Tak mi się widzi, że coś takiego mi się przytrafiło i załapałam zimową deprechę. Jestem ogólnie rozdrażniona od trzech tygodni, jem na potęgę czekoladę ( co powoduje z jednej strony poprawę nastroju na moment, a z drugiej wyrzuty sumienia ) , taka jakaś jestem rozlała i do niczego. Przychodzę z pracy ciemno, wychodzę do pracy ciemno. Jakaś masakra. A ja tak kocham lato i słońce. Jak przedwczoraj zaświeciło na chwilkę tylko słońce to już poczułam taką większą energię do wszystkiego. Ale jak pomyślę, że przed nami grudzień, styczeń i luty tych ciemności to mnie coś bierze. Co ja mam zrobić żeby wyrwać się z tej zimowej depresji ? Jak dotrwać do wiosny ? Tylko nie doradzajcie mi jedzenia czekolady
I tak już za dużo ważę ![]()
Podobne tematy
Zafunduj sobie może jakiś masaż? Pogoda ma na mnie wielki wpływ. Podobnie jak Ty, w pochmurne dni jestem smutna i nic mi się nie chce robić. Jako fanka masaży tajskich polecam Ci masaż stemplami ziołowymi: leżę sobie wygodnie, nic nie robię, czasem podsypiam - takie masaże działają na mnie bardzo relaksująco. Stemple to kompozycja odpowiednich ziół, przypraw i olejków, które skutecznie rozluźniają i działają antydepresyjnie. Mogę Ci zagwarantować, że wyjdziesz z takiego masażu tak zrelaksowana, ze nawet pochmurna pogoda nie popsuje Ci nastroju. Często korzystam z salonu na Łuckiej w Warszawie, jest w Śródmieściu, gdzie pracuję, więc nawet w przerwie na lunch mogę wyskoczyć na masażyk:-)))
Masaż fajny pomysł tylko pewnie droga przyjemność?;>
Hmm, znam ten stan, też mi ciężko ostatnio, płaczę z byle powodu, nic mi się nie chce, nie mam energii ciąge jestem apatyczna i ospała i jakby nieobecna duchem...
Myślę że faktycznie na nasz nastrój ma wpływ zima i brak słonca, jego energii, śpiewu ptaków...
Idlatego tęsknie do wiosny jak cholera
Pozdrawiam was dziewczyny , jeśli będziecie miał ochotę porozmawiać to piszcie, omze wam i mnie poprawi sie nastrój , buziaki
Dziewczyny, powiem Wam, jak ratuje sobie nastrój w takich dniach.
Na mnie bardzo dobrze działa promieniowanie słoneczne, jak chyba na wszystkich.
Gdy mam trudniejszy nastrój, po prostu ide do solarium. I wcale nie chodzi o opaleniznę!!
Po wyjśćiu czuje sie o wiele lepiej!
Już tyle się nasłuchałam o tym solarium złego, że wolę nie ryzykować. Ale to fakt nic tak nie poprawia nastroju jak słońce. Tylko solarium- choć nigdy nie byłam (!!) to chyba oczy ma się zamknięte podczas takiego opalania? Czy się jakoś ciepło robi to nie wiem
A sposób bez wychodzenia z domu?
Myslę, że nie należy tutaj mówić o depresji, która jest poważna chorobą, ale o sezonowym obniżeniu nastroju. Spowodowane ono jest mniejsza ilością światła. W leczeniu takich stanów wykorzystuje sie wiec światłoterapię, polegająca na podawaniu dużych dawek światła.
Już tyle się nasłuchałam o tym solarium złego, że wolę nie ryzykować.
Bez przesady!! Nikt Ci nie każe wysiadywać w solarium. Możesz wysmarować sie filtrem. Szkodzi tym, którzy przesadzają, podobnie zreszta jak słońce.
Tylko solarium- choć nigdy nie byłam (!!) to chyba oczy ma się zamknięte podczas takiego opalania?
A jakie to ma znaczenie??
Czy się jakoś ciepło robi to nie wiem
Robi się, ale nie o to ciepło chodzi, ale o swiatło.
A bez wychodzenia z domu??
Sex!:))
Jasne że nikt mi nie każe wysiadywać, ale chodzi właśnie o to, że szkodzi tym co długo przesiadują. Mam znajomą która tak jak ja zarzekała się, że nie pójdzie a jak już raz spróbowała tak teraz bez tego sobie życia nie wyobraża, dlatego mam co do tego obawy.
Sposób bez wychodzenia z domu bardzo mi się podoba.
Nie ma jak dobra muzyka i porządki w domowych szafach, i pożytecznie, i przyjemnie
Popieram, że najlepszym lekarstwem na "zimową depresję" jest słońce!! Dziś był chyba pierwszy dzień w tym roku, kiedy było aż tak słonecznie. Miałam dobry humor, gdy tylko otworzyłam oczy... chociaż była 7 rano... ale świeciło takie piękne słońce, że nic innego się nie liczyło:) Chciałabym jeszcze tylko, żeby było już ciepło, chociaż troszeczkę!
A co się tyczy depresji, mi bardzo pomaga otaczanie się "słonecznymi kolorami", np. zmiana tapety na pulpicie komputera (przed którym spędzam i tak za dużo czasu) i dobrze oświetlone pomieszczenia.
wiecie chyba każdego od czasu do czasu dopada jakaś taka zimowa chandra i depresja. Nie można się przed tym ustrzec niestety. Można tylko szukać sposobów na to, żeby jakoś sobie z tym problemem poradzić. Ja np jak mam gorszy dzień, to lubię sobie pójść na siłownię albo na fitness, bo ćwiczenia fizyczne bardzo poprawiają mi humor i dodają mnóstwa energii.
Dobrze na nastrój działa solarium, no ale niszczy skórę. Coś za coś ![]()
I zakochanie się - to zawsze pomaga ![]()
O tak, to na pewno. Ja już jestem zakochana naście dobrych lat ale czasem muszę się dodatkowo wspomóc heh Pije od niedawna żeń-szeń - początkowo miał mi dodać energii ale teraz zauważam, że uodparnia na stres i poprawia nastrój. Po pracy mam chęć jeszcze coś ugotować, zrobić coś dla siebie - bo wcześniej było na prawdę ciężko.
Znam doskonale ten stan.To jest chyba najgorszy okres w całym roku.Jakby było tego mało- tutaj dochodzi jeszcze przesilenie wiosenne.Dlatego trzeba jakoś przeczekac ten okres- i ja zapisałam sie na kurs tańca ![]()
A na mnie jakoś przesilenie nie działa... w ogóle takie przesilenie czym może być spowodowane?