netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czekac... czy olac?

7 odpowiedzi2 608 wyświetleńzałożony przez Szczesliwszaodjutra, 12.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czekac... czy olac?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Czekac... czy olac?

Witam, moja historia jest niestety bardzo skomplikowana. Otoz poznalam mezczyzne. Jest w trakcie rozwodu. Ja juz tez. Na poczatku tylko pisalismy ale on domagal sie spotkania, w koncu uleglam i zgodzilam sie. Ale balam sie tego bo czulam chemie miedzy nami i od razu wiedzialam jak to sie skonczy.. Spotkalismy sie kilka razy i rozmawialismy, pozniej on zaproponowal kawe a ja sie zgodzilam wiec zabral mnie do siebie i tak jak to czulam na kawie sie nie skonczylo. Potem spotkalismy soe jeszcze kilka razy i zawsze konczylo sie tak samo.. Bylo cudownie, ostatnim razem jak bylam u niego duuzo rozmawialismy. Ciagle wysylal mi calusy, serduszka, byl czuly. Ale od pewnego czasu jakos sie wycofal. Zmienil sie bardzo. W koncu nie wytrzymalam i napisalam mu maila o tym co czuje. On na to odp ze jest w szpitalu po operacji, ze chce ze mna utrzymywac kontakt i ze chce zwolnic tempo, chce zeby to wszystko rozwijalo sie powoli. I od tego czasu cisza.. Juz 10 dni. Ja nie zawracam mu glowy bo znam swoja wartosc i nie bede sie plaszczyc przed zadnym facetem, wiem ze jesli mu bedzie zalezalo to sie odezwie, ale bardzo cierpie bo zaangazowalam sie w ta znajomosc bardziej niz bym chciala. Ciagle patrze na tel czy sie aby nie odezwal. Ciagle o nim mysle i nie moge go sobie wybic z glowy. I nie wiem czy mam jeszcze czekac az sie odezwie czy sobie odpuscic ta znajomosc? Dodam ze w zadnym wypadku nie czuje sie wykorzystana bo wiedzialam od poczatku ze nasza znajomosc tak sie rozwinie i chcialam tego w tym samym stopniu co on. Dzieki niemu dostalam kopa i w koncu zdobylam sie na odwage by ruszyc z rozwodem. Dzieki niemu znowu poczulam sie pozadana i piekna. I nie chce by tak sie to skonczylo, bo wiem ze moglibysmy byc razem szczesliwi..

2 Ostatnio edytowany przez emmy85 (2015-09-12 11:17:56)

Odp: Czekac... czy olac?

no cóż... ja bym jeszcze poczekała... nic nie pisząc, dała bym mu czas... ale z drugiej strony 10 dni to chyba długo... może daj sobie - a raczej jemu - jeszcze tydzień, a potem staraj się zapomnieć...
fajnie, że facet pomógł Ci w tych trudnych chwilach i na nowo dostrzegasz w sobie kobietę - wykorzystaj to wink - tego kwiatu jest pół światu wink ciesz się wolnością i niezależnością...
może to nie najlepszy pomysł, by z jednego długiego związku pakować się od razu w następny i facet ma rację ze zwolnieniem tempa?

3

Odp: Czekac... czy olac?

Facet najprawdopodobniej przestraszył się, że chcesz od niego związku i się zdystansował. 

Przeczytałem twój wpis w innym dziale, opisujący obecne małżeństwo. Przerażające. Najważniejsze jest, że dzięki temu facetowi odzyskałaś jakiś elementarny szacunek do samej siebie i w końcu wniosłaś o rozwód. To jest teraz najważniejsze - żebyś stworzyła normalne warunki rozwoju swoich dzieci, bez awantur i bicia. A ten facet? Potraktuj go jako kogoś bardzo pomocnego, kogo los zesłał w tej konkretnej, ważnej dla ciebie, chwili. Ja bym w każdym razie żadnych planów z nim nie wiązał. Możecie się spotykać bez zobowiązań, żeby się nawzajem emocjonalnie wspierać ale jak będziesz naciskać na jakieś deklaracje, to facet się zmyje. Pozdrawiam i życzę dużo siły i powodzenia!

4

Odp: Czekac... czy olac?

ja też bym jeszcze poczekała, tak jak piszesz nie ma co się narzucać, znasz swoją wartość, on wie jakie masz uczucia do niego i jeśli będzie chcial sam sie odezwie aby kontynuować tę relację. Wiem, że jest ciężko i chcesz aby cos sie wydarzyło ale jeśli on nic nie robi w tym kierunku to chyba nie ma sensu abyś Ty pisała, dzwonila czy ogólnie sie znowu odezwala. nikogo do uczuć nie zmusimy.

a popatrz na to z tej strony. może tak wlasnie miało być. Miałaś poznać kogoś dzieki komu poczujesz sie znowu atrakcyjna i odnajdziesz sibie, oraz dzięki temu bedziesz mogła ruszyć z wlanym życiem do przodu i zdobyć sie na odwagę aby zakonczyć związek który Ci nie slużył? czasem poznajemy ludzi na swojej drodze którzy nam w czymś mają pomóc, pomoc coś zrozumieć. nawet jeśli ta relacja się kończy to dała nam ona lekcje, a nawet pomogła coś przetrwać czy zdecydować o czymś ważnym.

5

Odp: Czekac... czy olac?

Pewnie klasyk. Bylaś mu potrzebna kiedy przezywal trudne chwile, teraz sobie poradzil, zdystansowal sie wiec do Ciebie, moze poczul sie wolny i nie chce tracic tego odczucia?

6

Odp: Czekac... czy olac?

Tez mi sie tak wydaje. Przestraszyl sie ze to sie zbyt szybko rozwija i sie wycofal. Ale nie rozumiem po co mi mowil ze sie zakochal we mnie i ze chcialby zeby z tego wyszlo cos wiecej. Ja rozumiem ze jest w szpitalu po ciezkiej operacji ale niepokoi mnie ta cisza. Ma przeciez czas, pewnie duzo rozmysla, ja nie oczekuje, ze bedziemy razem juz, teraz, zaraz.. Bo oboje mamy teraz inne sprawy, ale moze kiedys cos by sie rozwinelo. Ale ja sie pierwsza nie odezwe. Nie bede netretna i nie bede sie ponizac. Czekam na jego ruch choc to czekanie jest dla mnie ciezkie i bolesne bo nie wiem czy mam jeszcze na co czekac . Jesli nie trudno. Tak jak piszesz potraktuje to jako cos co pomoglo mi podjac trudna decyzje i wlasciwie juz tak to traktuje bo to mimo tego bolu ktory teraz odczuwam jest (byl?) piekny epizod w moim zyciu, tylko w glebi serca czekam jeszcze.. moze sie odezwie..

7

Odp: Czekac... czy olac?

Szczęsliwszaodjutra  Jesteś niecierpliwa ,trzeba być bardziej cierpliwą i starać się zrozumieć inną osobę bo inaczej ty możesz być pierwsza olana

8

Odp: Czekac... czy olac?
Tęczowa pani napisał/a:

Szczęsliwszaodjutra  Jesteś niecierpliwa ,trzeba być bardziej cierpliwą i starać się zrozumieć inną osobę bo inaczej ty możesz być pierwsza olana

Jestem cierpliwa.. Nie przymuszam go do niczego. Milcze. Zycie skorygowalo moje spojrzenie na milosc. Jego zreszta tez. Dlatego dokladnie wiem czego mam szukac w mezczyznie. A czego unikac. I przede wszystkim nigdy nie bede sie spieszyla z podejmowaniem waznych decyzji. Daje mu wolna reke. Niech robi co chce bo do milosci nie da sie nikogo zmusic. Czuje sie atrakcyjna kobieta i jesli nie ten to bedzie inny. Tego kwiatu pol swiatu. A ja najpierw musze zalatwic sprawy z moim jm. Oby jak najszybciej bo patrzec nie moge. Zalozylam ten watek wlasciwie chyba tylko po to zeby wyrzucic z siebie swoj bol bo od tej ciszy juz wariuje. A nie chce sie narzucac jemu. Bo jesli bedzie mu zalezalo to sam sie odezwie a jesli nie to do widzenia. Przeboleje ta strate jakos

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czekac... czy olac?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026