Co jest ze mną nie tak? Zawsze, kiedy zwiąże się z kimś na kim mi zależy, to związek ten szybko się kończy. W dodatku, zazwyczaj pojawia się inna kobieta. Zawsze oni wybierają tą inną, a nie mnie. Przeważnie moi byli nie chcą wracać do mnie. Od dwóch usłyszałam zdanie "od początku widziałem, że to nie wyjdzie"
Podobne tematy
Nie znając Ciebie nic nie można napisać na ten temat.
Nie znając Ciebie nic nie można napisać na ten temat.
Oni raczej tez mnie nie chcieli poznać, bo zazwyczaj te "zwiazki" trwały krótko
Więc może opisz, jak zachowujesz się na początku znajomości. Bo z Twojego wpisu wynika, że Twoi partnerzy byli nowo poznani.
Więc może opisz, jak zachowujesz się na początku znajomości. Bo z Twojego wpisu wynika, że Twoi partnerzy byli nowo poznani.
Jestem raczej naturalna. Jestem sobą. Jestem miła, sympatyczna, zainteresowana pasjami moich partnerów, wesoła. Zawsze są zapatrzeni jak w obrazek, a potem nagle im przechodzi albo pojawia się jakaś ich byla ( o której istnieniu nic nie wiedziałam) czy inna kobieta i wybierają ją.
Tymi od "byłych" się zupełnie nie przejmuj. Widocznie trafiasz na facetów, którzy jeszcze nie przeboleli i jak tylko one dają zielone światło, to lecą z powrotem.
Co do pozostałych... nie wiem. To jest takie gdybanie. Może za wcześnie dajesz im wszystko, czego by chcieli? Może czytają w Tobie jak w otwartej księdze, a ta nowa jest załóżmy bardziej tajemnicza, fascynuje? Cholera wie, jeśli naprawdę jesteś zrównoważoną dziewczyną, tzn. nie osaczasz, nie galopujesz ze związkiem itd.
Może za bardzo analizujesz tę sytuację i przez to nabawilas się kompleksów oraz urazów? To z kolei sprawiać może że w kontaktach z facetami jesteś troszkę sztuczna i tracasz drsperatka. Oni wyczuwaja coś nie naturalnego w tobie i potem robią uniki. Nie bój się tego że nikogo dla siebie nie poznasz bo po pierwsze jest to niemożliwe a po drugie świat też przez to się nie xawali.
Kiedyś xjawi się ten twój i ulozysz sobie swoje życie osobiste.
A ja myśle, że nie trafiłaś na tego swojego i zupełnie zbytecznie się tym przejmujesz. Nie nadszedł jeszcze twój czas. ![]()