netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie rozumiem jego zachowania

8 odpowiedzi2 444 wyświetleniazałożony przez lakapelewska, 03.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem jego zachowania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Nie rozumiem jego zachowania

Nie będę opisywać wszystkiego, bo tego jest za dużo.
Kilka tygodni temu doszło miedzy mną a partnerem do ogromnej kłótni. Z mojej winy. Powiedziałam słowa jakich się wstydzę i ich nie przytoczę.
Spakowałam się i poszłam do hotelu. Przez 4 dni leżałam, płakałam, nic nie jadłam. Obwiniałam go o to,  a to przecież ja wywołałam klotnię (nawet nie wiem  o co) i to ja się wyprowadzilam. Potem to do mnie dotarło. Przepraszałam ale on już nie chciał ze mną być.
Po tygodniu wróciłam. Szukałam mieszkania ale nie znalazłam a siedzenie w hotelu było bez sensu. Zgodził się mnie przenocowac. To jego mieszkanie. Nie wiem  co sobie myslalam, ale miałam w sobie dużo nadziei. Mieliśmy porozmawiać.
Gdy weszłam zobaczyłam, ze nie ma moich butów. Wsztstkie moje rzeczy byly w workach na śmieci. Popłakałam się, on był zły. Mówiłam, że chce to naprawić. Ze widzę błędy, że żałuję.
Od kilku miesięcy działo się coś złego ze mną. Przestałam nad sobą panować, nie mialam hamulców. Nie wiedziałam co robić z moimi emocjami ani skąd one się biorą. Prosil zebym poszla do psychologa ale nie traktowałam tego zbyt poważnie.
Powiedział, ze jak zacznę się leczyć to możemy o tym porozmawiać, że chce miec ze mną kontakt,  ze chce zebym byla jego koleżanką.
Znowu się rozplakałam, bo ja nie  chcę byc jego koleżanka. Kocham go i nie chcę być znajomą.
Uznałam, że nie chcę zostawać. On i tak następnego dnia rano wyjezdzal. Nie chciałam byc sama. Wiedziałam, ze jak znajdę mieszkanie to będę w nim sama, opuszczona. Powoedzialam, ze wracam do domu rodzinnego i ze mnie nigdy nie zobaczy. Dzieli nas kilkaset km i ja nie mam czego szukać w tym mieście, bo nigdy go nie  lubiłam i nigdy nie chciałam tam byc na stałe. I dodałam, że po co mowi ze do siebie możemy wrócić skoro nawet się nie zobaczymy, a on ze zycie zweryfikuje.
Rano przytulil mnie i powodzial, że kocha, że zobaczymy jak będę się leczyć, że nie jestem zwyklą znajomą, tylko jego byłą. To było okrutne, strasznie bolało.
Wróciłam do domu, stany depresyjne, zero jedzenia, zero snu. Wizyta u psychiatry.
Nie odzywal się. Wyslalam maila z wyrzutami, ze wyrzucil mnie jak smiecia, ze nie mam sily na nic, ze boli mnie ze gdy go tak bardzo potrzebują on mnie olewa.
Napisał, ze mu przykro ale to jedyny sposób, żebym zaczęła się leczyć.
Potem znowu cisza.
W sobotę mam urodziny. Wczoraj zapytał czy będę w domu. No tak. To on mi przywiezie prezent. Ja szok, i piszę żeby nie mieszał mi w głowie, bo do zwykłej znajomej nie jedzie się pol polski zeby dać prezent, ze dla mnie takie coś jednak cos oznacza, ze zrobi mi nadzieje i nie wiem  jak to zniosę.
A on na to: ale co zniesiesz? Ze dam ci prezent? To juz nie mozemy się widywac? Nie kazda znajoma jest osobą, która kocham ale jest tak nieznośna,  ze musiałem z nią zerwać, żeby zauważyła problem i zaczęła się leczyć.

Jak mam to rozumieć? Nie chcę robić sobie nadziei. Ja to rozumiem tak, ze on to zrobil zeby zmusić mnie do leczenia i nie chce się ze mną rozstawać. Ale juz nie wiem  czy to może byc prawda, czy jako naiwna osoba widzę tylko to co chcę. Nie mogę się doczekać tego spotkania, ale moze lepiej odwołać, żeby potem się nie rozczarować, bo może on wcale nie chcę być ze mną, tylko po prostu kupił prezent przed rozstaniem, jezdzic lubi, sobota to dzień wolny i moze to po prostu nic nie znaczy dla niego

2

Odp: Nie rozumiem jego zachowania

Rozpocznij leczenie, utrzymuj z nim kontakt a może po pewnym czasie wrócicie do siebie, bo nikt nie chce żyć z furiatem, który ma huśtawki nastrojów?! Nawet facet!

3

Odp: Nie rozumiem jego zachowania

Rozpoczęłam leczenie i on o tym wie.
Chodzi mi głównie o spotkanie w urodziny. Boję się, ze on pojedzie a ja się złamię. Jeśli on nie chce do mnie wrócić to ja nie jestem gotowa na spotkanie. Facet jedzie do mnie pol polski by dac prezent i to mi daje nadzieję, bo ja ani nikt raczej, tak nagle nie jedzie do znajomego tylko by dać prezent.  Ale nie wiem,  moze w tym nie ma nic dziwnego tylko, ze ja juz we wszystkim widzę szansę

4

Odp: Nie rozumiem jego zachowania

Po pierwsze jesli przyjedzie to go nie osacz! Przyjechał jako kumpel? Ok, dziekujesz za prezent i wsparcie w trudnych chwilach! Jak będzie chciał to poruszy temat zwiąku jak nie odpuść! Facet zwyczajnie chce przeczekac Twoje wariactwa, ciesz się, że wogóle chce!

5

Odp: Nie rozumiem jego zachowania

Ale masz jazdy dziewczyno. Ewidentnie jakieś zaburzenia tożsamości. No niestety, ale musisz się postarać, jeśli ci na nim zależy. Można kogoś kochać (i z tego co opisujesz, to on cię kocha), ale któregoś dnia podjąć decyzję, że albo się ktoś ogarnie, albo do widzenia. W sumie, zrobił ci prezent podwójny. Wykorzystaj to smile.

6

Odp: Nie rozumiem jego zachowania

Wiem to wszystko co napisałyście. Zdaję sobie sprawę z problemów z moich zachowaniem. Chodzę do lekarza i już jest lepiej. To co mnie zwykle denerwowało obecnie nie robi na mnie wrażenia, a jeśli już to po chwili mija. Nie wybucham i jestem miła. A najlepiej to widać po tym, że jestem pierwszy raz od wielu lat tak dlugo w domu i zarówno ja jak i moja mama jeszcze się nie poklociłyśmy smile
Jesli on się do mnie odzywa to po prostu rozmawiamy o dniu o pogodzie o filmach. Nic nie mówię o związku ani uczuciach.

7

Odp: Nie rozumiem jego zachowania

nie myśl o tym dlaczego on do Ciebie jedzie i ze w ten sposób daje Ci jakąs nadzieje. ciesz sie że przyjedzie, że spedzisz z nim troche czasu w swoje urodziny. Zachowuj sie normalnie i nie poruzaj tematu związku. Moim zdaniem jest to chlopak który od jakiegoś czasu męczył się w związku z Tobą, z powodu jakiś twoich zachowań, których tu nie opisywałaś dokladnie. dał Ci czas żebyś sie wyleczyła, doszla do siebie i była taka jaka byłas wcześniej.
moim zdaniem jeśli sie wyleczysz i zmienisz bedziecie ze sobą, chlopak zrobil to dla waszego dobra i na pewno jemu nie jest też lekko.

8

Odp: Nie rozumiem jego zachowania
lakapelewska napisał/a:

Rozpoczęłam leczenie i on o tym wie.
Chodzi mi głównie o spotkanie w urodziny. Boję się, ze on pojedzie a ja się złamię. Jeśli on nie chce do mnie wrócić to ja nie jestem gotowa na spotkanie. Facet jedzie do mnie pol polski by dac prezent i to mi daje nadzieję, bo ja ani nikt raczej, tak nagle nie jedzie do znajomego tylko by dać prezent.  Ale nie wiem,  moze w tym nie ma nic dziwnego tylko, ze ja juz we wszystkim widzę szansę

To, ze pamięta o twoich urodzinach  tylko  bardzo dobrze o nim świadczy, bo oznacza że nie jesteś mu obojętna. Daje ci szansę, ale jak zaznaczył nic z tego nie będzie jak nie będziesz się leczyć. to od ciebie teraz wszystko zależy. Przyłóż się więc do leczenia i nie naciskaj bo nie jesteś jeszcze gotowa.  Widać że z niego jest  mądry człowiek bo nie chce zaczynać związku z góry skazanego na niepowodzenie.

Nie pisz że on chce cię zmusić cię do leczenia,  bo to ma jakiś wydźwięk  negatywny, pomyśl raczej ze on ci ułatwił podjęcie decyzji o leczeniu. Właściwie to powinnaś mu być wdzięczna za to.
Nie myśl tez że już jesteś wyleczona, przed tobą jeszcze długa droga więc nic nie przyśpieszaj ani nie poganiaj, bo cofniesz się szybko a wtedy stracisz go już na zawsze.

9

Odp: Nie rozumiem jego zachowania

Nie powiedziałam, że on mnie zmusił. Bo i ja tego chciałam, bo o ile na początku nie widzialam problemu, to potem zauważyłam. Jestem od dłuższego czasu (przed rozstaniem) zapisana do psychiatry na nfz, więc jeszcze wizyty nie było. Aczkolwiek teraz byłam i chodzę prywatnie w moim rodzinnym mieście.
Oczywiście, że nie jestem wyleczona ale poznalam metodę pozwalającą mi po prostu zapanować nad słowami a to dobrze wpływa na relacje chociażby z mamą.
Z partnerem od soboty wieczora mamy kontakt bez przerwy w tym 3godzinna rozmowa o wszystkim i o niczym, tak jak bywalo dawno dawno temu gdy ledwo zaczelismy byc razem i gdy nie bylismy jeszcze razem. Dawno nie mieliśmy czegoś takiego, bo przeważnie tematy to obiad, sprzątanie, że za zimno jest, że za gorąco itp. Jestem dobrej myśli. Dobrze nam zrobiło to rozstanie. Widzę jak bardzo jemu na mnie zależy oraz mi na nim.
No i nie byłabym kobietą jakbym nie wspomniała o tym, że troszeczkę schudłam smile a jutro wreszcie idę do fryzjera

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem jego zachowania

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026