziej nie chce się narzucać. Nie chce też go prosić o spotkanie. Jeśli do 11 grudnia do 18stki naszej przyjaciółki będzie tak jak jest teraz to porozmawiam z nim na tej 18stce. Teraz będziemy widzieć się we wtorek i zobaczymy jak to będzie.. jak wracaliśmy z tej imprezy to kawałek szliśmy sami to niby rozmawialiśmy normalnie ale teraz pisze zupełnie bez emotek co u niego jest dziwne. Nie wiem co mam myśleć. Chce normalnego kontaktu takiego jak wcześniej, a potem się zobaczy
"Pisze bez emotek" faktycznie cos musi być na rzeczy ......
Dwa dni temu stwierdzono u Ciebie " stan przed zawalowy"
A Ty za przeproszeniem zajmujesz się takimi pierdolami?
Martw się o swoje zdrowie.Stan przed zawalowy w wieku 20lat? Życzę zdrowia w kazdej postaci.
13 2015-11-05 10:20:00 Ostatnio edytowany przez wszystkomasens (2015-11-05 10:20:33)
Pierdoly nie Pierdoly ale się przejmuje... teraz i tak nic nie poradzę na swoje zdrowie bo dopiero za 2 tyg jestem umówiona prywatnie do lekarza zrobią wszystkie badania i wtedy będzie leczenie..
14 2015-11-05 10:47:23 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-05 10:49:50)
jejku, dziewczyno, nie pij tyle, bo nastepnym razem, ktos wsadzi sobie na czlonka Ciebie i nawet nie zauwazysz, a z tego moze wyniknac gorszy problem, niz brak emotek.
Jak już powiedziałam nie mam zamiaru pić.
Nie przejmuj się tak bardzo, stało się. Jak tak Cię to męczy, to pogadaj z nim.
Wrzuć na luz. Nic się nie stało. Rozejdzie się po kościach.
18 2015-11-05 12:02:09 Ostatnio edytowany przez wszystkomasens (2015-11-05 12:02:45)
Chciałabym z nim porozmawiać ale boję się że weźmie mnie za idiotę, abo jeszcze bardziej się do mnie zrazi i juz w ogóle nie będzie chciał pisać gadać ani nic... myślałam że poczekam jakiś czas jak się nic nie zmieni to z nim porozmawiam.
Oczywiście ze z im nie rozmawiaj na ten temat. Wszystko będzie ok. Czemu się tym w ogóle przejmujesz tak bardzo??? Ludziom się to ciągle zdarza i nie robią tragedii.
BTW. Chciałabyś z nim być?
To był jednorazowy wyskok i raczej nie nastawiaj sie na nic więcej.
Przejmuje się tym może dlatego że taka sytuacja zdarzyła mi się pierwszy raz w życiu. Czy chciałbym z nim być ? Nie, nie chciałabym z nim być.. chce mieć z nim taki kontakt jak wcześniej nic więcej.
A wiec kac moralny może trwać dzień, dwa dni. Dzień juz minął. Zabierz się za jakąś pracę.
Chociaż fajnie było? ;D
Było fajnie ale co z tego. Skoro ja chcę normalnego kontaktu...
Nie będę się powtarzała za innymi, powiem Ci tylko tyle, że pewnie nie tylko Ty czujesz się dziwnie w tej sytuacji. Wrzuć na luz w tej kwestii i nie drąż tematu, bo chłopak jest młodziutki. Pewnie sam trzeźwy nie był i też jest zdezorientowany. Nie wiem czy jest możliwe, żebyście mieli kontakt taki jak dawniej, a jeśli w ogóle to dużo wody musi upłynąć. Kiepska sytuacja, a z rozmową jakąkolwiek poczekałabym i to raczej długo.
No widzę ze On tez czuje się nie zręcznie zobaczymy jak to się dalej potoczy, nie draze tematu w ogóle, widzę ze pisze ze mną tak trochę oschle niż wcześniej, ale już nie mówi ze nie ma czasu.. jest młody ale bardzo dojrzały co bardzo rzadko się zdarza. Tak polalo się dużo wódki, za dużo. Jutro będę się z nim widzieć w gronie znajomych zobaczymy jak będzie się zachowywał. Tak kiepska sytuacja. A narazie nie będę z Nim o tym rozmawiać.
A doszedł chociaż czy wzwód zmarnowany? ![]()
Hahahaha, doszedł; p
Tobie jest głupio...wyobraź sobie jak jemu musi być głupio;-) Już się z tego śmiejesz i dobrze, z czasem zakłopotanie minie. Poza tym jesteś dorosłą, wyzwoloną kobietą, możesz wszystko i nikomu nic do tego;-)
Tobie jest głupio...wyobraź sobie jak jemu musi być głupio;-) Już się z tego śmiejesz i dobrze, z czasem zakłopotanie minie. Poza tym jesteś dorosłą, wyzwoloną kobietą, możesz wszystko i nikomu nic do tego;-)
mloda dziewczyna upija się tak, ze każdy może z nia zrobić co chce a Ty nazywasz to wyzwoleniem. Ciekawe czy swojej corce tez dajesz takie nowoczesne rady ![]()
30 2015-11-11 12:11:22 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-11-11 12:27:06)
Ooo, córeczka dostała by jeszcze ciekawszą reprymendę;-)
Myślę, że dwudziestolatka już wie jakie mogą być skutki picia na imprezie. Skoro miała odwagę pić, potem migdalić się, to teraz niech spokojnie ''przyjmie na klatę'' moralniaka, którego sobie zafundowała, jest przecież dorosła. Poza tym chciałabym, by była na tyle świadoma i pewna siebie, żeby nie przejmować się tym co pomyśli o niej, tamten chłopak, który zresztą też nie jest bez winy.
Córeczce powiedziałabym dosadniej, nie wstydziłaś się pić na umór, pieścić go ręką to i nie wstydź się teraz z nim rozmawiać, patrząc mu prosto w oczy. A jego zachowanie to jego problem.
Konsekwentnie, niech zachowuje się normalnie, tak jak zawsze, to chyba najrozsądniejsze co może teraz zrobić.
mnie chodzi tylko i wylacznie o Twoj tekst "jesteś dorosłą, wyzwoloną kobietą, możesz wszystko i nikomu nic do tego;-)".
W kontekscie tego co napisala dziewczyna, ze byla bardzo pijana i dala sie wykorzystac, zabrzmialo to jak przyzwolenie na robienie z siebie takiego bezwolnego kawalka mieska, z ktorym kazdy moze robic co chce. Sama autorka napisala, ze czuje sie jak szmata, czyli ze stracila szacunek do siebie. I nie dziwie jej sie. Bo co innego swiadoma decyzja, ze chce z kims isc do lozka i robic to czy tamto, a co innego, gdy doprowadza sie do takiego stanu, ze przestaje kontrolowac sytuacje i inni decyduja za nia... Gdyby chlopak nabral ochoty na cos wiecej, niz jej reka, mogloby to skonczyc sie np. ciaza. Chyba nie o takim wyzwoleniu pisalas?
W tym przypadku na szczescie skonczylo sie to poczuciem wstydu i moralniakiem. I uwazam, ze slusznie. To bedzie nauczka na przyszlosc.
Oczywiscie, co sie stalo, to sie nie odstanie, ale naprawde dziwia mnie takie beztroskie rady w odniesieniu do mlodej dziewczyny - nie przejmuj sie, wrzuc na luz, nic sie nie stalo, ludziom sie to ciagle zdarza... A tak tutaj ja pocieszaly kolezanki. Tym bardziej przykre, ze kobieta kobiecie moze pisac cos takiego...
Bo sek w tym, ze sie stalo.
Rozmawiałam z nim wczoraj i dzisiaj, jest w porządku. Rozmawiamy normalnie na lajcie, zapytałam co jest grane i wszystko się wyjaśniło. Sytuacja między nami nie jest niezreczna i potrafimy razem się śmiać wiec chyba jest wporzadku ![]()
33 2015-11-11 15:22:42 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-11-11 15:25:50)
2x
Adiaphora, autorka była pijana ale wszystko pamięta, nie była bezwolnym kawałkiem mięsa. Pomimo alkoholu wiedziała co robi, a myślę, że raczej musiała być ''strona aktywną'';-) i w tamtej chwili im obojgu było fajnie.
Później pojawiło się zakłopotanie i tu autorka szukała pomocy. Dziewczyna jest fajna, ogarnięta i wie co zrobiła źle. Po co ją dołować jeszcze bardziej. Jak widać wszystko sobie wyjaśnili i jest między nimi OK. Temat nieaktualny.
35 2015-11-12 12:19:11 Ostatnio edytowany przez wszystkomasens (2015-11-12 12:21:46)
A jednak Nie jest taki nieaktywny wczoraj byliśmy razem na siłowni, niby rozmawiał ze mną normalnie ale czuje się trochę jak intruz, chociaż pochwalił mnie ze niby fajnie jeżdżę i wgl, alej byliśmy u mnie wieczorem z grupka znajomych, chłopak w ogóle unika mojego wzroku a jak już ja mnie patrzy to bez żadnego uśmiechu, rzadko kiedy się uśmiechnie, nawet koleżanka zauważyła ze On mnie dziwnie traktuje. Nie wiem może czuje obrzydzenie do mnie po tym ? Kurcze cholernie żałuję tej sytuacji, bo nasz kontakt był naprawdę dobry przed tym wszystkim.. nie wiem już co mam zrobić żeby rzeczywiście było lepiej, jak z nim rozmawiałam dlaczego taki jest to powiedział ze niby wtracam się każdemu w zdanie, i tylko to go u mnie wkurza ale jak to stwierdził lubi mnie... może po części jest trochę prawda, ale też nie jest caly czas ze gadam i mi się nie zamykam, koleżanka stwierdziła że mocno przesadza, myślę że tu chodzi o coś zupełnie innego... nie wiem jak rozgrysc tego chłopaka. Zostawiła bym to gdyby nie fakt ze mamy wspólna paczkę...
Czy on Ci się podoba? Bo mam wrażenie, że chciałabyś pewne czynności powtórzyć ![]()
Przystojny jest to fakt, ale nie chciałabym z nim być. Dowiedziałam się od koleżanki która go tak trochę wzięła pod włos, gdzie wczoraj był powiedział ze balowal i ze teraz jest śpiący a ona mu napisała ze trzeba było się nie wozić z dziewczynami i czy chociaż ładne były a on ze tak ze ładne. Wiec ja juz kompletnie nic z tego nie rozumiem, ps on nie wie ze ja znam się z tą koleżanka dobrze
..
stan [rzedzawaloway w jakim wieku ? uwazam, ze jesli czujesz sie z tym zle to mu powiedz o wszytskim i zamnkinij temat.
Nie chce jakoś poruszać tego tematu, 21 lat
Mi się wydaje że droga autorki ty masz na niego chęć, ciągnie Cię do niego.strasznie to analizujesz. Mam wrażenie że czekasz na jakiś gest z jego strony który by utwierdzil cie w przekonaniu że jemu było dobrze że go pociągasz itd.A on odsuwa temat.czemu?może mu głupio, może uważa cie w jakiś sposób za zaliczona.ciężko mówić bo nie wiem na ile kumpelsko zazyla była wasza relacja wcześniej. Jedno jest pewne, ma 17lat.czas na sex zaliczenie.nawet jeśli to fajny chłopak to pewnie myśli jeszcze ta drugą głową. Jedno wydaje się pewne,nie chce tego powtarzać. A ty powinnaś udać ze temat po tobie spływa. Nie przerazaj go analizą tematu i zmianą swojego zachowania.będzie co będzie.wykarz się dorosłościa.a z drugiej strony,czemu to zrobiłaś? Podobał ci się wcześniej? No bo byłaś świadoma,wyzwolona alkoholem...
hmm, a może chodzi o to, że on jest młody i nie wie za bardzo jak się ma teraz zachować. Co to dla Was znaczyło lub czy w ogóle znaczyło? I wychodzi z założenia ze skoro jesteś starsza to Ty wiesz a on nie chce się bardziej pogrążać
Tak ciągnie mnie do niego, ale raczej nie chciałabym czegoś więcej, on jest bardzo szczerym i mało wstydliwym chłopakiem. Jak wcześniej pisaliśmy były podesty seksualnej ale ha traktowałam to jako żarty, zrobię wszystko żeby to po mnie spływało wiem ze kręci z jakąś dziewczyna ze szkoły. Nie chce nic więcej prócz normalnego traktowania. Dla mnie trochę znaczyło, nie jest mi obojętny całkiem, jestem trochę zazdrosna. Ale na pewno z nim nie będę
44 2015-11-17 13:04:59 Ostatnio edytowany przez wszystkomasens (2015-11-17 13:08:49)
Witajcie, przed wczoraj napisał do mnie ten chłopak przeprosił za swoje zachowanie itd, już piszemy na całkowitym lajcie, a ze jestem sama w domu i musze na 4 piętro sama węgiel przyniesc to zapytałam czy pójdzie mi po węgiel, zgodził się bezproblemowo, przyszedł poszedł po węgiel przyszedł umyl ręce no więc zaproponowała mu coś do picia skoro targal węgiel na 4 piętro, siedzieliśmy początkowo rozmawialiśmy o tej sytuacji bardzo przeprosił za swoje zachowanie bo myślał że jak ja coś mowie na jego temat odbierał za atak, ale wszystko wyjaśnione wiec jest już ok no i siedzieliśmy a on nagle zaczął mnie całować I zaczęliśmy się całować potem lezelismy przytulanie potem znów się calowalismy.. rozmawialiśmy było miło. On powiedział ze nie chce żeby to było tak ze dzisiaj takie coś a jutro już o tym zapominamy. Fajny słodki chłopak z niego ale na pewno seksu między nami nie będzie, zastanawia mnie jedno pytałam go wczoraj o dziewczynę ze szkoły z którą niby kręci zapytałam co z nią a on ze nic bo nie czuje tego czegoś,jesteśmy w tej samej paczce wiec jakby z nią był to dowiem się bez problemu, a z ta koleżanka która pisze nie dowie się prawdy bo ona tu nie mieszka i koleżance której nie wie ze ja znam napisał ze chyba coś będzie, i napisał też tej koleżance o sąsiadce z którą coś go łączy ze się właśnie całują i wgl, i mówił ze jest dziewczyna w jego wieku wiem ze kłamał ta koleżankę bo to byłam ja w tym czasie był u mnie a obiecalismy sobie ze nikt się o tym nie dowie. Co myślicie o tej nowej sytuacji ?
Myślę, że jakoś ciągnie Cię do niego, być może jego do Ciebie też. Inaczej nie przeżywałabyś tego tak bardzo. Tak mi się wydaje.
Oboje nas do siebie garnie nawet wczorajsza sytuacja tego dowodzi
Więc pozwól znajomości się rozwijać i ciesz się nią.
Nie wiem, jakiej innej rady mogłabyś teraz oczekiwać.
48 2015-11-17 13:53:14 Ostatnio edytowany przez wszystkomasens (2015-11-17 13:55:36)
A jak on mnie oklamuje w kwestii tej dziewczyny? Ze mi mówi tak a kolezance ktorej nigdy nie widział w ogóle nie zna mówi inaczej ?
Hmmm... No tak, zapomniałam o drugiej możliwości: możesz sobie wymyślać problemy z serii "a co jeśli..." i zadręczać się rozmyślaniami. Ale po co?
Masz coś fajnego, to czerp z tego radość. i tak nie masz wpływu na to, co robi druga osoba, to są jej decyzje, jej wybory. Masz wpływ tylko na to, co Ty zrobisz.
Nie no wszystko jest jak najbardziej jasne, tylko dlaczego mi w kwestii tej dziewczyny mówi tak a dziewczynie której nie zna mówi inaczej
Nie rozumiem jednego: całujecie się, a potem obiecujecie sobie, że nikt się o tym nie dowie. Po co sobie tak komplikować życie? Jeśli chcecie być razem to bądźcie na serio, a nie w sekrecie! Wtedy na pewno nie będzie "kręcił" z żadną inną dziewczyną i wszystkie Twoje kłopoty się rozwiążą.
Nie daj się wplątać w sytuacje, gdzie on będzie do Ciebie wpadał (lub Ty do niego) na szybki numerek i na tym będzie polegała Wasza relacja - to się nigdy nie kończy dobrze i prawdopodobnie to Ty będziesz stroną, która na tym ucierpi. No chyba, że interesuje Cię relacja typu "friends with benefits" to wtedy nie pozostaje nic poza życzeniami miłej zabawy
.
Nie rozpowiadać nie znaczy ukrywać, czyli nie mówicie za dużo lub dopóki ktoś nie zapyta. Ukrywanie się nic dobrego nie przyniesie, nawet jak wam będzie dobrze to gdy się ujawnicie może się wszystko popsuć. Poza tym sam powiedział, że nie chce czegoś robić a na drugi dzień udawać, iż się nie wydarzyło, więc chyba myśli o Tobie w "tych kategoriach"
53 2015-11-18 11:07:16 Ostatnio edytowany przez wszystkomasens (2015-11-18 11:08:46)
Narazie nikomu nic nie mówimy i narazie chcemy żeby zostało to między nami.. zapytałam dlaczego mnie kłamie w kwestii tej dziewczyny powiedział ze nie kłamie. Wczoraj znów się calowalismy.. a dowiedziałam się od koleżanki gadali coś na moj temat i on powiedział ze ja go niby wkurzam,Nie wiem kiedy to mówił myślę że wtedy jak sobie jeszcze wszystkiego nie wyjasnilismy, bo taki konkretny kontakt utrzymujemy od niedzieli.. Nie rozumiem tego wszystkiego.
Nie rozumiem tego wszystkiego.
Autorko a swoje zachowanie rozumiesz? Przeczytaj swój wątek, to nijak kupy się nie trzyma. Robisz nas tu w tzw. bambuko wielkimi wyrzutami sumienia, tłumaczysz swoje świadome zachowanie alkoholem. A potem całujesz sie po kryjomu i planujesz związek.
Gdyby nie młody wiek chłopaka można by było rzec, że chce mieć d...pe na boku A że jest młody, to pewnie chce sobie po....ć. Ostro? Tak. Ale to na otrzeźwienie, nie z upicia alkoholowego.
Wszystko i tak poszło się walić, bo koleś nie chce mnie znać po tym jak dowiedział się ze powiedziałam koleżance o tym ze się calowalismy bo miało to zostać między nami i stwierdził że nie wie czy nawet powie mi cześć... ekstra
Przede wszystkim to nie jesteś szczera sama z sobą. Piszesz na początku, że się dałaś zmacać pod wpływem alkoholu i że ci wstyd z tego powodu. Po czym podobny scenariusz powtarzasz już na trzeźwo. Czego się spodziewałaś po facecie? Przecież to naturalne, że nie będzie chciał się związać z dziewczyną, którą każdy może zmacać po zakrapianej imprezie lub za drobną przysługę. Moim znaniem, gdy do Ciebie przyszedł pomóc miałaś szansę jeszcze zachować się z klasą, pokazać, że nie jesteś taka, jak to wynikało z imprezy... ale nie skorzystałaś z tej szansy. Młodemu żal oczywiście rezygnować z erotycznych doznań, ale paplesz za dużo, więc i z tego zrezygnował. Szanuj się dziewczyno.
Bądź szczera sama ze sobą i w tym kolega. Jesteś starsza więc powinnaś Ty mądrzej podchodzić do tej sytuacji. Co się stało na tamtej imprezie to wiemy ale po co były kolejne takie sytuację?
Nie wiem, lubiłam spędzać z nim czas, nie wiem co sobie myślałam, wiem jedno mam nauczkę na całe życie i nigdy nie będzie miała miejsca taka sytuacja,
Jemu nie zależy na Tobie?
60 2015-11-22 14:27:31 Ostatnio edytowany przez wszystkomasens (2015-11-22 14:31:35)
zalezy, ale teraz to juz nie ma znaczenia nie chce mnie znać... pisałam z nim w piatek, upiera sie przy tym ze powiedziałam to kolezance i koniec. napisałam mu ze mam nadzieje ze bedziemy sie w towarzstwie zachowywac w miare normalnie ze mam nadzieje ze jest na tyle dojrzały zeby zachowywać sie normalnie. bo nie chce zeby były nie potrzebne plotki w naszej grupie i chyba oboje tego nie chcemy ze jest mi przykro ze jest tak jak jest ale kit z tym. i cześć. nie odpisał... mam snapchat i wszystkie moje snapy otwiera przeglada i wgl.
Pojawiły się nowe fakty, rozmawiałam dzisiaj z tym chłopakiem wszystko sobie wyjasnilismy, i otwieramy nowa kartę na ta znajomość, on chciał czegoś więcej ale ja powiedziałam ze mam już dość ze możemy zostać tylko jako koleżanka i kolega, i od teraz mam nadzieje ze juz będzie dobrze i będziemy traktować się normalnie i na lajcie, tak sobie obiecalismy ![]()