Cześć dziewczyny
wiem, że moje pytanie jest głupie i na poziomie gimnazjum, ale naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Czy wypada zaprosić na fb chłopaka, którego zna się właściwie tylko z widzenia? Podoba mi się taki jeden... Pracuje w mojej firmie, ale tam nie ma możliwości poznania się, bo praktycznie w ogóle się tam nie widzimy. Nigdy nie rozmawialiśmy, choć ostatnio powiedział mi cześć
chciałabym jakoś to ruszyć, bo pewnie jeśli nic nie zrobię to to będzie stało w miejscu. I tak pomyślałam o tym fb, żeby tam go zaprosić lub coś napisać. Jak myślicie wypada? Czy chłopak uzna to za narzucanie się albo jakaś dziecinade? W koncu faceci to zdobywcy... On wie jak się nazywam, więc gdyby był zainteresowany, może sam zrobiłby jakiś krok? Co myślicie wypada czy nie? Może któraś z Was miała podobną sytuację? Pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
Moze napisz mu wiadomosc w stylu, ze wpadlas na jego profil przypadkiem i chcialas zapytac co tam u niego slychac, bo w pracy nie mieliscie nawet okazji pogadac, a przeciez pracujecie juz ze soba dlugo, czy cos w tym stylu. Napisac do niego ci nie zaszkodzi, zesz rowniez dodac go do znajomych w tym samym momencie.
Pozdrawiam
Na fejsie zapraszają się wszyscy hurtem, z tego co zauważyłam.Więc myślę, że możesz to zrobić. To tylko zaproszenie na fb a nie na randkę.
Tak tylko tak sobie myślę zaproszę i co dalej? Pewnie i tak nic do mnie nie napisze i znajomość stanie w miejscu. Bo jeśli chłopak jest dziewczyna zainteresowany to raczej sam robi jakiś pierwszy krok prawda? ;(
Przeciez chyba zyjemy w takich czasach, ze dziewczyna moze zrobic pierwszy krok. Nie mowimy tutaj o oswiedczynach tylko o pogaduszkach o pogodzie. Napisz do niego, zapytaj co slychac, pogadajcie o tym co sie dzieje w pracy, o czymkolwiek...
Tak tylko tak sobie myślę zaproszę i co dalej? Pewnie i tak nic do mnie nie napisze i znajomość stanie w miejscu. Bo jeśli chłopak jest dziewczyna zainteresowany to raczej sam robi jakiś pierwszy krok prawda? ;(
Prawda, w 100% prawda, ale zaproś go, może to go natchnie do działania ![]()
Mojej przyjaciolce podobal sie kiedys kolega mojego chlopaka.Widzieli sie tylko przelotem, zalotny usmiech tego kolegi ktory badz co badz jest fajnym facetem, a kolezanka nie jest wyjatkowo kochliwa. Zaprosila na fcb po jego meczu, minal rok i... nicccc.... Kontakty sie urwaly, a ona jest juz zareczona ![]()
Lepiej napisac,jak myslisz powazniej
Pewnie tak pewnie ja mam jakieś dziwne myślenie
ale mi się wydaje że chłopak sam by się odezwał gdyby chciał, a skoro tego nie robi to pewnie nie chce. Bo raczej nie ma takich wątpliwości jak ja
nigdy tak nie pisałam do prawie obcego faceta i nie wiem jak oni na takie coś reagują.
Ryzyk fizyk
Wiesz czy ma kogos ??
truskawka25 napisał/a:Tak tylko tak sobie myślę zaproszę i co dalej? Pewnie i tak nic do mnie nie napisze i znajomość stanie w miejscu. Bo jeśli chłopak jest dziewczyna zainteresowany to raczej sam robi jakiś pierwszy krok prawda? ;(
Prawda, w 100% prawda, ale zaproś go, może to go natchnie do działania
Może i tak a jeśli nie chociaż będę wiedziała na czym stoję bo tak tylko myślę i co on myśli i nic nie wiem ![]()
To jest XXI wiek, zapros powiedz ze przypadkiem trafilas na jego profil zapytac co tam slychac odp edzie super nie to olej. Nic nie tracisz. Fb to nie randka na zywo.
Ryzyk fizyk
Wiesz czy ma kogos ??
Z tego co wiem to nie ma
ale czy jest zainteresowany mną też nie wiem ![]()
napisz do niego tak jak Ci radzą, co słychać itd..w dzisiejszych czasach to normalna rzecz
a skoro móisz, ze raczej nikogo nie ma..to do dzieła ![]()
Dzięki
tak chyba zrobię raz się żyje
najwyżej nic z tego nie wyjdzie.
Na fejsie zapraszają się wszyscy hurtem, z tego co zauważyłam.
A ja właśnie podszedłem do tematu inaczej- o ile na nk szedłem na ilość (kilka lat temu, potem wykasowałem konto) o tyle teraz robię selekcję znajomych. Po co mam zapraszać i akceptować zaproszenia ludzi, z którymi nawet słowa nie wymienię w realu? ![]()
No tu masz rację takie zapraszanie i akceptowanie wszystkich jak leci jest bez sensu. Ale mi tu akurat mi chodzi o jedna konkretną osobę i mam nadzieję że w ten sposób znajomość się jakoś rozwinie, bo innego pomysłu na to nie mam.
ja jako chyba jedyna z dziewczyn mam odmiennie zdanie.
moim zdaniem takie zaproszenie to dziecinada.
proponuję coś bardziej realnego.
mianowicie.. jednak doszło do spotkania gdzieś na terenie pracy..więc
ja bym poczekała do następnego takiego (lub je sprowokowała) i wtedy zatrzymałabym się i rozpoczęła rozmowę, tak na złapanie oddechu od pracy. o czymkolwiek. albo jeśli macie tam automat z kawą , bądź barek , to powiedzieć że właśnie idziesz na kawę i czy nie wybrałby się z Tobą ![]()
Truskaweczka zapraszaj
To tylko zaproszenie, nic na tym nie stracisz, a jeśli tego nie zrobisz będzie Cię to męczyło i dręczyło, lepiej się przekonać. Wiem, ze ciężko przełamać swoje zasady, ale czasem warto a nawet trzeba. Mam takie zdanie jak Ty, że chłopak powinien jako 1. wyjść z inicjatywą , ale nic na siłę się nie zrobi, natomiast wysyłąnie życzeń czy zaproszeń na fb myślę że może wyjść spokojn ie ze strony dziewczyny, nawet takiej mało znajomej:)Powodzenia.
Na fb zauważyłam, że na moim kierunku jest chłopak, który ma podobne zainteresowania muzyczne do moich. Nigdy go nie widziałam w realu Napisałam do niego wiadomość na ten temat i zapytałam czy zaprosi mnie do znajomych. Zaprosił, trochę porozmaliśmy o głupotach. Ale tylko trochę i mam nadzieję, że w semestrze letnim będziemy mieli jakieś zajęcia razem, to może miałabym z kim rozmawiać X) nie ma się czego wstydzić. Jeśli się wstydzisz go zapraszać to napisz do niego wiadomość (żeby wiedział, kim jesteś) i jeśli będzie chciał, to Cię zaprosi. I potem porozmawiajcie o pogodzie albo lepiej, o zainteresowaniach. ![]()
No właśnie myślałam o wiadomości ale później gdzieś usłyszałam że czasem wiadomości od nieznajomych nie dochodzą. Tzn dochodzą ale są w folderze inne, a nie każdy tam zagląda. Także wiadomość może zostać bez odpowiedzi i nie wiadomo czy dlatego, że ktoś nie chciał odpisać czy po prostu nie zauważył że coś dostał
tak więc postanowiłam wysłać to zaproszenie... Zaakceptował ale to tyle, żadnej wiadomości ani nic. Także ja też nic pisać nie będę. No ale cóż chociaż spróbowałam ![]()
A dlaczego juz nic nie napiszesz?
Zaprosiłam to chyba wystarczy. Dostał ode mnie sygnał, że chce mieć z nim jakiś kontakt, więc gdyby chciał to coś by napisał. Tak mi się wydaje. Nie będę się narzucać.
Wydaje mi sie, ze zaproszenie na fb to guzik, a nie sygnal. Sygnalem byloby zagadanie w pracy, po pracy, zaproszenie na kawe czy cos. Na fb zaakceptowal twoje zaproszenie, bo poznal, ze znacie sie z widzenia. Takie jest przynajmniej moje zdanie, ale zrobisz jak bedziesz chciala.
Pozdrawiam
No właśnie w pracy ciężko z tym zagadaniem
to myślisz żeby coś napisać? Myślałam, że jeśli będzie chciał to sam to zrobi.
A potwierdził juz zaproszenie? ![]()
A może najpierw zagadaj do niego np.
" o cześć zauważyłam że znasz kowalskiego (jeśli macie chociaż jednego wspólnego znajomego) ja Cię chyba znam z (firma lub nazwa pracy) mijamy się często,albo się mylę"
albo
"cześć chyba dzisiaj się mijaliśmy (jakieś miejsce np.schody)
No niewiem dużo jest możliwośći trzeba pomyśleć,tylko nie pisz długich zdań bo oni na ogół nie lubią czytać
a jak podobają się moje pomysły to napisz co jaki czas go widzisz jakie ma stanowisko itp a ja Ci coś wymyslę do napisania, i nie wysyłaj mu zaproszenia do znajomych,jeśli już Ci odpisze i będzie zainteresowany to sam zaprosi bo musi to działać w dwie strony.
Napisz mu wiadomość, zapytaj jak leci, może nawet coś o pracy. Po prostu zacznij rozmowę tak jakbyś rozmawiała z nim w cztery oczy.
No właśnie w pracy ciężko z tym zagadaniem
to myślisz żeby coś napisać? Myślałam, że jeśli będzie chciał to sam to zrobi.
Matko kochana ze średniowiecza się urwałaś?! Chłopak ledwie Cię zna, bo rzadko Cię widuje. 50% szans, że zaproszenie zaakceptował mechanicznie. Myśli o Tobie dokładnie kilkanaście sekund jak Cię w pracy widzi i tyle.
NAPISZ do niego, daj się zauważyć, zaznacz swoją obecność, a nie siedzisz i snujesz niewiadomo co. W Twoim przypadku "jakby chciał to by napisał" nie ma najmniejszej racji bytu, bo Ty dla niego nie istniejesz jeszcze. Spraw, żeby to się zmieniło i dopiero potem będziesz mogła się zastanawiać co z tego będzie.
Kasia2305 - no pewnie że fajne pomysły tylko ja już wysłałam to zaproszenie więc nie wiem czy napisanie jeszcze dodatkowo wiadomości jest dobrym pomysłem jeśli on tego nie zrobił ![]()
Teo - no ale przecież on wie, że ja istnieje, kojarzy mnie, mówi cześć. To nie powinno działać w ten sposób, że widząc moje zaproszenie i uznając za interesującą napisałby coś? A jeśli tego nie robi to po prostu nie jest zainteresowany? Zobaczył, że kojarzy mnie z pracy więc zaakceptował i tyle. Nie chce wyjść na natręta naprawdę
no ale może faktycznie za bardzo wyolbrzymiam to wszystko sama już nie wiem.
Truskawko, za dużo myślisz, za mało robisz. Ludzie podchodzą do fb różnie, pomijając etap gimnazjum - raczej dość obojętnie. Osobiście nie przykładam wielkiej wagi do zaproszeń - jak jakieś widzę to akceptuję i nie dywaguję, czy ten ktoś mi się podoba czy nie i co miał na myśli wysyłając mi zaproszenie.
Nic o tym chłopaku nie wiesz. Więc rozważania w stylu "gdyby był zainteresowany" zupełnie nie mają racji bytu. Skąd wiesz, że nie jest w związku? Poza tym nie każdy jest w danej chwili nastawiony na szukanie drugiej połówki. Jeśli on akurat dziewczyny nie szuka (powodów może być mnóstwo) to nie będzie rozpatrywał każdego zaproszenia na fb pod kątem, czy ona jest interesująca czy nie.
Jeśli chcesz czegokolwiek się dowiedzieć - proponuję jednak kontakt bezpośredni. Sprowokuj jakąś sytuację, gdzie będziecie mogli w miarę neutralnie porozmawiać. W ten sposób szybciej Cię zauważy niż Twoje zaproszenia na wszelkich portalach społecznościowych...
Teo - no ale przecież on wie, że ja istnieje, kojarzy mnie, mówi cześć. To nie powinno działać w ten sposób, że widząc moje zaproszenie i uznając za interesującą napisałby coś? A jeśli tego nie robi to po prostu nie jest zainteresowany? Zobaczył, że kojarzy mnie z pracy więc zaakceptował i tyle. Nie chce wyjść na natręta naprawdę
no ale może faktycznie za bardzo wyolbrzymiam to wszystko sama już nie wiem.
Nie chodzi o istnienie fizyczne, a mentalne. Tak, zna Cię i kojarzy i tyle. Po co ma Ci cokolwiek pisać, on nawet nie myśli o tym, że może pomyśleć, że może być zainteresowany, a Ty robisz z igły widły. Tak jak vinnga napisała, za dużo myślisz i analizujesz. Zaakceptowanie zaproszenia na fejsbuku nie oznacza "o matko, podobam mu się!", a polubienie jakiegoś zdjęcia "kocha mnie!" jeżeli nie mówimy o gimnazjum, oczywiście.
To co zrobiłaś, NIC nie znaczy dopóki nie zaczniesz z nim jakiejś rozmowy i tak, to TY musisz to zrobić, bo to TY jesteś zainteresowana.
No tak niby wiem to wszystko ale już nie myślę racjonalnie chyba jestem zdesperowana
dziękuję za rady postaram się je wprowadzić w życie ![]()