netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Oszukany...

12 odpowiedzi2 814 wyświetleńzałożony przez kamil_20047, 26.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Oszukany...

Witam to mój pierwszy post na tego rodzaju forum, ale czuję że potrzebuję pomocy...
Mam 26 lat ona 23, Miesiąc temu rozpadł się mój związek byliśmy narzeczeństwem 2,5 roku

5 miesięcy temu wyjechaliśmy do Niemiec było to jej marzenie ( nie moje) zostawiłem w Polsce prace i rodzinę poszliśmy na kurs języka ponieważ ja nigdy nie uczyłem się Niemieckiego. Wynajęliśmy piękne mieszkanie umeblowałem je wraz z pomocą moich rodziców ponieważ ona miała problemy finansowe. Wszystko było super układało się jak z Bajki mieszkanie ona praca... I 2 tyg przed naszym rozstaniem zaczęła jeździć w pracy z nowym kolega (niemcem), mówiła że głupi itp. Ale zaczynał ją odprowadzać ( jeździłem po nią codziennie i widziałem ich jak razem stoją . Powiedziałem że mi się to nie podoba Ona powiedziała zę rozumie i  już nie będzie ale zaczeła z nim jeździć tramwajem mówiąc że i tak jadą w tą sama strone ( mimo że przed  zawsze na mnie czekała aż przyjadę po nią ). Raz miała do zrobienia jaąs prace domową do szkoły obiecała mi że bedzie robić z szefem i tego faceta tam nie będzie - uwierzyłem, Niestety jazdy się nie kończyły a mi już brakowało sił kazałem jej zdecydować albo zmieni pracę albo ma się z nim nie spotykać. Zgodziła się obiecała to mi. Ale coś mi nie dawało spokoju gdy zasypiała po raz pierwszy sprawdziłem jej telefon okazało się że nim piszę że robiał tą prace domowa tylko zn im i że powiedziała że każe jej zmienić prace ale ze to tylko słowa i tak nie zmieni mówiąc do niego że jest kochany itp.. Wpadłem w rozpacz... nie wiedziałem  co mam robić. zadzwoniłem po mojego Tatę bo nie byłem w stanie sam jechać do Polski. Mój tata  przyjechał po mnie po 8 godz. Przez ten czas błagałem ja byśmy tego nie niszczyli ona z tak pogardą żebym nie płakał i wstał z kolan że to Tylko kolega a pracy nie zmieni...Gdy mój tata przyjechał rozmawiał z nią jeszcze mówiła że nie chce być już ze mna... Więc postanowiłam wyjechać spakowałem rzeczy gdy już jechaliśmy dostałem sms od niej żebym wrócił bo nie umie beze mnie żyć... Wróciłem myślałem że już będzie wszystko dobrze ona była szczęśliwa ja jeszcze bardziej... położyliśmy się spać rano odwiozłem ją do szkoły... a po 3 godz dostaje sms że toza dużo i jej rodzice po nią jadą ... Zadzwoniłem do niej prosząc o rozmowę i że bede czekał na decyzje tydz co z nami. (sam się spakowałem i też pojechałem do Polski) po tygodniu milczenia zablokowała mnie na fb więc wiedziałem jaka jest decyzja pojechałem do Niemiec żeby oczyścić mieszkanie z moich rzeczy i szukać nowego wynajemcy... Ona została w tym samym mieście ja musiałem wyjechać bo nie wytrzymywałem psychicznie... I teraz po miesiącu czuje że jest gorzej trace siły do życia tęsknie za nią czuje żal i smutek... czuję się tak jak gdybym to ja to wszystko rozwalił że mogłem się płaszczyć i trwać w tej sytuacji....

muszę jeszcze powiedzieć że ona Byla b zazdrosna parokrotnie włamała mi sie na fb i kasował dziewczyny z którymi odkąd ja poznałem nie rozmawiałem... Ufałem jej jak żadnej innej dziewczynie chciałem by była moją żoną a teraz czuje się jak wrak  poświeciłem dla niej wszystko moja pasje znajomych pieniądze czas...

teraz zostałem sam w nowym mieście pustym mieszkaniu bez niej....

2 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-10-26 13:37:44)

Odp: Oszukany...

Witam.
Wiesz po części Cię rozumiem. Ja miałam podobnie. Mieszkam na Śląsku a poznałam chłopaka z Łodzi. On starał się o mnie i w końcu mu się udało. Zostawiłam wszystko, pracę, rodzinę, znajomych. Dla mnie najważniejszy był on. Niestety zaczęły się kłótnie. Zaczął palić co doprowadzało mnie do szaleństwa. Przez rok obiecał że rzuci. Mam w tym też swoją winę bo źle do tego wszystkiego podeszłam. Wróciłam do mamy. Potem w złości napisałam że to koniec. On powiedział że teraz już naprawdę rzuci. Tak więc 2 tyg milczałam. Gdy wrócił z urlopu powiedział że nie wraca bo poznał kogoś kto go akceptuje takim jakim jest. Oczywiście poinformował mnie eskiem. Powiedział wiele przykrych słów. Jestem tym załamana ale takie życie. Sądzę że czasem chyba nie warto wszystkiego poświęcać. Przykro mi że tak Ci się potoczyło. Najlepiej będzie teraz zadbać o siebie choć wiem że to nie proste.

3

Odp: Oszukany...

Największy plus tej sytuacji jest taki, że nie zabrnęliście dalej np. dzieci. Nie można być w zwiazku z kimś komu sie nie ufa, a ten nic nie robi, żeby to zaufanie zdobyć.

4 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-26 13:57:39)

Odp: Oszukany...

No dziewczyna z tą zazdrością przesadziła. Może domyślasz się jaki był tego powód hmm?

kamil_20047 napisał/a:

byliśmy narzeczeństwem 2,5 roku

Dlaczego tak długo? Mi od zawsze się wydawało, że jak ktoś już się oświadcza i druga strona przyjmuje oświadczyny to raczej myślą o Sobie bardzo poważnie i chcą jak najszybciej to uczucie zalegalizować smile. Po forum widać, że im dłużej utrzymuje się ten stań tym pewniejsze, że oboje dobrze "nie pomyśleli" po co chcą ślubu i czy do siebie naprawdę pasują...

5

Odp: Oszukany...

Jak czytam Twoją historię to momentami przypomina mi moją byłą. Ale zrozumiałem jedno, że kobiety nie upilnujesz i, że jak ma Cię zdradzić to zrobi to. Zachowanie jej, że zablokowała Cię na Facebooku oczywiście świadczy o tym, że jest niedojrzała. Sms, że "jest kochany' nie świadczy o tym, że zrobiła coś złego... Widać, że Twoja zazdrość była chora, ale Cię rozumiem, bo też tak reagowałem. I stałeś się w jej oczach desperatem, chciałeś mieć ja na wyłączność i nie ufałeś jej, kobiety to wyczuwają i dlatego z Tobą tak postąpiła. Jak naważyłeś piwa to je wypij i nie ma co się już rozczulać nad rozlanym mlekiem. Po co jej facet, który się rozczula i użala nad sobą? i zaraz dzwoni do rodziców z płaczem, że przeczytałeś jej smsa, że "jest kochany" inaczej jakby do niego napisała, że go kocha, wtedy mógłbyś robić takie sceny.. I nie broń nikomu z kim się ma zadawać, bo odwróci się to przeciwko Tobie i jeszcze bardziej będzie szukać z tą osobą kontaktu... Ja też tak robiłem, dlatego Cię rozumiem, Potrzebowałem dużo czasu, żeby to do mnie dotarło.. Myślę, że jest za późno na odbudowanie waszych relacji. Układałeś jej życie, jak ja to znam... Nie decyduj jak ktoś ma żyć.. Ty też nie chciałbyś, żeby ktoś podejmował za Ciebie decyzję, które by Tobie nie odpowiadały. Ale też taki byłem... Moja dziewczyna była też zazdrosna bardzo o mnie i wybierała mi znajomych, którzy mam mieć na Facebooku.. I co z tego? Najlepiej jak zapomnisz o niej, będzie ciężko, ale powroty z reguły się tak kończą i dałeś plamę.. Bo jeszcze mogłeś ją odzyskać..  Znajdziesz inną.. ja po swojej pierwszej prawdziwej miłości cierpiałem 8 miesięcy, tęskniłem, ale wiedziałem, że to wszystko skończone, rok później spróbowałem znowu spróbować z inną i znowu przeżywam podobną sytuację... Musisz zmienic swoje postępowanie... a obecną spisz już na straty... Sorry, że nie pocieszam, ale tak jest prawda. Bo to Ty nawaliłeś.. Możesz próbować walczyć o nią, ale w takich przypadkach powie Ci, że to nie ma sensu, że znajdziesz sobie lepszą od niej dziewczynę, Ty wtedy powiesz jak ją kochasz, że tęsknisz itd. Ale i tak Ci da kosza. Pomyśl co zrobiłeś źle i staraj się nad emocjami kontrolować, mi też długo zajęło uświadomienie co robiłem źle, dlaczego moje związki kończyły się fiaskiem... Głowa do góry smile

6

Odp: Oszukany...

Sama prawda. U mnie zaufanie było, z obu stron. Jednak po wszystkim też usłyszałam słowa znajdziesz lepszego, on da Ci szczęście, to nie ma sensu itd. To mnie otrzeźwiło, wiem że nie wróci. Na szczęście ból z czasem się zmniejszy. Na to liczę.

7 Ostatnio edytowany przez Leejunfun (2015-10-26 14:43:25)

Odp: Oszukany...
agusia587 napisał/a:

Sama prawda. U mnie zaufanie było, z obu stron. Jednak po wszystkim też usłyszałam słowa znajdziesz lepszego, on da Ci szczęście, to nie ma sensu itd. To mnie otrzeźwiło, wiem że nie wróci. Na szczęście ból z czasem się zmniejszy. Na to liczę.

Ból się zmniejszy tylko w jego głowie będzie tkwiło przez dłuższy czas: "co zrobił źle i jakby było gdyby postąpił tak czy siak?" - tak reaguje każda osoba i nie ważne czy to facet czy kobieta... Nagle otwiera oczy i mówi: "Jak to koniec? przecież Ciebie kocham, musimy być razem" itd. Nie wiem czemu, ale zazwyczaj ten co porzuca tego co kocha bardziej tak właśnie w pierwszej chwili reagują, to jest pierwsze takie niedowierzanie. Już u niej dostałeś szansę na odbudowę, ale zrypałeś od razu do niej jadąc... Mogłeś to zagrać w inny sposób.. Ona zauważyła, że dalej Tobie na niej zależy i zawsze jak jej się nie uda to może być Tobą.. I co chcesz być traktowany jak zabawka? Znudzisz się jej i rzuci Ciebie w kąt? Proponuje Ci o niej zapomnieć i wyrzucić wszystkie rzeczy, które Ci ją przypominają, jeśli Cię zablokowała to się ciesz a jeśli nie to Ty ją zablokuj i nie śledź jej profilu na fb, dopóki Ci nie przejdzie i zajmij się czymś, zacznij być aktywny bardziej fizycznie i idź na siłownie, serio wysiłek fizyczny pomaga i wytwarza endrofiny, czyli doskonałe poczucie. Spal wasze zdjęcia, pamiątki wszystko idź wyrzuć do śmieci i się nie załamuj... Wiem, jest jesień i jest ciężko, ale już miałeś swoje 5 minut z nią, nie skorzystała i to jej decyzja była i nie masz czego żałować i tak jak ktoś wyżej napisał, że ciesz się, że nie masz z nią dzieci, dopiero miałbyś kłopoty...

8 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-10-26 16:12:19)

Odp: Oszukany...

U mnie to było tak że ja zerwałam w złości i bezsilności. A gdy chciałam to odkręcić nie dało się. Ma już kogoś. Znał ją tydzień i usłyszałam że się zakochał, że się nie kłócą, że go akceptuje, że prawie razem mieszkają. To był szok bo to nie typ który odkochuje się w 5 min. To wrażliwy facet. Powiedział tylko że z mojej winy przeżył piekło i ma traumę, obwinił o wszystko mnie i teraz widzi we mnie tylko wady. Znalazł kogoś kto zna się na pocieszaniu.

9

Odp: Oszukany...
agusia587 napisał/a:

U mnie to było tak że ja zerwałam w złości i bezsilności. A gdy chciałam to odkręcić nie dało się. Ma już kogoś. Znał ją tydzień i usłyszałam że się zakochał, że się nie kłócą, że go akceptuje, że prawie razem mieszkają. To był szok bo to nie typ który odkochuje się w 5 min. To wrażliwy facet. Powiedział tylko że z mojej winy przeżył piekło i ma traumę, obwinił o wszystko mnie i teraz widzi we mnie tylko wady. Znalazł kogoś kto zna się na pocieszaniu.

I zawsze jest tak, że kobiety kierują się emocjami: najpierw "zrobię" a potem "myślę"... Nie znam Twojej historii, może opisałaś ją tutaj to chętnie Ci agusia bym coś doradził.. Wierz mi na słowo, że faceta słowa typu "koniec z nami", "rozstajemy się" boli bardziej niż uderzenie młotem w genitalia... Przybliż swoją historie albo napisz daj link do swojej historii smile

10

Odp: Oszukany...

Mój przypadek jest opisany w "złamane serca" . Wiem że kobiety nie panują nad emocjami, to prawda, ale faceci to wiedzą. Nie potrafią wybaczyć, wiem że słowa ranią ale to nie była zdrada. Ja napisałam mu eska (jeśli nie rzucisz papierosów to nie chcę Cię znać) sad. Wiem, wiem przegięłam.

11

Odp: Oszukany...
agusia587 napisał/a:

Mój przypadek jest opisany w "złamane serca" . Wiem że kobiety nie panują nad emocjami, to prawda, ale faceci to wiedzą. Nie potrafią wybaczyć, wiem że słowa ranią ale to nie była zdrada. Ja napisałam mu eska (jeśli nie rzucisz papierosów to nie chcę Cię znać) sad. Wiem, wiem przegięłam.

Serio? rozstaliście się o taką głupotę yikes??? O papierosa? yikes. Boże to Ci gość dał popalić hehe big_smile. Tak pół żartem. Przeczytam Twój wątek wink

12

Odp: Oszukany...

Kamil,tak to czytam i widzę,że ta Twoja była,to po prostu na Twoich plecach chciała sobie ułożyć życie w Niemczech,ale nie z Tobą wink Popatrz,2,5r narzeczeństwa (gdzie ślub ?),wyjazd do Niemiec (nie Twoje marzenie),Jej problemy finansowe,Ty wraz z Twoją rodziną finansujecie wynajem i umeblowanie mieszkania...a Twoja ukochana co robi? Łapie za (nie powiem co) pierwszego lepszego Niemca jaki się napatoczył.Zrobiła sobie bazę wypadową do lepszego życia.Niestety Ty Jej to sfinansowałeś.Wykorzystała Cię bez skrupułów,daj sobie z Nią spokój.
Na świecie jest wiele innych kobiet.

13

Odp: Oszukany...
bartass72 napisał/a:

Kamil,tak to czytam i widzę,że ta Twoja była,to po prostu na Twoich plecach chciała sobie ułożyć życie w Niemczech,ale nie z Tobą wink Popatrz,2,5r narzeczeństwa (gdzie ślub ?),wyjazd do Niemiec (nie Twoje marzenie),Jej problemy finansowe,Ty wraz z Twoją rodziną finansujecie wynajem i umeblowanie mieszkania...a Twoja ukochana co robi? Łapie za (nie powiem co) pierwszego lepszego Niemca jaki się napatoczył.Zrobiła sobie bazę wypadową do lepszego życia.Niestety Ty Jej to sfinansowałeś.Wykorzystała Cię bez skrupułów,daj sobie z Nią spokój.
Na świecie jest wiele innych kobiet.

Nic dodac, nic ujac. Ja to dokladnie tak samo odbieram jak Bartass!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026