netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Nerwica

253 odpowiedzi37 548 wyświetleńzałożony przez sandii-1988, 21.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 254 ]

1

Temat: Nerwica

Nie wiem już co mam robić mam chyba znowu nerwicę ba nie chyba tylko na pewno już mnie ona wykańcza jestem na skraju wyczerpanie jedyne co mnie trzyma to moja córka bo wiem że muszę dla niej po prostu być. To co się dzieje ze mną nie wiem już sama jak ja to znoszę czasami mam ochotę rozpędzić się samochodem i walnąć w drzewo nie po to by tam się zabijać ale po to by mnie w końcu wzięli do szpitala i porządnie przebadali czy na pewno nie jestem na nic chora. Bo ile może się komuś kręcić w głowie ciągle wszystko drętwieć. Nie mogę już normalnie funkcjonować non stop płaczę po kontach rękę od mierzenia ciśnienia to już mam aż siną na temat zawału i wylewu to mogę chyba książkę napisać. Nie mam skim o tym pogadać bo jak zaczynam to każdy patrzy na mnie jak na wariata nawet lekarz rodzinny. Mama mówi do mnie że mam już przestać jak zaczynam temat bo u czubków skończę. Jak mogę nad tym zapanować

2

Odp: Nerwica

witaj sandii-napisz cos więcej o sobie ile masz lat leczysz się czy może kiedys leczyłas na nerwice  a pozatym witamy cię w naszej grupie tu nie będziesz sama pozdrawiam

3

Odp: Nerwica

Mam na imię Sandra mam 28 lat. Na nerwicę zachorowałam 5 lat temu męczyłam się z nią rok aż wygrałam oczywiście po wizytach u psychiatry i braniu tabletek przez trochę czasu. Potem miałam spokój przez 4 no czasami jak miałam jakąś stresującą sytuację to musiałam sobie wziąć jakąś tabletkę ziołową i było oki aż do momentu gdy w tym roku dostałam zapalenia wyrostka najpierw przez 3 dni z pogotowia odsyłali mnie do domu potem jak łaskawie przyjeli mnie to 3 dni leżałam z bólami pod kroplówką a po 3 dniu jak łaskawie zrobili mi usg to moment i leżałam na stole . Po zabiegu jak już doszłam do siebie przyszedł lekarz i zaczął mówić że miałam szczęście bo takiego wyrostka przegnitego on jeszcze w swojej karierze nie widział i że to cud że nic mi się nie stało. I w tym momencie moja nerwica zaczęła wracać. Od tego momentu zaczęłam się wszystkiego bać coś mnie zabolało w głowie to już miałam stracha że to coś poważnego i tym razem mi nie pomogą coś w nodze zabolało to na pewno zakrzepica i już na pewno koniec ze mną. Już nie mogę tego znieść bo ile razy w końcu dziennie może człowiek umierać. Najgorsze jest to drętwienie i kręcenie się w głowie oraz tak jakby utrata świadomości wtedy zaczynam wariować ja o tym wiem ale nie mogę tego powstrzymać np zdaję mi się że kącik ust mi opada bo mam na pewno wylew wtedy liczę do 20 i myślę sobie czy na pewno pamiętam jak się liczy do 20 chodzę z zamkniętymi oczami i sprawdzam czy na pewno prosto idę czy się nie obalam to jest obłęd. Do psychiatry idę dopiero 29 prywatnie a i tak już czekam ok mies. Nawet się pani w słuchawce rozpłakałam i mówię że potrzebuje pomocy żeby mnie przyjeli szybciej a ona na to że takich osób jak ja jest dużo.

4

Odp: Nerwica

to może udaj się do psychiatry to wygląda na takie ataki paniki i lęki mogę chociaż tym cię pocieszyc że ja też tak mam tylko  teraz tak nie panikuje  jest tu nas bardzo dużo z takimi problemami to wszystko siedzi w nasze głowie mi przedtem zdarzło się że jak panikowałam to ze 3 razy w tygodniu lądowałam na pogotowiu ale póżniej już coraz lepiej sobie radziłam dodam że jestem na lekach cały czas życze mniej nerwów pozdrawiam

5

Odp: Nerwica

Ja wiem że to nerwica i nic mi się niestanie ale i tak ciągle o tym myślę i tylko wsłuchuję sie w swoje ciało czy na pewno nic się nie dzieję aż w końcu dostanę tego ataku i wtedy jest odlot niesamowity. Za tydz. mam do psychiatry mam nadzieję że jakoś wytrzymam przez ten tydz. I w końcu wrócę do świata żywych

6

Odp: Nerwica

Sandii no nic dziwnego, że po takiej traumie nerwica wróciła. Dobrze, że idziesz do psychiatry, moim zdaniem powinnaś jeszcze poprosić o skierowanie do psychoterapeuty. Tak jak poprzedniczka - jest nas tu dużo, pisz, jeśli sprawia ci to ulgę. Pozdrawiam.

7

Odp: Nerwica

Oj bardzo dużo jest nas (nie tylko) tutaj...
Przykre jest to, że tak Cię potraktowali w tym szpitalu. Z jednej strony niby to tylko wyrostek ale lekarze wiedzą doskonale, że wyrostka nie można bagatelizować. Co gorsza właśnie dla nas nerwicowców takie wydarzenia są szczególnie przykre i niosą za soba konsekwencje.
Mnie się smutno zrobiło jak przeczytałem Twoją historie.
Trzymam kciuki!

8

Odp: Nerwica

Mam jeszcze taka propozycję, która działa przynajmniej doraźnie. Połóż się w domu, możesz włączyć sobie muzykę relaksacyjną ( do znalezienia w necie ), rozłóż maksymalnie szeroko ręce i nogi, jeśli jest ci zimno, przykryj się kocem i staraj się tylko wsłuchiwać w muzykę, oddychaj przy tym przeponą, czyli brzuchem, nie klatką piersiową. Podano nam ten sposób na psychoterapii i naprawdę działa. Za 1 razem będzie ci trudno wyłączyć myśli, ale powoli będzie lepiej. Oczywiście zachęcam wszystkich nerwicowców do tego sposobu smile

9

Odp: Nerwica

Właśnie czasami tak robię jak już nie mam siły po takim ataku kładę się ręce szeroko nogi też i myślę sobie albo przejdzie albo koniec , zawsze przechodzi ale ten kto tego nie doświadczy to może się tylko śmiać z tego co się dzieje w głowie człowieka chorego na nerwicę.

10

Odp: Nerwica

Ja sie nie smieje, mialem dokladnie tak samo. Ataki oaniki kiedy poczulem ze mi zimno w nogi bo serce nie wydala. Jak mnie glowa bolala pulsacyjnie to myslalem ze mam strasznie wysokie cisnienie i ze zaraz bede mial wylew. Kiedys jak jechalem autem, zaklulo mnie w lydce, po chwili w udzie, pomyslalem: kurde, zaraz dojdzie do serca ten skrzep. Zatrzymalem sie na srodku drogi i czekalem na zawal. STRASZNE!
Ale... wzialem sie na sposob. Po kazdym takim ataku albo kluciu albo dusznosci, kiedy juz sie uspokoilem, mowilem sobie: zyje, nic sie nie stalo. Dziekowalem sobie ze wytrzymalem, ze dalem rade. Po tygodniu, miesiacu doszlo do mnie ze skoro do tej pory nic mi sie nie stalo to to tylko moja glowa, moj uklad nerwowy robi mi psikusa. Teraz kiedy mnie cos zakluje smieje sie w duchu i mysle: tak, tak, ha ha, bardzo smieszne, zmieniam pozycje i robie dalej co przerwalem.

11

Odp: Nerwica
endriu1500 napisał/a:

Ja sie nie smieje, mialem dokladnie tak samo. Ataki oaniki kiedy poczulem ze mi zimno w nogi bo serce nie wydala. Jak mnie glowa bolala pulsacyjnie to myslalem ze mam strasznie wysokie cisnienie i ze zaraz bede mial wylew. Kiedys jak jechalem autem, zaklulo mnie w lydce, po chwili w udzie, pomyslalem: kurde, zaraz dojdzie do serca ten skrzep. Zatrzymalem sie na srodku drogi i czekalem na zawal. STRASZNE!
Ale... wzialem sie na sposob. Po kazdym takim ataku albo kluciu albo dusznosci, kiedy juz sie uspokoilem, mowilem sobie: zyje, nic sie nie stalo. Dziekowalem sobie ze wytrzymalem, ze dalem rade. Po tygodniu, miesiacu doszlo do mnie ze skoro do tej pory nic mi sie nie stalo to to tylko moja glowa, moj uklad nerwowy robi mi psikusa. Teraz kiedy mnie cos zakluje smieje sie w duchu i mysle: tak, tak, ha ha, bardzo smieszne, zmieniam pozycje i robie dalej co przerwalem.

Uśmiałam się, miałam dokładnie tak samo. Uważam, że kiedy mamy problem już tak oswojony, że śmiejemy z niego, to JUŻ jest dobrze:-).
Ja w pewnym momencie bagatelizowałam wszystkie jakieś tam objawy, bo wiadomo nerwica to co będę lekarzowi tyłek jakimś łomotaniem serca, zawracać. I co, wyszło, że mam problemy z sercem, po kilku latach doszła jeszcze tarczyca...Ogólnie jestem całkiem ''obłożnie chora'';-)

Sandii, trzymaj się, przecież to mija, zawsze mija...

12

Odp: Nerwica

Cos sugerujesz?
Ja w lutym robilem badania kriw m.in. tarczyce. Holter, 2x ekg i wyszlo dobrze.
Pewnie ze nie wyleczona nerwica moze skutkowac pogorszeniem.zdrowia. to jest spore obciazenie organizmu. Zdaje sobie sprawe z tego ze mnie, nerwicowcowi trudno rozpoznac co jest objawem choroby prawdziwej a co nerwicowe. Nie bede jednak chodzil co tydzien do lekarza.
Pewnie ze sandii powinna sobie zrobic komplet badan. Jesli wyjda ok to przynajmniej sie uspokoi. Ja sie wybiore w przyszlym roku albo jesli jakies objawy wzbudza moj albo mojej partnerki niepokoj :-)

13

Odp: Nerwica

Nic nie sugeruję, nie straszę ani nie każę. Chciałam " humorystycznie"  odnieść się do Twojego posta, to wszystko:-)

14

Odp: Nerwica

Tak właśnie mija tylko jak mnie złapie to już mi do śmiechu nie jest. Pierwszym razem jak zaczęła się moja przygoda z nerwicą to byłam tyle razy u lekarza  że to nie do pomyślenia o chorobach wiedziałam wszystko aż w końcu też się okazało że mam bolerioze. Jak szłam do lekarza to z takim przekonaniem jakbym sama była lekarzem i wiedziała co to. Teraz też się boję że mam nerwicę a przy okazji okaże się że coś jeszcze jakąś chorobę. Pierwszym razem miałam trochę inne objawy bardziej się dusiłam wymiotowałam przestałam jeść , a teraz znowu bardziej kręci mi się w głowie i ciągle ona mnie boli rano jak wstanę bardzo się pocę a zimno mi jak nie wiem . I tak myślę że nerwicę mam na pewno ale czy tylko ją

15

Odp: Nerwica

Wiem "nigdy" :-)
Ja jak szedlem do lekarza to sie mnie p.doktor pytala czy bieglem bo tak mi serce walilo a po wyjsciu spokoj. Jak mi holtera zakladali to puls mialem 140. Koszmar. Teraz jak siedze w spokoju to puls mam w granicach 60.
Powoli dochodzi do mnie ze lekarze sa po to by pomoc i ze jak cos wykryja to dobrze bo przynajmniej wylecza.
Sandii idz do lekarza dla swietego spokoju i nie boj sie.
Mnie sie krecilo w glowie i mnie bolala gdy bylem strasznie spiety i nie wiedzialem o tym. Do tego ciagle zmeczony bylem. Bylem strasznie zmeczony i nie moglem nawet sie po poludnie zdrzemnac. 2 tyg cwiczen rozluzniajacych i przeszlo. Zawroty glowy i bole moga byc od silnego napiecia w okolicy kregoslupa szyjnego. Napiecie nerwowe robi swoje niestety.

16

Odp: Nerwica

W tym tygodniu byłam już dwa razy to stwierdził że przewiało mnie i dał antybiotyk , ja mówię do niego że się denerwuję i może nerwica a on powiedział do mnie że w ogóle on nie chce o tym słyszeć i czym ja w tak młodym wieku się denerwuje i mam sobie iść bo on i tak mnie nie wyleczy. I teraz mi głupio iść znowu do niego. A też tak sobie siedzę i myślę że w maju byłam w szpitalu na ten wyrostek i robili mi badania różne to by coś wykazało wtedy jak bym była poważnie chora nie wiem sama co już myśleć. Tym bardziej że jak czymś się zajmę i zapominam o wszystkim to nic mi nie dolega

17

Odp: Nerwica

witajcie jak wam minął dzien mnie tak sobie

18

Odp: Nerwica

Niestety z lekarzami jest jak z mechanikami. Powiesz ze ci w zawieszeniu stuka to sprawdzi i naprawi ale nie powie ze silnik zle pracuje i ze swiece sa do wymiany albo ze lozyska szumia i trzeba je wymienic. Tylko nieliczni, ktorym na prawde zalezy sa w stanie powiedziec ze cos zauwazyli i ze warto to zbadac. Z drgiej strony, jak mialas badania krwi, sluchali serca, nawet ten lekarz u ktorego teraz bylas i bylo by cos np z sercem i by go zaniepokoilo to by zwrocil uwage i powiedzial.
I faktycznie jesli sie czyms zajmiesz i wszystko mija to na 99% to nerwica. A lekarze czesto podchodza do nerwicy wlasnie tak jak piszesz, ignoruja i wyrzucaja z gabinetu.

19

Odp: Nerwica

I taka niby tylko nerwica a tak potrafi zrujnować człowiekowi życie. A wystarczyło by gdyby np taki lekarz powiedział uspokój się Sandra weź głęboki oddech serce bije ciśnienie dobrze odruchy prawidłowe nic się nie dzieje wszystko oki bedziesz żyć ile by to dało bynajmniej mi to nie wygoni cię i radź sobie sama, potem nie wiadomo czy iść bo faktycznie coś się dzieje i jak nie pójdziesz to będziesz żałować czy się męczyć bo wstyd iść a jak Ci taki lekarz rodzinny nie doradzi to chodź prywatnie i się zastanawiaj. Jeszcze jakoś wytrzymam do mojej wizyty u psychiatry a jak się będzie działo coś potem to zmuszę lekarza mojego żeby wysłał mnie na porządne badania

20

Odp: Nerwica

Hej Sandra

Z tymi badaniami to dobry pomysł. Gdzieś na forum dla znerwicowanych wyczytałem, że  badania są jednym z kluczowych elementów leczenia nerwicy.
Ja pierwsze objawy miałem już w dzieciństwie. Byłem szykanowany w klasie w podstawówce. W szkole średniej było dużo lepiej, na studiach też spoko.
Nerwica wróciła po studiach. I męczy mnie tak codziennie do dzisiaj.
Ktoś kto nie miał nerwicy nie ma pojęcia co "tacy" ludzie przeżywają. Miałem różne objawy, różne diagnozy.
Do tej pory najbardziej mi pomagało wsparcie mojej drugiej połowy.

Dopiero niedawno doczytałem, że ktoś sobie poradził tym, że zbadał się kompleksowo i dopiero to go uspokoiło.
Poszedłem do kardiologa, gdyż najwięcej miałem objawów "typu kardio". Dopiero po tej wizycie się uspokoiłem i póki co jakoś żyję.
Ważne jest aby w miarę możliwości wieść spokojne życie. Z tym jest trudniej. W pracy ludzi się nie wybiera. Zmiana pracy nie daje gwarancji że w nowej będzie lepiej.
Zacząłem ćwiczyć. Od ponad roku biegam regularnie 2-3 razy w tygodniu.
I powiem Wam - rewelacja. Zaczynam w sobie widzieć znowu tę samą osobę ze studiów.

I jeszcze jedna ważna rzecz. Nie panikować nad każdym drobnym symptomem który się pojawia. A już w ogóle nie czytać w Internecie co może powodować dane objawy.
Ty się już tyle razy nakręcałem że moja pani doktor jak mnie widzi w przychodni to pewnie ma ochotę wcześniej wyjść z pracy.

Pozdrawiam gorąco.

21

Odp: Nerwica

Dzisiaj miałam najgorszy dzień w życiu. Od samego rana jakoś tak inaczej było niż zawsze potem miałam trochę napięty dzień w pracy po pracy córka mnie denerwowała była niegrzeczna jak nigdy. Ale jakoś po kolacji niby wszystko puściło aż do czasu gdy się położyłyśmy z córką do łóżka i poprosiła mnie o przeczytanie bajki, gdy zaczęłam jej czytać normalnie zaczęły łzy same mi lecieć z oczu , zaczęłam się trząść calutka od razu poleciałam zwymiotować i trwało to może z 2 minuty takiego przerażenia to jeszcze nie przeżyłam. Oczywiście od razu zadzwoniłam do męża że naprawdę coś się dzieje i ma jak najszybciej wrócić z pracy a tak się zdziwił bo przeważnie jak do niego dzwonię to z takim płaczem ze nigdy nie rozumie mnie a dzisiaj taka jakaś opanowana aż samą mnie to jeszcze bardziej przeraziło. A najgorsze było to że miałam jakieś takie dziwne myśli że mogę sobie coś zrobić albo córce i nie zapanuje nad tym to jest straszne.I mam pytanie może ktoś wie czy w takiej chwili jak mam takie myśli że coś sobie zrobię albo córce może się tak stać ze nad tym nie zapanuje i coś zrobię czy to tylko w mojej głowie. Naprawdę się tego boję

22

Odp: Nerwica

Noo, to jest straszne... Mam nadzieję, że to tylko w głowie, też miałam takie jazdy i na szczęście nic nikomu nie zrobiłam:-). Wydaje mi się, że to jest tak samo jak z atakami paniki, wystarczy przeczekać ten moment kulminacyjny ( tak wiem,łatwo powiedzieć, gorzej zrobić) i napięcie powinno zejść. Moim ''przyjacielem'' było łóżko, (najbezpieczniejsze miejsce na świecie), kładłam się i czekałam aż przejdzie i pod żadnym pozorem, chociażby nie wiem co mi się we łbie roiło, nie wstawałam, zawsze przechodziło, w końcu oswoiłam te myśli, przegoniłam i mam spokój.

23

Odp: Nerwica

Sandii, byłaś u psychiatry?
Ja miałam kilka naprawdę ostrych ataków paniki - zdarzało się, że musiałam natychmiast zjeżdżać samochodem na pobocze, bo byłam pewna, że za chwilkę zemdleję...
W domu - zdarzyło mi się dwukrotnie wezwać pogotowie - byłam pewna, że nie przeżyję następnych 10 minut...
itd. itp.
Dostałam leki... wszystko przeszło... na lekach jestem oczywiście cały czas, ale jest naprawdę mega ok. Sądzę, że to już nigdy więcej nie wróci. Poradziłam z tym sobie. Ale bez leków nie dałabym rady.

24

Odp: Nerwica

Idę za 6 dni do psychiatry też mi się zdaje że ciężko ze mną i bez leków się nie obędzie. Kiedyś miałam objawy takie że kręciło się mi w głowie dłużej to trwało wszystko i było takie bardziej do zniesienia. A teraz jest paro minutowe ale tak przerażające aż nie
dozniesienia że aż wymiotuję od tego

25

Odp: Nerwica

Sandi, ja nigdy nie mialem takiego stanu paniki w ktorym balem sie ze zrobie cos komus albo sobie ale wydaje mi sie ze to raczej nie mozliwe zebys cos zlego komus zrobila. To chyba taki rodzaj paniki. Boisz sie tego tak samo jak o swoje zdrowie, ze masz zawal albo wylew. Pojawia sie mysl i nerwica chwyta sie jej cala sila i nie odpuszcza.
Wydaje mi sie ze warto miec takie miejsce jak "nigdy" np lozko. Takie sanktuarium w ktorym czujesz sie bezpiecznie. Znajdz sobie takie. Powiedz rodzinie ze jak tam jestes, to moze byc specjalny fotel w kacie pokoju, to nikt nie moze podejsc, nikt nie moze do ciebie nic powiedziec. To ma byc miejsce z ktorego nikt nie ma prawa cie wyciagnac. To musi byc wylacznie twoje miejsce. Bezpieczne. Przy takich atakach po prostu przeczekaj tam i pod zadnym pozorem sie nie ruszaj z niego. Zmus sie do tego by nie dzwonic po meza, po pogotowie. Niektorzy lekarze sugeruja wlasnie by w atakach paniki stanac przed lustrem i popatrzec na siebie i zobaczyc ze wygladasz normalnie, ze nic sie nie dzieje. Albo przykleic sie do sciany tak mocno by nawet nie moc siegnac po telefon by zadzwonic. I po prostu przeczekac.
A ja mam pytanie. Czy dobrze sie odrzywiasz? Czy dostarczasz swojemu organizmowi magnez i potas? Pytam bo odkad zmienilem djete i jem codziennie albo troche orzechow, kasze, jajka, wypijam szklanke soku pomidorowego to przestalem miec ataki paniki. Przy obciazeniu ukladu nerwowego to wazne bo te pierwiastki szybko znikaja.

26

Odp: Nerwica

Właśnie dobrze się odrzywiam biorę magnez w tabletkach. Przestałam nawet palić i pić kawę alkoholu też nie ruszę. A co do takiego miejsca to mogę sobie pomarzyć. Przy ataku mąż zawsze mówi że mam przestać już go i córkę straszyć. A w domu rodzinnym jak jestem to mama się zaczyna wydzierać i mówi no Sandra zaraz przyjadą po ciebie i cię zamkną u wariatów i już mam przestać zaczynać bo ona ma tego dosyć. Także staram się kryć z tym. Nie mam  na kogo liczyć wszyscy z mojego otoczenia patrzą na mnie już jak na jakieś dziwadło i gdy skimś chcę pogadać to słyszę przestań albo widzę jak zaczynają na mnie krzywo patrzeć i daję sobie spokój.

27

Odp: Nerwica

Oj to kiepsko. Na prawde wspolczuje. Moja polowka na poczatku tez tak reagowala ale potem jak jej wyjasnilem ze to nie takie proste i ze to tak nie dziala i ze jak ona sie bedzie denerwowac z tego powodu to i mnie bedzie gorzej: to zaczela inaczej reagowac. Teraz i przytuli i pocieszy i jak potrzebuje pol godziny zeby sie wyciszyc to dba o to bym mial cisze i spokoj. Za to ja kiedy mam sile robie wszystko by i ona poczula sie kochana :-)
Zostaje ci tylko walka samitnie. To straszne i na prawde ci wspolczuje ale... z doswiadczenia wiem ze ze wszystkim mozna sobie poradzic tylko trzeba znalezc sposob. To trudne ale sie da.

28

Odp: Nerwica

Nerwica jest silnym zaburzeniem psychicznym,które ma różne symptomy.Istnieje wiele rodzajów tej choroby,które należy po odpowiednim rozpoznaniu leczyć,gdyż nie należy bagatelizować tego schorzenia.
Jeżeli Sandii źle się czujesz i często wymiotujesz to musisz niezwlocznie udać się do odpowiedniego lekarza.Piszesz,że jak się czymś zajmiesz to Ci nic nie dolega,więc może Tobie brakuje jakiegoś konkretnego zajęcia w domu .
Endriu-porównując rozpoznanie choroby i leczenie do naprawy samochodu przez mechanika,mówi ,że lekarze ignorują z czym się zgadzam .Osobiście nie jestem zwolenniczką leczenia farmakologicznego i najlepszym lekarzem jeżeli chodzi o nerwicę jest psycholog lub psychiatra.Musisz więc znaleźć sobie dobrego lekarza i jeżeli już trzeba brać leki to należy je odpowiednio dobrać dla siebie,bo każdy inaczej może reagować na zalecony lek.Popieram również wypowiedź Johnsnowa,że ważnym elementem potrzebnym do zlikwidowania skutków tej choroby jest wsparcie drugiej osoby.Jej troska,oddanie i zaangażowanie w twoje problemy zdrowotne może zdziałać o wiele więcej niż leczenie w gabinecie lekarskim.Powinnaś więc porozmawiać z osobą ,z którą mieszkasz o swoich problemach i potrzebach ,bo w życiu każdy z nas ma prawo do szczęścia i zdrowia. Pozdrawiam Cię.

29

Odp: Nerwica

Fajnie że są takie miejsca gdzie można się trochę wyżalić i takie osoby które potrafią Cię wesprzeć choć Cię nie znają

30 Ostatnio edytowany przez Zorija (2015-10-24 20:01:32)

Odp: Nerwica

Psycholog nie przepisze lekarstw - nie ma takich uprawnień. Proponuję zacząć od psychiatry - to jest lekarz, który po pierwsze - zdiagnozuje chorobę, np. depresję czy nerwicę, określi jej stopień, zaawansowanie (psycholog nie jest lekarzem! i nie jest od tego, by diagnozować choroby ani je leczyć), a po drugie - przepisze leki, jeśli takowe są potrzebne.

Stwierdzenia typu "jestem przeciwna leczeniu farmakologicznemu" są nierzetelne - można być przeciwnym takiemu leczeniu w swoim i tylko swoim przypadku.
Depresja jest chorobą, i leczy się ją tak samo jak zapalenie płuc czy kamienie w nerkach.
Nie leczenie jest groźne dla zdrowia i życia. I tylko lekarz może stwierdzić, czy leki są konieczne, czy można spróbować bez nich się obejść.

Do lekarza marsz. Psychiatra nie wymaga skierowania.
Psychoterapia jest następnym dopiero krokiem. Kompatybilnym do leczenia prowadzonego przez psychiatrę, zarówno tego leczenia z uzyciem leków, jak i takiego polegającego tylko na obserwacji i diagnozowaniu stanu pacjenta (mówię o prawdziwych zaburzeniach typu depresja, nerwica, psychoza).

31

Odp: Nerwica

Kim Ty jesteś Zorja? Lekarzem psychiatrą, że należy stosować się to Twoich poleceń? W swoich innych wypowiedziach stosujesz wulgaryzmy. A może jesteś mężczyzna i masz wiele ników piszesz sam do siebie czasami jak tu przeczytalam 'ze ktoś tu taki jest?Leki stosujemy jak juz musimy to jest moje zdanie.A jak masz depresję i nie wyeliminujesz czynnika stresujacego to sobie te leki do do...wsadż .Wiec jak Cię cos gnebi i nie chcesz wyluzować ,zapomnieć  tylko ciągle się denerwować to na pewno musisz zażywać leki Zorja .Oby nie działały tak jak na moją koleżankę, która po stosowaniu leków od psychiatry rzucała nożami w bliskich.
Dużo zdrówka życzę i mniej nerwów!

32 Ostatnio edytowany przez zbytdelikatna (2015-10-24 22:30:49)

Odp: Nerwica

sandii ja miałam tak jak ty - chciałam, oczywiście nie chcąc - zrobić krzywdę moim dzieciom. Powiem ci tak - chowałam sama przed sobą wszelkie noże itp rzeczy, którymi mogłam sobie lub innym zrobić krzywdę, i odpędzałam te myśli jak najdalej. Moim azylem była łazienka, dokładnie miejsce przy wannie, między szafkami, taki kątek, czułam się tam bezpieczna i uciekałam tam jak tylko coś działo się nie tak. Koniecznie powiedz o tym wszystkim lekarzowi, to jakiś rodzaj natręctwa, ale nie gwarantuję, że rzeczywiście nie zrobi się krzywdy komuś, choćby kochało się go najbardziej na świecie.Moim zdaniem, tak jak i Zorii, bez leków się nie obędzie. I dobrze, bierz je śmiało, one cię ustabilizują emocjonalnie, w ogóle psychiatrzy wolą ustabilizować pacjenta farmakologicznie, a dopiero potem wysyłają na psychoterapię, bo z takim  totalnie rozchwianym pacjentem psychoterapia jest zwykle nieskuteczna, a wiem to od ordynatora oddziału nerwic, jakby ktoś miał wątpliwości.Oczywiście leki nie zaczną działać od razu, chyba żebyś dostała przeciwlękowe, ale o tym zadecyduje lekarz. Trzymaj się i napisz jak było u lekarza.
A dzisiaj dowiedziałam się, że dobrze jeść banany, orkisz ( np. pieczywo lub płatki orkiszowe ),wino czerwone tzw. gaszone - gotuje się je minimum 3 minuty, tak aby odparować alkohol, następnie dolewa się do niego wody i można pić kilka razy dziennie, zawierają te produkty dużo tryptofanu, który jest składnikiem serotoniny. Ja spróbuję smile

33

Odp: Nerwica

Zbytdelikatna, można też kupić tryptofan - taki suplement... ale pomysł z dietą też jest dobry smile

Za to polecam jeszcze coś innego - witaminę B3 - nikotynamid lub kwas nikotynowy.
Bierze się to w dość sporych dawkach; działa podobnie jak leki antydepresyjne - zwiększa poziom serotoniny... i ponoć jest bardzo skuteczne.
Jeśli Cię to bardziej interesuje - możesz poczytać na blogu "Akademia witalności". W ogóle, sporo tam fajnych rzeczy o odżywianiu i zdrowiu...

34

Odp: Nerwica

O super, dzięki za info smile

35

Odp: Nerwica

Hej wszystkim jak na razie jeszcze żyję i nic mi sie nie stało choć myślałam że bedzie inaczej. Postanowiłam od wczoraj że bedę wszystko olewać i zobaczymy jak będzie. Gdy rano wstałam było oki mniej się pociłam nie trzęsłam się aż tak i jakoś w miarę udało mi się przygotować siebie do pracy córkę do przedszkola. Ale gdy już dotarłam do pracy to 1 co wjechałam samochodem w śmietniki na parkingu na szczęście nic się nie stało a moje myśli ,,Dzisiaj wszystko olewamy,,  Gdy weszłam do pracy znowu zaczęło kręcić mi się w głowie wszystko mieszałam w papierach , koleżanka coś do mnie mówiła nawet nie mogłam zaczaić co ona ode mnie chcę, gdy coś mówiłam zdawało mi się że jakoś się jąkam nie mogę się wysłowić a moja gadanie niema składu ani ładu. Coraz ciężej już mi tą moją nerwicę ukryć

36

Odp: Nerwica

Weź się za sport! To naprawdę dobra terapia i sposób pracy nad sobą. Zaczyna się od pracy fizycznej, ale gwarantuje Ci że automatycznie przełoży się to na inne aspekty Twojego życia.

37

Odp: Nerwica

Miałam wizytę wczoraj u pani psychiatry przełożyli mi bo miałam mieć dzisiaj. Praktycznie nic się za bardzo nie dowiedziałam bo gdy tylko weszłam do gabinetu i pani zapytała z czym przychodzę to od razu nerwy mi puściły i zaczełam płakać i gdy tylko o coś zapytała ja zaczynałam tak ryczeć ze nic nie mogłam powiedzieć. Pani doktor zapisała mi leki Propranolol Asertin 50 i Coaxil. Pod koniec wizyty jak trochę się opanowałam to umówiłam się z panią na kolejną wizytę pani powiedziała że po lekach trochę się uspokoję i wtedy swobodnie porozmawiamy. Dostałam zwolnienie z pracy na tydzień i myślę że to dobry pomysł bo gdy wczoraj wzięłam te lekarstwa to trochę po nich dziwnie mi było , w nocy się obudziłam nie mogłam spać ból głowy mnie obudził trochę popłakałam w nocy. Zobaczymy może coś pomogą te leki.

38

Odp: Nerwica

Jak żyjecie ludziska smile  Sandii nieźle cię ta nerwica sponiewierała, współczuję. Dobrze, że wreszcie trafiłaś do lekarza. Leki zaczną działac konkretnie po ok. 4 tygodniach, ale na pewno poczujesz się silniejsza. Oczywiście mogą być skutki uboczne, dopóki organizm się nie przyzwyczai.Dostałaś przeciwdepresyjne i przeciwlękowe. Pisz, co tam u ciebie.

39

Odp: Nerwica

Hej u mnie w miarę jakoś leci. Najgorzej tylko mam rano jak wstanę cała się trzęsę, cała oblana potem jestem strasznie niewyspana choć śpię z 12 godz. Potem reszta dnia jakoś mi mija. Wczoraj nawet wybrałam się do teściowej na kawę i nawet trochę posiedziałam co już dawno mi się nie zdarzyło. No ale do czasu bo do teściowej przyszła sąsiadka spojrzała na mnie i mówi Boże Sandra co ty taka blada no i się zaczęło już w duchu sobie myślę , chyba coś jest nie tak bo niby czemu powiedziała że taka blada jestem coś musi mi być nie tak na pewno. Zaraz uciekłam do domu i sprawdzałam czy coś mi jest czy nie. Ale się cieszę bo chociaż w głowie mi się mniej jakoś kręci.

40

Odp: Nerwica

Zaglądam tu coraz częściej
    Aktywny

    Zarejestrowany: 2015-10-21
    Posty: 17



Hej u mnie w miarę jakoś leci. Najgorzej tylko mam rano jak wstanę cała się trzęsę, cała oblana potem jestem strasznie niewyspana choć śpię z 12 godz. Potem reszta dnia jakoś mi mija. Wczoraj nawet wybrałam się do teściowej na kawę i nawet trochę posiedziałam co już dawno mi się nie zdarzyło. No ale do czasu bo do teściowej przyszła sąsiadka spojrzała na mnie i mówi Boże Sandra co ty taka blada no i się zaczęło już w duchu sobie myślę , chyba coś jest nie tak bo niby czemu powiedziała że taka blada jestem coś musi mi być nie tak na pewno. Zaraz uciekłam do domu i sprawdzałam czy coś mi jest czy nie. Ale się cieszę bo chociaż w głowie mi się mniej jakoś kręci.

41

Odp: Nerwica

Sandii to normalny objaw nerwicowców,depresyjnych, że rano, właściwie do południa jest gorzej.A to, że byłaś blada, ja bywałam sina nawet, nerwy. Leki pomogą ci na pewno stanąć na nogi, a jak się lepiej poczujesz, to proś lekarza o skierowanie na psychoterapię.

42

Odp: Nerwica

Z chęcią bym poszła na jakąś psychoterapię tylko najpierw muszę trochę leki pobrać bo jestem na takim etapie jak mam opowiedzieć o tym co mi jest to zaraz tak zaczynam płakać i nie mogę nad tym zapanować. Jeszcze ciągle siedzę na kompie coś mnie zakuje to już sprawdzam co to może być i gdy coś choć trochę pasuje do moich objawów to już na to umieram i bezsensu sama się nakręcam, gdy ktoś mi powie że jakoś źle wyglądam to już aż cała zaczynam latać. Gdy ktoś mówi o jakieś chorobie to już widzę ją u siebie.

43

Odp: Nerwica

A mam jeszcze pytanie. Bo strasznie wypadają mi włosy nawet już mąż zwrócił na to uwagę w całym domu wszędzie leżą moje włosy i gdy je czeszę to na szczotce aż masa ich zostaje.I strasznie szybko mam tłustą głowę rano umyję włosy a wieczorem już mam tak tłustą głowę aż wstyd. Czy to może być od nerwicy i czy ktoś z was też tak miał.

44

Odp: Nerwica

Kurdę ale mi jest ostatnio ciężko nie mam skim pogadać o tym co mi jest gdy zaczynam każdy od razu zmienia temat albo widze że przestaje mnie słuchać. A ja już nie mam sił wsłuchiwać się w swoje ciało i tylko czekać nie wiadomo na co. Tak się źle czuję , jeszcze jutro wracam do pracy i aż brzuch mnie boli jak sobie pomyślę o tym najgorzej się boję że będą się dopytywać dlaczego miałam zwolnienie od psychiatry albo co gorsza śmiać się i głupio dogadywać coś.

45

Odp: Nerwica

Nie przejmuj sie ciolkami z pracy. L4 to sprawa prywatna i nic nikomu do tego a jak to wycieknie i ktos spyta to mozesz ich postraszyc - chociazby dla wlasnej satysfakcji :-)
Co do wlosow... kazdemu wypadaja wlosy na zime, jednym bardziej innym mniej. Niemniej jednak jesli juz maz zauwazyl to radzilbym isc do rodzinnego. Moze to oslabienie tylko, moze efekt uboczny lekow ktory chyba przyjmujesz od jakiegos czasu, a poze zwykle zapalenie skory. Jesli cie to niepokoi to idz, bedziesz wiedziec.
Szkoda ze nie masz kogos z kim moglabys pogadac. To troche przykre. Zawsze mozesz pisac tutaj. Nawet jesli nikt nie odpowie to przeczyta. Zawsze przeczyta.
Ja juz tu na wielu watkach wspominalem o tym, ze my nerwicowcy za bardzo wsluchujemy sie w siebie. I jest na to sposob. Nie zajecia domowe, nie praca, nie poswiecanie sie rodzinie. Bo to zawsze robimy dla kogos. Wsluchaj sie w otaczajacy cie swiat. Wyjdz na balkon albo na dwor, usiadz na lawce i wsluchaj sie w otoczenie. Nazywaj i wyrazaj wszystko co widzisz, slyszysz i czujesz. Jak zobaczysz golebie to je policz, postaraj sie okreslic ktory to on a ktory ona. Zobacz jakie maja piora. Postaraj sie zauwazyc jak najwiecej szczegolow. Opowiedz sobie jak sie poruszaja. Chodzi o to by cale skupienie na sobie zmienill sie w skupienie na otoczeniu. Poczuj wiatr na buzi, powiedz czy jest przyjemy, czy cieply czy zimny, mocny, slaby, czy trwa tylko chwilke, wsluchaj sie w szum drzew, w glosy przechodzacych ludzi, podsluchaj ich, postaraj sie uslyszec o czym mowia. Analizuj co sie dzieje w okol ciebie tak jakbys analizowala co sie dzieje z toba. I nie dawaj przez dluzsza chwile odpoczac swojej glowie. Zobaczysz ze to pomaga oderwac mysli od siebie.

46

Odp: Nerwica

Dzięki za rady spróbuję tak robić, może coś mi to pomoże.

47

Odp: Nerwica

Witajcie jak się czujecie przy tak pięknej pogodzie sandii-co tam u ciebie cos lepiej

48

Odp: Nerwica

u mnie straszny bol głowy od wczoraj masakra

49

Odp: Nerwica

hej, jadę zaraz na psychoterapię.Ciekawe, jak się dogadamy wink

50

Odp: Nerwica

Hej u mnie w miarę jakoś leci. Już tak nie panikuję jak wcześniej. Tylko tak strasznie się pocę że to jest nie doopisania i z tyłu po lewej stronie mam taki dziwny jak by ucisk w jednym miejscu. I co 2 dzień tak strasznie głowa mnie boli wczoraj aż nie mogłam nią ruszać. Do tego jeszcze nie wiem co  zrobić bo w niedzielę idę do szpitala na kolonoskopie i muszę odstawić leki ja nie wiem jak to będzie ze mną.

51

Odp: Nerwica

a czemu musisz odstawic leki

52

Odp: Nerwica

Bo jak się umawiałam z panią w szpitalu na badanie to mówiła że dzień wcześniej mam przestać brać i w czasie pobytu w szpitalu też nie dostanę tych leków bo organizm ma być czysty jakoś tak mówiła mniej więcej.

53 Ostatnio edytowany przez zbytdelikatna (2015-11-05 11:34:19)

Odp: Nerwica

Ja mam na razie mieszane uczucia, no ale to pierwszy raz. Zobaczymy, co będzie dalej. W każdym razie psychoterapeuta przystojny, jest na kim oko zawiesić wink

Sandii, a dlaczego robisz sobie kolonoskopię, sama chciałaś, czy lekarz stwierdził, że jest potrzebna?

54

Odp: Nerwica

Bo mam Hemoroidy byłam u chirurga i on zlecił mi to badanie. Powiedział że po badaniu bedziemy leczyć i nie wiem czy się martwić czy to tylko takie rutynowe badanie.

55

Odp: Nerwica

sandii-a miałas robioną rektoskopie

56

Odp: Nerwica

Nie takiego badania nie miałam. A wie ktoś może jak pójdę na tą kolonoskopię to czy w szpitalu mi zrobią podstawowe badania czy mam poprosić o nie. I ciągle boli mnie głowa mam o tym od razu mówić.

57

Odp: Nerwica

A jeszcze jedno biorę leki i niby wszystko oki tylko czasami mam takie chwile że jak się bardzo zestresuję to tak strasznie zaczyna po lewej stronie głowa mnie boleć z tyłu aż zaczynam źle widzieć i jak bym przestawała myśleć a gdy to po jakimś czasie minie to w tym miejscu mi tak dziwnie wszystko mrowieje czy ktoś też tak miał lub ma i może mi coś powiedzieć na ten temat.

58

Odp: Nerwica

Mnie  czasem boli glowa z tylu i tak pulsuje jakby zbyt duze cisnienie bylo. I mam tez wtedy taki ucisk jakby mi ktos kask na glowe zalozyl i do tego nos mi sie przytyka tak ze trudno mi sie oddycha i zanim.sie zorientuje ze mi sie ciezko oddycha to juz mnie klatka piersiowa od tego boli-z wysilku. I od czasu do czasu sprawdzam sobie dziorki w nosie przytykajac palcem kazda z osobna i wtedy jak zaczynam oddychac przez usta to jest lepiej i mi sie nos odtyka. Ale... co do tych boli glowy to wystarczyze wykonam troche cwiczen rozluzniajacych i przechodzi.
Mozesz sprobowac pocwiczyc np metoda jacobsona, po 20 minut dziennie i po paru dniach poczujesz roznice.
Ja wiem ze jak sie czlowiek spina to ma rozne objawy i te miesnie glebsze jak sie napna to nawet o tym czlowiek nie wie ze jest spiety. Moze u ciebie tez tak jest i po prostu gdzies cos uciska na nerw albo tetnice czy zyle.

59

Odp: Nerwica

Endriu ma rację, bóle głowy przy nerwicy to standard. Sandii spisuj sobie wszystkie niepokojące cię objawy i przy wizycie powiedz o nich psychiatrze, to bardzo ważne. Co do kolonoskopii to nie wiem, nigdy jeszcze nie miałam. Lekarz kierujący powinien ci wyjaśnić wszystko, może go zapytaj.

60

Odp: Nerwica

Hej wróciłam ze szpitala badania oki wszystkie wyniki w normie. Trochę na badaniu brzuch mnie bolał ale za wiele nie pamiętam bo dostałam tzw głupiego jasia. Najdziwniejsze jest to że gdy byłam w szpitalu nie brałam leków i wszystko było super a gdy dziś wróciłam do domu już mi jest niedobrze głowa zaczyna mnie boleć jakoś dziwnie kłuć ja już nie wiem.

61

Odp: Nerwica

Sandi, to normalne. Ja ostatnio bylem przeziebiony, troche sie balem choroby bo to nerwica da mi sie we znaki albo bede sie gorzej czul a tu sie okazalo ze nerwica jak reka odjal. Czulem sie swietnie, od nerwicy pare dni mialem spokoj. Nic, gdyby nie katar i oslabienie to bylo by super. Az polubilem byc chory ;-) objawy przeziebienia mineli i nerwica wrocila. To na prswde jest w naszej glowie, a objawy nerwicy mi.o ze wydaja sie nam czasem okropne i ogromne tak na prawde sa niewielkie skoro zwykle przeziebienie jedt je w stanie przycpic. Nasza uwaga jest po prostu kierowana w inna strone, na badania, na przeziebienie.

62

Odp: Nerwica

Hej u mnie jakoś leci dziś mam znowu jakiś gorszy dzień tak jakoś mi od samego rana jest słabo jakbym miała zaraz zemdleć. Ale radzę sobie jakoś myślę że to dzięki lekom bo jest mi źle ale bynajmniej tak nie panikuję i nie mam tak silnych napadów paniki jak miałam na początku zanim zaczęłam brać leki.

63

Odp: Nerwica

witajcie jak się czujecie przy tych wiatrach bo ja masakrycznie Sandii-ciesze się że jest ci już lepiej pozdrawiam

64

Odp: Nerwica

Witaj,
nie wiem czy mój post okaże sie pomocny ale wiem coś na temat nerwicy.
Mam 23 lata, na nerwice zaczełam chorowac w wieku 15 lat i meczyłam sie z nią aż do niedawna. Objawiała sie u mnie bezsennością (potrafiłam nie spac całymi nocami), kołataniem serca i nieustannym lekiem. Miałam za sobą dziesiątki wizyt u psychiatrów, którzy faszerowali mnie lekami. Owszem, na początku pomagały albo raczej przynosiły ulge, jednak na dłuższą mete otumaniały mnie, przeszkadzały w nauce na cieżkim kierunku studiów (jestem pielegniarką) oraz sprawiały że jakby traciłam kontakt ze sobą (nie wiem jak to ując) i zaprzestałam ich stosowania bez żadnych konsultacji z lekarzem.
Może to straszne co napisze ale wydje mi sie że na nerwice nie ma leku, ponieważ nie ma leku, który powstrzymałby nasze myśli, które w ogromny sposób wynikają z naszych przekonań co do świata i ludzi (mogą byc one uwarunkowane przez np. nieszcześliwe dzieciństwo, czy brak wiezi z rodzicami). Mnie do walki z chorobą zainspirowały dwie książki, ale samą wygraną (no może jeszcze nie do konca, bo miewam momenty załamania), zawdzieczam sobie. Obydwie radziły, by zamiast walki z nerwicą, objawami, tymi myślami przepełnionymi strachem, zachowac podejście bardziej na luzie. Żeby miec wy****** na to. I powiem Ci, że im bardziej olewałam objawy, myśli i leki, im bardziej akceptowałam swój stan, takim jaki jest, tym objawy ustepoway a ja czulam sie lepiej.
Pomogło mi w tym znalezienie sobie twórczego zajecia i na tym skupialam calą uwage. Uprawialam sport, czytałam, oglądalam filmy, robiłam po prostu to co lubiłam.  Koleją rzeczy było to, że o swojej nerwicy zaczelam powoli zapominać. Najważniejsze jest to by z tym nie walczyć, by nie forsowac swojego umysłu smile
Wiem że osobom które cierpią na nerwice może sie wydawac ze plote bzdury ale ja tez kiedys cierpiałam, też nie wierzyłam ludziom, którzy mówili że może byc lepiej. Nerwica jest wstrętna, wiem to doskonale.
Skłonności do tego typu zaburzeń pewnie sie nie pozbędę nigdy ale chciałam posłużyć trochę za przykład że można sobie z tą nerwicą choć trochę poradzić. To była ciężka, mecząca i bolesna walka, wymagająca ogromnej cierpliwości.  Ale uparłam się że nie chce zmarnować swojego życia.
Obecnie doraźnie biorę jakieś ziołowe tabletki w stresowych momentach.
Pozdrawiam i daj znac jak sie czujesz smile Jakbyś miala wiecej pytan, chetnie odpowiem smile

65

Odp: Nerwica

witaj  u mnie najgorsze są napady lęku jakos nie mogę sobie z nimi do konca poradzic i tak jest dużo lepiej niż było dodam że jestem cały czas na lekach  pozdrawiam

Posty [ 1 do 65 z 254 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026