netkobietyWszystkie działy
Emigracja i życie za granicą

Życie w Australii

18 odpowiedzi10 101 wyświetleńzałożony przez seymour, 04.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Życie w Australii

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Życie w Australii

Hej! Mam zaufanie do tego forum, więc tutaj kieruję do Was pytanie - co sądzicie o życiu i pracy w Australii? W tym roku, po obronie pracy licencjackiej zamierzam sobie zrobić rok przerwy od nauki i wyjechać za granicę. Nie ciągnie mnie do Anglii, do Niemiec, nic z tych rzeczy. Zawsze marzyłam, żeby wyjechać do Australii ze względu na klimat i możliwość porozumiewania się po angielsku(znam perfekcyjnie). Skontaktowałam się z taką organizacją o nazwie Australia Studycare, gdzie pani zaproponowała mi wyjazd na wizie studenckiej. Muszę tylko wybrać miasto. Czy któraś z Was była w Australii? Jakie miasto polecacie? Ja się zastanawiam pomiędzy Melbourne, a Perth. Z góry dzięki za odpowiedzi

2

Odp: Życie w Australii

gdybym byla na Twoim miejscu wybralabym Perth bo zawsze marzylam, aby tam mieszkac.  Nie pytaj, dlaczego. Sama nie wiem :-)

3

Odp: Życie w Australii

Cześć. Pozdrowienia z Melbourne.
Piękne miasto, piękny kraj, ale muszę Cię trochę sprowadzić na ziemię.
Organizacji, które pomagają "załatwić" wizę studencką jest mnóstwo, a tak naprawdę nie ma w tym żadnej filozofii: aplikujesz do szkoły I o wizę przez internet, dostajesz skierowanie na badania I po sprawie. Nie potrzebujesz pośrednika, który zarobi na Tobie pieniądze.
Musisz się jednak z tym liczyć, że edukacja w Australii nie jest tania, podobnie jak zakwaterowanie i koszty życia (pokój lub kawalerka ok 300$ tygodniowo, komunikacja miejska 123$ za 4 tygodnie itp). W trakcie edukacji możesz pracować 20godz tygodniowo I wcale nie jest łatwo że znalezieniem pracy, zwłaszcza bez lokalnego doswiadczenia.
Reasumując, destynacja super, ale nastaw się na duże koszty.
P.s. Koszty utrzymania w Perth są nieco wyższe niż w Melbourne.

4

Odp: Życie w Australii

Na wize studencka sie do Australien nie wyjezdrza...Beda problemy ..
Idz na you tube i obejrzyj sobie Kacik Hani..
Tam dowiesz sie wszystkiego na temat wiz..Kobieta opowiada i odpowiada na pytania..pomaga ludziom wyjechac..ogladam ja czesto..pozdrawiam

5

Odp: Życie w Australii

OK, rozumiem. A co byście radziły takiej osobie jak ja, co by lepiej pasowało? Ponad rok pracuję w gastronomii, mam papiery na szkolenie barmańskie II-go stopnia. Z e-mailowej korespondencji z tą panią z Australia Studycare dowiedziałam się, że można tak załatwić, że pójdę do jakiejś szkoły językowej w Australii tylko na 3 dni, bo to tylko aby dostać wizę studencką. Nie wiem co o tym myśleć, wydaje się to zbyt łatwe i piękne, by było prawdziwe. Plus chyba wolałabym jednak wyjechać za pomocą pośrednika, bo sama nie czuję się na siłach, żeby to wszystko załatwić. Na razie zbieram informacje. A jak wygląda kwestia znalezienia mieszkania?

6

Odp: Życie w Australii

Oczywiście, jest to opcja. Możesz chodzić do szkoły angielskiego I pracować w hospitality. Musisz jednak mieć świadomość, że łatwo nie będzie, ponieważ w hospitality jest bardzo duża konkurencja (większość studentów szuka pracy w tej akurat branży) i najniższe wynagrodzenie (w Australii napiwki nie są tak oczywiste jak w USA czy nawet Polsce). Większość studentów mieszka z wspolokatorami, cena ok 150$ za łóżko tygodniowo.
Jeżeli masz duża determinację I twardy tylek, przetrwasz pierwszy, najtrudniejszy okres. Czego Ci życzę, bo ogólnie kraj bardzo przyjemny.

7

Odp: Życie w Australii

Moja przyjaciółka mieszka w Melbourne. Poleciała tam na studia i bardzo sobie chwali, ale tak naprawdę to zależy kto co lubi, ponieważ znajomi byli tam na wakacjach i mówią, że to zupełnie nie ich klimaty.

8

Odp: Życie w Australii

Mnie nie stać na studia za garnicą, poza tym właśnie chcę zrobić sobie przerwę po licencjacie big_smile Jenaa, co to jest hospitality? I co mam rozumieć przez "pierwszy najtrudniejszy okres?" big_smile

9

Odp: Życie w Australii

Hospitality czyli biznes typu restauracje, bary, hotele.
Trudny okres będzie na początku, zanim znajdziesz nowych przyjaciół, znajdziesz pracę i się w niej odnajdziesz I ogólnie zaklimatyzujesz się nowym miejscu.

10 Ostatnio edytowany przez czarna lilia (2015-11-15 16:16:05)

Odp: Życie w Australii

Ja troche moze z innej strony , mam troche znajomych Australijczykow i praktycznie kazdy z nich namawia mnie na wyjazd do kangurolandu niestety opowiadajac przy tym , dla nich zabawne, historyjki o pająkach i wezach. Mam wiec pytanie jak wyglada pajakowo wezowa sytuacje  w Australii z punktu wiedzenia Polki. ;-)

11

Odp: Życie w Australii

W dużych miastach się tego typu zwierzątek nie spotyka:)

12

Odp: Życie w Australii

chcesz mi powiedziec ze pajaki sa na tyle inteligetne ze jak widza duze miasto to niewchodza? jakos cieszko w to uwiezyc , naprawde niewidzialas ani jednego ? ;-P

13

Odp: Życie w Australii

Ani jednego, serio.
Z dziczy w Melbourne widziałam jedynie oposy i kangury.

14 Ostatnio edytowany przez czarna lilia (2015-11-18 03:00:52)

Odp: Życie w Australii

ok futerkowe maga byc. ;-) A jak jest tam ze znalezieniem pracy to znaczy chodzi mi o to jak sie jej szuka, przez agecje czy gazety, internet czy jak to mowia "on foot" i ile to przecietnie nie tambylcowi  zajmie .

Dlugo jestes "down under"? jak Ci sie podoba kanguroland i jego mieszkancy?

15

Odp: Życie w Australii

Kilka lat temu postanowiłam postawić moje życie na głowie I przenieść się w ciekawe miejsce. Wydaje się, że Australia ma zawiłe zasady emigracyjne, ale po głębszym wdrazeniu okazało się, że wystarczyło zdać dobrze egzamin z języka I mieć wymagana liczbę punktów za edukację, zawód I doświadczenie zawodowe. Zaaplikowalam, dostałam zaproszenie I oto jestem:)
Szukanie pracy- raczej przez internet, chociaż w zależności od branży. Np restauracje, sklepy czy hotele często wywieszaja ogłoszenia na witrynach.
A ogólnie kraj przyjemny:)

16

Odp: Życie w Australii

jenaa, dzięki za rady. Ja tak myślę właśnie, że mogłabym pracowac w barze, restauracji, etc. Najtrudniej chyba będzie dostać wizę i ogólnie przejść ten cały proces emigracyjny. A jak Tobie się to udało?

PS o pająkach słyszałam też różne opowieści, np. że ludzie w Australii przed założeniem butów zaglądają do środka, czy nie ma tam jakiegoś potworka xD

17

Odp: Życie w Australii

Moja ciotka mieszkała w Melbourne i chwaliła sobie to. Prace miała dobrą chyba była tłumaczem i wraz z mężem lepiej im się powodziło o wiele niż w Polsce

18

Odp: Życie w Australii
seymour napisał/a:

jenaa, dzięki za rady. Ja tak myślę właśnie, że mogłabym pracowac w barze, restauracji, etc. Najtrudniej chyba będzie dostać wizę i ogólnie przejść ten cały proces emigracyjny. A jak Tobie się to udało?

PS o pająkach słyszałam też różne opowieści, np. że ludzie w Australii przed założeniem butów zaglądają do środka, czy nie ma tam jakiegoś potworka xD

Jak wcześniej pisalam, złożyłam wniosek o wizę w ramach skilled migration. Proces jest całkiem prosty.

Jeżeli chcesz przyjechać na wizie studenckiej wystarczy zapisać się do szkoły (bez problemu przez internet), zapłacić I pójść na badania (rtg płuc, mocz I ogólny wywiad). Czyli tak naprawdę wystarczy chęć I pieniadze.

19

Odp: Życie w Australii

Co do pająków-moja rodzina mieszka w pobliżu Cairns,na wybrzeżu.I tam rzeczywiście uprzedzano mnie bym zaglądała do butów przed włożeniem ich.Akurat była wtedy w Australii "zima" więc czasem nosiłam kryte buty.
Teraz moja rodzina przeniosła się w miejsce gdzie do jakiejkolwiek cywilizacji trzeba jechać trzy godziny.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Życie w Australii

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026