netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dziewczyna wybrała wygranego ...

97 odpowiedzi11 477 wyświetleńzałożony przez Gimmot, 26.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna wybrała wygranego ...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

1

Temat: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Witam moi drodzy. Ostatnio przydarzyła mi się pewna historia, którą chciałbym się z wami podzielić. Otóż na studiach miałem pewną piekną koleżanke. Byłem zakochany, chciałem aby została w przyszlości moją sympatią. Celowo siadałem na wykładach obok niej, albo pożyczałem zeszyty, które nie były mi wcale potrzebne. Ona też zwróciła na mnie uwage. Niestety była tak piękna, że nie tylko ja miałem wobec niej pewne zamiary...Był taki "kolega" z roku, którego imienia nie wymówie, bo aż mnie skręca na samą mysl o nim! Nie mógł znieść, że ona jest tak blisko mnie, był chorobliwie zazdrosny o nią. Jednak to ja byłem blizej niej, to ja siedziałem z nią w ławce i to ze mną wspólnie uczyła sie do egzaminów. Między mną a tym gościem iskrzyło, a spotykaliśmy sie często, bo byliśmy razem na roku. Tymczasem ja i Marta (tak miała  na imie moja miłość) byliśmy coraz bliżej siebie, razem spacerowaliśmy , przytulaliśmy się i było wszystko pięknie, ale do czasu... Kiedy jak zwykle odprowadzałem ją na przystanek po zajęciach zobaczyłem tego gościa, który idzie naprzeciwko nas. Droga była wąska, nie wiem czy celowo , czy przypadkowo , potrącił mnie ramieniem i jeszcze rzucił tekstem "uważaj kurduplu jak chodzisz! ". Jako, ze moja luba patrzyła, nie mogłem zignorować tej obelgi i coś mu odpowiedziałem. Wtedy on potraktowal to jak pretekst, podszedł blisko mnie i napluł mi na głowe (gośc miał 195cm wzrostu , a ja mierze tylko 168cm). Wywiązała sie szamotanina. Niestety bardzo szybko okazało sie, ze nie mam z nim najmniejszych szans i z trybu "wygraj" szybko przestawiłem sie na tryb "przetrwaj". Bolała mnie mysl, ze przy mojej dziewczynie zostałem tak upokorzony. Krew leciała mi z nosa, byłem bez jednego buta i ze sciągniętymi spodniami z dupy. Kiedy tak leżałem we krwi i płakalem, ona podeszła do mnie, dała mi chusteczki i powiedziała mi tylko, żebym sie wytarł...Nastepnego dnia udawała, że mnie nie zna, była jakas taka chłodna. Kiedy próbowałem natarczywie sie dowiedzieć od niej o co chodzi, w końcu odparła zdenrwowana "Słuchaj, facet powienien umieć obronić swoja kobiete, a nie płakać jak dziecko! A co gdyby to mnie zaczął bić? A co gdyby to mnie ktoś zaczepił? Też bys usiadł i płakał!?" Po tych słowach az zaparło mi dech w piersiach, wprost nie mogłem w to uwierzyć! A co gorsza, coraz częsciej widze na korytarzu moją ukochaną zerkającą zalotnie na tego kolesia! Jak oni będą razem, to ja chyba skończe ze sobą...Nie moge spać, nie moge jeść, uczyć sie, cały czas myśle o tym co się stało! Jakieś wskazówki? Wyjechać za granice? Zapisać sie na boks? Błagam podpowiedzcie!

2

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Bardzo ci współczuję tego co musisz przechodzić teraz.
Niestety ale zdecydowana większość kobiet uwielbia typowych drani, siła po prostu je podnieca a ty bądź co bądź poległeś z kretesem a to jest niesamowicie odpychające u kobiet.
Co powinieneś zrobić?
Żyj normalnie i miej w czterech literach tą "kobietę", bądź silny psychiczne skoro nie jesteś silny fizycznie.

3

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Fakt, nie jestem silny fizycznie...właściwie nigdy sie wcześniej nie biłem. Nie potrzebuje współczucia, tylko konkretnych porad co robić, żeby następnym razem poradzić sobie w tej sytuacji i zachować godność ! Gość mnie upokorzył, zbeształ, a teraz dodatkowo widze, jak z każdym dniem zbliża sie do mojej kobiety. To frustrujące! Jakieś inne rady??!

4

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

No to może byś poszedł na siłownie i popracował nad sprawnością fizyczną? Hmm?
Bo pisanie i gadanie jak to cię upokorzył siły ci nie da.

5

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Tobie łatwo mówić, bo pewnie sam jesteś napakowanym gorylem, który bije słabszych! Ja mam 168cm i 55kg wagi, cięzko byłoby mi obronić moją kobietę nawet przed gimnazjalistą...

6

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Tobie łatwo mówić, bo pewnie sam jesteś napakowanym gorylem, który bije słabszych! Ja mam 168cm i 55kg wagi, cięzko byłoby mi obronić moją kobietę nawet przed gimnazjalistą...

Na siłownie gdzie chodzę jest gościu który ma 150cm i jest kulturystą, mimo wzrostu wygląda groźnie.
Po 2 idź ćwiczyć sztuki walki, doda Ci to pewności siebie i nauczysz sobie radzić w takich sytuacjach;)

7 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-26 03:22:52)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Jesteście na studiach, dorośli ludzie, a pobiliscie się w zasadzie jak małe dzieci - o dziewczynę.
Co możesz zrobić ? Stary, laska widziała Cię leżącego na ziemi, płaczącego. Wydaje mi się, że u niej jesteś już spalony. Olej ją, i zadbaj o siebie, idź na siłownię. Tylko jak się okaże, że ona jest z nim, to czasem niech Ci nie przychodzi do głowy, żeby po paru treningach się na niego rzucać.  Ona nie jest nagrodą, na zasadzie "ją wygrałem tym razem, więc teraz jest moja".

8

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Ale mi zależy tylko na niej ! Co znaczy, że jestem u niej skreślony? Właśnie pomyślałem o rewanżu na tym typku, właściwie to tylko o tym myśle. Nic więcej sie dla mnie teraz nie liczy. Tylko gość jest naprawdę duźy...ale z tego co wiem, to nie ćwiczy niczego. Mam nadzieje, że jeszcze odzyskam moja ukochaną:(

9 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-26 03:45:59)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Kolego- ja ci dam dobra rade...
I nie wymagajaca wysilku fizycznego...

Wyciagnij z tego nauke, zeby nie zadawac sie z idiotkami...

Po cholere ci kobieta, ktora zostawia cie, jak upadniesz?
A jak byscie byli po slubie, a ty bys stracil prace?
A jak bys po wielu latach zwiazku pochorowal sie/mial wypadek, ?

Moze ten goryl byl naslany przez twojego osobistego aniola struza( czy insza dole do wyboru) , zeby uchronic cie od zwiazku z lala, ktora cie nie kocha? Zebys nie inwestowal swoich uczuc w kogos tak powierzchownego?
Ladna, mila, i.....pusta jak beben rolling- stnesow....
Sam bys nie wpadl, na to, ze to pusta lafirynda- trzeba cie bylo walnac w leb...

Zapal swieczke przodkom, daj na msze,( czy w co tam sobie wierzysz) w podziece za oswiecenie.
Zamiast biegac na silownie, i odbijac lampucere, pomysl- jak on bedzie w dolku, to ona go zostawi..
( a moze beda po slubie, moze on bedzie wtedy lysym inwalida, i zaboli go bardziej, niz ciebie zabolalo?)

Nie znam tej panny, ale w takiej sytuacji, nie zostawia sie nawet psa

Chcesz miec kobieta, ktora beda ci " odbijac", czy taka, ktora bedzie cie kochala??
Czy chcesz miec ladna, wymuskana, czy wrazliwa, empatyczna?
Czy chcesz miec ja na pokaz, czy chcesz miec w niej wsparcie?

Sam sobie odpowiedz.....

10

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Po prostu dla niej to co zaprezentowałem swoją osobą było bardzo, ale to bardzo "niemęskie". Chyba nawet użyła takiego określenia. Z wcześniejszych rozmów często słyszałem od róznych kobiet, że szukają takiego mężczyzny, przy którym "bedą mogły czuć sie bezpiecznie". Ja nawet ja troche rozumiem, bo facet to powienien być facet. Ale cóż , czasu nie cofnę...

11

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Tobie łatwo mówić, bo pewnie sam jesteś napakowanym gorylem, który bije słabszych! Ja mam 168cm i 55kg wagi, cięzko byłoby mi obronić moją kobietę nawet przed gimnazjalistą...

Taaaaaak, jasne i może jeszcze działam w Mafii Pruszkowskiej? big_smile

Zamiast smęcić że jesteś słaby i byle jaki to może ruszysz zadek i coś z tym zrobisz? Czy może przyszedłeś tylko po to abyśmy cię poklepali po główce jak małego chłopca?
Chłopie, musisz się ogarnąć, popracuj nad pewnością siebie i nad fizycznością, walcz! Próbuj zmienić swoje położenie a nie tylko gadasz.

12

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Po prostu dla niej to co zaprezentowałem swoją osobą było bardzo, ale to bardzo "niemęskie". Chyba nawet użyła takiego określenia. Z wcześniejszych rozmów często słyszałem od róznych kobiet, że szukają takiego mężczyzny, przy którym "bedą mogły czuć sie bezpiecznie". Ja nawet ja troche rozumiem, bo facet to powienien być facet. Ale cóż , czasu nie cofnę...

Moje zdanie znasz...zrobisz co uznasz za sluszne...
A jesli dla niej poczucie bezpieczenstwa= gora miesni, to pogratuluj jej ode mnie srodowiska....
Swietnie sie odnajdzie wsrod ludzi pierwotnych....

13

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Dziewczyna rzeczywiście pokazała swoje prawdziwe oblicze że jej na tobie nie zależy. Natomiast co do faceta zrobił bym tak. Weź gaz pieprzowy, zmień ubranie z kapturem, tak, żeby ciebie nie poznał, podejdź do niego załatw go gazem a potem ostrym nożem medycznym przetnij mu łydkę. Będzie miał nauczkę.

14

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Niemeskie Gimmot to jest Twoje obecne zachowanie. Zamiast mazac sie teraz na forum  jak baba ze dziewczyna wolała innego i Ty przez to sobie moze cos zrobisz powinienes zasmiac sie i odwrocic sie od niej "mentalnie" na piecie z przeswiadczeniem ze to ona cos stracila a nie Ty. Miala oddanego chlopaka a wybrala osilka ktory swe "umiejetnosci" trenowac moze z czasem rowniez i na niej skoro jako partera do bicia wybral Ciebie -czyli kogos o gabarytach z gory skazujacych na porazke.
Teraz jestes niemeski zrozum to...a przy tym niedojrzaly bo rozpaczasz po dziewczynie tylko dlatego ze byla "sliczna" a nie dlatego ze reprezentowala soba cos wiecej. Piekna miska jesc nie daje Gimmot.

15 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-26 07:59:20)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

..Nastepnego dnia udawała, że mnie nie zna, była jakas taka chłodna. Kiedy próbowałem natarczywie sie dowiedzieć od niej o co chodzi, w końcu odparła zdenrwowana "Słuchaj, facet powienien umieć obronić swoja kobiete, a nie płakać jak dziecko! A co gdyby to mnie zaczął bić? A co gdyby to mnie ktoś zaczepił? Też bys usiadł i płakał!?" Po tych słowach az zaparło mi dech w piersiach, wprost nie mogłem w to uwierzyć! A co gorsza, coraz częsciej widze na korytarzu moją ukochaną zerkającą zalotnie na tego kolesia! Jak oni będą razem, to ja chyba skończe ze sobą...Nie moge spać, nie moge jeść, uczyć sie, cały czas myśle o tym co się stało! Jakieś wskazówki? Wyjechać za granice? Zapisać sie na boks? Błagam podpowiedzcie!

Po pierwsze - ciekawe, że czy nie trolujesz bo aż dziw mnie bierze, że można się spotykać z taką idiotką.
Po drugie - jeśli to prawda - masz nauczkę - jak kobieta widzi w Tobie przegranego (to równie dobrze mogłyby być długi, utrata pracy, choroba) - to bardzo często Cię zostawi. Biologia górą.
Po trzecie - zajmij się sobą, swoim życiem, a tę kobietę traktuj jak powietrze.

oldorando napisał/a:

Wyciagnij z tego nauke, zeby nie zadawac sie z idiotkami...

Po cholere ci kobieta, ktora zostawia cie, jak upadniesz?
A jak byscie byli po slubie, a ty bys stracil prace?
A jak bys po wielu latach zwiazku pochorowal sie/mial wypadek, ?

Amen.

PS

Gimmot napisał/a:

Ale mi zależy tylko na niej !

Jak poznasz 5 następnych to przestanie Ci zależeć.

16 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-26 08:19:12)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Niech  mnie ktos poprawi, jesli sie myle.....

Mezczyzna powiniem bronic kobiete, oslaniac, chronic...
Kobieta powinna wspierac faceta, doceniac, podnosic( na duchu i zchodnika)

Nie kopie sie lezacego!!!


PS jak bys to ja zaatakowal " wiekszy", a ty bys nie stanal w jej obronie, to przejechalabym sie po tobie...
Row ie stanowczo!!

To, co mnie w tej historii oburza, to fakt, ze o  taka lafirynde bije sie 2 facetow, a dookola z pewnoscia pelno wrazliwych, czulych i empatycznych dziewczyn...

Serio- zolzy sa taakiee atrakcyjne, ze nawet, jak " was" przeczolgaja po chodniku, to nadal sie o nie zabijacie?
Czy, przypadkiem, na tej uczelni jest tylko jedna ladna dziewczyna, i feralnie, akurat jest pustakiem?

Nooo, panowie, moze to jakos wyjasnicue?
I te " glosy wsparcia", nie jecz autorze, tylko przypakuj, i walcz o lafirynde....

Moze ja sie nie znam......

17

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Czasami nie warto się stawiać, jak się nie ma szans;) Wiem coś o tym, bo tydzieńw  szpitalu spędziłem. Na szczęście moja kobita była mądrzejsza i nie zostawiła mnie z tego powodu;)

18 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-26 08:22:16)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Panowie traktują takie kobiety jako "nagrody" - musiałem powalczyć, postarać się żeby zwróciła moją uwagę itp. Stąd to zachowanie - totalnie idiotyczne i przynoszące same rozczarowania.

oldorando napisał/a:

Niech  mnie ktos poprawi, jesli sie myle.....

Mezczyzna powiniem bronic kobiete, oslaniac, chronic...
Kobieta powinna wspierac faceta, doceniac, podnosic( na duchu i zchodnika)

Nie kopie sie lezacego!!!

O to to to.

19

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Niech ktorys jeszcze raz napisze, ze kobiety wola drani...
To mu ten watek palcem wytkne- jakia zolza trzeba byc, zeby zdobyc wasze uznanie....

20 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-10-26 09:54:43)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Witam moi drodzy. Ostatnio przydarzyła mi się pewna historia, którą chciałbym się z wami podzielić. Otóż na studiach miałem pewną piekną koleżanke. Byłem zakochany, chciałem aby została w przyszlości moją sympatią. Celowo siadałem na wykładach obok niej, albo pożyczałem zeszyty, które nie były mi wcale potrzebne. Ona też zwróciła na mnie uwage. Niestety była tak piękna, że nie tylko ja miałem wobec niej pewne zamiary...Był taki "kolega" z roku, którego imienia nie wymówie, bo aż mnie skręca na samą mysl o nim! Nie mógł znieść, że ona jest tak blisko mnie, był chorobliwie zazdrosny o nią. Jednak to ja byłem blizej niej, to ja siedziałem z nią w ławce i to ze mną wspólnie uczyła sie do egzaminów. Między mną a tym gościem iskrzyło, a spotykaliśmy sie często, bo byliśmy razem na roku. Tymczasem ja i Marta (tak miała  na imie moja miłość) byliśmy coraz bliżej siebie, razem spacerowaliśmy , przytulaliśmy się i było wszystko pięknie, ale do czasu... Kiedy jak zwykle odprowadzałem ją na przystanek po zajęciach zobaczyłem tego gościa, który idzie naprzeciwko nas. Droga była wąska, nie wiem czy celowo , czy przypadkowo , potrącił mnie ramieniem i jeszcze rzucił tekstem "uważaj kurduplu jak chodzisz! ". Jako, ze moja luba patrzyła, nie mogłem zignorować tej obelgi i coś mu odpowiedziałem. Wtedy on potraktowal to jak pretekst, podszedł blisko mnie i napluł mi na głowe (gośc miał 195cm wzrostu , a ja mierze tylko 168cm). Wywiązała sie szamotanina. Niestety bardzo szybko okazało sie, ze nie mam z nim najmniejszych szans i z trybu "wygraj" szybko przestawiłem sie na tryb "przetrwaj". Bolała mnie mysl, ze przy mojej dziewczynie zostałem tak upokorzony. Krew leciała mi z nosa, byłem bez jednego buta i ze sciągniętymi spodniami z dupy. Kiedy tak leżałem we krwi i płakalem, ona podeszła do mnie, dała mi chusteczki i powiedziała mi tylko, żebym sie wytarł...Nastepnego dnia udawała, że mnie nie zna, była jakas taka chłodna. Kiedy próbowałem natarczywie sie dowiedzieć od niej o co chodzi, w końcu odparła zdenrwowana "Słuchaj, facet powienien umieć obronić swoja kobiete, a nie płakać jak dziecko! A co gdyby to mnie zaczął bić? A co gdyby to mnie ktoś zaczepił? Też bys usiadł i płakał!?" Po tych słowach az zaparło mi dech w piersiach, wprost nie mogłem w to uwierzyć! A co gorsza, coraz częsciej widze na korytarzu moją ukochaną zerkającą zalotnie na tego kolesia! Jak oni będą razem, to ja chyba skończe ze sobą...Nie moge spać, nie moge jeść, uczyć sie, cały czas myśle o tym co się stało! Jakieś wskazówki? Wyjechać za granice? Zapisać sie na boks? Błagam podpowiedzcie!

Powinieneś się cieszyć bo po prostu ta dziewczyna nie jest wiele warta. Przede wszystkim dlatego ze mysli tylko o sobie. To Ty zostales zaczepiony, sprowokowany, opluty co wg. mnie ma duze znaczenie, kto zaczal i dlaczego. Oczywiscie, gdybys mial doswiadczenie to bys staral sie uniknac tej sytuacji. Uwierz mi, nie ma tu czegos zalowac. Kogos kto nawet nie umie sie za bliska osoba (np. przyjacielem) wstawic, wspolczuc? Nie daj sie manipulowac! Tu nie chodzilo o atak kogos obcego na ulicy. To kolega z roku, ktorego znała wiec czego sie miala obawiac? Ty tez nie umiesz sobie radzic z emocjami. Uczucie zlosci do niczego Cie dobrego nie doprowadzi. Staniesz sie wtedy jak on i juz nie bedziesz mogl powiedziec ze jestes "lepszy". Nie umiesz tez nazwac spraw po imieniu, przygadac jej, powiedziec prawde. Jestes mieczakiem ale to nie wynika jedynie z Twojej postawy fizycznej ale tez zachowania po. Dajesz sobie wmawiac glupoty, przykre rzeczy i nic z tym nie robisz. I to jest przykre.

21

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Mam podobne zdanie. Nawet jakbyś nie dał się sprowokować to pewnie by Cię zostawiła. Właśnie dlatego, że nie zareagowałeś.

22

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Ja też bym Cię raczej skreśliła. Ale za to, że dałeś się sprowokować.
Siła psychiczna jest ważniejsza od fizycznej. A psychiczna, w tej sytuacji, polega na tym, zeby spojrzeć z wyższością (nawet ze swoich 168cm) na idiotę, który bezpodstawnie Cię zaczepia i iść dalej. Odpowiadanie na zaczepki silniejszego (fizycznie) jest przejawem głupoty, nie męskości.

W ogóle razi mnie męskie pojmowanie "męskości", które polega na demonstrowaniu swojej siły fizycznej. Odrzucają mnie wszelkie przejawy agresji. A kobiety, które poczucie bezpieczeństwa interpretują jako umiejętność okładania po psyku budzą we mnie jedynie politowanie.

23

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Ale, że tak od razu skreślać? Ja też byłem kiedyś kogucik, ale się uspokoiłem;)

24

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
vinnga napisał/a:

Ja też bym Cię raczej skreśliła. Ale za to, że dałeś się sprowokować.
Siła psychiczna jest ważniejsza od fizycznej. A psychiczna, w tej sytuacji, polega na tym, zeby spojrzeć z wyższością (nawet ze swoich 168cm) na idiotę, który bezpodstawnie Cię zaczepia i iść dalej. Odpowiadanie na zaczepki silniejszego (fizycznie) jest przejawem głupoty, nie męskości.

W ogóle razi mnie męskie pojmowanie "męskości", które polega na demonstrowaniu swojej siły fizycznej. Odrzucają mnie wszelkie przejawy agresji. A kobiety, które poczucie bezpieczeństwa interpretują jako umiejętność okładania po psyku budzą we mnie jedynie politowanie.

Wg. mnie raczej tutaj zabrakło doświadczenia. Autor dał się sprowokować bo wcześniej nie miał do czynienia z taką sytuacją. Jest młody i ma prawo. Sam nic też aż takiego złego w samej bijatyce nie widze. Kiedys i tak sie zalatwialo te sprawy. Źle bardziej ze autor zywi w sobie zle uczucia, pielegnuje zlosc co zle swiadczy. Jest mlody, wdal sie bojke sprowokowany, potem nie umie spraw nazwac po imieniu. Nie wiem ale moze zabraklo doswiadczenai ze szkoly, bo teraz wszelkie bojki sa zakazane. Kiedys sie zdarzaly i z czasem czlowiek uczyl sie znajdywac w takiej sytuacji, jak radzic sobie z agresja innych i swoja, czy stawac do walki czy lagodzic. A to ze ktos bity zareagowal strachem i poddaniem sie? To dla mnie tez jest normalne. To zwykla normalna reakcja w celu uratowanai sie i przed bólem. Nieprzewidywalna bo autor nigdy w takiej sytuacji wczesniej nie byl. Moze i wstyd przed dziewczyna ale takie sa skutki bojki z silnieszym fizycznie. Widac tamten takie sprawy tak wczesniej zalatwial. Autor wiec moze albo pogodzic sie ze swoim "slabeuszostwem" stac sie takim cwanym Lokim z Thora albo postawic sobie za cel przypakowac, pocwiczyc i dac wycisk, nauczke dupkowi w przyszlosci.

25

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Martainn napisał/a:

Ale, że tak od razu skreślać? Ja też byłem kiedyś kogucik, ale się uspokoiłem;)

Teraz tak - zdecydowane skreślenie smile Kiedyś, niestety, nie. Mój ex wyznawał definicję męskości tożsamą z agresją. Mimo, że był bardzo, bardzo silny fizycznie - nigdy nie czułam sie z nim bezpiecznie. Wprost przeciwnie - miałam ciągłe poczucie zagrożenia, że niewinną sytuację zamieni w awanturę z mordobiciem.
W moim obecnym związku to chyba ja musiałabym fizycznie dokopać przeciwnikowi gdyby zaszła taka potrzeba. Zupełnie nie wyobrażam sobie mojego mężczyzny w sytuacji, w której miałby zastosować rozwiązanie siłowe. I...czuję się bezpiecznie. Współczesny świat jest całkiem cywilizowany. Jeśli ktoś nie zadaje się z podejrzanym towarzystwem to naprawdę nie ma potrzeby bronić swojej kobiety za pomocą pięści.

26

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
vinnga napisał/a:

Ja też bym Cię raczej skreśliła. Ale za to, że dałeś się sprowokować.
Siła psychiczna jest ważniejsza od fizycznej. A psychiczna, w tej sytuacji, polega na tym, zeby spojrzeć z wyższością (nawet ze swoich 168cm) na idiotę, który bezpodstawnie Cię zaczepia i iść dalej. Odpowiadanie na zaczepki silniejszego (fizycznie) jest przejawem głupoty, nie męskości.

W ogóle razi mnie męskie pojmowanie "męskości", które polega na demonstrowaniu swojej siły fizycznej. Odrzucają mnie wszelkie przejawy agresji. A kobiety, które poczucie bezpieczeństwa interpretują jako umiejętność okładania po psyku budzą we mnie jedynie politowanie.


Vinnga, celniej sie chyba tego ujac nie da big_smile

27

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Ludzie dobrze Ci tutaj radzą. Przede wszystkim powinieneś odpuścić sobie tą pannę. Nie próbuj teraz chodzić na siłownie, nabierać masy, mięśni, żeby ją odzyskać. W jej oczach jesteś już skończony. Pokazałeś, że jesteś mięczakiem. To okrutne, i przykre ale prawdziwe. I trochę sobie na to zasłużyłeś, dając się sprowokować. Ta dziewczyna chciałaby faceta, który będąc sprowokowany nakopie każdemu. Moja była zawsze mówiła mi, że jak ktoś mnie zaczepi, mam nie reagować i odejść. I nie widziała w tym nic niemęskiego, po prostu się martwiła i nie chciała, żeby coś mi się stało. A gdybym przy niej dostał wpie*dol na ulicy, raczej ostatnią rzeczą o jakiej bym pomyślał jest to, że by mnie zostawiła. A Ty nie dość, że dostałeś baty, to jeszcze leżałeś na chodniku i płakałeś. Zostałeś przez niego podwójnie upokorzony. I jeśli nawet teraz zapiszesz się na MMA, muay thai czy inne karate, i za 2 miesiące pójdziesz i mu nakopiesz, to niczego nie zmieni. Czasu nie cofniesz.
Pamiętaj, że kobiecie można zapewnić bezpieczeństwo na wiele sposobów. Np. moja mama ostatnio powiedziała mi, że przy moim tacie czuje się bezpieczna, podczas gdy on ma 168 cm i 50 lat, więc pewnie na ulicy zostałby położony. Męskość to nie tylko siła fizyczna, jak ktoś tam napisał. Naucz się tego i wyciągnij z tego naukę, żeby nigdy nie dawać się prowokować, i to większym od Ciebie.

28 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-26 12:54:44)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

A co gorsza, coraz częsciej widze na korytarzu moją ukochaną zerkającą zalotnie na tego kolesia! Jak oni będą razem, to ja chyba skończe ze sobą...Nie moge spać, nie moge jeść, uczyć sie, cały czas myśle o tym co się stało! Jakieś wskazówki? Wyjechać za granice? Zapisać sie na boks? Błagam podpowiedzcie!

Ogólnie olej Pannę, bo tego typu teksty z Jej strony były żenujące. A Ona co robiła podczas bójki, głupkowato się patrzyła zamiast wezwać pomoc!? Pusta "dziunia", a Swój do Swego ciągnie - być może dlatego są coraz bliżej Siebie. Związałeś się z kobietą dla której tępy osiłek jest wyznacznikiem męstwa - gratulacje wyboru tongue.
Wiesz bardzo dobrym pomysłem byłoby zapisanie się na jakiś kurs samoobrony, a nawet na karatę, boks itp. Ale nie dla Niej tylko dla Siebie.
Skreśl Ją, bo nie jest warta nawet minuty Twojego czasu.

vinnga napisał/a:
Martainn napisał/a:

Ale, że tak od razu skreślać? Ja też byłem kiedyś kogucik, ale się uspokoiłem;)

Teraz tak - zdecydowane skreślenie smile Kiedyś, niestety, nie. Mój ex wyznawał definicję męskości tożsamą z agresją. Mimo, że był bardzo, bardzo silny fizycznie - nigdy nie czułam sie z nim bezpiecznie. Wprost przeciwnie - miałam ciągłe poczucie zagrożenia, że niewinną sytuację zamieni w awanturę z mordobiciem.
W moim obecnym związku to chyba ja musiałabym fizycznie dokopać przeciwnikowi gdyby zaszła taka potrzeba. Zupełnie nie wyobrażam sobie mojego mężczyzny w sytuacji, w której miałby zastosować rozwiązanie siłowe. I...czuję się bezpiecznie. Współczesny świat jest całkiem cywilizowany. Jeśli ktoś nie zadaje się z podejrzanym towarzystwem to naprawdę nie ma potrzeby bronić swojej kobiety za pomocą pięści.

Zauważ vinnga, że Ty jesteś kimś na poziomie. Ona jasno dała do zrozumienia, że chodziło Jej w ogóle o coś odmiennego smile. Ale dobra rada na przyszłość - nie dać się prowokować, bo gdy ktoś nie ma argumentów to zaczyna używać siły w tego typu sytuacjach. Był zazdrosny, widział że nie ma szans na innych płaszczyznach to próbował siły, gdzie jedynie miał przewagę. Gdyby nie mógł tej przewagi wykorzystać byłby NIKIM smile. Każde braki w budowie ciała można zastąpić czymś innym, bo to nie czasy kamienia łupanego.
Zastanawia mnie jak Gimmot wcześniej nie mógł zauważyć tego. Na pewno wcześniej musiała sygnalizować tego typu poglądy. No cóż miłość jest ślepa i najczęściej słucha tego co chce usłyszeć tongue.

29 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-10-26 14:04:25)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
oldorando napisał/a:

Kolego- ja ci dam dobra rade...
I nie wymagajaca wysilku fizycznego...

Wyciagnij z tego nauke, zeby nie zadawac sie z idiotkami...

Po cholere ci kobieta, ktora zostawia cie, jak upadniesz?
A jak byscie byli po slubie, a ty bys stracil prace?
A jak bys po wielu latach zwiazku pochorowal sie/mial wypadek, ?

Moze ten goryl byl naslany przez twojego osobistego aniola struza( czy insza dole do wyboru) , zeby uchronic cie od zwiazku z lala, ktora cie nie kocha? Zebys nie inwestowal swoich uczuc w kogos tak powierzchownego?
Ladna, mila, i.....pusta jak beben rolling- stnesow....
Sam bys nie wpadl, na to, ze to pusta lafirynda- trzeba cie bylo walnac w leb...

Zapal swieczke przodkom, daj na msze,( czy w co tam sobie wierzysz) w podziece za oswiecenie.
Zamiast biegac na silownie, i odbijac lampucere, pomysl- jak on bedzie w dolku, to ona go zostawi..
( a moze beda po slubie, moze on bedzie wtedy lysym inwalida, i zaboli go bardziej, niz ciebie zabolalo?)

Nie znam tej panny, ale w takiej sytuacji, nie zostawia sie nawet psa

Chcesz miec kobieta, ktora beda ci " odbijac", czy taka, ktora bedzie cie kochala??
Czy chcesz miec ladna, wymuskana, czy wrazliwa, empatyczna?
Czy chcesz miec ja na pokaz, czy chcesz miec w niej wsparcie?

Sam sobie odpowiedz.....


:-) no wlasnie
nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Ale autor jeszcze o tym nie wie.

Gimmot,
wiem, ze to zabrzmi brutalnie, ale "tego  kwiatu to pol swiatu". Znajdziesz lepsza, madrzejsza, ladniejsza...

30

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Ale dobrze, że spytał co ma zrobić big_smile Inaczej nadal myślałby, jak odzyskać swoją ukochaną, i pewnie zrobiłby coś głupiego big_smile
Szkoda czasu

31

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Beozar napisał/a:

Ale dobrze, że spytał co ma zrobić big_smile Inaczej nadal myślałby, jak odzyskać swoją ukochaną, i pewnie zrobiłby coś głupiego big_smile
Szkoda czasu

A Mi się wydaje, że tego typu odpowiedzi nie spodziewał się i właśnie liczył na pomoc z odzyskaniu "ukochanej" hmm. Nie jestem do końca pewna czy On chce z Niej zrezygnować, pomimo ukazania przez Nią Jej niskiego poziomu.

32

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

O to mi chodzi wink Ludzie tu mam nadzieje uświadomili go, że nie ma sensu tracić na nia czas

33

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Ale wiecie, że miłość nie wybiera:( Łatwo mówić zostaw ją, zapomnij o niej...Jak przechodzi obok mnie, to czuje te motyle w brzuchu. Jest naprawde piękna, niestety nie tylko dla mnie...:(

34

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Jest różnica między miłością, a zauroczeniem, fascynacją.

35

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Bardziej jednak składniam sie do posłuchania tych osób, które radzą brać sprawy w swoje ręce, tylko to zapewni mi komfort psychiczny. Dlatego zdecydowałem, że zapisze sie na sztuki walki, takie na jakie chodzą komandosi i wojsko, czyli praktyczne. Żadne tańce, tylko praktyczne techniki w realnej walce. Wszystkie chwyty dozwolone. To się nazywa Krav Maga, widziałem plakaty na mieście z reklamą. Oprócz tego odżywki na zbudowanie masy...

36 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-26 14:36:32)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Jest naprawde piękna, niestety nie tylko dla mnie...:(

To dobrze, że przytoczyłeś Jej piękno jako cechę którą w Niej tak naprawdę doceniasz, a nie inteligencję. Wówczas przestraszyłabym się że można być jednocześnie głupią i inteligentną osobą wink.
No cóż Sam widzisz na co głównie "poleciałeś" i jakie tego typu są skutki tongue.

Beozar napisał/a:

Jest różnica między miłością, a zauroczeniem, fascynacją.

Dokładnie wystąpiła tutaj fascynacja wyglądem i zapewne przypisanie z tego tytułu innych "pozytywnych" cech wink.

37

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Mysle, że po kilku miesiącach dokopie temu dupkowi. On też niczego nie ćwiczy, też nie bije sie codziennie. Po prostu jest dużo wyższy. Ale zapytam trenera, to mi podpowie jak radzić sobie z dużo wyższymi przeciwnikami. Oprócz tego spróbuje go troche "oszukac", tzn. zastosować jakąś "nakładke" na pięść, tak żeby bardziej poczuł moje ciosy. Wiem, że jest coś takiego. Tylko jest jeden warunek, musze go pobić na oczach Marty, musze go upokorzyć tak, jak on upokorzył mnie...

38 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-26 14:42:08)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Mysle, że po kilku miesiącach dokopie temu dupkowi. On też niczego nie ćwiczy, też nie bije sie codziennie. Po prostu jest dużo wyższy. Ale zapytam trenera, to mi podpowie jak radzić sobie z dużo wyższymi przeciwnikami. Oprócz tego spróbuje go troche "oszukac", tzn. zastosować jakąś "nakładke" na pięść, tak żeby bardziej poczuł moje ciosy. Wiem, że jest coś takiego. Tylko jest jeden warunek, musze go pobić na oczach Marty, musze go upokorzyć tak, jak on upokorzył mnie...

Grimmot zaczyna Ci odbijać? Naprawdę sądzisz, że warto zniżać się do poziomu tego kolesia!? To niby ma świadczyć o Twojej silnej psychice?
Tak napisałam, abyś zaczął sztukę walki (to nie taniec, matko) ale to ma być SAMOOBRONA, a nie celowa zemsta "sresta" czy inne tego typu pierdoły! Ciekawe czy wiesz co to jest honor...

39 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-26 14:43:58)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Wiesz , co gimmot....
Tak ci napisze, bo cie lubie:

......a jak juz ja odzyskasz, i bedziecie razem, to przedstawisz ja swojej matce i powiesz: to jest np. Marta, studiuje ze mna, jest cudowna dziewczyna, zostawila mnie zasmarkanego, pobitego, upokorzonego na ulicy, i tak mi tym zaimponowala, ze walczylem o nia, az ja zdobylem...mam nadzieje, ze sie polubicie....

Moze wtedy twoja mama, babka, czy inna madra kobieta przlozy ci walkiem, lepiej od tego osilka, i wreszcie ci obluzowane klepki zaskocza...
Czego zycze ze szczerego serca....

Nawet nie napisze, co mi przychodzi do glowy, jak moglbys sie zemscic...
Bo mnie takie skurwys* stwo dziala na wyobraznie...

I, zeby nie bylo o " solidarnosci jajnikow", w tej babskiej wersji tez super mnie wkur* ia.....

40

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
oldorando napisał/a:

Wiesz , co gimmot....
Tak ci napisze, bo cie lubie:

......a jak juz ja odzyskasz, i bedziecie razem, to przedstawisz ja swojej matce i powiesz: to jest np. Marta, studiuje ze mna, jest cudowna dziewczyna, zostawila mnie zasmarkanego, pobitego, upokorzonego na ulicy, i tak mi tym zaimponowala, ze walczylem o nia, az ja zdobylem...mam nadzieje, ze sie polubicie....

No cóż jak prawdziwy samiec musi "odbić" Swoją ukochaną z rąk złego smoka co Ją zmusił do zwrócenia uwagi na "paskudnego jaszczura" big_smile.
Kurczę i jak tu nie napisać, że nie ważne czy głupia czy mądra ważne jak wygląda i że NALEŻAŁA do faceta wink. Z dozą hipokryzji to piszę.

41 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-26 14:53:54)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Chłopie, wszyscy się tutaj z Tobą cackają, a Ja powiem ci wprost - jesteś słabą psychicznie cipą.
Posłuchaj sam siebie - typek, który nic nie ćwiczy, spuścił ci wpier*dol, powodując, że leżałeś we własnej krwi i płakałeś jak dziewczynka. I ty chcesz iść na sztuki walki dla komandosów ? Przecież nawet jeśli Cię tam nie zabiją, to sprawią, że wyjdziesz z sali zapłakany i obesrany ze strachu.
Po drugie, dobra, pojdziesz, zaczniesz ćwiczyć. Ale zrobisz to dla siebie, a nie dla niej. Bo ona Cię nie chce. I tego nie zmienisz.
Teraz powiedz sobie w duszy "dziewczyna która mi się podoba będzie moja, kiedy będe umiał się bić, i wygram ją w bójce z tym drugim" No jak to ku*wa brzmi ? Sprowadzasz ją do roli jakiejś nagrody, trofeum. Jakby chciała być z Tobą, to by była. A co to za dziewczyna, która chcę być z kimś, tylko, gdy ten się o nią bije?
Po trzecie - krav maga, to sztuka samoobrony. A Ty chcesz wykorzystać to, żeby nakopać kolesiowi, który odbił Ci pannę? To nie tak działa.
Myślałem, że jest Ci przykro, i to zrozumiałe, ale po tym poście, że chcesz się zemścić uważam, że jesteś załosny i słaby psychicznie. Ten koleś Cię złamał fizycznie i psychicznie. Przegrałeś, i pogódź się z tym. Bądz facetem, i żyj dalej.

42 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2015-10-26 14:50:25)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Mysle, że po kilku miesiącach dokopie temu dupkowi. On też niczego nie ćwiczy, też nie bije sie codziennie. Po prostu jest dużo wyższy. Ale zapytam trenera, to mi podpowie jak radzić sobie z dużo wyższymi przeciwnikami. Oprócz tego spróbuje go troche "oszukac", tzn. zastosować jakąś "nakładke" na pięść, tak żeby bardziej poczuł moje ciosy. Wiem, że jest coś takiego. Tylko jest jeden warunek, musze go pobić na oczach Marty, musze go upokorzyć tak, jak on upokorzył mnie...

Taaaaak jest, brawo! big_smile Historia niczym z Rocky-ego a przynajmniej mam taką nadzieje, oby tylko twoje słowa nie były rzucone na wiatr i faktycznie zaczniesz trenować.
Jeśli chodzi o tę nakładkę to masz pewnie na myśli "kastet" ale jeśli chodzi o mnie to mało honorowe jest walczyć ze wspomagaczami tongue

43

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Mysle, że po kilku miesiącach dokopie temu dupkowi. On też niczego nie ćwiczy, też nie bije sie codziennie. Po prostu jest dużo wyższy. Ale zapytam trenera, to mi podpowie jak radzić sobie z dużo wyższymi przeciwnikami. Oprócz tego spróbuje go troche "oszukac", tzn. zastosować jakąś "nakładke" na pięść, tak żeby bardziej poczuł moje ciosy. Wiem, że jest coś takiego. Tylko jest jeden warunek, musze go pobić na oczach Marty, musze go upokorzyć tak, jak on upokorzył mnie...


wiesz co, jednak cofam co napisalam. Walcz o Marte. Napluj mu w oko, przestaw nos, wsadz w tylek kaktusa, a na koniec zazadaj od Marty oklaskow, w koncu to spektakl dla niej :-)
Jestescie siebie warci.

44

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Tom94 napisał/a:

Jeśli chodzi o tę nakładkę to masz pewnie na myśli "kastet" ale jeśli chodzi o mnie to mało honorowe jest walczyć ze wspomagaczami tongue

Podobnie jak używanie walk służących do samoobrony w innym celu. Na pewno przydadzą się w przyszłości w podobnych sytuacjach, ale nie należy ich wykorzystywać do podbudowania ego.

45 Ostatnio edytowany przez georgino (2015-10-26 14:56:56)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Nektarynka, jeśli już przytaczasz coś takiego jak honor, to wiedz, że według niego grimmot ma rację i powinien oczyścić się z hańby, to jest upokorzyć swego przeciwnika w ten sam sposób lub gorszy

chyba, że masz na myśli godność osobistą, a to jest co innego

46 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-26 15:20:14)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Gimmot ale w sztukach walki nie chodzi o to żeby nauczyć się kogoś bezmyślnie tłuc, w dodatku z kastetem na dłoni. Idź powiedz instruktorowi, że chcesz odbić (dosłownie) dziewczynę, to Cię nawet na zajęcia nie wpuści. Po za tym, na to trzeba czasu, to na filmach tylko tak szybko idzie.  Jasne, zapisz się na taki kurs, to nauczą Cię jak nad sobą panować, wzmocnią psychikę, może nawet charakter sobie wyrobisz. Umiejętność walczenia będzie tylko dodatkiem, i to żeby bronić siebie albo kogoś słabszego a nie wszczynać bójki. Idź na jakieś blokowisko albo do kiboli to nauczą Cię za fajki i piwo.

47 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-26 15:09:36)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
georgino napisał/a:

Nektarynka, jeśli już przytaczasz coś takiego jak honor, to wiedz, że według niego grimmot ma rację i powinien oczyścić się z hańby, to jest upokorzyć swego przeciwnika w ten sam sposób lub gorszy

chyba, że masz na myśli godność osobistą, a to jest co innego

No cóż to chyba mamy inne definicje honoru. Dla wielu osób honor idzie w parze z własnym ego. Dla mnie potraktowanie kogoś w tak samo poniżający (a nawet gorszy) sposób nie jest chęcią oczyszczenia się z hańby tylko właśnie podbudowaniem własnej samooceny.
Czy honor przypadkiem nie ma nic wspólnego z moralnością? A nijak taki sposób zemsty moralny nie jest. Jeśli ostatecznie chce załatwić to one by one (czego nie jestem zwolenniczką) to niech przynajmniej zrobi to w sposób jak to było kiedyś - bez cwaniakowania i "wspomagaczy".

48

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Nektarynka53 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jeśli chodzi o tę nakładkę to masz pewnie na myśli "kastet" ale jeśli chodzi o mnie to mało honorowe jest walczyć ze wspomagaczami tongue

Podobnie jak używanie walk służących do samoobrony w innym celu. Na pewno przydadzą się w przyszłości w podobnych sytuacjach, ale nie należy ich wykorzystywać do podbudowania ego.

Ja jestem zdecydowanie za karate!!!
O ile wiem, to tam ucza porzadnego wykopu...
To jak juz sie zrehabilitujesz, to bedziesz mogl martusie kopnac w d. tak, zeby w locie z glodu zmarla,....

Tak- zdecydowanie karate!!!

49

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Nie moge spać, nie moge jeść, uczyć sie, cały czas myśle o tym co się stało! Jakieś wskazówki? Wyjechać za granice? Zapisać sie na boks? Błagam podpowiedzcie!

Kurcze, to nie trzeba było pyskować gościowi tylko iść dalej jak jesteś typu - chucherko. Duma by też pewnie trochę ucierpiała ale przynajmniej spodnie byś miał na swoim miejscu big_smile

Co możesz zrobić? Masz może z dwóch starszych braci którzy mają lepsze warunki od ciebie? wink big_smile Jak tak to już wiesz co można zrobić tongue
Ewentualnie pójść na siłownię i dodatkowo boks. Ale to tak już przyszłościowo bo efekty wymagają czasu.

50

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Gimmot napisał/a:

Oprócz tego odżywki na zbudowanie masy...

Ale mnie rozbawiłeś big_smile a na zbudowanie mózgu też? Jakiekolwiek efekty na siłowni czy sportach walki wymagają ogromu czasu, determinacji, wyrzeczeń.. możesz zjeść 5kg odżywki na mase i może Ci to nic nie dać.

Ogarnij się chłopie, bo ja nie wiem czy Ty jesteś na studiach czy na poziomie gimnazjum. Dostałeś? No dobra, to jest nauczka na przyszłość. Sam dostałem nie raz, też mi wstyd, ale to nie znaczy, że latam z kastetem po mieście i szukam tych co mi to zrobili. Wyciągnij wnioski, nie daj się prowokować, a tą swoją Niunie sobie odpuść.

Jak chcesz iść na siłownie i krav mage to od razu Ci powiem - na efekty przyjdzie Ci poczekać rok czasu. Oczywiście zakładając, że będziesz regularnie trenował i trzymał dietę. Ja Ci daje max miesiąc i Ci się odechce smile

51

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Autorze, wypunktuję, co mi leży na sercu po przeczytaniu Twojego wpisu:

1. Twoja ślicznotka:
a) to skrajnie pusta i tępa szczota, ponieważ o wartości mężczyzny świadczy dla niej siła mięśni tegoż;
b) to nieempatyczna idiotka, ponieważ zamiast Cię wesprzeć i ZROZUMIEĆ, że próbowałeś, choć nie miałeś szans, wbiła Ci nóż w plecy;
c) to dziecinna i zapatrzona w siebie egoistka, ponieważ nie dość, że nie miałbyś w niej żadnego oparcia, to księżniczkuje w sytuacjach do tego najmniej odpowiednich;
d) to, powtórzę, wyjątkowo tępa szczota, ponieważ nie zrozumiała, że ze strony tego byka była to najzwyklejsza w świecie prowokacja, a ta sobie ubzdurała, że walczycie o jej honor i śliczną mordę.

Teraz Ty, drogi autorze:
a) zachowałeś się jak idiota, dając się sprowokować, zamiast pokazania klasy i zwykłego olania palanta
b) jesteś ślepy, skoro wydawało Ci się, że masz szanse z gościem dwa razy od Ciebie większym
c) jesteś zaślepiony, bo widzisz cudo w osobie, która Cię poniżyła, zdeptała i zamiast docenić Twoje starania, potraktowała jak śmiecia i ciotę
d) zmądrzej wreszcie, wyrzeknij się durnej zemsty na kretynie (zniżasz się do jego poziomu, a ta idiotka nie jest tego warta), a jeśli już bardzo chcesz mu dokopać, skrzyknij kolegów i niech mu pokażą, gdzie jego miejsce.

Taaak, ja wieeem, męska duma i inne bzdury. Ale sorry, instynkt przetrwania jest chyba ważniejszy od zidiociałych prowokacji?

Miałam parę podobnych sytuacji w życiu"\:

1. Szłam ze swoim facetem, kilku kolesi zaczęło na mnie pogwizdywać, a jego wyzywać od frajerów. Co zrobiliśmy? Poszliśmy dalej bez słowa. I nie masz pojęcia, jak dumna jestem z mojego faceta, że nie dał się sprowokować, bo nie miałby szans. Jest po prostu inteligentny i potrafi oszacować swoje szanse ^.^
2. Szłam z kumplem, zaczepiło nas dwóch typów. Ewidentnie mieli ogromna ochotę mu nakopać, na mnie zrobić wrażenie i ogólnie podnieść sobie poziom testosteronu. Jako że mój kolega to chuderlaczek, z nimi dwoma nie dałby sobie rady. Ale ci kolesie nie przewidzieli, że nie mam zamiaru stać z boku i się przyglądać, tylko najpierw zaczęłam pyskować, a potem stanęłam w gotowości obok kolegi (ogarnęła mnie dzikia furia, a znam parę fajnych trików ze sztuk walki). Jakoś zmiękły im pały i sobie poszli. Moim zdaniem Twoja księżniczka powinna ofukać idiotę, zamiast stać obok jak mimoza i oglądać ten cudowny spektakl "o jej godność".
3. Mój przyjaciel uniósł się honorem i chciał oddać większemu od siebie. Został ostro sponiewierany, a na koniec otrzymał kilka ciosów nożem. Nie przeżył, miał 20 lat i był ukochanym jedynakiem z planami narzeczeństwa wobec swej ukochanej.

Ogarniasz, czy dalej do Ciebie nie dociera?

Idź na sztuki walki DLA SIEBIE. Naucz się podstawowych chwytów, trików z zakresu samoobrony, ale po to, by czuć się pewniej w przyszłości, a nie dla żałosnej zemsty i biegania z jęzorem za idiotką.

Masz 168cm wzrostu, jesteś szczuplutki, panna chyba widziała, z kim się spotyka, więc tym bardziej nie rozumiem jej wielkiego zaskoczenia wraz z końcem bijatyki.

Idiotka.

52

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

w kilka miesięcy nie ogarniesz tego(siłownia + sztuki walki) na tyle aby mu naklepać;)

Jeśli chodzi dziewczynę, myślę że nie olała Cie dlatego że dostałeś... olała Cie bo płakałeś i dałeś sobie ściągnąć spodnie = słabość psychiczna.

Jeśli chcecie dziewczyny wiedzieć dlaczego to faceci robią, Al Bundy chyba wszystko wyjaśnia w filmiku "Świat według Bundych (Czym kieruje się każdy prawdziwy mężczyzna)" wpiszcie to na YT, pierwszy link

od siebie mogę dodać tylko cytat

Moja mama mi mówiła, gdy w życiu idzie nie tak
Za każdą klęską mężczyzn stoi kobieta
Z drugiej strony patrząc taką masz kobietę
Pamiętaj, jakim jesteś sam facetem

Moja mama mi mówiła - nic ponad twoje siły
Jesteś jak twój ojciec nie porzucisz nigdy rodziny
Nie słuchaj instynktu krwi, kiedy w żyłach burza
Mądrość nie czyni z ciebie tchórza



Zemsta nigdy nie da satysfakcji
Zemsta - zapamiętaj nie popłaca
Krew przywołuje krew, to zawsze powraca

53

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Ciesza mnie te komentarze...
Przez chwile myslalam, ze jestem jakims gatunkiem wymarlym...

54

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Krav Maga (LOL!), kastet, odżywki, kilka miesięcy treningów i skończy się na tym, że dostaniesz łomot przy którym pierwsze starcie będzie wyglądało jak przyjacielskie poklepanie po plecach. Coś Ty sobie myślał dzieciaku konfrontując się z kimś od Ciebie dużo większym tylko dlatego, że on po Tobie pojechał. Zrozumiałbym, gdyby obiektem ataku była dziewczyna, sam dostaję w takich sytuacjach małpiego rozumu, ale tak? I co z Ciebie za facet, płakać nad rozbitym nosem? Bez jaj. U niej już przegrałeś, poszukaj sobie innego obiektu westchnień, może to nawet najlepsze co Cię spotkało. Zapisz się rekreacyjnie na siłownię i boks/mt. Nabierzesz pewności siebie, siły i masy. Ale nie za pół roku, rok czy dwa. To proces długotrwały.

55

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

drogie panie rewanż nie jest kwestią odbicia panny tylko odzyskania honoru. Stało się jak się stało i trudno, czasu nie cofnie choćby chciał, ale odcisk na psychice został.

56

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
MyNombress napisał/a:

drogie panie rewanż nie jest kwestią odbicia panny tylko odzyskania honoru. Stało się jak się stało i trudno, czasu nie cofnie choćby chciał, ale odcisk na psychice został.

Taa... 

Gimmot napisał/a:

Tylko jest jeden warunek, musze go pobić na oczach Marty, musze go upokorzyć tak, jak on upokorzył mnie...".

Zdecydowanie chodzi o Nią. Jestem pewna, że gdyby ta Martunia zamiast Go wyśmiać potraktowałaby inaczej nie napisałby nawet tego wątku i nie uniósłby się "honorem".
Zauważ, że ok. 70 % (a nawet więcej) tekstu pierwszego posta jest o Niej, nie o całej sytuacji... Ciekawe dlaczego.
Szczególnie temat: Dziewczyna wybrała wygranego ... niczego nam nie sugeruje wink.

57

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Nektarynka53 napisał/a:

Zdecydowanie chodzi o Nią. Jestem pewna, że gdyby ta Martunia zamiast Go wyśmiać potraktowałaby inaczej nie napisałby nawet tego wątku i nie uniósłby się "honorem".
Zauważ, że ok. 70 % (a nawet więcej) tekstu pierwszego posta jest o Niej, nie o całej sytuacji... Ciekawe dlaczego.
Szczególnie temat: Dziewczyna wybrała wygranego ... niczego nam nie sugeruje wink.

Oczywiście, że chodzi o nią. I wcale nie ma się co dziwić, jest zakochany albo chociaż zauroczony, postaw się w jego sytuacji. Gdyby inna dziewczyna odbiłaby Ci faceta to też chciałabyś jej wydrapać oczy i ściąć włosy, to chyba taka normalna reakcja zaraz po incydencie.
Prześpi się z tym kilka dni i mu przejdzie, wyliże rany i jakoś to będzie smile

58 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-26 21:29:48)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
oldorando napisał/a:

Niech ktorys jeszcze raz napisze, ze kobiety wola drani...
To mu ten watek palcem wytkne- jakia zolza trzeba byc, zeby zdobyc wasze uznanie....

Nie, nie zołzą a ładną kobietą - bo faceci patrzą najpierw na wygląd, potem na wygląd, a potem jeszcze raz na wygląd i dopiero potem na co innego.
Z tego powodu autor tego wątku (choć wydaje mi się że może to być trollownia) zachował się idiotycznie, nadstawiając twarz za kobietę, która nie jest tego warta.
Owszem, czasem trzeba to zrobić, ale wtedy gdy ma się do czynienia z kobietą, która coś sobą reprezentuje (czyli combo - ładna plus ma coś w głowie). Ładnych (nie pięknych!) jest w Polsce trochę więc nie ma się co napinać o jedną (skoro jest pusta jak dzwon).
Podsumowując - chłopak jest młody, zakochał się, a laska zabawiła się jego kosztem - klasyka.
A jest Odlo z kim - z tym porządnym czy z.... ?

59 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-26 21:37:08)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Zwykly- ale to potwierdza to, co powtarzam jak mantre- ze wszystko dziala w dwie strony.

Ona poleciala na osilka
Oni obaj polecieli na pusta lale...

Teraz autor bedzie mial przekonanie, ze " kobiety leca na drani", goowno prawda- on ja sobie pracowicie wybral z calego roku....
A inne kobiety z tego roku beda mialy przekonanie, ze faceci leca na puste lafiryndy...

Zastanawiajaca statystyka...nie?

No, i niech mi nikt nie mowi, ze ona jedna/jedyna byla na tej uczelni urodziwa....
Bo to juz statystyczny nonsens, wiec- logiczne, oni obaj( dran i autor) wybrali ja sposrod tlumu innych...
( na jakiej podstawie? Co ona miala takiego, czego brakowalo jakiejkolwiek innej?, tylko urode?
Moze, parszywy charakter wlasnie?)

Moze, tak jak autor czuje sie " niemeski"
Jej pochylenie sie nad nim w potrzebie, byloby " nie kobiece"?

Moze- idac dalej we wnioskach- wrazliwosc, empatia, skrupoly, kultura...sa nie kobiece/nie atrakcyjne,
A ona wyrozniala sie brakiem tych cech?

Popatrz, tu , na forum, 100% kobitek ocenilo ja negatywnie...
A jednak panowie oceniaja ja jak trofeum...

Nie- nie kupuje teorii, ze tylko ona byla tam " grzechu warta"


Zwykly- dla mnie to czysto akademicka ciekawosc, nie podchodze, do tego osobiscie....

60 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-26 21:55:10)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Oldo ja już się na tym forum z takimi tonami hipokryzji damskiej zapoznałem, że mnie śmieszą odpowiedzi niektórych w tym wątku, bo ja naprawdę chciałbym zobaczyć niektóre Panie w realnym życiu - jak one się zachowują (już nie mówię o tych "cudownych" mężach i partnerach, bo wiadomo, że może bić, pić i tp. ale jest "najlepszy" bo przy innych kobietach tak wypada mówić smile smile smile
Ale do rzeczy - źle wybrał - to jasne - dlaczego tak wybrał - patrz wyżej. A ona jedna ładna? Pewnie nie, tylko mu w oko wpadła, za co zapłacił ciężka lekcją.

61

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Myślę, że wszyscy wzięliśmy to na poważnie a to śmierdzi trollem. Taka scena jest trudna do wyobrażenia nawet w Trudnych sprawach.

62 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-26 22:04:05)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

Od początku pisałem, że to troll ale.... niektórzy tu musieli dać trochę dobrych rad, które jak wiadomo, zawsze w cenie big_smile

63 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-26 22:08:41)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...

No dobrze to o co w takim wypadku chodziło Ci MyNombress z smile:

MyNombress napisał/a:

drogie panie rewanż nie jest kwestią odbicia panny tylko odzyskania honoru. .

?
To chodzi o Nią czy nie. Chyba, że coś źle zrozumiałam.

oldorando napisał/a:

Teraz autor bedzie mial przekonanie, ze " kobiety leca na drani", goowno prawda- on ja sobie pracowicie wybral z calego roku....
A inne kobiety z tego roku beda mialy przekonanie, ze faceci leca na puste lafiryndy...

Zastanawiajaca statystyka...nie?

No, i niech mi nikt nie mowi, ze ona jedna/jedyna byla na tej uczelni urodziwa....
Bo to juz statystyczny nonsens, wiec- logiczne, oni obaj( dran i autor) wybrali ja sposrod tlumu innych...
( na jakiej podstawie? Co ona miala takiego, czego brakowalo jakiejkolwiek innej?, tylko urode?
Moze, parszywy charakter wlasnie?)

Moze, tak jak autor czuje sie " niemeski"
Jej pochylenie sie nad nim w potrzebie, byloby " nie kobiece"?

Moze- idac dalej we wnioskach- wrazliwosc, empatia, skrupoly, kultura...sa nie kobiece/nie atrakcyjne,
A ona wyrozniala sie brakiem tych cech?

Popatrz, tu , na forum, 100% kobitek ocenilo ja negatywnie...
A jednak panowie oceniaja ja jak trofeum...

Nie- nie kupuje teorii, ze tylko ona byla tam " grzechu warta"


Zwykly- dla mnie to czysto akademicka ciekawosc, nie podchodze, do tego osobiscie....

No cóż zazwyczaj widzimy drzazgę w czyimś oku, ale już belki we własnym nie. Dobrze zauważyłaś oldorando, aby wymagać samemu trzeba stosować się do własnych wytycznych. Niestety założę się, że Ci Panowie co tak KRYTYKUJĄ brak empatii/kierowanie się wyglądem/leceniem na drani itp. Pań, gdyby dziewczyna traktująca mężczyzn jak ścierki do podłogi, przy tym będąc urodziwą/piękną dziewczyną chciała z Nimi być nawet brew by Im nie mrugnęła przy godzeniu się na to. Za dużo tego typu sytuacji widziałam...
Ja wychodzę z założenia, że jeśli takiego drania weźmie inna Panna to Bóg Jej zapłać za to, że ten ktoś nie pomyśli o przyczepieniu się do mnie smile. U nich to raczej zazdrość, bo chcieliby kogoś takiego.

MyNombress napisał/a:

Myślę, że wszyscy wzięliśmy to na poważnie a to śmierdzi trollem. Taka scena jest trudna do wyobrażenia nawet w Trudnych sprawach.

Życie potrafi być naprawdę DZIWNE tongue.

64 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-26 22:08:36)

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
ZwykłyFacet napisał/a:

Oldo ja już się na tym forum z takimi tonami hipokryzji damskiej zapoznałem, że mnie śmieszą odpowiedzi niektórych w tym wątku, bo ja naprawdę chciałbym zobaczyć niektóre Panie w realnym życiu - jak one się zachowują (już nie mówię o tych "cudownych" mężach i partnerach, bo wiadomo, że może bić, pić i tp. ale jest "najlepszy" bo przy innych kobietach tak wypada mówić smile smile smile
Ale do rzeczy - źle wybrał - to jasne - dlaczego tak wybrał - patrz wyżej. A ona jedna ładna? Pewnie nie, tylko mu w oko wpadła, za co zapłacił ciężka lekcją.

Noo, zgafzam sie- tylko potem widze, jak rosna- jak grzyby po deszczu watki , ze " kobiety wola drani"
Ze " WY" wolicie drani, ze wszystkie wola drani...

Heloooo.....
Przeciez to odosobniony przypadek....
Ale utkwi w swiadomosci bohatera, niczym drzazga, i bedzie wywlekany w roznych dyskusjach wielokrotnie, az urosnie do rozmiarow normy....

65

Odp: Dziewczyna wybrała wygranego ...
Nektarynka53 napisał/a:

No dobrze to o co w takim wypadku chodziło Ci MyNombress z smile:

MyNombress napisał/a:

drogie panie rewanż nie jest kwestią odbicia panny tylko odzyskania honoru. .

?
To chodzi o Nią czy nie. Chyba, że coś źle zrozumiałam.

oldorando napisał/a:

Teraz autor bedzie mial przekonanie, ze " kobiety leca na drani", goowno prawda- on ja sobie pracowicie wybral z calego roku....
A inne kobiety z tego roku beda mialy przekonanie, ze faceci leca na puste lafiryndy...

Zastanawiajaca statystyka...nie?

No, i niech mi nikt nie mowi, ze ona jedna/jedyna byla na tej uczelni urodziwa....
Bo to juz statystyczny nonsens, wiec- logiczne, oni obaj( dran i autor) wybrali ja sposrod tlumu innych...
( na jakiej podstawie? Co ona miala takiego, czego brakowalo jakiejkolwiek innej?, tylko urode?
Moze, parszywy charakter wlasnie?)

Moze, tak jak autor czuje sie " niemeski"
Jej pochylenie sie nad nim w potrzebie, byloby " nie kobiece"?

Moze- idac dalej we wnioskach- wrazliwosc, empatia, skrupoly, kultura...sa nie kobiece/nie atrakcyjne,
A ona wyrozniala sie brakiem tych cech?

Popatrz, tu , na forum, 100% kobitek ocenilo ja negatywnie...
A jednak panowie oceniaja ja jak trofeum...

Nie- nie kupuje teorii, ze tylko ona byla tam " grzechu warta"


Zwykly- dla mnie to czysto akademicka ciekawosc, nie podchodze, do tego osobiscie....

No cóż zazwyczaj widzimy drzazgę w czyimś oku, ale już belki we własnym nie. Dobrze zauważyłaś oldorando, aby wymagać samemu trzeba stosować się do własnych wytycznych. Niestety założę się, że Ci Panowie co tak KRYTYKUJĄ brak empatii/kierowanie się wyglądem/leceniem na drani itp. Pań, gdyby dziewczyna traktująca mężczyzn jak ścierki do podłogi, przy tym będąc urodziwą/piękną dziewczyną chciała z Nimi być nawet brew by Im nie mrugnęła przy godzeniu się na to. Za dużo tego typu sytuacji widziałam...
Ja wychodzę z założenia, że jeśli takiego drania weźmie inna Panna to Bóg Jej zapłać za to, że ten ktoś nie pomyśli o przyczepieniu się do mnie smile. U nich to raczej zazdrość, bo chcieliby kogoś takiego.

MyNombress napisał/a:

Myślę, że wszyscy wzięliśmy to na poważnie a to śmierdzi trollem. Taka scena jest trudna do wyobrażenia nawet w Trudnych sprawach.

Życie potrafi być naprawdę DZIWNE tongue.

Oo, o to chodzi!!
Bo jesli pochylisz sie nad potraconym psem, nad slabszym, to jestes nie cool, nie fajna, mietka, tak, jak bys " podawala sie na tacy" z emocjami w pysku....
A taka bezwzgledna suka, to jest wyzwanie!!!

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna wybrała wygranego ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026