Cześć, dzień dobry, dobry wieczór.
Dawno mnie tu nie było, wiele pozmieniało się w życiu moim...
Ale do rzeczy.
Jak całkowicie zniechęcić do siebie kobietę?
Tak w dużym skrócie, poznałem na portalu randkowym dziewczynę (szczerze mówiąc przypadkiem ją "zaczepiłem"), ale fajnie się rozmawiało itp. Zaprosiłem na kawę, spotkaliśmy sie ale jakoś to nie było to... większość spotkania ja mówiłem i przerywałem cisze.
2 tyg. później znowu się spotkaliśmy i spędziliśmy cały dzień ze sobą i uznałem że to nie to czego szukam...
Napisałem jej w prost że to nie to, że nie ma tej całej "chemii", jakieś płaczki były itp.
To było jakieś 1.5 miesiąca temu a ona dalej mnie chce urobić. Próba wzbudzenia zazdrości, pisanie żebym nie żałował później, ciągłe pisanie (czasami żeby odpocząć na FB nie wchodzę a na portalu usunąłem konto...), kiedy napisałem że wpadła mi w oko jedna dziewczyna to pytań o nią nie było końca, a później próba zniechęcenia mnie do niej...
Ciągły stalking, a w tej chwili zachęca mnie żebym do niej teraz wpadł na piwo(mieszka 50km ode mnie)
Już tyle razy jej mówiłem że nic z tego, jestem oschły, niezainteresowany a ona dalej swoje... Co mam robić? Nie mam sumienia wchodzić z nią w coś więcej niż jest teraz... jest dla mnie zbyt toksyczna żeby się w to pchać.