Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)

Cześć!
Cieszę się, że znów mogę tutaj zawitać po długiej przerwie smile A skoro tutaj jestem, znaczy, że potrzebuję porady a wiem, że mogę na Państwa liczyć wink Chodzi o sporządzenie listy gości. Nareszcie i ja już mogę planować ślub i wesele wink Jestem ze swoim narzeczonym 8 lat. Nasze rodziny już zdążyły przywyknąć do tego że jesteśmy razem i nie raz już padał temat wesela. I nadszedł ten czas wink Planujemy zrobić wesele na góra 70 osób- dla najbliższych, czy tych z którymi mamy kontakt. Sama rodzina. Tak się złożyło że praktycznie nie mamy znajomych sad. Do rzeczy. W mojej rodzinie, od strony mamy chcę zaprosić praktycznie całe rodzeństwo mamy (siostra i 3 braci). Oczywiście z rodziną, czyli kuzynostwem mym. Wszyscy są już praktycznie dorośli, mamy jako taki kontakt. Lecz chodzi o to, że nie chciałabym zapraszać kuzynostwa od najstarszego brata mojej mamy. Nie mam kompletnie z nimi kontaktu, nawet nie wiem gdzie mieszkają (ale gdzieś bliżej niż dalej). W sierpniu byłam na weselu bliskiej kuzynki gdzie część chłopaków (tych od najstarszego wujka) byli, i praktycznie ani cześć ani pocałuj mnie w... tzn rozumiecie sytuację. Jak obcy praktycznie. Więc po co mi oni? Ale rozumiecie o co pytam? Całe kuzynostwo od strony mamy na sto procent będzie zaproszone, ale "dzieci" tego najstarszego wujka w ogóle nie mam ochoty zapraszać. Ale niestety WYPADAŁOBY. Nienawidzę tego słowa wink I co poradzicie, nie zawracać sobie głowy, najwyżej ciocia z wujkiem się obrażą, gorzej jak to popsuje stosunki rodzinne między moją mamą i jej bratem, czy zaprosić BY NIE BYŁO i znosić ich obecność i udawać jak bardzo się cieszę, że ich widzę? Albo liczyć na cud że odmówią... tongue Ale to chyba nie o to chodzi prawda? To jest mój dzień, mój i mojego narzeczonego i to my mamy być szczęśliwi a nie jakiś wujek czy kuzyn. Ale jednak.... Proszę o opinie, jestem ciekawa co o tym sądzicie smile

PS jeśli chodzi o to "płacę i chcę by był ten i ten" jak to często bywa gdy rodzice pomagają finansowo, w naszym przypadku chcieliśmy tego uniknąć i sami robimy wesele.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Jesiennowiosenna (2017-09-17 17:46:56)

Odp: Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)
Malvishia napisał/a:

Cześć!
Cieszę się, że znów mogę tutaj zawitać po długiej przerwie smile A skoro tutaj jestem, znaczy, że potrzebuję porady a wiem, że mogę na Państwa liczyć wink Chodzi o sporządzenie listy gości. Nareszcie i ja już mogę planować ślub i wesele wink Jestem ze swoim narzeczonym 8 lat. Nasze rodziny już zdążyły przywyknąć do tego że jesteśmy razem i nie raz już padał temat wesela. I nadszedł ten czas wink Planujemy zrobić wesele na góra 70 osób- dla najbliższych, czy tych z którymi mamy kontakt. Sama rodzina. Tak się złożyło że praktycznie nie mamy znajomych sad. Do rzeczy. W mojej rodzinie, od strony mamy chcę zaprosić praktycznie całe rodzeństwo mamy (siostra i 3 braci). Oczywiście z rodziną, czyli kuzynostwem mym. Wszyscy są już praktycznie dorośli, mamy jako taki kontakt. Lecz chodzi o to, że nie chciałabym zapraszać kuzynostwa od najstarszego brata mojej mamy. Nie mam kompletnie z nimi kontaktu, nawet nie wiem gdzie mieszkają (ale gdzieś bliżej niż dalej). W sierpniu byłam na weselu bliskiej kuzynki gdzie część chłopaków (tych od najstarszego wujka) byli, i praktycznie ani cześć ani pocałuj mnie w... tzn rozumiecie sytuację. Jak obcy praktycznie. Więc po co mi oni? Ale rozumiecie o co pytam? Całe kuzynostwo od strony mamy na sto procent będzie zaproszone, ale "dzieci" tego najstarszego wujka w ogóle nie mam ochoty zapraszać. Ale niestety WYPADAŁOBY. Nienawidzę tego słowa wink I co poradzicie, nie zawracać sobie głowy, najwyżej ciocia z wujkiem się obrażą, gorzej jak to popsuje stosunki rodzinne między moją mamą i jej bratem, czy zaprosić BY NIE BYŁO i znosić ich obecność i udawać jak bardzo się cieszę, że ich widzę? Albo liczyć na cud że odmówią... tongue Ale to chyba nie o to chodzi prawda? To jest mój dzień, mój i mojego narzeczonego i to my mamy być szczęśliwi a nie jakiś wujek czy kuzyn. Ale jednak.... Proszę o opinie, jestem ciekawa co o tym sądzicie smile

PS jeśli chodzi o to "płacę i chcę by był ten i ten" jak to często bywa gdy rodzice pomagają finansowo, w naszym przypadku chcieliśmy tego uniknąć i sami robimy wesele.

Witaj,

stoję przed podobnym dylematem i dlatego doradzę Ci to, co my robimy: zapraszamy tylko najbliższą rodzinę. Uważam, że to ważny dzień, nie warto wiec pozwolić sobie dyktować co i jak zrobić oraz kogo zaprosić. Dodatkowo (niestety) istotna jest też strona materialna: podobnie jak Wy sami płacimy za wszystko, a koszt dodatkowych 5-10-20 osób to wcale niemało...

Niemniej jednak, jeśli tak zdecydujesz, to musisz być gotowa na to, że część osób się poobraża i to może być koniec kontaktów. Niestety, dla niektórych jest to tak ważna kwestia, że są w stanie z tego powodu zacząć kłótnię i popsuć atmosferę w rodzinie. Musisz zdecydować, co jest dla Ciebie ważniejsze.

3 Ostatnio edytowany przez Malvishia (2017-09-17 18:02:00)

Odp: Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)

Też myślałam o tym by zrobić dla naprawdę najbliższych. My, rodzice i rodzeństwo świadkowie chrzestni i seniorzy rodu jak to się mówi smile ale znów "nie wyobrażam sobie wesela bez...." więc co za tym idzie resztę rodzinki też by trzeba było wink tylko jak mówię, nie wiem co zrobić z tamtymi kuzynami tongue

Odp: Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)
Malvishia napisał/a:

Też myślałam o tym by zrobić dla naprawdę najbliższych. My, rodzice i rodzeństwo świadkowie chrzestni i seniorzy rodu jak to się mówi smile ale znów "nie wyobrażam sobie wesela bez...." więc co za tym idzie resztę rodzinki też by trzeba było wink tylko jak mówię, nie wiem co zrobić z tamtymi kuzynami tongue

Rozumiem Cię bardzo dobrze smile A jaką przewidujecie formułę przyjęcia? Weselicho z tańcami czy skromniejszy obiad/kolację? Bo w drugim przypadku wydaje mi się, że łatwiej będzie Wam "wymigać" się od zapraszania dalszej rodziny. Za to jeśli wesele ma być "tradycyjne" to rzeczywiście pewnie poczują się dotknięci.

5

Odp: Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)

Chcemy jak mówiłam na około 70 osób więc obiad to raczej nie będzie smile chcemy, by nam DJ-wodzirej umilał czas big_smile oczepiny i te sprawy również wink po prostu mniejsze wesele wśród bliskich osób bez zastanawiania się "a skąd ta osoba się tutaj wzięła" big_smile

6

Odp: Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)

Tutaj jak dla mnie nie ma półśrodków - albo zapraszacie, bo wypada, albo bierzecie to na klatę i prosicie tylko wujka z ciocią. To jest Wasze wesele, Wasi goście - jeśli kuzynostwo nie ma z Wami kontaktu, nawet nie potrafią się przywitać to nie widzę sensu zapraszania ich.

Swoją drogą "najbliższa rodzina" to sformułowanie dosyć względne , bo dla nas taką byo 120 osób smile

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

7

Odp: Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)

Ja również rozpoczynam przygotowania do ślubu i przyjęcia dla najbliższych...ale na 30 osób (może kilka więcej). Bo to są dla Nas najbliższe osoby. Od początku jasne było, że żadne ciotki, i kuzynki których latami nie widzieliśmy i z którymi nie mamy kontaktu, nie wchodzą w grę. To jest Nasze przyjęcie i chcemy aby w tym dniu byli Ci wazni dla Nas, a nie tacy, przed którymi będziemy czuli jakiś dyskomfort. Proponuję iść własnie tym torem, i nie przejmować się , że ktoś się obrazi. Zawsze taki "ktoś" się znajdzie, nikomu nie dogodzisz. Więc róbcie tak, żeby było to zgodne z waszymi życzeniami...a nie kuzyna, który patrzy z byka. Pozdrawiam smile

8

Odp: Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)

Moim zdaniem to powinniście się kierować własnymi odczuciami, a nie tym co "wypada". I tak nie jesteś w stanie zadowolić wszystkich.
Ja mam bardzo dużą rodzinę. Ciotek całe stado, drugie tyle kuzynostwa. Ale jak robiłam wesele dawno temu co prawda, to nie stać nas było na wielka imprezę, wszystko z własnej kieszeni bez pomocy rodziców opłacaliśmy. Osób było tylko 40. I zaprosiłam na prawdę najbliższych memu sercu.  Więcej przyjaciół i znajomych, babcię, chrzestnych, dwie kuzynki najbliższe mi i już.
Przyznam, że ani przez chwilę nie przejęłam się tym, że się ktoś obrazi albo mnie za plecami obgada.

Mój brat poszedł jeszcze dalej. Nie zaprosił swojej matki chrzestnej, co w mojej rodzinie nie do pomyślenia, szok i święte oburzenie. No ale kiedyś owa chrzestna w towarzystwie wyraziła się źle o jego przyszłej żonie, że puszczalska i się nie szanuje ( brat z bratową pomieszkiwali ze sobą przed ślubem, co w mojej "świętej" rodzince wywołało zgorszenie). Brat się wkurzył, nie zaprosił jej na ślub. Nawet chyba zawiadomienia nie wysłał smile
Także nie ma się co przejmować moim zdaniem

9

Odp: Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)

Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi wink Pozdrawiam serdecznie wink

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Trudny temat- kogo zaprosić a raczej czy można nie zaprosić ;)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018