netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

"Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

85 odpowiedzi9 683 wyświetleniazałożony przez ZwykłyFacet, 18.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

1 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-18 09:58:06)

Temat: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Dało mi to do myślenia.

"Chcę być singielką, ale z Tobą. Chcę, żebyś poszedł na piwo z kolegami, żebyś miał kaca następnego ranka i poprosił mnie, żebym do Ciebie przyszła, bo właśnie masz ochotę trzymać mnie w ramionach, żebyśmy się mogli w sobie zatopić. Rano chcę rozmawiać z Tobą w łóżku o wszystkim, ale czasem, po południu, chcę zmienić nasz plan dnia.

Chcę, żebyś opowiadał mi o swoich wieczorach z kolegami. Żebyś powiedział mi o dziewczynie w barze, która puściła do Ciebie oczko. Chcę, żebyś wysyłał mi sms-y z głupotami, kiedy jesteś pijany tylko po to, żebyś wiedział, że też o Tobie myślę.

Chcę, żebyśmy się śmiali, kiedy się kochamy. Wtedy, kiedy próbujemy nowych rzeczy i to wcale nie ma sensu. Chcę, żebyś na imprezie u znajomych wziął mnie za rękę i zaprowadził do innego pokoju, bo nie możesz już wytrzymać i musisz koniecznie się ze mną kochać. Teraz. Chcę próbować być cicho, bo jest tam wiele uszu, które mogłyby nas usłyszeć.

Chcę z Tobą jeść, żebyś zmuszał mnie do mówienia o sobie i żebyś Ty mówił o sobie. Chcę, żebyśmy się włóczyli od North Shore po South Shore, gdzieś po zachodnich i wschodnich przedmieściach. Chcę sobie wyobrażać loft naszych marzeń, wiedząc, że prawdopodobnie nigdy nie zamieszkamy razem. Chcę, żebyś mi mówił o swoich planach bez ładu i składu. Chcę, żebyś mnie zaskakiwał, mówiąc: "Zabieraj paszport, wyjeżdżamy".

Chcę się z Tobą bać. Robić rzeczy, których nie zrobiłabym z nikim innym, bo tylko z Tobą czuję się pewnie! Wracać bardzo pijana do domu po świetnym wieczorze z przyjaciółmi. Żebyś wziął moją twarz w ręce, pocałował mnie, zrobił ze mnie poduszkę, ścisnął mocno w nocy.

Chcę, żebyś miał własne życie, żebyś mógł w każdej chwili zdecydować, że dla kaprysu wyjeżdżasz w podróż na kilka tygodni. Żebyś zostawił mnie samą, nudzącą się i marzącą o choćby jednej wiadomości na facebooku od Ciebie, o Twojej twarzy mówiącej "Cześć!".

Nie chcę, żebyś zawsze zapraszał mnie na swoje wieczorne wyjścia i ja nie zawsze chciałabym zapraszać Ciebie na swoje. Ale potem chcę Ci o nich opowiedzieć i żebyś Ty opowiedział mi o swoich.

Chcę czegoś, co będzie zarazem proste i w tym samy momencie niezbyt proste. Czegoś, co da mi odpowiedź na pytania, które wciąż sobie zadaję, ale po minucie z jednym pokoju z Tobą, już wiem. Chcę, żebyś myślał, że jestem piękna, żebyś z dumą mówił, że jesteśmy razem. Chcę słyszeć, jak mówisz, że mnie kochasz i ja chcę to powiedzieć Tobie. Chcę, żebyś pozwalał mi iść przed sobą, żebyś mógł obserwować moją pupę kołyszącą się na prawo i lewo. Żebyś pozwalał mi skrobać szyby samochodu zimą, żeby patrzeć, jak moje ciało faluje, a co sprawia, że się uśmiechasz.

Chcę robić plany nie wiedząc, czy kiedykolwiek zostaną zrealizowane. Być w związku, w którym wszystko jest jasne. Chcę być Twoim przyjacielem, z którym lubisz spędzać czas. Chcę, żebyś zachował swoją chęć flirtowania z innymi dziewczynami, ale żebyś na koniec wieczoru wracał do mnie. Chcę być tą, z którą kochasz się kochać i zasypiać. Tą, która trzyma się na uboczu, kiedy pracujesz i która lubi, kiedy zatracasz się w swoim świecie muzyki. Chcę żyć życiem singielki z Tobą. Nasze życie jako pary, będzie odpowiednikiem naszych singielskich żyć, ale razem.

Kiedyś Cię znajdę".

Jak wy to widzicie?

2

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Brzmi sensownie.
Tylko kwestia flirtu, w jakim zakresie i czy to nie jest sposób na podniesienie swojej samooceny oraz szukanie czegoś na zewnątrz czego nie ma u partnera?

3

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

A dla mnie 'upoetyzowany' nieco bełkot kobiety, która potrzebuje skrajnych emocji, inaczej się nudzi.

Idealna kompanka do '1 etapów' związku i potencjalna "ofiara" faceta w typie Kaba wink

4

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

To jest najlepsza "klasyka":

Chcę, żebyś opowiadał mi o swoich wieczorach z kolegami. Żebyś powiedział mi o dziewczynie w barze, która puściła do Ciebie oczko. Chcę, żebyś wysyłał mi sms-y z głupotami, kiedy jesteś pijany tylko po to, żebyś wiedział, że też o Tobie myślę.

(...)

Chcę, żebyśmy się śmiali, kiedy się kochamy. Wtedy, kiedy próbujemy nowych rzeczy i to wcale nie ma sensu. Chcę, żebyś na imprezie u znajomych wziął mnie za rękę i zaprowadził do innego pokoju, bo nie możesz już wytrzymać i musisz koniecznie się ze mną kochać. Teraz. Chcę próbować być cicho, bo jest tam wiele uszu, które mogłyby nas usłyszeć.

(...)

Chcę, żebyś mi mówił o swoich planach bez ładu i składu. Chcę, żebyś mnie zaskakiwał, mówiąc: "Zabieraj paszport, wyjeżdżamy".

(...)

Chcę się z Tobą bać. Robić rzeczy, których nie zrobiłabym z nikim innym, bo tylko z Tobą czuję się pewnie! Wracać bardzo pijana do domu po świetnym wieczorze z przyjaciółmi. Żebyś wziął moją twarz w ręce, pocałował mnie, zrobił ze mnie poduszkę, ścisnął mocno w nocy.

Chcę, żebyś miał własne życie, żebyś mógł w każdej chwili zdecydować, że dla kaprysu wyjeżdżasz w podróż na kilka tygodni. Żebyś zostawił mnie samą, nudzącą się i marzącą o choćby jednej wiadomości na facebooku od Ciebie, o Twojej twarzy mówiącej "Cześć!".

To nie jest typ Kaby Elle, oj nie wink

5

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
cb napisał/a:

Brzmi sensownie.
Tylko kwestia flirtu, w jakim zakresie i czy to nie jest sposób na podniesienie swojej samooceny oraz szukanie czegoś na zewnątrz czego nie ma u partnera?

Nie bardzo rozumiem, można prosić o rozwinięcie?

6 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-10-18 10:39:23)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Jest w tym kilka sprzeczności, i faktycznie może za wiele romantyzmu, ale dla mnie świetny plan na związek dla osoby "z przeszłością ", odchowanym potomstwem, stabilnej materialnie, niezależnej i młodej duchem. Razem, a jednak osobno. Troszkę czasu dla siebie,  trochę dla nas, bez nudy, przewidywalnosci,  planów. Z jednym zastrzeżeniem - na  flirty z innymi zgoda, sama będąc wolną chciałabym skorzystać z tego prawa, ale obszary intymne na wyłączność :-)

7

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:

A dla mnie 'upoetyzowany' nieco bełkot kobiety, która potrzebuje skrajnych emocji, inaczej się nudzi.

Idealna kompanka do '1 etapów' związku i potencjalna "ofiara" faceta w typie Kaba wink

Jak ja lubię Elle88 , jak Ty piszesz wprost a nie jakimiś "psychologicznymi elaboratami".

Zgadzam się z Tobą.

8

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

To nie jest typ Kaby Elle, oj nie wink

Tak mi się skojarzyło. Jakby pisała to osoba, która zachłysnęła się lekturą harlequinów, a potem liznęła nieco 1000 twarzy (Erl)Grey`a w wersji soft (choć Grey specjalnie hardcorowy nie był , tylko właśnie 'tani' smile)

9

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Fajnie się czytało. Ale czy loda autorka robi sama z siebie czy trzeba prosić to tego się nie dowiedziałem.

10

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
wont napisał/a:

Fajnie się czytało. Ale czy loda autorka robi sama z siebie czy trzeba prosić to tego się nie dowiedziałem.

Pewnie "robi loda" a w trakcie facet mówi jej o swoich podbojach, flirtach z inną tongue

11 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-18 10:51:52)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:

To nie jest typ Kaby Elle, oj nie wink

Tak mi się skojarzyło. Jakby pisała to osoba, która zachłysnęła się lekturą harlequinów, a potem liznęła nieco 1000 twarzy (Erl)Grey`a w wersji soft (choć Grey specjalnie hardcorowy nie był , tylko właśnie 'tani' smile)

Nie wiem czy osoba w typie Kaby wytrzymałaby z autorką tych słów wink

Gdzie Twój romantyzm Elle?? tongue

Krejzolka82 napisał/a:
wont napisał/a:

Fajnie się czytało. Ale czy loda autorka robi sama z siebie czy trzeba prosić to tego się nie dowiedziałem.

Pewnie "robi loda" a w trakcie facet mówi jej o swoich podbojach, flirtach z inną tongue

Ale to klasyk - fajnie jak mój facet podoba się innym laskom, znaczy, że dobrze wybrałam, wiadomo że się boje, że pójdzie do innej ale to jest takie ekscytujące wink

12

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Nie wiem czy osoba w typie Kaby wytrzymałaby z autorką tych słów wink

Gdzie Twój romantyzm Elle?? tongue

Być może chodzi o romantyzm, ale mnie się kojarzy z takim zachłyśnięciem jakimiś stop klatkami z harlequina.
Jakoś infantylnie to brzmi, nie czuję tego smile
Ale rozumiem, że są mężczyźni dla których to jest przepis na romans idealny.

13

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Krejzolka82 napisał/a:
wont napisał/a:

Fajnie się czytało. Ale czy loda autorka robi sama z siebie czy trzeba prosić to tego się nie dowiedziałem.

Pewnie "robi loda" a w trakcie facet mówi jej o swoich podbojach, flirtach z inną tongue


Haha, dokładnie.
Tak jak niektórzy faceci lubią słyszeć jak ktoś im posuwa żonkę i też ich to kręci, choćby żonka była urody Dzika i jej powodzenie wynikało z samego faktu, że faceci chcieli się rozładować smile

14

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Nie mam pojęcia co to Kaba, ale też mi zajechało miłośniczką dramatu. Acz ta sprawia wrażenie świadomej tego, co nie jest wcale takie częste.

15 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-18 12:12:45)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
gagatka0075 napisał/a:

Jest w tym kilka sprzeczności, i faktycznie może za wiele romantyzmu, ale dla mnie świetny plan na związek dla osoby "z przeszłością ", odchowanym potomstwem, stabilnej materialnie, niezależnej i młodej duchem. Razem, a jednak osobno. Troszkę czasu dla siebie,  trochę dla nas, bez nudy, przewidywalnosci,  planów. Z jednym zastrzeżeniem - na  flirty z innymi zgoda, sama będąc wolną chciałabym skorzystać z tego prawa, ale obszary intymne na wyłączność :-)

A ja sie z tym zgadzam...
Jako kobieta z przeszloscia i potomstwem....

Kobita domaga sie duzo uczucia, ale nie w rodzaju slitasow, i nie uwieszania sie na partnerze...
Chce byc jego wolnym wyborem, a nie jedyna opcja...
( dla mnie za duzo komunikatorow, ja bym wykasowala z tego esemesy, i fb...)

16

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Oldorando, serio 'zakręciło' Cię to?

Faktycznie jestem chyba z innej planety. smile
Dla mnie romantyzm to jest coś zupełnie innego niż 'biegnięcie przed siebie boso w deszczu w stronę tęczy', zazdro o to, że ktoś się popaczau partnera/-kę.

A to:

Chcę sobie wyobrażać loft naszych marzeń, wiedząc, że prawdopodobnie nigdy nie zamieszkamy razem.

to typowe jaranie się życiem w ciągłej niepewności.

Chcę robić plany nie wiedząc, czy kiedykolwiek zostaną zrealizowane. Być w związku, w którym wszystko jest jasne.

  - miała wyjść chyba 'pozorna sprzeczność', a wyszła prawdziwa niespójność tego, czego chce ta kobieta.

Ona chce być w związku, ale nie chce być w związku smile
Tzn. idealny byłby dla niej taki, w którym musiałaby cały czas "gonić króliczka". Dziwię się, że część osób tego nie widzi, choć ten bełkot faktycznie może byc mylący, gdy ktoś lubi takie klimaty wink

17

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:

Tzn. idealny byłby dla niej taki, w którym musiałaby cały czas "gonić króliczka".

Bo taki jest idealny dla wielu wink

18

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Dla mnie super. Na zasadzie,ze nie jestesmy  jednoscia i wszystko musimy razem lubic i robic, kazdy zachowuje swoje hobby, pasje, znajomosci ale jest wzajemne zaufanie i mozna nakrecac sie w ciagu dnia w jakims towarzystwie by wieczorem skonsumowac partnera/ke. Dac wolnosc i miec wolnosc uczciwie. Cieszyc sie szczesciem partnera ufajac sobie do konca. Fajny tekst.

19 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-18 12:26:42)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:

Oldorando, serio 'zakręciło' Cię to?

Faktycznie jestem chyba z innej planety. smile
Dla mnie romantyzm to jest coś zupełnie innego niż 'biegnięcie przed siebie boso w deszczu w stronę tęczy', zazdro o to, że ktoś się popaczau partnera/-kę.

A to:

Chcę sobie wyobrażać loft naszych marzeń, wiedząc, że prawdopodobnie nigdy nie zamieszkamy razem.

to typowe jaranie się życiem w ciągłej niepewności.

Chcę robić plany nie wiedząc, czy kiedykolwiek zostaną zrealizowane. Być w związku, w którym wszystko jest jasne.

  - miała wyjść chyba 'pozorna sprzeczność', a wyszła prawdziwa niespójność tego, czego chce ta kobieta.

Ona chce być w związku, ale nie chce być w związku smile
Tzn. idealny byłby dla niej taki, w którym musiałaby cały czas "gonić króliczka". Dziwię się, że część osób tego nie widzi, choć ten bełkot faktycznie może byc mylący, gdy ktoś lubi takie klimaty wink

Ok- wyjasniam...( kazdy punkt, ktory sobie zyczysz)
1 ja nie bardzo wiem, czy umialabym z kims zamieszkac, przeraza mnie to.
Wyobrazanie sobie tego jest przyjemniejsze/bezpieczniejsze niz realne planowanie...

2 o teczy nic nie doczytalam.....

3 nie mam konktetnych planow na zwiazek, ale lubie jasne sytuacje( bez niedopowiedzen...

20 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-18 12:28:45)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
ZwykłyFacet napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Tzn. idealny byłby dla niej taki, w którym musiałaby cały czas "gonić króliczka".

Bo taki jest idealny dla wielu wink

Nie dla mnie, dlatego nie potrafię się wczuć w ten klimat wiecznej nastki wink

1 ja nie bardzo wiem, czy umialabym z kims zamieszkac, przeraza mnie to.
Wyobrazanie sobie tego jest przyjemniejsze/bezpieczniejsze niz realne planowanie...

Wiem, Kochana. Nie tylko Ty. Dlatego napisałam, że ten tekst to taki 'hymn' kobiety/mężczyzny, który uważa, że Miłość jest fajna i ciekawa tylko wtedy gdy jest niepewna, pełna skrajnych (czasem tanich) emocji, i "lekka" w sensie braku zobowiązań (odpowiedzialności) względem drugiej osoby.

Ja uważam, że miłość może (i powinna) być lekka i 'niepoważna', ale w nieco innych proporcjach i inaczej się to dla mnie objawia niż to co w tym cytacie.
Dla mnie to napisała kobieta- dziecko, taka Wendy wink i zachwyci podobnie patrzące mężczyznę.

21

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Tzn. idealny byłby dla niej taki, w którym musiałaby cały czas "gonić króliczka".

Bo taki jest idealny dla wielu wink

Nie dla mnie, dlatego nie potrafię się wczuć w ten klimat wiecznej nastki wink

A miałem takie nadzieje... Serce krwawi.... big_smile

22 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-18 12:32:29)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Mysle, ze to wynika z tego, ze ja jestem w innym punkcie.
Nie szukam kogos z planem zalozenia rodziny, wspolnego kredytu, i domku na przedmiesciach.

Dla mnie ten ktos ma byc tylko dla frajdy( z wzajemnoscia)
I mam byc dla niego wazna( z wzajemnoscia)

Ale bez okreslonych planow na stadlo...
Bo ja stadlo mam juz za soba...

Moze nieco romantico, to jest przedstawione, ale zasadniczo w tresci, ( nie formie podania sie zgadza)

Ja mam za soba wszystkie odpowiedzialnisci...moge sobie pozwolic na " wendy" ;-)
Wczesniej nie moglam...
Pozniej bede za stara, i mi sie nie bedzie chcialo...hahahaha.....

23

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:

Dla mnie to napisała kobieta- dziecko, taka Wendy wink i zachwyci podobnie patrzące mężczyznę.

Gwoli uzupełnienia:
List, który rozszedł się w mediach społecznościowych, to rozbrajająca wizja idealnego partnera, przedstawiona przez kanadyjską pisarkę Isabelle Teissier. 33-letnia pisarka rozgrzała internet do czerwoności tym listem. Opisuje w nim, jak powinien, według niej, wyglądać idealny związek. Okazuje się, że najlepszy jest taki, który łączy bycie z kimś z wolnością wynikającą z braku przywiązania do kogokolwiek.
http://www.ofeminin.pl/emocje/chce-byc- … 90945.html

24 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-18 12:32:44)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
ZwykłyFacet napisał/a:
Elle88 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

Bo taki jest idealny dla wielu wink

Nie dla mnie, dlatego nie potrafię się wczuć w ten klimat wiecznej nastki wink

A miałem takie nadzieje... Serce krwawi.... big_smile

Najbardziej bawi mnie to, że jesteś jak większość gości, którzy narzekają na kobiety, które szukają głównie emocji , po czym wpadasz na tekst takiej laski i rozpływasz się nad nim , hahaha.

Takim mężczyznom tak naprawde nie przeszkadza wcale to, że kobieta szuka emocji, tylko wkurza ich to gdy ona ich nie szuka konkretnie z NIM wink

25 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-18 12:35:31)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Mój Boże rozgryzłaś mnie i leżę na łopatkach wink Coś czuję, że będziesz tu drugą, której zapytam o to, jakie pierścionki lubi wink

Ale skoro już bawisz się w Macieja-Wróżbitę to poproszę o cytat uzasadniający gdzie ja się "rozpływam nad tekstem" wink I numery na najbliższego dużego lotka wink

26

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Kurde- ludzie, co z wami?

Ma marzyc o praniu skarpet?
O tym, zeby misio ladnie zjadl obiadek?
O pilniwaniu skarba, ze jej inna nie " ukradla"
O tym, zeby jezdzil porszakiem, na widok ktorego kolezanki z biura zzielenieja?

Czy moze o czekoladkach i perfumowanych liscikach na poscieli?
A moze o domoroslych wierszydlach na walentynki?

Chlopa ma sie dla siebie.
Z chlopem jest sie dla niego.

Nie dla realizacji zadan pobocznych...

27

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
oldorando napisał/a:

Kurde- ludzie, co z wami?

Ma marzyc o praniu skarpet?
O tym, zeby misio ladnie zjadl obiadek?
O pilniwaniu skarba, ze jej inna nie " ukradla"
O tym, zeby jezdzil porszakiem, na widok ktorego kolezanki z biura zzielenieja?

Czy moze o czekoladkach i perfumowanych liscikach na poscieli?
A moze o domoroslych wierszydlach na walentynki?

Chlopa ma sie dla siebie.
Z chlopem jest sie dla niego.

Nie dla realizacji zadan pobocznych...

Zapytaj Elle, od wątku z Kabą coś bardzo pluje jadem wink
Popieram to co piszesz wink

28 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-18 12:39:24)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
ZwykłyFacet napisał/a:

Mój Boże rozgryzłaś mnie i leżę na łopatkach wink Coś czuję, że będziesz tu drugą, której zapytam o to, jakie pierścionki lubi wink

Ależ Ty już pokazałeś, że lubisz kogoś tylko w momencie gdy się z Tobą we wszystkim zgadza, inaczej robisz się ironiczny.
Typowa reakcja urażonego ego.

29 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-18 12:41:41)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Nooo, elle pytam...elle...

Bo w moim odbiorze, to wizja jest przyjacielsko/otwarta/z nastawieniem na waznosc partnera.
Bardzo malo romantyczna, tylko sposob podania traci egzaltacja...
Ale w tresci, to jest cholernie konkretne i pozbawione przeslodzenia...


Moze nie pasowac komus, kto planuje stadko dzieci...
Ale nie kazdy planuje....

30 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-18 12:45:42)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

Mój Boże rozgryzłaś mnie i leżę na łopatkach wink Coś czuję, że będziesz tu drugą, której zapytam o to, jakie pierścionki lubi wink

Ależ Ty już pokazałeś, że lubisz kogoś tylko w momencie gdy się z Tobą we wszystkim zgadza, inaczej robisz się ironiczny.
Typowa reakcja urażonego ego.

Widzisz Elle, ja pomimo, że nie jestem psychologiem, mam swoją teorię dlaczego tak cholernie nerwowo kilka Pań (w tym Ty) zareagowało na wątek Kaby. Jak sama napisałaś, nasze doświadczenia życiowe często determinują to, jak się zachowujemy... Bardzo lubisz stosować tę metodę, do swoich domysłów dołączając to tłumaczenie w stosunku do innych osób. Jako, że uważam Cię za inteligentną kobietę, mającą do siebie dystans, proponuję Ci zrobić to samo w stosunku do siebie samej smile Można się ciekawych rzeczy dowiedzieć w ten sposób...

Wizja autorki nie jest zła, nie jest mega naiwna i jakaś "wymuskana". Osobiście widziałbym tylko pewien "myk" - jak jej facet przestanie dostarczać tych emocji to skoczy "dalej".

31

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Oldo, myślę że gdyby ten tekst napisał facet to śmiałabyś się razem ze mną.
Dla mnie to jest poezja spod znaku "kobiety to piękne kwiaty" (copyright@ Kaba smile) 

I nie chodzi o pranie skarpet czy pilnowanie, tylko o ogólny przekaz tego bełkotu.

Czy moze o czekoladkach i perfumowanych liscikach na poscieli?
A moze o domoroslych wierszydlach na walentynki?

Przecież ona dokładnie o tym pisze, tylko troszkę innymi słowami smile

Chlopa ma sie dla siebie.
Z chlopem jest sie dla niego.

Nie dla realizacji zadan pobocznych...

Ale co to ma do rzeczy ?
Czy jeśli nie będę realizować z chłopem tego scenariusza rodem z harlequina tzn. i obserwować jak działa na inne kobiety, czy snuć z nim rozmowy, które z założenia są o czymś fikcyjnym (cytat z autorki) to znaczy, że nie chcę być z mężczyzna dla niego samego? Proszę Cię Oldo.. Ty to mówisz?  big_smile

32

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Alez w zalozeniu autorka tego tekstu dostarcza facetowi tylez emocji, ile on jej...
I co w tym zlego?

Ja mialam faceta, ktory nie dostarczal.....NIC w stopniu skrajnym.
To jest marnowanie zycia.
Partnerzy powinni poswiecac sobie uwage" uwodzic sie" przez caly zwiazek, nie tylko do slubu.

Zeby zostalo im troche zazylosci, i zeby mieli ze soba cos wspolnego, kiedy dzieci przestana ich laczyc...

33

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
oldorando napisał/a:

Partnerzy powinni poswiecac sobie uwage" uwodzic sie" przez caly zwiazek, nie tylko do slubu.

Amen.

34

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Elle- to o czym piszesz, ten romantyzm rodem z harleqina, to forma.
Tresc jest konkretna.
W tekstach kaby, tresci nie bylo wcale( na tym jego myk polegal)

Jak by mi sie kcialo, to bym ci przepisala ten sam tekst, we wlasciwy sobie, pragmatyczny sposob...
I wyszloby na to samo...

35 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-10-18 12:57:01)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
oldorando napisał/a:

Moze nieco romantico, to jest przedstawione, ale zasadniczo w tresci, ( nie formie podania sie zgadza)

Ja mam za soba wszystkie odpowiedzialnisci...moge sobie pozwolic na " wendy" ;-)
Wczesniej nie moglam...
Pozniej bede za stara, i mi sie nie bedzie chcialo...hahahaha.....

Mam tak samo smile Choć "stara" chyba nigdy nie będę...chyba ze mnie połamie, ale tego, mam nadzieję, nie dożyje wink
A fb i esemesy tak, ale tylko pieprzne.
I macie rację,  to egzaltacja, nie romantyzm.

36 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-10-18 13:01:37)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
oldorando napisał/a:

Kurde- ludzie, co z wami?

Ma marzyc o praniu skarpet?
O tym, zeby misio ladnie zjadl obiadek?
O pilniwaniu skarba, ze jej inna nie " ukradla"
O tym, zeby jezdzil porszakiem, na widok ktorego kolezanki z biura zzielenieja?

Czy moze o czekoladkach i perfumowanych liscikach na poscieli?
A moze o domoroslych wierszydlach na walentynki?

Chlopa ma sie dla siebie.
Z chlopem jest sie dla niego.

Nie dla realizacji zadan pobocznych...

Ja jestem młoda i niedoświadczona, ale sądzę, że można mieć emocje w stabilnym związku. Są to innego typu emocje niż swoista niepewność i coś jak pierwsze etapy poznania. Jednocześnie myślę, że da się kilka emocji tych pierwszych etapów odtworzyć, jak się próbuje razem coś nowego albo się widzi po np. miesięcznym rozstaniu z powodu wyjazdu. Można czerpać emocje ze zdarzeń zewnętrznych, a być w tym "razem". A oni ewidentnie są osobno. Nie osobnymi ludźmi, tylko osobno jakoś.
Mnie by brakowało jakiejś bliskości emocjonalnej, bo to tutaj jest jakieś takie płytkie. A babka ewidentnie jest zainteresowana tylko takimi emocjami. Takie bądź blisko, ale nie za blisko.

Nie trzeba wszystkiego razem lubić, robić, mieć to samo hobby, pasje i znajomości. Serio nie wiem, co stoi na przeszkodzie. Jest dużo fajnych odcieni pomiędzy byciem Friends with Benefits, a para kompletnie przylepionych ludzi.
Nie jest tak, że po fajerwerkach się wpada w skarpetki od razu.
W gotowanie jest fajnie wpaść, ja bardzo polubiłam. Jest sto razy lepsze niż jak jest się "razem, ale osobno".


Ja się z Elle często zgadzam, ale tak się zgodzić jak tutaj, to mi się chyba nigdy nie zdarzyło.

37

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Punkt po punkcie- twoje zastrzezenia:

Ja lubie gadac z facetem, co by zabral w podroz na marsa...
( i nie oczekuje odpowiedzi, " jasne, ze ciebie kochanie", bo to bylby harleqin)
I to nie znaczy, ze sie na marsa wybieram, tylko, ze lubie, jak facet ma wyobraznie...

38 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-18 12:59:56)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

A...obserwowanie, jak dziala na inne kobiety...

To tez ma sens.
Wole, jak mi facet opowie, jak zajrzal w dekolt pielegniarce, niz zeby to przede mna ukrywal.
Bo, ze zajrzy- to wiem.
( nawet po operacji oczu;-)   )

A, i w druga strone- chce moc wyjsc z nim/bez niego w mini, i wiedziec, ze podobam sie innym facetom, i nie robic z tego problemy/i zeby on nie robil z tego problemu

39

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Czarnaczarna napisał/a:

Ja jestem młoda i niedoświadczona, ale sądzę, że można mieć emocje w stabilnym związku. Są to innego typu emocje niż swoista niepewność i coś jak pierwsze etapy poznania. Jednocześnie myślę, że da się kilka emocji tych pierwszych etapów odtworzyć, jak się próbuje razem coś nowego albo się widzi po np. miesięcznym rozstaniu z powodu wyjazdu. Można czerpać emocje ze zdarzeń zewnętrznych, a być w tym "razem". A oni ewidentnie są osobno. Nie osobnymi ludźmi, tylko osobno jakoś.
Mnie by brakowało jakiejś bliskości emocjonalnej, bo to tutaj jest jakieś takie płytkie. A babka ewidentnie jest zainteresowana tylko takimi. Takie bądź blisko, ale nie za blisko.

Nie trzeba wszystkiego razem lubić, robić, mieć to samo hobby, pasje i znajomości. Serio nie wiem, co stoi na przeszkodzie. Jest dużo fajnych odcieni pomiędzy byciem Friends with Benefits, a para kompletnie przylepionych ludzi.
Nie jest tak, że po fajerwerkach się wpada w skarpetki od razu.
W gotowanie jest fajnie wpaść, ja bardzo polubiłam. Jest sto razy lepsze niż jak jest się "razem, ale osobno".

Ale moim zdaniem i Ty, i Elle jesteście na innym etapie niż ja i Oldorando. Bo my mamy za sobą małżeństwo, i mnie juz by nie kręciło następne. Wręcz przeciwnie, żadnego papierka w życiu więcej. Ani nawet wspólnego dorabiania. Ma być lekko, łatwo i przyjemnie. By na starość wstyd było mówić,  ale miło wspominać smile

40 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-18 13:08:58)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Wizja autorki nie jest zła, nie jest mega naiwna i jakaś "wymuskana". Osobiście widziałbym tylko pewien "myk" - jak jej facet przestanie dostarczać tych emocji to skoczy "dalej".

Ale mnie w podtekście chodziło o to samo. Dlatego zaskoczył mnie ten zachwyt nad czymś, co było krytykowane w innych wątkach z cyklu "kobiety vs mężczyźni" wink.
Bo przyznasz, że jest w tym myśleniu pewna oczywista sprzeczność: wyśmiewanie u kobiet takiego podejścia i żalenie, że trzeba robić za clowna i bad boya żeby im tego dostarczać, że nie wystarczy 'być sobą', być normalnym.. a potem wpada Ci w ręce taki tekst i jednak na podświadomość zadziałał smile

Ja tez mam swoja teorię na ten temat i dlatego o tym częściowo napisałam, że tu niekoniecznie chodzi o niechęć do kobiet o takim podejściu co nieumiejętność zatrzymania ich przy sobie na dłużej.

Ten opis dla mnie idealnie podchodzi pod opis romansu nie związku. Nie dlatego, że nie ma tam nic o praniu skarpet i gotowaniu, tylko dlatego że autorka jest zbyt patetyczna już na 'wjeździe' i skoncentrowana na emocjach, ich mieleniu i prawie odlatuje wink I o tym napisałam.


Widzisz Elle, ja pomimo, że nie jestem psychologiem, mam swoją teorię dlaczego tak cholernie nerwowo kilka Pań (w tym Ty) zareagowało na wątek Kaby.

Ja nie mam nic przeciwko krytyce czy przedstawieniu swojej teorii, tylko różnica między nami polega na tym, że napisałam z czego to wynika, a "argumentem" takiego Kaby (i wielu panów) jeśli kobieta ośmiela się poddać w wątpliwość sens i autentyzm pewnych działań ze strony mężczyzny, to:  a) jest feministką b)jest  niedo...  c) jest niedo... feministką wink

Wtedy faktycznie trudno z kimś takim dyskutować, a w końcu to Forum dyskusyjne jakby nie było.


Ale moim zdaniem i Ty, i Elle jesteście na innym etapie niż ja i Oldorando. Bo my mamy za sobą małżeństwo, i mnie juz by nie kręciło następne. Wręcz przeciwnie, żadnego papierka w życiu więcej. Ani nawet wspólnego dorabiania. Ma być lekko, łatwo i przyjemnie.

smile O to mi chodziło. Oldo nie wzięła tego pod uwagę oraz chyba 'zapomniała' na chwile, że ona nie szuka związku wink

41

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Ale bycie razem to niekoniecznie następne małżeństwo.
Mnie by prywatnie było nieprzyjemnie w tym związku i wcale nie lekko, bo miałabym wrażenie, że gościu jest ze mna z braku laku, a ja mam za dużo dumy by się na takie rzeczy zgadzać. A przy tym babka opisuje pewne uzależnienie od gościa (to oczekiwanie, tęskność). Bycie uzależnionym od kogoś w pewnym sensie, a tutaj tyle braku myslenia o drugiej stronie i bycie "singlem". Ja nie umiem tak połowicznie.

Jednak faktycznie, nie jestem po rozwodzie i życia nie znam.

42

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Można czerpać emocje ze zdarzeń zewnętrznych, a być w tym "razem". A oni ewidentnie są osobno. Nie osobnymi ludźmi, tylko osobno jakoś.
Mnie by brakowało jakiejś bliskości emocjonalnej, bo to tutaj jest jakieś takie płytkie. A babka ewidentnie jest zainteresowana tylko takimi emocjami. Takie bądź blisko, ale nie za blisko.

Czarnaczarna zrozumiała dokładnie to o czym ja piszę. smile

43 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-18 13:17:39)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:

Wizja autorki nie jest zła, nie jest mega naiwna i jakaś "wymuskana". Osobiście widziałbym tylko pewien "myk" - jak jej facet przestanie dostarczać tych emocji to skoczy "dalej".

Ale mnie w podtekście chodziło o to samo. Dlatego zaskoczył mnie ten zachwyt nad czymś, co było krytykowane w innych wątkach z cyklu "kobiety vs mężczyźni" wink.
Bo przyznasz, że jest w tym myśleniu pewna oczywista sprzeczność: wyśmiewanie u kobiet takiego podejścia i żalenie, że trzeba robić za clowna i bad boya żeby im tego dostarczać, że nie wystarczy 'być sobą', być normalnym.. a potem wpada Ci w ręce taki tekst i jednak na podświadomość zadziałał smile

Bo każdy w gruncie rzeczy szuka tego samego ale konfrontowanie ideałów z rzeczywistością bywa bardzo bolesne, a zadowalanie się półśrodkami jeszcze bardziej pogłębia ten stan.

Czarnaczarna napisał/a:

Ja nie umiem tak połowicznie.

Połowicznie można się tylko bzykać, wtedy nawet nie trzeba znać imienia tej drugiej osoby.

44

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
gagatka0075 napisał/a:
Czarnaczarna napisał/a:

Ja jestem młoda i niedoświadczona, ale sądzę, że można mieć emocje w stabilnym związku. Są to innego typu emocje niż swoista niepewność i coś jak pierwsze etapy poznania. Jednocześnie myślę, że da się kilka emocji tych pierwszych etapów odtworzyć, jak się próbuje razem coś nowego albo się widzi po np. miesięcznym rozstaniu z powodu wyjazdu. Można czerpać emocje ze zdarzeń zewnętrznych, a być w tym "razem". A oni ewidentnie są osobno. Nie osobnymi ludźmi, tylko osobno jakoś.
Mnie by brakowało jakiejś bliskości emocjonalnej, bo to tutaj jest jakieś takie płytkie. A babka ewidentnie jest zainteresowana tylko takimi. Takie bądź blisko, ale nie za blisko.

Nie trzeba wszystkiego razem lubić, robić, mieć to samo hobby, pasje i znajomości. Serio nie wiem, co stoi na przeszkodzie. Jest dużo fajnych odcieni pomiędzy byciem Friends with Benefits, a para kompletnie przylepionych ludzi.
Nie jest tak, że po fajerwerkach się wpada w skarpetki od razu.
W gotowanie jest fajnie wpaść, ja bardzo polubiłam. Jest sto razy lepsze niż jak jest się "razem, ale osobno".

Ale moim zdaniem i Ty, i Elle jesteście na innym etapie niż ja i Oldorando. Bo my mamy za sobą małżeństwo, i mnie juz by nie kręciło następne. Wręcz przeciwnie, żadnego papierka w życiu więcej. Ani nawet wspólnego dorabiania. Ma być lekko, łatwo i przyjemnie. By na starość wstyd było mówić,  ale miło wspominać smile


Oooo, i o to chodzi.....

45 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-18 13:20:34)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Bo każdy w gruncie rzeczy szuka tego samego

Jak widzisz choćby ja , Ty i autorka zacytowanych przez Ciebie słów - nie szukamy tego samego. Czarnaczarna chyba też wink

Myśle, że projektujesz to czego sam szukasz na innych, a słowa, które zainspirowały cię do stworzenia wątku gdzieś tam podświadomie z Tobą rezonują, wbrew temu co w innych wątkach byłeś uprzejmy napisać, inaczej nie zrobiły by na Tobie wrażenia albo wywołałyby odczucie podobne jak moje z Czarnączarną.

Człowiek nie jest w stanie sam siebie oszukać i przekonać ,że szuka związku gdy tego nie szuka. Wystarczy obserwować swoje emocje, kiedy 'wybuchają' czy się bardziej uaktywniają.
Moich ten tekst nie pobudził np. - w sensie nie było poczucia 'bliskości' z autorka.

Tyle w kwestii bycia świadomym tego czego się chce, a tego co nam się wydaje, że sie chce wink

46

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Dopuszczam mozliwosc, ze sie myle...
Ze jest to moja proba " wymigania sie" od powaznego zwiazku...

Wiec jednak zrobie to, i przepisze ten tekst z " ichniego" na " moje"

47 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-18 13:28:41)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:

Bo każdy w gruncie rzeczy szuka tego samego

Jak widzisz choćby ja , Ty i autorka zacytowanych przez Ciebie słów - nie szukamy tego samego. Czarnaczarna chyba też wink

Myśle, że projektujesz to czego sam szukasz na innych, a słowa, które zainspirowały cię do stworzenia wątku gdzieś tam podświadomie z Tobą rezonują, wbrew temu co w innych wątkach byłeś uprzejmy napisać, inaczej nie zrobiły by na Tobie wrażenia albo wywołałyby odczucie podobne jak moje z Czarnączarną.

Człowiek nie jest w stanie sam siebie oszukać i przekonać ,że szuka związku gdy tego nie szuka. Wystarczy obserwować swoje emocje, kiedy 'wybuchają' czy się bardziej uaktywniają.
Moich ten tekst nie pobudził np. - w sensie nie było poczucia 'bliskości' z autorka.

Tyle w kwestii bycia świadomym tego czego się chce, a tego co nam się wydaje, że sie chce wink

Dziękuję Elle za kolejny pobyt na kozetce u Ciebie, nie ukrywam, w stosunku do innych "psychologów internetowych" ma swój urok wink Proponuję tylko czasem założyć, że może się nie mieć racji. Choćby raz na 1000000 przypadków smile

PS I jeszcze jedno - nie nazwałem Ciebie, ani żadnej kobiety tutaj, żadnym z tych trzech określeń, które przytoczyłaś w poprzednim poście skierowanym do mnie smile Tak dla jasności wink

48 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-18 13:29:42)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
oldorando napisał/a:

Dopuszczam mozliwosc, ze sie myle...
Ze jest to moja proba " wymigania sie" od powaznego zwiazku...

Wiec jednak zrobie to, i przepisze ten tekst z " ichniego" na " moje"

Oldo, tylko przepisując na Twoje , weź pod uwagę że będziesz projektowała swoje własne potrzeby i wizje na autorkę.. wink

A jednak kilka osób w tym wątku odczytuje jej przekaz dość jasno. Poza tym przyznałaś - i za to Cię lubię i cenie smile - że Ty nie szukasz związku, co wczesniej Ci umknęło jak odnosiłaś się do moich uwag , że to opis emocji, które towarzyszą romansom nie głębszym związkom.

49

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Dziękuję Elle za kolejny pobyt na kozetce u Ciebie, nie ukrywam, w stosunku do innych "psychologów internetowych" ma swój urok

Może zamiast uciekać się do ironii, odniesiesz się merytorycznie i jasno wskażesz, w którym momencie uważasz, że się pomyliłam, bo w moim poście nie było ani ironii ani agresji, a dość jasno wyjaśniłam o co chodzi.

Ty zdaje się znowu skupiłeś się na czymś, co postanowiłeś zinterpretować jako obrazę i stąd reakcja obronna.
Wyjdź już z tego schematu.. wink Podobnie reagowałes w swoim pierwszym wątku, gdzie tez musiałam Ci tłumaczyc, że inni użytkownicy nie atakowali Ciebie ani nie sadzali na kozetce.

50 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-18 13:35:33)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Uważam że w gruncie rzeczy i tak wszyscy szukamy tego samego - akceptacji, bliskości z drugim człowiekiem i tym podobnych spraw. Może się to nazywać związkiem, może się nazywać romansem i jak kto tam chce. Tu chodzi o te sprawy zasadnicze, nie o to, czy się ze sobą mieszka, pierze skarpety etc.

PS Odpowiedziałem na Twoje pytanie, a Ty nadal nie odpowiedziałaś na moje - cytat uzasadniający jakobym się "zachwycał" tym tekstem...
PS 2 A teraz przeczytaj swój post i odnieś go do swoich reakcji w wątku o mister Kabie wink

51 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-18 13:40:37)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
ZwykłyFacet napisał/a:

Dało mi to do myślenia.

"Chcę być singielką, ale z Tobą. Chcę, żebyś poszedł na piwo z kolegami, żebyś miał kaca następnego ranka i poprosił mnie, żebym do Ciebie przyszła, bo właśnie masz ochotę trzymać mnie w ramionach, żebyśmy się mogli w sobie zatopić. Rano chcę rozmawiać z Tobą w łóżku o wszystkim, ale czasem, po południu, chcę zmienić nasz plan dnia.

Chcę, żebyś opowiadał mi o swoich wieczorach z kolegami. Żebyś powiedział mi o dziewczynie w barze, która puściła do Ciebie oczko. Chcę, żebyś wysyłał mi sms-y z głupotami, kiedy jesteś pijany tylko po to, żebyś wiedział, że też o Tobie myślę.

Chcę, żebyśmy się śmiali, kiedy się kochamy. Wtedy, kiedy próbujemy nowych rzeczy i to wcale nie ma sensu. Chcę, żebyś na imprezie u znajomych wziął mnie za rękę i zaprowadził do innego pokoju, bo nie możesz już wytrzymać i musisz koniecznie się ze mną kochać. Teraz. Chcę próbować być cicho, bo jest tam wiele uszu, które mogłyby nas usłyszeć.

Chcę z Tobą jeść, żebyś zmuszał mnie do mówienia o sobie i żebyś Ty mówił o sobie. Chcę, żebyśmy się włóczyli od North Shore po South Shore, gdzieś po zachodnich i wschodnich przedmieściach. Chcę sobie wyobrażać loft naszych marzeń, wiedząc, że prawdopodobnie nigdy nie zamieszkamy razem. Chcę, żebyś mi mówił o swoich planach bez ładu i składu. Chcę, żebyś mnie zaskakiwał, mówiąc: "Zabieraj paszport, wyjeżdżamy".

Chcę się z Tobą bać. Robić rzeczy, których nie zrobiłabym z nikim innym, bo tylko z Tobą czuję się pewnie! Wracać bardzo pijana do domu po świetnym wieczorze z przyjaciółmi. Żebyś wziął moją twarz w ręce, pocałował mnie, zrobił ze mnie poduszkę, ścisnął mocno w nocy.

Chcę, żebyś miał własne życie, żebyś mógł w każdej chwili zdecydować, że dla kaprysu wyjeżdżasz w podróż na kilka tygodni. Żebyś zostawił mnie samą, nudzącą się i marzącą o choćby jednej wiadomości na facebooku od Ciebie, o Twojej twarzy mówiącej "Cześć!".

Nie chcę, żebyś zawsze zapraszał mnie na swoje wieczorne wyjścia i ja nie zawsze chciałabym zapraszać Ciebie na swoje. Ale potem chcę Ci o nich opowiedzieć i żebyś Ty opowiedział mi o swoich.

Chcę czegoś, co będzie zarazem proste i w tym samy momencie niezbyt proste. Czegoś, co da mi odpowiedź na pytania, które wciąż sobie zadaję, ale po minucie z jednym pokoju z Tobą, już wiem. Chcę, żebyś myślał, że jestem piękna, żebyś z dumą mówił, że jesteśmy razem. Chcę słyszeć, jak mówisz, że mnie kochasz i ja chcę to powiedzieć Tobie. Chcę, żebyś pozwalał mi iść przed sobą, żebyś mógł obserwować moją pupę kołyszącą się na prawo i lewo. Żebyś pozwalał mi skrobać szyby samochodu zimą, żeby patrzeć, jak moje ciało faluje, a co sprawia, że się uśmiechasz.

Chcę robić plany nie wiedząc, czy kiedykolwiek zostaną zrealizowane. Być w związku, w którym wszystko jest jasne. Chcę być Twoim przyjacielem, z którym lubisz spędzać czas. Chcę, żebyś zachował swoją chęć flirtowania z innymi dziewczynami, ale żebyś na koniec wieczoru wracał do mnie. Chcę być tą, z którą kochasz się kochać i zasypiać. Tą, która trzyma się na uboczu, kiedy pracujesz i która lubi, kiedy zatracasz się w swoim świecie muzyki. Chcę żyć życiem singielki z Tobą. Nasze życie jako pary, będzie odpowiednikiem naszych singielskich żyć, ale razem.

Kiedyś Cię znajdę".

Jak wy to widzicie?

Po kolei:
1 masz miec swoje sprawy, swoje wyjcia, ale nie zapominac, ze jestes ze mna i jednak zatesknic.
2chce spontanicznie zmieniac plany, nie miec wszystkiego zaplanowanego dlugoterminowo
3chce, zebys dzielil sie ze mna wrazeniami, opowiadal o tej czesci zycia, w ktorej nie uczestnicze
4chce spontanicznego seksu, i smiania sie w seksie( to tez lubie)
5jesc z kims- to wazne!
6chce, zebys byl mna zainteresowany, i chcial, zebym byla zainteresowana toba
7wloczyc sie razem- to wazne!
8chce rozmawiac o rzeczach nierealnych
9 chce realnego spontanu, niespodzianek, zaskoczenia
10chce z toba skoczyc pierwszy raz w zyciu ze spadochronu- bo ty jestes ta osoba, z ktora chce dzielic takie doswiadczenia
11chce moc do ciebie wracac, po wyjsciu samej...
12chce, zebys mial swoj kawalek przestrzeni, w ktory nie wchodze
13chce zebys mnie pozadal
14chce moc ci jasno i otwarcie wszystko powiedziec, jak przyjacielowi
15chce byc twoi swiadomym wyborem
16chce widziec, ze kreca cie inne rzeczy( np. muzyka)


Ufffffff


Nie tyle nie chce zwiazku, co sie go obawiam.
Obawiam sie skorupiaka przyrosnierego do kanapy, codziennych obiadkow, rytualow  niedzielnych wizyt u mamusi, pretensji, i samotnosci w zwiazku....

52

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

W sumie, daloby sie to strescic do mniejszej ilosci punktow.
I juz w ogole caly romantyzm by szlag trafil...

Ale nie wymagajcie tego ode mnie- pisze na tabie...:-(

53

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Uważam że w gruncie rzeczy i tak wszyscy szukamy tego samego - akceptacji, bliskości z drugim człowiekiem i tym podobnych spraw.

Zgoda. Tylko ja osobiście nie widzę niczego atrakcyjnego w niepewności w stosunku do potencjalnego partnera. To taka zasadnicza różnica między podejściem moim a tym autorki. Jednym to daje dreszczyk emocji i podnieca, mnie odrzuca. Podnieca osoby, które lubią "gonić" i traktować drugą osobę w kategoriach 'wyzwania', ja wolę widzieć w kimś Człowieka i bliska osobę,  nie "nagrodę" czy "ładny gadżet", którym robię wrażenie na innych przez co bardziej go doceniam (?)
To tak jakbym zakładała, że wartość danego człowieka dla mnie wzrasta im więcej osób - o podobnie gadżeciarskim podejściu - chce mi go odebrać. Co, biorąc pod uwagę, że osoby te wybierają totalnie w ciemno, bo na podstawie 'interfejsa' przecież, jest zupełnie bez sensu i jest bardzo powierzchownym kryterium "wyceny" rzeczywistej wartości wink

vPS Odpowiedziałem na Twoje pytanie, a Ty nadal nie odpowiedziałaś na moje - cytat uzasadniający jakobym się "zachwycał" tym tekstem...

Dało się wyczuć zaintrygowanie na pewno wink

PS 2 A teraz przeczytaj swój post i odnieś go do swoich reakcji w wątku o mister Kabie wink

Nie, ja tam nie czułam się przez Kaba atakowana. Zauważ, że on na początku był dla mnie całkiem miły i pisał nawet coś o kwiatach, inteligencji kobiet.. wink Zmienił front dopiero w momencie gdy te chwyty nie działały i nadal nie było zachwytu nad jego strategią, a potem doszła te grafomańskie porównania itd. czym sam się położył i skompromitował, cytowanie tytułów książek o inteligencji emocjonalnej, które rozumiał bardzo wybiórczo, itd.
Z nim nie dało się podyskutować jak z człowiekiem, on wpadał wklepać jakiś tekst a la kopiuj-wklej z podręcznika i wypadał.
Także mimo, że zastanowiłam się nad tym co zasugerowałeś, to nie widzę analogii zbytnio. ale zawsze możesz mi pomóc. wink Nie obrażę sie.

54 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-18 13:55:05)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

A ja w tym tekscie nie widze niepewnosci odnosnie partnera i " gonienia kroliczka"
Wrecz przeciwnie, jest o tym, ze mozna na liczyc na to, ze partner jest, i wraca/teskni.

O esemesach nie pisalam celowo- bo to nie moja bajka....

Nooo, wlasnie, nie moglabym byc z kims, kto bedzie wymagal ode mnie, ze bede slac esemeski kiedy zajmuje sie czyms innym..
( chociaz z pewnoscia bede myslec wtedy o partnerze, i bede chciala mu opowiedziec co robilam, ale na boga- nie bede przerywac sobie pisaniem pracy)

55

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Dobra a nie przyszło Wam do głowy, że to jest tylko takie "czcze" gadanie Autorki?

Że prędzej czy później będzie miała do partnera? żal, że flirtuje z innymi kobietami?
Nawet tutaj na forum są tematy, że ludzie decydują się tylko na sex związki a w końcu jedna z osób jednak zaczyna chcieć czegoś więcej.

56 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-18 14:35:52)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Dobra a nie przyszło Wam do głowy, że to jest tylko takie "czcze" gadanie Autorki?

To nie musi być "czcze gadanie". Dla wielu kobiet i mężczyzn to jest ideał relacji między kobietą a mężczyzną właśnie.
Głównie dla tych,dla których stabilizacja czy jakieś jakieś 'zobowiązania' wobec partnera (odrazu mówię: nie finansowe i nie rodzinne) to zabawa dla frajerów i tych o mentalności ze średniowiecza wink A w życiu chodzi głównie o emocje, ma nie być nudy! Nie dostarczasz emocji? Wypadasz wink

Ja nawet jak czytałam ten jej tekst to miałam wrażenie, że można to było napisać jak Oldorado w punktach, gdyby faktycznie o to chodziło..ale nie, trzeba było walnąć coś a la wiersz biały i spuszczać się od tych emocji: "Chcę..Chcę..Ach jak ja bardzo chcę.." wink
Wszystko przerysowane i przesadzone. Trochę jak bohater "Sali samobójców" - tylko damska wersja big_smile

Że prędzej czy później będzie miała do partnera? żal, że flirtuje z innymi kobietami?

Pewnie będzie miała, ale i tak będzie miała mokro między nogami smile O to jej przecież chodzi.
Ona musi mieć gorąco - zimno, zauważ. Jak to będzie miała, to uwierzy, że kocha. Taki klimat wink

57 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-10-18 14:50:34)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
oldorando napisał/a:

A ja w tym tekscie nie widze niepewnosci odnosnie partnera i " gonienia kroliczka"
Wrecz przeciwnie, jest o tym, ze mozna na liczyc na to, ze partner jest, i wraca/teskni.

Dokładnie, ja też tak to widzę smile Pozytywy, zero negatywów, może i mało stabilizacji, ale to też bywa piękne. Przerabiam swój wtórny romans wszechczasów, miałam zauroczenia, i nie odczuwam już takiej potrzeby bycia z kimś w romantycznej, głębokiej miłości. Biorę ile dają i sama daję tyle samo.
Bo to sa moje rozważania "na wypadek", plan B. I z góry zaznaczam, mam pewność, że tak by było/będzie smile
Carpe diem!
Krejzi, czy kobieta bedzie miała żal...to zależy wyłącznie od niej. Widząc szklankę w połowie pustą...tak. Jeśli potrafi brać i zadowalać się tym, co mężczyzna daje, nie bedąc roszczeniową, tego żalu nie będzie. Fakt, im bardziej zgodne ich  potrzeby, a zwlaszcza bycia wolnym i niezależnym,  tym lepiej, ale dojrzałość polega między innymi na pogodzeniu sie z różnicami i byciu zadowolonym z podobieństw. 
Tak samo z "byciem z braku laku" tego faceta z tą kobietą...to bardzo autodestrukcyjna projekcja, w wolnym zwiazku praktycznie bez sensu.  Jestem z facetem, to znaczy, że ja go chcę, i on mnie chce. Jeśli miałby mnie nie chcieć, to sorry, nic nas nie wiąże, buźka i  bye.

Elle, ok, forma stricte grafomańska, kij z tym, sens jest ważny smile

58

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Pozytywy, zero negatywów, może i mało stabilizacji, ale to też bywa piękne.
Carpe diem!

No ja też się zgadzam smile Tylko lubię jasne określenia: romans to romans, a związek jest 'na dobre i na złe'. Ta pani nawet w tytule nie jest pewna czego chce.."singielka, ale z Tobą" <what?>
Co za bełkot. big_smile

Elle, ok, forma stricte grafomańska, kij z tym, sens jest ważny smile

Sens jest taki, że ta laska chciała podzielić się swoim"wyjątkowym spojrzeniem" na relację k-m, a wyszedł banalny gniot 1. kobiety po przejściach, która szuka romansu; lub 2. fantazje bardzo młodej dziewczyny, zachłyśniętej interakcją z jakimś facetem.

Ps. Masz racje, forma powinna być wtórna w stosunku do treści, tylko ja tu treści nie widzę ;P wink

59 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-18 14:58:48)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:

Uważam że w gruncie rzeczy i tak wszyscy szukamy tego samego - akceptacji, bliskości z drugim człowiekiem i tym podobnych spraw.

Zgoda. Tylko ja osobiście nie widzę niczego atrakcyjnego w niepewności w stosunku do potencjalnego partnera. To taka zasadnicza różnica między podejściem moim a tym autorki. Jednym to daje dreszczyk emocji i podnieca, mnie odrzuca. Podnieca osoby, które lubią "gonić" i traktować drugą osobę w kategoriach 'wyzwania', ja wolę widzieć w kimś Człowieka i bliska osobę,  nie "nagrodę" czy "ładny gadżet", którym robię wrażenie na innych przez co bardziej go doceniam (?)

Ja się z Tobą w pełni zgadzam tylko zapytaj masy swoich koleżanek czemu myślą wręcz odwrotnie.

Elle88 napisał/a:

vPS Odpowiedziałem na Twoje pytanie, a Ty nadal nie odpowiedziałaś na moje - cytat uzasadniający jakobym się "zachwycał" tym tekstem...

Dało się wyczuć zaintrygowanie na pewno wink

Tak, bo lubię ludzi mających w głowie jakiś ideał i do niego dążących ale przy tym nie zachowujących się chamsko. Tym bardziej, że ten ideał autorki tekstu jest w sumie prosty do spełnienia.
Ja lubię patrzeć na szczęśliwych ludzi Elle smile

Elle88 napisał/a:

Także mimo, że zastanowiłam się nad tym co zasugerowałeś, to nie widzę analogii zbytnio. ale zawsze możesz mi pomóc. wink Nie obrażę sie.

Stosując Twój tok myślenia kiedyś jakiś facet "nawinął Ci makaron na uszy", Ty się zaangażowałaś, a on Cię kopnął w pupkę bądź zdradził. To wynika z Twojej teorii smile

60

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra a nie przyszło Wam do głowy, że to jest tylko takie "czcze" gadanie Autorki?

Że prędzej czy później będzie miała do partnera? żal, że flirtuje z innymi kobietami?

Bo tu się sprawa sprowadza do tego, że wiele Pań nie wie czego do końca chce smile Niech będzie atrakcyjny, niech go inne uważają za atrakcyjnego ale... no żal wiadomo co ściska wink

Klasyczne rozkminy tak jak u facetów dotyczące "zbyt atrakcyjnej" partnerki.

61 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-18 15:15:46)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

tylko zapytaj masy swoich koleżanek czemu myślą wręcz odwrotnie.

Ludzi świadomych jest nieporównywalnie mniej do powielających wzorce i schematy, jak te 'chomiki'. Dlatego pytanie ich o zdanie to jak rozmowa z tym chomikiem o filozofii Kanta.

Sek w tym, że one NIE MYŚLĄ, one odtwarzają program z podświadomości, który mówi dokładnie to, o czym tak pięknie wink pisze ta pani.

Tak, bo lubię ludzi mających w głowie jakiś ideał i do niego dążących

Nawet jeśli 'ideał' jest efektem przeczytania zbyt dużej ilości harlequinów ? Spoko wink

Stosując Twój tok myślenia kiedyś jakiś facet "nawinął Ci makaron na uszy", Ty się zaangażowałaś, a on Cię kopnął w pupkę bądź zdradził. To wynika z Twojej teorii smile

Chyba każdy ma taki epizod na koncie.
Oczywiście, że ktoś mnie kiedyś oszukał. Ale odpowiedzialność biorę na siebie, z tym zastrzeżeniem, że nie byłam wielu rzeczy wtedy świadoma, ale już jestem i dobrze smile

Jeśli jest złość, to prędzej na siebie, że człowiek pozwolił komuś, na kogo nigdy by nie zwrócił  w normalnych warunkach uwagi, potraktować się w taki sposób.
Właśnie sęk w tym, że ja z doświadczenia bardzo dobrze wiem, że ktoś taki nie musi być ani atrakcyjny fizycznie, ani intelektualnie. Ba, może być kompletnie aseksualny, ale dajesz szanse ze względu na to co mówi. Często wystarczy być w słabej kondycji (zdrowie, psychika, itd.) Tak było w moim przypadku.

62

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
Elle88 napisał/a:

tylko zapytaj masy swoich koleżanek czemu myślą wręcz odwrotnie.

Ludzi świadomych jest nieporównywalnie mniej do powielających wzorce i schematy, jak te 'chomiki'. Dlatego pytanie ich o zdanie to jak rozmowa z tym chomikiem o filozofii Kanta.

Sek w tym, że one NIE MYŚLĄ, one odtwarzają program z podświadomości, który mówi dokładnie to, o czym tak pięknie wink pisze ta pani.

I tu jest właśnie alogiczność działania bardzo dużej rzeszy kobiet. Ja z tym nie walczę, nie czuję "misji", wręcz przeciwnie, stwierdzam tylko fakt.

Elle88 napisał/a:

Tak, bo lubię ludzi mających w głowie jakiś ideał i do niego dążących

Nawet jeśli 'ideał' jest efektem przeczytania zbyt dużej ilości harlequinów ? Spoko wink.

Tak. Mój ideał też dla wielu osób jest mdły. Ale decydując się na poszukiwania, każdy z nas musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji. Wolę kogoś, kto szuka ideału niż bierze "pierwsze lepsze". Tylko, że tutaj następuje pułapka, w którą wpada wiele kobiet - ten ich ideał, jest w rzeczywistości antyideałem - problemem jest jednak to, że wiele Pań lubi się umartwiać i lubi dramatyzm. Ale to opowieść na inną bajkę...

Elle88 napisał/a:

Chyba każdy ma taki epizod na koncie.
Oczywiście, że ktoś mnie kiedyś oszukał. Ale odpowiedzialność biorę na siebie, z tym zastrzeżeniem, że nie byłam wielu rzeczy wtedy świadoma, ale już jestem i dobrze smile

Jeśli jest złość, to prędzej na siebie, że człowiek pozwolił komuś, na kogo nigdy by nie zwrócił  w normalnych warunkach uwagi, potraktować się w taki sposób.

Ano każdy, choć w różnych wariantach. Część podchodzi do tego bezrefleksyjnie, a część się "ogarnia".

63

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
ZwykłyFacet napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra a nie przyszło Wam do głowy, że to jest tylko takie "czcze" gadanie Autorki?

Że prędzej czy później będzie miała do partnera? żal, że flirtuje z innymi kobietami?

Bo tu się sprawa sprowadza do tego, że wiele Pań nie wie czego do końca chce smile Niech będzie atrakcyjny, niech go inne uważają za atrakcyjnego ale... no żal wiadomo co ściska wink

Klasyczne rozkminy tak jak u facetów dotyczące "zbyt atrakcyjnej" partnerki.

No cóż nie da się tego ukryć smile. Wiedzą z telewizji/książek czego chcą później to "biorą", a w związku czują brak czegoś.

64 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-10-18 15:28:36)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???
ZwykłyFacet napisał/a:

Dało mi to do myślenia.

"Chcę być singielką, ale z Tobą. Chcę, żebyś poszedł na piwo z kolegami, żebyś miał kaca następnego ranka i poprosił mnie, żebym do Ciebie przyszła, bo właśnie masz ochotę trzymać mnie w ramionach, żebyśmy się mogli w sobie zatopić. Rano chcę rozmawiać z Tobą w łóżku o wszystkim, ale czasem, po południu, chcę zmienić nasz plan dnia.

Chcę, żebyś opowiadał mi o swoich wieczorach z kolegami. Żebyś powiedział mi o dziewczynie w barze, która puściła do Ciebie oczko. Chcę, żebyś wysyłał mi sms-y z głupotami, kiedy jesteś pijany tylko po to, żebyś wiedział, że też o Tobie myślę.

Chcę, żebyśmy się śmiali, kiedy się kochamy. Wtedy, kiedy próbujemy nowych rzeczy i to wcale nie ma sensu. Chcę, żebyś na imprezie u znajomych wziął mnie za rękę i zaprowadził do innego pokoju, bo nie możesz już wytrzymać i musisz koniecznie się ze mną kochać. Teraz. Chcę próbować być cicho, bo jest tam wiele uszu, które mogłyby nas usłyszeć.

Chcę z Tobą jeść, żebyś zmuszał mnie do mówienia o sobie i żebyś Ty mówił o sobie. Chcę, żebyśmy się włóczyli od North Shore po South Shore, gdzieś po zachodnich i wschodnich przedmieściach. Chcę sobie wyobrażać loft naszych marzeń, wiedząc, że prawdopodobnie nigdy nie zamieszkamy razem. Chcę, żebyś mi mówił o swoich planach bez ładu i składu. Chcę, żebyś mnie zaskakiwał, mówiąc: "Zabieraj paszport, wyjeżdżamy".

Chcę się z Tobą bać. Robić rzeczy, których nie zrobiłabym z nikim innym, bo tylko z Tobą czuję się pewnie! Wracać bardzo pijana do domu po świetnym wieczorze z przyjaciółmi. Żebyś wziął moją twarz w ręce, pocałował mnie, zrobił ze mnie poduszkę, ścisnął mocno w nocy.

Chcę, żebyś miał własne życie, żebyś mógł w każdej chwili zdecydować, że dla kaprysu wyjeżdżasz w podróż na kilka tygodni. Żebyś zostawił mnie samą, nudzącą się i marzącą o choćby jednej wiadomości na facebooku od Ciebie, o Twojej twarzy mówiącej "Cześć!".

Nie chcę, żebyś zawsze zapraszał mnie na swoje wieczorne wyjścia i ja nie zawsze chciałabym zapraszać Ciebie na swoje. Ale potem chcę Ci o nich opowiedzieć i żebyś Ty opowiedział mi o swoich.

Chcę czegoś, co będzie zarazem proste i w tym samy momencie niezbyt proste. Czegoś, co da mi odpowiedź na pytania, które wciąż sobie zadaję, ale po minucie z jednym pokoju z Tobą, już wiem. Chcę, żebyś myślał, że jestem piękna, żebyś z dumą mówił, że jesteśmy razem. Chcę słyszeć, jak mówisz, że mnie kochasz i ja chcę to powiedzieć Tobie. Chcę, żebyś pozwalał mi iść przed sobą, żebyś mógł obserwować moją pupę kołyszącą się na prawo i lewo. Żebyś pozwalał mi skrobać szyby samochodu zimą, żeby patrzeć, jak moje ciało faluje, a co sprawia, że się uśmiechasz.

Chcę robić plany nie wiedząc, czy kiedykolwiek zostaną zrealizowane. Być w związku, w którym wszystko jest jasne. Chcę być Twoim przyjacielem, z którym lubisz spędzać czas. Chcę, żebyś zachował swoją chęć flirtowania z innymi dziewczynami, ale żebyś na koniec wieczoru wracał do mnie. Chcę być tą, z którą kochasz się kochać i zasypiać. Tą, która trzyma się na uboczu, kiedy pracujesz i która lubi, kiedy zatracasz się w swoim świecie muzyki. Chcę żyć życiem singielki z Tobą. Nasze życie jako pary, będzie odpowiednikiem naszych singielskich żyć, ale razem.

Kiedyś Cię znajdę".

Jak wy to widzicie?


Znasz myśl Oskara Wilde'a o tym, że chociaż wszyscy siedzimy w rynsztoku, to niektórzy z nas patrzą w gwiazdy?
Lubię takich ludzi, którzy mimo tego syfu, który nas otacza, potrafią popatrzeć w gwiazdy zamiast narzekać i ujadać.

65 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-18 15:36:36)

Odp: "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Tylko, że tutaj następuje pułapka, w którą wpada wiele kobiet - ten ich ideał, jest w rzeczywistości antyideałem - problemem jest jednak to, że wiele Pań lubi się umartwiać i lubi dramatyzm. Ale to opowieść na inną bajkę...

Moim zdaniem to nie jest kwestia tego, że dla nich ten ideał jest antyideałem, bo ich podświadomość może doznawać (i często doznaje) dosłownie 'orgazmów' od samego przebywania z gośćmi, którzy nadają na podobnych falach, czyli im te emocje generują. A to, że je ranią czy krzywdzą i one cierpią (bo zakładam, że o to Ci chodziło z tym 'antyideałem') to potęguje tylko doznania i przywiązanie, nie ważne co taka babina o tym mówi, bo ona i tak "ma mokro", póki nie przeprogramuje podświadomości i nie zobaczy co tam za syf ma poupychany.

Ale mężczyźni, którzy gonią za takimi kobietami - nie ci od emocji, ci są ich kochankami, ci drudzy chcą być a nie są zazwyczaj wink - mają dokładnie taki sam syf w podświadomości.

I po tym idzie poznać czy ktoś ma 'czysta głowę' (zrobił porządek w podświadomości) gdy jest obojętny na tego rodzaju emocjonalne gry i ludzi, którzy nimi żyją.

Wolę kogoś, kto szuka ideału niż bierze "pierwsze lepsze".

Jasne, że sensowniejsze podejście ma ktoś, kto nie godzi się na półśrodki. Tylko ja tutaj nie miałam na myśli brania "pierwszych lepszych" i "co się nawinie", tylko rozróżnienie pomiędzy poszukiwaniem ideału w kategoriach spełnienia potrzeb wynikających ze zdrowych pobudek, a spełnienia potrzeb wynikających z pobudzenia emocjonalnego, jak to ma miejsce np. u osób cierpiących na chorobę afektywną dwubiegunową czy nałogowych czytelniczek romansów wink

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "Chcę być singielką, ale z Tobą" - ???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026