netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

poradzić sobie po rozstaniu

16 odpowiedzi2 318 wyświetleńzałożony przez edytkar5, 26.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » poradzić sobie po rozstaniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: poradzić sobie po rozstaniu

Ten post chyba piszę po to żeby oczyścić się z uczuć jakie mi towarzyszą. Zacznę swoją historię od tego, że mam 28 lat. W czasie studiów byłam w 3- letnim związku, takie pierwsze prawdziwe zakochanie, oficjalny związek. Niestety nie przetrwał on czasu, sama chyba idealizowałam obraz chłopaka z którym byłam a jednoczesnie bałam się wspólnej przyszłości, widziałąm w nim dużo wad uniemozliwiających zdrowe funkcjonowanie w małżeństwie. Związek rozpadł się a ja popadłam wtedy w czarna rozpacz. I tak...dochodzenie do siebie zajęło mi ponad rok, żeby pogodzić się z samotnoscią, uwierzyć na nowo w siebie, otowrzyć się do ludzi...zwyczajnie się buntowałam i straciłam kontakt z najbiższymi.
Po ponad roku spotkałam mężczyznę, zaakceptowałam go, zaufałam mu i zakochałam sie po uszy. Tworzyliśmy taki dojrzały związek, oparty na wzajemniej pomocy. Po roku czasu spotykania się oczekiwałam, że się oświadczy i niestety przymusiłam go żeby dał mi pierścionek(Sam na poczatku twierdził, że chce ślubu i nie będzie chodził z kims długo) Zrobił to ale dalsze decyzje odnosnie wesela, przygotowań stały się jakąs męczarnią. Rozumiem, że faceci nie interesują sie takimi tematami jak my kobiety ale on najchętniej wolałby jakbym nie poruszała tego tematu. Zaczęły sie kłótnie o brak zaangazowania, wymuszenie oświadczyn. 2 miesiące temu oświadczył że potrzebuje przerwy co tym samym zakończyło 1,5 roczny związek. Marzyłam o rodzinie, dziecku, tej białej sukni...teraz nie moge patrzeć na szczęśliwych ludzi- zwyczajnie im zazdroszczę. Jestem na etapie obwiniania siebie, on stał sie taki rzeczowy i nieprzyjemny. On nie chce powrotu, twierdzi że nie dogadywaliśmy się i że musimy poszukać sobie drugiej połówki.
Czy ktoś kto daje pierścionek może tak szybko się odkochać? Czuję sie jak kretynka, mam poczucie straconego czasu i braku możliwości ułożenia sobie zycia.
Wiem, że czas goi rany...ale to takie jest ciężkie pogodzić się z drugą porażką

2

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

Przecież On nie dał Ci tego pierścionka.Ty tak naprawdę dałaś go sobie sama.Facet ugiął się,żeby nie robić Ci przykrości,ale na pewno nie chciał się jeszcze oświadczać.Rok bycia razem to może być dużo,ale i bardzo mało jak na takie decyzje.Mogłaś bardziej subtelnie dawać sygnały,że chcesz stabilizacji,facet by załapał o co chodzi,a po sposobie Jego reakcji dowiedziałabyś się czy Jemu zależy poważnie na Tobie i jakie ma wobec Ciebie plany.Schrzaniłaś temat,krótko mówiąc.Nikogo nie można do niczego zmusić.Nic na siłę,pamiętaj.

3

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

Nie można zmusic ale ja też od razu mówiłam, że oczekuje czegoś powaznego i on o tym wiedział. Chciałam stabilizacji a on majac 32 lata też chyba nie bedzie się niewiadomo ile zastanawiał nad pzyszłością. Mówiłam, że jeśli nie chce niczego powaznego to żeby to powiedział.

Kiedy ktos sie pytał kiedy my coś planujemy poważnego (nawet tak żartując) on udawał że nie słyszy pytania. Odczuwałam, że sam nie wiedział czego chce a ja też nie będę się z kims postykać iles lat az ktoś mi powie że jednak chce czegoś innego.

4

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

edytkar5 świetnie Cię rozumiem. Mój miał 34 lata, niby mówił o ślubie , rodzinie, ale mówił też że boi się odpowiedzialności. To typ lekkoducha i nie mieszkał nigdy wcześniej z dziewczyną. W związkach też nie bardzo. Sądziłam że skoro ma tyle lat ile ma będzie już wiedział czego chce od życia, niestety im dłużej z nim byłam tym większe miałam wątpliwości. Czy tacy mężczyźni kiedyś dorastają ?

5

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

Wątpię, jeśli po 30 nie dojrzał to już ciężko będzie

6

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

To dobrze, że chociaż mówil że sie boi odpowiedzialności. W moim przypadku twierdził, że chce...ale jakoś od słów do czynów daleka droga. Wydaje mi się, że pasował mu obecny stan...wygodnie mu się żyło w kręgu swojej rodziny. Pewnie gdybym ja zamieszkała z nim musiałby coś zmienić w swoim zyciu.

agusia587 może kiedyś dorosną ale chyba tracą coś ważnego w swoim  życiu nie zdając sobie kompletnie z tego sprawy...a ktoś cierpi. Oddać pierścionek nie jest lekko...zawiedzione nadzieje i wiara w drugiego człowieka

7

Odp: poradzić sobie po rozstaniu
beata.macnar napisał/a:

Wątpię, jeśli po 30 nie dojrzał to już ciężko będzie

też tak mi sie wydaje

8

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

I tak uważam,że źle zrobiłaś.Mówiąc komuś na początku związku,że oczekuje się czegoś poważnego.A skąd ma ten ktoś wiedzieć,jak ten związek się rozwinie? I wiek nie ma tu nic do rzeczy.Możesz na początku rozeznać się jakie ktoś ma nastawienie do małżeństwa,czy lubi dzieci itd.,ale stawiać warunki "wejściowe",no wybacz.

9

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

On jak skończył 18 lat to się usamodzielnił. Wyjechał potem do Anglii i siedział tam 8 lat. Gdy wrócił poznał mnie. Chciał tam wyjechać jednak dla mnie został w kraju. Dziwi mnie jak taki dorosły mężczyzna może nie wiedzieć czego chce. Czuję że kiedyś pożałuję swej decyzji. Trafiał na kobiety które zdradzały, lub go zostawiły dla innego. Szkoda że człowiek docenia co ma dopiero po czasie.

10

Odp: poradzić sobie po rozstaniu
bartass72 napisał/a:

I tak uważam,że źle zrobiłaś.Mówiąc komuś na początku związku,że oczekuje się czegoś poważnego.A skąd ma ten ktoś wiedzieć,jak ten związek się rozwinie? I wiek nie ma tu nic do rzeczy.Możesz na początku rozeznać się jakie ktoś ma nastawienie do małżeństwa,czy lubi dzieci itd.,ale stawiać warunki "wejściowe",no wybacz.

To nie były warunki, zeby ktoś mnie błednie nie zrozumiał. Podczas rozmów po ok pół roku mówiliśmy sobie, że chcemy małżeństwa, dzieci itp. On sam twierdził, ze też tego chce. Myślę również, że ktoś 'serdeczny" coś mu podpowiedział bo ogólne jego nastawienie do mnie się zmienilo co jest dla mnie szokiem: takie chłodne i wykalkulowane. Nie wierze, jeszcze tydzień temu mówi się że kogoś kocha a potem nagła zmiana stanowiska...

11

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

Mój były w tydzień (po rozstaniu) znalazł pocieszycielkę. Wiem że kogoś poznał ale czy to związek wiem tylko od niego (a słyszałam różne opinie). A nim ją poznał był zakochany na zabój, chciał ślubu itd. Szkoda słów.

12

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

No to w takim razie facet po prostu widząc,że sprawy robią się "poważne" i "konkretne",najzwyczajniej "dał nogę".Myślę,że On nie dorósł do małżeństwa,a na pewno nie z Tobą.Wiem,ma ponad 30-kę,ale czasami "wieczni chłopcy" też się zdarzają.Masz słuszne pretensje,że Cię oszukiwał,z drugiej strony ciesz się,że to wyszło tak szybko,a nie po kilku latach.Pech,no cóż,życie to nie bajka,i jest jak pudełko czekoladek,jak to mówił Forrest Gump smile

13

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

Kiedyś usłyszałam zwrot typ Piotrusia Pana. Ech szkoda że taki facet się marnuje sad. On nie jest kobieciarzem, w życiu miał mało partnerek, lecz ta odpowiedzialność go chyba przerosła.

14

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

bartass72 dziękuję za naswietlenie sprawy smile Męzczyźni widzą to inaczej dlatego też chcialam zobaczyć Wasze opinie na ten temat.

Czy mężczyźni się marnują? Ja bym nie patrzyła pod katem tego że mi ich szkoda tylko raczej, ze oni krzywdzą kogoś swoim zachowaniem

Teraz pozostaje goić rany i czekać aż może ktos zwróci na mnie uwagę i w najmniej oczekiwanym momencie znów stanę się szczęśliwą i pełną pasji kobietą

15

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

Jak mężczyzna naprawdę kocha to nie ma wątpliwości.Kocham,więc chcę z tym kimś być do grobowej deski.Czyli małżeństwo.Konkubinat daje pewnego rodzaju "wolną rękę",co nie jest dobre dla związku,tak uważam.Dzieci to odrębna sprawa i warto wcześniej wybadać czy ukochany (a) chcą je w ogóle mieć.

16

Odp: poradzić sobie po rozstaniu

Właśnie myślę, że te uczucia mogły nie być szczere i kiedy nie miał wyjścia i zaczęły się kłótnie on żeby się nie tłumaczyć schował się i wycofał jak chłopiec

17

Odp: poradzić sobie po rozstaniu
edytkar5 napisał/a:

Ten post chyba piszę po to żeby oczyścić się z uczuć jakie mi towarzyszą. Zacznę swoją historię od tego, że mam 28 lat. W czasie studiów byłam w 3- letnim związku, takie pierwsze prawdziwe zakochanie, oficjalny związek. Niestety nie przetrwał on czasu, sama chyba idealizowałam obraz chłopaka z którym byłam a jednoczesnie bałam się wspólnej przyszłości, widziałąm w nim dużo wad uniemozliwiających zdrowe funkcjonowanie w małżeństwie. Związek rozpadł się a ja popadłam wtedy w czarna rozpacz. I tak...dochodzenie do siebie zajęło mi ponad rok, żeby pogodzić się z samotnoscią, uwierzyć na nowo w siebie, otowrzyć się do ludzi...zwyczajnie się buntowałam i straciłam kontakt z najbiższymi.
Po ponad roku spotkałam mężczyznę, zaakceptowałam go, zaufałam mu i zakochałam sie po uszy. Tworzyliśmy taki dojrzały związek, oparty na wzajemniej pomocy. Po roku czasu spotykania się oczekiwałam, że się oświadczy i niestety przymusiłam go żeby dał mi pierścionek(Sam na poczatku twierdził, że chce ślubu i nie będzie chodził z kims długo) Zrobił to ale dalsze decyzje odnosnie wesela, przygotowań stały się jakąs męczarnią. Rozumiem, że faceci nie interesują sie takimi tematami jak my kobiety ale on najchętniej wolałby jakbym nie poruszała tego tematu. Zaczęły sie kłótnie o brak zaangazowania, wymuszenie oświadczyn. 2 miesiące temu oświadczył że potrzebuje przerwy co tym samym zakończyło 1,5 roczny związek. Marzyłam o rodzinie, dziecku, tej białej sukni...teraz nie moge patrzeć na szczęśliwych ludzi- zwyczajnie im zazdroszczę. Jestem na etapie obwiniania siebie, on stał sie taki rzeczowy i nieprzyjemny. On nie chce powrotu, twierdzi że nie dogadywaliśmy się i że musimy poszukać sobie drugiej połówki.
Czy ktoś kto daje pierścionek może tak szybko się odkochać? Czuję sie jak kretynka, mam poczucie straconego czasu i braku możliwości ułożenia sobie zycia.
Wiem, że czas goi rany...ale to takie jest ciężkie pogodzić się z drugą porażką

Im mniej oczekiwań, tym mniej rozczarowań. Zazwyczaj oskarżamy facetów, że są mało domyślni- ale w kwestii "ona oczekuje pierścionka i to jak najprędzej", są bardzo wyczuleni. Następnym razem radziłabym nie zmuszać faceta do oświadczyn, bo prędzej czy później da nogę. O ile gorzej by było, jakby zwiał sprzed ołtarza. Albo po ślubie?
To że poinformowałaś go, że oczekujesz poważnego związku to nic nie znaczy. Jeżeli ktoś Ci mówi, że chce z Tobą być- ale potem zmieni się sytuacja, to MUSI być w tym związku? Cyrograf i pakt krwią też podpisaliście, że będziecie do końca życia razem? Paranoja. Na każdym etapie związku trzeba się starać, oczywiście trzeba komunikować o swoich oczekiwaniach, bo nikt nie ma szklanej kuli do zgadywania, co jest w Twojej głowie. Ale trzeba te oczekiwania respektować w dwie strony- chociaż raz zapytałaś, czego on oczekuje od tego związku?

"Marzyłam o rodzinie, dziecku, tej białej sukni...teraz nie moge patrzeć na szczęśliwych ludzi- zwyczajnie im zazdroszczę."
To brzmi jak wakat do obsadzenia, a nie wielką miłość do Twojego byłego. Przeżywasz wasze rozstanie, czy niespełnione marzenia o założeniu welonu. Jak znajdziesz odpowiedź, to zrozumiesz może dlaczego poczuł taki popłoch. Bardzo ambicjonalnie podchodzisz do tego tematu: "Druga porażka","mam poczucie straconego czasu", a mało tu uczuć, spontaniczności i troski.

ps. osobiście Ci powiem, że dwa nieudane związki, to na prawdę mały wynik- więc głowa do góry wink

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » poradzić sobie po rozstaniu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026