czy on to zostawi łudzic sie czy olac ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Witam.  Mam pewien problem ostatnio przestalismy sie dogadywac z chlopakiem siega czesto po amfetamine . spakowalam sie i poszlam do rodzicow on zapewnia mnie ze nie bedzie bral ze postara sie ograniczyc to a ja jednak wymagam zeby to zostawil calkiem oprocz tego czesto sobie popala marichuane a ja nie wiem jak mam w tym mu pomoc mowi ze nie potrzebuje terapii zadnej jednak uwazam ze powinien pojsc . Wczoraj wieczorem spotkalismy sie i chcialam sprawdzic jego reakcje i zapytalam go czy chce sobie wziac cos bo mam to bylo specjalnie a on mi na to ze jesli nie bede miala nic przeciwko to wezmie.... Wiec jesli namawiac go beda kokedzy to raczej wkoncu itak chyba wezmie . zawsze byla jakas wymowka ze to jeden drugi kolega poczestowal i tak poszlo .... Ja chcialabym zalozyc rodzine lecz obawiam sie co do tego wszystkiego . mam 27 lat a on 24 nie wiem czy to tez taka kwestia wieku ze moze zbyt duzo wymagam od niego . jednak w tej sprawie nie ufam mu . nie chce ciagle go sprawdzac zagladac w oczy robic testow czy jest wszystko ok . co zrobic ???

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Oj,oj,oj...
Nie jesteś od niego dużo starsza ale pamiętaj że to właśnie kobiety dojrzewają szybciej. On na pewno przy swoich upodobaniach do używek pewnie nawet nie myśli o dzieciach, nie mówię że wcale bo może przy nie jednej rozmowie zapewniał że chciałby mieć dzieci.
Twardy narkotyk ciężko odstawić, nie powinnaś go też podpuszczać tylko dać mu twardo do zrozumienia " albo jesteś ze mną i rzucasz albo bierz dalej i martw się sam o siebie" pokaż mu że nie podoba Ci się to co robi i że nie będziesz tego tolerować.
Faceci nie lubią kiedy stawia się im ultimatum dlatego powinnaś zrobić to delikatnie, jeśli on twierdzi że nie potrzebuje terapii zaproponuj mi żeby zrobił to dla Ciebie bo jeśli mu zależy to powinien ruszyć głową...
Czy on w ogóle zareagował na Twoją wyprowadzkę ? jakoś to nim wstrząsnęło ?

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Wiem , że nie powinnam podpuszczac jednak chciałam tylko sprawdzić reakcję i myslalam , że bedzie inna , że powie nie nie chce , ale się trochę pomyliłam . A co do mojej wyprowadzki i jego zachowań to powiem szczeże , że spodziewałam się że przyjedzue po mnie , że bedzie chciał żebym z nim wracała , a tutaj Zonk zadzwonił zapytał tylko czy wrócę . Tego samego wieczoru przyszedł do niego podobno kolega i siedzieli i grali sobie w xboxa . Płakał trochę przez telefon , ale myślałam że bardziej pokaże to że zależy mu ... Nie wiem co mam o tym myśleć . Dla niego zostawiłam 3 letni związek , a tu co ? Spadłam poprostu z deszczu pod rynne . Kilka dni podobno nie bierze , ale jak już miał mysli jak zaproponowalam specjalnie to myślę że jednak nie będzie w stanie zostawić tego . Pytałam go czy jakby miał wybrać marihuanę czy mnie to się zastanawiał... Obawiam się trichę przyszłości jeśli pokazałoby się dziecko to co ...

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?
niezdecydowana27 napisał/a:

Witam.  Mam pewien problem ostatnio przestalismy sie dogadywac z chlopakiem siega czesto po amfetamine . spakowalam sie i poszlam do rodzicow on zapewnia mnie ze nie bedzie bral ze postara sie ograniczyc to a ja jednak wymagam zeby to zostawil calkiem oprocz tego czesto sobie popala marichuane a ja nie wiem jak mam w tym mu pomoc mowi ze nie potrzebuje terapii zadnej jednak uwazam ze powinien pojsc . Wczoraj wieczorem spotkalismy sie i chcialam sprawdzic jego reakcje i zapytalam go czy chce sobie wziac cos bo mam to bylo specjalnie a on mi na to ze jesli nie bede miala nic przeciwko to wezmie.... Wiec jesli namawiac go beda kokedzy to raczej wkoncu itak chyba wezmie . zawsze byla jakas wymowka ze to jeden drugi kolega poczestowal i tak poszlo .... Ja chcialabym zalozyc rodzine lecz obawiam sie co do tego wszystkiego . mam 27 lat a on 24 nie wiem czy to tez taka kwestia wieku ze moze zbyt duzo wymagam od niego . jednak w tej sprawie nie ufam mu . nie chce ciagle go sprawdzac zagladac w oczy robic testow czy jest wszystko ok . co zrobic ???

Narkoman to juz nie czlowiek. Dla niego przede wszystkim liczy sie branie. Nastepuja tez zmiany w mozgu. Myslenie o zyciu z kims takim swiadczy o wielkiej niedojrzalosci. Bylo tu kilka tematow, w ktorych dziewczyny opisywaly takie zwiazki. W zadnym nie dzialo sie dobrze. Nie rozumiem Twojego podejscia. Dla mnie wziecie raz to bylby juz wyznacznik ze z kims takim nie chcialbym utrzymywac nawet znajomosci. Moze dzis uwaza sie narkotyki za nieszkodliwe? Ale ich dzialanie chemiczne sie nie zmienilo. Takie jakie bylo kiedys, takie jest i teraz.

"ze moze zbyt duzo wymagam od niego " - no tak, wymagac zeby nie pil, zeby nie bral narkotykow to za duzo?

Jestes tragicznie uzalezniona od tego falszywego myslenia.

Veritas in omnem partem sui eadem est

5

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

maniek pojechał ostrzej z tematem ale niestety ja podzielam jego myśl przewodnią " on sie nie zmieni "
Opowiem Ci to troszkę na moim przykładzie:
Kiedyś również spotykałam się z kimś kto był uzależniony od marihuany,  wtedy byłam młoda i nie zdawałam sobie sprawy z tego co się do końca dzieje, otóż przez pryzmat czasu spoglądając na ten związek widzę że on mnie nie szanował, że to było dla niego ważniejsze. 
Kiedy palił potrafił nie odbierać telefonu przez cały dzień i noc, tylko koledzy i trawka.
Kiedy wszystko z niego schodziło nagle uświadamiał sobie że jestem dla niego dobra i jestem na każde jego zawołanie, dzwonił i przepraszał a ja mu wybaczałam.
Błędne kółko toczyło się przez 6 miesięcy aż w końcu postanowiłam zakończyć wszystko definitywnie, wtedy oczy mu się otworzyły i nie dawał spokoju obiecywał że się zmieni ale wiedziałam że w jego wykonaniu to tylko puste słowa. Z czasem się okazało że miałam racje i byłam dumna z siebie że okazałam się mądrą i szanującą się kobietą.
Było troszkę ciężko ale opłaciło się bo od 3 lat jestem w szczęśliwym związku z kimś inny

Zastanów się nad tym czy on jest na pewno odpowiednim facetem by zostać ojcem Twoich dzieci, i czy Ty jako kobieta zasługujesz z jego strony na takie traktowanie ?
Szanuj się, na nim świat się nie kończy wink

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

No dziś przeprowadziłam z nim rozmowę i powiedział mi tak : że jest w stanie zrezygnować z amfetaminy , ale palić będzie , że może ograniczyć na czas starania się o dziecko no i jakby się pojawiło to też tylko czasem w jakis weekend lub coś ...  To jest jakieś chore , bo ja jakoś potrafię żyć bez tego , powiedziałam jak on to sobie wyobraża że ja będę siedziec w domu z dzieckiem a on z kolegami będzie latał sobie jarał? Czy jesteś w stanie całkiem zrezygnować dla mnie z narkotyków ? No przecież marihuana to nie narkotyk.... Taka odpowiedz była

7

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Marihuana to zdecydowanie narkotyk...
Albo ja jestem jakaś zacofana. To jest ciężka sytuacja bo widać że Tobie zależy na nim ale on ewidentnie nie chce rezygnować z przyjemności i nawet nie widzi że chyba już nie może bez tego funkcjonować skoro nie może odstawić na dobre. Jeśli chcesz naprawdę założyć z nim rodzine to upewnij się czy on zdaje sobie sprawę o tym że to wielka odpowiedzialność...
Swoimi słowami po waszej dzisiejszej rozmowie on chyba chciał ci delikatnie powiedzieć że nie ma zamiaru tego rzucić cokolwiek by się nie stało.
Wiem że może oczekiwałaś bardziej optymistycznych odpowiedzi na tym forum ale każdego tutaj sprowadza jego własna historia i wiele kobiet tutaj obecnych miała podobny problem do Ciebie.
Mam nadzieje że nie będziesz przez niego cierpiała...

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Tak zależy mi , ale jesli to ma wygladac tak ze mi tylko ma zalezec to ja chyba podziękuję ... Bo nie chcę sama się o to starać bo tak to nie wyjdzie . za dużo razy prosiłam o zmianę . A jeszcze dziś do mnie powiedział tak : każdy robi to co lubi więc dlaczego mam rezygnować z przyjemności ... Lubisz palić papierosy ? A ja na to tak , ale nie muszę tego robić jeśli chcę to zapalę a jeśli nie to nie . nie jest to moim nałogiem i potrafię nie palić ... A zresztą co to za porownanie... Wiem ze papierosy to tez jakis tam nałóg , ale nie w moim przypadku bo czasami mozna do towarzystwa sobie zapalic bo to papieros a nie marihuana codzienna

9

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Oj, Romeo kombinuje na wszystkie sposoby zebys odpusciła temat, papieros to nie narkotyk, to nie zmienia umysłu człowieka... jeśli ktoś lubi myć zęby to też trzeba to traktować jako uzależnienie ? Chyba juz brakuje mu argumentów na swoja obone.
Dobrze mówisz, nie tylko Ty powinnaś się starać w tym związku.. Jesteście juz na etapie starania się o dziecko ?

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Etap starania sie o dziecko : hmm jak to nazwac wspolzycie bez zabezpieczenia to nie tylko potrzebne w tej sytuacji poniewaz ja mam nadczynnosc tarczycy i tu moze byc troche problem ale dbam o to i jestem pod stala kontrola lekarzy , a on mowi mi tak chcialbym zaczac starac sie o dziecko ale dopiero pozna jesienia ... Bo chcialbym skonczyc studia na spokojnie dodam do tego ze wzial sobie rok urlopu dziekanskiego nie wiem zupelnie po co bo tak w przyszlym roku mialby juz koniec , ale no coz . on chyba nie rozumie tego ze ja mam 27 lat i dla mnie to juz czas najwyzszy zeby miec rodzine a nie dopiero probowac ja zakladac z takim podejsciem i przekladaniem wszystkiego to ja cale zycie bede czekala az ktos zrealizuje swoje plany a pozniej ja dopiero ... Jakis czas temu powiedzial mi ze on jeszcze nie jest gotowy na bycie ojcem i wgl a po dwoch tygodniach nagle zmiana i juz jest gotowy ? He nie wierze w to ani troche . czlowiek nie dorasta z dnia na dzien do takiej odpowiedzialnosci chyba ze jest przypadek taki ze wpadna i wtedy no juz musi zaczac myslec inaczej ... Nie wiem co mam o tym myslec . powoli zaczne chyba odpuszczac bo zostawilam dla niego wszystko mialam mieszkanie faceta bez nalogow a poszlam na wysoka wode , troche mi sie nalezalo ale nie myslalam ze okaze sie tak nie dorosly , a zgrywal takiego doroslego , tylko do czego do jarania i wciagania ...

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Haha a teraz wlasnie uslyszalam ze marihuana to nie narkotyk . slucham ze co ? No tak to jest naturalne ... O matko nie chyba spadne z krzesla no glupszych wypowiedzi nie slyszalam ....

12

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Nie męcz się z nim... on nie jest chyba dobrym facetem, jeśli ty masz nadczynność tarczycy to on chyba powinie zdawać sobie sprawą z tego ze jego nałogi osłabiają plemniki. Czasem doceniamy to co tracimy po czasie hmm zostawiłaś poprzedni związek dla niego tak ?
Z tego co piszesz to on nie zasługuje na Ciebie, może jeszcze znajdziesz kogoś kto będzie podzielał Twoje zdanie i dążył z Tobą do wspólnego celu a nie tylko patrzył na swoje szczęście i potrzeby.
Związek to nie tylko sex i wspólne spędzanie czasu, to tęż wspieranie drugiej osoby, dążenie do wspólnego spełnienia w życiu, deklaracje pogłębiające więź z partnerem....
Myślę że on chyba nawet nie ogarnia tego pojęcia...:(

13

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Co do marihuany - niby to roślina ale zawiera THC które powoduje trwałe zmiany psychiczne gdy przyjmowana jest regularnie i w większych ilościach, istnieje coś takiego jak marihuana lecznicza przyjmowana przez osoby chore które naprawde tego potrzebują na zniwelowanie silnego bólu bez zawartości THC. Więc myślę że to spora różnica...
Zawsze można przecież zjeść muchomora, przecież rośnie w lesie... sama natura

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Jesli chodzi o lecznicza marihuane to popieram jesli pomaga w chorobach . ale jego to napewno nie jest lecznicza bo jeszcze bardziej pograza swoj mozg .... Dzien zaczyna od lufki ... A tam juz brak mi slow powoli , ludzilam sie ze jednak moze da rade przejzy na oczy ale jak slucham takich wypowiedzi jakie on mi daje na ten temat to poprostu rece opadaja ... I jak tu zakladac rodzine skoro widac ze zero zaangazowania tylko ucieczka w jakies bezsensowne odpowiedzi . .. Dziekuje Bardzo Natalii za wypowiedzi ktore mi pomagaja

15

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Nie ma za co i polecam się na przyszłość. Mam nadzieję że albo on zmądrzeje albo Ty ułożysz sobie życie z kimś lepszym smile
Trzymaj się smile Daj znać później co z tego wyniknie
Trzymam kciuki!

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

http://m.fakt.pl/wydarzenia/polska,fbfgx

Wlasnie przeslalam mu to do poczytania . a on mi na to jarasz sie tym ze cos takiego przeczytalas i teraz co mam wszystko odstawic ? Tak masz odstawic.  Dobrze zrobie to . A po chwili moge zapali ? Ku..a tempak ze tak powiem jaja sobie robi chyba z wszystkiego

17

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Napisali tam wszystko jak na dłoni, Ty wysyłając mu do dajesz mu do zrozumienia, że się martwisz i wciąż myślisz o założeniu rodziny a przede wszystkim o tym żeby rzucił a on się pyta czy może zapalić ?!!
Brak słów, przepraszam Cię ale on nie jest normalny. Dla mnie jego pytanie po przeczytanym wcześniej artykule byłoby jak liść w twarz.
Jest chyba pozbawiony wszelkiej subtelności i rozumu hmm
Ja bym nie wytrzymała, podziwiam Cię za wytrwałość smile

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

No i wlasnie sluchajac tego pytania tak sie poczulam jakbym dostala w twarz ja nie rozumiem to jest nie pojete gorzej niz z dzieckiem . Z tym ze malemu dziecku mozna wybaczyc jak mowi sie Nie a ono robi swoje bo jest ciekawe wszystkiego bo poznaje swiat . Ale skoro mowi sie to doroslemu jak sie podaje za takiego mezczyznie , a on dalej swoje to cos tu jest nie zrozumiale .... Wiec nie bede glupia bo tak mina moje lata mlodosci na chodzeniu , szpiegowaniu czy czegos nie wzial ... Nie mam czasu i ochoty tego robic ... Nooo a moja cierpliwosc wlasnie sie skonczyla w tym momencie dosyc w zyciu przeszlam zeby dalej sie zadreczac ....tylko najbardziej denerwujace jest dla mnie to ze ja do cholery jasnej zostawilam wszystko dla niego zrezygnowalam z mieszkania z wszystkiego ....

19

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Jestes uwiklana w zwiazek z klasycznym nalogowcem.Albo sie z tym godzisz i jestes w tym ukladzie jako osoba wspoluzalezniona-czyli wszystko kreci sie wokol jego nalogu,zero dbania o siebie,ciagly stres:"wzial dzisiaj,nie wzial".Albo stawiasz mu ultimatum-idzisz na odwyk albo sie zegnamy.Za nic w swiecie nie wciagaj sie w jego obietnice-"nie pojde na odwyk,i ale obiecuje,ze nie bede bral".To jest chwyt kazdego nalogowca.Absolutnie nie wierz mu w zadne slowo.Pamietaj,ze bedac z taka osoba nie Ty jestes dla niego najwazniejsza,ale jego nalog.Pzdr.

20

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Kochana nie zostaje chyba nic innego jak wygarnąć mu wszystkie Twoje żale odwrócić się na pięcie i zamknąć ten rozdział. Może jak dostanie taki zimny prysznic w końcu zobaczy co stracił na własne życzenie, zacznij traktować go jak powietrze, skoro on nie ma szacunku do Ciebie, Ty odpłacaj mu tym samym.
Nie będziesz z nim szczęśliwa. Wydaje mi się że on nigdy nie skończy z tym samodzielnie, Ismena ma racje, nie idąc na odwyk on nic z tym nie zrobi.
Masz jeszcze czas na ułożenie sobie życia z kimś kto będzie tego wart, podejmij odpowiednią decyzje zanim będzie za późno...

21

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?
maniek_z_maniek napisał/a:

Dla mnie wziecie raz to bylby juz wyznacznik ze z kims takim nie chcialbym utrzymywac nawet znajomosci.

"ze moze zbyt duzo wymagam od niego " - no tak, wymagac zeby nie pil, zeby nie bral narkotykow to za duzo?

Jestes tragicznie uzalezniona od tego falszywego myslenia.

Nic dodać, nic ująć.
Znałam kiedyś gościa, który miał 36 (!) lat. PRzez chwilę łudziłam się, że może przestanie brać - dla mnie. Ale tylko przez chwilę. A potem go kopnęłam w dupę. Może moją decyzję ułatwił fakt, że gość wprost powiedział, że lubi brać narkotyki. Ja się zaczęłam zastanawiać: jak mam kogoś takiego przedstawić znajomym, rodzicom? Jak mamy gdzieś razem wyjść - ja trzeźwiutka jak niemowlę, a on naćpany? Ja miałabym się martwić o powrót w nocy do domu? A co jak coś by się stało? To ja miałabym jego bronić? A jakby przyszła policja - robią przecież takie wyrywkowe kontrole, czasem nawet na stacjach metra stoją z psami - i coś by przy nim znaleźli? Co jak aresztowaliby mnie razem z nim? Nie potrzeba mi było takich rozrywek. I Tobie też nie trzeba. Zadaj sobie te same pytania, które ja sobie zadałam. Jak cię to nie przeraża, to się wiąż z ćpunem.

22

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Facet który Ćpa to margines społeczny..

Nigdy bym się z kimś takim nie związała. Masz 27 lat, i marnujesz swoje życie żeby życ z nieudacznikami życiowymi.

Otwórz oczy !

Dobro zawsze wraca :-)

23

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Na pewno nie licz na to, że facet się zmieni. Narkotyki to nie jest byle co, nie można tego rzucić z dnia na dzień, a tak jak ktoś napisał w pewnym momencie zaczynają rządzić całym życiem człowieka i odbierają mu kontrolę. Myślę, że świadomie pakowanie się w takie bagno nie jest dobrym pomysłem, nigdy nie rozumiałam kobiet, które chcą żyć z alkoholikami czy narkomanami? chyba mają jakiś kompleks wybawicielki czy coś? Dziewczyno, nie zmienisz go. Jeśli koleś się nie odtruje i nie wyleczy, to odpuść sobie tę znajomość. Nie chcę być okrutna, ale widać, że narkotyki są dla niego ważniejsze niż ty? Moja przyjaciółka miała podobny problem i również nie rozumiałam, co trzyma ją przy narkomanie. Dopiero po wypadku otrzeźwiał i wylądował na detoksie w Fenixie, a tam już mu nalali oleju do głowy, poszedł potem na długą terapię i po wielu wzlotach i upadkach przestał ćpać. Ale po co czekać az stanie się coś złego?!

24

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Mam podobny problem... Z tym że my jesteśmy ze sobą pol roku nie mieszkamy razem ale oprócz tego gowna wszystko nam się układa w moim przypadku on twierdzi że to lubi i że jak się wyszaleje to skończy z tym ale kiedy ma to nastąpić jak on ma 30 lat twierdzi że za rok ale dla mnie to bez sensu chce to koncze z tym raz na zawsze a nie jakieś głupie granice. Zresztą u niego to też kwestia otoczenia... Nie wiem jak go przekonać żeby wkoncu przestał hmm

25

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?
maniek_z_maniek napisał/a:

Narkoman to juz nie czlowiek. Dla niego przede wszystkim liczy sie branie. Nastepuja tez zmiany w mozgu. Myslenie o zyciu z kims takim swiadczy o wielkiej niedojrzalosci. Bylo tu kilka tematow, w ktorych dziewczyny opisywaly takie zwiazki. W zadnym nie dzialo sie dobrze. Nie rozumiem Twojego podejscia. Dla mnie wziecie raz to bylby juz wyznacznik ze z kims takim nie chcialbym utrzymywac nawet znajomosci.

Nie ma jak to się wypowiadać o czymś, o czym nie ma się pojęcia. Przede wszystkim amfetamina zaliczana jest do tzw. miękkich narkotyków, które wcale lub prawie wcale nie uzależniają fizycznie, a psychicznie dość wolno. Jednorazowe czy sporadyczne zażywanie nie czyni nikogo narkomanem, tak jak wypicie piwa nie robi alkoholika.

Natomiast częste branie oczywiście prowadzi do uzależnienia psychicznego i jak w przypadku każdego uzależnienia od substancji zmieniających świadomość, niesie poważne skutki nie tylko dla uzależnionego, lecz i dla jego najbliższych.

W tym przypadku dogadanie się może być trudne, bo chłopak 24 lata to jeszcze smarkacz, któremu impreza w głowie, a kobieta 27 letnia to już zupełnie inna bajka.

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

A co najśmieszniejsze w tym wszystkim to podawanie powodu dlaczego sobie zażył amfetaminę : np sytuacja ostatnio się spotkaliśmy i widzę że no ewidentnie ma wzięte to wymówka taka ,, ale ja za to nie zapłaciłem ze swoich pieniędzy ,, żenada to niw chodzi o to czy zapłacił czy nie ale poprostu że wziął .... Za dwa dni wymówka ,, bo między nami jest taka sytuacja ,, a ja mówię Ahaaa to co ja mam teraz zacząć pić bo jest taka sytuacja ? A przez kogo tak się dzieje ... No przez kogo...

27

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Witam niezdecydowana27, dawno tu nie zaglądałam. Widzę jednak że nadal doskwiera Ci ten sam problem - nie masz już dość tej nie kończącego się zadręczenia "wezmie - nie wezmie" ? Na prawde mi Cię szkoda, na dłuższą metę to nie jest zdrowy związek dla Ciebie. Skoro tyle czasu z tym nic nie zrobił to naprawdę będzie Ci ciężko odzwyczaić go od starych nawyków...
Zastanów się czy warto i czy masz jeszcze na tyle dużo siły żeby brnąć  w to dalej...

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Witaj Natalii :-) . Wyprowadziłam się do rodziców mówiłam że czasami możemy się spotkać i uczestniczyć w terapii dla par jednakze po pierwszym spotkaniu uslyszalam : Juz tam ni ide wyciagnelas sprawe narkotykow wiec wiadomo bedzie ze to moja wina . No ale przeciez ja nie chcialam nic zlego na tym polega nasz problem tak ? Odpowiedzialam . przrz to sypnelo sie wszystko ... No i spotkalam go ostatnio w poniedzialek wrocil z zawodow w ktorych uczestniczyl jego brat no i poszlo raz sobie wciagnal i widzial moja mine i powiedzialam ze nie bede tego komentowac odwrocilam sie i poszlam w swoja strone . w srode sie spotkalismy chcial pogadac i co i w jakim stanie ? Noo wiadomo . ale przez co to no ja nie wiem ? No przeciez nasza sytuacja go do tego wciaga noo prosze . powiedzialam ze ma sie zastanowic nad swoim zyciem a nie obiecywac bo takich obietnic mam juz na peczki ze tak powiem z jego strony ... Jest to ciezkie bo zalezy mi na nim ale nie bede nikogo zmuszac do niczego ... Bylam tez u ginekologa i powiedzial do mnie ze jak ma byc ciaza to poprostu trzeba dzialac ... Ale jak z czlowiekiem ktory jest nie odpowiedzialny . Bede musiala brac kolejne leki bo nie jest tak wszystko kolorowe jak on sobie mysli ... Troche sie pomecze jeszcze pewnie i poplacze bo to normalne jak komus zalezy i czuje sie skrzywdzony ale dam rade musze dac rade... Zapytal czy sa jakies szanse zebysmy byli razem a nie sie czasem spotykali odpowiedzialam ze nikomu nadziei robic nie bede , zeby sie nie zdziwil jak znajde sobie kogos bez nalogow kto zechce miec normalna rodzine dom a nie to co mialalm do tej pory . Pozdrawiam Natalii

29

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Naprawdę Cie podziwiam że tyle czasu w tym siedzisz, ja już bym dawno skapitulowała. Sroko, odeszłaś, dałaś do zrozumienia że to jego wina i nie chcesz być z kimś takim a on nadal tego nie pojmuje to nie wiem czy z tego wyjdzie coś dobrego.
Skoro sprawa ciąży wygląda tak a nie inaczej może i mogła byś mieć z nim dziecko ale jak je wychować w tym związku ? Co będziesz mówić dziecku ? Tatuś nie ma czasu ? tatuś się zle czuje ? jest chory ?

Dziecko nie powinno odczuwać emocji jakie by między wami panowały w których górował by Twój żal i smutek. On chyba jeszcze nie jest dojrzałym mężczyzną skoro cały czas zachowuje się jak chłopiec...:/

Czy w Twoim życiu jest inny mężczyzna bliski Twojemu sercu ?

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Natalii podaj meila jesli mozesz :-) podejmiemy dalsza rozmowe z wiekszymi szczegolami dotyczacymi tego wszystkiego

31

Odp: czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

n.krawiec@wp.pl smile

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy on to zostawi łudzic sie czy olac ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018