netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Nie radzę sobię

17 odpowiedzi4 726 wyświetleńzałożony przez Doris22, 24.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Nie radzę sobię

Witam, jeśli był podobny wątek to przepraszam, ale nie znalazłam odpowiedzi na swój problem.

Czy zerwanie jest jakimś wyjściem, jeśli nie potrafie zaakceptować przeszłości seksualnej partnera? Naprawdę męczy mnie to, bardzo to przeżywam. Jesteśmy młodzi, raptem pół roku ze sobą. On miał już wiele kobiet przede mną, a jak sie można łatwo domyślić, On jest moim pierwszym partnerem. Ale wiem, że On nie jest niczemu winny, każdy ma jakąś przeszłość. Problem leży w mojej głowie, zdaje sobie sprawę, że to ze mną jest coś nie tak. Może nie przeżywałabym tak tego, gdyby on był troche inny... Ja nie czuje sie dla niego najważniejsza. Jest typem lowelasa. Ciągle tkwił (tkwi) w tej przeszłości, nie potrafił się skupić na nowym związku tylko ciągle interesował się byłymi, zagadywał je. Ciagle śledził profile swoich byłych, a zwłaszcza jednej, która go zostawiła. Często o niej wspominał z jakimś sentymentem do momentu gdy poprosiłam go, że ma tego nie robić bo to mnie rani. Gdy widzę którąś z tych jego byłych kobiet, czuje sie przy nich taka... mała? Czuje sie gorsza. Boje się, że mnie porównuje do byłych. O wszystkim z nim rozmawiałam ale jest coraz gorzej. Często myślę o rozstaniu, czy to dobre wyjście ?

2

Odp: Nie radzę sobię

Czy ty nie masz już przypadkiem innego wątku?

Tak, jeżeli cię to męczy to nie masz wyjścia.

3

Odp: Nie radzę sobię
GabrielaKlym napisał/a:

Czy ty nie masz już przypadkiem innego wątku?

Tak, jeżeli cię to męczy to nie masz wyjścia.

Nie, to jest mój pierwszy wątek tutaj na tym forum.

4

Odp: Nie radzę sobię

To sobie przeczytaj: http://www.netkobiety.pl/t85301.html

5

Odp: Nie radzę sobię
GabrielaKlym napisał/a:

To sobie przeczytaj: http://www.netkobiety.pl/t85301.html

GabrielaKlym....

Uprzedziłaś mnie smile

6

Odp: Nie radzę sobię

Autorko, widzę ze mamy podobną sytuacje, nawet koleżanki odesłały Cie juz do mojego wątku smile przeczytasz to sie dowiesz jak jest u mnie, na poczatku były takie wątpliwosci jak Twoje, ale to co jest dla mnie najgorsze stalo sie kilka dni temu. Nie wiem jaka jest Wasza historia, ale pamiętaj, grunt to rozmowa i szczerośc. Tak, szczerość... Bez niej nawet najpiekniejsza historia moze sie skończyc. Albo przynajmniej bedzie ciezko, a czas niestety nie zawsze pomaga. Niestety... Powodzenia.

7

Odp: Nie radzę sobię

Początek posta prawie identyczny...zbieg okoliczności zapewne.Może nawet kiedyś obie będziecie na forum.

8

Odp: Nie radzę sobię
majkaszpilka napisał/a:

Początek posta prawie identyczny...zbieg okoliczności zapewne.Może nawet kiedyś obie będziecie na forum.

Dziewczyny o co Wam chodzi? Nie przesadzacie oby troszkę ? wink

9

Odp: Nie radzę sobię

Koleżanki, ja jestem z Wami na forum juz od kilku miesięcy, jakby co smile

10

Odp: Nie radzę sobię
Toja24 napisał/a:

Autorko, widzę ze mamy podobną sytuacje, nawet koleżanki odesłały Cie juz do mojego wątku smile przeczytasz to sie dowiesz jak jest u mnie, na poczatku były takie wątpliwosci jak Twoje, ale to co jest dla mnie najgorsze stalo sie kilka dni temu. Nie wiem jaka jest Wasza historia, ale pamiętaj, grunt to rozmowa i szczerośc. Tak, szczerość... Bez niej nawet najpiekniejsza historia moze sie skończyc. Albo przynajmniej bedzie ciezko, a czas niestety nie zawsze pomaga. Niestety... Powodzenia.

Witaj Toja smile W naszych sytuacjach są pewne różnice, a największa to taka, że Twój chłopak nie daje Ci powodów do zazdrości, a mój daje mi je notorycznie. Nie czuje sie doceniana i nie czuje sie najważniejsza dla niego. Nie wiem jak to u Ciebie wygląda, ale sama napisałaś, że nie masz nic mu do zarzucenia. A ja mam mojemu chłopakowi wiele do zarzucenia, wydaje mi się właśnie, że przez to zagłębiam się w tej chorej sytuacji.  Ja rozmawiam z nim szczerze, ale nie jestem pewna czy on rozmawia szczerze ze mną. Często mówi to, co jego zdaniem ja chce usłyszeć.  Co się stało kilka dni temu?

11

Odp: Nie radzę sobię
Doris22 napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

Początek posta prawie identyczny...zbieg okoliczności zapewne.Może nawet kiedyś obie będziecie na forum.

Dziewczyny o co Wam chodzi? Nie przesadzacie oby troszkę ? wink

Doris22 smile
O nic zupełnie...stwierdziłam tylko fakt smile

12

Odp: Nie radzę sobię
majkaszpilka napisał/a:
Doris22 napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

Początek posta Fr prawie identyczny...zbieg okoliczności zapewne.Może nawet kiedyś obie będziecie na forum.

Dziewczyny o co Wam chodzi? Nie przesadzacie oby troszkę ? wink

Doris22 smile
O nic zupełnie...stwierdziłam tylko fakt smile

Rozumiem koleżanko smile faktycznie bardzo podobne wątki, mój problem jest widocznie popularny i zmaga sie z nim więcej osób. Ale ja nie mam jeszcze aż tak nudnego życia i rozdwojenia jaźni, żeby zakładać tu dwa konta i jeszcze sama ze sobą pisać wink

13

Odp: Nie radzę sobię

Doris, jakie powody do zazdrości daje Ci Twoj chłopak, czy on Cię źle traktuje? Wiesz, to prawda, mój chłopak jest dla mnie dobry, zdarzają nam sie kłótnie jak u wszystkich ale ogolnie stara się i nie jest źle. Problem polega na tym, że okłamał mnie w ważnej dla mnie sprawie na poczatku zwiazku, możesz doczytać bo odnowiłam wątek. I mam teraz problem z zaufaniem mu, w dodatku... Sama zreszta możesz zobaczyć co pisałam i jakie rady otrzymałam. Mam nadzieje, ze Ty sobie jakoś poradzisz w Twoim zwiazku. smile

14

Odp: Nie radzę sobię
Toja24 napisał/a:

Doris, jakie powody do zazdrości daje Ci Twoj chłopak, czy on Cię źle traktuje? Wiesz, to prawda, mój chłopak jest dla mnie dobry, zdarzają nam sie kłótnie jak u wszystkich ale ogolnie stara się i nie jest źle. Problem polega na tym, że okłamał mnie w ważnej dla mnie sprawie na poczatku zwiazku, możesz doczytać bo odnowiłam wątek. I mam teraz problem z zaufaniem mu, w dodatku... Sama zreszta możesz zobaczyć co pisałam i jakie rady otrzymałam. Mam nadzieje, ze Ty sobie jakoś poradzisz w Twoim zwiazku. smile

Przeczytałam Twoją historię, szczerze nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu gdybym dowiedziała, że mnie okłamał w tak istotnej sprawie.. Chyba zależy co bym do niego czuła. Ale zauważ, że postanowił być szczery wobec Ciebie i Ci o tym powiedział, nie każdy by się do tego przyznał wink a na początku skłamał, bo bał się że go nie będziesz chciała, zależało i zależy mu na Tobie. To był początkowy etap znajomości, gdzie nawet pocałunku nie było...A faceci myślą i podchodzą do tego troszkę inaczej niż my, kobietki smile Jeśli Twój chłopak jest dla Ciebie dobry, czujesz się z nim naprawdę szczęśliwa, docenia Cię i czujesz się dla niego najważniejsza, warto dać mu szansę. Wiem, że to trudne ale daj sobie czas droga Tojo, wszystko jakoś się ułoży, wierzę w to że sobie poradzisz smile

Mój chłopak flirtował z innymi,pisał z innymi, zagadywał również swoje byłe, zbyt bardzo się nimi interesował.  Czy nadal to robi - nie wiem, po mojej interwencji trochę przycichł i się pilnuje ale nie mam do niego zaufania i myślę, że robi to nadal po kryjomu. Czuje sie ciągle zagrożona, bo mam wrażenie, że on myśli o innych kobietach.. Czuje się niedoceniona, powinnam się czuć wyjątkowa  dla niego a on traktuje mnie jak zwyczajną dziewczynę, nawet nie powie mi nic miłego  a inne ciągle komplementuje.  Jeszcze bardziej mnie to dołuje bo podobno jestem atrakcyjną babką, a on mnie nie docenia. Były też jakieś telefony od dziewczyny w nocy i w ogóle.. Pewnego dnia sprawdziłam jego historię w przeglądarce i osłupiałam. Prawie codziennie wchodził na profil swojej byłej partnerki seksualnej( była od niego 4 lata starsza, nie był z nią w związku) , która się nim zabawiła i później go nie chciała, a on za nią latał jak głupi. A wtedy byliśmy już 4 miesiące parą i podobno tak był we mnie szaleńczo zakochany. Ale widocznie nie do końca skoro interesowały go inne można powiedzieć na początkowym etapie naszego związku, gdzie powinien być zapatrzony we mnie.  I jeszcze mogłabym dużo wyliczać i opowiadać o jego wybrykach...
Z dnia na dzień jest mi coraz ciężej, coraz częsciej myśle o rozstaniu.... Nie wiem co mam zrobić

15

Odp: Nie radzę sobię

Doris, wiesz... Nie wiem dokładnie kiedy miała akcja z tamtą dziewczyna, jednak zaklina sie ze zanim rozpoczęliśmy zwiazek, zanim też pierwszy pocałunek sie miedzy nami wydarzył. Wiesz, fakt ze nigdy nie złapałam go na nielojalności, pisaniu z innymi dziewczynami. Inna sprawa ze nie sprawdzam go, nie przyszło mi nigdy do głowy go kontrolować,tak mu wierzyłam. A teraz, jak sie można domyślić mam watpliwości.
Jednak co do Twojej sytuacji. Piszesz, ze on jest Twoim pierwszym partnerem. Domyślam sie, ze liczba w Twoim nicku to wiek. Podejrzewam, ze tak jak ja emocjonalnie podchodzisz do pewnych spraw. Ja mam problem z zaufaniem chłopakowi bo okłamał mnie, ale jednak w odniesieniu do sprawy ktora wydarzyła sie przed związkiem. To ze Twoj śledził profil byłej na portalu to jeszcze nic strasznego,o to bym sie nie denerwowała, ale co pisał i do kogo, tego nie wiem... Wiesz, z drugiej strony nie można zabraniać człowiekowi kontaktu z innymi ludźmi. Jesli jednak nie czujesz sie ważna, jestes nieszczęśliwa, czujesz niedoceniona a on zrobił cos jeszcze ponad to co tu opisałaś, to moze powinnaś sobie odpuścić. Wszystko zalezy od tego, jak sie z nim czujesz smile

16

Odp: Nie radzę sobię
Toja24 napisał/a:

Doris, wiesz... Nie wiem dokładnie kiedy miała akcja z tamtą dziewczyna, jednak zaklina sie ze zanim rozpoczęliśmy zwiazek, zanim też pierwszy pocałunek sie miedzy nami wydarzył. Wiesz, fakt ze nigdy nie złapałam go na nielojalności, pisaniu z innymi dziewczynami. Inna sprawa ze nie sprawdzam go, nie przyszło mi nigdy do głowy go kontrolować,tak mu wierzyłam. A teraz, jak sie można domyślić mam watpliwości.
Jednak co do Twojej sytuacji. Piszesz, ze on jest Twoim pierwszym partnerem. Domyślam sie, ze liczba w Twoim nicku to wiek. Podejrzewam, ze tak jak ja emocjonalnie podchodzisz do pewnych spraw. Ja mam problem z zaufaniem chłopakowi bo okłamał mnie, ale jednak w odniesieniu do sprawy ktora wydarzyła sie przed związkiem. To ze Twoj śledził profil byłej na portalu to jeszcze nic strasznego,o to bym sie nie denerwowała, ale co pisał i do kogo, tego nie wiem... Wiesz, z drugiej strony nie można zabraniać człowiekowi kontaktu z innymi ludźmi. Jesli jednak nie czujesz sie ważna, jestes nieszczęśliwa, czujesz niedoceniona a on zrobił cos jeszcze ponad to co tu opisałaś, to moze powinnaś sobie odpuścić. Wszystko zalezy od tego, jak sie z nim czujesz smile

Myślę, że sprawdzenie go od czasu do czasu to nic złego, np sprawdzenie telefonu. Zwłaszcza, kiedy nie ufasz mu do końca. Lepiej się upewnić , niż żyć w niewiedzy w razie czego. Ale też zależy jakie macie zasady w związku, bo może nie zaglądacie sobie do telefonów wink Tak Tojo, mam 22 lata i tak jak Ty emocjonalnie podchodzę do pewnych spraw smile Ja swojego partnera nie kontrolowałam bo nie czułam takiej potrzeby, ale z czasem dawał mi takie powody, że zaczęłam to robić.  Ja nie zabraniam mu kontaktu z nikim, można pisać z koleżanką, ze znajomą po koleżeńsku, ale w momencie kiedy on z nią flirtuje, schodzą na erotyczne tematy, to ja mówię temu STOP smile
Muszę to wszystko jeszcze raz poważnie przemyśleć. Ale myślę na dzień dzisiejszy, że to już jest początek końca wink dziękuje Tojo za Twą odpowiedź smile

17

Odp: Nie radzę sobię

Nie masz za co dziękować. Tak sie składa ze dobrze Cię rozumiem, jak widzisz sama mam troche kłopotów teraz. Mam nadzieje, ze wszystko Ci sie ułoży i niezależnie od tego, jaką decyzje podejmiesz, bedzie to decyzja najlepsza dla Ciebie i będziesz w przyszłości szczesliwa. Życzę Ci tego. Powodzenia smile

18

Odp: Nie radzę sobię

Drodzy forumowicze, czy utrzymywanie kontaktu z byłymi, nawet nie byłymi dziewczynami tylko (bez zobowiązań) z partnerkami seksualnymi  to coś złego  ? Czy to normalne ?

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026