netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wielki dylemat

10 odpowiedzi1 755 wyświetleńzałożony przez Alfredo, 25.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Wielki dylemat

Cześć wszystkim. Od kilku miesięcy spotykam się z bardzo fajną właściwie pod każdym względem, dziewczyną.  Mój problem polega na tym, że od kilku miesięcy nie mam pracy a propozycje, które miałem są wszystkie za minimalną krajową. W większym mieście miałbym większe szanse (propozycji było kilka) i pracę bardziej zgodną z moim wykształceniem, ale moja dziewczyna ma pracę tu na miejscu aczkolwiek też słabo płatną, która również nie zapewnia jej samodzielności. Z takimi zarobkami nawet pracując oboje nie mamy nawet szans na kredyt abstrahując od umów na czas określony. Mam możliwość wyjazdu za granicę i tam spróbować szczęścia, ale to będzie praktycznie oznaczało koniec naszego związku. Zależy mi na niej a jej może jeszcze bardziej na mnie i nie wiem za bardzo co mam robić. Z jednej strony wiem, że tu zawodowo umrę i będzie totalna stagnacja a z drugiej mogę stracić naprawdę wartościową kobietę. Miał ktoś z Was forumowicze podobny problem ? Co zrobiliście lub co byście zrobili ?

2

Odp: Wielki dylemat

A nie możecie wyjechać razem?
Albo Ty wyjedź pierwszy za klimatyzujesz się i potem Ją sprowadzisz?

3

Odp: Wielki dylemat

Krejzolka tam, gdzie miałbym jechać to ona na pewno nie pojedzie. Dodatkowo musiałaby się nauczyć języka albo nawet dwóch żeby mieć szansę na znalezienie pracy. Dlatego to jest sytuacja patowa. Ona bardzo nalega, żebym wziął byle jaką pracę i "jakoś to będzie" a ja już miałem pracę która mnie psychicznie wypaliła a i zarobki były takie, żeby nie umrzeć z głodu ale nic poza tym.

4

Odp: Wielki dylemat

A nie możesz podjąć na razie pracy nawet niesatysfakcjonującej a w międzyczasie poszukiwać czegoś innego i uczyć się języka obcego?

Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że  za niedługo możecie się zacząć kłócić o brak pracy  i to na pewno nie będzie dobre dla Waszego związku.

5

Odp: Wielki dylemat

Może na początek lepiej zahaczyć się w gorzej płatnej pracy, zdobyć doświadczenie i dzięki temu mieć szansę na coś lepszego?

6

Odp: Wielki dylemat

Problem jest taki, ze ty chcesz wyjechac( tylko tak widzisz dla siebie perspektywy)

A, ona wyjechac nie chce.

Czemu ona nie chce wyjechac z toba?
Czemu ona nie chce nauczyc sie obcego jezyka?
Czemu ona woli zostac, i podjac prace za minimalna?
Skad prwnosc, ze jak wyjedziesz, to zarobisz wiecej?

7

Odp: Wielki dylemat

Krejzolka o to chodzi, że to ona będzie się musiała tych dwóch języków nauczyć. To jest cięższa aklimatyzacja. 80Kasia ja już pracowałem w takiej niesatysfakcjonującej, gorzej płatnej pracy i moje doświadczenie mi nic nie dało. Na naszym lokalnym pracy nie ma albo wcale albo właśnie za minimum a nawet to już często zastrzegają dla pracowników z Ukrainy. Gdyby to było takie proste, to bym się nie udzielał z tym na forum wink Napisałem, bo może ktoś z Was miał może podobne rozterki.

8

Odp: Wielki dylemat
Alfredo napisał/a:

Krejzolka o to chodzi, że to ona będzie się musiała tych dwóch języków nauczyć. To jest cięższa aklimatyzacja. 80Kasia ja już pracowałem w takiej niesatysfakcjonującej, gorzej płatnej pracy i moje doświadczenie mi nic nie dało. Na naszym lokalnym pracy nie ma albo wcale albo właśnie za minimum a nawet to już często zastrzegają dla pracowników z Ukrainy. Gdyby to było takie proste, to bym się nie udzielał z tym na forum wink Napisałem, bo może ktoś z Was miał może podobne rozterki.


Sorki, źle przeczytałam o tym uczeniu się języków.
Coś chyba mam ze wzrokiem, bo przed chwilą przeczytałam "dziewice konserwowane" zamiast "dziewice konsekrowane". big_smile

Ale czemu nie chcę Ona wyjechać z Tobą?
Jeżeli doskonale zna sytuację na rynku pracy i chyba chce, żebyś się rozwijał, żebyś miał satysfakcjonująca pracę to przynajmniej powinna rozważyć Wasz wyjazd.

Związek to nie tylko "cud miód malinka" to też zwykła proza życia.

9

Odp: Wielki dylemat

Krejzolka82 spoko wink Ona zna rynek pracy, bo sama wróciła z innego miasta z powodów właśnie braku pracy. Ja też niechciałbym tego wykorzystywać. Jej bardzo na tej pracy zależy a ja nie mogę wziąć odpowiedzialności i spowodować, że ona tę pracę zostawi bo nasz? wyjazd też by był w ciemno ale tam przynajmniej zarobki kiedy się pracuje we dwójkę pozwalają na spokojne życie a nie tak jak tutaj na wegetację. A z drugiej strony jak do tej pory, to fajniejszej dziewczyny nie poznałem. Tak źle i tak niedobrze.

10 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-25 13:55:05)

Odp: Wielki dylemat

Ale mi nie chodzi o to, że macie wyjechać razem.
Jeżeli faktycznie nie odnajdujesz się na polskim rynku pracy (przy czym czasami warto zrobić coś poniżej swoich kwalifikacji) to wyjedź sam za klimatyzuj się tam i wtedy sprowadź Dziewczynę.
Jeżeli Jej będziesz mówił/pisał, że masz fajną pracę (obyś taką znalazł), że tam jest życie lepsze to sama się zmotywuję do nauki języka i będzie chciała do Ciebie wyjechać.

Zrozum, że po jakimś czasie będziecie się kłócić o pracę czy też jej brak.


Masz dwa wyjścia:
1. Znaleźć byle jaką pracę, międzyczasie szukać czegoś innego.
2. Wyjechać z kraju, bądź też do wielkiego miasta, gdzie wiesz, że tam praca się znajdzie.

11

Odp: Wielki dylemat

A czemu od razu za granicę? nie możecie razem wyjechać do większego miasta? ja np też nie chcę jechać za granicę, choć mój chłopak mi proponował.Możliwe że sam pojedzie na jakiś czas, ja mu nie zabronię, ale wiadomo dla związku to ryzyko i duża próba.
Wszystkiego dobrego i raczej się  próbujcie dogadać, bo szkoda tracić fajną osobę smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026