netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wiecznie spóźniajacy się facet.

22 odpowiedzi9 036 wyświetleńzałożony przez hardlove, 13.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wiecznie spóźniajacy się facet.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Cześć, jestem z moim facetem juz około pół roku. Mam taki problem, że on ciągle się spóźnia. I to nie 10 minut, tylko pół godziny, godzinę, czasem nawet 2. Rozmawialiśmy na ten temat tysiące razy, on mówi, że się poprawi, przez kilka dni jest ok i znowu.
Od niego do mnie jest ok. 30 min na piechotę. Dzisiaj byliśmy umówieni na 18, o 17:15 napisałam, czy już idzie, powiedział, że tak. Potem o 17:50 napisał, że kolega ma do niego sprawę i na niego czeka. Kolega mieszka 10 min od niego, wiec spytałam, czy nie powinien już być niedaleko mnie. No to on, że ten kolega miał bardzo ważna sprawę i naprawdę musiał to załatwić. Ok. Potem dzwoni do mnie o 18:30 ze dzwoniła koleżanka czy nie pójdzie z nią zapalić i posiedzieć bo jej się nudzi. I czy pójdę z nim. No to mówię, że nie. I od tej pory "idzie" do mnie, czyli zamiast 20 min to 40. Co robić?

2

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Na Twoim miejscu umówiłabym się z nim pewnego pięknego dnia i nie poszła na to spotkanie, a na dodatek nie przyszłabym już na żadne spotkanie z taką osobą. W mojej opinii on ma Ciebie po prostu gdzieś.Wszyscy są ważniejsi, tylko nie Ty. Nie ma sensu marnować czasu na kogoś, kto nie szanuje Ciebie - ponieważ nie szanuje Twojego czasu.

3

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

On pozwala sobie na tyle, na ile Ty mu pozwalasz.
Nie jesteś dla niego na tyle ważna, żeby uszanował Ciebie i Twój czas. Wydaje się, że jesteś też na kolejnym miejscu w "rankingu ważności" 1. kolega 2. koleżanka 3. Ty?
Przećwicz go trochę, zamiast wydzwaniać do niego i dopytywać się, czy już idzie, a następnie czekać w nieskończoność, po prostu wyjdź z domu i nie czekaj na niego.
Gdy zacznie wydzwaniać, wtedy, gdy w końcu do Ciebie zawita i pocałuje klamkę, poinformuj go sms-em, że już sobie zorganizowałaś czas.
Zrób tak kilka razy, no chyba, że boisz się, że jak się postawisz, to on Cię zostawi.

4

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Co robić?
Skreślić go. Po co Ci człowiek, który nie szanuje Ciebie?

5

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Czyżbyś spotykała się z moim byłym? big_smile
Wiesz jak ja zrobiłam? On miał do mnie 50km. ZAWSZE był spóźniony minimum 40 minut, nie pamiętam czy zawsze przepraszał. W każdym razie miał to gdzieś i robił to z premedytacją, tak jak Twój facet. Umówiłam się z nim blisko mojego domu, ale nie bezpośrednio u mnie. Poczekałam na niego do umówionej godziny+ 10 minut, a potem poszłam do domu. Gdy później do mnie zadzwonił z pytaniem gdzie jestem i dlaczego na niego nie poczekałam tę godzinę, zwyczajnie powiedziałam, że chyba nie myślał, że będę czas marnować, gdy on nie raczy przyjechać na czas. Żałuję, że wgl ruszałam wtedy tyłek z domu.
Powinnaś zrobić podobnie, ale umówić się z nim tak, żeby musiał ruszyć się gdzieś dalej, wysilić się trochę. Ty oczywiście zostajesz u siebie/ robisz sobie tam co chcesz (spotkanie z koleżanką?), a jego masz w 4 literach. Jak wreszcie zadzwoni z pytaniem gdzie jesteś powiedz mu, że teraz wie jak Ty się czułaś za każdym razem gdy Cię wystawiał i po prostu pożegnaj go środkowym palcem. Szkoda na niego czasu. On się dla Ciebie nie stara. Jesteś na ostatnim miejscu.

6

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Mowisz o mnie

7 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-14 09:17:38)

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Nienawidzę ludzi spóźniających się. Nie ma znaczenia czy to osoba z rodziny, współpracownik itd. Ale słuchajcie tego. Miała przyjść dziewczyna do pracy. 7:30 jestem normalnie w pracy, a jej nie ma. 7:45 nie ma. 8:00 nie ma. 8:30 pojawiła się! Godzina spóźnienia. Na moje pytanie dlaczego przyszła godzinę później zrobiła zdziwioną minę, że się czepiam "bo przecież tak ładnie słońce świeci, że zrobiła sobie dłuższy spacer!". Masakra:D Spóźnianie się to brak szacunku do osoby z którą się umawiasz.

8

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.
Martainn napisał/a:

Nienawidzę ludzi spóźniających się. Nie ma znaczenia czy to osoba z rodziny, współpracownik itd. Ale słuchajcie tego. Miała przyjść dziewczyna do pracy. 7:30 jestem normalnie w pracy, a jej nie ma. 7:45 nie ma. 8:00 nie ma. 8:30 pojawiła się! Godzina spóźnienia. Na moje pytanie dlaczego przyszła godzinę później zrobiła zdziwioną minę, że się czepiam "bo przecież tak ładnie słońce świeci, że zrobiła sobie dłuższy spacer!". Masakra:D Spóźnianie się to brak szacunku do osoby z którą się umawiasz.


Hahahaha:)
Zapowiada się na pracownika roku:D

9

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.
ad rem napisał/a:

Hahahaha:)
Zapowiada się na pracownika roku:D

To był dzień pierwszy i ostatni;)

10 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-10-14 09:27:25)

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.
Martainn napisał/a:
ad rem napisał/a:

Hahahaha:)
Zapowiada się na pracownika roku:D

To był dzień pierwszy i ostatni;)

To fantastycznie:)
Mogła sobie jeszcze pospacerować:D

ps. rozbawiła mnie Twoja historyjka szczerze. dzięki:D

11

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Mnie strasznie wkurza spoznianie się - jest po prostu oznaką braku szacunku. Mielismy takich znajomych, którzy kompletnie nie trzymali się umówionej godziny - zjawiali się spóźnieni notorycznie, i traktowali to jak cos normalnego - ktoregos razu, 3 min po czasie, stwierdziliśmy, - jedziemy sami (wybieraliśmy się na wspólny wyjazd) i kropka. Od tej pory jakos przychodzą na czas - czyli - dalo się.

Natomaist - jeśli chodzi o damsko-meskie kontakty to czasem jest element przeciągania liny - niektórzy się w tym lubuja, - miałam koleżankę, która na randkę po prostu MUSIALA się spoznic, inaczej by się wydawalo(wg niej), ze jej za mocno zależy ...

12

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Mnie ta sytuacja też rozbawiła. Ale ogólnie dziewczyna nie nadawała się do pracy. Więc na drugi dzień już nie musiała przychodzić i może sobie spacerować ile chce.

13 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-10-14 09:59:19)

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Ja też sądzę, że on pozwala sobie na tyle, na ile Ty mu pozwolisz. Moja przyjaciółka zawsze się spóźnia, bo taka już jest. Nie wiem dlaczego to robi i nie wiem czy ona to w ogóle wie. Na początku to znosiłam, a potem po 10 minutach spóźnienia szłam do domu. Byłam w tym bardzo konsekwentna, więc jeśli chciała utrzymywać tę znajomość, to musiała się dostosować. No i dostosowała się, choć we wszelkie inne miejsca nadal się spóźnia. Mój przyszły teść też się spóźnia. A moja przyjaciółka i on są bardzo fajnymi ludźmi i naprawdę można na nich liczyć w każdej sytuacji. Dlatego nie definiowałabym danej osoby tylko przez pryzmat spóźniania się. Nie wiem dlaczego oni to robią, ale nie wierzę, że to zawsze manifestowanie braku szacunku (choć z naszej strony to faktycznie tak wygląda). Może to już takie głęboko zakorzenione przyzwyczajenia z którymi nie chce im się walczyć. Nie zrywałabym z chłopakiem od razu, tylko najpierw wypróbowałabym taką metodę. Chociaż muszę przyznać, że facet nie rokuje dobrze.

14

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.
hardlove napisał/a:

Cześć, jestem z moim facetem juz około pół roku. Mam taki problem, że on ciągle się spóźnia. I to nie 10 minut, tylko pół godziny, godzinę, czasem nawet 2. Rozmawialiśmy na ten temat tysiące razy, on mówi, że się poprawi, przez kilka dni jest ok i znowu.
Od niego do mnie jest ok. 30 min na piechotę. Dzisiaj byliśmy umówieni na 18, o 17:15 napisałam, czy już idzie, powiedział, że tak. Potem o 17:50 napisał, że kolega ma do niego sprawę i na niego czeka. Kolega mieszka 10 min od niego, wiec spytałam, czy nie powinien już być niedaleko mnie. No to on, że ten kolega miał bardzo ważna sprawę i naprawdę musiał to załatwić. Ok. Potem dzwoni do mnie o 18:30 ze dzwoniła koleżanka czy nie pójdzie z nią zapalić i posiedzieć bo jej się nudzi. I czy pójdę z nim. No to mówię, że nie. I od tej pory "idzie" do mnie, czyli zamiast 20 min to 40. Co robić?

On nawet się nie spóźnia, tylko przekłada ciebie na byle później, jak jakąś natrętną muchę. Zgadzam się z josz...
Priorytety to niestety u twojego pana są takie, że jego zachowanie mówi: jesteś na samym końcu listy jakichkolwiek osób z którymi się zadaje.

Raz, drugi i trzeci zrób jak radzą poprzednicy. Studencki kwadrans zaczekaj, nie więcej i zajmij się sobą, swoimi sprawami, koniecznie nie tam gdzie się umówiliście. Bynajmniej nie na złość jemu, ale dla własnej higieny psychicznej. Uważam że nawet b. mało inteligentna osoba pojmie przekaz - masz się cenić najpierw ty sama, by ktoś inny cię cenił. Nie daj sobie wejść na głowę.

Benita72, ciekawe masz koleżanki big_smile Ja miałam jedną taką, co na umówione spotkanie potrafiła się spóźnić bądź w ogóle nie przyjść, bez żadnego uprzedzenia niezależnie kto czekał. Parę razy za to oberwała od życia, od tego czasu jak mówi do ważnych dla siebie osób, że będzie za 5 minut to jest za 3. Resztę dalej olewa i spóźnia się notorycznie.

15 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-10-14 10:34:24)

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.
Martainn napisał/a:

Nienawidzę ludzi spóźniających się. Nie ma znaczenia czy to osoba z rodziny, współpracownik itd. Ale słuchajcie tego. Miała przyjść dziewczyna do pracy. 7:30 jestem normalnie w pracy, a jej nie ma. 7:45 nie ma. 8:00 nie ma. 8:30 pojawiła się! Godzina spóźnienia. Na moje pytanie dlaczego przyszła godzinę później zrobiła zdziwioną minę, że się czepiam "bo przecież tak ładnie słońce świeci, że zrobiła sobie dłuższy spacer!". Masakra:D Spóźnianie się to brak szacunku do osoby z którą się umawiasz.

Ja nienawidzę się spóźniać i zawsze staram się być o czasie co przeważnie sie udaje.
Ty uważasz że samo spóźnienie to brak szacunku i to twoje zdanie. Ja natomiast uważam że spóźnić zawsze się można. Często nie mamy wpływu na to co się stanie po drodze - autobus nie przyjedzie, popsuje się. Korek bo wypadek i droga przyblokowana albo jakiś nygus trzyma ponad standard zamknięty przejazd kolejowy big_smile.
Inną kwestią  natomiast jest  to jak się z tego usprawiedliwimy osobie z którą byliśmy umówieni. W twoim przypadku jak i autorki to usprawiedliwienie to jakaś masakra i autentyczny brak szacunku nie dlatego że się ktoś spóźnił albo nie przyszedł ale ważny jest powód dlaczego tak wyszło.

W obu przypadkach chyba tylko jedna możliwość jest dostępna - >wyebać na zbity pysk i niech idą dalej sami swoją drogą smile

16

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

WuWuA oczywiście chodzi mi o spoźnianie gdy nie ma obiektywnego wytłumaczenia spóźniania się, bo jeśli ktoś się spóźni ze względu na korek, wypadek, czy inną niezależną przyczynę to chyba jasne, że nie ma to związku z szacunkiem. W moim przypadku czas jest bardzo ważny bo mam go mało, a jak ktoś go marnuje to mnie strasznie denerwuje.

17

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Również nie akceptuję spóźniania się. Sam zawsze jestem przed czasem.
Na szczęście nie mam w swoim gronie takich ludzi więc i problemu nie mam. W pracy jednak jest taka jedna laska, co wiecznie przychodzi spóźniona, wiecznie! Jakbym był jej szefem to już dawno by tam nie pracowała.
A co do chłopaka autorki to jakaś kpina, niezbyt rozumiem jak można przedkładać jedną osobę nad drugą - bez znaczenia kto by to był. Zdarzało mi się czasem, że taki jeden kumpel odwoływał spotkanie, bo nagle jacyś znajomi powiedzieli, że wpadną, a on nie potrafił im odmówić. Dla mnie to oczywiste, że jak się ktoś z kimś umówi to jest to świętość.

18 Ostatnio edytowany przez michal84 (2015-10-14 15:17:13)

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

.

19

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

hardlove nie powinnaś robić priorytetu z kogoś kto ma Ciebie tylko za jedną z opcji..Podziwiam Twoją cierpliwość. W życiu nie czekałabym na kogoś dłużej niż 30 minut (chyba, że powód spóźnienia byłby naprawdę istotny...a nie spotkanie z kolegą czy papieros z koleżanką). Sama sobie odpowiedz, jak czujesz się na randce z nim po takim masakrycznie długim czekaniu. Ja niezbyt miałabym ochotę na miłe spotkanie po godzinnym lub dłuższym czekaniu.

20

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Niektoorzy sa tacy ze sie spozniaja bo wszystko jakby na ostatnia chwile robia i dlatego tak wychodzi tylko jezeli bedzie to 5 do 15 mint z jakims wytlumaczeniem konkretniejkszym ze autobus sie spoznil czy cos to ok ale nie zawsze noi nie godzine czy wiecej to juz dla mnei dziwne jak mozzna sie godzien spozniac to tak jakby sobei przypomnial ze mial sie wogole spotkac i nie mysli o tobie tylko robi swoje zalatwaioa sowje sprawy a jak bedzie czas to wtedy do ciebie. Darowac sobie takich ludzi i tyle szkoda na nich czasu i nerwowo tez .

21

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

To nie jest tak, że umawiamy się na mieście i ja na niego tyle czekam, tak to zwykle on jest przed czasem. Ale kiedy ma do mnie przyjść to wtedy się spóźnia tyle czasu

22

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.
hardlove napisał/a:

............ Potem dzwoni do mnie o 18:30 ze dzwoniła koleżanka czy nie pójdzie z nią zapalić i posiedzieć bo jej się nudzi. I czy pójdę z nim. No to mówię, że nie. I od tej pory "idzie" do mnie, czyli zamiast 20 min to 40. Co robić?

Wyszło na to, że koleżanka jest ważniejsza od Ciebie. Sama się nie szanujesz, więc nie oczekuj tego od niego. Dziwię się, że jeszcze go tłumaczysz i nadal czekasz.

23 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-18 01:30:20)

Odp: Wiecznie spóźniajacy się facet.

Dla mnie też spóźnianie to oznaka braku szacunku. Co innego jak to jest 5-10 minut spóźnienia, no i mnie czasem się zdarzy, ale to jest na tyle krótkie spóźnienie, że o ile to spotkanie towarzyskie, to nie ma tragedii. No, ale jak tylko mogę jestem na czas, a nawet jak te 5 minut mam się spóźnić, to nie zawsze, ale staram się napisać, by ta osoba wiedziała, że będę tylko chwilę później. A spóźnienie się godzinę czy dwie to już inna sprawa, masakra, to nie jest już przecież chwila. To już jest chamskie wobec kolegi czy koleżanki, a jak ktoś ma być naszym chłopakiem, to są randki, to tym bardziej dla mnie skreśla całkowicie. Pokazuje to i brak szacunku a także, że jesteś dla niego na dalekim miejscu, bo na 1,2 jak napisały osoby wyżej jest kolega, koleżanka. Tym bardziej, że z tego co piszesz to nie była pierwsza sytuacja i gdyby to była ważna sytuacja z kolegą - ok, zdarza się, może coś ważnego, ale skoro z koleżanką chciał się spotkać tylko na papierosa to już ważne nie jest, po prostu dla niego nie jesteś ważna, tylko daleko w tyle, a spotyka się z Tobą tylko jak ma akurat ochotę, jak nikt inny nie może najwidoczniej i w ogóle daj sobie z nim spokój.

No widzisz, ale jak do Ciebie przychodzi tyle później, to też brak szacunku. Zwłaszcza, że to papieros z koleżanką np, a widzisz, gdyby tak mu zależało na Tobie, to by robił naprawdę wiele, by nie stracić w Twoich oczach, a nie np szedł na papierosa z koleżanką i pytał czy pójdziesz. Wybacz, ale to tak jakbyś miała tam być na doczepkę. Jak ktoś nam się podoba, to spotkanie jest na tyle ważne, że nie odpuszczamy go dla koleżanki. Zwłaszcza, gdy to są pierwsze spotkania i ludzie chcą spędzić ze sobą dużo czasu, dobrze wypaść, by nie stracić szansy u tej osoby. Jak tak bardzo chcesz jednak z nim się spotykać, choć jak dla mnie nie warto, to jak napisałam powiedz, by szanował Twój czas, a jak nie przyjdzie, poczekasz i np 15 minut spóźnienia i nadal go nie ma, to wyjdź z domu i powiedz mu normalnie jak zapyta, że wyszłaś, bo co tam koleżanka mogła się spotkać, a to, że czeka pod domem np to nie Twój problem. Może wtedy coś zrozumie, choć wątpię z takim podejściem, ale zawsze już lepsza opcja niż czekanie na niego tyle czasu.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wiecznie spóźniajacy się facet.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026