hej. mam na imie konrad, jestem tu pierwszy raz. przychodze do was proszac o porade:)
sprawa wyglada nastepujaco 3 tyg temu rozstalem sie z dziewczyna z ktora bylem prawie 3 lata, wiem, trudna sprawa, zalamany bylem w sumie do tej pory jestem, ale nie o to chodzi. rozstalismy sie w dobrych relacjach bez zadnej awantury poprostu nie ukladalo nam sie przez ostatni czas i razem stwierdzilismy o rozstaniu. ona twierdzi ze nie chce mnie miec nikogo chcw byc sama, chce sie wyszalec. tymczasem widujemy sie czesto razem wychodzimy na spacer z psem, czesto gadamy, piszemy sms, razem zartujemy, smiejemy sie z tego samego. mimo ze gadka sie nie kleji za bardzo jakos tam sobie raadzimy, nie ze tylko ja pisze jak jakis natret, ale ona tez czesto zaczyna rozmowe. dochodzac do sedna sprawy, czuje ze ona nadal chce kontynuowac ten zwiazek, z tym ze boje sie jej o to zapytac, raz pytalem, przez to rozpadla by sie nasza przyjazn, teraz tez sie boje zapytac, zeby nie popsuc tego. doradzcie co by tu zrobic, jak to rozegrac, jak to rozgryzc. szczera rozmowa nie pomoze, bo moge wyszystko zawalic i wtedy bedzie 0 kontaktu. a jak wiadomo nadzieja umiera ostatnia:)
1 2015-09-26 13:09:42 Ostatnio edytowany przez seryjny.samobujca (2015-09-26 13:11:37)
Podobne tematy
słowo nie kij ! zapytaj
nie chce pytac wprost, bo nie wiem jaka bedzie jej reakcja, moze potrzebuje wiecej czasu? nie chce poruszac drazliwego tematu:)
jeżeli przez szczerą rozmowę przyjażń pawie się rozpadła to po co Ci takie babsko ? chcesz być psem ogrodnika ?
Jeżeli ktoś rozstaje się w dobrych relacjach, to zazwyczaj tak jest. Z początku są rozmowy i spotykanie się, ale później kobieta albo facet wycofuje się z tej relacji i tyle.
Jeżeli uczucie w niej wygasło, to zapewne nie będzie chciała do Ciebie wrócić (za ze swoim byłym chłopakiem też rozstałam się w dobrej relacji, niestety on po pewnym czasie zaczął mnie na swój sposób obrzydzać. Brzmi okrutnie, ale w jego propozycjach spotkań - nawet, kiedy związałam się z kimś innym - czułam nutę zdesperowania. Teraz nie mogę nawet na neigo patrzeć) Ale to nie oznacza, że u Ciebie też tak może być. Moim zdaniem dajcie sobie czas i nie pędź za bardzo, bo ją wystraszysz. Niech emocje opadną i wtedy zastanów się, czy warto podejmować decyzję, czy zacząć nowe życie.