netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

119 odpowiedzi91 134 wyświetleniazałożony przez Iwcia1988, 15.06.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 120 ]

1

Temat: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Rozstałam się z chłopakiem. Czuję w sobie coś więcej niż tylko straszny smutek. Jak większość z nas jestem smutna, przygaszona, płaczę często. Znamy to, prawda? Ale i tak po wielu razach, nie wiem jak sobie poradzić i złagodzić to jakkolwiek.
Jednak na tym się nie kończy sad mam złe fizjologiczne reakcje bo bardzo to przeżywam. Nie chcę już jeść, chce mi się wymiotować po jedzeniu, dlatego staram się zjadać wszystko jak najszybciej. Czuję nieustanne napięcie, jakby pies, który czeka na swojego opiekuna, bez przerwy przed drzwiami siedzi, lecz on nie przychodzi, i nigdy nie wróci. Mam bezsenności, cały czas chce mi się płakać, nie rozmawiam z ludźmi, źle sypian. I na prawdę czuję się tak źle, że mam ochote coś zrobić, nie zabić się, ale po prostu zasnąć i to przespać, bo nie ma leku na to niszczące uczucie. Pierwszy raz zdarza mi się przeżywać rozstanie tak bardzo, że odbija się to nie tylko na moich uczuciach ale też na organiźmie. To trwa od około tygodnia. Czasem przestaje o tym myśleć ale zawsze do mnie wraca. Chciałabym, żebyście, jak zawsze tutaj, podzieliły się swoim doświadczeniem, może coś mi pomoże. Chętnie dowiem się jak można złagodzić taki stan. (A do psychologia raczej nie pójdę sad )

2

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

To potrwa jeszcze, ale musisz robić wszystko żeby jakoś odwracać od tego myśli. Tzn. umawiaj się z jakimiś znajomymi, oglądaj filmy (tylko niezbyt ckliwe), pomyśl o przyszłości, o swoich planach, rób to co lubisz najbardziej, postaraj się wyciągnąć jak najwięcej przyjemności z życia. To jest trudne ale nie niemożliwe. Tylko musisz chcieć współpracować sama ze sobą. Nie martw się, po jakimś czasie te uczucia, które Tobą teraz targają zbledną i znikną, tylko musisz się ich pozbywać poprzez wypieranie innymi rzeczami.
Nie spisz bo za dużo myślisz. Spróbuj kontrolować myśli. Jak zaczniesz myśleć o swoim ex to zacznij zastanawiać się nad czymś innym. Jeśli popracujesz nad nakierowywaniem myśli to też wpłynie to na te kłopoty z jedzeniem. Musisz zlikwidować napięcie. Ale na prawdę musisz się przyłożyć. Wiem co mówię, aż nazbyt dobrze wiem. Dasz radę.

3

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

to jeszcze źle z tobą nie jest. ja po rozstaniu z ex chodziłam do pustego kościoła modlić się aby bog to uczucie odemnie zabrał albo na cmentarz do dziadka pogadać z nim. czułam się tak samotna że moje własne towarzystwo mnie już przerażało. jak zapomniałam hmm ???
na siłę wychodziłam z domu, zakładałam mp3 i szłam przed siebie zagłuszając myśli , ale każda droga którą szłam kojarzyła mi się z nim, bo z nim tędy chodziłam. potem był tygodniowy wyjazd do koleżanek dzień w dzień płacze i imprezy, trochę pomogło.
poznałam potem przyjaciela, który słuchał moich lamentów tłumaczył mi wiele spraw i przytulał męskim ramieniem. ale tego nie polecam bo przyjaciel się zakochał  i było potem nie fajnie.
z czasem będziesz gotowa do nowego związku poczujesz kiedy to będzie (kiedy zupełnie nic się nie będzie kojarzyło z ex i kiedy skupisz się na nowym partnerze).
bardzo pomaga zmiana wizerunku, może nowy kolor na głowie albo obcięcie włosów, generalnie chodzi o zadbanie o siebie, aby dobrze się czuć w swojej skórze ......
dobry moment na rozstanie lato, ja rozstałam się w grudniu gdzie wiadomo jaka pogoda jest.

4

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Dziękuję, staram się być szczęśliwsza, myślę, że może da radę zwalczyć ogień ogniem. Wiadomo, że wszystko się z nim kojarzy więc gdy to nadchodzi odgarniać myśli, słuchać muzyki, rozmawiać z przyjaciółmi. I tak jestem jednak słaba jeśli chodzi o rozstania sad właściwie zauważyłam, że im mocniej płaczę tym potem jestem słabsza i nie mam siły na myślenie o nim tylko na apatię. ;( nie sądzę, żeby czas zaleczył rany.

5

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Płacz placz bo łzy oczyszczają duszę sa wyrazem smutku ,ktory musisz "wylac "na zewnątrz i zobaczysz bedzie lepiej.

6

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

1) Pic melisę (uspokaja i pozwala zebrac myśli);
2) Nie obwiniac się;
3) Nie idealizowac związku ani byłego (przecież nie był taki idealny skoro doszło do rozstania!);
4) Nie robic z siebie ofiary;
5) Znaleźc osobę, która wysłucha i obiektywnie oceni zaistniałą sytuację;
6) Dbac o siebie;
7) Nosic dumnie głowę;
8) Nie szukac na siłę nowego partnera!
9) Zapisac się na siłownię, areobik;
10) Chodzic na długie spacery;
11) Powiedziec sobie - " W ŻYCIU NIC NIE DZIEJE SIE BEZ SENSU! W ŻYCIU WSZYSTKO JEST POCOŚ"
12) Jeżeli naprawdę kocha - to wróci, jeżeli nie  - to trudno - "Takiego kwiatu pół swiatu"

7

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Dziękuje, agol. Ty jesteś chłopakiem?
Na siłownię chodze od dawna i teraz też. Melisę piję codziennie. Masz rację, żę idealizuję ten związek, ja każdą miłość idealizuję, ale nie lubię czegoś takiego, że "Nie idealizuj tak, to nie było nic wielkiego" albo "Takich jak on było wielu". Nie. To było coś wielkiego i takich jak on jest mało sad może na tym polega mój problem, że idealizuję, ale ja w miłości lubię jeszcze żyć wrażeniami. Kocham to. Kocham zauroczenie, bo ono daje mi najwięcej satysfakcji. Co trzeba zrobić żeby być szczęśliwym? Jeśli chcesz chociaż kawę to musisz ją sobie zaparzyć. A gdy jesteście razem i leżycie sobie na kanapie, nie trzeba kompletnie nic, szczęście zauroczenia za darmo, dlatego tak lubię żyć uczuciami i nie patrzeć. I właściwie to dbam o siebie. Niby wszystko jest normalne, tylko oczy zdradzają, że jestem bez życia. Ale ostatnio widzę poprawę, chyba. Mniej płaczę i myślę, coraz pełniejsza jestem apatii. Przynajmniej już tak nie boli.

Dziękuję

8

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Zbyt dobrze wiem, jak bardzo może boleć rozstanie... Kiedy w grudniu rozstałam się ze swoim mężczyzną, bolało mnie niemalże każde otworzenie oczu. Czułam wręcz fizyczny ból w klatce piersiowej, nie spałam, nie jadłam, a gdyby nie praca, w ogóle nie wychodziłabym z domu. Przez pierwszy tydzień byłam pod całodobową opieką przyjaciół, który się przy mnie zmieniali, ale absolutnie nie zostawiali mnie samej, głównie dlatego, że praktycznie nie przestawałam płakać. Wchodziłam do swojego mieszkania, siadałam, żeby zdjąć buty i zaczynał się płacz, który trwał aż do rana. A gdy już nie miałam siły płakać, siedziałam i gapiłam się w sufit. Nie czułam wtedy nic, nawet swojego ciała, ale to była dla mnie pewna ulga.

Wydawało mi się, że nigdy się z tego nie pozbieram. Ale każdego dnia było choć odrobinę lepiej. Wiele rzeczy robiłam wbrew sobie - na przykład na siłę jadłam czy nie przestawałam chodzić na treningi tańca, chociaż dużo wysiłku musiałam włożyć, żeby moje wyczerpane bezsennością ciało w ogóle chciało ze mną współpracować wink
Dużym oparciem stali się dla mnie przyjaciele, ale tutaj nie fatygowałam ich długo. Po prostu nadszedł taki moment, kiedy musiałam zostać sama ze swoimi myślami, bo oni nie mogli mi już bardziej pomóc i wtedy poprosiłam, żeby dali mi czas.
Dosłownie nie wychodziłam z pracy i wynajdowałam różne zajęcia poza domem, złagodziło to trochę to poczucie pustki i luki w planie dnia.
Najtrudniejsza chwila przychodziła do mnie rano, kiedy otwierałam oczy i docierało do mnie, że nic już nie jest takie samo. Więc zaczęłam "wyprzedzać" swoje myśli: budziłam się i na głos mówiłam "Jego nie ma, on tu nie wróci, ale nic nie możesz z tym zrobić, teraz musisz dać sobie radę".

Poszłam też do psychoterapeuty, czego nigdy później nie żałowałam i właściwie w ogromnej mierze tylko dzięki wizytom tak szybko stanęłam na nogi.
Uwierz w siebie. Wiem, że "czas leczy rany" to banał, ale wśród banałów ten jest najprawdziwszy. Rozstanie jest jak upadek z wysokości, zwłaszcza, jeżeli związek wyniósł nas bardzo wysoko, a partner nas uszczęśliwił - ale pomyśl sobie, że jeżeli ktoś spadł na ziemię, to dobra wiadomość jest taka, że niżej już być nie może. Ty też jesteś teraz na takim dnie i możesz myśleć, że wszystko, co mogło właśnie się skończyło, że to boli - ale gorzej nie będzie. Pozostało Ci już tylko znowu wspinać się w górę.
Powodzenia

9

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Yvette, więc ja mam tak jak ty ale z mniejszym natężeniem. Te same objawy : / ostatnio rzeczywiście staram się nie myśleć, chociaż wiem, że to tylko odwracanie uwagi. Mimo wszystko czuję się lepiej.

Ale zauważyłam, że nie myślenie o tym nic nie daje albo czuje się jeszcze gorzej,ze świadomością że tylko odwracam uwagę. Zamiast nie myśleć wolę się wypłakać.

Natomiast robienie różnych rzeczy ze znajomymi, sport, praca, zabawy itd działają lepiej. Dają mi poczucie bezpieczeństwa, mimo straty nadal mogę coś robić, chociaż całkowicie zgaszona. Nadal coś znaczę dla innych, nadal jeśli pójdę na siłownię to zrzucę coś tutaj i mam lepszą kondycję (jakiś sukces), nadal smakuje mi kawa i rozmowy z koleżankami.

Czuję się lepiej, dziękuję smile

10

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

ja nie potrafie przestac kochac i myslec o moim bylym. Cokolwiek bym nie robila w glowie mam tylko jego. Probowalam roznych sposobow zeby o nim nie myslec.Wszystko mi jego przypomnina, miejsca, zdarzenia itp.
Gdy go widze chce mi sie plakac. Nigdy nie przeboleje tego ze go zostawilam. Nawet we snie nie mam spokoju bo zawsze mi sie przysni, to chyba z tego ciaglego myslenia o nim sad

11

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

BĘDZIE DOBRZE big_smile WIEM PRZESZŁAM ROZUMIEM ......

12

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Dziewczyny wierzę, że Nam przejdzie....ja zastanawiałam się by pójść do psychologa....pogadać...wyżalić się.... Na pewno taka konsultacja w jakiejś części poprawi NAM nastrój....psycholog konkretnie nie powie co mamy zrobić ale spróbuje naprowadzić, przedstawić sytuację w lepszym świetle...

13

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Wiem czym jest rozstanie po wielkiej miłości. Jest to ogromny ból. Najgorszy z najgorszych. Strach, ból jakby ktoś właśnie zmarł.
Opowiem Ci co przeżyłam i jak sobie z tym poradziłam...
Kiedy zerwał ze mną, moje łzy nie nazwałabym płaczem a krzykiem, moje myśli nie były smutne a zrozpaczone, dni nie były samotne a całkowicie puste i bezsensowne. Wszędzie czułam Jego zapach, widziałam go, a nawet słyszałam gdy kładłam się spać. Dół? Nie... to była dwumiesięczna depresja. Czy jadłam? Nic nie jadłam. Całymi dniami leżałam w przepoconej piżamie, bez makijażu pod kołdrą i ryczałam. Prawdziwie ryczałam jakbym straciła wszystko co kocham i czym żyłam przez ostatni czas. Na wieść o tym że to koniec, zwymiotowałam. I trzymało mnie to za każdym razem gdy On napisał smsa. Rzygałam jak kot ! Minęły dwa miesiące morderczego "klejenia serca" i gdy moja matka, przestała mi pomagać a zaczęła na mnie krzyczeć, że moje zachowanie NIE jest normalne. Nie czułam się przygnębiona bardziej... Dzięki jej ostrym słowom w moją stronę ocknęłam się i... Obudziłam z letargu. Zmieniłam fryzure, kupiłam nowe ciuchy, ogoliłam wreszcie nogi i nawet zęby umyłam big_smile ... wyszłam na impreze... Gdy go zobaczyłam, od razu wyszłam, lecz gdy dostałam smsa "ładnie wyglądałaś dzisiaj..." tym razem nie zwymiotowałam. Znalazłam złoty środek na moje doły. Zadbam o siebie tak by wrócił...

Wiesz co?
Udało mi się smile

14

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Mcrka, problem polega na tym, że nie każdy wraca... sad

15

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?
Iwcia1988 napisał/a:

Dziękuje, agol. Ty jesteś chłopakiem?
Na siłownię chodze od dawna i teraz też. Melisę piję codziennie. Masz rację, żę idealizuję ten związek, ja każdą miłość idealizuję, ale nie lubię czegoś takiego, że "Nie idealizuj tak, to nie było nic wielkiego" albo "Takich jak on było wielu". Nie. To było coś wielkiego i takich jak on jest mało sad może na tym polega mój problem, że idealizuję, ale ja w miłości lubię jeszcze żyć wrażeniami. Kocham to. Kocham zauroczenie, bo ono daje mi najwięcej satysfakcji. Co trzeba zrobić żeby być szczęśliwym? Jeśli chcesz chociaż kawę to musisz ją sobie zaparzyć. A gdy jesteście razem i leżycie sobie na kanapie, nie trzeba kompletnie nic, szczęście zauroczenia za darmo, dlatego tak lubię żyć uczuciami i nie patrzeć. I właściwie to dbam o siebie. Niby wszystko jest normalne, tylko oczy zdradzają, że jestem bez życia. Ale ostatnio widzę poprawę, chyba. Mniej płaczę i myślę, coraz pełniejsza jestem apatii. Przynajmniej już tak nie boli.

Dziękuję

Droga Iwciu! Jestem kobietą która doskonale Cię rozumie, ponieważ też zostałam zraniona, zduszona i zdeptana! Pisałam o idealizowaniu ponieważ to jest największy błąd kobiet!! Wierzę, że "to było coś wielkiego", ale niestety tylko dla Ciebie! Bo gdyby było również dla niego to nadal razem leżelibyście na kanapie i patrzylibyście sobie głęboko w oczy!! Czy takich jak on jest mało? Tego niewiem, ale z całego serca życzę Ci tego jedynego unikatu! Pozdrawiam!!

16

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Widzę, że każda z Was mu tu problem z chłopakami. Więc ja opiszę tu swoją sytuację, bo sama nie wiem co mam myśleć.
Rozstałam się z narzeczonym, a wszystko poszło o jednego głupiego smsa... Po wszystkim siedliśmy, porozmawialiśmy, położyliśmy się spać, a rano gdy wychodził do pracy powiedział jeszcze że mnie kocha i dał buziaka. Do południa były jeszcze miłe smsy, ale po kilku godzinach, nagle coś się stało i już smutny, zamyślony, wrócił późno do domu. Przez kolejne dni nie można było z nim porozmawiać. Powiedział mi, że to jednak nie to, że chce być ze mną, ale musi odpocząć przez jakiś czas.. Więc pytam czy kocha, a on że "nie wie". Strasznie zrobiło mi się przykro.. Następnego dnia... byliśmy umówienie, jednak on wybrał towarzystwo kolegów. Pojechałam do rodziców. Przez 3 dni nawet się nie pojawił, nie odezwał. Przyjechałam zabrałam swoje rzeczy, a on mnie nawet nie zatrzymał. I to był już koniec. Smsa dostał od dziewczyny. Numer potem widniał na bilingach. A on wtedy mi powiedział, że nie zna tego numeru i patrząc prosto w oczy powiedział, że na rozliczeniu go nie będzie. Kłamał... Ostatnio się spotkaliśmy, powiedział mi że mnie bardzo lubi, a nawet coś więcej. Ale nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, że skoro kocha to dlaczego nie chce być ze mną? Stwierdził tylko, że nie wie co przyniesie przyszłość i różnie to może być... No ale moje myślenie jest skierowane w ten sposób, że po raz kolejny zagrał na moich uczuciach sad nie powiedział prawdy, nie powiedział, że ma inną.
Dziwne to dla mnie wszystko, zostałyby 3 miesiące do ślubu, a on praktycznie z dnia nadzień.. zostawił mnie.. we mnie tli się jeszcze uczucie. Ale wciąż uświadamiam sobie, że skoro kocha, to powinien pragnąć kontaktu, chcieć rozmawiać, być po prostu ze mną... Nie radzę sobie z sytuacją... Wszystko mnie boli, najbardziej w środku...

17

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Witam Ona 1986! Moim zdaniem powinnaś dac mu czas na zastanowienie! Z całą pewnością nie powinnaś naciskac i wymuszac deklaracji, bo jak pokazuje doświadczenie bardzo często wywołuje to odwrotny (negatywny) skutek. Jeżeli darzy Cię uczuciem to wróci, jeżeli nie to lepiej, że stało się to teraz niż po ślubie.

18

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Czas moge dać, ale ja nie chce czekac wiecznośc, tez chce byc szczesliwa.. tez slyszlam, ze lepiej teraz niz potem... Natomiast on stwierdzil, ze po slubie moze by to inaczej wygladalo. Ale jak inaczej? Ze bylibysmy wtedy formalnie zwiazani? ze by musial byc ze mna? Teraz nie musial i odszedl, a powinien pokazac ze mu zazlezy.. Nie odzywam sie, ale czuje ze to koniec.... ze jest inna.. bo jaki normalny facet, ktory kocha zostawia dziewczyne? Moze ja jestem jakas nierozumna sad

19

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

baby bedzie dobrze smile gorzej juz nie bedzie tylko ja wiecie co niby wszystko juz ok ale od wczorajszego opołudnia objadam sie słodyczami nawet obiadu nie jadłam tylko delicje... a na kolacje zjadlam kinder kanapke  sztuk dwie..

20

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

są lekarstwa na grypę, na gorączkę, na ból głowy, na depresję.... ale dlaczego nie ma lekarstwa na nieszczęśliwą miłość?

21

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

podobno następna miłość... ale jak tu o Tym mysleć jak w głowie nam jeszcze stara.......

22 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-07 22:50:27)

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

...

23

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?
elviska18 napisał/a:

nie warto mieszać się w kolejny związek skoro przeżywamy jeszcze poprzedni... zresztą nie chciałbym zostać potraktowana jak "pocieszycielka" (a w gruncie rzeczy właśnie w taki sposób się ze mną obszedł sad)

Święte słowa!!!!!!!!!!!!!!

24

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

a ja weszłam z jednego związku po krótkiej przerwie w drugi, owszem zapomniałam o tym pierwszym... ale też potrzebowałam czasu, było mi łatwiej, ale zanim pokochałam tego z którym byłam, to wymagało dużo czasu.. a teraz.. jestem sama i nigdy wcześniej nie czułam takiego bolu, i w chwili obecnej nie chce wchodzic w nowy związek, ten akurat zbyt wiele mnie kosztował...

25 Ostatnio edytowany przez Iwcia1988 (2009-07-02 15:24:01)

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Ona <przytul>  na tym forum już czytałam o różnych tego typu przypadkach, szkoda, że znowu się pojawia. Wiem, że to stare, ale porozmawiajcie. Brak komunikacji i rozmowy o uczuciach rodzi ogromne nieporozumienia. Bo ty myślisz, że on coś myśli, a on myśli, że ty coś myślisz. Ale wątpie, że oboje wiecie co na prawdę ta druga osoba myśli i czuje. Jeśli sprawiedliwie i asertywnie porozmawiacie o tym co się stało, o tym co czujecie (i nie ma nie wiem, jeśli nie wiem to niech wyrazi to własnymi słowami jakkolwiek), czy warto do siebie wrócić, za i przeciw, może czas próbny? Może do siebie wrócicie, albo przynajmniej będziesz mieć jasność sytuacji. Szczerze ci współczuję, wiem co czujesz <przytul>

A i przepraszam, że jestem założycielką tematu i się nie odzywałam tak długi czas <wstydzi się>. Ze mną jest już lepiej. Dzięki Wam. :*

26

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

alez my się spotkaliśmy, liczyłam na szczerą rozmowę, powiedziałam, że ja go kocham i razem możemy przezywcięzyć te trudy, to właśnie usłyszałam, że on też kocha, ale nie może być ze mną.. że czas wszystko okaże... więc pytam się czy jest ktoś inny, zaprzeczył. Ale dosłownie kilka dni później, tamta dziewczyna się do mnie odezwała i powiedziała, żebym zostawiła jej chłopaka.. a skąd ja mogłam wiedzieć że on już kogoś ma i miał jak był ze mną, skoro cały czas zaprzeczał... sad najbardziej mam do niego żal o to, że mnie okłamał...

27

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Najważniejsza jest chyba świadomość własnych emocji. To pozwala zrozumieć sytuację, siebie a w konsekwencji przedsięwziąć jakieś kroki ku lepszemu (chyba że wolimy masochistyczne powroty do tragicznych/dramatycznych przeżyć).

----------Co zrobić po rozstaniu? (Zajrzyj do poradnika MyDwoje).

28

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Ona <przytul> moim zdaniem to koniec. Ja nie lubiłabym takiego czegoś, niejasna sprawa, rozterki, dzwoniąca dziewczyna, on delkaruje miłość ale nie chce być z tobą. Postaw na nim krzyżyk nie zastanawiając się już. Jesteś wspaniała, ułożysz sobie życie bez niego : - )

29

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?
Iwcia1988 napisał/a:

Ona <przytul> moim zdaniem to koniec. Ja nie lubiłabym takiego czegoś, niejasna sprawa, rozterki, dzwoniąca dziewczyna, on delkaruje miłość ale nie chce być z tobą. Postaw na nim krzyżyk nie zastanawiając się już. Jesteś wspaniała, ułożysz sobie życie bez niego : - )

Masz rację, jestem wspaniała, nie potrafił docenić tego co miał, to jego strata.. skoro będąc ze mną spotykał się z inną, to jestem tego pewna, że ta dziewczyna też nie będzie jego jedyną...

30

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Mam podobny problem pare dni temu mi powiedział ze tak bedzie lepiej jak sie rozstaniemy gdyz każde z nas ma inne plany na przyszłość znaczy inny poglad. Mówi że kocha , teskni i ze jestem dla niego wazna. Jestem jego pierwsz dziewczyna taka powazna. Ale jestesmy od siebie bardzo daleko gdyz jest za granica. Ja wiem ze mnie kocha ale jest tyle watpliwości co dalej. Trudno skreslić ponad dwa lata. Za kilka dni przyjezdza i chce przyjechac chce abym z nim spedziła urlop... Więc ja sama nie wiem co mam myslec. Najpierw mówi że koniec a potem bedzie dobrze Maleńka nic sie nie martw. jestem na rozdrożu i nie wiem co mam robić? Każdy wątpi w swoje uczucia i boi sie co dalej......

31

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

ja tez mam taki problem.W poniedziałek 6 lipca mój chłopak po prawie 8 latach stwierdził,że już mnie nie kocha i nie chce być ze mną i robi to dla mnie żebym znalazła sobie  odpowiedniego faceta który zapewni mi wszystko bo on nie jest w stanie.Zabrał część swoich rzeczy i wyszedł.W pierwszych dniach nic nie robiłam tylko płakałam i dzwoniłam do niego.Na dodatek mam teraz urlop (tak ja on) i nie wiem co mam począć.W tamtym tygodniu byłam u przyjaciółki,ale nawet wtedy nie mogłam o niczym innym myśleć.W sobotę wróciłam i jest okropnie nie mogę się na niczym skupić,nie chcę mi się nic a jeszcze cały tydzień urlopu.Wszystko i wszyscy mnie wkurzają,mam dość WSZYSTKIEGO.Moi znajomi pomagają mi w miarę możliwości ale oni mają swoje życie.Najgorsze jest to że nie mogę przestać z nim rozmawiać,ON MI TŁUMACZY ŻE DLA NAS BĘDZIE LEPIEJ i że on mnie będzie wspierać i zostaniemy przyjaciółmi.Ale o powrocie niema mowy,bo on już od jakiegoś czasu o tym myślał i czuje do mnie TYLKO przyjaźń.Prawdę mówiąc to ja od jakiegoś czasu zastanawiałam się czy nasz związek czy  ma sens,bo przez ostatnie pół roku było źle;on miał jakiś problem ale nie chciał powiedzieć o co chodzi-no i się dowiedziałam(Nie kocha mnie).Ale diero gdy mnie zostawił naprawdę wiem że go go kocham i bardzo mi na nim zależy,pojawiły się we mnie uczucia o których zapomniałam.Miałam nadzieje że zmieni zdanie BO SOBIE UŚWIADOMI ŻE MNIE KOCHA.Ale niestety miałam tylko nadzieje,bo on ewidentnie nie chcę ze mną być.Znajomi mi mówią żebym przestała z nim rozmawiać,ALE JA NAPRAWDĘ NIE MOGĘ.Czuję że nie tylko go kocham ale i jest moim najlepszym przyjacielem.Przecież ja zrobię dla niego wszystko.Nie wiem co robić,nie wiem jak mam dalej żyć.

32 Ostatnio edytowany przez aga2448 (2009-07-20 18:42:29)

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Nata ja mam podobny problem. Moj byly z ktorym bylam 6 lat tez stwierdzil ze juz mnie nie kocha i powiedzial ze nie wroci do mnie. byl calym moim swiatem. Moim chlopakiem, przyjacielem, najblizsza mi osoba na tym swiecie. Nie wyobrazalam sobie zycia bez niego i w sumie to nadal czasem ciezko mi sobie wyobrazic ze moge spedzic reszte zycia z innym. To z nim chcialam dzielic radosci, smutki, kazdy dzien. To z nim chcialam miec dzieci. Niestety on tego nie chce. Ciagle zylam nadzieja ze on zrozumie ze mnie kocha i wroci. zylam nadzieja ze taka milosc jak nasza bedzie trwac wiecznie i Bog nie pozwoli nam isc osobnymi drogami przez zycie. nie mam z nim zadnego kontaktu bo on tego nie chce. zmienil nr tel zebym nie pisala. Dal mi dosadnie do zrozumienia ze nic z tego nie bedzie. to byl potworny cios. Czlowiek dla ktorego bym w ogien skoczyla nie chce mnie juz wogule znac. Bylo mi strasznie ciezko gdy naprawde uswiadomilam sobie ze on mnie naprawde nie chce i nie wroci. kazdy dzien byl meka. Nie potrafilam zyc. Nie potrafilam funkcjonowac normalnie. Ciagle placz. Wpadlam wrecz w depresje, nie cieszylo mnie NIC. Nie widzialam zednego sensu mojego zycia. Mialam wrazenie ze moje zycie sie skonczylo. Tak jak w twoim przypadku gdy go naprawde stracilam to wiem ze to jest milosc mojego zycia. Wiedzialam zawsze ze go kocham ale nie zdawalam sobie sprawy ze az tak. Nie wiedzialam ze potrafie tak kochac. Minelo juz troche czasu i wiem ze musze zyc dalej bez niego. Musialam nauczyc sie zyc BEZ NIEGO. On nauczyl mnie zyc, to z nim wkraczalam w doroslosc, pokazal mi swiat a potem odszedl. Czulam sie jak male dziecko zostawione  przez rodzicow. Calkiem sama, bezradna. Balam sie tego zycia, ze bez niego sobie nie poradze. On zawsze byl przy mnie. Poczatki byly naprawde ciezkie. Czulam sie jakbym sie narodzila na nowo i postanowilam to wykorzystac. Bo bez niego moje zycie zaczelo sie na nowo. Nie potrafie zyc z mysla ze jego juz nie ma wiec zaczynam wszystko od poczatku. Ucze sie zycia. Ciesze sie kazda chwila. Patrze teraz na swoje dobro i szczescie. Musze wkoncu zaczac zyc dla siebie nie dla niego bo on juz mnie nie potrzebuje. Musisz przetrwac najgorsze poczatki. Dla mnie najgorsze i najciezsze bylo uswiadomienie sobie ze on nie wroci. Musisz tez tak zrobic bo inaczej to sie bedzie ciaglo za toba. potem zacznij zyc tylko dla siebie. Rob to na co masz ochote. Rozpieszczaj sie. Tobie tez nalezy sie szczescie. Wiem ze wyda ci sie to niemozliwe bo mi tez sie wydawalo ale zobaczysz ze z kazdym dniem bedzie lepiej. Ja gdy teraz o nim pomysle to w wyobrazni jest miedzy nami mur ktory nas dzieli, bardzo wysoki mur. Nawet moja pdswiadomosc juz wie ze jego juz nie ma smile a jeszcze niedawno gdy o nim myslalam to lzy same plynely i nie umialam ich powstrzymac. Czasem czuje sie jakbym wziela z nim rozwod, chociaz nie bylismy malzenstwem, bo dla mnie rozwod to ostatecznosc dla dwojga ludzi. Wiem ze on kiedys byl i nigdy nie wymaze go z pamieci ale wiem tez ze dla mnie juz go nie ma. Musi minac troche czasu zebys doszla do siebie. Mimo iz ja czuje sie juz dobrze to nie doszlam jeszcze do tego etapu zebym mogla powiedziec ze calkowicie sie z niego wyleczylam. Bo gdyby on teraz stanal ze mna twarza w twarz i chcialby wrocic to boje sie ze moje trudy zeby o nim zapomniec poszlyby na marne. Nie jestem jeszcze na tyle silna by mu nie ulec. Na wszystko przyjdzie pora. Tylu lat nie da sie zapomniec w ciagu miesiaca. Wiem ze potrzeba na to czasu, najwazniejsze zeby isc do przodu i nie patrzec wstecz. Mozesz poczytac moje wczesniejsze posty i wtedy zobaczysz jak bylo ze mna zle. Sama sobie sie dziwie ze udalo mi sie to przetrwac i jest lepiej. Tobie tez sie uda. Jakby co to pisz, pomoge ci jak tylko bede potrafila.

33

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Dzięki Aga za te słowa.Siedzę i cały mam uczucie pustki,żalu i beznadziei.Rozmawiałam z nim pól godziny temu,ale przerwano mi i miałam zadzwonić później.Teraz nie mogę się dodzwonić bo miał rozmawiać z kolegą.Wiesz mi że jestem w tej chwili panicznie zazdrosna( chodź nigdy nie byłam)o jego kontakty ze swoimi znajomymi.Raptem on ma tylu znajomych o których wcześniej nie wspominał,a ja jestem wściekła że on od tak ma nowe życie i jest mu dobrze.Ja myślałam że mam więcej znajomych,niestety się przeliczyłam oni mają własne życie i naprawdę mało co mi pomagają.Mam teraz żal do wszystkich bo ja zawsze każdemu pomagałam,a tu niespodzianka ja zostaje całkiem sama.Minął  kolejny beznadziejny dzień.Trochę nie mogę się doczekać końca urlopu.Napisałam mu dziś w sms-ie że nie wiem jak los i on może być tak okrutny(mam też problemy rodzinne,mama dostała 1,5 roku temu udaru ale nie jest najgorzej) że dla niego jestem w stanie zrobić WSZYSTKO i że zabrał  mi część SIEBIE a odczuwam to jakby najbliższa osoba mojemu sercu umarła.Na żaden sms mi nie odpowiedział,czasem jak mu powiem to zadzwoni.Na prawdę zastanawiam się czy nie powinnam zerwać całkowicie kontaktu z nim,może wtedy po długim czasie nie było by mi lżej.Tylko wiem że już nigdy nie chciała bym go spotkać.A ja naprawdę tego nie chce to on mnie jeszcze trzyma żebym nie zwariowała zupełnie.Ale jego słowa i czyny coraz bardziej mnie upewniają że nic do mnie nie czuje,bardzo mnie ranią.Tak jakbym była obcą osobą,kimś na którym mu zupełnie nie zależało.Czuje że coraz bardziej pogłębiam się w tej pustce i beznadziejności.Boje się następnego dnia i nie chce dalej tak żyć.Gdybym miała dość odwagi to bym zerwała kontakt ze wszystkimi wzięła urlop bezpłatny lub ZREZYGNOWAĆ Z  pracy i uciekła daleko z tond,ale boje się że się zamęczę psychicznie.

34

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

rozumiem cie doskonale, ja czulam sie tak samo. Moj byly tez ma nowe zycie w ktorym nie ma miejsca dla mnie. wydawalo mi sie ze nie jestem w stanie pokochac nikogo innego bo czesc mego serca jest przy nim. Zerwanie kontaktu to najlepsze wyjscie. Ja sama nie potrafilam tego zrobic bo ciagle do niego pisalam, mialam nadzieje ze zrozumie swoj blad, ocknie sie i wroci. To bylo na nic, jego wrecz draznily moje sms. Wkoncu zmienil nr tel. Od tego czasu nie mam z nim kontaktu. Powiem ci szczerze ze aby zapomniec trzeba zrobic radykalne kroki. Musisz calkowicie zerwac kontakt, to pierwsza najwazniejsza rzecz w drodze do tego by bylo ci coraz lzej. Jak juz to zrobisz to od tego momentu zacznij zyc nowym zyciem BEZ NIEGO. Wiem ze bedzie ci ciezko i nie bede klamac ze po paru dniach mi bylo juz lepiej. Moje poczatki to byl placz i lezenie calymi dniami w lozku. Nie mialam sily na nic a wyjscie do pracy bylo katorga. Nie umialam patrzec na siebie w lustrze, chcialam by widzial moje lzy bo myslalam ze to obudzi w nim uczucia. Musisz przestac zyc mysla ze on wroci, to kolejny krok. Musisz zaczac zyc z mysla ze jego poprostu juz NIE MA.

35

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Strasznie mi się smutno zrobiło jak przeczytałam wasze posty. Z moim chłopakiem już jest okej - ja się zmieniam, on się zmienia... dogadujemy się...
Ale po co? 6. i 8. letnie związki rozpadają się w ciągu jednego dnia... I jest potem tylko żal, cierpienie, samotność...

Przeraża mnie ta wizja... Że im bardziej będę kochać mojego paskuda tym bardziej mogę w przyszłości cierpieć...

36

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Wiecie co po wczorajszej rozmowie z Mariuszem odrobinę uświadomiłam sobie że jestem nieszczęśliwa.Rozmowy z nim z jednej strony dawały mi radość,ale jeszcze bardziej mnie dołowały i wpadałam w większą depresje.Mieliśmy dziś iść do kina,spotkać się.Ale niestety wieczorem stwierdził że to za wcześnie (oczywiście dla mnie)a tak naprawę myślę że to on ma duży problem.W rozmowie poprosiłam go ostatni raz żebyśmy spróbowali,że będzie inaczej bo z całego serca go kocham i zrobię wszystko dla niego.A on uparcie twierdził że on tego nie chce.Powiedziałam mu że ja by mu dała szansę(gdybym była w jego sytuacji)nawet na to żebym się do niego zraziła.Wiecie co on jest 100% egoistą.On się boi  zaryzykować dlatego żebym to ja go nie rzuciła.Powiedział że nie ma to sensu bo będzie jeszcze gorzej i co będzie jak to on się zakocha a ja powiem że to nie ma sensu.Dlatego tez walczył przez pól roku ze swoimi uczuciami nie mówiąc mi że jest problem(chodź widziałam i prosiłam go żeby powiedział co się dzieje-mówił że to zmęczenie).Powiedziałam mu że wtedy gdyby mi powiedział inaczej byśmy to rozwiązali,on stwierdził że pewnie bym go wyrzuciła z domu.CZY TO NIE JEST EGOIZM!!!!! Ale najbardziej mnie dobił słowami że my tak naprawdę do siebie nie pasowaliśmy(nasze charaktery).A mi się wydawało że nasze charaktery się uzupełniają i tak wogulę zaczęliśmy być ze sobą ze względu na nasze charaktery(to nie była Miłość od pierwszego spojrzenia).Byłam tak zaskoczona że mnie zatkało.To poco oświadczał mi się 2 razy i mieliśmy zarezerwowany ślub(w tamte wakacje mieliśmy brać ślub,niestety moja mama dostała udaru i odwołaliśmy wszystko). Wczoraj już emocjonalnie nie wytrzymałam,po jego kolejnym tekście że ja muszę........ rzuciłam słuchawką, zaczęłam wyć i po jakimś czasie mi ulżyło.Zadzwoniłam do naszego wspólnego przyjaciela wyżaliłam się a on mnie wsparł.Zrobiło mi się o wiele lepiej,dziś wstałam w lepszym humorze i w końcu w miarę się wyspałam.Podjęłam decyzje że nie będę dzwonić,pisać,spróbuje nie myśleć O NIM.Mam nadzieje że wytrwam chodź parę dni,a wtedy będzie mi łatwiej.

37

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Niestety - on cie nie kocha. A ty tego nie zmienisz, choćbyś najmocniej na świecie kochała jego... A im bardziej o niego będziesz walczyć tym bardziej on się będzie odsuwać.

Ogromnie ci współczuję Nata ale wierzę, że jakoś sobie poradzisz. A on - cóż, musi iść dalej przez swoje życie.

38 Ostatnio edytowany przez aga2448 (2009-07-21 15:23:20)

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Dla mnie te 6 lat z bylym chlopakiem to bylo cos wspanialego. Zycie bylo takie jak chcialam, mialam jego i nic wiecej mi nie bylo trzeba. Wiadomo zycie roznie sie toczy i czasem bylo gorzej a czasem lepiej ale liczylo sie to ze bylismy razem. Te 6 lat bylo piekne jak sen. Naprawde to byly najszczesliwsze chwile mojego zycia. Lecz teraz po tym co przeszlam, po tych bardzo ciezkich chwilach po rozstaniu, po tylu wylanych lzach zastanawiam sie czy lepiej by bylo gdybym z nim nigdy nie byla. On nauczyl mnie zycia. Wprowadzil mnie w swiat. Jestem teraz innym czlowiekiem. Te rozstanie bardzo mnie zmienilo, wplynelo na moja psychike. Nie bede potrafila nikogo juz tak pokochac i to mnie smuci najbardziej. Nikt dla mnie juz nie bedzie calym swiatem jak on bo wiem ze nawet najblizsza osoba moze sprawic taki bol i odejsc. Nawet najblizsza osoba moze mowic ze bedzie przy mnie zawsze a potem przechodzac obok bedzie udawac ze mnie nie zna, tak robi moj byly. Co mi pozostalo z tego zwiazku? Oprocz pieknych wspomnien pozostal ogromny ZAL, ktory pozostanie we mnie na zawsze i BOL ktory powoli maleje. Nigdy nie zrozumie dlaczego Bog najpierw nas polaczyl a potem rozdzielil. Wiem jedno. Rozdzielajac nas zabral mi caly swiat, cale moje zycie ktore teraz musialam zaczac na nowo budowac.

39

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Wiesz co Aga,zastanawiałam się nad twoimi przeżyciami.I boje się że mój były mnie znienawidzi wkrótce za te wyrzuty,telefony,smsy,rzucanie słuchawką w czasie rozmowy(właśnie 2 dni temu tak zrobiłam i nie odzywałam się do niego).Boję się że zmieni numer telefonu lub bez słowa wyjedzie za granicę.Obiecałam sobie przedwczoraj,że nie odezwę się do niego.Niestety chyba tak mi brak jego,że jestem w pewnym stopniu zostać jego przyjaciółką.Wiem że przez rozmowę o naszym związku mnie bardzo ale to bardzo rani(to co wygaduje)ale tak mi jego brak(jego osoby)że przełamałam się i napisałam mu smsa czy jutro się spotkamy i wyjdziemy do kina.Właśnie czekam na odpowiedź.Nie wie czy w ogóle mi odpowie i czy będzie chciał się ze mną spotkać.Alej jeśli naprawdę tak jak mówił chce być moim przyjacielem to do niego należy teraz krok.Wiem ze mam trochę pokręconą filozofie na życie ale nie widzę w tej chwili innego wyjścia z tej sytuacji.Wszyscy mi mówią że robię błąd,ale ślepa jest miłość.Pozdrawiam cię cieplutko NATA.

40

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Własnie ja po 3 miesiacach dopiero wstaje z kolan.Zmarnowane 3 miesiace zycia.Przynajmniej mi tyle zajeło wylizywanie ran.A kochałam go bardzo.....I co mi pomogło.....Wygadanie sie przyjaciolce,zrozumienie błedow,walka ze wspomnieniami  i mysl,ze to On niech zaluje bo stracił duzo.Juz nie bola mnie wspolne miejsca gdzie chodzilismi.Musi to byc pewien etap,ktory powoli zniknie.Wypłacz sie....

41

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?
Nata napisał/a:

Wiesz co Aga,zastanawiałam się nad twoimi przeżyciami.I boje się że mój były mnie znienawidzi wkrótce za te wyrzuty,telefony,smsy,rzucanie słuchawką w czasie rozmowy(właśnie 2 dni temu tak zrobiłam i nie odzywałam się do niego).Boję się że zmieni numer telefonu lub bez słowa wyjedzie za granicę.Obiecałam sobie przedwczoraj,że nie odezwę się do niego.Niestety chyba tak mi brak jego,że jestem w pewnym stopniu zostać jego przyjaciółką.Wiem że przez rozmowę o naszym związku mnie bardzo ale to bardzo rani(to co wygaduje)ale tak mi jego brak(jego osoby)że przełamałam się i napisałam mu smsa czy jutro się spotkamy i wyjdziemy do kina.Właśnie czekam na odpowiedź.Nie wie czy w ogóle mi odpowie i czy będzie chciał się ze mną spotkać.Alej jeśli naprawdę tak jak mówił chce być moim przyjacielem to do niego należy teraz krok.Wiem ze mam trochę pokręconą filozofie na życie ale nie widzę w tej chwili innego wyjścia z tej sytuacji.Wszyscy mi mówią że robię błąd,ale ślepa jest miłość.Pozdrawiam cię cieplutko NATA.

Nie powinnas sie do niego odzywac a tymbardziej bac ze cie znienawidzi. Jesli zmieni numer to bedzie to swiadczylo o tym ze nie chce miec z toba nic wspolnego wiec po co ci taki facet? Masz prawo byc zla na niego a tymczasem to ty robisz wszystko zeby to on nie byl zly na ciebie dajac mu do zrozumienia ze moze cie traktowac jak chce. Nie powinnas byc zbyt ulegla. Ja wiem ze jest ci ciezko, ja tez bylam nie raz w podobnej sytuacji i wiem ze latwo jest pisac ale nie warto poswiecac sie dla zwiazku ktory nie ma przyszlosci.

42

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Ja czuję się jaoś.. oszukana przez mjego faceta. Od 2 tygodnie mamy "przerwę" ktorej chciał. Teraz widze błędy jakie popełniłam- chciałam być wspaniałomyslna i pokazać mu ze jest wolny i powiedziałam, że sam wie ile mu potrzeba. Nie spytałam na co to poświęci(inna odpada-przynajmniej tak myślę) na myślenie jak rozwiązać nasze problemy- nie dogadywaliśmy się ostatnio-kika drobnych sprzeczek o nic-czy rowazanie być ze mną czy nie. Co prawda nie wiem co on postanowi bo dla mnie dorośli ludzie najpierw rozmawiają... jestem strasznie zła i czuję się oszukana bo 3 tyg.temu w tej chwili był u mnie i mówił, że mnie kocha. Czekam na jakiś znak, bo też mam dość zawieszenia w próżni.
To boli strasznie.(nie odezwę się bo w końcu powiedziałam, ze dam mu czas). Nie jem, boli mnie brzuch, mam ciągle koszmary... płaczę... Rozumiem Was wszystkie. Ale damy sobie radę...

43

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Niestety się złamałam,wczoraj.Wysłałam mu smsa czy spotkamy się dziś i pójdziemy do kina.Zadzwoniłam bo nie mogłam wytrzymać,powiedział że nie spotkamy się bo chce wyjechać na WEEKEND,ale możemy spotkać się we wtorek.Powiedziałam mu że nie chce w czwartek,kłóciliśmy się przez 10 minut  o to że ja nie chciałam ustąpić i on też(na prawdę on postawił to wszystko na ostrzu noża,myślałam ze odłoży słuchawkę i to będzie naprawdę koniec,ale zaczęłam się dopytywać dlaczego wszystko i wszyscy są ważniejsi niż ja,skoro chce być mym przyjacielem i czy on nie może chodź jednej rzeczy zrobić dla mnie.Wiecie co,żeby od razu mi powiedział że potrzebuje totalnego spokoju od wszystkich to bym z nim wcale nie dyskutowała-WIEM ŻE ON ZAWSZE TAKIEGO SPOKOJU POTRZEBOWAŁ.I znowu niestety on wygrał,bo ja się złamałam).Powiedział że zadzwoni jeszcze przed wyjazdem tzn.DZIŚ i nadal nie słyszę dzwonka telefonu.Ma zadzwonić w poniedziałek i mam się umówić.Muszę wytrzymać........... jakoś,naprawdę dla samej siebie.Moja znajoma powiedziała mi mądrą rzecz i to jest prawda że czym bardziej go proszę żeby wrócił i mnie zrozumiał ty bardziej on będzie miał mnie gdzieś.On nie może zrozumieć tego że on miał czas na to żeby przestać mnie kochać I TO PÓŁ ROK,a ja dostałam tą wiadomość i już dla niego powinnam go przestać kochać(zresztą on twierdzi że ja gonie kocham i wmawia mi to,nie potrafi zrozumieć LUB PO PROSTU NIE CHCE).Ja już po woli nie wiem jak mam z nim rozmawiać jak do niego dotrzeć............... PO PROSTU JESTEM BEZSILNA.A tak naprawdę to mam już tyle myśli w głowie że już sama nie wiem co jest dla mnie dobre.Wiem że chce spróbować i nie chcę go stracić.Jeszcze wam powiem że nie rozumiem go,bo chciał być moim przyjacielem proponowałam mu kino ,a on do mnie ze słowami że do kina nie pójdziemy na razie jeżeli już tona kawę.Zaskoczona byłam totalnie nie wiedziałam o co do diabła mu chodzi(zaskoczyłam go chyba swoją decyzją)on spytał mnie czy mogłabym się śmiać w kinie przy nim.Odpowiedziałam że tak po to są przyjaciele,żeby się wspierać i sobie pomagać.A on czy jeśli się będziemy spotykać to czy będę w końcu mogła być z innym facetem,powiedziałam że spotykać się mogę ale nie jestem gotowa na związek przez długi czas.Nie wiem o co mu naprawdę chodzi,twierdzi i to stanowczo że mnie nie kocha,ale do końca nie wie sam o co mu chodzi.Jestem zmęczona,wściekła i mam dość.
Wiecie co dziewczęta,z kąt jesteście boja z Warszawy może jakieś spotkanie?Pozdrawiam was i dziękuje za wasze rady.

44

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Nata po co przeciaganie czegos co i tak nastapi, daj chłopakowi zyc a przede wszystkim sobie..... Im bardziej bedziesz na niego naciskac tym bardziej on bedzie od ciebie uciekał. A przyjaźń miedzy byłymi partnerami nie isnieje bo zawsze jedno oczekuje czegos od drugiego, wiem ze masz nadzieje ze może on zrozumie jak bardzo cie kocha ale to jest tylko wyłącznie łudzenie sie. Zacznij myslec o sobie, zacznij żyć bez niego. Trudne wiem bo sama przez to przechodze rozstałam sie ponad 2 tygodnie temu i też przez pierwszy tydzien dzwoniła i prosiłam żeby dał szanse ale dałam sobie spokój bo coś było ważniejszego ode mnie. Nie chce byc z mężczyzna który jest ze mna z musu. Wyjedz gdzies ze znajomymi to napewno Ci pomoże, wyjdz do ludzi smile KOchasz bo ja tez kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego ale staram sie i wiem że z czasem bedzie lepiej i kiedys spojrze na to z innej strony ibede sie smiac że tak miało być ..... Bądz silna i powodzenia

45

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Pamiętaj, że koniec związku to nie koniec świata. Kiedyś słyszałam takie słowa: Po co płakać, że się skończyło lepiej cieszyć się że w ogóle było.  Nie zatrzymuj się i idź dalej a zobaczysz, że reszta sama się ułoży wink

46 Ostatnio edytowany przez Nata (2009-07-31 23:08:23)

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Wiecie co macie zupełną racje.Nie odzywam się do niego,pochowałam wszystkie rzeczy,no i jakoś żyje.Nie jest łatwo,ale zaczęłam mieć inne zmartwienia na głowie.Nie wiem co się dzieje,ale ten miesiąc jest zadziwiający,cały czas coś mnie zaskakuje(pozytywnie i negatywnie).Cały czas coś się dzieje,zmienia się wszystko.W sierpniu zmiana działu(nie z mojego wyboru,tylko kierowniczki-"doceniła mnie")ale ja nie jestem zachwycona,bo chciałam iść gdzie indziej.Naprawdę dziwne to wszystko,ale trwam w tym wszystkim i jakoś sobie radzę.A wy jak sobie radzicie?

47

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Bardzo współczuje Nata! U mnie kres nastąpił po 11 latach. Jak sobie poradziłam (radzę)?
1) Przede wszystkim zero kontaktu;
2) Melisa,
3) Zapełnienie wolnego czasu (siłownia, długie spacery),
4) Głośno wypowiedziane i powtarzane motto "Nie wybrałeś mnie, żegnaj więc"!
5) Wylanie wszystkich żali, smutków i dołów na tym forum! (na marginesie - Dziękuję dziewczyny za wsparcie).
6) Pomoc najbliższych (cierpliwe wysłuchiwanie moich żali i utwierdzanie mnie w słuszności zakończenia związku)

Jeszcze do końca w pełni się nie wyleczyłam, ale jest coraz lepiej! Uwierz i Ty dasz radę!  Z dnia na dzień będzie coraz lżej, a za jakiś czas powiesz, że to rozstanie to błogosławieństwo! Wiem co mówię, bo po rozstaniu byłam wrakiem człowieka (potwierdzą to wszystkie kobitki które czytały mojego posta i wspierały mnie w tych trudnych chwilach). Najlepszym lekarstwem jest czas i realne spojrzenie na dotychczasowy związek i partnera!! Trzymaj się! Pozdrawiam!

48

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Ja sobie przypominam wszystkie jego grzechy, grzeszki, przewinienia i zadaję sobie pytanie: "jak mogłaś z nim być?", a następnie odpowiadam: "nie mogłaś, on nie jest Ciebie wart, krzywdził Cię wiele razy"..  Natępnie sięgam pamięcią wstecz, by ujrzeć jego twarz, gdy był zły, próbuję usłyszeć te ciężkie słowa, jakie do mnie kierował i dziękuję, że nie będę tego miała w przyszłości. Choć od rozstania minęły dopiero 2 tygodnie- on już innej mówi, że kocha, że pragnie.. Ma nowy związek- on mi o tym powiedział, a znajomi potwierdzili.. To jest moment, w którym chce mi się płakać, lecz myślę sobie, że jego uczucie (nowe, jak i stare) jest błahe i nigdy nie kochał naprawdę. NIe mogłabym być w związku, w którym kochałabym tylko ja..

49

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?
agol napisał/a:

4) Głośno wypowiedziane i powtarzane motto "Nie wybrałeś mnie, żegnaj więc"!

mam to samo motto, te slowa mnie umacniaja i daja sile. Dla mnie sa jakies magiczne.

50 Ostatnio edytowany przez Bubu (2009-08-01 19:25:06)

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Autorka tematu pewnie już doszła do siebie, bo załozyła go dość dawno.
Musze Was jednak przestrzec i poprosic o dbanie o siebie i swoje zdrowie!
Ja jestem już 4 miesiące po bolesnym rozstaniu. Katuszy psychicznych i fizycznych,
które przechodziłam nie sposób opisać.

czas zrobił swoje. "Wyleczyłam swoje serce". Ale na ciele został rys...
Zachorowałam na nerwice serca.
Od 2 miesięcy jade na lekarstwach..... Lekarz od razu stwierdził, że spowodowane to jest
czynnikiem psychicznym, ponieważ moje serce do tej pory było zdrowe..... sad

Tyle mi zostało po moim chłopaku.....
Codzienna garść lekarstw nasercowych sad

51

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Nagme przykro mi że on ma inną na pewno to jeszcze bardziej boli.Ja jestem w troszkę innej sytuacji bo mój odszedł,bo podobno przestał mnie kochać,znajomi potwierdzają że nie ma nikogo.Bubu ma racje ja znowu zaczęłam odczuwać bóle,a raczej kłucia w sercu.Codziennie mam bóle brzuch wywołane stresem i do tego zaczynam mieć kłucia w sercu,które nadchodzą niespodziewanie.Ale przez ostatnie dni chodziłam szczęśliwa,ponieważ myślałam że jestem w ciąży.Koleżanki z pracy mi to wmawiały bo od prawie 2 miesięcy nic nie mam;więc w piątek poszłam szczęśliwa do lekarza bo sama w to uwierzyłam że będę mieć malutkiego dzidziusia.Niestety lekarz powiedział jednoznacznie że NIE,choć kazał mi dla świętego spokoju zrobić za tydzień jeszcze raz test.Niestety te bóle brzucha i niby ciąża to po prostu stres.I znów życie mi robi na złość.Tak prawdę mówiąc to bardzo chciałabym mieć maluszka do kochania,żeby był tylko mój i kochać go bez pamięci.Ale tak sobie myślę że i tak nie byłabym z Mariuszem ponieważ bycie z kimś tylko dla dziecka mija się z celem(choć nie powiem wyobrażałam sobie ze on wróci do mnie).I tak szczerze bardzo tego chcę,tylko wiem że to jest nierealne.Oddałabym wszystko żeby znów mnie pokochał I BYŁ ZE MNĄ.Ale chyba tak musi być,ŻEBYŚMY SZLI W ŻYCIU ODDZIELNI.Dziwie się że to piszę,że mogę to na głos powiedzieć.Wiecie co przez ostatni tydzień widzę tyle znaków,tłumaczących mi że lepiej będzie mi samej,tak musi być-tylko ja jeszcze w to nie wierzę do końca,ale sobie to wpieram.Nie jesteśmy już 3,5 tygodnia a ja czuję jak by to były miesiące.Prawdę mówiąc prawie wszystkie z was piszą żeby znienawidzieć swojego byłego,ale powiem wam szczerze że jam nie potrafię i nie chcę tego i dla tego chyba jest mi tak ciężko.Wiem że jeśli bym go zaczęła tak naprawdę nienawidzieć to bym go zniszczyła wszystkimi dostępnymi srodkami,a przynajmniej chciałam żeby on cierpiał bardziej niż ja.
Wiecie co tak sobie myślę że faceci to na prawdę dranie i egoiści.Najpierw nas rzucają dla innych kobiet lub odchodzą,a potem w innych związkach oczekują od nas kobiet wierności i oddania im swego serca.A my przechodząc przez takie przeżycia naprawdę się wzmacniamy(po długim czasie) i nie dajemy sobą rządzić i manipulować swymi uczuciami.Przynajmniej mam nadzieję że tak będzie.

52

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

nianawiść nie daje spokoju duszy i sercu , znienawidziec ukochaną osobe ktora odeszła to najgorsze co mozna zrobić , takie postepowanie zabija podwójnie i nie daje spokoju , ja tez teraz walcze o przyszłośc ale nianawidziec nie bede

53

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?
Nagme napisał/a:

Ja sobie przypominam wszystkie jego grzechy, grzeszki, przewinienia i zadaję sobie pytanie: "jak mogłaś z nim być?", a następnie odpowiadam: "nie mogłaś, on nie jest Ciebie wart, krzywdził Cię wiele razy"..  Natępnie sięgam pamięcią wstecz, by ujrzeć jego twarz, gdy był zły, próbuję usłyszeć te ciężkie słowa, jakie do mnie kierował i dziękuję, że nie będę tego miała w przyszłości. Choć od rozstania minęły dopiero 2 tygodnie- on już innej mówi, że kocha, że pragnie.. Ma nowy związek- on mi o tym powiedział, a znajomi potwierdzili.. To jest moment, w którym chce mi się płakać, lecz myślę sobie, że jego uczucie (nowe, jak i stare) jest błahe i nigdy nie kochał naprawdę. NIe mogłabym być w związku, w którym kochałabym tylko ja..

Miałam tak samo jak Ty... on odszedł do innej.. choć wszystko zaczęło dziać się na początku czerwca, ja stoję już na nogach, nie takich silnych, ale jednak, bliscy zapełnili mi czas, zaczęłam na przymus wychodzić i spotykać się z ludźmi... Teraz już się uśmiecham.. Ale on nie daje mi spokoju, zmieniłam numer telefonu.. na niektórych portalach został zablokowany, ale dzwoni do mnie do domu i do pracy, upomina się o jedną rzecz... teraz wiem, że nie należy ufać do końca i nie brać niczego na spółkę...

54

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Ona nie martw się będzie dobrze,teraz i ja zaczynam to rozumieć.Nie jest łatwo,ale wszystko się ułoży i będzie nawet jeszcze lepiej.Mi naprawdę nie jest łatwo,szczególnie było źle w piątek gdy miał urodziny.Miałam takiego doła od rana,a jak z nim rozmawiałam ....to było znowu straszne(znów niemiłe słowa,mój płacz i jego niewzruszenie).Jednego dnia mam doła za chwile jest w miarę ok,to potrwa bardzo długo i pewnie nie zapomnę nigdy.
Oddaj mu rzeczy,albo spal lub po wiec mu że je wyrzuciłaś.Zrób cokolwiek tylko niech on się od ciebie odczepi,poślij go do diabła.Wiem jakie to ciężkie bo przeżywam to samo,tylko u mnie on jeszcze odbiera telefony i nie domaga się na razie rzeczy(bo uspokaja swoje sumienie myśląc że jak nie będziemy się kontaktować to wszystko będzie ok).Ostatnio w rozmowie powiedział żebym poszła do psychologa(sama miałam tali zamiar),moja siostra powiedziała żebym mu wystawiła za to rachunek.To życie jest skomplikowane,nie układa się zazwyczaj jak chcemy.Ale zauważyłam jedną prawidłowość,układa się SAMO tak jak jest nam pisane.Czasem mu troszkę pomagamy lub szkodzimy,ale ono i tak pisze swój scenariusz.
Zaloguj się na stronie np. fotoflirt.pl. Tak wiem,ja też nie chciałam,ale dla świętego spokoju(nacisk koleżanek)i dla zabicia czasu zrobiłam to.Poznaje nowe osoby,czasami bardzo atrakcyjnych facetów,ale zajęłam się czymś innym.Nie masz nic do stracenia.Ja dałam swoje zdjęcie, napisałam o sobie szczerze(jestem puszysta i mam na tym punkcie kompleksy-teraz jeszcze większe) i się nie przejmuje.Żyje się raz,a cierpieć z powodu faceta nie ma sensu(powtarzam to sobie cały czas).Nie szukaj miłości bo wiem że nawet teraz nie mogłabyś się zakochać,szukaj zabawy i uśmiechu.Zrób wszystko co zawsze chciałaś,nawet jeśli jest to skrytym marzeniem.Baw się i szalej do bólu.Pokaż facetowi (a na pewno się dowie) że jest dupkiem który nie wie jak cenny skarb stracił.Zmień coś w swoim życiu,zmień się dla samej siebie.Myśl rozsądnie,ale i baw się życiem.Postaw sobie cel,mały zrealizuj go w przeciągu 2-3 tygodni.Potem większy i większy,zobaczysz że zapomnisz,a przynajmniej nie będziesz tak strasznie rozpamiętywać.Bo pamiętać będziesz zawsze,ja na przykład boję się świąt.Ale wszystko jest do przeżycia.
Najważniejsze to uśmiech na twarzy i optymizm. Ja staram się każdego dnia(nie zawszę się udaje ale...)próbuje.
Gorąco cie pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie KOBIETY PORZUCONE.

55

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Nata Twoje koleżanki miały rację.. Ja również od jakiegoś czasu zarejestrowana jestem na różnych portalach. Poznaje ludzi, z niektórymi się nawet spotkałam.. są tylko znajomymi, choć niektórzy chcieli czegoś więcej. Tylko, że ja nie mam ochoty na razie wchodzić w nowy związek, nie jestem gotowa. Wole pobyć jak na razie sama. Z drugiej strony, to miłe, że jeszcze ktoś może zainteresować się moją osobą smile Poza tym, masz rację, zabiją to czas i się nie myśli. Ja dodatkowo zapisałam się na kurs prawa jazdy. Też straszny pochłaniacz czasu.
Jego rzeczy już nie mam. Ale my przez pewien czas mieszkaliśmy ze sobą, pokupowaliśmy do domu pewne rzeczy, to już miało nam służyć po ślubie. Ja wpłaciłam pieniądze, ale on był zapisany w umowie i teraz.. teraz mam przez to niezły kosmos..

56

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

czemu na mnie to niedziala? zalogowalam sie gdzie tylko sie da ,rozmawiam z ludzmi na necie ale w przerwach w rozmowach    on ciagle wraca ,siedze sama w domu i wiecznie jest on,nawet nie ogladam telewizji bo przywoluje wspomnienia wlaczajac  na sport mysle"teraz lezelibysmy sobie na kanapie i ogladali jakas siatkowke on w przyplywie emocji gryz by mnie i szczypal dla zartu ze  to przezemnie przegrywaja itp. jak sie go pozbyc? to chyba raczej nie ,mozliwe  za bardzo kocham zeby pstryknac  palcami i powiedziec niema bylo minelo

57

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Da się da smile Ja też kochałam.. kochałam tak bardzo, że gdy był ze mną wybaczałam wcześniejsze zdrady.. chociaż według niego on nic złego nie robił.. Mnie też do głowy na początku przychodziły myśli, że teraz to byśmy robili to i to... ale zaraz je odganiałam.. Teraz nie ma my... tylko jestem ja i zajmowałam się czymś innym. Po mimo, że spotykam się z chłopakami, też przychodzą takie myśli, że on by... ale zaraz karcę samą siebie i wracam myślami do chwili obecnej.. To nie ma co roztrząsać.. było... nie był wart.. odszedł... a my mamy nową szansę aby ułożyć sobie życie... Wiem, że to nie proste smile

58

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Jestem mężatką od 15 lat. Właściwie ktoś mógłby powiedzieć, że wymyślam, ale same oceńcie. Nasze życie toczy się wokół firmy, którą prowadzi mąż, dziećmi i domem. Nieliczne wyjścia. Zero wakacji od kilku lat, bo firma musi działać. Mąż wraca późno , a jak wcześniej, to i tak zaraz idzie spać. W ogóle ze mną nie rozmawia. Na starszego syna tylko burczy - mam wrażenie, jakby toczyli wojnę samców. Dla znajomych jest idealny: miły, uczynny, po prostu dusza towarzystwa. Do domu wlecze swoje problemy i brak humoru wylewa na mnie i na dzieci (głównie starszego 14-letniego syna). Ostatnio obraził się prawdopodobnie o to, że nie uprawiamy seksu, ale trochę trudno to realizować, kiedy dzieci siedzą do późna z nami, a on zasypia. Po dwóch tygodniach takiego obrażenia (tylko służbowe rozmowy), zapytał, czy jadę z nim na zlot. Zloty motocyklowe to jedyne nasze wspólne wyjazdy. Widział, że od paru dni płaczę po kątach, wczoraj, w rocznicę ślubu nawet nie próbował się do mnie zbliżyć, tylko formalne pytanie o zlot i zdziwienie, że nie chcę jechać. Nie zapytał dlaczego, tylko poszedł czyścić motor. Dzisiaj prawdopodobnie wyjedzie. Chyba zaryczę się tu na śmierć. Nie mam z kim o tym pogadać, bo przyjaciółki brak. Gadam do siebie. Nie jest to pierwszy taki jego występ. Ja za każdym razem bardzo ciężko to przechodzę, ale wybaczam, bo nie za bardzo wiem, czy chciałabym żyć bez niego. Czy warto być z mężczyzną, który jednego dnia mówi,że cię kocha a następnego sugeruje, że jesteś beznadziejna, nikt cię nie lubi i w ogóle to gdyby nie on...

59

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

No to Fructa  macie ewidentny kryzys w małżeństwie.
Coś musicie zrobić, bo samo nie minie.
Najlepiej byłoby szczerze porozmawiać, powiedzieć mu to wszystko co cię boli, sprowokowac do odpowiedzi na  trudne pytanie: czy widzi, że wasze małżeństwo się rozpada i co w takim razie dalej?
Najgorsze sa zalegające afekty, pretensje i niewyjasnione do końca sprawy.
działaj, on sam raczej nie zacznie.
Czasami taki kryzys może zapoczatkować nową - lepszą erę w małżeństwie. Jesli oboje się postaracie. Zresztą i tak nie masz nic do starcenia. Już jest źle.
Więc zrób wszystko żeby faceta obudzić z letargu. jego praca to nie wszystko. Trzymam kciuki za was.

60

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Dzięki agol pomogłeś/pomogłaś Mi bardzo w Mojej sytuacji.

61

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Pozdrawiam wszystkich zdradzonych psychicznie.
      3.05-cie sie
REBUS

62

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?
lukaszsek81 napisał/a:

Dzięki agol pomogłeś/pomogłaś Mi bardzo w Mojej sytuacji.

Witam! Cała przyjemnośc po mojej stronie! Nie ma za co dziękowac! Cieszę się, ze chociaż troszeczkę pomogłam! Trzymaj się!

63

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Witam was.Ja myślałam ze najgorsze za mną,niestety to nie prawda.Rzuciłam się w wir znajomości,nowych ludzi i zabawy.Niestety,przez parę ostatnich dni znów wraca chandra i wspomnienia.Wczoraj jak szłam do racy myślałam o nim(sama się skarciłam w myślach-po co się tak znęcasz nad sobą).Niestety to jest silniejsze,ciągle powraca jak bumerang,walczę z tym:lecz czasem brak mi sił.Poznałam nowego faceta z którym się spotykam cały czas,od razu powiedziałam mu że nie ma co liczyć na związek,bo ja potrzebuje być sama.A tak prawdę mówiąc to nie potrafię dać innemu uczucia,nie umiem.Myślę że i tak z tego nic nie wyjdzie bo nie jest w mim typie,choć jest miły i czuły.Szczerze mówiąc to zabijam sobie czas,bo nie chcę siedzieć w domu,ani myśleć.Codzienne spacerujemy,przytulamy się i rozmawiamy,a czasem siedzimy w parku w ciszy,tak po prostu.Powiem wam że wszystko mi się zmieniło,całe życie jest inne,nie mam już takich priorytetów jak kiedyś.Jestem w połowie kursu księgowości II stopnia(I stopień zaliczyłam) i wiecie co nie mam ochoty,ani sił na kontynuowanie tego.Nic mi nie wchodzi,a jutro mam pracę kontrolną na która nie idę,pojutrze chyba tez nie pójdę.Napisałam do stowarzyszenia(tam mam kurs)żeby mi zawiesili go do następnego roku,za ok.dwóch tygodni odpowiedzą. Naprawdę nic nie planuję żyję dniem codziennym,to co mi przyniesie chwila.
Ona1986 masz rację,nie da się dać uczucia innej osobie jeśli nie pozbędziesz się własnych,łudzących cię nadal wspomnień i uczuć.Sama próbowałam wyznaczyć sobie jakiś większy cel,niestety nie mam do tego siły.Potrzebuje teraz wolności i przestrzeni,oraz kontaktu z innymi nowymi ludźmi.Zastanawiam się czy gdzieś nie wyjechać,ale niestety samej mi się nie chcę,boję się że będę rozmyślać.
Szczerze mówiąc Fructa to na prawdę ci współczuje,bo kryzys w związku jest straszny.Ale pocieszeniem może być to że on obudzi się wkrótce z letargu i przejrzy na oczy,niestety ty musisz mu te oczy otworzyć.Faceci nie umieją tak naprawdę zrozumieć kobiet,no są nieliczni,ale i tak do końca nie rozumieją.Trzeba im pokazać ostro o co nam chodzi i trzymać się tego-NIESTETY.Jak tak sobie pomyśle to ja też przez ostatnie pół roku miałam kryzys i wyszło jak wyszło.Niestety to on doprowadził do tego że oddaliliśmy się od siebie,on nie chciał bliskości i odczuwałam to na każdym kroku. 
Takie jest życie,raz na wozie,raz pod wozem.

64

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Czuję się strasznie.Rozeszłam się z facetem miesiąc temu byliśmy razem 5 lat.Na początku związku mieszkaliśmy 2 lata u mnie a potem po jego prośbach ustąpiłam i wprowadziliśmy się do domu jego rodziców z tym że mieszka tam tylko jego ojciec bo mama nie żyje.Popełniłam największy błąd mojego życia, kupiłam do tego domu meble, naczynia, obrazy i wiele innych rzeczy a wyszłam z niego z reklamówką.Mój związek był bardzo toksyczny kochałam człowieka który nie rozwodził się mimo zapewnień że niedługo to zrobi, pił i robił mi awantury.Jestem nareszcie bezpieczna ale czuję się okropnie gdyż nie wytrzymałam i pisałam mu sms-y w których wygarnęłam wszystko co bolało i wyzwałam od najgorszych.Nie czuję się z tym teraz dobrze nie żebym nie miała racji w tym co pisałam ale czuję że straciłam fason i godnośc.

65

Odp: Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?
Blondynka napisał/a:

nie wiem co mam ze soba zrobic sad(( moj swiat jest w strzepkach sad zyc mi sie nie chce sad tyle wspomien...to tak bardzo boli :(powiedzcie mi jak to przetrfac?!bo na prawde nie wiem co robic:(

Sky-high-etris napisał/a:

cóż poradzić... Nie mów sobie sama tego co piszesz na forum, bo takie gadanie gorzej przytłacza. Wmawiaj sobie, że jesteś silna. Uśmiechaj się, nawet sztucznie! pokaż że świat dalej istnieje.

Blondynka napisał/a:

zawsze bylam silna,nie bylo rzeczy ktora by mnie pokonala,zawsze mialam sile walczyc o to co dla mnie najlepsze,ale w koncu sil mi zabraklo:(((mam hustawke nastrojow raz mowie sobie ejstes silna i jest ok,a za kilka minut rycze nad naszym zdjeciem sad jak zapomniec:(

elviska18 napisał/a:

początek jest najgorszy, ale ja nie o tym chciałam pisać...
co mogę Ci poradzić? płacz do woli.. płacz tak długo, aż zabraknie Ci łez. bo uwierz mi, po takiej dawce czasu sam na sam ze wspomnieniami i paczką chusteczek świat wygląda odrobinkę lepiej. dziś jeszcze nie zaświeci słońce, ale jak tylko zaczniesz akceptować nową sytuację to świat stanie się lepszy.

Posty [ 1 do 65 z 120 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Uczucie po rozstaniu, jak sobie poradzić, złagodzić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026