Na początku napisze, że nie wiem jakiej odpowiedzi oczekuję. Zauroczyłam się w lekarzu, do zakochania się wiele brakuje. Myślę trzeźwo, w dodatku wydaję mi się, że ma żonę (nie nosi obrączki, ale na oddziale powiązanym z jego pracuje kobieta o tym samym nazwisku), poza tym widziałam go tylko raz. Miałam wycinane znamie. On nie jest moim lekarzem prowadzącym. Przyszedł w zastępstwo, miałam mieć wtedy zdjemowane szwy. Oprócz mnie było kilka osób m.in na biopsje guzków piersi, więc nie mógł mi osobiście tego zdjąć. Niestety wycięta zmianę miałam w miejscu intymnym, kiedy wszedł do pokoju gdzie już leżałam półnaga i pielęgniarka zaczęła zdjemować szwy, nie odpowiedział na moje Dzień Dobry, a jedynie powiedział... "oh wow" podszedł, zerknał, wyszedł do pokoju obok (połączonym z tamtym drzwiami) na zabieg. Po minucie wrócił, potrzebował krzesełka (nie wiem czemu), nie wziął go do ręki tylko przesuwał po podłodze, cały czas patrząc się na moje krocze. Cały czas sie szczerzył. Krecił się z tym krzesłem między dwoma gabinetami z kilka razy. Na koniec znowu głupio się szczerzył, czytając moje wyniki, wtedy się powoli już ubierałam. Niby mnie zauroczył, co jest dziwne no bo czym, tylko chyba wyglądem, ale z drugiej strony to było dziwne. Zero delikatności. Pacjenci go wszędzie chwalą a tu nagle takie coś... jestem zniesmaczona trochę. Nie jestem strasznie cnotliwa, ale to była przesada... jakie wow? Na koniec chciałam się dopytać, jak mam zmieniać opatrunki, co ile i czy jeszcze, ale pielęgniarka robiła wszystko, żebym jak najszybciej ubrała się i wyszła, mimo, że żadna pacjentka jeszcze nie wchodziła. Może któraś z Was miała podobnie?
Podobne tematy
marta889, z pewnością reakcja lekarza była trochę niedelikatna, zważywszy na Twój wiek. Lekarz powinien zachowywać się w określony sposób, ale w praktyce róznie to bywa, widocznie trafiłaś akurat na takiego.
Nie rozumiem jednak na czym polega Twój prawdziwy problem? Na tym, że Cię oczarował? (czym?) czy na tym, że niedelikatnie się z Tobą obszedł?
Chyba bardziej na tym, czy ktoś miał podobnie. Bardziej chciałam się tym podzielić, bardziej mnie śmieszy i szokuje ta wizyta niż cokolwiek. Raczej nie myślę i nie oczekuje rad i tak mam zawiązane ręce w tej sprawie
. Oczarował- czym.. pewnie tym czymś. Czeka mnie tam jeszcze min. 1 wizyta i nie wiem czy na niego nie trafię, ale to już inna sprawa.
Ja nie. Ja np. miałam o wiele gorzej
Ale olewam to, nie skupiam się na tym. Chcę jedynie kompetencji.
W moim wieku, chociaż już tak nie powinno byc takie uwagi maja znaczenie. Zwłaszcza kiedy lekarz jest przystojny, wykształcony z dobrą opinią a tu taki klops. Nie zmuszam Cie do zwierzania w takim razie ![]()
Ale co..... rozczarowałaś się , bo uznałaś, że skoro już jest przystojny, to potraktuje Cię "na poziomie" ??
"poziomie"?....
wiesz od faceta z jego specjalizacjami (a ma kilka) i w jego wieku oczekuje profesjonalizmu...
...więc czego oczekiwałaś? Bo ja nadal nie rozumiem:)
Wizyty bez zbędnych okrzyków i komentarzy, zachowań to chyba jasne... ;/
ale skoro tak juz sie zdarzyło to mam mieszane uczucia w stosunku do niego. Na moja szczeście:)
To zmień lekarza.
To już swoja droga, najprawdop. zmienię przychodnie. On nie jest lekarzem prowadzącym, ale zawsze może przyjść w zastępstwie. Jedyne co, to jak już pisałam chciałam się podzielić ale jak widzę, chyba nie potrzebnie.
Zawsze możesz złożyć skargę- jeśli czujesz, że naruszył Twoją ....godność?
To się zdarza i nie ma co tego rozdmuchiwać.
13 2012-10-21 16:18:59 Ostatnio edytowany przez marta889 (2012-10-21 16:20:23)
Tak, wiem.
tylko po prostu tu napisałam...
Ależ ja widzę
Tylko nie wiem w jakim celu. Czy potrzebujesz wsparcia, bo sytuacja tak tobą wstrząsneła, że nie możesz spać po nocach?
Czy chciałabyś zapytać lekarza o numer telefonu, ale nie wiesz jak?
chciałam się 'wygadać" ale to juz napisałam wcześniej. Śpie po nocach wyjątkowo dobrze:)
a napisałam, że tego oczekuje?
czy to by coś zmieniło gdybym miała nr? ![]()
Być może by zmieniło ![]()
z żona się chyba nie rozwiedzie ![]()
Dowiedz się może najpierw, czy jest singlem, czy nie - możesz do tego użyć jakże znanych narzędzi (Facebook, NK, google...)
i będziesz wiedziała. Jak jest singlem, przy nastepnej wizycie zawsze możesz go zaprosić na kawę ![]()
Niestety nie ma żadnych kont na portalach. Ma stronę, na której jest jego mail i nr tel. Na wizycie nie mam możliwości bycia z nim "sam na sam". Jedynie mogę iść prywatnie na badanie piersi, gdzie chyba nie ma pielęgniarek, ale to chyba nie najlepszy pomysł ![]()
Poczekam chyba, aż mi przejdzie. Masz jednak dużo optymizmu w sobie
.
Super nowy sposób na zdobycie zainteresowania kobiety. Wystarczy skomentować jej narządy intymne. marta889, a jakby Cię posmyrał to zrobiłby jeszcze lepsze wrażenie ?
21 2012-10-23 12:30:05 Ostatnio edytowany przez marta889 (2012-10-23 12:34:28)
Jaki sposób na zdobycie zainteresowania kobiety?
Ktoś tu umie czytać ze zrozumieniem? Bo chyba nie. Nigdzie nie napisałam, że się z nim umówie..., To, że on mi się przez jakiś czas podobał, nie oznacza, że ja jemu... Bez komentarza. Raczej jego komentarz nie poprawił jego osoby w moich oczach, stąd jak pisałam moje mieszanie uczucia.
Wiem, że jednemu lekarzowi podobałam się na pewno, gadał o mnie do cioci pielęgniarki, ale zawsze był bardzo grzeczny. Był oczywiście żonaty.
Drugi -lekarz med.pracy to oficjalnie 'achy i ochy' okazywał, nawet nazwałabym to zachowanie wulgarnym, wprost gadał jaką to mam figurę, że pewnie nie mam jeszcze dzieci etc... ucięłam go ostro i się zamknął.Miał wystawić opinię do pracy, a nie gapić się na moje nogi.
Moim zdaniem to nieprofesjonalne , tym bardziej,że się mówi,że oni widzą chorobę, a nie osobę, więc niech się nie bawią moim kosztem. A tak na serio traktują inne panie doktor którym napewno nie gapiliby się tak ostentacyjnie w krocze.
Dziwi mnie ,że wygląda,że to Ci się podobało i nic nie powiedziałaś ...
23 2012-10-23 12:36:57 Ostatnio edytowany przez wieśniak (2012-10-23 12:38:43)
No to nie możesz tego olać po prostu, jak byłem u dermatologa to miła Pani mi ptaszka macała i jakoś dziwnie o tym nie myślałem. Żeby nie było miałem jakiś guzek, który okazał się większą wersją kurzajki czy jakoś tak, obcięte i po sprawie.
24 2012-10-23 12:37:42 Ostatnio edytowany przez marta889 (2012-10-23 12:39:42)
Nie rozumiem tego ostatniego zdania. jemu miałam powiedzieć, że mi się podoba jego komentarz, on czy co?
No tak tylko nie zauroczyłam się w nim dlatego, że zachwycił się moimi narządami rodnymi... Nie musisz się tłumaczyć ![]()
25 2012-10-23 12:42:13 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-10-24 13:41:02)
marta889 po prostu to olej lekarz też człowiek zachował się jak zachował i tyle nie macał, nie lizał, nie wąchał, nie powiedział "ale ma pani wulgaryzm" było "oh wow" może mu się co innego spodobało. Tak czy siak nie naruszył twojej godności fizycznej. Wrzuć na luz i zapomnij bo wygląda to tak jakby serio pokazywanie komuś twojej wulgaryzm cię jarało.
No rzeczywiście strasznie mnie jara rozbieranie się przed lekarzami...;/ masakra co ty w ogóle piszesz człowieku
nie chodzi w tej całej sprawie o komentarz, wałkuje to non stop. moze mu się coś innego spodobało. zauroczył mnie zanim cokowliek wypowiedział, nie ważne zamknijmy temat. nie mam siły już dalej pisać ciągle to samo
żałuje, tylko, że nie odpowiedziałam, żeby się powstrzymał od komentarzy, ale byłam w szoku i w trakcie zabiegu
Miałam na myśli odpowiedź : "czy Pan się niedouczył na studiach z anatomii,że tak bardzo się mi Pan przygląda ?".
Ja tamtemu powiedziałam żeby więcej uwagi poświęcał na wypełnienie zaświadczeń a nie gapienie się na mnie. Podziałało.
Powiem Ci tylko,że jak uważasz zachowanie lekarza za niestosowne to powiedz wprost, nawet jak się będzie wyłgiwał, to przynajmniej przestanie - nawet jakby powiedział,że jesteś przewrażliwiona. Może , to i tak Twoja sprawa.
A moim zdaniem niepotrzebne doszukujesz się od razu ze strony lekarza jakichś podtekstów. To całe "oh wow", mogło być spowodowane tym, że po prostu wszedł w trakcie badania i zareagował tak gdyż był świadomy, że taka sytuacja mogła być dla Ciebie krępująca. Lepiej byś się poczuła gdyby powiedział "o kurde" i przechodząc miał na twarzy wstrętny grymas zamiast uśmiechu, wtedy byś pisała... jak on mógł na widok mojego krocza tak powiedzieć, to przecież krępujące, bo mogła byś pomyśleć że stwierdził że z tobą coś nie tak. Jeśli jest lekarzem, to widział takich badań setki, i założę się że nie raz wszedł w trakcie badania. ![]()
A mnie to się przypomniała scenka z filmu "Dzień świra" jak koleś był na badaniu prostaty, lekarka grzebie mu w tyłku, drzwi otwarte i włazi się ktoś pytać o coś tam. Takie życie marta889 nie oburzaj się prostolinijny jestem, ale masz rację temat do zamknięcia.
Wizyty bez zbędnych okrzyków i komentarzy, zachowań to chyba jasne... ;/
ale skoro tak juz sie zdarzyło to mam mieszane uczucia w stosunku do niego. Na moja szczeście:)
Czegoś tu nie rozumiem - z jednej strony poczułaś się potraktowana przedmiotowo i zniesmaczona zachowaniem lekarza, a z drugiej piszesz o zauroczeniu? Nie sądzisz, że sama sobie zaprzeczasz?
Być może to syndrom sztokholmski ![]()
A tak, może coś w tym być
, niemniej dla mnie - w tych okolicznościach - to i tak jest dosyć niezrozumiałe
.
Z Twojego postu nie wynika dla mnie jasno czy on Cię w końcu oczarował..czy jednak bardziej czujesz się zniesmaczona ![]()
34 2012-10-24 14:57:17 Ostatnio edytowany przez fairytale (2012-10-24 15:01:09)
No wedlug mnie lekarz tym "oh wow" zareagował na fakt że miałaś coś tam wycinane w tym miejscu, a on tak nagle wszedł, dla mnie to znaczyloby tyle co "o rany". Jezeli myslisz, że od sie w Tobie zakochał to raczej nie masz co się ludzić ![]()
Wybacz, ale ja nie rozumiem zbytnio o co Ci chodzi z tym postem. Podoba Ci się gościu i chcesz potwierdzenia że Ty mu tez? Przecież to jedna wizyta. A on ma setki pacjentek, pewnie nawet nie pamięta jak wyglądasz.
Ja również nie rozumiem sensu wątku
Zauroczyła się facetem który wszedł do pokoju zobaczył jej narządy i powiedział "oh wow" .Za chwile zarzuca jemu jakiś brak profesjonalizmu i delikatności .Ludzie to mają problemy ![]()
Zdaniem autorki, pewnie każde spojrzenie, jakiegokolwiek mężczyzny na narządy kobiece, to już objaw zainteresowania nią. Niestety zapomina, że akurat ten mężczyzna, to był lekarz, na dodatek w pracy...
Że on takich sytuacji ma pewnie po kilka dziennie(bo wciąż przemieszcza się pomiędzy gabinetami), i nie robią na nim żadnego już wrażenia, poza wywołaniem uśmiechu na twarzy, bo to była śmieszna sytuacja...tym bardziej że pewnie zauważył jej zażenowanie, więc próbował rozluźnić sytuację... ![]()